Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 18 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 23 Gru 2017 20:35 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1637
platynowy
Na wstępie muszę zaznaczyć, iż wyjazd był zorganizowany i wg wszelkich wytycznych f4f nie kwalifikuję się do "PP" (prawdziwy podróżnik).

Mam kilka powodów dla których popełniłem tę wycieczkę i muszę przyznać, iż było warto.

1. Jestem osobą, która nie jest w stanie spędzić w jednym miejscu dłużej niż 2-3 dni, od razu szukam wypożyczalni samochodów, map i planuję zwiedzić okolicę, a forma rejsu jest dla mnie idealna, codziennie nowe miejsce, bez konieczności pakowania się i zmiany noclegów. Jest to mój drugi rejs w tym roku, wcześniej byłem z Costą Deliziosą na Morzu Śródziemnym.
2. w programie była Madera - przez wielu słusznie nazywana królową Atlantyku
3. postanowiłem zabrać rodziców na rejs, na którym bezstresowo i w języku polskim mogą spędzić 40 rocznicę ślubu
4. rejs wypadł w moje urodziny, kto by nie skorzystał z darmowej imprezy urodzinowej na wycieczkowcu ?

Parę słów o Itace oraz statku Ocean Majesty, który Itaka wynajęła na cały sezon zimowy. Ocean Majesty to zwodowany w latach 60 XXwieku przerobiony prom pasażerski z zachowaniem układu podobnego do wielkich statków linii Costa lub MSC. Dla porównania: Ocean Majesty to statek wycieczkowy, a statki linii Costa lub MSC to pływające hotele. Czułem się jak na Batorym i podobało mi się, choć wiem ze spora część pasażerów miała chorobę morską podczas nocnego rejsu na Maderę ;)

Ze strony Itaka można dowiedzieć się, iż statek przez całą zimę kursuje między wyspami Kanaryjskimi, Maderą i Marokiem (Agadir) i można wybrać sobie odpowiedni układ zwiedzania. Ja wybrałem 7 dniowy rejs z Maderą wylot EnterAir z Katowic.

Podobno Itaka przygotowywała się do tego 1,5 roku - naprawdę było to widać na każdym kroku, co w miarę relacji będę pokazywał. Wszystko było przetłumaczone na język polski, włącznie z instrukcją obsługi sejfu w szafie, personel który miał bezpośredni kontakt z pasażerami był z Polski lub mówił w języku polskim. Nawet załoga filipińska potrafiła powiedzieć dziękuję i przepraszam ;)Wszystko wyglądało podobnie jak na Costa, wliczając w to gazetki pokładowe, kolację z kapitanem, wieczorne atrakcje z polską gwiazdą, ale po kolei ....

Dzień 1 - 14.12.2017
Wylatujemy z Katowic o 9:30 rano linią EnterAir i po ponad 5h lądujemy na lotnisku Tenerife South Airport TFS, niestety statek stoi w porcie Santa Cruz de Tenerife.
Załącznik:
giblartar.jpg

Załącznik:
wulkat_teide.jpg

Już na lotnisku oznaczono i zabrano nasz bagaż, zobaczymy go dopiero w kajucie. W zamian otrzymaliśmy pierwszą gazetkę pokładową, mamy więc około 45 minut w autokarze na przestudiowanie pierwszego dnia rejsu.
Załącznik:
gazetka1.jpg

W terminalu portowym zostaliśmy przywitani przez załogę kieliszkiem szampana a następnie odprawieni identycznie jak na lotnisku, z wykrywaczem metali i prześwietlaniem bagażu włącznie.
Teraz możemy już wejść na pokład i przejść obowiązkowe szkolenie bezpieczeństwa.
Załącznik:
szkolenie.jpg

Otrzymaliśmy kabinę na pokładzie 4 o numerze J37, okno i 4 koje.
Tego dnia po ponad 8h podróży nie byliśmy już w stanie zejść do miasta, zapoznaliśmy się ze statkiem i czekaliśmy na występ gwiazdy wieczoru. Jacka Kawalca.
Załącznik:
plan_pokladow.jpg

Załącznik:
kawalec.jpg

Następnego dnia od rana zwiedzamy Teneryfę ...


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.


Ostatnio edytowany przez brzemia, 03 Sty 2018 17:10, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
13 ludzi lubi ten post.
 
 
#2 PostWysłany: 23 Gru 2017 22:19 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1637
platynowy
Dzień 2 - 15.12.2017 - Teneryfa

Budzimy się wcześnie rano, za oknem jeszcze ciemno, pod drzwiami kajuty czeka już kolejna gazetka dnia, widocznie w nocy nasza pokojówka Anna wsunęła ją pod drzwi. Zauważamy pierwszą różnicę względem rejsu na Costa Deliziosa. Jest bardziej kameralnie, co z biegiem czasu będzie się pogłębiać. Wiem ze Anna jest z Odessy, zostawiła tam synka oraz mamę, a na Ocena Majesty będzie jeszcze 3 miesiące. Z biegiem godzin poznamy bardziej naszego kelnera Jonathana z Filipin oraz pozostałych członków załogi z którymi mieliśmy kontakt.

Załącznik:
plan2.jpg


Śniadanie na statku można zjeść w 2 lokalizacjach, na pokładzie 3 w restauracji oraz na pokładzie 7 w barze samoobsługowym,
postanawiamy zjeść na świeżym powietrzu i zaplanować dzisiejszy dzień.
Planowanie dnia na statku jest całkowicie inne niż na lądzie, godziną kluczową i nieprzekraczalną jest godzina wyjścia statku z portu. Statek nie czeka na spóźnialskich, co powoduje dość duży stres osobom chcącym zwiedzać na własną rękę. Do tej grupy należymy także my, głównie z powodów finansowych, gdyż wycieczki na ląd organizowane przez biuro podróży są piekielnie drogie, ale także ściśle zaprogramowane, a my lubimy chodzić własnymi ścieżkami, poznawać ludzi i lokalną kulturę. Jeśli ktoś woli podążać za przewodniczką z parasolką, może skorzystać z wycieczek zorganizowanych z polskim przewodnikiem. Jeśli ktoś nie chce schodzić ze statku, też ma wiele atrakcji na pokładzie. Większość jednak zorganizowanym transportem opuszcza statek.
Załącznik:
plan2a.jpg


Jest wiele stron opisujących dokładnie gdzie iść, co zobaczyć w czasie postoju w porcie, warto także wcześniej w domu zrobić sobie plan każdego dnia, wyszukać połączenia autobusowe lub najbliższe wypożyczalnie samochodów, zaoszczędzi to wiele czasu i unika się stresu oraz zaoszczędzi na roamingu danych. Zawsze warto także zrobić sobie rezerwę na nieoczekiwane zdarzenie podczas powrotu.
My planowaliśmy zobaczyć: wulkan Teide, San Cristóbal de La Laguna, piękne balkony w La Orotava oraz Puerto de la Cruz.
Dojazd do La Laguny i Puerto de la Cruz nie stwarza problemu, kursują tam tanie autobusy, to organizacja przejazdu do Park Narodowy Teide przerosła mnie czasowo. Wymagało to zmiany autobusów, postanowiliśmy więc wynająć samochód. W drodze do wypożyczalni zaczepił nas kierowca busa, który zaproponował nam swoje usługi za cenę wynajęcia auta z wypożyczalni (potrzebowaliśmy 6 osobowego auta). Obiecał czekać na nas w każdym punkcie tak długo jak chcemy. Rozwiązanie idealne dla 6 osobowej rodziny. Zaoszczędziliśmy także czas na procedurach wynajęcia samochodu, co pozwoliło nam na mały bonus.

Pierwszy punkt podróży to wulkan. Każdy kto był na Teneryfie wie, że to obowiązkowy punkt każdego turysty. Niestety wyjście na najwyższy szczyt Hiszpanii jest rejestrowane i trzeba je zamawiać wcześniej, nam wystarczy trasa dookoła wierzchołka, co przy temperaturze -1st C i silnym wietrze było dla dzieci nie lada wyczynem.
W czasie jazdy kierowca zatrzymywał się w ciekawych punktach widokowych i opowiadał o wyspie i jej klimacie. Faktycznie zmiana klimatyczna wraz ze zmianą wysokości była olśniewająca.
Załącznik:
chmury.jpg

Załącznik:
obserwatorium.jpg

Załącznik:
wulkan1.jpg

Załącznik:
wulkan2.jpg

Załącznik:
wulkan3.jpg


Zmarznięci schodzimy z góry i jedziemy do pięknej miejscowości nad Porto de la Cruz o nazwie La Orotava, jest podobno jedną ze starszych miejscowości na wyspie i słynie z urokliwych uliczek z stylu kolonialnym z pięknymi balkonami. Niestety w grudniu kwiaty na balkonach nie wyglądały zbyt bujnie, ale za to szopka betlejemska była gigantyczna. Dzieci były zachwycone.
Załącznik:
orotava1.jpg

Załącznik:
orotava2.jpg


Pora na Puerto de la Cruz, najstarszy kurort na Teneryfie słynący z Loro Parku, prywatnym ogrodzie zoologiczno-botaniczny, którego reklamy są na każdym słupie i tablicy. My tę atrakcję odpuszczamy i kierujemy się do centrum miasta z czarną plażą i fortyfikacją. Obowiązkowe lody, zdjęcie z armatą i krótki spacer po miasteczku, czas wracać do portu. Zregenerować siły i zrelaksować się na pięknej piaszczystej plaży Playa de Las Teresitas. - bonus czasowy dzięki sprawnej jeździe lokalnego kierowcy.

Dojechaliśmy tam z portu autobusem nr 910 bezpośrednio z portu na plaże w 15 minut, koszt 1,2E dorosły za dzieci kierowca nie policzył nic.
Piasek na plażę podobno przywieźli z Sahary, nie dziwię się, na Teneryfie inne plaże wyglądają jak po wybuchu wulkanu ;)
W końcu udało mi się odpalić drona, wcześniej wiatr nie pozwalał na zdjęcia z góry. Plaża robi ogromne wrażenie, a jest grudzień !!
Załącznik:
sahara.JPG


Wracając na statek mijamy przygotowania do Nowego Roku, jak przystało na miasto portowe scena zbudowana jest z kontenerów.
Załącznik:
scena.jpg

W porcie można także zobaczyć polski akcent
Załącznik:
malinowski.jpg


Pozostała kolacja, występ gwiazdy wieczoru oraz muzyka do późna w barze na 5 piętrze. Na szczęście piwo i wino w cenie....
Załącznik:
menu2.jpg


o północy wypływamy na La Gomerę ...


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
10 ludzi lubi ten post.
 
 
#3 PostWysłany: 24 Gru 2017 11:49 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1637
platynowy
Dzień 3 - 16.12.2017 - La Gomera

Z niewiadomych wówczas nam przyczyn zmienił się program rejsu, mieliśmy płynąć na La Palmę, a statek przypłynął na La Gomerę, potwierdzeniem tego faktu była kolejna już gazetka.
Z ciekawostek, dziś także odbędzie się kolacja kapitańska, trzeba wyciągnąć z walizki garnitur.
Załącznik:
plan3.jpg


Nasz dyrektor rejsu poprzez nagłośnienie statku poinformował o zmianach, związanych warunkami pogodowymi na poprzednim rejsie. Podobno sztorm nie pozwolił wpłynąć do portu na La Gomera więc statek udał się na La Palmę. Teraz dokonali zamiany. W związku z tym nie ma dla nas miejsca w porcie i musimy stać na kotwicy, a do portu będziemy transportowani małymi łodziami. Rezerwacje miejsc w małych portach dokonywane są wiele miesięcy przed planowanym przypłynięciem, a port w San Sebastian de la Gomera ma tylko jedno duże miejsce dla wycieczkowców i w tym dniu cumowała tam Aida.

Załącznik:
aida.jpg


Ta zmiana portu to doskonały przykład konieczności posiadania planu B, morze jest nieobliczalne i zawsze może zdarzyć się że do jakiegoś portu nie wejdziemy lub będzie w innym terminie. Przypomniała mi się relacja @greg2014 z rejsu po Karaibach, podczas którego z powodu pogody musieli ominąć port na Dominikanie. Dobrze że nie zarezerwowałem wcześniej auta przez Internet na La Palma.

La Gomera to mała wyspa, bardzo słabo zmieniona dla turystów, nie ma tu dużych kurortów, a i plaże są raczej skromne. Główne atrakcje to miasteczko San Sebastian z Torre del Conde, najstarszym obiektem na Wyspach Kanaryjskich, i domem Krzysztofa Kolumba w którym mieszkał przed wypłynięciem w kierunku Ameryki. Większość autokarowych wycieczek prowadzi do Parku Narodowego Garajonay - lasy wawrzynowe wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. I taki jest plan na nasz dzień. Wyruszamy na dworzec autobusowy i czekamy na autobus linii nr 1 do Valle Gran Rey który zatrzymuje się także w okolicy Parku. Niestety dziś sobota i autobusy kursują w okrojonym składzie, pierwszy wyjechał o 8:00, czekamy na autobus o 10:30.

Dwa statki wycieczkowe w małej miejscowości zwiastują kłopoty, mam wrażenie, że turystów jest więcej niż mieszkańców, zdecydowana większość pojechała zorganizowanym transportem ze statku, lecz kilkadziesiąt osób miało taki sam plan jak my. Co poskutkowało brakiem miejsc w autobusie. Kolejny o 12:00. Nie zdążymy wrócić !! Postanawiamy zmienić plany i najpierw zwiedzić miasteczko, port i plażę, wypić kawę i pomyśleć innym transportem do lasu wawrzynowego.

Załącznik:
gomera1.jpg

Załącznik:
gomera3.jpg

Załącznik:
gomera4.jpg

Załącznik:
kotwica.jpg

Załącznik:
kotwica2.jpg


Na spokojnie zwiedziliśmy miasteczko i każdy udał się w swoim kierunku na zwiedzanie w podgrupach. Las z UNESCO nie był nam pisany, być może będzie to powód do kolejnej wizyty.

Została mi ok godzina do powrotu na statek mam więc czas na odpalenie drona i wykonanie kilku ładnych ujęć z góry.
Załącznik:
gomera_dron1.JPG

Załącznik:
gomera_dron2.JPG

Załącznik:
gomera_dron3.JPG


i co teraz? do ostatniego połączenia na statek zostało 30 minut. Rozpoczęły się szybkie poszukiwania drabiny, na szczęście mieszkańcy San Sebastian to super ludzie i dobrowolnie podchodzili i pytali się czy mogą jakoś pomóc. Nikt w okolicy nie miał tak wysokiej drabiny, ani kija, nie mówiąc już o zwyżce. Pogodziłem się z utratą drona. Oznaczyłem miejsce, w którym jest i wróciłem na statek. Coś ta La Gomera mi nie sprzyja.

Załącznik:
palma.jpg


Czas przygotować się do uroczystej kolacji, obowiązkowe zdjęcie z kapitanem (płatne 6E), uroczysta kolacja, wieczór z Jackiem Kawalcem i długi rejs na Maderę. Kolejny port Funchal.
Zasypiając myślę o dronie, który został na najwyższej palmie w parku Torre del Conde Park na La Gomera.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.


Ostatnio edytowany przez brzemia, 25 Gru 2017 19:18, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
10 ludzi lubi ten post.
 
 
#4 PostWysłany: 24 Gru 2017 12:23 

Rejestracja: 25 Lis 2013
Posty: 1595
Loty: 375
Kilometry: 522 841
srebrny
GMZ La Gomera, jest lotnisko :)

https://www.google.com/maps/place/La+Go ... 17.2119823
Góra
 Relacje PM off
brzemia lubi ten post.
 
 
#5 PostWysłany: 24 Gru 2017 12:35 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1637
platynowy
dzięki za info, muszę poprawić relację, podczas mojego pobytu żaden samolot nie startował i nie lądował. Prom na Teneryfę płynie 35minut, chyba to jest najlepszy sposób dostania się na wyspę.
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 24 Gru 2017 12:52 

Rejestracja: 06 Gru 2015
Posty: 972
platynowy
Fajna relacja...chociaż drona szkoda:-(

A jak wygląda obłożenie i struktura wiekowa na statku ? Widzę, że Itaka zapewniła nie tylko polskie tłumaczenia i opiekę ale i nawet rozrywkę. Na statku są w ogóle jacyś obcokrajowcy (poza załogą oczywiście) ?
Góra
 Relacje PM off  
 
#7 PostWysłany: 24 Gru 2017 13:11 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1637
platynowy
-- 24 Gru 2017 12:07 --

Dzień 4 - 17.12.2017 - Funchal, Madera

Kolejny dzień, kolejna gazetka. Wiem, że sporo osób odchorowało otwarty ocean, fale miały tylko 2m ale spora część gości nie pojawiła się na uroczystej kolacji, a i na śniadaniu jakoś było mniej ludzi. W różnych miejscach na statku pojawiły się tez tabletki na chorobę morską. Nas na szczęście choroba morska ominęła i pełni sił czekamy na główną atrakcję wycieczki - Maderę.
Do portu wpłyniemy ok 11:30 wiec mamy przedpołudnie na zajęcia na statku. Zdjęcia statku wykonywałem głównie w czasie, w którym odbywały się wycieczki, nie chciałem uwieczniać na zdjęciach przypadkowych ludzi.
Załącznik:
plan4.jpg


Zanim jednak przejdę do Madery, muszę napisać parę słów o Ocean Majesty oraz Itace. Nie jestem ultranacjonalistą, ale muszę przyznać, że Itaka wykonała kawał dobrej roboty. Wszystko od strony organizacyjnej zostało przygotowane perfekcyjnie. Jest to rejs dla polskiego pasażera, który głównie ze względów bariery językowej nie podróżował na innych wycieczkowcach. Widać to na każdym kroku i należą się słuszne pochwały dla Itaki, że się tego podjęła. Z czystym sumieniem mogę napisać, że wysłałbym swoich rodziców na ten rejs samych i bez problemu poradzili by sobie w każdej sytuacji nie znając języka.

Ocean Majesty to już trzecie imię nadane temu statkowi. Wcześniej pływał pod banderą hiszpańską jako prom pasażerski. W obecnej chwili pływa pod banderą portugalską, port macierzysty Madera, oficerowie statku to grecy, grecka firma tez wynajmuje statek dla Itaki. W sumie statek może pomieścić pond 600 pasażerów. Jego załoga liczy natomiast 250 osób, z czego około 20 to Polacy (animatorzy, recepcjoniści, barmani, lekarz).
Rok budowy:1966
Wymiary:131 x 19 m
Zanurzenie:5 m
GT:10417 t
NT:4189 t
DWT:1031 t

Mimo swojego wieku i kilku remontów, statek prezentuje się bardzo ładnie, ma piękną linię i jest bardzo zadbany i czysty. Non stop obsługa polerowała wszystko na statku, w portach myli okna, odnawiali osprzęt.

Załącznik:
taras.jpg

Załącznik:
statek1.jpg

Załącznik:
statek2.jpg

Załącznik:
statek3.jpg


Na górnych pokładach jest kilka atrakcji dla dzieci, lecz głównie miejsca do odpoczynku i opalania. W czasie rejsu wszystkie leżaki były zajęte.
Załącznik:
statek4.jpg

Załącznik:
statek5.jpg

W czasie rejsu oficer nawigacyjny cały czas uzupełniał na mapie naszą pozycję, kurs oraz podawał warunki pogodowe, w tym wysokość pływów oraz fal.
Załącznik:
statek6.jpg

Załącznik:
statek14.jpg


Podczas wpływania do portów załoga wciągała na maszt flagę Itaki. Drobny gest, ale fajnie wrażenie. Wg mojej wiedzy to pierwsze takie przedsięwzięcie w wolnej Polsce. Z rozmów z załogą dowiedziałem się, że jeśli te rejsy odniosą sukces to Itaka planuje rejsy na fiordy. Być może z Gdyni ?
Załącznik:
statek7.jpg



Załącznik:
statek8.jpg


Jak już pisałem, wszytko dopracowane jest do ostatniego szczegółu. Podkładki pod drinki tez są z logo Itaki.
Załącznik:
statek9.jpg

Menu także.
Załącznik:
statek13.jpg

Załącznik:
statek10.jpg

Załącznik:
statek11.jpg

Załącznik:
statek12.jpg

Kabina z balkonem, na najwyższym pokładzie:
Załącznik:
statek15.jpg


A my po całej nocy i przedpołudniu zbliżamy się do Funchal. Stolicy Madery.

-- 24 Gru 2017 12:11 --

greg2014 napisał(a):
Fajna relacja...chociaż drona szkoda:-(

A jak wygląda obłożenie i struktura wiekowa na statku ? Widzę, że Itaka zapewniła nie tylko polskie tłumaczenia i opiekę ale i nawet rozrywkę. Na statku są w ogóle jacyś obcokrajowcy (poza załogą oczywiście) ?


Obłożenie było praktycznie FULL, struktura wiekowa 50+, na statku była także grupa z Czech, miała swojego opiekuna i część tłumaczeń było także po czesku.

A co do drona to nie jest koniec jego historii.....


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
#8 PostWysłany: 24 Gru 2017 15:42 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1637
platynowy
Dzień 4 - 17.12.2017 - Funchal, Madera

Zbliżamy się do Madery, jak można wyczytać z gazetki na lądzie mamy ok 8h. Jest to bardzo mało nawet na zobaczenie najbliższej okolicy. Plan jest luźny, chcemy zobaczyć centrum, wyjechać kolejką na górę Monte, taksówką lub autobusem dostać się na punt widokowy Cabo Girão ze szklaną podłogą i przepięknym widokiem na Funchal. Wyjazd kolejką na Monte kosztuje ok 20E od osoby. Nie planujemy wynajmować samochodu gdyż 8h to za mało czasu jeszcze na formalności, a i tak dalej niż za Funchal nie wyjedziemy. Takie uroku rejsów.
Zaraz po wyjściu ze statku zostajemy zaatakowani przez "naganiaczy", którzy oferują swoje usługi oprowadzania po wyspie. są autka elektryczne, jest riksza, tuktuk, są autobusy hop-on hop-off, są tez prywatne busy. Po pozytywnych doświadczeniach z Teneryfy podchodzimy do kierowcy i pytamy ile za cały dzień jazdy z naszą 6 osobową grupą.

Okazało się ze w cenie zbliżonej do kosztu kolejki na Monte, kierowca obwiezie nas po okolicy, pokaże ciekawe miejsca i zawiezie do kolejki linowej za 5E, jeśli koniecznie chcemy jechać kolejką na Maderze. Jedynie bus jest 9 osobowy i musimy dobrać 2 osoby żeby mu się opłaciło. Miłe małżeństwo świętujące 40 rocznicę urodzin chętnie z nami pozwiedza okolicę. Także w 8 osób w cenie 25E za osobę dorosłą zwiedzimy okolicę. Na Monte tez wyjedziemy, ale samochodem, w gratisie transport do Rio de Janeiro ;)

Zaczynamy od wspinaczki wąskimi uliczkami w kierunku pierwszego punktu widokowego na trasie Restaurante Miradouro Cruz de Calderia. piękny taras przy restauracji.
Załącznik:
madera1.jpg


Czas na atrakcję dnia czyli szklany taras Cabo Girão nad klifem. Az dziwne ze atrakcja ta jest darmowa. Pomimo usilnych starań cześć naszej ekipy nie weszła na tafle szkła. 580m w dół przez szklaną podłogę robi ogromnie wrażenie.

Załącznik:
madera2.jpg

Załącznik:
madera3.jpg

Załącznik:
madera4a.jpg

Załącznik:
madera4.jpg

Załącznik:
madera5.jpg


Jest i zapowiadana kolejka, 5E w obie strony, dzieci gratis. Jesteśmy dokładnie pod Cabo Girão

Załącznik:
kolejka1.jpg

Załącznik:
kolejka2.jpg

Załącznik:
kolejka3.jpg

Załącznik:
kolejka4.jpg


Wracamy do Funchal, czas na górę Monte oraz kościół Igreja Do Monte
Mamy szczęście, właśnie trwa zjazd w koszach z góry po uliczkach Funchal. O tej porze roku podobno rzadkość.
Załącznik:
monte.jpg

Załącznik:
monte2.jpg

Załącznik:
monte3.jpg

Załącznik:
monte4.jpg

Na koniec wizyta w Rio de Janeiro, a na poważnie to kolejny taras widokowy z figurą Chrystusa, podobną są takie 3 na świecie, oczywiście w Rio, na kontynentalnej części Portugalii, oraz właśnie na Maderze
Załącznik:
monte5.jpg


Jak się okazało nasz kierowca, dobrze zna Ronaldo, nawet pokazał nam samochód od jego brata, który pilnuje jego interesów na wyspie. W tym roku na święta planują się spotkać. Widać mała wyspa i każdy, każdego zna.

Zmęczeni, wracam na statek na obiad. Plan na wieczór: pięknie ustrojone centrum Funchal.

Lubię odszukiwać polskie akcenty w różnych miejscach na świecie, w porcie Funchal też takie znalazłem.
Załącznik:
port.jpg


Obowiązkowe zdjęcie z CR7 oczywiście w koszulce f4f
Załącznik:
ronaldo.jpg


Funchal pięknie przygotował się do świąt, wszędzie czuć gotowane kasztany, miasto tętni życiem, jest niedziela i wszyscy przyszli podziwiać świąteczne dekoracje.
Załącznik:
centrum1.jpg

Załącznik:
centrum2.jpg

Załącznik:
centrum4.jpg

Załącznik:
centrum5.jpg



Niestety czas płynie nieubłaganie, czas popłynąć na kolejną wyspę, Funchal zostawiamy za sobą. Na pewno tu jeszcze wrócę na dłuższy pobyt.
Załącznik:
centrum6.jpg

Przed nami kilkanaście godzin na morzu. Do zobaczenia na Gran Canaria !!


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
 
 
#9 PostWysłany: 24 Gru 2017 16:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Gru 2013
Posty: 446
srebrny
brzemia napisał(a):

greg2014 napisał(a):
Fajna relacja...chociaż drona szkoda:-(



A co do drona to nie jest koniec jego historii.....



Skoro są zdjęcia z drona, to oczywiste, że musi być o nim ciąg dalszy:) Czekam niecierpliwie.
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#10 PostWysłany: 24 Gru 2017 16:29 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1637
platynowy
Antares napisał(a):
brzemia napisał(a):

greg2014 napisał(a):
Fajna relacja...chociaż drona szkoda:-(



A co do drona to nie jest koniec jego historii.....



Skoro są zdjęcia z drona, to oczywiste, że musi być o nim ciąg dalszy:) Czekam niecierpliwie.
Niekoniecznie. Drona steruje sie aplikacją z telefonu. Telefon zapisuje kopie wykonywanych zdjec.

Ale tak. Jego historia sie nie skonczyla.

Wysłane z taptaka.
Góra
 Relacje PM off  
 
#11 PostWysłany: 25 Gru 2017 12:33 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1637
platynowy
-- 25 Gru 2017 10:43 --

Dzień 5 - 17.12.2017 - Las Palmas, Gran Canaria

Załącznik:
plan5-6.jpg


Po 18h na morzu o godzinie 16:30 wpływamy do portu w Las Palmas. Obok nas cumują piękne żaglowce oraz MS Queen Elizabeth o długości 294 m oraz szerokości 32m. Na pokład wchodzi 2092 pasażerów, a opiekuje się nimi 940 członków załogi. To chyba największy wycieczkowiec jaki spotkaliśmy na wyspach.

Załącznik:
eliza.jpg


Port w Las Palmas jest bardzo ładny, nowoczesna inwestycja z terminalem i piętrowym parkingiem, tuż za bramą portową jest ogromne centrum handlowe Centro Comercial El Muelle oraz podziemny dworzec autobusowy Estación Santa Catalina.
Załącznik:
wyjscie_z_portu.jpg


Jak można wyczytać z gazetki pokładowej w tym porcie spędzimy noc oraz większość następnego dnia. Wypływamy dopiero o 23:30 19 grudnia. Spowodowane jest to częściową wymianą pasażerów, którzy z Polski przylatują we wtorki na Gran Canaria i czwartki na Teneryfę. Wykorzystamy ten czas co do minuty.

Nasze zwiedzanie rozpoczynamy od Acuario Poema del Mar, nowiutkie akwarium tuż przy porcie, wg strony interntowej otwarcie w grudniu 2017 roku, na googlu są już opinie klientów (25 opinii, 3,6 ocena) https://www.google.pl/maps/place/Poema+ ... 15.4282332

Niestety po dojściu na miejsce okazało się ze trwają ostatnie prace przed budynkiem, otwarcie po świętach.

Z parku Parque de Santa Catalina udajemy się autobusem linii 12 (koszt 1,2E) do samego centrum dzielnicy Vegueta. Musimy zobaczyć Plaza de Santo Domingo ze słynnymi pomnikami psów, symbolu Wysp Kanaryjskich.

Załącznik:
laspalmas1.jpg

Załącznik:
laspalmas2.jpg

Załącznik:
laspalmas3.jpg


Załącznik:
laspalmas4.jpg

Załącznik:
laspalmas5.jpg

Załącznik:
lasmaplam5.jpg


Późnym wieczorem, także autobusem linii 12 wracamy do portu. Dziś na nas czeka nowa gwiazda, która przyleciała prosto z Polski.
Załącznik:
laspalmas6.jpg


Kto rozpoznaje ?
Załącznik:
vip.jpg


Jutro cały dzień zwiedzania, tym razem ze względu na duże odległości i mnóstwo czasu wynajętym busem.

-- 25 Gru 2017 11:33 --

Dzień 6 - 19.12.2017 - Gran Canaria

Wstajemy skoro świt (7:47 czasu lokalnego) i wybieramy się w poszukiwaniu auta. Wcześniej przygotowałem sobie 3 wypożyczalnie w okolicy portu, lecz nic nie rezerwowałem przez internet. Potrzebujemy samochodu dla 6 osób w tym 2 dzieci. Nie było to takie proste jak się mogło wydawać, większość samochodów dostępnych to małe samochodziki w stylu Fiat 500. Dopiero w 3 wypożyczalni Autos Trima Rent udało nam się wynająć Opel Vivaro - 9 osobowy bus za 75E na cały dzień, zwrot do godziny 20:00 lub dnia następnego.
Plan było prosty jedziemy do najpiękniejszego portu na Gran Canaria - Puerto de Mogán, a po drodze zwiedzamy okolicę.
Załącznik:
mapa_trasy.jpg


Przed nami 200km - w gps wbite :Bandama Peak Viewpoint , Maspalomas lataria morska oraz wydmy, piękna plaża Playa de Amadores oraz wisienka na torcie Puerto de Mogán.

Bandama Peak Viewpoint

Wjechaliśmy na Pico de Bandama (569 m. n.p.m.) szczyt z którego można podziwiać kalderę wulkanu oraz piękną panoramę w portem w Las Palmas.
Załącznik:
bandama1.jpg

Załącznik:
bandama2.jpg


Załącznik:
bandama3.jpg


Kolejnym punktem na trasie są wydmy i piaszczysta plaża w Maspalomas.
Załącznik:
maspalomas1.jpg

Załącznik:
maspalomas2.jpg

Załącznik:
maspalomas3.jpg

Załącznik:
maspalomas4.jpg

Załącznik:
maspalomas5.jpg

Załącznik:
maspalomas6.jpg


Pięknie, ale wiało tak, że po paru minutach szukałem zasypanych butów w piasku. Po namowie miejscowych zmieniamy miejscówkę.
Na plaży Playa de Amadores podobno nie wieje i jest cieplutko, można także kąpać się w oceanie. Zobaczymy ....

Faktycznie jest cudnie ! Zmieniamy plany i zostajemy tu na dłużej, czas się opalić i popływać w oceanie ...
Załącznik:
amadores1.jpg

Załącznik:
amadores2.jpg


Puerto de Mogán cel naszej podróży. Jest to mały porcik jachtowy z niską zabudową tuż przy porcie. Wąskie uliczki, kawiarenki tuż na wodą. Obok ładna plaża. Można się zakochać w tym miejscu !
Załącznik:
morgan1.jpg

Załącznik:
morgan2.jpg

Załącznik:
morgan3.jpg

Załącznik:
morgan4.jpg

Załącznik:
morgan5.jpg

Załącznik:
morgan6.jpg


Tuż przed 20:00 wracamy na statek. przygotowujemy się do kolacji i kolejnego występu, gdy przez nagłośnienie statku słyszymy głos Pana Marka - dyrektora rejsu z informacją, iż wracamy na rozkład sprzed załamania pogody. Jutro rano wpływamy do San Sebastian na La Gomera. Cały statek usłyszał moje głośnie HURAAAAAAAAAAAAA !!!!!!!!!!!!!!!!
Załącznik:
ocean_w_palmas.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
9 ludzi lubi ten post.
 
 
#12 PostWysłany: 25 Gru 2017 16:26 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1637
platynowy
Dzień 7 - 20.12.2017 - La Gomera

Pomimo gazetki pod drzwiami z planem na dziś, ja mam swój plan: escalera
Załącznik:
plan7.jpg


To nie mógł być przypadek, nie słyszałem o przypadku rejsu wycieczkowcem podczas którego statek nieplanowanie zawija do tego samego portu. No i dziś są moje urodziny.
Muszę zrobić wszystko co w mojej mocy by odzyskać drona i materiały z karty SD.

Już podczas wieczornej kolacji załatwiłem na statku długi bosak, którym załoga myła okna, być może uda mi się tym ściągnąć drona z palmy. Plan awaryjny to escalera, słowo te będzie sponsorem dzisiejszego dnia. escalera czyli drabina.

Zaraz po śniadaniu rozdzielamy się, ja idę ściągać drona, pozostała część ekipy rozchodzi się po miasteczku placu zabaw i plaży. Las wawrzynowy odpuszczamy, gdyż wiemy z relacji innych pasażerów, że o tej porze roku nie robi oszałamiającego wrażenia, poza tym kilka lat temu był tam dość znaczny pożar. Dla pozostałych dzień relaksu, dla mnie wyzwanie.

Po pierwsze musiałem sprawdzić czy dron jest jeszcze na palmie, być może przez te 4 dni wiatr lub pracownicy parku go ściągnęli. Był. Czerwony punkt na szczycie przytrzymywany przez ostre liście.
Bosak ze statku nie wypalił, za mały. Pozostała drabina. Na szczęście w parku pracowali robotnicy i z chęcią przynieśli drabinę. Moja radość nie miała końca. Stawiamy drabinę, a ona nie sięga nawet do połowy palmy. Spora grupa mieszkańców i turystów przygląda się naszej nieudolnej próbie ściągnięcia czegoś z palmy. Google translator : "escalera más grande".

Niestety nikt okolicy nie miał większej drabiny, skierowano mnie do wynajmu zwyżek. Barranco Hondo, 20 minut piechotą w części przemysłowej. Oczywiście zwyżka jest, ale 200E za godzinę pracy plus dojazd. Sporo. Oraz najważniejsze zgoda z Urzędu Miasta na prace w parku miejskim w okolicy najstarszego budynku na Wyspach Kanaryjskich.

Musiałem udać się do urzędu z oficjalną prośbą o pomoc. Budynek Urzędu znajduje się na Plaza de las Américas 4, zostałem przyjęty, wysłuchany i urzędnik stwierdził że to jest ponad jego uprawnienia i umówi mnie na spotkanie z Panią Burmistrz. Na szczęście jest środa, urzędy pracują, po godzinie mam zgodę na ściągnięcie drona. Przy okazji dowiaduję się że jest zakaz latania dronami w miejscach publicznych, co mnie bardzo zdziwiło, gdyż przed wyjazdem sprawdzałem przepisy w Hiszpanii dotyczące dronów. Nie robiłem tego komercyjnie, dron ma mniej niż 800g i latałem w zasięgu wzroku. OK, nie będę się kłócić z osobami, które ewidentnie chcą mi pomóc. Zaproponowali mi także pomoc w ściągnięciu drona, zasugerowali gościa, który opiekuje się ich palmami. Dostałem kartkę z imieniem i nazwiskiem nr telefonu i napisem Especialista de palmeras

Gość nie odbierał, wysłałem SMSa, nic, minęła godzina i pomyślałem ze może boi się odebrać telefon z Polski. Wróciłem do urzędu i poprosiłem, żeby oni ze swoich telefonów lokalnych próbowali się z gościem skontaktować. Nie odbierał.

Moje szczęście zaczęło mnie opuszczać. Zrobiłem wszystko co się da - i nic.
Pisałem w google Especialista de palmeras + La Gomera i znalazłem listę specjalistów d/s palm na całych Wyspach Kanaryjskich.
https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q= ... 1nvl7eghOH

5 stron nazwisk i numerów. Zacząłem po kolei do nich dzwonić. Nikt nie odbierał. Pewnie boją się odbierać zagraniczny numer. Przeszedłem na smsy. Smsa ktoś odczyta.
Załącznik:
specjalist.jpg

Załącznik:
Screenshot_20171224-222048.png


Gość odpisał, przyszedł w ciągu 5 minut, mieszka przy tej ulicy, chętnie by pomógł, ale nie ma sprzętu wspinaczkowego przy sobie. Wykona parę telefonów do kolegów i coś zorganizuje. Mija kolejna godzina, jedyny sprzęt na wyspie jest aktualnie po 2 stronie wyspy. Nie ma szans dojechać na czas.

Siedzimy sobie w parku gadamy o życiu, okazało się, że specjalista d/s palm był w Polsce, w Krakowie. Usilnie stara się mi pomóc, dzwoni już od godziny, wokół nas coraz więcej miejscowych z ciekawymi pomysłami, np. ściąć palmę bo mają ich dużo na wyspie....

Kolejny kryzys, aż tu nagle przechodzi kolejny gość i pyta się co to za zbiegowisko ? ¿Qué pasó?
tłum tłumaczy mu całą moją historię, a on na to .... ja mam uprząż , zaraz przyniosę .....

Załącznik:
drok1.jpg

Załącznik:
dron2.jpg

Załącznik:
dron3.jpg

Załącznik:
dron4.jpg

Załącznik:
dron6.jpg


Tego dnia urodziny świętowałem na La Gomera, był tort i Happy Birthday w wykonaniu załogi.
Dostałem także najlepszy prezent, ogromną życzliwość i chęć bezinteresownej pomocy mieszkańców San Sebastian de La Gomera !!!
Załącznik:
urodziny1.jpg

Załącznik:
urodziny2.jpg


Dziś w nocy płyniemy na Teneryfę. Jurto wracamy do Polski.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.


Ostatnio edytowany przez brzemia, 25 Gru 2017 19:30, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
12 ludzi lubi ten post.
 
 
#13 PostWysłany: 25 Gru 2017 19:03 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1637
platynowy
Dzień 8 - 21.12.2017 - Teneryfa
Bez problemów dopływamy do portu w Santa Cruz na Teneryfie. W nocy musimy wystawić przed drzwi nasze główne bagaże, oznaczone zostaną wyniesione ze statku do odpowiedniego autokaru na lotnisko, my musimy opuścić kajutę do godziny 9:00. O godzinie 11:30 mamy transfer na lotnisko i ponad 5h lotu powrotnego do Katowic. Na Śląsku śnieg. Jesteśmy w domu ok 23:00. Jutro do pracy ;

Załącznik:
z-samolotu.jpg

Załącznik:
z-samolotu2.jpg


Podsumowanie:
Zimowy wypad uznaję za bardzo udany, Wysypy Kanaryjskie nigdy nie były dla mnie czymś szczególnym, nie ciągnęło mnie tu, ale muszę przyznać ze mają swój klimat i parę urokliwych miejsc.
Bardziej gustuję zielone krajobrazy, więc Teneryfa powyżej 1000m najbardziej mi się podobała. Zresztą większość z Was tam była i pewnie lepiej zna te miejsca niż ja po paru godzinach na lądzie.

Wielkie słowa uznania dla Itaki, za odwagę i konsekwencję. Muszą na ten sezon uzbierać kilka tysięcy rodaków, co wbrew pozorom nie jest łatwe, a konkurencja jest ogromna i ma 50 lat doświadczenia.
Oby im się udało i już na stałe w polskich katalogach były rejsy. W sumie Polacy nie gęsini swój rejs mają ;)

Wesołych Świąt wszystkim czytającym !
przepraszam za styl, niestety polonistą nie jestem.

Stopy wody pod kilem !!


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
10 ludzi lubi ten post.
 
 
#14 PostWysłany: 25 Gru 2017 22:22 

Rejestracja: 06 Gru 2015
Posty: 972
platynowy
Bardzo fajna relacja i na dodatek z miłym zakończeniem:-)

Dla uzupełnienia jeszcze mały polski akcent ze wspomnianej Madery - też z jakiegoś rejsu:-)

Załącznik:
pilsudski_madera.JPG


A jak oceniasz sam statek, kabiny, jedzenie i w ogóle obsługę na statku - choćby w porównaniu do poprzedniej Deliziosy, na której byłeś. Mam świadomość, że wielkościowo to są jednostki całkiem różne jednak dla pewnych kwestii jak np. jedzenie wielkość statku raczej nie powinna mieć znaczenia.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
brzemia lubi ten post.
 
 
#15 PostWysłany: 26 Gru 2017 10:38 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1637
platynowy
Statków nie sposób porównać, całkowicie inna klasa obiektów, inne też odczucia na statku.Ocean Majesty to ładnie i nienagannie czysto utrzymany statek wycieczkowy, w którym w komfortowych warunkach zwiedza się atrakcje na lądzie. Costa Deliziosa to atrakcja sama w sobie, choć nie jest największa i aquaparku jeszcze nie ma. Mam nadzieję, że wytłumaczyłem swoją myśl w miarę jasno.

Mogę ocenić obsługę oraz jedzenie.

Obsługa na Ocean Majesty bardziej się starała, nie wiem czy było to spowodowane brakiem obowiązkowych napiwków i każdy dawał z siebie wszystko, aby dostać coś indywidualnie - czy po prostu na mniejszym statku jest się mniej anonimowym. Wielokrotnie spotkałem się z sytuacją w której kapitan lub inni oficerowie jedli w restauracji razem z gośćmi, nawet w restauracji samoobsługowej stali razem z nami w kolejce. Z mojego punktu widzenia było to miłe, że załoga nie odizolowywała się od pasażerów.

Co do jedzenia, to niestety na Costa był większy wybór, oczywiście na Ocean Majesty wszystko było smaczne i świeże, ale na Costa śniadania zarówno w bufecie jak i w restauracji miały większy wybór. Np na Costa można było zamówić śniadanie belgijskie, norweskie, włoskie, angielskie z karty, na Oceanie był tylko bufet. Kolacje były tez bardziej wyszukane, choć tuńczyk na Ocean Majesty mnie zaskoczył. Nie było to włoskie menu z owocami morza, krewetkami i homarami.
No i zapomniałem o All-inclusive soft na Oceanie. Dawało to duży komfort dla wszystkich pasażerów, wino, bardzo dobre piwo i inne napoje bezalkoholowe były w cenie bez ograniczeń praktycznie przez cały rejs.

Rozmawiając z innymi współpasażerami, kilka osób także było na rejsach dużymi wycieczkowcami i oni podobnie jak ja byli zadowoleni z poziomu, bo mieliśmy świadomość wielkości i ograniczeń statku. Mieliśmy jedynie wrażenie, że osoby które nigdy wcześniej nie były na rejsie miały wyobrażenie, że statek będzie większy i bardzie będzie pływającym luksusowym hotelem.

Spotkałem się tylko z jedną osobą, która ewidentnie była niezadowolona z sytuacji i głośno to komentowała.
Ja Ocean Majestry oceniam pozytywnie i jak już pisałem na myśl przychodził mi TSS Stefan Batory

Wikipedia: https://pl.wikipedia.org/wiki/TSS_Stefan_Batory
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
3 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#16 PostWysłany: 28 Gru 2017 22:59 

Rejestracja: 28 Gru 2017
Posty: 3
Fajna relacja :) Miejsce zamierzam odwiedzić wnet ponownie! Każdemu polecam :)
Góra
 Relacje PM off
brzemia lubi ten post.
 
 
#17 PostWysłany: 01 Sty 2018 13:45 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1637
platynowy
Cała wyprawa w obiektywie



Szczęśliwego Nowego Roku 2018 !!
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#18 PostWysłany: 08 Sty 2018 00:47 

Rejestracja: 08 Sty 2014
Posty: 14
Dobra robota.
Góra
 Relacje PM off
brzemia lubi ten post.
 
 
 [ 18 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group