Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 6 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 26 Paź 2021 11:22 

Rejestracja: 04 Lut 2017
Posty: 247
Loty: 134
Kilometry: 135 689
niebieski
Tytuł nawiązuje do moich poprzednich relacji, ale czy Stryj można nazwać małym miasteczkiem? Raczej nie, bo liczy podobno około 60 tysięcy mieszkańców. Podobno, bo na ulicach nie widać tłumów, niewiele jest bloków, dominują kamienice i mniejsze domy. Przyjmijmy zatem, że Stryj to jednak małomiasteczkowa Ukraina. A Żydaczów i Żurawno zostały przeze mnie jedynie „dotknięte”.
Dojazd do Stryja był prosty. Na granicę do Medyki dojechałem Neobusem za 2 zł, potem do Lwowa marszrutką za 12 zł, a na koniec busem do Stryja za 9 zł.
Internet powie o kilku ciekawostkach dotyczących tego miasta. To w nim po raz pierwszy na Ukrainie nad miejskim ratuszem rozpostarto niebiesko-żółtą flagę narodową zamiast flagi ZSRR. Stryj w przeszłości był bastionem UPA i innych organizacji nacjonalistycznych, ale to dyskusja na inny temat, niekoniecznie interesujący podróżnika amatora. To dawne polskie miasteczko, ważny ośrodek kolejowy. Ja spojrzę na to miasto z perspektywy osoby, która lubi Ukrainę i dostrzega zalety nawet w teoretycznie nieciekawym miejscu.
Po zakwaterowaniu w bardzo porządnym hotelu Le Grande udałem się na spacer po mieście. Na głównej ulicy rzucają się w oczy akcenty standardowe jak na Ukrainę – miejsca upamiętnienia ofiar wydarzeń na Majdanie w Kijowie i wojny na wschodzie kraju (ATO). Sporo było flag czerwono-czarnych, wiszących obok niebiesko-żółtych.
Załącznik:
1.jpg

Załącznik:
2.jpg

Załącznik:
3.jpg

Załącznik:
4.jpg

W Stryju można zwiedzić muzeum historyczne. Dominuje tematyka dotycząca UPA, czyli może być drażliwa dla niektórych Polaków, jednak jak słusznie zauważyła pewna Polka ze Stryja, dla wielu Ukraińców bandytą był Piłsudski, tak jak dla wielu Polaków bandytą był Stiepan Bandera. Trzeba znać historię, ale nie szukać w niej punktów zapalnych, które dzielą narody.
Załącznik:
5.jpg

Załącznik:
6.jpg

Załącznik:
7.jpg

Załącznik:
8.jpg

Załącznik:
9.jpg

Załącznik:
10.jpg

Załącznik:
11.jpg

Załącznik:
12.jpg

Załącznik:
13.jpg

Załącznik:
14.jpg

Jak zwykle na Ukrainie poleciałem na miejscowy stadion i jak zwykle mocno zawiodłem się. Remont to chyba tradycja.
Załącznik:
15.jpg

Załącznik:
16.jpg

Załącznik:
17.jpg

Załącznik:
18.jpg

Stadionu nie było, ale w centrum miasta było muzeum miejscowego klubu Skała. Niestety, było akurat zamknięte.
Załącznik:
19.jpg

Załącznik:
20.jpg

Miasteczka ukraińskie jednoznacznie kojarzą się z mnóstwem pomników mniej lub bardziej znanych osobistości.
Załącznik:
21.jpg

Załącznik:
22.jpg

Załącznik:
23.jpg

Załącznik:
24.jpg

W Stryju można znaleźć szpital. Budynek z wyglądu dosyć kiepski, ale jak dumnie brzmi nazwa szpitala po angielsku …
Załącznik:
25.jpg

Załącznik:
26.jpg

W mieście jest sporo różnych świątyń. Jest i kościół katolicki, i różne cerkwie prawosławne.
Załącznik:
27.jpg

Załącznik:
28.jpg

Załącznik:
29.jpg

Niemym świadkiem przeszłości i tragicznych losów stryjskich Żydów jest synagoga, a właściwie jej ruiny. Odzyskała ją gmina żydowska, ale nie została w sumie zabezpieczona, nie mówiąc o jej odnawianiu.
Załącznik:
30.jpg

W Stryju krzyżują się szlaki kolejowe. Dworzec jest duży, plac przed nim jeszcze większy, a pociągów w sumie jak na lekarstwo. Za to co nieco po angielsku jest napisane. W pobliżu dworca jest sporo dawnych zakładów kolejowych, na bocznicach stoją stare wagony, lokomotywy i inne żelastwo.
Załącznik:
31.jpg

Załącznik:
32.jpg

Załącznik:
33.jpg

Stryj to miasteczko z szerokimi ulicami, starymi domostwami, perełkami architektury. Nie znam się na architekturze, ale amator budynków byłby zachwycony podziwiając nawet stuletnie domy. Wolno, zbyt wolno idzie ich renowacja.
Załącznik:
34.jpg

Załącznik:
35.jpg

Załącznik:
36.jpg

Załącznik:
37.jpg

Załącznik:
38.jpg

Załącznik:
39.jpg

Załącznik:
40.jpg

Załącznik:
41.jpg

Załącznik:
42.jpg

Zdecydowanie najładniejszym budynkiem w Stryju jest miejskie centrum kultury.
Załącznik:
43.jpg

Załącznik:
44.jpg

Załącznik:
45.jpg

Będąc na Ukrainie często szukam w internecie lub „na żywo” kontaktów z miejscowymi Polakami. Tak było i tym razem – namierzyłem panią, która działała w kilku polskich stowarzyszeniach i prowadziła polską szkołę. Od słowa do słowa i zostałem zaproszony na wycieczkę kolejnego dnia z młodzieżą szkolną na konkurs literacki i dla upamiętnienia miejsca historycznego, ważnego dla Polaków.
Rano stawiłem się przed budynkiem Centrum Kultury Polskiej. Zostałem zaproszony do środka, gdzie pani Tatiana przedstawiła mi historię tego miejsca i przybliżyła różne formy działania. Co ciekawe, ze Stryjem związany był Kornel Makuszyński (urodził się i mieszkał w tym mieście). Każdy kojarzy go z Koziołkiem Matołkiem, ale to także autor wielu utworów patriotycznych.
Załącznik:
46.jpg

Załącznik:
47.jpg

Pani Tatiana pokazała mi wydanie rosyjskie przygód Koziołka Matołka. Jak wiadomo w polskiej edycji Matołek nosił czerwone spodenki, a w rosyjskiej – różowe. Dlaczego? Żeby nie kojarzył się z barwami polskimi. Dodała też, że postać koziołka, która znajduje się w budynku Centrum, jest jedyną prawdziwą na świecie i tak właśnie powinien być Matołek przedstawiany.
Załącznik:
48.jpg

Załącznik:
49.jpg

Załącznik:
50.jpg

Załącznik:
51.jpg

Wkrótce dwoma busami wyruszyliśmy na wycieczkę, podczas której dołączyli do nas młodzi ludzie m.in. z Borysławia. Najpierw pojechaliśmy do miejscowości Żydaczów, której początki sięgają X wieku. O tym, że był to znaczny gród, świadczą wzmianki historyczne m.in. z czasów Władysława Jagiełło, Zygmunta Starego, czy Jana III Sobieskiego. W Żydaczowie zwiedziliśmy dość ciekawe muzeum, w którym kustosz przybliżył młodzieży polskie losy miasteczka.
Załącznik:
52.jpg

Załącznik:
53.jpg

Załącznik:
54.jpg

Załącznik:
55.jpg

Załącznik:
56.jpg

Załącznik:
57.jpg

Załącznik:
58.jpg

Załącznik:
59.jpg

Załącznik:
60.jpg

W miejscowym kościele młodzież uczestniczyła we mszy. Co ciekawe, w budynku tym przez wiele lat był składy mebli, dworzec autobusowy, a nawet bar. W miejscu, gdzie znajduje się obecnie ołtarz, w przeszłości sprzedawano z kontuaru piwo… Dzięki działaniom miejscowych Polaków udało się odzyskać świątynię i doprowadzić ją do obecnego stanu.
Załącznik:
61.jpg

Załącznik:
62.jpg

Z Żydaczowa przejechaliśmy do Żurawna, by uczcić zwycięstwo Jana III Sobieskiego w 1676 roku nad 100-tysięczną armią turecką (polski król dysponował tylko 16-tysięczną armią). Po bitwie podpisany został 16 października 1676 roku korzystny dla Polaków traktat. Pomnik upamiętniający te wydarzenia wciśnięty jest między inne budynki i kto nie wie, gdzie go szukać, to go raczej nie znajdzie.
Załącznik:
63.jpg

Załącznik:
64.jpg

Po złożeniu wiązanek kwiatów wszyscy przejechali do centrum Żurawna. Co ciekawe, w tym miasteczku jest jedyna na Ukrainie ulica Mikołaja Reja. A dlaczego? Bo Rej urodził się właśnie w Żurawnie. Zaraz, nie w Nagłowicach na ziemi świętokrzyskiej? Nie, właśnie w Żurawnie. Obecnie centrum miasteczka to nader cicha i spokojna okolica z ratuszem pośrodku, na którym jest tablica pamiątkowa poświęcona Rejowi.
Załącznik:
65.jpg

Załącznik:
66.jpg

Załącznik:
67.jpg

Załącznik:
68.jpg

Wystarczy odejść od centrum i można natknąć się na sławojkę i dwa pomniki, najdziwniejsze jakie widziałem. Co autorzy chcieli przekazać, zapewne pozostanie ich tajemnicą.
Załącznik:
69.jpg

Załącznik:
70.jpg

Załącznik:
71.jpg

Najszczęśliwszym mieszkańcem Żurawna wydawał się piesek, którzy leżał w sobie w stercie liści i ogólnie miał w zadku wszystko i wszystkich.
Załącznik:
72.jpg

Podsumowaniem wyjazdu były prezentacje, wykłady i rozstrzygnięcia konkursów dotyczących postaci Mikołaja Reja i bitwy pod Żurawnem. Jak to na tego typu uroczystościach, nie mogło zabraknąć poczęstunku i dań z epoki.
Załącznik:
73.jpg

Załącznik:
74.jpg

Załącznik:
75.jpg

Załącznik:
76.jpg

Udział w wyjeździe na pewno był dla mnie nowością. Zobaczyłem od podszewki, jak pielęgnowana jest polskość, mowa i tradycje. Polski ośrodek w Stryju działa sprawnie, spełnia swoją rolę i oby więcej takich instytucji.
Kolejnego dnia, zachęcony przez panią Tatianę, pomaszerowałem na miejscowy cmentarz. Znajdowało się na nim sporo polskich mogił, w tym groby żołnierzy. Niestety, były też akcenty niefajne. Na pomniku w tekście „Śmiertelnym szczątkom braci Wielkopolan poległych w walkach o oswobodzenie Stryja w piątą rocznicę ich zgonu mogiłę tę wznoszą wdzięczni Rodacy” ktoś wymazał słowo „oswobodzenie”. Zdewastowana była część cmentarza, gdzie spoczywali ukraińscy strzelcy siczowi. Nie zagłębiam się w historię, po prostu stwierdzam fakt, że niszczenie mogił to kiepska forma niegodzenia się z polityką przeszłą lub teraźniejszą.
Załącznik:
77.jpg

Załącznik:
78.jpg

Załącznik:
79.jpg

Najbardziej upamiętnione są miejscowe ofiary wojny na wschodzie Ukrainy i polegli na kijowskim Majdanie. Ich mogiły są zadbane, ozdobione flagami narodowymi.
Załącznik:
80.jpg

Załącznik:
81.jpg

Dość tematów poważnych, przechodzimy do ciekawostek z miasta Stryj.
Powiało wielkim światem – znajome logo, a napis głosi, że oferują towary z Europy.
Załącznik:
82.jpg

Asortyment baru na miejscowym targu. Różne mocne alkohole + kilka piw w butelce. I to wszystko.
Załącznik:
83.jpg

Niedaleko od Stryja znajdują się kurort Morszyn i Drohobycz. Pierwsze miejsce jest mi nieznane, drugie zwiedziłem wcześniej i polecam.
Załącznik:
84.jpg

Uroki cyrylicy. Na górze znaku jest kierunek na miasto Czop. Po angielskiemu to „CHOP”. Gdyby Ukrainiec przeczytał „CHOP” pisane cyrylicą, to brzmiałoby to jak „SNOR”. I jak tu nie zwariować? 
Załącznik:
85.jpg

Rzadko widziany widok – połatana droga. Zaprawdę w wielu miejscach to już szczyt luksusu.
Załącznik:
86.jpg

Znak drogowy znajdujący się w okolicy szkoły. Zwraca uwagę jakże naturalnie wygięta ręka dziecka z lewej strony.
Załącznik:
87.jpg

Przydworcowa spelunka. Miałem ochotę na rosołek, więc zamówiłem. Dostałem miskę z rosołem z proszku, coś w stylu chińskiej zupki, wzbogaconym dla niepoznaki kilkoma ochłapami mięsa. Chemiczny smak jednak nie został zamaskowany. Zwraca uwagę urocza szklanka na piwko.
Załącznik:
88.jpg

Widoczek ze sklepu spożywczego. Wiele rzeczy toleruję, ale po cholerę komuś rybie łby?
Załącznik:
89.jpg

I na koniec akcent znany z każdego miasteczka Ukrainy.
Załącznik:
90.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
9 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#2 PostWysłany: 26 Paź 2021 12:17 

Rejestracja: 21 Mar 2018
Posty: 1023
srebrny
Cytuj:
i tak właśnie powinien być Matołek przedstawiany.


kolejność doboru zdjęć zaraz po tym stwierdzeniu czysto przypadkowa :D :D :D

A co do rybich głów, to mogą być całkiem niezłe na zupę. W południowej i południowo-wschodniej Azji potrawy na rybich głowach bywają nawet przysmakami - np. fish head curry.
Góra
 Relacje PM off  
 
#3 PostWysłany: 26 Paź 2021 12:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Lut 2014
Posty: 922
niebieski
w zupie wigilijnej muszą być łby 8-)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 12 Lis 2021 12:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Mar 2019
Posty: 261
Loty: 10
Kilometry: 11 170
niebieski
Bardzo cenię Twoją serię relacji z Ukrainy. W tej niestety nie widać zdjęć.
Góra
 Relacje PM off  
 
#5 PostWysłany: 17 Lis 2021 23:36 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Wrz 2011
Posty: 2318
Loty: 207
Kilometry: 242 241
Już widać zdjęcia, bardzo fajna relacja :) @Tom Stedd powinieneś dostać od lwowskiej agencji turystycznej jakąś gratyfikacje za regularne pokazywanie i reklamowanie Obwodu Lwowskiego :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 18 Lis 2021 09:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Mar 2019
Posty: 261
Loty: 10
Kilometry: 11 170
niebieski
Relacja powinna jeszcze raz wziąć udział w konkursie. Naprawdę bardzo ciekawa i wartościowa. ;)
Góra
 Relacje PM off
paweł p lubi ten post.
 
 
 [ 6 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group