| Forum strony Fly4free.pl https://www.fly4free.pl/forum/ | |
| Statyw a podróż? statyw-a-podroz,242,65881 | Strona 1 z 6 |
| Autor: | Iris [ 19 Lut 2015 22:02 ] |
| Temat postu: | Statyw a podróż? |
Zastanawiam się, czy zabieracie ze sobą w podróż statyw? Jeśli tak to jaki i czy Wam nie przeszkadza na wyjeździe i czy na prawdę warto? Mój znajomy często bierze kilka obiektywów + statyw a do tego tylko kilka innych rzeczy żeby zmieścić się w bagaż podręczny. Jego zdjęcia jednak są genialne. Wiem, że nie ilość i jakość sprzętu przesądza o tym jakie będą zdjęcia, bo jeszcze trzeba się tym wszystkim umiejętnie posługiwać... | |
| Autor: | michzak [ 19 Lut 2015 22:04 ] |
| Temat postu: | Re: Statyw a podróż? |
statyw-w-bagazu-podrecznym,228,43357 | |
| Autor: | Iris [ 19 Lut 2015 23:48 ] |
| Temat postu: | Re: Statyw a podróż? |
Widziałam ten temat już kiedyś, ale w nim bardziej chodzi o problemy z liniami lotniczymi. Statyw był przez kogoś wspominany jako rzecz potencjalnie niebezpieczna. Ja za to zastanawiam się, czy ludzie są zadowoleni z tego, że wzięli ze sobą statyw. | |
| Autor: | paweł p [ 19 Lut 2015 23:59 ] |
| Temat postu: | Re: Statyw a podróż? |
mi nie przeszkadza, używam i jestem zadowolony, pewnych ujęć bez statywu nie da rady zrobić | |
| Autor: | No_Remorse_ [ 20 Lut 2015 00:03 ] |
| Temat postu: | Re: Statyw a podróż? |
Ja biorę elastyczny statyw tego typu http://www.systembank.pl/aukcje/polaroi ... atyw_3.jpg Zajmuje mało miejsca w podręcznym, można wykorzystać w różnoraki, ciekawy sposób. Tylko trzeba pamiętać, żeby przy kupnie takiego statywu podzielić max. obciążenie przez 3 | |
| Autor: | korpus [ 20 Lut 2015 00:03 ] |
| Temat postu: | Re: Statyw a podróż? |
Uwielbiam takie tematy Sorki za ironiczny ton, ale nie uważasz, że odpowiedź na Twoje pytanie jest banalna? Jeden lubi ogórki, drugi ogrodnika córki. Jak ktoś potrzebuje brać statyw, to go bierze i jest zadowolony. Jak nie potrzebuje i nie bierze, to też jest zadowolony, bo ma więcej miejsca w bagażu. A jak ktoś nie potrzebuje i go bierze, albo potrzebuje i nie bierze, to jest... | |
| Autor: | wasmir [ 20 Lut 2015 01:45 ] |
| Temat postu: | Re: Statyw a podróż? |
Ja to jesli statywu nie wezme to potem zaluje.Przed wyjazdem mowie :e tam ,obejdzie sie.Na miejscu piekna nocna panorama a ja bez statywu | |
| Autor: | kspr [ 08 Mar 2015 22:40 ] |
| Temat postu: | Re: Statyw a podróż? |
Ja zwykle zabieram statyw, taki normalnych gabarytow, przytroczony do plecaka. Triopo seria traveller. Czasem jest to uciążliwe rozwiazanie, jednak niezastąpione przy robieniu nocnych zdjęć... No I jak wasmir napisał - jak nie wezmę to żałuję | |
| Autor: | lukasz354 [ 08 Mar 2015 22:49 ] |
| Temat postu: | Re: Statyw a podróż? |
Ja kupiłem taki najtanszy 0.5kg, który sie miesci w moją torbe na laptop itp, daje sobie rade jak na razie dobrze, teraz na Fuercie będzie wiało to może być ciężko, ale zdjęcia nocne bez statywu albo jakieś makro to raczej bez statywu nie wyjdą za dobrze, chyba że zdjęcia na 1600-3200 ISO ktoś lubi : D | |
| Autor: | chaleanthite [ 08 Mar 2015 23:04 ] |
| Temat postu: | Re: Statyw a podróż? |
My z mezem zawsze bierzemy taki duzy statyw, bo lubimy miec zdjecia dobrze skadrowane-bez obcietych nog czy odcietego dachu budynku, ktory robi za glowna atrakcje (a wierzecie lub nie, ale nawet ludzie z zaawansowanym technologicznie badz drogim sprzetem do fotografii nie potrafia na nasza prosbe skadrowac zdjecia tak, by nie obciac nas ani interesujacego nas obiektu...) i za kazdym razem jak statywu nie bierzemy to potem zalujemy...Wiem, ze nie kazdy lubi zdjecia siebie z podrozy na tle czegostam i wielu sie obchodzi bez tego, ale statyw jest tez bardzo przydatny do zdjec z dluzszym czasem naswietlania (do czego go rowniez wykorzystujemy), tak wiec w naszym przypadku statyw jest niezastapiony. Jesli wiesz, ze statyw bedzie Ci potrzebny to nie ma innej opcji jak go ze soba wziac | |
| Autor: | cypel [ 08 Mar 2015 23:49 ] |
| Temat postu: | Re: Statyw a podróż? |
chaleanthite napisał(a): My z mezem zawsze bierzemy taki duzy statyw, bo lubimy miec zdjecia dobrze skadrowane-bez obcietych nog czy odcietego dachu budynku, ktory robi za glowna atrakcje (a wierzecie lub nie, ale nawet ludzie z zaawansowanym technologicznie badz drogim sprzetem do fotografii nie potrafia na nasza prosbe skadrowac zdjecia tak, by nie obciac nas ani interesujacego nas obiektu...) wyznawczyni prostego horyzontu swoją drogą co jest złego w obciętych nogach, tak z ciekawości pytam ? | |
| Autor: | manutdfanboy [ 09 Mar 2015 00:04 ] |
| Temat postu: | Re: Statyw a podróż? |
Może Pani chaleanthite ma ładne, szczupłe, długie nogi i lubi je pokazywać. | |
| Autor: | chaleanthite [ 09 Mar 2015 00:23 ] |
| Temat postu: | Re: Statyw a podróż? |
Nie nie, prosty horyzont niekoniecznie A co do nog to gdybym miala dlugie to nawet jakby mi obcieli troche to by nic sie nie stalo, a ze mam krotkie to jak mi obetna to juz w ogole wygladam jak kaczka Tak na serio-lubie rozne zdjecia-od polowy ud, od pasa, od popiersia itp pod warunkiem, ze wyglada to na celowy zabieg manutdfanboy-czy Ty jestes fanem Manchesteru??? (Wybacz moje wscibstwo, ale zaczelam rozkminiac Twoj nick i jestem ciekawa, czy dobrze wymyslilam | |
| Autor: | Aga_podrozniczka [ 09 Mar 2015 10:42 ] |
| Temat postu: | Re: Statyw a podróż? |
Mysle, ze na 90% wyjazdow biore ze soba statyw. Jak sa to wakacje rodzinne z bagazem rejestrowanym, to statyw leci wtedy w swojej torbie jako oddzielna sztuka. Zwiedzil ze mna juz bardzo wiele miejsc i w wiekszosci przypadkow byl uzywany. Czasami upycham go do glownej torby jak lece sama, bo nie chce placic za osobny bagaz. Samochodem statyw jezdzi wszedzie, bo nawet jak go nie uzyje, to nic sie nie stanie, po prostu pojezdzi sobie w bagazniku i tyle. Ostatnio kupilam mniejszy statyw podrozny, ktory miesci sie do bagazu podrecznego. Pierwszy raz bede go zabierac na wakacje zamiast duzego statyw, jako ze nie przewiduje zbyt duzo nocnych zdjec i maly powinien wystarczyc. Dodatkowo nie chce mi sie tluc z dwoma sztukami bagazu i nie chce ryzykowac, ze zaginie gdzies po drodze przy 4 lotach w kazda strone. Kiedys nie wzielam ze soba statywu na wyjazd do Berlina, bo bylo za malo miejsca w bagazniku na rzeczy i sprzet foto dwoch osob. Kolega wzial statyw, ale nie uzyl go, bo robil zdjecia z reki. Ja nie zrobilam dobrych zdjec z reki i w rezultacie pare miesiecy pozniej pojechalam do Berlina jeszcze raz na porzadne nocne zdjecia. Te 10% przypadkow kiedy nie biore statywu, to wtedy gdy jade na jeden dzien lub wiem, ze nie bedzie okazji na nocne zdjecia. | |
| Autor: | cypel [ 09 Mar 2015 11:14 ] |
| Temat postu: | Re: Statyw a podróż? |
Dobry statyw to ciężki statyw. Tak się zastanawiam jakie macie trójnogi skoro je tak chętnie zabieracie ? Nie wyobrażam sobie targać kilku kilogramów złomu podczas kilkunasto/kilkudziesięcio kilometrowych pieszych wycieczek. Sam korpus ze szkłem, 2 bateriami i gripem jest wystarczająco ciężki po kilku godzinach noszenia tego. @chaleanthite, faktycznie, ucięte czoło niszczy zdjęcie autor: Eric Lafforgue ![]() ![]() | |
| Autor: | Aga_podrozniczka [ 09 Mar 2015 12:53 ] |
| Temat postu: | Re: Statyw a podróż? |
Nie kazdy maszeruje kilometry ze statywem. Ja zwykle trzymam go w hotelu lub innym miejscu gdzie sie zatrzymuje albo w bagazniku. Biore go ze soba na nocne zdjecia lub wyjatkowo na dzienne. Nie nosze go caly dzien, bo moze wieczorem bede go uzywac. Jedyny wyjatek to Sztokholm, gdzie nosilam mniejszy statyw ze soba i bylo to meczace. Plecak wazy pare dobrych kilogramow, a kazdy statyw staje sie ciezszy im dluzej nosi sie go Moj duzy statyw z glowica wazy ok 2,5kg, maly okolo 1,5kg, dla mnie sa wystarczajace i duzy sluzy mi juz ponad 15 lat. Ja nie uzywam gripu, wlasnie po to, zeby nie dodawac zbednej wagi do aparatu. Tak samo nie kupuje super duzych i ciezkich obiektywow, bo nie chce nosic tego wszystkiego na plecach na kazdej wycieczce. | |
| Autor: | paweł p [ 09 Mar 2015 13:16 ] |
| Temat postu: | Re: Statyw a podróż? |
Ja noszę statyw triopo wys 180 cm, waga poniżej 2 kg, jakoś specjalnie mi nie ciąży, natomiast przeszkadza osobom za mną jak się szybko odwrócę Przy portrecie ucięte czoło akurat nie przeszkadza, ale np na tle Kanionu Kolorado to pewnie by przeszkadzało, albo np pół grupy w cieniu, druga połówka na słońcu, lub na brzydkim tle. No niestety jak chcesz mieć dobre ujęcie to trzeba je zrobić sobie samemu. Ja mam lustrzankę - często wizjer stanowi nie lada wyzwanie dla osób których prosiłem o zdjęcie. Albo np zdjęcie Boki Kotorskiej w nocy ze szczytu nad Kotorem - jak zrobić bez statywu? | |
| Autor: | cypel [ 09 Mar 2015 13:45 ] |
| Temat postu: | Re: Statyw a podróż? |
Po prostu nie zrobię zdjęcia takiego jak bym sobie tego życzył (czytaj poruszone) Każdy sprzęt ma ograniczenia. Równie dobrze można powiedzieć, że trzeba ze sobą zawsze wozić palnik żeby zrobić nocne zdjęcie tańczącym biesiadnikom przy ognisku i blende żeby rozproszyć ostre południowe światło albo doświetlić. Ja nie kwestionuję zasadności używania statywu, tylko mówię, że mi się po prostu nie chce go targać bo jest duży i ciężki a jakiegoś lekkiego, małego nie będę nosił bo mi nie utrzyma sprzętu i tyle. Grip to bardzo użyteczna rzecz moim zdaniem. Oprócz tego, że ma dodatkową baterię, poprawia chwyt, to zwiększa masę zestawu i co za tym idzie można wydłużyć dzięki temu czas na zrobienie zdjęcia nieporuszonego z ręki. No i przy pionowym kadrowaniu jest niezastąpiony. Jak ktoś tak jak Aga używa sporadycznie w podróży to faktycznie ma to sens, ale całodzienne noszenie przez kilka/kilkanaście godzin to raczej słabo. | |
| Autor: | kefirm [ 09 Mar 2015 14:07 ] |
| Temat postu: | Re: Statyw a podróż? |
Wszystko zależy dokąd się jedzie i na jak długo. Jak lecę gdzieś na kilka tygodni to zazwyczaj biorę statyw + wszystkie szkła i ew. lampa bo najzwyczajniej szkoda mi przelecieć pół świata i potem żałować, że nie zabrałem statywu czy czegoś tam innego, a ujęcie kusi i ewidentnie nie da się go wykonać bez statywu i wężyka. Szczególnie jeśli na miejscu planuję wynająć samochód lub zostawić duży plecak w miejscu, w którym nocuję i wtedy zazwyczaj poruszam się z czymś podręcznym, a jak będę potrzebował statywu czy czegoś to sobie go uprzednio wezmę ze sobą. Problem jest tylko, gdy idę gdzieś na cały dzień i statyw muszę nosić już od rana ze sobą. Zdarzały się nawet sytuacje, że leciałem gdzieś na kilka tygodni i statywu użyłem raz, może dwa, a nawet i w ogóle. Jednak gdy wybieram się gdzieś na dłużej dni z plecakiem lub rowerem na zasadzie wszystko noszę cały czas przy sobie i nie mam możliwości zostawić sprzętu to wtedy go nie biorę. Dźwiganie tego wszystkiego na plecak zabiłoby całą radość podróżowania w miarę na lekko i jak dotąd nie żałuję, że go nie biorę. | |
| Autor: | chaleanthite [ 09 Mar 2015 23:11 ] |
| Temat postu: | Re: Statyw a podróż? |
cypel-czy Ty na serio myslisz, ze ja latam na drugi koniec swiata zeby sobie zrobic portret mojej glowy na totalnie rozmazanym tle??? Moj statyw wazy prawie 2 kilogramy i teraz praktycznie wszedzie go ze soba zabieram...Mi nie ciazy, a babochlopem nie jestem | |
| Strona 1 z 6 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |