Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 17 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 16 Gru 2016 06:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lip 2014
Posty: 846
Loty: 55
Kilometry: 55 738
srebrny
Witajcie, słowem wstępu jest to relacja z mojej pierwszej wyprawy za ocean. Wybrałem Kanadę i okres przedświąteczny, gdyż jak wiadomo święta w tym kraju są obchodzone z przytupem. Relacja będzie prowadzona na bieżąco, ale z malutkimi opóźnieniami.
Cel mojej podroży to Calgary w stanie Alberta. Dotarłem tam pokonując trasę GDN-FRA-YYC. Pierwszy fragment Luftwaffe, a następny Air Canada. Swoją podróż rozpocząłem lotem z Gdańska do Frankfurtu 14 grudnia o 6:50. Samolot to Bombardier CRJ-900 o numerach D-ACNN. W Niemczech byłem po 1 h i 40 min. Na lot do Kanady musiałem czekać 5 godzin, więc udałem do McDonald, skąd podziwiałem samoloty.

Image
Image
Image

Następnie o godzinie 12 zaczyna się sprawdzania paszportów i eTa do Kanady, Ja miałem tylko zapisany numer eTa i było to niewystarczające ponieważ pan z okienka musiał sprawdzać Eta w komputerze i mnie upomniał że gdyby komputery nie działały nie poleciałbym, gdyż eTa powinna być wydrukowana. Jednak wszystko dobrze się skończyło pieczątka ok na bilecie przybita. Następnie przychodzą do kolejki czarnoskórzy i zaczynają się problemy. Nie wnikałem jakie bo nie moja sprawa, dla mnie mogliby oni wcale nie lecieć. Jednak przez ich problemy prawdopodobnie wizowe zamiast wylecieć o 13:30 wylecieliśmy o 14:15. Samolot linii Air Canada to nowy Boeing 787 Dreamliner o numerze C-FGFZ. Samolot bardzo wygodny, miejsca na nogi w ekonomicznej wystarczająco dla ludzi wysokich. Samolot zapełniony w 99% procentach był wolne tyko 3 miejsca w tym jedno obok mnie, więc komfort podróży był dobry. Jedzenie tak jak na każdych innych lotach długodystansowych. Obiad do wyboru pasta lub kurczak, ja skusiłem się na kurczaka, w smaku bardzo dobry do tego suróweczka z marchwi, bułka masełko i woda. Pod koniec lotu rozdawali przekąski warzywa lub mięso w cieście francuskim na ciepło. I to było wybitnie dobre naprawdę polecam, coś pysznego. Podczas lądowania widoki śnieznej Kanady są przepiękne tak jak i przez cały lot.

Image
Image
Image
Image

Po wylądowaniu udałem się do pani celnik
standardowo zabrała kartkę wypełnioną w samolocie
popytała po co na co i dlaczego, kiedy wracam, wbiła pieczątkę i puściła dalej. Zabrałem swój bagaż udałem się do terminalu i tam piękny napis.

Image

Wychodzę na dwór -19
Kanada przywitała mnie w całej swojej okazałości.


CDN.
_________________
ImageImageImage
Całe życie na sportowo!
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#2 PostWysłany: 18 Gru 2016 06:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lip 2014
Posty: 846
Loty: 55
Kilometry: 55 738
srebrny
Nowy dzień zacząłem od wizyty w Tim Hortons i gorącej czekolady. Każdy kto przyjedzie do Kanady musi tego spróbować. Tym bardziej, gdy obok mamy takie widoki.

Image

Swoją podróż zacząłem od odwiedzenia Fairmont Hot Springs. Jest to kompleks hoteli z gorącymi źródłami wulkanicznymi położony w górach na południowy wschód od Calgary. W kompleksie hoteli mamy do dyspozycji, stoki narciarskie, kąpiele termalne, wycieczki po górach. Przy głównym wejściu hotelu wita nas niedźwiedź, wielka szkoda że sztuczny. Mimo wszystko są one tutaj obecne w okolicach hotelu.

Image

Do tego główny hall hotelu jest ozdobiony zdjęciami jak to było kiedyś, gdy Indianie zakładali ten hotel.

Image

Wróćmy się jednak do Calgary, gdyż aby dojechać do Fairmont Hot Springs, musimy przejechać przez Banff National Park. Przejazd samochodem jest darmowy i widoki są świetne o czym będzie dalej. Jednak jeżeli ktoś by się chciał zatrzymać na no na terenie parku narodowego musi uiścić opłatę pamiętajcie o tym jadąc drogą, aby wybrać odpowiednią bramkę lub przejechać obok, gdy tylko przejeżdżacie przez park. To co widzimy przejeżdżając przez park jest olśniewające nie będę dużo pisał wrzucę tylko te zdjęcia.

Image

Image

Image

Na terenie parku znajdują się także hoodoo, większość z nich jest przy samej ulicy, co jeszcze bardziej dawkuje wrażenia.

Image

Gdy dojechałem do Fairmont Hot Springs była już noc i co by nie mówić ozdoby świąteczne jak na Kanadę są ubogie

Image

Po dojeździe zameldowaniu się i odebraniu karty poszedłem spać. Następnego dnia z samego rana udałem się nad Jezioro Kolumbia. Wymiary to 13.5 × 2 km. Jezioro to jest źródłem dla rzeki Kolumbia. Na długości jeziora jest wiele punktów obserwacyjnych, gdzie jest wiele tablic informacyjnych. Widoki z tego punkty są świetne.

Image

Image

Image

Image

Po odetchnięciu z tych niesamowitych widoków i warunków atmosferycznych, gdyż jednak znajdujemy się dobre 2500 mnpm. Udaje się do źródła skąd wypływa gorąca termalna woda wprost ze skały. Jako ciekawostkę dodam że należy uważnie chodzić obok takich kraterów, gdyż skała pod spodem jest pusta i może się pod nami załamać, nie wiedząc ile spadniemy. Możemy spaść 10 cm, a możemy 10 m.

Image

Image

Dzień dobiega do końca udaje się do hotelu wykąpać w basenie z wodą termalną, bardzo fajne uczycie zanurzyć się w gorącej wodze wynurzyć i włosy zamarzają, ale tobie jest ciepło. Tym akcentem kończymy dzień i czekamy co przyniesie jutro wspaniała zimowa Kanada.
_________________
ImageImageImage
Całe życie na sportowo!
Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
 
 
#3 PostWysłany: 19 Gru 2016 06:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lip 2014
Posty: 846
Loty: 55
Kilometry: 55 738
srebrny
Plan na dzisiejszy dzień był następujący. Wypożyczamy trucka i jedziemy w góry. Jednak zanim pokaże wam zdjęcia z parku narodowego, napiszę parę słów o samym hotelu w którym nocowałem. Pokój rodzinny, czteroosobowy 2 łóżka w cenie 110 $ za dobę wydaje się być dobrą opcją. W cenie możliwość korzystania z gorących źródeł termalnych, ale brak śniadania. Czystość na najwyższym poziomie. Pokoje znajdują się na 3 piętrach. Jeżeli chcemy dokupić śniadanie to cena za dorosłą osobę wynosi 10 $. Bufet szwedzki do wyboru: jajecznica, bekon, smażone ziemniaki, sandwich, małe kiełbaski(akurat tu były ohydne), owoce, płatki i mleko.

Image

Image

Image

Praktycznie zaraz po wyjeździe z hotelu napotykamy na dziką zwierzynę, tutaj w Kanadzie spotkanie przy drodze sarny, łosia, wilka, czy kojota nie jest niczym wyjątkowym. Wszystkie wyżej wymienione zwierzęta widzieliśmy dzisiaj na żywo w dzikim środowisku.

Image

Nie ma co przedłużać jedziemy w góry o to Mount De Smet 2157 mnpm.

Image

Pasmo Fairmont Mountain.

Image

Mount Sinclair 2662 mnpm.

Image

Mount Shanks 2838 mnpm.

Image

A tutaj dowód że prawdziwy fan adików nigdy się z nimi nie rozstaje. Radom, Giewont, Kanada przy -28 C, adasie muszą być.

Image

Następnie docierając do granicy stanu, zawróciliśmy do hotelu.

Image


W kolejne części relacji postaram się opisać wam turniej hokeja juniorów w Canal Flats.
_________________
ImageImageImage
Całe życie na sportowo!
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#4 PostWysłany: 19 Gru 2016 13:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 Lut 2011
Posty: 514
Loty: 80
Kilometry: 171 925
srebrny
Fajna relacja, czekam na dalszy ciąg.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#5 PostWysłany: 19 Gru 2016 21:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lip 2014
Posty: 846
Loty: 55
Kilometry: 55 738
srebrny
Tak jak obiecałem, dzisiaj będzie trochę o hokeju. Sprawa wygląda tak że nie daleko hotelu jest Canal Flats Arena, ale znajduje ona się w kompletnej dziurze/dziczy jak kto woli. Kompletny brak zasięgu z polskiej karty (T-Mobile) i Kanadyjskiej. Jednak jest wi-fi! Na mnie hala zrobiła ogromne zdziwienie, gdyż w Polsce się z takim czymś nie spotkamy. Po pierwsze ta hala to złączone zwykłe płaty blaszane takie jak w Polsce są robione garaże z tym że tutaj są to ogromne płyty, a co za tym idzie jest tam niebotycznie zimno. Po drugie u góry mamy jak by wbudowany barak z drewna, w którym jest gorąco jak w saunie i jest tam bar z widokiem na lodowisko, które jest praktycznie w takim samym stanie jak boiska w PHL. To tylko pokazuje jak w Kanadzie hokej jest postrzegany i że jest to niemal religia. Trzy maszyna do lodu "Zaboni" tutaj w takiej dziurze jest o dwa poziomy wyżej niż ta w Hali Olivia.
Więc tak w weekend był tam turniej juniorów w wieku 8-10 lat. Były tam drużyny Calgary Flames, Red Deer, Cranbrook, miejscowi juniorzy i jeszcze jakieś dwie drużyny, ale nie zapamiętałem. I co ważne tutaj w Kanadzie każdy z rodziców jedzie z dzieckiem taki kawał drogi, aby zagrało ono mecz. Co ważne tutaj mecz sędziuje jeden sędzia stanowy, drugi to junior i mu pomaga, uczy się. Bardzo dobre rozwiązanie szkoleniowe. Co więcej w tym ogrzewanym pomieszczeniu były trofea i medale. Chciałem zrobić im zdjęcia ale mnie upomniano że nie wolno, więc pozostanie wam tylko fotka proporczyków. Więcej nie ma co się rozpisywać podrzucam fotki:


Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Drużyna z ostatniego zdjęcia to zwycięzcy turnieju. Co będzie w dalszej relacji to nie wiem. Zobaczymy co kolejne dni przyniosą.
_________________
ImageImageImage
Całe życie na sportowo!
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
#6 PostWysłany: 23 Gru 2016 23:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lip 2014
Posty: 668
Loty: 63
Kilometry: 126 689
srebrny
macio106 napisał(a):
Wychodzę na dwór -19

No to zaczyna się robić gorąco ;)

Napisz proszę o sposobach przemieszczania się po Kanadzie i ich kosztach.
_________________
Moje relacje: Split 2017Słoneczny Brzeg 2018
Góra
 Relacje PM off  
 
#7 PostWysłany: 25 Gru 2016 23:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lip 2014
Posty: 846
Loty: 55
Kilometry: 55 738
srebrny
Troszkę dni minęło od ostatniego wpisu, ale nie było za bardzo o czym pisać. Więc tak kolejne dni spędziłem w Red Deer i Edmonton. W tym wpisie będzie taki misz-masz, ale każdy znajdzie coś dla siebie.
Zacznę od tego że w mieście Red Deer znajduje się sklep z Polskim jedzeniem. Prowadzi je Polskie małżeństwo, maż wyrabia tradycyjne polskie wędliny, a żona je sprzedaje. Do sklepu sprowadzają także z Polski między innymi: grześki, ptasie mleczko, gorące kubki, przyprawy, podpiwek jędrzej, soki. Ceny co prawda tanie nie są, no ale coś za coś. Jak ktoś nie zabrał kabanosów to ma okazje je kupić.

Image

Image

Następnie udałem się na trening juniorów Red Deer Minor Hockey. Mają oni treningi w jednym budynku, gdzie znajdują się wszystkie sekcje klubu. Gimnastyka, lacrosse, football, lekkoatletyka, pływanie. Wszystko jest w jednym kompleksie sportowym. Proszę zobaczyć na jakość lodowisk, tutaj trenują dzieci w wieku około 10 lat! U nas w Polsce takie boiska są w PLH! Lampy podgrzewające trybuny słyszałeś o czymś takim w Polsce?! Tym razem udało mi się sfotografować parę trofeum, mimo zakazu.


Image

Image

Image

Image

Image

Image

Kolejnego dnia udajemy się do Edmonton, konkretnie do West Edmonton Mall czyli największego centrum handlowego w Ameryce Północnej i piątego co do wielkości na świecie. Złote tarasy? Riviera? Przy tym kompleksie to pikuś. Jeżeli miał bym opisać wszystko co tam się znajduje musiał bym poświecić cały wpis. Tak pokrótce w budynku, znajduje się park rozrywki płacisz 30 $ i siedzisz ile chcesz, rollercoastery, karuzele, pociągi, samochodziki no wszystko. W centrum budynku, jest akwen wodny i statek. Tak statek jest w budynku i pływa, co prawda szału nie ma bo 10 m w lewo i 10 m w prawo, ale można powiedzieć pływałem statkiem w galerii. Co lepsze ta woda z tego akwenu wpływa do parku wodnego który jest na terenie galerii (tutaj zdjęć nie ma z wiadomych powodów). Sklepy? Wszystkie szanowane marki z kategorii elektronika, odzież, biżuteria. O tym że jest lodowisko chyba nie muszę wspominać?

Image

Image

Image

Piłkarzyki w Polsce? Tutaj jest hokej.

Image

Niestety nie odwiedziliśmy centrum miasta, co prawda Ja chciałem. Jednak moi towarzysze się nie zgodzili. Co sobie kupiłem w tym centrum? Misia Edmonton Oilers oficjalny licencjonowany NHL. Cena 20$, cenią się, ale pamiątka będzie. Zakupiłem także na promocji oficjalną licencjonowaną odzież reprezentacji kanady z igrzysk Rio 2016, tutaj ceny akurat dobre. T-shirt 15$, Polar rozpinany 30$, polo 19$. Jak ktoś chętny na zdjęcia niech piszę.

Image


Wracamy do domu śnieżyca jest ogromna. Na trasie Edmonton-Red Deer ponad 20 aut w rowie, wszyscy jadą maksymalnie 80 km/h. Budzę się rano -28C i około 30 cm śniegu. Zresztą sami zobaczcie.

Image

Image

Image

Image

Widać że tutaj zima to jest zima. Ja jestem twardy chłopak, tylko Adidasy, więc jak zobaczycie w Albercie młodego chłopaka w niebieskich Adikakch to wiecie kto to. W następnej części relacji opiszę wam wigilię, wizytę w kościele i kolejne dwa dni świąteczne. @‌Raphael nie powiem ci za dużo, gdyż jeżdżę truckiem rodziny, ale ceny za paliwo to 95 centów, za diesla 1.05 $. Nie spotkałem się jeszcze z opłatami za przejazd.
_________________
ImageImageImage
Całe życie na sportowo!
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#8 PostWysłany: 27 Gru 2016 09:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lip 2014
Posty: 846
Loty: 55
Kilometry: 55 738
srebrny
Święta, święta i po świętach. Więc lecimy z relacją dni 24,25,26 grudnia.

24 grudnia.

Wigilia, dzień targowy każdy jeszcze na ostatnią chwile próbuje zakupić prezenty. Ja o godzinie 17 wybrałem się na pasterkę do kościoła. Tutaj kościół to kompletnie co innego niż w Polsce. W środku jest to jak by aula wykładowa, rzędy idą coraz bardziej w dół, a ołtarz jest po środku. Dwa co jeszcze lepsze, tutaj zbieranie na tacę wygląda tak że stoi sobie koszyk w pewnym momencie rusza i robi rundę wokół kościoła z rączki do rączki. Wyobrażacie sobie takie coś w Polsce? Trzy przy wejściu stoi pani lub pan i mówi nam w którym miejscu kościoła jest miejsce. Cztery komunię tutaj nie rozdaje tylko ksiądz, ale także inni ludzie. Nie ma się co oszukiwać, kompletnie inny obraz kościoła niż w Polsce.

Image


25 grudnia.

Po wigilii, która tutaj wygląda skromnie. Nie ma 12 potraw, nie ma sianka, barszczu. Jest za to łosoś, sałatka, makowiec, tarta. Udaliśmy się wieczorem na wystawę figur lodowych Star Wars w Red Deer.

Image

Image

Image


Robi wrażenie prawda? Co ciekawe jest figura, a pod spodem napis fundatora tej figury, najczęściej są to jakieś sklepiki z Red Deer. Po figurach udaliśmy się do centrum, trzeba przyznać że jazda po opustoszonym mieście w święta robi wrażenia, a park wystrojony w światełka jest cudowny.

Image

Image

Image


26 grudnia.

Boxing Day, kolejki przed sklepami od 4 rano i to nie jest przesada. Rożnica jest taka że tutaj nikt się nie pcha i nie biega, tylko każdy kulturalnie czeka. Podziwiam tych ludzi -32 na dworze a oni czekali. Kolejki w sklepach np. w sportchek przez pół sklepu. Ceny naprawdę mocno minusowe gdyż. Wspomniany misiu co kosztował 20$, dzisiaj kosztował 7$. Szalik Calgary Flames oryginalny licencjonowany NHL przecena z 30$ na 17$. Oryginalne breloczki Edmonton Oilers z 10$ na 3$. Trochę pamiątek zakupiłem do Polski, swoje w kolejkach odstałem, ale było warto. Pod wieczór udałem się do restauracji J&J w której serwują smaczne burgery i frytki. Zestaw big burger + sporo frytek 14$, więc bardzo optymistycznie.

Image

Pamiętacie jak wspominałem wam o tym ile jest tutaj śniegu i o śnieżycy? Patrzcie ile jest go na parkingu. Odśnieżają go tutaj koparkami.

Image
_________________
ImageImageImage
Całe życie na sportowo!
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#9 PostWysłany: 27 Gru 2016 09:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 Wrz 2012
Posty: 1100
Loty: 400
Kilometry: 635 290
złoty
@‌macio106‌ Za misia przepłaciłeś ;)
Jeżeli kupiłeś go w tym samym sklepie, gdzie potem była przecena na Boxing Day, to mogłeś prawdopodobnie odzyskać kwotę obniżki. W większości sklepów działa bowiem "price adjustment". Idziesz z paragonem za towar i jeśli został przeceniony (zapewne do iluś dni) to sklep pokrywa różnicę. Sam parę razy korzystałem. Kupiłem w grudniu zimową kurtkę, po Nowym Roku cena zjechała o 20 $, dostałem zwrot.
Góra
 Relacje PM off  
 
#10 PostWysłany: 27 Gru 2016 10:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Gru 2011
Posty: 5600
Loty: 169
Kilometry: 241 913
HON fly4free
macio106 napisał(a):
Dwa co jeszcze lepsze, tutaj zbieranie na tacę wygląda tak że stoi sobie koszyk w pewnym momencie rusza i robi rundę wokół kościoła z rączki do rączki. Wyobrażacie sobie takie coś w Polsce?

Z taką formą spotkałem się np. w kościele luterańskim przy Zachęcie w Warszawie.
A z kolei na kościół - aulę trafiłem w Liverpoolu - katedra katolicka (zdjęcie tu: http://www.cathedralconcerts.org.uk/upl ... ig.jpg?311)
_________________
Blbec je blbec a blbcem zůstane
Ja tu tylko sprzątam
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#11 PostWysłany: 28 Gru 2016 08:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lip 2014
Posty: 846
Loty: 55
Kilometry: 55 738
srebrny
Dzisiaj swój mecz rozgrywała drużyna Red Deer Rebels kontra Edmonton Oil Kings, można powiedzieć że takie derby. Ja jako wielki fan sportu musiałem się wybrać na ten mecz. Parę słów o co tutaj chodzi. Oczywiście jest to mecz hokejowy. Mecz rozgrywany w ramach Western Hockey League, czyli ligi młodzieżowych. Klub założony w 1992 roku. Swoje mecze rozgrywają w ENMAX Centrium, która może pomieścić ponad 7 tyś osób. Bilety kupiłem z rana ponieważ była obawa że przed meczem zabraknie i obawa była słuszna, gdyż podczas meczu hala wypełniona w 95%. Normalny kosztuje 25 $, można kombinować z rodzinnym, ale to już trzeba mieć dzieci.

Image

Image

Image

Image

Na sam mecz przybyłem godzinę przed rozpoczęciem i nie było tłoku przy wejściu czy na parkingu (płatny 5$). Tutaj wszyscy czekają na ostatni moment. Kontroli tzw. macanek nie ma, tylko bilet do skanera i jesteśmy na hali. W klubowym sklepiku wybór spory: maskotki, krążki, długopisy, breloczki, koszulki, szaliki, czapki. Ceny pok szalik 25$, breloczek 5$, opaska 3$. Siedzenia typowe plastikowe, ale bardzo wygodne. Hokeiści wychodzą na rozgrzewkę 30 minut przed startem i schodzą 15 min przed gwizdkiem. Wygląda to tak:

Image

Image



Mecz zakończył się wynikiem 3-0 dla Red Deer. Mecz był ostry, były aż 4 bójki, i dwie kary meczu! Widać że grają młodzi gniewni i chcą wywalczyć ten angaż w NHL. Kibice zdecydowanie bardziej żywiołowi niż w Polsce, doping przez cały mecz, oklaski za dobre akcje. Podczas przerw zabawy z dziećmi czy tańczenie. Jednak mają jeden wielki minus po meczu na trybunach straszny syf, a obok są kosze... Na plus że maskotka rozdaje rodziną z małymi dziećmi gadżety klubowe za free kocyk, długopis, kubek itp.
Jako ciekawostkę dodam tutaj to zdjęcie, które obrazuje jak hokej jest popularny w Kanadzie.

Image

@‌sko1czek‌ Za niewiedze się płaci, niestety o tym nie wiedziałem, a pierwszy misiu był kupiony w Edmonton, a drugi w Red Deer, więc jechać 120 km po 10 $ to nie bardzo. Nie mniej straciłem przez swoją niewiedzę.

@‌krasnal‌ Bardzo dobrze że i taka funkcja zbierania występuje w Polsce, mimo że Ja nigdy się z nią nie spotkałem, tak samo jak kościół aula dla mnie kompletnie coś nowego. ;)
_________________
ImageImageImage
Całe życie na sportowo!
Góra
 Relacje PM off
luck1991 lubi ten post.
 
 
#12 PostWysłany: 28 Gru 2016 10:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 Wrz 2012
Posty: 1100
Loty: 400
Kilometry: 635 290
złoty
@‌macio106‌
jest jeszcze możliwość, że sklep w obu miastach należy do tej samej sieci. Price adjustment może wtedy działać w każdym z nich wymiennie.
Poza tym- ciekawa relacja.
Góra
 Relacje PM off  
 
#13 PostWysłany: 29 Gru 2016 08:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lip 2014
Posty: 846
Loty: 55
Kilometry: 55 738
srebrny
Dzisiaj odwiedziłem park olimpijski z 1988 roku. Trzeba powiedzieć że jak tam się stanie obok znicza w gąszczu flag, to czuć tą atmosferę szczególnie jeżeli sam jesteś sportowcem. Tu powietrze jest inne czujesz tą olimpiadę. Jednak parę słów jak wygląda to teraz. Obecnie jest to zimowy prywatny kompleks sportowy. Za odpowiednią ceną możemy pozjeżdżać ze stoku, zjechać w tubie od snowboardu, zjechać torem saneczkarskim/bobslejowym. Z boku głównych atrakcji są wybudowane mini trasy dla malutkich dzieci do 3 lat. Co do cen to są naprawdę różne zależy czy chcesz jeden zjazd czy godzinny, a może cały dzień? Czy chcesz tylko na stok czy może też na bobsleje? Od 5$ do chyba jak dobrze widziałem 499$. Wypożyczalnia strojów i wszystkich sprzętu na miejscu. Nie wiem jak jest z wejściem na skocznie narciarską bo widok był by niesamowity, jednak nikt nie potrafił udzielić informacji. Z prawej strony resortu jest Canada's Sports Hall of Fame. Niestety nie byłem w środku ponieważ brakowało czasu, pan z recepcji wyraźnie powiedział że na szybkości to i tak 2 godziny trzeba poświęcić, będę robił wszystko, aby tam wrócić, ale jak będzie to zobaczymy. Na minus jednak niestety ilość pamiątek jaką możemy kupić. W samym centrum resortu królują ciuchy narciarskie w olbrzymich cenach, z pamiątek kieliszki, magnesy, breloczki i to wszystko. W Canada's Sports Hall of Fame do kupienia koszulki, przypinki, książki biografie Kanadyjskich sportowców i trochę tandety czyli smyczki, długopis, latarki. Co jak co, ale brakowało mi takich pamiątek z prawdziwego zdarzenia. Więc nie ma co pisać proszę tylko spojrzeć na te zdjęcia.


Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image
_________________
ImageImageImage
Całe życie na sportowo!
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#14 PostWysłany: 30 Gru 2016 08:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lip 2014
Posty: 846
Loty: 55
Kilometry: 55 738
srebrny
Męczyłem męczyłem i wymęczyłem, dzisiaj odwiedziliśmy Canada's Sports Hall of Fame. Bilet 12 $ i heja do środka. W środku praktycznie cała historia olimpijska Kanady. Paraolimpiada też jest obecna, ale głównie tylko większe gwiazdy. Wystawy są mega multimedialne. Możesz się spróbować na serwisy tenisowe z Sébastien Lareau. Boksować się z Lenox'em Luis'em. Wypróbować swoją równowagę na snowboardzie. Skoczyć na nartach ze skoczni! Do tego masa ekraników z historią danego sportowca. Wszystkie eksponaty są za szybami, mocno oświetlone. Są tam ponad stuletnie eksponaty, jak i te z Rio 2016. Wszystkiego nie opiszę bo jest tego za dużo, jak ktoś będzie miał jakieś pytania niech pisze w temacie. Po skończonym zwiedzaniu polecam, a wręcz nakazuje udać się do sali kinowej i obejrzeć 12 minutowy filmik, o największych sportowcach Kanady, którzy mimo przeciwności losu się nie poddali.

Image

Pochodnia z ogniem olimpijskim z Melbourne z 1956.

Image

Ponad 100-letnie buty Calvin Bricker'a w których zdobył srebro i brąz na olimpiadzie w 1908 i 1912 roku.

Image

Słynna Misha z Rosji i inne maskotki olimpijskie.

Image

Image

Cała gablota poświęcona olimpiadzie w Calgary 1988.

Image

A tutaj bardzo stara legitymacja olimpijczyka.

Image

Na sam koniec oczywiście wspomnę o Kanadyjskiej religii czyli hokeju. Praktycznie 35% muzeum to hokej. Możesz spróbować sowich sił jako bramkarz. Obejrzeć film na wygodnej kanapie, gdzie są pokazane najważniejsze momenty z meczów z ZSRR, czy USA. Pamiętny gol Sidney'a Crosby. Złoto olimpijskie pań z Sal Lake City i Vancouver. Cała historia kanadyjskiego hokeja na olimpiadzie. Ogrom strojów z poprzednich epok czy lat, masa poprostu masa eksponatów.

Image

Image

Image

Image
_________________
ImageImageImage
Całe życie na sportowo!
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#15 PostWysłany: 02 Sty 2017 04:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lip 2014
Posty: 846
Loty: 55
Kilometry: 55 738
srebrny
Kolejny dzień, kolejne atrakcje tym razem Calgary Tower. Wieża zbudowana w 1967 roku. Koszt budowy to 3,500,000 $. Bilet wstępu kosztował 12$. Niestety nie można wejść schodami i trzeba jechać windą. Czas przejazdu z dołu na górę bardzo krótki około 30 sek. Podczas przejazdu widzimy na ekranach w windzie widok z danej wysokości. Co prawda pogoda nas nie rozpieszczała bo padał śnieg, ale widoki z góry i tak niesamowite, do tego szklana podłoga na tarasie widokowym. Stoisz 191 metrów nad ziemią, na szybie i widzisz ulicę. :o Niezapomniane przeżycie. Piętro niżej pod tarasem znajduje się restauracja o nazwie Sky 360, która to obraca się w prawą stronę, gdy ty właśnie popijasz kawę. W każdym momencie inny widok. Na samej górze są toalety i sklepik z pamiątkami, ceny nie są tam jakoś wygórowane, wręcz znośne. Magnesy 4$, kubek 15$, pocztówki 2$, T-shirt 15$. Jedyny mankament że płatność tylko gotówką. Nie ma co przedłużać lecimy ze zdjęciami.

Image

Image

Po wyjściu z windy od razu zauważymy przeszkloną podłogę, niestety była ona brudna. Gdyż ludzie nie potrafią używać wycieraczek. ;)

Image

Image

Teraz czas na co pewnie wszyscy czekali, czyli widoki.

Image

Image

Image

Image

Po wyjściu z wieży pospacerowałem sobie jeszcze trochę po downtown. Jako ciekawostkę powiem wam że wszystkie główne biurowce w Calgary są połączone ze sobą krytymi przejściami, także kurierzy dostarczający ważne paczki nie muszą wychodzić na dwór przy niesprzyjającej pogodzie. Praktycznie całe centrum możemy przejść przez tunele.

Image

Image

Następna część relacji będzie o meczu NHL Calgary Flames - Arizona Coyotes.
_________________
ImageImageImage
Całe życie na sportowo!
Góra
 Relacje PM off
luck1991 lubi ten post.
 
 
#16 PostWysłany: 04 Sty 2017 13:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lip 2014
Posty: 846
Loty: 55
Kilometry: 55 738
srebrny
Obiecałem mecz NHL i będzie mecz NHL. Konkretnie Ja wybrałem się w sylwestra na mecz Calgary Flames - Arizona Coyotes. Scotiabank Saddledome wypełniona w 99% fakt są tam jakieś pojedyncze miejsca wolne, ale znikomo. Każdy ubrany na czerwono. Ja za miejsca w 6 rzędzie na łuku za bramkę Calgary zapłaciłem 200$, jednak pieniądze nie zostały wydane na marne. Mecz NHL to jest coś wielkiego wielka uroczystość, hymn Kanady i USA. Hala eksploduje są emocje. Zacznijmy jednak od początku. Po pierwsze gdy hokeiści wyjeżdżają na rozgrzewkę to dzieci stoją przy bandach z plakatami, co jakiś czas jakiś hokeista wyrzucić krążek dziecku. Następnie wjeżdża zamboni i czekamy na rozpoczęcie. Przy wyjeździe hokeistów gra świateł i muzyka, hałas tłumu coś co przyprawia dreszcze. Najpierw zaśpiewany hymn Kanady, a potem USA. Co lepsze kibicie obu zespołów są wymieszani na hali. Pierwsza tercja i 4 gole Calgary, zrobiło się gorąco i atmosfera wybuchła ponownie. 2 i 3 tercja to po jednym golu Arizony. Mecz był zacięty to była między innymi kara meczu, jak i bójki.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Co mi się bardzo spodobało, podczas przerw lód oczyszczają bardzo ładne panie, ale nie przesadzam same 10/10. Wszystko na sowim miejscu. Poprostu ideał, szkoda że akurat te zdjęcia nie wychodziły za dobrze, ale to przez oświetlenie na hali. Które na czas przerw przygasa.

Image

Image

Image

Po meczu był przewidziany pokaz fajerwerków z okazji sylwestra.

Image

Image

Wrażenia z meczu NHL to coś pięknego, jak jesteś fanem hokeja to powinieneś raz być na meczu NHL bo emocje są niesamowite. Minus jest jeden dużo ludzi wcina popcorn i brudzi tym wszystko dookoła. Po meczu wstąpiłem do klubowego sklepiku z pamiątkami, a że był to okres wyprzedaży to naprawdę ceny w takim sklepiku są znośne. Nawet gdy przeliczymy to na złotówki to nie zapłacimy drogo. Fakt jest tylko jeden, że oryginalne koszulki meczowe kosztują krocie. Najtańsza 400$. Na koniec jeszcze 3 filmiki.





_________________
ImageImageImage
Całe życie na sportowo!
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#17 PostWysłany: 08 Sty 2017 13:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lip 2014
Posty: 846
Loty: 55
Kilometry: 55 738
srebrny
Nic nie może wiecznie trwać, śpiewała Anna Jantar. Zgodnie z tą piosenką Ja muszę już pakować swoje zabawki i wracać do domu. Nie powiem smutno strasznie, ponieważ w Kanadzie podobało mi się cholernie. Idealne miejsce do życia. Ludzie przemili, klimat super. Nie ma takiej dużej wilgotności. Jednak co zrobić wybija godzina 0 i trzeba jechać na lotnisko w Calgary.

Droga, gdy jechaliśmy na lotnisko przepiękna:

Image

Ja już startuje z nowego terminalu, który był nie dawno oddany do użytku. Czuć tą świeżość, wszystko świeci. Tutaj co może nie których zdziwić nie ma normalnych okienek z odprawą, zwyczajnie podchodzimy do maszyny, przykładamy do skanera nasz paszport i pyk wydrukowało nam karty pokładowe i naklejki na bagaż. Naklejamy na bagaż i idziemy do taśmy gdzie samodzielnie kładziemy walizkę na taśmę tam komputer sprawdza czy waga jest ok i porywa nam walizkę. Wszystko zrobione, nie ma co przedłużać uścisk na pożegnanie i idziemy do kontroli bezpieczeństwa. Przebiega gładko, mnie wylosowali na skaner, wiadomo sam młody chłopak wygląda podejrzane, a tu nic nie wykryło. Ok czasu trochę jeszcze jest to idziemy robić rundę po sklepikach. Ceny tutaj są naprawdę ok i jeszcze parę pamiątek kupiłem i upychałem w plecaku. Koszulka Canadian fast food 15 $, syrop klonowy (100 mln) 5 $, breloczki czy magnesiki na lodówkę to koszt 3-7 $ zależy jaki. Lotnisko, a konkretnie jego nowa część ma bardzo dużo nie zagospodarowanych przestrzeni, które oświetla słońce przedostające się przez oszklony terminal. Czas upływa, więc powoli ludzie ustawiają się w kolejkę no to i ja idę do mojej zony. Należy pamiętać że na rejsach Air Canada transatlantyckich są zony! Polski paszport w klasie ekonomicznej to w 99% przypadkach zona 3, kanadyjski to zona 4, a kraje wizowe np. Białoruś to zona 5. Jak tradycja nakazuje najpierw idą rodziny z dziećmi. Ok, moja chwila karta zeskanowana idę rękawem, a tutaj co?! A tutaj stoi trzech celników i jedna pani celnik. I pytają się dokąd lecę i jaki był mój cel wizyty w Kanadzie i ile pieniędzy wywiozę. Odpowiadamy pan celnik robi podpis na karcie pokładowej i każe iść dalej. Mój samolot którym leciałem to Boeing 787-9 Dreamliner o rejestracji C-FNOI, nówka sztuka ledwo roczek ma. Lot przebiega spokojnie na kolacje podali kaszę i kurczaka albo pastę. Do tego surówka, ciastko i woda. Godzinę po posiłku zgasili światła i włączyli dopiero za Wyspami Owczymi podali śniadanie jogurt, ciasto marchewkowe i kawa/herbata.

Widoki za oknem też niczego sobie:

Image

Frankfurt wita nas pochmurna pogodą:

Image

Po wylądowaniu według czasu na bilecie miałem godzinę i 20 minut do następnego odlotu. Czasu mało prawda? Patrzę samolot wylądował o godzinie 10:51, uradowany łoho toż to 15 minut przed czasem zdążę na luzie, a gdzie tam! Zanim samolot wykołował, zaparkował, zanim ludzie się wygramolili to była już 11.25 a o 11:50 zamykają bramki na lot do Gdańska. No to ziup bieg sprintem niczym Usain Bolt na 100m tylko że ja biegłem więcej. Ok przebiegłem tranzyt teraz czas stanąć do bramki, która mnie weryfikuje. Nie ma kolejek, ale jak na złość nie chciało chwycić paszportu za 1 razem, zanim od nowa poszła procedura to minutę straciłem. Biegniemy dalej do strefy A terminalu 1, dobiegam do windy a ta jak na złość się zamyka, no nie lecimy schodami, ok jestem tak szybki ja winda, ludzie patrzą jak idiotę. Teraz wyzwanie życia już jest godzina 11.35, a przede mną ogromny korytarz i decyzja biegniemy środkiem czy wybieramy taśmę ruchomą? Oczywiście że biegniemy! Teraz czas na kontrolę strażnik widząc jaki ze mnie sprinter pyta się ile minut do odlotu? Ja mu mówię 15m, pokazuje fast tracka i mówi GO! Ustawiam się w kolejce przede mną jedna osoba, poszło gładko znowu skaner. Czekam na swoje rzeczy, a tutaj co? A przeszukam pana plecak panie szanowny, ale Ja za 10 minut mam samolot, zrobię to szybko obiecuje. Zrobił popatrzał przeszukał dosłownie 2 minutki i kazał iść. Ok jestem w części A szybki rzut oka na tablice jaka bramka jest do Gdańska, jak na złość A68 tak ta która jest wysunięta jak najdalej, a na zegarku jest już 11:45 biegnę już widzę A60, A62, A64 jest moje upragnione A68 zdziwiony dobiegam do mety a tutaj nikogo nie ma? Pytam się pani za biurkiem czy już wszyscy weszli, a ona miłym głosem mówi. Pan sobie usiądzie bo będzie takie małe 20 minutowe opóźnienie? W myślach na co ja tyle biegłem, a z drugiej strony byłem zły na siebie że nie popatrzyłem na tablice, że samolot opóźniony tylko biegłem jak szalony. Po około 25 minutach pani zaprosiła do wchodzenia, wsiadamy do autobusu zawozi nas pod samolot. Do Gdańska leciałem Bombardier CRJ-900LR o rejestracji D-ACNE, niby samolot ma 7 lat, a w środku stan bardzo dobry. Gdy jechaliśmy autobusem, lub samolotem na pas startowy można było pooglądać masę samolotów.

Image

Image

Image

Tak jak mówiłem Frankfurt pochmurny, ale co nie co tam widać.

Image

Image

Lądujemy w Gdańsku, pogoda słaba. Pada deszcz ze śniegiem, wieje wiatr. Na pocieszenie że udało się sfotografować SAS-a w retro malowaniu.

Image


--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Podsumowując gdyż jest już to ostatni wpis z relacji. W Kanadzie spełniłem ponad 2 tygodnie i nie ma co ukrywać były to najlepsze dwa tygodnie w moim życiu. Wiele ludzi w Polsce mówi tam jest inny świat, i Ja przyznaje im rację. tam jest inny świat, nie ma się co oszukiwać między Polską, a Kanadą nie jest 8 godzin różnicy tylko tak około 5 lat. Inny komfort życia, inne nastawienie ludzi, inne samochody. Nie będę dawał kosztorysu, bo jak pisałem wcześniej Ja za nie wszystko płaciłem. Za bilety zapłaciłem 3 tyś zł. Ubezpieczenie w warcie to 109 zł. Reszta cen była podawana w relacji.
Kończąc jedno jest pewne. Ja tam jeszcze wrócę!
_________________
ImageImageImage
Całe życie na sportowo!
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
 [ 17 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group