Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 35 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 11 Cze 2018 16:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 Maj 2014
Posty: 239
Loty: 117
Kilometry: 202 043
złoty
Od dawna myślałem o podróży dookoła świata. Z ogromnym podziwem czytałem świetne relacje forumowiczów, między innymi @przemos74, @tom971 i @Yossarian. Nadszedł w końcu moment, kiedy i ja podejmuję się tego wyzwania.

Trasa była kompletowana z odcinków już od dłuższego czasu. Pierwszy był lot DXB-MNL kupiony oczywiście w promocyjnej cenie, a że na powrót się nie załapałem to pomyślałem wtedy pierwszy raz o RTW :D Pózniej stopniowo dokupowałem kolejne odcinki lotu, aż do przedwczoraj. Najważniejszym etapem podróży miał być słynny Island Hopper, ale ostatecznie po długich rozmowach z Unitedem nie udało się wypracować rozwiązania, które pozwoliłoby na przywrócenie na mojej rezerwacji lotu UA155. Udało się przynajmniej zachować postój na Hawajach (który też był zagrożony, bo United bardzo chciał mnie wysłać bezpośrednio do Kalifornii).

Plan obejmuje 13 lotów w 10 dni na łączną odległość 44375km. Startuję jutro przed południem z WAW w kierunku wschodnim. Ostatecznie trasa prezentuje się tak:
Załącznik:
map-rtw.gif

12.06 [W6 1567] WAW-IEV
12.06 [PS 373] KBP-DXB
13.06 [5J 15] DXB-MNL
14.06 [Z2 420] MNL-PPS
16.06 [5J 638] PPS-MNL
16.06 [5J 678] MNL-PVG
17.06 [UA 858] PVG-SFO
17.06 [UA 207] SFO-LAX
17.06 [UA 1232] LAX-HNL
18.06 [UA 396] HNL-SFO
20.06 [UA 194] SFO-MUC
21.06 [SK 4760] MUC-OSL
21.06 [LO 484] OSL-WAW

W miarę możliwości fizycznych i technicznych będę relacjonował live moje zmagania z jetlagami, pogodą i wszystkimi przeciwnościami losu (chociaż mam ogromną nadzieję że nie będzie ich wiele ;))

Zapraszam do śledzenia relacji!


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
44 ludzi lubi ten post.
 
 
#2 PostWysłany: 11 Cze 2018 16:59 

Rejestracja: 14 Mar 2014
Posty: 1238
Loty: 85
Kilometry: 125 454
srebrny
Kibicuje Tobie, to może być o wiele bardziej emocjonujące jak MŚ w Rosji. ;) Trzymam kciuki, powodzenia.
Góra
 Relacje PM off
sp8hmz lubi ten post.
 
 
#3 PostWysłany: 11 Cze 2018 17:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Sty 2012
Posty: 3639
Loty: 3
Kilometry: 1 825
platynowy
Dajesz!
Fajnie,klub sie znacznie powiększył w 2017 i 2018... :D
_________________
Jesli planujesz podroz dookola swiata to poczytaj tu o moich.. >>> Relacje
Image
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#4 PostWysłany: 11 Cze 2018 18:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Cze 2013
Posty: 1896
Loty: 651
Kilometry: 1 617 242
złoty
Niezapomnianych wrażeń @sp8hmz!
_________________
Relacje: weekend w Australii i na Alasce.
Góra
 Relacje PM off
sp8hmz lubi ten post.
 
 
#5 PostWysłany: 11 Cze 2018 18:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Mar 2011
Posty: 6095
Loty: 171
Kilometry: 188 843
platynowy
Nie daj się jetlagowi! Dużo i często pisz :) Powodzenia
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
sp8hmz lubi ten post.
 
 
#6 PostWysłany: 12 Cze 2018 17:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 Maj 2014
Posty: 239
Loty: 117
Kilometry: 202 043
złoty
Budzik dzwoni o 7:15. Jest chwila, żeby dopakować ostatnie rzeczy, po czym o 8:40 wychodzę z domu. Na Lotnisko Chopina jadę SKMką.

Załącznik:
IMG_5215_resized.JPG


Pierwszy lot do Kijowa (IEV) odbywam na pokładzie Wizzaira. Wylot o 11:15, planowany przylot o 13:45. Na szczęście nic się nie opóźnia, bo inaczej miałbym spore problemy w Kijowie ;)
Planując RTW myślałem o tym, żeby zachowywać bezpieczne czasy przesiadek przy podróży na oddzielnych biletach, ale mając na podróż zaledwie 10 dni trzeba nieraz iść na kompromisy :)

Przed lotem udaję się do saloników (najpierw Preludium, pózniej Bolero, w którym jeszcze nie byłem). Po śniadaniu udaję się prosto do gate’u, a dalej do Airbusa A320.

Załącznik:
IMG_5217_resized.JPG


Lot przebiega spokojnie i wygodnie ze względu na miejsce przy emergency exit. Obłożenie spore, większość samolotu to pasażerowie z Ukrainy.

Załącznik:
IMG_5226_resized.JPG

Załącznik:
IMG_5225_resized.JPG


Po lądowaniu udaję się do kontroli paszportowej. Wszystko przebiega bardzo szybko i już za chwilę łapię Ubera na Majdan. Miałem jechać prosto na drugie lotnisko, KBP, z którego wylatuję przed 20, ale nigdy wcześniej nie byłem w Kijowie i szkoda by było niczego nie zobaczyć :)
Za Ubera płacę ok. 100UAH i kilkanaście minut pózniej spaceruję już po Majdanie.

Załącznik:
IMG_5229_resized.JPG

Załącznik:
IMG_5232_resized.JPG

Załącznik:
IMG_5236_resized.JPG

Załącznik:
IMG_5238_resized.JPG

Załącznik:
IMG_5239_resized.JPG


Spaceruję niecałą godzinę po okolicy, po czym zamawiam podwózkę na lotnisko KBP poprzez Taxify (było trochę taniej niż w Uberze). Docieram w końcu na lotnisko, szybko przechodzę przez security i kontrolę paszportową i ląduję w saloniku, czekając na lot do DXB. Sam salonik (w ramach Priority Pass jest dostępny tylko jeden) jest średniego rozmiaru, oferuje coś na ciepło + standardowe przekąski. Szału nie ma, ale mogło być gorzej.

Załącznik:
IMG_5241_resized.JPG

Załącznik:
IMG_5242_resized.JPG


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
9 ludzi lubi ten post.
 
 
#7 PostWysłany: 14 Cze 2018 10:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 Maj 2014
Posty: 239
Loty: 117
Kilometry: 202 043
złoty
Jestem już w MNL. Przepraszam za to, że relacja nie jest na tyle live, na ile bym chciał, ale wszystko spowodowane jest dość kiepskim internetem (w Dubaju niestety mocno mulił i był średnio stabilny, być może trafiłem na moment kiedy dużo ludzi korzystało). Relacja pisze się live, żeby nie pominąć żadnych szczegółów, postaram się załadować kolejną część ze zdjęciami już na Palawanie. Cały czas liczę na to, że będzie tam działający internet :roll:
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#8 PostWysłany: 14 Cze 2018 10:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 Sie 2011
Posty: 3908
HON fly4free
Cierpliwie czekam, bo wiem, jak to jest, gdy planuje się relację live, a potem rzeczywistość - w taki, czy inny sposób - te plany koryguje :)

Wysłane z mojego P9 przy użyciu Tapatalka
Góra
 Relacje PM off
sp8hmz lubi ten post.
 
 
#9 PostWysłany: 14 Cze 2018 10:24 

Rejestracja: 30 Maj 2012
Posty: 393
Loty: 251
Kilometry: 401 283
złoty
W takim razie oprócz zdrowego kręgosłupa życzę stabilnych łącz. RTW na żywo to nie są proste rzeczy ;)
_________________
Image

Relacja [LIVE] Karaibski Island Hopper
Góra
 Relacje PM off
sp8hmz lubi ten post.
 
 
#10 PostWysłany: 14 Cze 2018 10:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 Maj 2014
Posty: 239
Loty: 117
Kilometry: 202 043
złoty
Ok. 19:40 (lokalnego czasu) wsiadam na pokład Boeinga 737-800 linii UIA.

Image

Image

W środku jest ciasno, zauważam to od razu. Lot nie jest krótki, 5h w wąskim kadłubie. Po lewej stronie dziecko przez cały lot kopie mnie gołymi stopami, z tyłu inne dziecko z uporem maniaka walczy z moim oparciem. Przesypiam lot na stoliku, po czym wysiadam w Dubaju średnio zregenerowany.

Image

Od razu przechodzę do tranzytów i znajduję się zaraz w strefie D (terminal 1.). Nie mam karty pokładowej, ale to nie problem. Problemem natomiast okazało się to, że przy przejściu prowadzącym do stref A, B i C (czyli terminal 3., z którego odlatuje Emirates) siedzi pani, która mile, ale dobitnie tłumaczy mi, że nie mogę tam pójść, bo nie lecę liniami Emirates. Wyczaiłem sobie tam wcześniej kapsuły do spania (darmowe w ramach PP), więc liczyłem na to, że je przetestuję i się trochę wyśpię. Nie wyszło. Jakby ktoś wiedział czy tylko ja miałem pecha czy faktycznie nie można przechodzić między terminalami 1. i 3. bez BP, będę wdzięczny za informacje

Kieruję się w takim razie do Ahlan Business Lounge, jem kolację (jest po 2 w nocy, ale cały czas są dostępne potrawy), po czym idę w okolicę gate’a D13, znajduję ustronny kącik między fotelami a ścianą, rozkładam śpiwór i śpię aż do 9. Nikt mnie nie budzi, nikt nie przeszkadza. Rano zauważam, że stałem się lotniskowym innowatorem: za innymi rzędami siedzeń swoje śpiwory porozkładali inni

Image

Rano znowu idę do saloniku, żeby zjeść śniadanie (kelnerka podaje kartę z różnymi fajnymi opcjami, salonik jest naprawdę przyjemny). Do tego dostaję pełny zestaw kosmetyków i ręcznik, biorę prysznic i wychodzę z lotniska. Po drodze zgarniam kolejną pieczątkę w paszporcie oraz kupuję srebrną kartę Nol, która pozwoli mi na korzystanie z komunikacji miejskiej.

Z lotniska w Dubaju jeździ metro. Wszystko jest na tyle dobrze zorganizowane, że do Dubai Mall docieram bez chwili spędzonej na zewnątrz. Cały trasa jest klimatyzowana, od lotniska aż po korytarze tej największej galerii handlowej na świecie. Za przejazd płacę tylko 5AED.

Image

Image

W galerii spędzam kilka godzin, chociaż jest straszliwie pusto (pewnie przez dobiegający końca ramadan). Trochę porównuję ceny elektroniki, trochę zwiedzam. A zwiedzać jest co, nigdy nie myślałem że do galerii handlowej można się wybrać turystycznie A to największe na świecie akwarium, a to lodowisko, a to wodospady. Emiratczycy lubią mieć wszystko naj.

Image

Image

Image

Image

Z galerii wychodzę na chwilę zobaczyć fontanny, ale w ramadan pokazy są jedynie po zmroku. Dopiero tutaj czuję klimat, chociaż wiedziałem czego się spodziewać. Jest duszno, temperatura odczuwalna sięga 45 stopni. Zerkam do góry i w oddali widzę wierzchołek Burj Khalifa. Wysokość tego budynku naprawdę robi ogromne wrażenie.

Image

Image

Po godzinie 15 wybieram się metrem dalej, żeby zobaczyć Dubai Marina. Wysiadam na stacji Damac Properties i pieszo pokonuję wzdłuż wody ok. 2km do Dubai Marina Mall. W słońcu, upale i z plecakiem zajmuje mi to pół godziny, a na miejsce docieram cały mokry. Po drodze mijałem chyba jedynie 2 pracowników fizycznych, generalnie było kompletnie pusto.

Image

Image

Decyduję się podjechać z galerii handlowej do najbliższej stacji metra tramwajem. Z tego, co się orientuję, to to jedyna linia tramwajowa i od metra różni się tym że nie jeździ automatycznie. Dalej wsiadam w metro (czerwona linia, w Dubaju są dwie) i jadę 22 stacje na lotnisko DXB.

Podsumowując mój pierwszy kontakt z Dubajem: byłem bardzo uprzedzony. Wszyscy mówią że jest sztuczny i czuć to na każdym kroku. To prawda, ale ta ilość wieżowców robi mimo wszystko wrażenie. Do tego to miasto-wizytówka: wszystko jest zadbane, światowe, jest bezpiecznie i czysto. Uprzedzenie było bardzo przesadzone

Na razie jestem w miarę wypoczęty, ale to dopiero początek. Przechodzę przez wszystkie kontrole, zaliczam kolację w saloniku i noc spędzam na pokładzie samolotu Cebu Pacific. Na pokład wchodzę jako jeden z ostatnich, przez co udaje mi się dogadać z załogą miejsce przy emergency exit, gdzie jest jednak dużo luźniej. Lot do MNL trwa ponad 8h i potwierdza się to, że w Cebu(li) jest zawsze zimno. Leciałem w krótkich spodenkach i cienkiej kurtce i temperatura naprawdę dawała się we znaki. Między innymi dlatego przespałem prawie cały lot.

Image

Image

Po dotarciu do Manili musiałem przedostać się na terminal 4., z którego o 17:45 lokalnego czasu wylecę dalej na Palawan (PPS). Na transfer czekałem prawie godzinę. Terminal przypomina bardziej PKS i nie ma tu żadnego saloniku, dlatego siedzę i po prostu obserwuję jakże odmienną kulturę tubylców. Wylot do PPS na pokładzie AirAsia o 17:45 ;)
Góra
 Relacje PM off
23 ludzi lubi ten post.
 
 
#11 PostWysłany: 14 Cze 2018 12:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 Wrz 2012
Posty: 1129
Loty: 410
Kilometry: 640 394
złoty
Na Palawanie możesz się przeliczyć (co do internetu). W Puerto Princesa jest nadzieja. gdzie indziej nie.
Czekam na dalsze wieści z trasy z niecierpliwością.
Góra
 Relacje PM off
sp8hmz lubi ten post.
 
 
#12 PostWysłany: 14 Cze 2018 12:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Paź 2014
Posty: 164
niebieski
Wchodzę na Forum, a tu jakże miła niespodzianka: RTW na żywo :)
Rośnie grono forumowych długodystansowców.
Podziwiam i trzymam mocno kciuki :)
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#13 PostWysłany: 14 Cze 2018 16:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 Maj 2014
Posty: 239
Loty: 117
Kilometry: 202 043
złoty
Boarding rozpoczyna się zgodnie z planem. Tłumów nie ma, ale obłożenie wynosi ponad 50%. Palawan to dodatek do podróży, loty kupiłem jakiś tydzień temu. Została mi luka w Manili, a słyszałem, że nie jest to super atrakcyjne miejsce, więc postanowiłem dwie noce na Filipinach spędzić właśnie w Puerto Princesa.

Image

Image

Lot trwa ok. 1h i większość czasu przesypiam. Budzę się parę minut przed dość twardym lądowaniem. Oceniam to po tym, że paru drzemiących Azjatów wystraszyło się nagłego kontaktu z ziemią do tego stopnia, że głośno krzyknęli. Cały lot przebiegał jednak bardzo spokojnie.

Image

Image

Image

Z lotniska wychodzę momentalnie i zastanawiam się, jak dotrzeć do pensjonatu Orange Mangrove Pension House, gdzie wykupiłem wcześniej dwa noclegi. Mogę podjechać lub przejść pieszo, mam niewiele ponad 3km. Wybieram drugą opcję i pół godziny później docieram do pokoju.

Image

Image

Image

Dzisiaj już nigdzie nie wychodzę: chcę się jedynie umyć i przebrać. Siadam do laptopa, sprawdzam WiFi i okazuje się że chodzi całkiem stabilnie (chociaż oczywiście wolno). Pozwala jednak na spokojne wrzucenie relacji i ogarnięcie paru tematów służbowych :)

Jutro mam spokojniejszy dzień, nigdzie nie lecę. Zobaczymy co uda się zobaczyć, ale liczę się z tym, że ogarnięcie wycieczki na zaraz może okazać się trudne. Jestem świadomy tego, że Puerto Princesa to w zasadzie jedynie baza wypadowa do różnych fajnych miejsc w okolicy, ale niestety RTW w 10 dni polega na kompromisach. Lepiej nieraz zobaczyć trochę niż wcale ;)

Świadomość tego, że kibicujecie i śledzicie na żywo przebieg podróży niesamowicie motywuje do tego, żeby być jeszcze bardziej live. Dzięki!
Góra
 Relacje PM off
23 ludzi lubi ten post.
 
 
#14 PostWysłany: 15 Cze 2018 11:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 Maj 2014
Posty: 239
Loty: 117
Kilometry: 202 043
złoty
Wstaję o 7:00. Poszedłem spać dość wcześnie, także czuję się wypoczęty. Ogarniam się, jem śniadanie i wychodzę na miasto.

Idę w kierunku promenady. Na miejscu jest jednak kompletnie pusto, a wszystko wkoło jest pozamykane. Pali słońce. Robię parę zdjęć i idę dalej.

Image

Image

Włóczę się trochę bez celu, szukając po drodze otwartych agencji turystycznych, gdzie mógłbym popytać o jakieś wycieczki. Decyduję jednak, że lepiej poczytać o tym w internecie, robię drobne zakupy i wracam do pokoju.

Image

Chwila szukania i już wszystko jasne: Island Hopping zaczyna się zwykle o 7 rano. Jest już 10, więc nie uda mi się niczego załatwić. Szkoda, bo to brzmiało jak dobry plan na jeden dzień na Palawanie. Co innego można tu zrobić? Wszystkie fajne miejsca są zbyt daleko, żeby jechać tam tuk tukiem. Można by było w sumie jechać skuterem...

W tym momencie w mojej głowie zaczęła się kłótnia. Chaos na drogach, który widziałem w Puerto Princesa, nieznajomość tutejszego zasad ruchu, brak ubezpieczenia (nic nie wykupiłem) i inne powody stanowczo odpychały mnie od tego pomysłu. Z drugiej strony serce podpowiadało, że jest tanio i jak szaleć to szaleć. W końcu to pierwsze RTW w życiu :D

Wychodzę z pokoju i szybkim krokiem idę w stronę miasta. Napotykam kilka wypożyczalni, w jednej z nich za 500PHP można wypożyczyć skuter w niezłym stanie. Targuję się do 400PHP, leję benzynę do pełna za 200PHP i wyruszam w podróż :)

Image

Za cel obrałem sobie zachodnią stronę wyspy. To ok. 40km w jedną stronę. Wyruszam Puerto Princesa North Road i w korku powoli wyjeżdżam z miasta.

Tuż za miastem zaczyna padać. Ciepły, przyjemny deszcz, ale przez to jest dość ślisko. Boję się o pogodę, bo przede mną jeszcze kawałek drogi górzystym terenem. Zajeżdżam na chwilę nad Honda Bay, żeby zrobić parę zdjęć i przemyśleć co dalej.

Image

Image

Rozjaśnia się. Bez chwili zawahania wsiadam i ruszam dalej. W Bacungan zjeżdżam z głównej trasy i zaczyna robić się naprawdę przyjemnie. Ruch z każdym kilometrem maleje do tego stopnia, że w końcu jadę sam. Wkoło rozpościerają się widoki, które powodują, że chce się podróżować.

Image

Image

Image

Przy okazji skuter pokazuje co potrafi. Pod górkę podjeżdża dzielnie, jedzie też szybciej niż zwykły chiński skuter. W końcu to Honda :D Wspomnę tu jeszcze o kwestii prawa jazdy. Nie mam międzynarodowego, ale podobno nie trzeba i można wylegitymować się ewentualnie paszportem. Mam też polskie prawo jazdy, ale po cichu liczę że nikt mnie nie zatrzyma, bo wszystko jest „podobno”.

Dojeżdżam w końcu do Buksayan Beach. Polecano mi to miejsce. Okazuje się jednak, że wszystkie wejścia które zlokalizowałem są ogrodzone drutem kolczastym, a tabliczki kategorycznie zabraniają wstępu, bo to teren prywatny. Szukam więc w okolicy innej plaży i przypadkowo trafiam na Nagtabon Beach. Nie ma żadnej opłaty za wstęp, woda cieplutka, na plaży bawi się ok. 50 Filipińczyków. Generalnie bardzo swojski klimat, a i plaża całkiem urocza :)

Image

Image

Image

Spędzam tu jakieś pół godziny, po czym kieruję się w stronę domu. Po drodze często się zatrzymuję na chwilkę, żeby pooglądać widoki. Zauważam, że mocno się opaliłem, będąc od kilku dni w ostrym słońcu. Już w Dubaju prażyło wystarczająco mocno ;)

Po drodze mijam centrum handlowe, zajeżdzam do niego na małe zakupy. W środku coś śmierdzi, okazuje się że to durian :D

Image

Image

Potem kieruję się prosto do wypożyczalni, oddaję bezproblemowo skuter i wracam do pokoju. Chwilę odpocznę i po zmroku pewnie jeszcze wyjdę pokręcić się po okolicy ;)


Ostatnio edytowany przez sp8hmz, 15 Cze 2018 11:56, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
21 ludzi lubi ten post.
 
 
#15 PostWysłany: 15 Cze 2018 11:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Maj 2017
Posty: 775
srebrny
Fajnie, zwłaszcza że wyglądasz na młodą osoba a mimo wszystko wyzwanie duże.

Mam prośbę abyś po powrocie spróbował w miarę możliwości ogarnąć koszta wyprawy w jakiejś tabelce o ile to nie będzie problemem.
Góra
 Relacje PM off
sp8hmz lubi ten post.
 
 
#16 PostWysłany: 15 Cze 2018 15:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 Maj 2014
Posty: 239
Loty: 117
Kilometry: 202 043
złoty
Zgodnie z planem wychodzę przed 20. Łapię trójkołowkę (których jest tutaj naprawdę pełno), chociaż wcześniej chodziłem praktycznie cały czas pieszo. Poczytałem sobie trochę i okazuje się, że kierowcy mają narzuconą przez rząd cenę przewozu: 10PHP (za pierwsze 2km, pózniej dolicza się jakieś grosze). W przypadku zgłoszenia faktu, że ktoś bierze więcej, rząd nakłada karę. To mi daje sporą przewagę :D

Już w mieście za podwózkę chcieli 50PHP. Gdy podjeżdża pierwsza trójkołowa maszyna gość chce 20PHP. Mówię, że rząd ustala ceny i powinno być 10PHP więc pospiesznie odjeżdża :D Za drugim razem podobna sytuacja: 20PHP za podwózkę na Baywalk. Mówię że powinno być 10PHP, a gość się zgadza. Podjeżdżam z nim na promenadę, gdzie wieczorem funkcjonuje coś pokroju „food market” (po polsku nie brzmi to tak dobrze).

Image

Image

Można tu znaleźć przede wszystkim rożne rodzaje mięs, ryb i owoców morza. Są też burgery za jedyne 20PHP. Rozglądam się po wszystkich stoiskach i ostatecznie biorę zestaw Pork BBQ (z ryżem, dodatkami i ice tea) warty 120PHP. Jem, a pod stołami cały czas kręcą się koty. Przypomina mi to nocny rynek na Zanzibarze. W ogóle cała wyspa przypomina mi trochę Zanzibar.

Image

Image

Mięso jest twarde i wygląda na niedopieczone. Zupełnie jak w innych relacjach z Filipin :) Przynajmniej jest nieźle doprawione, chociaż sól musi być u nich dobrem luksusowym. Generalnie ostatnie kawałki na szaszłykach są prawie surowe a pierwsze - aż spieczone. Ale ja jestem tylko prostym zbieraczem kresek, nie znam się na jedzeniu :D

Mam jeszcze mały niedosyt, więc próbuję wspomnianego już burgera.

Image

Image

Siadam na murku nad wodą i degustuję. Może trochę bułka za słodka i za miękka, ale nie jest najgorzej :)
W międzyczasie oglądam dzieci jeżdżące na trójkołowych rowerkach. Uczą się fachu. W dzień widziałem kilka razy młodych chłopców (myślę że mieli 12-14 lat) noszących na budowie metalowe pręty...

Do domu wracam znowu trojkołówką, bo mój trik z ceną sprawdza się doskonale.

Image

Ceny na Filipinach są naprawdę bardzo przystępne, tym bardziej że cały trip jest dość budżetowy. Podsumowanie kosztowe - o które prosił @lovenz - być może się pojawi, chociaż koszty rozkładały się w czasie i aż boję się je wszystkie zliczać).
Teraz czas przepakować się, wyspać i rano znowu ruszyć w dalszą trasę. Do jutra!
Góra
 Relacje PM off
14 ludzi lubi ten post.
 
 
#17 PostWysłany: 15 Cze 2018 16:36 

Rejestracja: 30 Maj 2012
Posty: 393
Loty: 251
Kilometry: 401 283
złoty
Gratuluję wyraźnie zwiększonej częstotliwości pisania i coraz bardziej zauważalnej lekkości 'klawiatury'.
Czekam na dalszą część relacji i trzymam kciuki, żeby nic więcej nie posypało się. Swoją drogą jestem ciekawy co się stało z UA155, który zakładam, że miał być jedną z ważniejszych części Twojego RTW.
_________________
Image

Relacja [LIVE] Karaibski Island Hopper
Góra
 Relacje PM off  
 
#18 PostWysłany: 15 Cze 2018 16:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 Maj 2014
Posty: 239
Loty: 117
Kilometry: 202 043
złoty
United mocno obciął operacje ze swojej bazy w GUM i wypadł mój dolot z PVG. Nie zgodzili się ani na wysłanie mnie do GUM mnie inną linią ani na pominięcie pierwszego odcinka. W ogóle chcieli wysłać mnie PVG-SFO-SEA, ale stanęło ostatecznie na PVG-SFO-LAX-HNL-SFO-SEA (gdzie ostatni lot pomijam) ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#19 PostWysłany: 15 Cze 2018 16:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 Mar 2014
Posty: 106
Loty: 152
Kilometry: 315 797
srebrny
“...ja jestem tylko zwykłym zbieraczem kresek...”
Świetne! Możesz tak wpisać w CV w rubryce hobby;-) Jakbym pracował w HR-ach to by wystarczyło żeby Cię zatrudnić;-)



Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#20 PostWysłany: 15 Cze 2018 17:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 Lis 2012
Posty: 1315
Loty: 33
Kilometry: 39 451
HON fly4free
a 90% osób z działu HR zaczęłoby myśleć o ewentualnym odwyku dla "zbieracza kresek" :lol:

Relacja bardzo fajna, pomysł szalony. Czekam na kolejne części! A skoro wyspa przypomina Ci Zanzibar to nie zazdroszczę, schudłem tam kilka kg bo nie było co jeść.
Góra
 Relacje PM off
sp8hmz lubi ten post.
 
 
 [ 35 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 3 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group