Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 111 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Autor Wiadomość
#21 PostWysłany: 24 Lut 2015 20:02 

Rejestracja: 05 Lut 2013
Posty: 85
tak chcemy zrobic :) ale jak wrocic do Peru? Przez Boliwie i Uyuni czy mega meczaca podroz przez Arice do Arequipa?
Góra
 Relacje PM off  
 
#22 PostWysłany: 24 Lut 2015 20:04 

Rejestracja: 06 Lis 2010
Posty: 67
Spróbujcie się po prostu przedostać z Uyuni do San Pedro (są opcje bez noclegu, z 1 lub 2 po drodze).Potem w San Pedro bez problemu załatwicie sobie resztę.
Góra
 Relacje PM off  
 
#23 PostWysłany: 25 Lut 2015 00:00 

Rejestracja: 06 Lis 2010
Posty: 67
Z tego co napisałaś trasę przez Boliwię będziecie już robić w pierwsza stronę więc jednak chyba łatwiej (szybciej ) będzie wrócić Panamericaną. Z San Pedro do Calamy jest ok. 1,5h jazdy.W Calamie już powinniście złapać jakiś transport w stronę Iquiqe/Arici np. https://www.turbus.cl/wtbus/indexCompraCMS.jsf.

Calama to w sumie straszna dziura, ale w zasadzie każda firma autobusowa ma swój dworzec.
Góra
 Relacje PM off  
 
#24 PostWysłany: 25 Lut 2015 00:08 

Rejestracja: 05 Lut 2013
Posty: 85
dzieki wielkie! mi sie tez tak wydaje, ze bedzie sensowniej. w naszym polskim internecie malo jest odnosnie tej trasy ale znalazlam sporo infomracji na niemieckich stronach :) szkoda widziec to samo, a nie chce tez tracic czasu :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#25 PostWysłany: 25 Lut 2015 09:26 

Rejestracja: 06 Lis 2010
Posty: 67
Wiem, że w internecie jest ciężko znaleźć info. W samym San Pedro też wszystkie biura mają w ofercie tylko te 2-3 dniowe wycieczki od razu połączone z Salarem za ok 150$. Nam tak jak pisałem zależało na czasie więc chcieliśmy pokonać tą trasę szybciej. Już nawet kupiliśmy bilety na autobus do Calamy i mieliśmy stamtąd kombinować autobus do granicy z Boliwią i dalej do Uyuni. Już wracaliśmy do hostelu po plecaki i na ryneczku w San Pedro spotkaliśmy znajome Holenderki, które w międzyczasie znalazły właśnie to biuro Pamela, które organizuje przejazdy. Oddaliśmy bilety na autobus i zostaliśmy chwilę dłużej w San Pedro (polecam ogólnie, fajna mieścina :) ) i z rana ruszyliśmy do Uyuni.
Góra
 Relacje PM off  
 
#26 PostWysłany: 25 Lut 2015 09:39 

Rejestracja: 05 Lut 2013
Posty: 85
dzieki serdecznie! Bede miala to na uwadze :)
ta pustynia mnie tak korci a jak na zlosc powrot do Peru katastrofa.... a loty prawie tak drogie jak nasz lot z europy do limy :/
Góra
 Relacje PM off  
 
#27 PostWysłany: 25 Lut 2015 09:54 

Rejestracja: 06 Lis 2010
Posty: 67
Bez przesady :) Jak na warunki amerykańskie ok 10h jazdy nocnym autobusem z San Pedro do Arici to jeszcze nie tragedia. Stamtąd już tylko kawałek do Arequipy :). Loty faktycznie raczej w koszmarnych cenach. Opłaca się brać jak ktoś ma trochę aviosów uzbieranych :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#28 PostWysłany: 20 Sie 2015 10:55 

Rejestracja: 04 Cze 2012
Posty: 3963
Loty: 354
Kilometry: 799 888
srebrny
Czy wycieczki z San Pedro odbywają się codziennie?
jakie biura możecie polecić? wszyscy pisza o http://www.cordilleratraveller.com/inde ... 62&Itemid=
ale jest napisane, że w cenie jest hiszpański przewodnik - sa wycieczki z angielskim?
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#29 PostWysłany: 20 Sie 2015 13:43 

Rejestracja: 20 Maj 2013
Posty: 89
Loty: 213
Kilometry: 428 027
maxima napisał(a):
Czy wycieczki z San Pedro odbywają się codziennie?
jakie biura możecie polecić? wszyscy pisza o http://www.cordilleratraveller.com/inde ... 62&Itemid=
ale jest napisane, że w cenie jest hiszpański przewodnik - sa wycieczki z angielskim?




Wycieczki sa codziennie organizowane przez kilka biura.
Nie slyszalem nigdzie o opcji z przewodnikiem mowiacym po angilesku - jesli cos takiego istnieje to cena na pewno jest duzo wyzsza.
Bez przewodnika spokojnie dacie rade.
Korzystalem wlasnie z cordilleratraveller - dla pewnosci wycieczke wykupilem dwa dni wczesniej.
Sprawdzone biuro, fajna trasa, niczego nie omijaja z programu.
Jedyny minus to ograniczony dostep do mycia sie :-) - ale ta kwestia bedzie dotyczyc kazdej wycieczki w te rejony.
Ale sama wycieczka bajka, kiedys jeszcze ja powtorze bo widoki nieziemskie w trakcie trzydniowego przejazdu.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#30 PostWysłany: 20 Sie 2015 14:52 

Rejestracja: 04 Cze 2012
Posty: 3963
Loty: 354
Kilometry: 799 888
srebrny
ok, a ten przewodnik cokolwiek mówi po angielsku czy wszystko po hiszpańsku? podejrzewam, że jednak dużo jest tam osób nie-hiszpańsko jezycznych
powiedzcie coś o warunkach - niektórzy widzę piszą, że napoje nie są w cenie - braliście wodę ze sobą na wycieczkę? jak to wygląda ze spiworami - radzą zabrać. Rozumiem też, że trzeba mieć ciepłe ciuchy. Czy dużo się chodzi czy to raczej obwoźne wycieczki, że jedziemy do atrakcji, tam opowiada, czas na zdjecia i jedziemy dalej?
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#31 PostWysłany: 20 Sie 2015 16:01 

Rejestracja: 20 Maj 2013
Posty: 89
Loty: 213
Kilometry: 428 027
maxima napisał(a):
ok, a ten przewodnik cokolwiek mówi po angielsku czy wszystko po hiszpańsku? podejrzewam, że jednak dużo jest tam osób nie-hiszpańsko jezycznych
powiedzcie coś o warunkach - niektórzy widzę piszą, że napoje nie są w cenie - braliście wodę ze sobą na wycieczkę? jak to wygląda ze spiworami - radzą zabrać. Rozumiem też, że trzeba mieć ciepłe ciuchy. Czy dużo się chodzi czy to raczej obwoźne wycieczki, że jedziemy do atrakcji, tam opowiada, czas na zdjecia i jedziemy dalej?


Nasz nie mowil nic, co zupelnie nie przeszkadzalo w wyjezdzie.
Tak naprawde przewodnik to poprostu kierowca jeepa.
Nalezy zabrac na wyjazd duzy baniak wody, wszystkie posilki oraz napoje do posilkow sa wliczone w cene.
Spalem w dresie wiec jesli ktos ma maly spiwor warto zabrac - pokoje wieloosobowe - zazwyczaj spi sie z osobami z ktorymi jedzie sie w samochodzie wiec nie jest tak zle.
Wycieczka wyglada tak ze jedzie sie (czasami kilka godzin) i robiony jest postoj przy lagunie, gejzerze itp.
Bez znajomosci hiszpanskiego na 99% poradzicie sobie bez problemu bo tak naprawde przewodnik za wiele nie ma do opowiedzenia po za jakimis ciekaostkami w trakcie jazdy.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
maxima uważa post za pomocny.
 
 
#32 PostWysłany: 29 Paź 2015 23:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sie 2013
Posty: 160
Nawet jeśli dostaniecie ofertę kierowcy z ang., to rano może się okazać, że "coś się zmieniło", albo że znajomość języka ogranicza się do kilku słów. Często jest tak, że człowiek sprzedający Wam wycieczkę nie ma zielonego pojęcia z kim rano pojedziecie.

Ale choć warto znać język, żeby po prostu pogadać z kierowcą, to i tak sam Salar jest piękny "bez słów" ;).
_________________
Nasze blogi:
https://treeclimbing.academy
https://fotografia.marzenawystrach.com
Góra
 Relacje PM off
kriss lubi ten post.
 
 
#33 PostWysłany: 17 Sty 2016 21:15 

Rejestracja: 24 Lip 2010
Posty: 26
W tym tygodniu (styczeń 2016) od poniedziałku do środy byliśmy na Salar de Uyuni, info bardzo świeże ;-), chociaż jest niedziela i już siedzę na kanapie w Warszawie.

Salar de uyuni był jednym z ostatnich punktów na 3-tygodniowej trasie po Peru i Boliwi. Mieliśmy na niego 3-dni. Oryginalnie mieliśmy jechać nocnym autobusem z La Paz i od razu ruszyć na pustynie, ale przez Rajd Dakar drogi były zamknięte, część autobusów nie wróciła i przewoźnik nie był pewny czy nie zmieni godziny z nocnej na poranną, co nam rujnowałby nasz plan. Rajd od kilku edycji odbywa się w styczniu na Salarze, warto to wziąć pod uwagę, bo wtedy występują utrudnienia komunikacyjne. Biura nie mogą przez te 3 dni organizować tam wycieczek. Niektóre biura informują, że nie pracują też od 23 grudnia do 6 stycznia z powodu przerwy świątecznej oraz wielu pijanych kierowców na drogach. Większość jednak pracuje.

Zarezerowowaliśmy miejsca jeszcze z Polski, płacąc na miejscu przed wycieczką. Jak ma sie napięty grafik i przyjeżdza tego samego dnia to warto mieć już coś zabukowane. Po powrocie z wycieczki słyszeliśmy, że nie mają miejsc na następny dzień, a codziennie wysyłają po kilka samochodów.
Wybraliśmy jedno z najlepszych biur Red Planet Expedition. Cena to 1300 bolivianów za 3 dni, z wliczonym jedzeniem i śpiworem. Dodatkowo płaci się za wstęp do parku (150 boliwianów), wejscie na wyspę kaktusów pierwszego dnia (30 bol.) i teoretycznie 10 za pierwszy hot shower w hotelu solnym, ale nikt od nas tego nie pobrał.
To biuro to nie jest najtańsza opcja, spokojnie na miejscu można znaleźć coś o pewnie 300 boliwanów tańsze. Co przemawia za tą agencją: tam gdzie się da potrafią uniknąć tłumów i np. zaserwowac lunch na skraju jeziora z flamingami, mają super przewodników, którzy mówią świetnie po angielsku i ciekawie opowiadają. Nam się trafił Israel, który studiuje geologie, jest przewodnikiem jako part-time job i robi to od 7 lat. Jego i kilku kolegów wciągnął ich nauczyciel angielskiego z La Paz. Jedzenie też jest w porządku, nie ma co sie czepiać - chodzą plotki, że lepiej wziąć wegetariańską opcję, bo przynajmniej pewniejsze - to bzdura i później udawani wegetarianie polują na kurczaka ;-).
Lunche serwowane są z termosów, porcje duże. Pierwsze dwa dni to kurczak, ryż/komosa, warzywa. Trzeci dzień jest najsłabszy, w miasteczku po drodze - ziemniaki z tuńczykiem z puszki. Są też desery np. muffinki, snickersy czy skittelsy. Dbają o ludzi, mają uczciwe podejście do biznesu, co widać na każdym kroku.

W skrócie to pierwszy dzień to salar, drugi to park narodowy, a trzeci to powrót samochodem. Jeepy są na 5-6 turystów, do tego kierowca. Jeden przewodnik na dwa samochody. Można nie wracać do Uuyuni, tylko 3 dnia pojechać do Chile, co robi mniej wiecej połowa osób.
Styczeń to całkiem niezły czas pogodowo. Może padać, ale statystyki mówią tylko o 5 dniach w miesiącu. Noce są w miarę ciepłe, w dzień na Salarze spokojnie na krótki rękaw. Jak zajdzie słońce, to wiadomo, że szybko robi się zimno jak to na pustyni. Warto poprosić przewodnika aby samochody zatrzymały się na zachód słońca przed dotarciem do hotelu solnego pierwszego dnia. Ostatniego dnia zapowiadali długą drogę, ale nasz kierowca nieźle pędził i chyba wybrał krótszą trasę, bo zamiast o 7 byliśmy przed 3.30.

Załączam opis trasy jaki dostałam od biura Red Planet:

FIRST DAY
From RED PLANET EXPEDITION office, leaving at 11:00 am. in a Toyota land cruiser 4x4 drive you will see………..

The train’s graveyard to see the first locomotives in Bolivia. afterwards you go to the small village of Colchani (Salt miners workshop next to the salt flats) visit the factories and see the rustic way of table salt production...... after this you will be taken to the great salt flat of Uyuni (salar de Uyuni) where you first will see the salt mining and the piles of salt (pyramids of salt) after this you go to see the eyes of the salt ( big holes in the salt flat where the water from underneath of this death lake still comes out by high pressure) later you go straight to the hotel made out of salt (the only hotel allowed inside of the salt flats) where you take your time for pictures taking a look of the rooms, salt sculptures and the lobby of the hotel (Playa Blanca) and having Lunch in the same place........ after lunch you will go forward to the central point of the salt which is the Inca Wasy island (fish island) where you see the giant cactus and the coral Rock formations ......... There will be always time to stop in the middle of the salt to see how big it is the unusual formations in the salt flat that look like (hexagons and pentagons) on top of it……. And something that you definitely have to do here are the pictures with the huge perspective (where people looks so tiny and funny). After some fun you go west direction to the small Village of ATULCHA to spend the first night. Arriving in there you will enjoy some hot coffee or chocolate at the tee time and later a delicious supper for dinner.

ACOMMODATION:
· salt hostel
· private rooms - matrimonial and twin beds
· hot water in the shower
· dinner and breakfast

SECOND DAY
This day starts at 7:00 am. Waking up for breakfast and then get ready to begin an amazing day (check out the rooms when packing up don’t leave anything).
The second day starts visiting the small desert of Chiguana south side of Uyuni salt flat. This desert is surrounded for many volcanoes…like dormant ones, extinct ones and one Semi active called Ollague (5840 high) which you see from the lookout and enjoy the steam that still comes out from the top of it. Afterwards taking the way south direction you will get the Andean lagoons where flamingos are hanging around in hundreds (along the year three spices of flamingos can be seen) after this nice landscapes, going farther south you will get the big desert of Siloli at 4550 high (highest and driest in the world)…ones you crossed this desert in the other side of it you will see the Rock tree (lava cooled- rock formation). Later that day the last stop will be in the amazing Red Lagoon to see some pink flamingos and the redness of the water from the view point. Afterwards the car will take you to the top of a big volcano called Sol de Mañana 5000 high where you get in to the crater and will see the fumaroles and boiling mad pots (volcanic activity 100 Cº hot)…after the volcano you go down the hill to our shelter point (basic accommodation, big dorms for 5 or 6 people) to spend the second night (hot coffee, or chocolate at the tee time and a delicious supper) will be waiting for you when arriving there. We recommend after dinner in order to relax and drink a glass of wine to go to the hot springs, we have 100 meters next to the shelter and enjoy the stars in darkness. Nice clean water 35 Cº hot so don’t forget you swimming suit for this.


ACOOMMODATION
Basic refuge (inside national park)
dormitories for groups of 5 or 6 people
ecological dry toilets
no running water system
local people store where you can supply water, snacks, etc.

THIRD DAY
This day starts around 6:00 am. Taking a good breakfast (some pancakes, yogurt, milk, corn flakes etc……….) to get energy for the rest of the day. This day starts visiting first the Salvador Dali Desert (small colourful nice desert). And then forward to the Green Lake (toxic copper water at the foot of the big volcano Licancahur 6000 high) from green lake you take the way back to uyuni 7 hours ride. Stops in the way for legs stretching, toilets, and lunch. 6:00 pm. you will be back In uyuni

SERVICE WITH TRANSFER TO CHILE. - The company can also organize your transfer to San Pedro de Atacama from border line if you want to end the tour in Chile. The third day in the morning after you visit the Green Lake the car will take you to the border line which is 35 minutes far from the green lake. Once at the border the company staff will help you to swap in to a Bus. This bus will take to San Pedro from border (1 hour ride/ the bus ticket is included in the tour price) you will get San Pedro by 1:00 in the afternoon Chile time the third day of tour.

.TOUR PRICE PER PERSON:
3D/2N shared tour is ……………………………..1350 BS per person or ( 195 usd).

THIS TOUR PRICE INCLUDES

· All transportation
· All meals along the tour
· two night accommodation
(Salt Hostel the first night – basic dorms in a shelter the second night),
· the sleeping bags
· guide in English
THIS PRICE DOES NOT INCLUDE
30 bs for the fish island
150bs for national park
10 bs for hot shower


Wskazówki:
- loty bukowane last minute mają dobrą cenę, więc warto je rozważyć. BOA o 8.30 z La Paz spokojnie wystarczy, lotnisko jest 1km od centrum Uyuni, a wycieczki ruszają koło 11 dopiero.
- autobus z/do La Paz - uznana firma to Todo Tourismo. Można kupić bilet przez Internet. Z jednego zakupy sciągneli mi kasę, biletu nie wystawili, ale miejsca były zabukowane. Pisałam do nich 3 razy, zero odpowiedzi. Po przybyciu na miejsce, pan mówił, że wysyłał maile..ale widać nie doszły ;-). Autokary ok, można się przespać. Wysadzają koło lotniska w La Paz albo w centrum.
- pierwsza noc to warunki podstawowe, ale zupełnie wystarczające - własna łazienka, letnia (u nas nie było ciepłej) woda, wygodne łóżko.
- warto wziąć śpiwór jak dają na drugą noc. Tutaj wspólne pokoje, nasz samochód przybył jako ostatni i dostaliśmy niewielkie łózko do dzielenia na każdą parę. Normalnie takie łóżko było na osobę, ale przynajmniej cieplej ;-).
Gorące źródła przy chatce na pustyni są zatłoczone, ale gwiazdy nocą robią wrażenie. Bilet sprzedawany to po 3 boliwiany na głowę - warto go zachować, bo trzeciego dnia można po jego okazaniu skorzystać z toalety.
- jeepy - warto się umówić z współtowarzyszami na zmianę miejsc w trakcie wycieczki. W sumie jak siedzieć w bagażniku, to najlepiej pierwszego dnia - najmniej trzęsie. Drugi dzień to sporo jazdy po wertepach. Generalnie to mało dróg i znaków było.
- w supermarkecie w uyuni warto zaopatrzyć się w wodę - drugiego dnia jest tylko jeden drogi sklep. Ludzie kupowali albo zgrzewki buletek 2.5 litra albo np. 2x 5 litrów w baniakach - to jeździ na dachu jeepa.
- jak się wraca do Uyuni, to przed wyjazdem proszą o spakowanie rzeczy 2 osob do jednego plecaka podróżnego, a drugi zostawia się w przechowalni w biurze. Plecaki tak jak woda i benzyna w kanistrach, jadą na dachu. W bagażniku jest jedzenie i zastawa.

Ogólnie widoki, zdjęcia, przeżycia są super i warto się tam wybrać!
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#34 PostWysłany: 08 Lut 2016 18:31 

Rejestracja: 15 Cze 2014
Posty: 1607
niebieski
poncz napisał(a):
Nawet jeśli dostaniecie ofertę kierowcy z ang., to rano może się okazać, że "coś się zmieniło", albo że znajomość języka ogranicza się do kilku słów. Często jest tak, że człowiek sprzedający Wam wycieczkę nie ma zielonego pojęcia z kim rano pojedziecie.

Ale choć warto znać język, żeby po prostu pogadać z kierowcą, to i tak sam Salar jest piękny "bez słów" ;).

Z tego co pamiętam, to tylko te najdroższe biura (Cordiliera) faktycznie zapewniają angielskojęzycznego kierowcę. Reszta ma po prostu w poważaniu obietnice. :) Często jest tak, że biura współpracują ze sobą i w jednym samochodzie są osoby, które zapłaciły za trip kwotę X oraz takie, które wydały 130% X. :)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#35 PostWysłany: 10 Lut 2016 23:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sie 2013
Posty: 160
erica_kane napisał(a):
Wybraliśmy jedno z najlepszych biur Red Planet Expedition. Cena to 1300 bolivianów za 3 dni, z wliczonym jedzeniem i śpiworem. Dodatkowo płaci się za wstęp do parku (150 boliwianów), wejscie na wyspę kaktusów pierwszego dnia (30 bol.) i teoretycznie 10 za pierwszy hot shower w hotelu solnym, ale nikt od nas tego nie pobrał.
To biuro to nie jest najtańsza opcja, spokojnie na miejscu można znaleźć coś o pewnie 300 boliwanów tańsze.


Wycieczki można kupić za połowę tej ceny, ale na zapewnienie tego co Ty dostałeś nie ma szans.
Niemniej, ta cena wydaje mi się b. wysoka. Z tego co pamiętam w cenie 1300 bolivianos były 4-dniowe wycieczki z Tupizy (dochodzi tam jeden dzień na przejazd do Uyuni - ponoć fajny) i w dodatku na jednego jeepa były 4 osoby a nie 6.

Arekkk napisał(a):
Z tego co pamiętam, to tylko te najdroższe biura (Cordiliera) faktycznie zapewniają angielskojęzycznego kierowcę. Reszta ma po prostu w poważaniu obietnice. :) Często jest tak, że biura współpracują ze sobą i w jednym samochodzie są osoby, które zapłaciły za trip kwotę X oraz takie, które wydały 130% X. :)


Też słyszałem takie opinie - w większości przypadków wybór biura nie ma znaczenia i dopiero te najdroższe dają gwarancje na spełnienie obietnic.
_________________
Nasze blogi:
https://treeclimbing.academy
https://fotografia.marzenawystrach.com
Góra
 Relacje PM off  
 
#36 PostWysłany: 10 Lut 2016 23:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sie 2012
Posty: 243
Loty: 361
Kilometry: 653 455
niebieski
poncz napisał(a):
Nawet jeśli dostaniecie ofertę kierowcy z ang., to rano może się okazać, że "coś się zmieniło", albo że znajomość języka ogranicza się do kilku słów. Często jest tak, że człowiek sprzedający Wam wycieczkę nie ma zielonego pojęcia z kim rano pojedziecie.

Ale choć warto znać język, żeby po prostu pogadać z kierowcą, to i tak sam Salar jest piękny "bez słów" ;).



dokładnie ! moja mala relacja z wycieczki jednodniowej :) - http://www.mojeflagi.blogspot.co.uk/201 ... html#links
_________________
pozdrawiam:

Image

https://mojeflagi.blogspot.com/
Góra
 Relacje PM off  
 
#37 PostWysłany: 29 Paź 2016 13:08 

Rejestracja: 02 Sty 2016
Posty: 139
Bardzo polecam agencję Brisa Tours (przy hotelu Julia, niedaleko stacji kolejowej w Uyuni) i ich kierowcę George/Jorge. Wykonał kawał dobrej roboty. Jechaliśmy 1 jeepem, w wielu miejscach byliśmy totalnie sami bo robił co mógł, żeby ominąć turystów, a taki Red Planet albo 4WD jadą w 3 samochody i wszędzie jest tłum ludzi. Jorge obiad 2 dnia wymyślił w mini-kanionie gdzie byliśmy zaczepiani przez Wiskacze które domagały się podzielenia się posiłkiem :) Oczywiście nikogo poza nami tam nie było.
Ogólnie gość był totalnie wyluzowany i nigdzie mu się nie spieszyło. Sam powiedział że ruszamy jak już się napatrzymy na widoki. Na salarze nie miał nic przeciwko poczekaniu do końca zachodu słońca i jechaniu po ciemku przez godzinę do hotelu, gdzie widzieliśmy inne jeepy które zatrzymywały się tylko na 10 minut i pruły do hoteli.

Hotele agencja też załatwia w miarę ok, 1 dnia przyzwoite pokoje 2-osobowe w których było w miarę ciepło, łazienka wspólna. 2 nocy zatrzymaliśmy się w hotelu przy gorących źródłach na 4500m. Bardzo zimno, brak ciepłej wody, pokoje 6-osobowe ale był prąd przez 3h i nawet gniazdka żeby się podładować. Kąpiel w gorących źródłach wieczorem, bo rano my ruszyliśmy a inne grupy dopiero przyjechały się kąpać.
Minusem jest to, że Jorge nie znał prawie w ogóle angielskiego, ale miał jakieś informacje o punktach widokowych przygotowane po angielsku na telefonie.

Agencja celuje chyba w Japończyków i Koreańczyków, w biurze dużo zdjęć właśnie z nimi. Ceny ma bardzo w porządku, nam na 2h przed odjazdem sami zaproponowali 680 bolivianos bo chcieli mieć pełnego jeepa więc nawet nie było sensu żeby dalej się targować. Dzień wcześniej cena to jakieś 750 bolivianos, może dla azjatów więcej... :)

Co do Salaru, to wart jest każdych pieniędzy. Szczególnie 2 dzień.
Góra
 Relacje PM off  
 
#38 PostWysłany: 16 Sty 2017 23:12 

Rejestracja: 23 Sty 2014
Posty: 288
Loty: 77
Kilometry: 194 843
Podpowiedzcie proszę, jaki jest rozsądny czas, który należ przeznaczyć na Salar de Uyuni? Biorąc pod uwagę, że czasu nie mamy wiele...
Czy warto poświęcić na nią 3 dni i czy w tym czasie uda nam się zobaczyć: salar de Uyuni, Laguna Colorada, Reserva Nacional de Andina, cmentarzysko pociągów, kaktusy?
Z czego ewentualnie można zrezygnować?

Dodam jeszcze, ze na całą Boliwię będziemy mieć pewnie ok 5 dni (więc po dniu na dojazd i powrót z/do La paz) i ewentualnie 3 na Uyuni? Czy może lepiej przeznaczyć, któryś z tych dni na inne ciekawsze miejsce w Boliwii? Bo do Boliwii myślimy wyskoczyć na kilka dni z Peru... chyba, ze zdecydujemy się na trekking Santa Cruz to wtedy na Boliwię nie będzie czasu, ale solna pustynia kusi...
_________________
AJki w podróży :)
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#39 PostWysłany: 16 Sty 2017 23:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1315
Loty: 259
Kilometry: 464 899
złoty
Podałeś właściwie plan standardowej, trzydniowej wycieczki z Uyuni. Sam kiedyś stałem przed podobnym wyborem, mając kilka dni w Peru i bardzo chcąc zobaczyć Salar. Zecydowałem się pojechać tam innym razem, docierając od chilijskiej strony. Biorąc pod uwagę uciążliwy dojazd, 5 dni to trochę mało, ale pewnie do zrobienia. No chyba, że trasę La Paz - Uyuni masz zamiar pokonać drogą lotniczą.
Góra
 Relacje PM off  
 
#40 PostWysłany: 16 Sty 2017 23:41 

Rejestracja: 04 Cze 2012
Posty: 3963
Loty: 354
Kilometry: 799 888
srebrny
z miasta Uyuni wycieczki na sam Salar, kaktusy i cmentarzysko są chyba 1dniowe, ale już Laguna Colarada i inne Laguny są bliżej granicy z Chile, więc trzeba dojechać. Ja też miałam 5 dni na Boliwię - zrobiłam Salar i jeszcze zjazd drogą śmierci na rowerze.
Dla mnie to był jeden z najciekawszych wyjazdów życia - ekstremalne warunki na wysokości prawie 5000 mnpm, przepiękne krajobrazy, przenikliwe zimno w nocy, brak wody czy prądu ;) troszkę powrót do takiego dawnego życia bez internetu (brak zasięgu) i gadżetów - człowiek jeździ, ogląda, chłonie i podziwia te cuda natury.
Osobiście polecałabym zrobić całą wycieczkę - jesli nie tym razem, to może następnym i przejechać z Uyuni na Atacamę lub odwrotnie.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 111 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group