Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 1 post ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 27 Lut 2020 02:13 

Rejestracja: 21 Mar 2018
Posty: 451
srebrny
Santo Antao w pełni zasłużenie cieszy się opinią raju dla amatorów trekkingu. Wyspa przypomina nieco Azory albo Maderę (z zastrzeżeniem że klimat jest znacznie bardziej suchy i cieplejszy), ale tak, jakby przenieść się kilkadziesiąt lat wstecz - maleńkie przysiółki położone w karkołomnych miejscach w górach są dalej zamieszkałe, łącząca je sieć kamiennych ścieżek (caminhos) jest używana i na bieżąco remontowana, a wędrowanie po nich to czysta przyjemność. Trzeba mieć mocne stawy, bo przewyższenia potrafią mieć po ponad 1000 m, ale z drugiej strony w najbardziej stromych miejscach caminhos idą zakosami, a w przepaścistych miejscach jest przeważnie dość szeroko.
Do tego w prawie każdej maleńkiej wiosce na szlaku są sklepiki spożywcze (mercerias) oferujące prosto z lodówki zimne napoje, w tym piwo (standard to 0,25 l za 120-140 esc).
Źródła: jedyna sensowna papierowa mapa to ta: https://www.bela-vista.net/Santo-Antao-map-e.aspx Jest droga, można ją nabyć też na miejscu (punkt informacji turystycznej w Mindelo w parku nad morzem i w Porto Novo na przystani promowej) za cenę jeszcze nieco wyższą niż na stronie. Ale można sobie spokojnie poradzić bez niej dzięki świetnej aplikacji mapy.cz, która pokazuje zarówno ścieżki, jak i rzeźbę terenu. Można się też posiłkować bardziej znaną maps.me, ale ta nie pokazuje rzeźby terenu, co na górzystej wyspie jest kluczowe. My stosowaliśmy obie równolegle.
Bardzo korzystnym nabytkiem okazał się niemiecki przewodnik "Kapverden Nord" z serii Rother. Kupiłem w wersji e-booka na Google Books za ok. 50 zł. Oprócz Santo Antao ma też trasy na kilku innych wyspach - nam się przydała jedna na Sao Vicente. Minusem był brak możliwości wydruku - żeby mieć kilka kluczowych opisów w papierowej wersji zdecydowałem się na toporną metodę i wydrukowałem je w końcu z print screenów :) Jak na razie jest chyba dostępny tylko po niemiecku, ale Rother publikuje też tłumaczenia na angielski, więc może za jakiś czas się pojawi.
Niektóre szlaki są znakowane, a na początku są tablice z mapkami i czasami przejść.

Spędziliśmy na Santo Antao łącznie 10 dni - 3 w Tarrafal de Monte Trigo i tydzień nocując w Ribeira Grande. Wycieczki z Tarrafal opisałem w innym poście, więc tutaj kilka słów o tych, które zrobiliśmy z Ribeira Grande.

1. Klasyk, czyli przejście wzdłuż nadbrzeżnych klifów z Cruzinha do Ponta do Sol. Trzeba przyznać, że zachwyty we wszelkich możliwych opisach w pełni zasłużone. Trasa dość uczęszczana - tatrzańskie tłumy to nie były, ale spotykaliśmy sporo turystów, w tym całe grupki.
Dojazd: Ribeira Grande - Cruzinha aluguer 350 cve (ew. do wcześniejszej wsi Cha d'Igreja 300), 1 h jazdy
Cruzinha - Ponta do Sol ok. 6 godzin pieszo. Suma podejść ok. 700 m. Po drodze 3 wioski, każda następna bardziej spektakularna. Wszystkie ze sklepikami, a w pierwszej Formiguinhas są też dwie małe restauracje.
Powrót: Ponta do Sol - Ribeira Grande aluguer 50 cve.

2. Dwa warianty zejścia z centralnego masywu do Vale de Paul. W obu przypadkach wzięliśmy z Ribeira Grande taksówkę do góry do Cova de Paul za 2000 esc nie chcąc tracić rano czasu na czekanie na aluguer, ale można ponoć całkiem łatwo złapać aluguer za 300 esc od osoby. W obu przypadkach zejście do doliny to 1000-1200 m przewyższenia do osiągnięcia drogi, na której można złapać aluguera w dół doliny, ale jeżeli ma się czas i siłę, to warto dalej iść na piechotę w dół doliny - ruch na drodze jest niewielki, dolina ciekawa, kawałek drogi można zresztą ominąć wariantem idącym przez boczną wioskę pieszym caminho.
- wariant 1, bardziej uczęszczany: Cova - Vale de Paul najkrótszym zejściem z brzegu krateru Cova: 2.5 h do drogi (tam są już aluguery), potem 3.5 h powoli pieszo do malowniczego miasteczka Vila das Pombas na wybrzeżu (w tym po drodze obiad i 2 stopy na piwo). Z Vila das Pombas do Ribeira Grande aluguer 100 cve.
- wariant 2, mniej uczęszczany, ale ciekawszy: na początek poszliśmy z Cova rzadko uczęszczaną boczną drogą płaskowyżem do wioski Pico da Cruz i na leżący tuż nad nią szczyt o tej samej nazwie (1h40). Potem powrót ok. 30 min do miejsca na tej drodze zwanego Cinta de Vaca, skąd schodzi stare caminho do doliny Paul. Zejście do Casa Maracuja 2h45. Razem z przerwami i obiadem w Casa Maracuja 6 h. Z Casa Maracuja zaczęliśmy schodzić i po chwili złapaliśmy aluguer do Ribeira Grande (200 cve od osoby).

3. Zejście doliną Ribeira da Torre przez Xoxo, prowadzącą prosto do Ribeira Grande. Mniej uczęszczana od Vale de Paul, a nie mniej atrakcyjna. Też ponad 1000 m przewyższenia.
Tę wycieczkę połączyliśmy z dwugodzinną rundką po płaskowyżu, którą zaczęliśmy w Espongeiro (kawałek wcześniej od Cova, taksówka z Ribeira Grande też 2000 esc), skąd poszliśmy na górkę Gudo de Morro do Vento (ponad 1400 m, fajny widok w stronę Porto Novo, a przy dobrej widoczności na Sao Vicente), potem do wioski Agua das Caldeiras i stamtąd na skraj krateru. W tym fragmencie przydał się opis z przewodnika Rothera, bo płaskowyż pocięty jest dość gęstą siecią dróżek i ścieżek i było po drodze sporo rozstajów.
Od skraju krateru zejście w dolinę Ribeira da Torre do spektakularnie położonej wioski Rabo Curto było już oczywiste w orientacji. Zajęło ok. 2.5 h, z Rabo Curto do Xoxo jeszcze ok. 40 min dłużej. Z Xoxo jest już dobra droga (jedna z nielicznych na wyspie asfaltowych - większość to układana ręcznie kostka) i aluguery. Zaczęliśmy początkowo schodzić na piechotę, kawałek poniżej Xoxo trafiliśmy przy drodze na bardzo dobrą restaurację. Po obiedzie złapaliśmy aluguera do Ribeira Grande.

4. Boczna dolina Cha das Pedras (odchodzi w bok zaraz za Coculi). Dojechaliśmy aluguerem do Coculi, wysiedliśmy przy skrzyżowaniu i zaraz złapaliśmy aluguer jadący do końca drogi w Pia de Cima. Stamtąd można okrążyć górną część doliny bardzo widokowym camimho idącym cały czas jej górnym piętrem między polami do wiosek po drugiej stronie. Okrążenie górnej części doliny zajęło nam 4.5 h, najwyższe podejście ok. 400 m od startu. Wyjątkowo jak na Santo Antao we wioskach po drodze nie było sklepików, dopiero po powrocie do drogi w dolinie.

Oprócz pieszych wycieczek w jeden dzień postanowiliśmy dać odpocząć nogom i objechaliśmy aluguerami miasteczka na wybrzeżu - Janela, Vila das Pombas, Sinagoga i Ponta da Sol. Przejazdy między sąsiadującymi miasteczkami jednorazowo 50-100 esc, na aluguer nigdy nie czekaliśmy dłużej niż ok. 15 min.

(informacje z lutego 2020)
Zastrzeżenie: czasy przejścia są w wykonaniu ludzi w średnim wieku o niespecjalnie wyczynowym usposobieniu i mocno przeciętnej kondycji :)
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
 [ 1 post ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group