Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 7 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 03 Maj 2016 10:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 Lip 2011
Posty: 46
Witam Wszystkich,

Chciałem Wam opisać swoją podróż na Kaukaz za mniej niż 40zł. Da się? Da się.

Do Gruzji chciałem już lecieć od dłuższego czasu. Widziałem sporo plenerowych zdjęć z tego kraju i naprawdę mi się spodobały, postanowiłem więc, że sprawdzę jak kraj wygląda na żywo. Ponieważ jestem w klubie Wizzair Discount Club i mam kartę Wizzair MasterCard, dlatego udało mi się zakupić bilety dla mnie oraz kolegi z którym zawsze podróżuję w bardzo dobrej cenie. Po uwzględnieniu zniżek z WDC oraz kasy uzbieranej z punktów na karcie Wizzair MC bilet Katowice-Kutaisi wyszedł mnie w obie strony 7,5zł.

Lecieliśmy w terminie 05.04-09.04.2016, plan wycieczki wyglądał następująco:

Kutaisi:
- Wodospady Gachedili
- Jaskinia Prometeusza w Tsaltubo
- Katedra Bagrati
- Klasztor Gelati
Tbilisi
Mtskheta
Stepancminda
Gori
Uplisciche

Do Kutaisi przylecieliśmy wcześnie rano 05.04. Na lotnisku jest dobry punkt informacyjny, można się zaopatrzyć w mapy oraz kupić bilety na Marszutkę do centrum Kutaisi lub Tbilisi. Pracownicy lotniska pomagają w zakupie, także szansa na to że ktoś nas zrobi w konia na cenie biletu jest bardzo mała. Na lotnisku jest także kantor, kurs jest praktycznie taki sam jak w centrum Kutaisi, także można spokojnie wymieniać walutę na lotnisku.

Kupujemy bilety na marszutkę do centum Kutaisi za 5GEL ("żelków") za osobę. Pierwsze wrażenie: kierownica po prawej stronie i dziura jak po kuli w przedniej szybie, jest FUN! Później jak się dowiedzieliśmy, Gruzini masowo ściągają używane samochody z Japonii, dlatego co drugie auto ma kierownicę po prawej stronie. Po około 20 minutach dojeżdżamy do centrum Kutaisi. Jest około 5:00, idziemy najpierw na piechotę do Katedry Bagrati:

Załącznik:
2016-04-05-05-29-35.JPG


Ponieważ była zamknięta o tak wczesnej porze, oglądamy ją tylko z zewnątrz. Następnie wracamy na rynek i bierzemy taxi do: Klasztoru Gelati, Jaskini Prometeusza w Tsaltubo oraz wodospadów Gachedili. Za wszystko płacimy 120 "żelków". Jazda gruzińską taksówką to niezapomniane przeżycie. Wyprzedzaliście kiedyś jadąc 120km/h krowę leżącą na środku asfaltowej jezdni? Nie? To spróbujcie, bo wrażenia bezcenne ;) ... Ogólnie na drogach dziki zachód, bez klaksonu nie istniejesz, no i bez "gwiazdy nie ma jazdy", kto może jeździ jakimś starym Mercedesem.

Klasztor Gelati bardzo ładny, udało nam się spotkać jakiegoś lokalnego przewodnika, który za 20 "żelków" opowiedział nam historię klasztoru:

Załącznik:
2016-04-05-06-20-46.JPG

Załącznik:
2016-04-05-06-47-04.JPG


Jaskinia Prometeusza również piękna, zwłaszcza nastrojowa gra światła, klimat w środku jest bardzo fajny:

Załącznik:
2016-04-05-08-51-05.JPG

Załącznik:
2016-04-05-09-10-50.JPG


Niestety na miejscu po przyjeździe nad wodospady Gachedili okazuje się, że kanion jest w remoncie i nic nie można zobaczyć. Szkoda, że nikt nam o tym nie powiedział w punkcie informacyjnym na lotnisku, można było zaoszczędzić sporo czasu oraz pieniędzy. Wracamy więc taryfą do Kutaisi, a następnie bierzemy marszutkę do Tbilisi za 10 "żelków" od głowy. Podróż zajmuje nam około 2,5h.

W Tbilisi śpimy w Guest House Marani, za 45 "żelków" za nocleg na 2 osoby, rezerwowaliśmy na Booking.com. Super Hostel, ze świetnym właścicielem Irakli, polecam ten Hostel, pomimo tego, że nawet lokalny taksówkach nie mógł go znaleźć ;) Na drugi dzień bierzemy marszutkę za 5 "żelków" do Mtskheta. Bardzo ładne miejsce, jednak widać że jest nastawione na turystów, trochę zalatuje komerchą:

Załącznik:
2016-04-06-10-30-09.JPG

Załącznik:
2016-04-06-10-18-53.JPG

Załącznik:
2016-04-06-10-36-55.JPG


Następnie wracamy marszutką do Tbilisi, przesiadamy się do marszutki jadącej do Stepancminda. Za 3h jazdę płacimy 10 "żelków" i tym oto sposobem za mniej niż 40zł dostajemy się na Kaukaz :lol:

Na miejscu z polecenia Irakli szukamy Hostelu Soul Kazbegi, gdzie za nocleg dla dwóch osób zapłaciliśmy 40 "żelków". Hostel bardzo czysty, świetna baza wypadowa na zwiedzanie okolicy, m.in. Cminda Sameba, gdzie weszliśmy w sumie 2 razy, raz w nocy i raz w dzień :)

Załącznik:
2016-04-06-16-35-49.jpg

Załącznik:
2016-04-06-16-34-25.jpg


Okolica jest przepiękna, ciężko to w sumie opisać, najlepiej będzie jak sami zobaczycie:

Załącznik:
2016-04-07-09-04-06.JPG

Załącznik:
2016-04-07-09-07-12.JPG

Załącznik:
2016-04-07-09-10-00.jpg

Załącznik:
2016-04-07-10-46-04.JPG

Załącznik:
2016-04-07-11-32-30.JPG

Załącznik:
2016-04-07-11-54-59.JPG

Załącznik:
2016-04-07-12-01-01.JPG

Załącznik:
2016-04-07-12-03-12.JPG


I kilka zdjęć panoramicznych:

Załącznik:
WP_20160407_11_06_33_Panorama.jpg

Załącznik:
WP_20160407_11_35_56_Panorama.jpg

Załącznik:
WP_20160407_11_56_19_Panorama.jpg

Załącznik:
WP_20160407_12_04_55_Panorama.jpg


Po południu ruszyliśmy w drogę powrotną do Tbilisi:

Załącznik:
2016-04-07-14-49-42.JPG

Załącznik:
2016-04-07-15-22-44.JPG

Załącznik:
2016-04-07-15-25-18.JPG


Panorama:

Załącznik:
WP_20160407_15_24_21_Panorama.jpg


W Tbilisi znowu spędziliśmy noc w Guest Housa Marani, a następnie na drugi dzień ruszyliśmy w drogę powrotną do Kutaisi, po drodze odwiedzając Gori oraz Uplisciche. Do obu miejscowości zawiózł nas taksówkarz za 40 "żelków", wszędzie na nas czekał, był bardzo miły i pomocny, dużo pogadaliśmy. Okazało się, że był snajperem w Gruzińskiej armii, dostał kulkę w kark, pokazywał nam miejsce po kuli, gość dostał w środek karku w sam kręgosłup, do tej pory zastanawiam się jak to możliwe, że w ogóle żyje. Po tym postrzale dwa lata leżał w śpiączce w szpitalu ale jak widać i z takiej sytuacji da się wyjść cało.

Załącznik:
2016-04-08-12-33-30.JPG

Załącznik:
WP_20160408_009.jpg


W Gori oczywiście odwiedziliśmy Muzeum Stalina, bilet wraz ze zwiedzaniem wagonu 15 "żelków". Ogólnie bez jakiś większych rewelacji ale być w Gori i nie zobaczyć Stalina, nie da rady ;)

Załącznik:
2016-04-08-09-48-31.JPG

Załącznik:
IR_2016-04-08-10-23-17.JPG


Później odwiedziliśmy Skalne Miasto, Uplisciche:

Załącznik:
2016-04-08-11-29-24.JPG

Załącznik:
2016-04-08-11-31-08.JPG

Załącznik:
2016-04-08-11-40-19.JPG


Zdjęcia panoramiczne:

Załącznik:
WP_20160408_11_43_23_Panorama.jpg

Załącznik:
WP_20160408_11_58_06_Panorama.jpg

Załącznik:
WP_20160408_12_17_24_Panorama.jpg


Po zwiedzeniu Skalnego Miasta, Snajper wysadził nas na autostradzie do Kutaisi, gdzie od razu przesiedliśmy się do marszutki do Kutaisi, koszt 10 "żelków". Po drodze na jakimś postoju udało nam się jeszcze zobaczyć jak kobieta wypieka tradycyjny gruziński Nazuki, placek drożdżowy z rodzynkami i cynamonem, przepyszny, koszt 2 "żelki".

Załącznik:
2016-04-08-14-00-26.jpg

Załącznik:
2016-04-08-14-05-58.JPG


Ostatni nocleg spędziliśmy w Kutaisi w Hostelu Best Guest House, oddalonym jakieś 600m od rynku. Właściciel zorganizował nam na 4:00 rano taksówkę na lotnisko za 20 "żelków".

Ogólnie wypad do Gruzji oceniam bardzo dobrze. Trafiła nam się piękna pogoda przez cały okres pobytu, niezależnie od miejsca. Ludzie byli bardzo mili, uczynni i gościnni, nie przytrafiła nam się ani jedna niemiła sytuacja. Ceny noclegów oraz posiłków są bardzo niskie, połączenie Wizzair'em bardzo dobre, po samej Gruzji również można jeździć tanio i szybko. Na pewno jeszcze tam wrócimy, jest jeszcze sporo do zobaczenia.

Jeżeli ktoś ma jakieś pytania, to chętnie odpowiem i pomogę.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
11 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#2 PostWysłany: 03 Maj 2016 11:24 

Zgadza się. Gruzja jest fantastyczna. Trzeba korzystać z dogodnych, bezpośrednich i tanich połączeń. Brak wiz. Wystarczy dowód itd.
Ludzie meega przyjaźni i gościnni.
Jedyne scysje miałem tam z taryfiarzami. Ten zawód nie ma tam prestiżu. ;)
Sami Gruzini przed nimi ostrzegają.
Ale jak widać są wyjątki. Wy trafiliście na porządnego "weterana".
Góra
 PM off  
 
#3 PostWysłany: 03 Maj 2016 12:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 Sie 2014
Posty: 1629
Zbanowany
My też mieliśmy super taksówkarza w Gruzji. Z Tsaltubu do jaskini nas zwiózł, poczekał, potem do Sataplii. Jak wracaliśmy to mówił że nas za darmo zawiezie do głównej drogi. Bardzo sympatyczny człowiek i wcale dużo nie zapłaciliśmy.
Co do Gruzji, wspaniały kraj i niesamowicie smaczne jedzenie.
Aż mnie na wspomnienia wzięło ;)
Góra
 Relacje PM off
invasion lubi ten post.
 
 
#4 PostWysłany: 03 Maj 2016 14:03 

Rejestracja: 26 Kwi 2014
Posty: 341
niebieski
Potwierdzam Gruzja jest mega fantastyczna. Jak piszecie ludzie mili, pomocni i gościnni. Doświadczenie jazdy marszrutką nie do opisania. Spaliśmy tez w Soul hostel Kazbegi-widok o poranku na monastyr nie do zapomnienia.
Góra
 Relacje PM off  
 
#5 PostWysłany: 03 Maj 2016 14:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 Lip 2011
Posty: 46
yogibabu napisał(a):
Doświadczenie jazdy marszrutką nie do opisania.

To co tam się dzieje na drogach to niezła rzeźnia, wyprzedzanie dwóch tirów pod górę na zakręcie to standard. Jak czasami widziałem do jakiego manewru drogowego przymierza się nasz kierowca to wolałem nie patrzeć co z tego będzie. Na wszelki wypadek kupiłem ubezpieczenie na ten wypad.

yogibabu napisał(a):
Spaliśmy tez w Soul hostel Kazbegi-widok o poranku na monastyr nie do zapomnienia.

Potwierdzam, widok warty tych 40 "żelków" :D

Anonymous napisał(a):
niesamowicie smaczne jedzenie

Mnie akurat gruzińska kuchnia nie podeszła, niby jest prosta jak włoska ale to zupełnie inne smaki, no i wszędzie ta kolendra, nie cierpię jej.
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 31 Maj 2016 21:04 

Rejestracja: 15 Cze 2013
Posty: 48
Fajne zdjęcia, zwłaszcza panoramy. Muszę sie w końcu wybrać do Gruzji, zanim zrobi się zbyt popularna...
Góra
 Relacje PM off  
 
#7 PostWysłany: 04 Sty 2017 11:20 

Rejestracja: 14 Gru 2016
Posty: 10
Byłem w skalnym mieście i jaskini Prometeusza, ale największe wrażenie zrobił na mnie Kaukaz i wyprawa na Kazbek. W tym roku też planuję wyjazd, bo jakoś brakło mi czasu na nadmorskie miejscowości, a pewnie też są ciekawe... Tak czy siak bez gór pewnie nie wytrzymam, więc jakiś mały trekking i tak będzie. Jedźcie do Gruzji póki nie jest jeszcze zadeptana przez turystów :)
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 7 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot], elzunia oraz 3 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group