Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 6 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 14 Sty 2018 22:15 

Rejestracja: 12 Gru 2014
Posty: 188
W listopadzie 2017 roku spędziłem z kolegą 8 dni w Salwadorze. Byłem już wcześniej kilkukrotnie w Ameryce Południowej, Środkowej i na Karaibach, ale w Salwadorze to był debiut.
Salwador większości z nas kojarzy się jako kraj niebezpieczny, tani i… mało ciekawy. No i w każdym, z tych ogólników jest sporo prawdy ;)

Według wszelkich możliwych statystyk, pomijając kraje w których trwa regularna wojna, Salwador jest w ścisłej czołówce krajów z największym współczynnikiem morderstw. Problemem jest to, że po wojnie domowej, która przetoczyła się przez ten kraj, pozostało w prywatnych rękach mnóstwo broni palnej, nie mówiąc o np. maczetach, z którymi paraduje bardzo duża ilość mężczyzn (co do zasady służą one oczywiście do pracy, a nie zabijania). Duże miasta są opanowane przez gangi i podobno są miejsca, gdzie nawet w dzień zapuszczać się nie powinno. Nie zmienia to faktu, że zdecydowana większość mieszkańców Salwadoru jest bardzo miła, pomocna i serdeczna. Spokojnie można liczyć na ich pomoc. Co to wszystko znaczy dla przeciętnego turysty? Przy zachowaniu podstawowych reguł bezpieczeństwa nic nam się nie powinno stać. My praktycznie codziennie wracaliśmy po zmroku do hotelu, ale staraliśmy się poruszać oświetlonymi ulicami i rozglądać na boki :roll:

Salwador jest faktycznie bardzo tani, z jednym jednakże wyjątkiem, jakim są noclegi. O ile transport, jedzenie czy wstępy do zabytków są bardzo tanie o tyle noclegi (biorąc pod uwagę ich standard) już takie tanie nie są. Trochę więcej na ten temat skrobnąłem w dziale poświęconym noclegom.

Co do głównego wątku, czyli atrakcji, to nawet nie łudźmy się, że Salwador posiada podobne zabytki jak np. sąsiednia Gwatemala. Stosując obiektywną, turystyczną miarę, można wręcz się pokusić o mało zachęcającą konstatację, że „nic tam nie ma” :lol:. Ja spędziłem jednak w Salwadorze piękne i pełne wrażeń dni i uważam, że jak da się temu krajowi szansę (a nie przemknie 2 – 3 dniowym przejazdem z Gwatemali do Nikaragui) to nikt nie wyjedzie rozczarowany.
My przede wszystkim pojechaliśmy w czasie pięknej pogody. Nie tylko, że nie spadła nawet kropla deszczu, ale nawet chmur było niewiele. Od rana do zmroku słońce. O przyjaznych i pomocnych mieszkańcach już pisałem. Przemieszczaliśmy się wyłącznie miejscowymi autobusami (popularne chicken busy), co było tanie, ciekawe i swojskie. Stołowaliśmy się przeważnie w jadłodajniach ulicznych, które także dodawały naszemu wyjazdowi miejscowego kolorytu. A poza tym luzik, brak pośpiechu i napięcia…

No i wreszcie poszczególne atrakcje lub „atrakcje”.

Nasz pobyt rozpoczęliśmy i zakończyliśmy jednodniowymi pobytami w El Sunzal i El Tunco. To wypoczynkowe miejscowości nad Oceanem Spokojnym. Właściwie jedyne miejsca w Salwadorze, gdzie spotkaliśmy naprawdę sporo turystów, głównie młodych surferów ze Stanów. W tych miejscach jest sporo hosteli, barów i sklepików. Jeżeli nie jesteśmy jednak surferami to mamy problem, piaszczystych plaż prawie nie ma, a fale są bardzo silne. Miejsca fajne, ale jak dla mnie (nie surfera) na 1 – 2 dni.

Juayua – początkowe i główne miasto Ruta des Flores, ładne miasteczko, z białym kościołem i zadrzewionym placykiem przed nim. Ładne widoki na okoliczne wulkany. Niedaleko od miasteczka znane wodospady z basenami do kąpieli. Przyjemne miejsce, ale bez rewelacji.

Ruta des Flores – jedna z głównej atrakcji Salwadoru, czyli ciąg kilku kolorowych miasteczek. Odwiedziliśmy wszystkie główne, a więc poza Juayua również Apaneca, Ataco i Ahuachapan. Miasteczka są faktycznie kolorowe, ukwiecone, z wąskimi uliczkami i sklepikami dla turystów. Najbardziej nam się podobało Ataco i jeżeli mielibyśmy pojechać tylko do jednego to proponuję właśnie to. Całą trasę można bez problemu pokonać autobusami, startując rano z Juayua i po odwiedzeniu kolejnych miasteczek przed wieczorem dojechać do Santa Ana. Miło, przyjemnie, ciekawie.

Santa Ana – czyli chyba najpopularniejsze wśród turystów miasto w Salwadorze, co nie dziwi, bo ze swoim położeniem stanowi doskonałą bazę do wycieczek po okolicy. Miasto jest dosyć duże (ponad 200.000 mieszkańców), dosyć odrapane i brudne, ale ma swój urok, a zwłaszcza główny plac otoczony zabytkowymi budowlami. Spędziliśmy tam bardzo sympatyczne dwa wieczory wśród muzykantów, sprzedawców jedzenia i innych rzeczy, siedząc w knajpce czy spacerując wśród miejscowych. Przy głównym placu jest ciekawy teatr (wstęp 1,5 USD). Biorąc pod uwagę oczekiwania, chyba jednak pewne rozczarowanie.

Park Narodowy Cerro Verde z wejściem na wulkan Santa Ana + widoki na jezioro Coatepeque – bezsprzecznie widokowo numer jeden naszego wyjazdu. Najpierw jedzie się autobusem z Santa Ana do Parku Narodowego, a stamtąd kilkugodzinna wyprawa (średnio męcząca) na wulkan (wstęp do Parku + obowiązkowy przewodnik + przejście przez prywatny teren, łącznie 10 USD). Na szczycie piękne widoki w głąb wulkanu (turkusowe jeziorko) i na okolice (rewelacyjne jezioro Coatepeque). Wracając do Santa Ana warto zatrzymać się na jedynym z punktów widokowych, bo jezioro naprawdę prezentuje się pięknie.

San Andres – ruiny miasta Majów, jedne z najlepiej zachowanych w Salwadorze, ale tylko dla naprawdę zainteresowanych (wstęp 3 USD).

Suchitoto – najładniejsze miasteczko Salwadoru. W kilku miejscach porównuje się Suchitoto do gwatemalskiej Antigua, ale jeszcze sprzed najazdu turystów. Byłem kiedyś w Antigua i bardzo mi się tam podobało. Suchitoto jest chyba mniejsze i jeszcze nie tak zadeptane. Piękny rynek, piękne uliczki, sympatyczna atmosfera i (według przewodnika) najbezpieczniejsze miasto w Salwadorze. Polecam!

San Salvador – stolica i główne miasto Salwadoru. Znaczna część centrum to jeden, niekończący się bazar. Dodatkowo, kolejna część centrum jest obecnie w przebudowie. No więc do oglądania pozostało niewiele. Ale wieczór na głównym Placu Barrios całkiem przyjemny. Poza tym ciekawy Nacional Palace (wstęp 3 USD) i zupełnie kosmiczny kościół El Rosario (najciekawsza budowla w Salwadorze, zobaczcie w necie zdjęcia). Czy warto jechać do stolicy Salwadoru? Ja nie żałuję, ale gdybym w niej nie był to też pewnie świat by się nie zawalił…

Jeżeli nie mamy napięcia na turystyczne must see, a chcemy spędzić kilka spokojnych dni w Ameryce Środkowej wśród miłych i przyjaznych ludzi, to Salwador czeka :D .
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
nick uważa post za pomocny.
 
 
#2 PostWysłany: 14 Sty 2018 23:01 
Król Ż
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Paź 2014
Posty: 2928
Loty: 197
Kilometry: 489 714
Mam ten sam problem, niby nic tam nie ma, bez spektakularnych przezyc ale jednak gdyby ktos zapytal to nez watpienia odpowiedzialnym, ze warto wlasnie na te 3-5 dni w zaleznosci czy opcja z plaza czy bez. Kolorytu bardzo dodaja lokalne garkuchnie :mrgreen: :lol: w takim jednym miejscu whisky charlie
_________________
Tolerancja kończy się tam, gdzie zaczynają się prawa człowieka
Góra
 Relacje PM off
becek lubi ten post.
 
 
#3 PostWysłany: 14 Sty 2018 23:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 5056
srebrny
Jak na kraj trochę mniejszy od Województwa Lubelskiego to aż tak źle nie wygląda!
_________________
Marzy Ci się wycieczka rowerowa po Hiszpanii? Zapytaj! Coś podpowiem ;)
Airbnb pod Barceloną
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 12 Cze 2018 20:16 

Rejestracja: 15 Cze 2014
Posty: 1463
srebrny
Dla mnie najbardziej klimatyczny z krajów Środkowej Ameryki. Do tego przemili ludzie. Nie są tak nastawieni na turystów.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#5 PostWysłany: 15 Sty 2020 11:24 

Rejestracja: 08 Mar 2012
Posty: 581
Loty: 12
Kilometry: 62 544
niebieski
Chciałbym odkopać temat, był ktoś ostatnio w Salwadorze? Coś się zmieniło pod względem bezpieczeństwa czy atrakcji? :)
_________________
Mój blog podróżniczy: http://www.seetheworld.pl --> na nim m.in. Wietnam, Seszele, Malezja, Singapur, Hongkong, Tajlandia i inne.

Zapraszam również na profil facebookowy: https://www.facebook.com/seetheworld89/
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 15 Sty 2020 12:53 
Król Ż
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Paź 2014
Posty: 2928
Loty: 197
Kilometry: 489 714
Nadal jest bezpiecznie
_________________
Tolerancja kończy się tam, gdzie zaczynają się prawa człowieka
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 6 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group