Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 8 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: Troszkę Kijowa
#1 PostWysłany: 03 Paź 2021 10:24 

Rejestracja: 04 Lut 2017
Posty: 247
Loty: 134
Kilometry: 135 689
niebieski
Kolejny raz na Ukrainie. A właściwie dwa razy – pierwszy samotny wypad na dobę (dojazd Flixbusem, powrót Wizzairem), a drugi to czterodniowy pobyt z moją dziewczyną (w obie strony Wizzairem). Cel podróży ten sam – Kijów.
W tym mieście byłem już kilka razy, najważniejsze atrakcje zaliczyłem już dawno temu, ale na szczęście nie tylko ja tam jeżdżę. Zainspirowałem się relacją „Kijów pracowniczy” autorstwa pana @watsky i mój wybór padł na dwa „niefajne” miejsca – memoriał Bykownię i kijowskie krematorium miejskie. Postanowiłem nieco bardziej zagłębić się w tematykę tych miejsc. A poza tym w relacji będą informacje o najciekawszych … centrach handlowych. Tak, wpływ płci pięknej był w tej kwestii przemożny.
Zaczynamy właściwą relację. Dojechałem metrem linią czerwoną na stację końcową Lisowa i pomaszerowałem do miejscowości o nazwie Bykownia, raptem dwa kilometry od metra. Dochodzę do cmentarza, szukam śladów nie tylko polskich grobów wojskowych i nic. Od ciecia na cmentarzu dowiedziałem się, że memoriał znajduje się w zupełnie innym miejscu, przy głównej szosie z Kijowa na północny wschód. Cóż, kilka kilometrów więcej za wiele nie zmienia, więc pomaszerowałem dalej. Gdy dotrze się na miejsce, nie da się przeoczyć memoriału.
Załącznik:
1.jpg

Troszkę historii z Wikipedii: polski cmentarz wojskowy w Bykowni na Ukrainie, utworzony w latach 2011–2012 z inicjatywy Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Na cmentarzu w zbiorowych mogiłach spoczywają szczątki 3435 polskich obywateli z Ukraińskiej Listy Katyńskiej, zamordowanych w 1940 roku przez funkcjonariuszy NKWD. Jest czwartym cmentarzem katyńskim, po otwartych w roku 2000 cmentarzach w Lesie Katyńskim, Miednoje i Charkowie.
Teren memoriału jest zadbany. Na cmentarzu znajdują się groby nie tylko Polaków, ale także ofiar zbrodni NKWD popełnionych przed II wojną światową. Ofiary były wielu narodowości i wyznań. Dominują oczywiście barwy narodowe polskie i ukraińskie, ale wśród pomordowanych byli także Rosjanie, Białorusini, czy Żydzi.
Załącznik:
2.jpg

Załącznik:
3.jpg

Załącznik:
4.jpg

Załącznik:
5.jpg

Część ofiar jest upamiętnionych w szczególny sposób. Zamocowane są tabliczki z ich zdjęciami, informacjami, czasami dłuższymi opisami. Na pewno były to inicjatywy rodzin zamordowanych osób.
Załącznik:
6.jpg

Załącznik:
7.jpg

Załącznik:
8.jpg

Załącznik:
9.jpg

Duże wrażenie robią wielkie tablice z nazwiskami ofiar i różne obiekty architektoniczne.
Załącznik:
10.jpg

Załącznik:
11.jpg

Załącznik:
12.jpg

Załącznik:
13.jpg

Załącznik:
14.jpg

Załącznik:
15.jpg

Załącznik:
16.jpg

Załącznik:
17.jpg

Załącznik:
18.jpg

Załącznik:
19.jpg

Chwile zadumy wywołują także tabliczki imienne ofiar. Większość ofiar pochodziła z dawnych polskich ziem (obecnie w granicach Ukrainy), ale można także znaleźć osoby z odległych rejonów Polski. Przekrój wiekowy i zawodowy jest także duży, co pokazuje tylko ogrom tragedii i zbrodni.
Załącznik:
20.jpg

Załącznik:
21.jpg

Załącznik:
22.jpg

Załącznik:
23.jpg

Załącznik:
24.jpg

Załącznik:
25.jpg

Załącznik:
26.jpg

Załącznik:
27.jpg

Załącznik:
28.jpg

W memoriale znajduje się także dzwon pamięci, upamiętniający ofiary chrześcijańskie, muzułmańskie, żydowskie i prawosławne.
Załącznik:
29.jpg

Załącznik:
30.jpg

Załącznik:
31.jpg

Swoją wymowę ma także tablica z polskimi nazwiskami ofiar.
Załącznik:
32.jpg

Załącznik:
33.jpg

Załącznik:
34.jpg

Krematorium miejskie w Kijowie to chyba nawet mroczniejsze miejsce, niż Bykownia. Na mapie w necie można je łatwo znaleźć, ale jest błędnie opisany cmentarz, przy którym się znajduje. Otóż często miejsce to jest zaznaczone jako „Cmentarz bajkowy”, a właściwie powinien być podpisany jako „Cmentarz Bajkowa”. Bajkowy-Bajkowa – co za różnica. Otóż jest to różnica i to wielka. Nie ma nic wspólnego z bajkami, ponieważ nazwa pochodzi od nazwiska Siergieja Bajkowa, do którego to należały obecne tereny cmentarza. Nie odwiedziliśmy samej nekropolii, tylko skierowaliśmy się na jej koniec, gdzie znajduje się krematorium. Budynek jest widoczny z daleka, robi wrażenie jak z horroru i tak też się człowiek czuje znajdując się w pobliżu. Wokół krematorium jest rozległy cmentarz, na którym do chwili obecnej chowane są osoby nie tylko spopielone. Przygnębiające wrażenie. U nas w Polsce urny chowane są w nieco inny sposób, a w Kijowie panują inne zwyczaje i tradycje.
Załącznik:
35.jpg

Załącznik:
36.jpg

Załącznik:
37.jpg

Załącznik:
38.jpg

Załącznik:
39.jpg

Gdy byliśmy w pobliżu budynku, otwarte były wrota, za którymi odbywają się ostatnie pożegnania.
Załącznik:
40.jpg

Załącznik:
41.jpg

Załącznik:
42.jpg

Załącznik:
43.jpg

I dochodzimy tutaj do najbardziej niesamowitej części wizyty na cmentarzu. Chodzimy wokół budynku na powyższych zdjęciach i widzimy, że jakieś 200 metrów dalej wydobywa się czarny, kopcący dym, unoszący się niejako nad niewielkim wzgórzem. Zagadnąłem ochroniarza i powiedział on, że ciała nie są spopielane w tym budynku powyżej, tylko właśnie w tym drugim miejscu. O ile nas nie wkręcał, to właśnie byliśmy świadkami palenia ciał … Widok jak z horroru, od razu nasuwały się skojarzenia z obozami koncentracyjnymi i spopielaniem pomordowanych osób. Podszedłem bliżej źródła dymu, okrążyłem to miejsce i naprawdę widok był budzący grozę … Po cichu mam nadzieję, że ochroniarz żartował i spalanie odbywa się w bardziej cywilizowany sposób, chociaż z drugiej strony nie mam pojęcia, jak to wygląda w Polsce. Może także u nas kremacja powoduje takie koszmarne widoki?
Załącznik:
44.jpg

Załącznik:
45.jpg

Załącznik:
46.jpg

Załącznik:
47.jpg

Koniec z ciężkimi tematami. Podczas pobytu w Kijowie wizyta na Majdanie Niezależności i jego okolicach jest obowiązkowa, tak jak przejście się w Warszawie Nowym Światem. Widoczki nocne, jak i dzienne są fajne. Dodatkowo byliśmy widzami zawodów sprawnościowych strażaków.
Załącznik:
48.jpg

Załącznik:
49.jpg

Załącznik:
50.jpg

Załącznik:
51.jpg

Załącznik:
52.jpg

Załącznik:
53.jpg

Załącznik:
54.jpg

Załącznik:
55.jpg

Załącznik:
56.jpg

Załącznik:
57.jpg

Załącznik:
58.jpg

Jeszcze całkiem niedawno wielką atrakcją Kijowa był wysoki most z przezroczystymi taflami szkła, przez które widziało się ulicę leżącą kilkadziesiąt metrów niżej. Obecnie szkło jest praktycznie nieprzejrzyste i nic przez nie nie widać.
Załącznik:
59.jpg

Załącznik:
60.jpg

Załącznik:
61.jpg

Nową, nie widzianą przeze mnie rzeczą jest memoriał ofiar walk na wschodzie Ukrainy. Zdjęcia, daty urodzenia i śmierci, miejsce pochodzenia i przynależność do oddziału podkreślają okropność wojny.
Załącznik:
62.jpg

Załącznik:
63.jpg

Załącznik:
64.jpg

Jako że w Kijowie byłem z moją miłością, to nie mogło się obyć bez wizyt w centrach handlowych, które są na naprawdę wysokim poziomie. Chyba najciekawszym jest Ocean Plaza, z którego niestety nie mam żadnych zdjęć (kto by przypuszczał, że galerie będą „bohaterami” relacji?). Wrażenie robi na pewno wielkie akwarium. Przy wejściu do galerii są bramki wykrywające metal i ochroniarze, którzy ogólnie olewają piszczące co chwile urządzenia i swoje obowiązki. Podobno trzeba podkreślić, że w Ocean Plaza jest jedyny sklep GAP w promieniu wieeeeelu kilometrów (w Polsce nie ma takowego przybytku). Ceny? Skandalicznie wysokie. Zresztą w większości ukraińskich sklepów ceny są o wiele wyższe, niż w ich polskich odpowiednikach, nie mówiąc o zakupach w sieci.
Kolejnym miejscem na handlowej mapie Kijowa był Karawan Outlet. Nie zabrakło w nim ekskluzywnych marek, ale i polskich akcentów. Aha – był także tor dla fanów łyżworolek.
Załącznik:
65.jpg

Załącznik:
66.jpg

Załącznik:
67.jpg

Załącznik:
68.jpg

Wprawdzie pisane cyrylicą, ale na pewno nie będziecie mieli problemów z odszyfrowaniem nazw sklepów?
Załącznik:
69.jpg

Załącznik:
70.jpg

Serio, nikt mi nie płaci za lokowanie produktów.
Załącznik:
71.jpg

Załącznik:
72.jpg

Załącznik:
73.jpg

Załącznik:
74.jpg

Globus przy Majdanie Niezależności to bardzo popularne centrum handlowe. Ma wiele wejść/wyjść, połączone jest ze stacją metra. Mnie urzekła nowa forma reklamy, której nigdzie indziej nie widziałem. Jakimś cudem na schodach pojawiają się widoczki reklamowe – bardzo fajne wrażenie.
Załącznik:
75.jpg

Załącznik:
76.jpg

Załącznik:
77.jpg

Załącznik:
78.jpg

Załącznik:
79.jpg

Załącznik:
80.jpg

Dwa ostatnie miejsca handlowe to coś dla osób z grubszymi portfelami. Zacznijmy od centrum kapitalizmu o nazwie CUM. W środku tradycyjnie marki światowe z najwyższej półki i nieco mniej znane, ale bardzo drogie. Specyfiką tego miejsca jest w większości otwarty charakter stoisk, czyli nie są one zamkniętymi boksami. Swoją drogą ciekawe, jak odbywa się przymierzanie ubrań przy takim rozłożeniu stoisk i braku indywidualnych przebieralni?
Moja dziewczyna uświadomiła mi przy jednym ze stoisk, że na świecie są skarpetki firmy (zapomniałem jakiej) w cenie 1000 hrywien, czyli około 150 zł za parę. Koniec świata jest bliski.
Załącznik:
81.jpg

Załącznik:
82.jpg

Załącznik:
83.jpg

Załącznik:
84.jpg

Załącznik:
85.jpg

Załącznik:
86.jpg

Załącznik:
87.jpg

Załącznik:
88.jpg

Załącznik:
89.jpg

W CUM można nabyć naprawdę dużego misia, tak na oko około dwumetrowego. Cena? 7500 złotych.
Załącznik:
90.jpg

Fajnym gadżetem jest wielka grająca klawiatura. Naciska się nogą planszę i wydobywa się dźwięk, jak z fortepianu.
Załącznik:
91.jpg

A z tarasu jednego z barów można popatrzeć na Kijów nieco z góry.
Załącznik:
92.jpg

Załącznik:
93.jpg

Kilka minut spacerkiem od CUM jest ulica handlowa z top markami. Ma tylko z 200 metrów długości, a natężenie bogatych sklepów (i zaparkowanych przed nim drogich aut) jest naprawdę duże.
Załącznik:
94.jpg

Załącznik:
95.jpg

Załącznik:
96.jpg

Załącznik:
97.jpg

Wspomnę jeszcze o fajnej sieciówce Lviv Croissants, czyli lokali z różnymi, ciekawymi croissantami. Wkładka z szynki, czy ze śledzia jest bardzo smaczna. Ceny około 7-10 zł za sztukę, ale często można urwać nieco, zamawiając na odbiór przez popularne aplikacje do zamawiania jedzenia.
Załącznik:
98.jpg

Załącznik:
99.jpg

Opiszę teraz, jak funkcjonuje nowy system biletów na komunikację miejską (autobusy, trolejbusy i metro – marszrutki na szczęście po staremu, czyli płaci się kierowcy gotówką). Po przylocie poszliśmy na przystanek lotniskowy na trolejbus, żeby przejechać na dworzec kolejowy. Przyjeżdża trolejbus, weszło do niego kilkunastu turystów i ruszyliśmy. Szukam babuszki, od której zawsze kupowało się papierowy bilecik i kasowało się go w wielkim, żelaznym kasowniku. A tymczasem szok – nie ma babuszki, zamiast kasowników jakieś elektroniczne ustrojstwa. Ludzie próbują dostawiać do nich karty płatnicze, ale nic. I co za niespodzianka – na pierwszym przystanku za lotniskiem wchodzą trzy panie kontrolerki i żądają biletów. Nikt nie miał, ale na szczęście panie pozwoliły wyjść z trolejbusa (nota bene mandat za przejazd na gapę to … 160 hrywien, czyli około 24 złotych).
Panie wyjaśniły, że na lotnisku jest gdzieś punkt informacyjny o nowych zasadach przejazdów i że tam można nabyć elektroniczne bilety (cóż, nikt z turystów go nie widział lub się go nie spodziewał). Podczas pobytu w Kijowie pojąłem, że nastąpiła wielka reforma transportu. Bilety papierowe i plastikowe żetony metra zostały zastąpione przez papierowe kody. W metrze można kupić te kody QR w kasie (za gotówkę – 8 hrywien za jeden przejazd). Ponadto przy niektórych bramkach są czytniki kart płatniczych, które kasują kwotę bezpośrednio z karty (nie drukuje się niczego). Trzecią alternatywą jest zakup przejazdów przez aplikację mobilną kyiv.digital (wymaga chyba ukraińskiego numeru telefonu). Zakup kodów jest prosty, przychodzą one od razu na smartfona i potem skanuje się je na bramkach. Są też infokioski powiązane z tą aplikacją, jednak ich nie używałem. Podobno kody QR można też kupić w niektórych sklepach, ale to nie jest potwierdzona do końca informacja. Niezbadaną tematyką jest także Karta Kijowianina (dla kogo? za ile? jakie zasady? – nie wiem). Sporo ludzi je posiada, zapewne miejscowi.
Załącznik:
100.jpg

Załącznik:
101.jpg

Metro też się zmienia. Wprawdzie zniknęły skancerowane plastikowe żetony, ale pozostały panie w budkach przy schodach, dziwne gaśnice i spory tłok ludzi.
Załącznik:
102.jpg

Załącznik:
103.jpg

Załącznik:
104.jpg

Załącznik:
105.jpg

Na niektórych stacjach jest już nowoczesność pełną gębą. Elektroniczne wyświetlacze – a fuj. Zdecydowanie wolałem nieco archaiczne metro sprzed kilku lat.
Załącznik:
106.jpg

Co ciekawe, niektóre stacje metra są na powierzchni ziemi.
Załącznik:
107.jpg

Załącznik:
108.jpg

Ukraina to prawdziwie piwna kraina. Podpowiem niewiedzącym, że jest sporo punktów, gdzie można kupić piwo, wino, cydr, czy kwas chlebowy na litry lub … kilogramy. Ceny są raczej niskie, za to sporo trzeba zapłacić za ciekawe przekąski, typu ser, ryby wędzone, czy orzeszki.
Załącznik:
109.jpg

Załącznik:
110.jpg

Załącznik:
111.jpg

Ciekawostka, której w Polsce nigdzie nie widziałem. W supermarkecie można było kupić wielkie kawały mięsa, ponad 30-kilogramowe.
Załącznik:
112.jpg

Przy wjeździe do Kijowa są jeszcze pozostałości po polsko-ukraińskim Euro sprzed kilku lat.
Załącznik:
113.jpg

Oznakowania wjazdu do Kijowa są diametralnie różne.
Załącznik:
114.jpg

Załącznik:
115.jpg

Przy drodze widziałem sporo miejsc, gdzie sprzedaje się arbuzy. Zainteresowanie nimi było zerowe.
Załącznik:
116.jpg

Na Ukrainie jest dość luźne podejście do przepisów ruchu drogowego. Tutaj samochód stoi na kopercie i nikomu nie przeszkadza. W sumie bardzo rozsądne podejście.
Załącznik:
117.jpg

Kwintesencja tłustego jedzenia, tym razem w wydaniu jednej ze światowych sieciówek. Frytki z bekonem i tłustym sosem. Podobno w Polsce to nieosiągalny zestaw.
Załącznik:
118.jpg

Osiedla mieszkaniowe w Kijowie to bloki w większości wyższe, niż standardowe polskie dziesięciopiętrowce.
Załącznik:
119.jpg

Dziwny widoczek – środek miasta, linia tramwajowa, chodnik tuż przy torach, przez co ludzie prawie ocierają się o przejeżdżający pojazd.

Zdjęcia robione były telefonem, stąd dość mizerna jakość.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
10 ludzi lubi ten post.
marttynna uważa post za pomocny.
 
 
 Temat postu: Re: Troszkę Kijowa
#2 PostWysłany: 03 Paź 2021 13:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Lut 2014
Posty: 2299
Loty: 288
Kilometry: 555 591
srebrny
Ja się dziwię, że ty się dziwisz. Przecież to Ukraina.
Ps. Będę tęsknić za metrem na żetony;-)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Troszkę Kijowa
#3 PostWysłany: 03 Paź 2021 16:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 Sty 2012
Posty: 3836
platynowy
Najlepsze jest to , że sprzedaż kodów QR w metrze trwa znacznie dłużej, niż wcześniej żetonów :)
Ot taka innowacja.
A na cmentarzu Bajkowa jest także kwatera legionistów polskich z 1920 roku.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Troszkę Kijowa
#4 PostWysłany: 04 Paź 2021 18:36 

Rejestracja: 24 Paź 2020
Posty: 468
niebieski
QR kody można kupić w paru kioskach stojących przy przystankach trolejbusowych. Można je kupić także na zapas, te z drukarki mają ważność 14 dni od momentu zakupu.
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Troszkę Kijowa
#5 PostWysłany: 17 Paź 2021 18:58 

Rejestracja: 27 Paź 2015
Posty: 429
Loty: 6
Kilometry: 5 948
Ja jeszcze gdzieś mam kilkanaście żetonów ,szkoda że już ich nie będzie jak wykorzystać bo dzięki obowiązkowej kwarantannie na powrocie szybko tam nie będziemy .
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Troszkę Kijowa
#6 PostWysłany: 17 Paź 2021 19:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 3409
Loty: 539
Kilometry: 624 828
platynowy
Jaka znów kwarantanna?
Góra
 Relacje PM off
oskiboski lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Troszkę Kijowa
#7 PostWysłany: 17 Paź 2021 19:15 

Rejestracja: 02 Mar 2012
Posty: 7061
platynowy
Chyba ta dla niezaszczepionych ,po powrocie ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Troszkę Kijowa
#8 PostWysłany: 18 Paź 2021 00:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Kwi 2016
Posty: 4717
Zbanowany
srebrny
Dzieki @Tom Stedd, ciekawa relacja i szkoda, ze dopiero teraz natrafilem. Widze, ze lubisz ciezkie tematy cmentarzy i grobow. Ja np. unikam fotografowania takich miejsc, uwazam za zly omen. Widocznie jestem ulepiony z innej gliny…

Tom Stedd napisał(a):
to nie mogło się obyć bez wizyt w centrach handlowych, które są na naprawdę wysokim poziomie. Chyba najciekawszym jest Ocean Plaza, z którego niestety nie mam żadnych zdjęć (kto by przypuszczał, że galerie będą „bohaterami” relacji?). Wrażenie robi na pewno wielkie akwarium. Przy wejściu do galerii są bramki wykrywające metal i ochroniarze, którzy ogólnie olewają piszczące co chwile urządzenia i swoje obowiązki. Podobno trzeba podkreślić, że w Ocean Plaza jest jedyny sklep GAP w promieniu wieeeeelu kilometrów (w Polsce nie ma takowego przybytku). Ceny? Skandalicznie wysokie. Zresztą w większości ukraińskich sklepów ceny są o wiele wyższe, niż w ich polskich odpowiednikach, nie mówiąc o zakupach w sieci.

Bylem tam tydzien temu, musialem kupic walizke, bo przeladowalem prezentami dla Lokasow i urwala sie raczka. Ceny w galeriach rzeczywiscie wysokie, 5700 grw za sredniej wielkosci walizke, ale byly i drozsze. Przynajmniej przywiozlem sobie pamiatke. :D
Btw nie wiem, co to jest GAP?
_________________
Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe, uderzy w ciebie ze zdwojoną silą i nie bądź tchórzem i kłamcą.

Znów prymitywne ataki!

Socotra / Afganistan
Afryka / Goryle
Wyprawa na Biegun lodołamaczem atomowym, Antarktyda, Polska Stacja Arctowski, Arktyka etc.
Fotorelacje na życzenie przez PW
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 8 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group