Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 11 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: Ta'arof
#1 PostWysłany: 03 Paź 2016 13:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 Paź 2016
Posty: 54
Czy spotkaliście się z wykorzystywaniem przez Irańczyków Ta'arof przeciwko Wam lub w złej intencji?
_________________
Podróże Zwykłych Ludzi https://podrozezwyklych.blogspot.com/ Spotkaj przygodę na własną rękę!
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Ta'arof
#2 PostWysłany: 03 Paź 2016 13:47 

Nie, nie spotkałem się ani razu.
Góra
 PM off  
 
 Temat postu: Re: Ta'arof
#3 PostWysłany: 21 Lis 2016 14:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 Paź 2016
Posty: 54
Generalnie, zauważyliśmy, że Ta'arof pojawiał się w takiej naszej relacji z Irańczykiem, która trwała co najmniej kilka minut i nawiązywała się przynajmniej mała nić porozumienia/sympatii. Np. od taksówkarza, z którym uzgodniliśmy jedynie cenę przejazdu, rzadko było słychać słowa tej etykiety.
Natomiast w przypadku, gdy pytaliśmy w farsi o imię, rodzinę, wiek, samopoczucie itd., rozmówca na koniec spotkania prezentował trochę Ta'arofa. Np. nie chciał pieniędzy za przejazd, zapraszał do domu, proponował herbatę, obiad, itp.

Raz w mieście Yazd zdarzyło się, że po kilku tarofowych zdaniach nasz przewodnik wziął od nas pieniądze, powiedział, że nie ma drobnych, żeby nam wydać i sobie poszedł. Przepadło w ten sposób 400.000 riali. Ale to jedyny taki przypadek na 4 tygodnie podróży.
_________________
Podróże Zwykłych Ludzi https://podrozezwyklych.blogspot.com/ Spotkaj przygodę na własną rękę!
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 25 Lip 2017 15:29 

Rejestracja: 05 Maj 2017
Posty: 57
Ok, dzięki za info.

A post doskonale zrozumiałem. Byłem w większości ZSRR, znam tamtejszą gościnność, która w wielu miejscach zanika. Ale doskonale też wiem, że ci wszyscy ludzie, którym uda się zobaczyć Europę Zach., są pod wrażeniem zachodniem cywilizacji. Nie tylko dobrobyt, ale jakość instytucji (rozumianych jako zbiór zasad), organizacja, pewność w jutrzejszym dniu. Ci ludzie też chcieliby tak żyć i mają do tego prawo. W tym zgniłym zachodzie nie musimy sobie pomagać, bo nasze życie jest inaczej ułożone.
A propos tej gościnności to najbardziej zabija mnie wszelkie "polactwo" co nasłyszało się jaka to Gruzja jest gościnna, że wszyscy za darmo cię przenocują i nakarmią. I potem bardzo się rozczarowują. Tylko zapominają, że Ci ludzie żyją znacznie biedniej, też muszą coś kupić, żeby włożyć do garnka.
A potem połowa taksówkarzy w Gruzji mi opowiada, jak to Polacy chcą wszystko za darmo :lol: :lol:
Góra
 Relacje PM off  
 
#5 PostWysłany: 25 Lip 2017 21:17 

Rejestracja: 26 Sty 2013
Posty: 399
Loty: 202
Kilometry: 246 093
niebieski
Zapewne @Antia ma rację w kwestii bliskowschodniej gościnności. Prawdą jest także to, że młodzi Irańczycy (i nie tylko oni) chcieliby czerpać bez ograniczeń z dobrodziejstw cywilizacji- czy będą to zupełnie inna kwestia, życzę im tego. Pamiętać jednak trzeba, że w Iranie wszechobecny jest tarof (ta'arof) i zawsze powinniśmy mieć na uwadze, że rzeczy za darmo wcale takimi nie są, a jedynie wypada oferować je za darmo. Cóż, ale to tylko dylematy, które podróżowaniu dodają smaku.
W temacie ta'arof i nie tylko polecam książki Hoomana Majda.
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 25 Lip 2017 21:45 

Rejestracja: 05 Lut 2011
Posty: 154
niebieski
A propos ta'arof, to moim zdaniem ta tradycja bardzo szybko odchodzi w zapomnienie. Byłem w Iranie dwa lata temu, podróżowałem na własną rękę przez trzy tygodnie, stołowałem się w lokalnych knajpkach, jeździłem taksówkami, kupowałem na bazarach i NIGDY nie zdarzyła mi się sytuacja, żeby sprzedawca/usługodawca nie chciał za coś pieniędzy. Może między lokalsami i to starszego pokolenia jeszcze to się stosuje, ale w relacji z turystą już nie.
Góra
 Relacje PM off  
 
#7 PostWysłany: 25 Lip 2017 22:10 

Rejestracja: 26 Sty 2013
Posty: 399
Loty: 202
Kilometry: 246 093
niebieski
O widzisz, a ja kilka razy byłem świadkiem, a może nawet uczestnikiem takich sytuacji. Oczywiście trudno o ta'arof w sytuacji zwykłego kontaktu biznesowego, ale już nieco bliższe relacje są go pełne. Coś co wykształciło się przez tysiące lat nie odchodzi aż tak szybko. I oby tak było!
Góra
 Relacje PM off  
 
#8 PostWysłany: 25 Lip 2017 22:37 

Rejestracja: 05 Lut 2011
Posty: 154
niebieski
W bliższych relacjach miedzyludzkich może faktycznie wciąż istnieje, jednak w wielu książkach, artykułach opisywane jest jak to taksówkarz czy restaurator, sprzedawca na bazarze nie chcieli pieniędzy od klienta. Moje zdanie jest takie, że albo ci autorzy nie byli w Iranie, albo miejscowi widząc dziennikarza chcieli pokazać starą tradycję. W sytuacjach w jakich ja byłem to owszem było miło, nie było mowy o oszukaniu, złym wydaniu reszty, ale pieniążki brali. Moim zdaniem tak uczciwiej. Podobnie z Gruzją, ludzie się naczytali głupot o darmowych noclegach, suprach i jadą w przeświadczeniu, że wszystko za darmo.
Góra
 Relacje PM off  
 
#9 PostWysłany: 26 Lip 2017 08:03 

Rejestracja: 26 Sty 2013
Posty: 399
Loty: 202
Kilometry: 246 093
niebieski
Oczywiście, w życiu nie ma niczego za darmo, jak mówi przysłowie. Tak, jak pisałem wcześniej, nawet jeśli ktoś mówi, że nie chce pieniędzy, należy mu je dać, streszczając, za nocleg, żywność, kurs etc. należy zapłacić. Zresztą taka jest istota tej tradycji, nie płacenie jest nie tylko oznaką naiwności ale wręcz braku szacunku dla drugiego człowieka. A ludzie różne rzeczy piszą i różnie się zachowują, a i świat wciąż się zmienia.
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Ta'arof
#10 PostWysłany: 18 Kwi 2018 01:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Lis 2011
Posty: 78
Wydaje mi się, ze sytuacja się nieco w Iranie zmienila i nie jest tak kolorowo jak w przewodnikach czy innych książkach, których się naczytałem przed wyjazdem. Mozna oczywiście nadal spotkać się z dalekoidącą gościnnością i pomocą, ale druga połowa przypadków wydusi z przyjezdnego ostatni grosz - przede wszystkim taksiarze, ale też kupując jakąś drobną rzecz do jedzenia, czy nawet owoce na wagę (bo ceny są rzadko kiedy) płaci się jak za zboże, a trudno o każdą pierdołę się targować, np. ja nie lubię. Tak właśnie dzisiaj w raczej podrzędnej restauracji w Shiraz zupełnie nie w centrum stracilem czujność i po prostu wybrałem danie, napój, przekąskę, a na końcu przyszło mi zapłacić 600.000 IRR, ma-sa-kra. A, no i nie znam perskiego, pewnie Ci co znają mają zdecydowanie łatwiej.

Wysłane z mojego Redmi Note 4 przy użyciu Tapatalka
_________________
Lądy i morza przemierzam - https://paranoix.pl
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Ta'arof
#11 PostWysłany: 06 Maj 2018 16:28 

Rejestracja: 11 Paź 2015
Posty: 9
Może zacznę z grubej rury, ale uważam to za konieczność po wizycie w Iranie. Rozumiem specyfikę tego portalu i sam podróżując 4 osobową rodziną liczę kasę, ale proszę Was jako współobywatel:

Jeśli nie macie na najtańszy hostel, jeden ciepły posiłek i bilet wstępu do atrakcji; śpicie w parku/pustostanie, albo liczycie, że lokalsi Was ugoszczą (a tak czytaliście o Iranie), z wężyka do podmywania robicie sobie prysznic w publicznym kiblu, to uwierzcie, że nie jesteście żadnym Kolumbem, Magellanem czy innym odkrywcą, tylko zwykłym dziadem proszalnym i jako nacji robicie nam straszną siarę. Wałęsając się przez tydzień też nie poznacie kultury ani obyczajów, tylko warunki atmosferyczne. Potem słucham opowieści o Polakach co uciekli kiblem z knajpy, bądź się dziwią, że złapali stopa, a ktoś mimo wszystko oczekuje gratyfikacji.
Studiowałem 15 lat temu i jak nie było siana, to był trekking po Bieszczadach. Więc może zamiast wydawać parę stów na bilet, a potem dziadować/kraść/cwaniakować, lepiej wydać je na jakiś kurs, by lepiej zarabiać. Takie podróżowanie niczego dobrego Was nie nauczy, ani nie jest inwestycją w samego siebie. Rozumiem, że jedyna korzyść to fame na face i insta ,w jak oryginalne miejsce żeście dotarli.

Niestety to napisałem, bo opinia o Irańczykach, którzy z sercem na dłoni przygarną turystę powoduje wysyp polskiej cebuli, której doświadczyliśmy (podobnie jak w Gruzji). Irańczycy są mega przyjaźni i pomocni, ale nie naiwni- jest już dużo turystów i chcą na nich zarabiać. B im zależy, żebyś po powrocie do kraju miał miłe wspomnienia i opinie odmienne od amerykańskiej propagandy. Notabene jest sporo turystów z Ameryki i są b lubiani- w ogóle mamy taką refleksję, że władza ajatollahów powoli dogorywa i jak powiedział nam pewien gość, młodzi ludzie z dostępem do internetu (w dużych miastach każdy ma smartphona), wkrótce ich obalą. Czuliśmy się mega bezpiecznie. Niewątpliwą atrakcje stanowiły nasze dzieci z odmienną od irańskiej urodą.
Uważajcie na taksiarzy, którzy próbują wymusić awanturą więcej niż było umówione, bądź ordynarnie zawyżają stawkę widząc turystę. Korzystajcie ze Snappa albo metra (bilet ok 1 pln). Zawsze pytajcie ile coś kosztuje przed zamówieniem- sam się naciąłem. Jednego dnia w kawiarni w Isfahanie przed zamówieniem kawy dopytałem o jej cenę- 7000 t. B miło gawędziliśmy z gościem (o dziwo znał dobrze angielski). Następnego dnia serdecznie się przywitaliśmy, zamówiłem kawę, znów pogadaliśmy, a na rachunku okazało się, że kawa już kosztuje 12000 t :D

Co istotne, w przeważajacej wiekszości ni w ząb nie mówią po angielsku, więc wypiszcie sobie cyferki od 1 do 100 po persku, by cokolwiek móc zrozumieć. Pokażcie na kalkulatorze w telefonie kwotę jaką chcecie zapłacić (pamietajac o różnicach między rialem i tomanem- 99% cen jest w tomanach).

Wracając do cebulactwa- Iran to nie jest kraj w ktorym spedzicie dobę za 20 pln. Pomijając koszty noclegu, wejscie do jakieklowiek atrakcji zazwyczaj kosztuje 200000 riali (20 000 tomanów) ok. 20 pln, posiłek od 10 pln wzwyż, kawa 6 pln wzwyż. Ceny generalnie zbliżone do naszych.
Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
 
 
 [ 11 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group