Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 70 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
#41 PostWysłany: 05 Sty 2022 18:29 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Wrz 2011
Posty: 2284
Loty: 203
Kilometry: 241 105
To co roku mój ulubiony temat bo można się fajnie zainspirować podróżami innych forumowiczów :)

Ja w zasadzie od 2018 roku oscyluje w podobnej ilości lotów i paradoksalnie covid tego nie zmienił. W 2021 roku wyszło 27 lotów.
2021 nie był ani najlepszym rokiem pod względem ilości lotów, ani pod względem km w powietrzu ale nie narzekam :)

Image


Styczeń:
Sylwestra spędziłem na Teneryfie. Choć mentalnie dla mnie ta podróż odbyła się w 2020 roku, to jednak loty powrotne były w 2021 roku.
Wrzucałem już zdjęcia do podsumowania sezonu 2020 więc teraz tylko jedno, przedstawiające pas startowy lotniska TFN z którego miałem przyjemność lecieć parę dni temu. W oddali Teide przykryty chmurami:

Image


Luty-Czerwiec:
Bez lotów - w pierwszej połowie roku praktycznie nie dało się latać zagranice bez testów, szczepionka była dla mnie nieosiągalna a loty krajowe nie zachęcały ze względu na zakazy w hotelach i restauracjach.
Do tego musiałem się uczyć do egzaminu zawodowego który finalnie na szczęście jakoś zdałem (jupi, wreszcie koniec nauki :D).


Lipiec:
Pierwsza długo wyczekiwana podróż :) Miał być Cypr ale przez zmienione godziny lotów Wizzair zgodził się zamienić kierunek na Rodos. Plan był prosty - zero większej aktywności, pełen luz :)
Wziąłem jeden z tańszych hoteli na wyspie przy lotnisku za 300 zł 3 noce dla dwóch osób, a na miejscu okazało się że z dziewczyną jesteśmy jedynymi gośćmi hotelu - cały basen na wyłączność :)
Żeby jednak totalnie się nie zanudzić zrobiliśmy wypad na okoliczne wzgórze oraz do stolicy wyspy:

Image

Image


Lipiec-Sierpień:
Czarnogóra czyli podróż przełożona z wakacji 2020 na wakacje 2021. Strasznie żałowałem że nie udało mi się tego wylatać i bałem się że szansa przepadnie ale finalnie udało mi się przełożyć loty i polecieć.
Lot do Podgoricy, potem autobus do Kotoru a w drodze powrotnej Budva i zwiedzanie Podgoricy.
Muszę przyznać że Kotor to jedno z ładniejszych miejsc jakie widziałem. Budva podobała mi się mniej natomiast Podgorica nie bez powodu uchodzi za jedną z brzydszych stolic w Europie :)

Image

Image

Image

Image


Sierpień:
Ukraina to jeden z moich ulubionych krajów do podróżowania. Wymyśliłem sobie że polecę na weekend Ryanairem do Kijowa, Ukraine Airlines z Kijowa do Charkowa i wrócę z Charkowa do Modlina Ryanairem.
Niestety Ryanair skasował loty HRK-WMI i trochę mi się podróż posypała. No ale nikt nie mówił że podróżowanie w covidzie będzie łatwe :)

Zastanawiałem się jak podejść do tematu i przez chwilę rozważałem dokupienie lotu Dniepropetrowsk-Kijów ale stwierdziłem że przyjemności trzeba dozować,
kolejne miasto ukraińskie można zaliczyć przy następnej podróży więc zmieniłem HRK-WMI na KBP-WMI i dokupiłem lot Ukraine Airlines z powrotem z Charkowa do Kijowa.
W cennie krajówek pewnie mogłem z Kijowa polecieć chociażby do Ankary ale nie żałuje, Charków jest świetnym miastem.

Do tego udało mi się odwiedzić cmentarz w Piatichatkach pod Charkowem - trzeci cmentarz Katyński na którym byłem (chce odwiedzić wszystkie).
W drodze powrotnej miałem cały dzień w Kijowie w którym już kiedyś byłem więc poza małym spacerem po mieście pojechałem jeszcze do Willi Janukowicza "Mezhyhirya":

Image

Image

Image

Image

Image

Image


Miałem taki niedosyt latania że w sierpniu odbyłem trzecią podróż tego miesiąca. Poleciałem do Alicante żeby dwa dni później wrócić z Walencji.
W Alicante średnio mi się podobało, choć trzeba przyznać że widok z ruin zamku był świetny
Za to Walencja wydała mi się najfajniejszym miastem hiszpańskim do zamieszkania w jakim byłem:

Image

Image

Image

Image

Image


Wrzesień: Poleciałem na Śląsk do kolegi na wieczór kawalerski.


Październik: Tym razem poleciałem na Śląsk na ślub kolegi. Do tego były trzy dni w Porto, Guimaraes i Aveiro.
Porto jest fantastyczne, w niczym nie ustępuje Lizbonie. Do tego świetny klimat Guimaraes, uwielbiam średniowieczne miasta. Za to Aveiro było trochę rozczarowujące.
Niestety o ile w Porto było jeszcze słońce to Guimaraes i Aveiro były już deszczowe:

Image

Image

Image


Październik-Listopad: Nie miałem nigdy szczególnie jakiegoś ciśnienia na podróż do Helsinek,
ale jak Ryanair pozwolił złożyć w promocyjnej cenie loty na jedną noc na długi weekend w Finlandii to żal było nie skorzystać.
Pozytywne zaskoczenie, całkiem przyjemne miasto. Do Finlandii chciałbym jeszcze wrócić ale już zdecydowanie na północ:

Image

Image


Listopad: Kolejny długi weekend i podróż na Maltę. Wprawdzie tylko dwa dni ale bardzo miło wspominam tamten wyjazd. Valletta jest piękna a do tego udało się zrobić mały trekking po maltańskich klifach:

Image

Image

Image

Image


Grudzień:
W listopadzie 2020 kupiłem bilety do Belgradu. Najpierw dwa razy LOT skasował loty, a potem Serbowie nie respektowali europejskiego certyfikatu szczepień.
Nie chciałem przepłacać za PCR więc trochę godziłem się że będę musiał wziąć zwrot środków i loty przepadną.
Na szczęście pod koniec listopada Serbowie zaczęli respektować paszport covidowy.
Do tego udało mi się wstrzelić w okienko braku obowiązkowych testów po powrocie spoza strefy Schengen.
Belgrad to zawsze było jedno z moich podróżniczych marzeń i muszę przyznać że się nie rozczarowałem, miasto ma świetny klimat:

Image

Image

Image


Na święta poleciałem jeszcze na Śląsk.


Ostatnia podróż w roku to była Teneryfa i La Palma. Byłem już na sylwestra rok temu na Teneryfie więc chciałem odwiedzić inną wyspę.
Byłem już na Gran Canarii, na Fuerteventura i Lanzarote są loty z Polski więc padło na La Palmę.
Loty krajowe Canaryfly, nie tylko najkrótsza trasa jaką udało mi się do tej pory polecieć, to jeszcze debiut w ATR :)
A sama wyspa piękna, dużo mniej turystyczna a przez to bardziej autentyczna, polecam wszystkim :)

Na pierwszym zdjęciu od góry widać w tle jednocześnie Teneryfę, La Gomerę i El Hierro, na ostatnim zdjęciu skutki wybuchu wulkanu:

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image


Plany na 2022 rok? Ostatnio tak mało lotów kupionych do przodu miałem w 2013.
Przede wszystkim chciałbym spalić mile m&m na jakąś dalszą podróż. Do tego opcja minimum to odwiedzenie Włoch oraz Bałkanów :)

Życzę wszystkim dużo udanych podróży w 2022 roku!
Góra
 Relacje PM off
26 ludzi lubi ten post.
 
 
#42 PostWysłany: 05 Sty 2022 20:39 

Rejestracja: 26 Sty 2016
Posty: 162
Lepiej niż rok temu, ale też daleko do normy. Niby łatwiej było planować, ale też nie z za dużym wyprzedzeniem.

Styczeń - Kwiecień - w związku z wirusem ograniczyliśmy się do wypadów w polskie Sudety. Zima była świetna w chodzeniu po górach, więc nie narzekamy. Zresztą po własnym wirusie trzeba było kondycję na nowo złapać.
Maj - Albania. Zaplanowany kilka miesięcy wcześniej i wyszedł, więc na plus.
Lipiec - Alicante i okolica na parę dni, a potem Włochy (Mediolan, Cinque Terre, San Marino). Plus krótki wypad do Czech.
Sierpień - najważniejszy wyjazd w tamtym roku - Kenia, dokładniej safari i wielka migracja.
Wrzesień - Bułgaria (Sofia, Płowdiw) i Mołdawia z Nadniestrzem (początkowo miała być w czerwcu, ale została przełożona).
Październik - Berlin (około koncertowo)
Listopad - Wyspy Kanaryjskie. Tu nie udało się kilku rzeczy - jak Teide czy Masca - bo za późno ten wyjazd wypalił. Pierwotnie nie był nawet planowany. Właściwie jedyny w tamtym roku "awaryjny". Reszta była jakoś ogarnięta wcześniej, ten trochę na żywioł.
Grudzień - Włochy (Sycylia zachodnia plus Bergamo), przeciągnęło się do pierwszych dni 2022.

Nie wypaliły (z powodu zmian i kasowania lotów) - Islandia na przełomie czerwca / lipca, Meksyk (na listopad), Bazylea w grudniu. Innsbruck na luty 2022 też mi zdążył wypaść.

Mam nadzieję, że w tym roku Meksyk wypali, jak również trzy inne wyjazdy planowane pierwotnie na 2020. Tromso już w marcu, oficjalnie otworzy sezon, chyba, że jakieś czeskie Sudety jeszcze wypalą wcześniej.
_________________
https://www.star-wars.pl
https://www.filmowe-szlaki.pl
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#43 PostWysłany: 05 Sty 2022 21:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lip 2014
Posty: 1069
Loty: 82
Kilometry: 162 652
niebieski
Krótko będzie... 0 lotów, a tym samym nowych linii, lotnisk itp. doświadczeń.

Poza przemieszczaniem się samolotem, było troszkę po Polsce i trochę zagranicy... ale tu będę kontynuował moją tradycję z poprzednich lat, nieporuszania w tym wątku rzeczy innych niż samolotowo-statystyczne.
_________________
Moje relacje: St Albans & Lizbona 2019Liwa & Łotwa 2019
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
#44 PostWysłany: 05 Sty 2022 21:06 

Rejestracja: 20 Paź 2019
Posty: 1337
Ostrzeżenia: 1
srebrny
Przynajmnjej nie musisz kminić ile mil wpadnie za odcinek, ani zgłaszać naliczania wstecznego. Trzeba szukać pozytywów.
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
#45 PostWysłany: 05 Sty 2022 21:27 

Rejestracja: 11 Wrz 2021
Posty: 12
Ciekawy temat. W ubiegłym roku:
* 28 razy leciałem samolotem
* 2 loty nie doszły do skutku
* nowe trasy: Istambuł - Kuwejt, Szardża - Damaszek, Berlin - Madryt, Madryt - Mediolan
* 7 razy leciałem na trasie Moskwa-Zurych... i tyle samo na trasie Zurych-Warszawa
* 4 razy na lini Moskwa-Istambuł
* 2 odszkodowania za spóźnienia samolotów

Dużo dobrych lotów w nowym roku!
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
#46 PostWysłany: 05 Sty 2022 22:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2014
Posty: 2626
niebieski
Lotów komercyjnych wprawdzie kilkanaście, ale to kolejny rok, podczas którego więcej km zrobiłem na kołach niż w powietrzu. Szczęśliwie moje okolice dają sporo możliwości i nie można się nudzić. Gorzej jak wejdzie to w nawyk i dalsze podróżowanie przestanie mniej ciągnąc tak jak kiedyś... czas pokaże.
Pozwolę zamieścić sobie jedno zdjęcie które oddaje chyba wszystko co działo się w tym roku turystycznie, kilka innych wrzucałem w różnych wątkach swego czasu.
Załącznik:
17_30maj_cessna_lysebotn_end.jpg

- Po takich górach się wspinałem po suchym, mokrym i zmarzniętym.
- Z takich gór zjeżdżałem na desce (raczej szlakami ;-), czy 'spacerowałem' na XC (stanowczo szlakami), ale i BC (nieco poza).
- Po takich drogach, ale i również poza drogami, śmigałem na 2 i 4 kółkach. A namiocik na dachu auta też niczego sobie :)
- Na takich wodach pływałem łodziami żaglowymi, motorowymi, czy z napędem odczłowieczym (czytaj - kajak ;-), a nawet z napędem hydro-księżycowym (czytaj - deska na falach, chociaż to na wybrzeżu właściwym, a nie w głębi fiordu oczywiście ;-). Przy okazji jakieś uprawnienia wpadły, chociaż mniejszymi łódkami mogę tutaj legalnie pływać na... prawo jazdy kat B. Oczywiście nie obyło się bez takich zwykłych kąpieli od przerębla do letnich upałów (czyli woda ok 15st ;-)
- w pobliżu takich miejsc, całkiem daleko od koła podbiegunowego, zrobiłem kilka bardzo przyjemnych zdjęć zorzy.

A żeby było zgodnie z tematyką forum, chociaż 4 free to akurat było średnio raczej - nadrabiałem sobie braki lotów komercyjnych widoczny sposób. Jest moc!
2022 też zapowiada się całkiem ciekawie, chociaż jakichś dalekosiężnych planów i kupionych biletów na razie nie mam. Ale nudy na pewno nie będzie. :)
PS. puchar w turnieju curlingu nie wpasował się w zdjęcie, więc go nie wymienię ;-)


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
17 ludzi lubi ten post.
 
 
#47 PostWysłany: 06 Sty 2022 23:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 Lis 2017
Posty: 179
Loty: 106
Kilometry: 262 363
Zdecydowanie lepszy rok niż poprzedni, niestety tylko trasy europejskie (Grecja, Portugalia, Ukraina, Hiszpania, Islandia, Irlandia, Włochy) ale mogło być zdecydowanie gorzej :D
Załącznik:
Mapa 2021.JPG

Styczeń / Marzec - brak podróży (wycieczkę do Twierdzy Modlin trudno do tego zaliczyć), :arrow: Covid i kwarantanna

Kwiecień - pierwszy wyjazd w 2021, podróż samochodowa nad Bałtyk: najdalej wysunięty na północ punkt Polski w Jastrzębiej Górze, Hel, Gdańsk, Puck - pogoda idealna
Załącznik:
Jastrzębia Góra1.JPG

Maj - majówkowy wyjazd w Tatry, trochę śniegu ale trekking udany, później jeszcze objazdówka: Biskupin, Gniezno, Wenecja, Bydgoszcz, Ciechocinek i Cukrownia Żnin (ciekawe miejsce)
Załącznik:
Tatry1.jpg
Załącznik:
Biskupin1.JPG
Załącznik:
Żnin1.jpg

Czerwiec - oczekiwanie na szczepionkę ;)
Lipiec - LOT na wakacje, tydzień na Korfu, większość atrakcji zaliczona - głównie plażowanie
Załącznik:
Korfu1.jpg
Załącznik:
Korfu2.jpg

Sierpień - działo się ....
Madera, prawdziwy durnolot zaliczony, Lufa nie była w stanie wylądować w Funchal przez wiatr ... kapitan wylądował na Porto Santo i zaproponował 2 opcje : wysiadka lub powrót do Frankfurtu :twisted: ... wybrałem powrót do Niemiec po tankowaniu, wiec 2h spędzone w samolocie na płycie lotniska były najgłupszą podróżą w moim życiu ;). Wielu zapyta dlaczego nie zostałem na Porto Santo, otóż ten sam wiatr uziemił tam kilka samolotów przed nami i z uwagi na lokalne święto nie było opcji na znalezienie noclegu lub prom do Funchal (później okazało się że ludzie utknęli tam na dłużej). Noc w 5* hotelu we Frankfurcie na koszt Lufy i kolejnego dnia rano ... w końcu udany przelot na Maderę ;). Na miejscu wycieczki całodniowe po obu wybrzeżach, wizyty u producentów rumu i wina ... na pewno tam wrócę
Załącznik:
Madera1.jpg
Załącznik:
Madera2.jpg

Santorini, krótka acz znacząca wycieczka ;), główne atrakcje zobaczone, wbrew różnym komentarzom komunikacja publiczna nie jest taka tragiczna
Załącznik:
Santorini1.jpg
Załącznik:
Santorini2.jpg

Wrzesień
Kijów i Czarnobyl - zaskakująco ładne miasto, czysto, napoje wiśniowe dobre :mrgreen: , 4* hotel rządowy z oblepionymi taśmą oknami ... Główny punkt planu, wycieczka do Czarnobyla i Prypeci :o muszę przyznać że robi wrażenie
Załącznik:
Kijów1.jpg
Załącznik:
Prypec.jpg
Załącznik:
Reaktor.jpg

Walencja& Lizbona - z deal'a TAPa, jestem pod wrażeniem Walencji, wielu twierdzi że to jedno z lepszych miejsc do życia w Europie, zgadzam się
Załącznik:
Walencja.jpg
Załącznik:
Walencja2.jpg

Październik
Islandia - objazdówka dookoła wyspy w 9 osób dużym busem, ~2200km w 5 dni. To była moja druga wizyta i na pewno nie ostatnia, zadebiutowała północ wyspy i uważam że nie jest gorsza niż dużo bardziej popularne południe, kilka nieoznaczonych miejsc na trasie spowodowało wielkie wow, na koniec tradycyjnie Blue Lagoon
Załącznik:
Islandia1.jpg
Załącznik:
Islandia2.jpg
Załącznik:
Islandia3.jpg
Załącznik:
Islandia4.jpg

Madryt & Toledo - krótki weekendowy wypad
Załącznik:
Toledo.jpg

Listopad
Dublin & Klify Moheru - weekendowy wypad z 2 celami: destylarnie, browary i dużo Guinnessa + wizyta w the Church w Dublinie oraz wycieczka wypożyczonym autem na wschodnie Klify
Załącznik:
Dublin.jpg
Załącznik:
Mohers.jpg

Grudzień
Neapol - kolejne kilka dni z objazdówką po wybrzeżu (Amalfi, Positano) , wejście na Wezuwiusz oraz mecz Napoli z Atalantą
Załącznik:
Italy.jpg
Załącznik:
Wezuwiusz.jpg


sorry za długi wpis ;), plan na 2022 - mam nadzieję że Covid pozwoli na dalsze podróże, czas pokaże ...


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
23 ludzi lubi ten post.
malawita uważa post za pomocny.
 
 
#48 PostWysłany: 07 Sty 2022 03:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Kwi 2016
Posty: 4719
Zbanowany
srebrny
Kolej i na mnie, ale fotki z moich wypraw w 2021 r. pozwoliłem sobie dziś dołączyć do mojej relacji, bo jakbym wkleił tu tyle fotek, to by się strona zawieszała.

miesiac-w-podrozy-ktora-mi-sie-przysnila,214,127564&start=20#p1496342

Mam nadzieje, że tym razem obędzie się bez prymitywnych podtekstów i moderacja odpowiednio zareaguje, inaczej znów będę zmuszony wywalać fotki z tego forum i publikować na innych portalach, tak jak np. to było z moją ciekawą Relacją z Czarnobyla.

Chciałbym dodać, że dziś należy być elastycznym, pandemia wykoleiła kierunki, wiele biletów zostało anulowanych i byłem zmuszony szukać innych, alternatywnych destynacji, anyway na pewno nie narzekam. Pomysłów nie brakuje i wypadało ukolorować ten trudny okres, a te bardziej szalone i spontaniczne pomysły okazały się najlepsze. :D

Lotów nie liczyłem, pewnie inaczej tykam, bo nie bawię się w wyścigi, cześć lotów było w Business Class, ale dla mnie środek transportu nie jest aż tak ważny jak sam cel.

jedzenie-alkohole-w-samolocie,226,40802?start=680#p1486610

Styczeń 2021: Szwajcarskie Alpy, Interlaken (helikopter w NR)
Luty 2021: UAE
Marzec 2021: Egzotyczny Afganistan i szacun dla linii KLM, ktore pomogły zrealizować ten projekt.
Marzec 2021: Dubaj po raz kolejny (za karę po powrocie musiałem odsiedzieć kwarantannę)
Kwiecień 2021: CH Ticino
Maj 2021: CH Einsiedeln
Czerwiec 2021: Kirgistan
Lipiec 2021: Germania, Waldshut, Singen
Sierpień 2021: CH Rapperswil
Wrzesień 2021: CH Bern
Październik 2021: Ukraina, Kijów, Czarnobyl po raz drugi (helikopterem z Kijowa), Czernihów, Lwow, Ukraińskie Karpaty
Listopad 2021: Ekwador z wyspami Galapagos, fascynującymi wulkanami i tropikalną Amazonią
Grudzień 2021: Panama

Kasy poleciało multum, nawet na same przymusowe testy, ale było perfect, masa wrażeń, ciekawe miejsca, super masaże, fajni ludzie i b. mile spędzony czas, chętnie bym powtórzył, dokładnie to samo i w tej samej kolejności. A na razie żadnych wielkich planów, jak zwykle typowy spontan i luzik.

Najważniejsze to tak sobie ustawić, aby jak najmniej odczuć z pandemii i przede wszystkim nie popadać w paranoję.

Pozdrawiam podróżniczo.
_________________
Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe, uderzy w ciebie ze zdwojoną silą i nie bądź tchórzem i kłamcą.

Znów prymitywne ataki!

Socotra / Afganistan
Afryka / Goryle
Wyprawa na Biegun lodołamaczem atomowym, Antarktyda, Polska Stacja Arctowski, Arktyka etc.
Fotorelacje na życzenie przez PW
Góra
 Relacje PM off
9 ludzi lubi ten post.
malawita uważa post za pomocny.
 
 
#49 PostWysłany: 14 Sty 2022 01:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Sty 2012
Posty: 3851
Loty: 1
Kilometry: 1 599
srebrny
2 tygodnie po Sylwestrze a ja dopiero teraz mam chwilę żeby skreślić te parę słów.
Załącznik:
2021.JPG

Z ciekawszych rzeczy to etiopski biznes z Dubaju przez Addis (dali Radissona, niby 5*) przez Sztokholm do Oslo i dalej Lotowskim biznesem do Warszawy.
Nowe hiszpańskie miasta: Walencja, Malaga i Palma
Weekend w Tiranie, a właściwie to bezmaseczkowy Weinachtsmarkt z choinką pod minaretem z @miloszp
SZYbkie Szymany rt w ramach wypadów krakowskiej grupy
Lwów z WAW
No i to by było na tyle

Powrót z Gdanska przed Sylwestrem był moim 500 tnym lotem..
Załącznik:
t.JPG

Zatem stawiam torta:
Załącznik:
500.JPG


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Jesli planujesz podroz dookola swiata to poczytaj tu o moich.. >>> Relacje
Image
Góra
 Relacje PM off
34 ludzi lubi ten post.
4 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#50 PostWysłany: 14 Sty 2022 13:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Wrz 2013
Posty: 1166
Loty: 259
Kilometry: 351 242
srebrny
Rok 2021, drugi pandemiczny był dla mnie ponownie mało lotniczy. Okazał on się bardziej górski i wyprawowy. Natomiast taka mała odskocznia bardzo mi się przydała i ponownie czuję duży głód latania. Na 2022 rok mamy już zarezerwowane dwie większe wyprawy i jedną weekendówkę, które mam nadzieję, uda się zrealizować. Objazdówkę po USA w 2021 roku musieliśmy anulować ze względu na ograniczenia covidowe (na szczęście z pomocą przyszedł nasz narodowy przewoźnik, który anulował lot i dał nam możliwość bezkosztowego zwrotu biletów). Mimo wszystko, 2021 rok był bardzo udany, obfitujący w inne równie ciekawe podróżnicze tematy :)

Te rozłożyły się głównie na podróże krajowe, górskie i rowerowe bikepackingowe.

Styczeń to przede wszystkim narty i zimowa wycieczka w przepiękne Karkonosze:
Załącznik:
Darek-2021-styczen.jpg


Luty to ponownie sporty zimowe - narty połączone z przedszkolem narciarskim synka oraz Tatry w bardzo ciężkich warunkach i paskudną widocznością:
Załącznik:
Darek-2021-02-013.jpg


Marzec to ponownie wyprawa w zimowe Tatry, które chyba nigdy mi się nie znudzą. Tym razem było mi dane pierwszy raz przecierać szlak ze śniegiem oraz uczestniczyć w ciekawym szkoleniu z wysokogórskiej turystyki zimowej za kolana - był to niesamowity wisiłek mimo świetnej kondycji fizycznej. Pod koniec miesiąca z kolei zaliczyłem swój pierwszy maraton, na dokładkę w nocy i po bezdrożach.
Załącznik:
Darek-2021-marzec.jpg


Maj przyniósł nową pasję, którą okazał się bikepacking i temat rowerów gravelowych.
Załącznik:
Darek-2021-maj.jpg


Pierwsza wyprawa rowerowa z noclegiem nad jeziorem wpadła już miesiąc później, w czerwcu:
Załącznik:
Darek-2021-czerwiec.jpg


Super sprawa, polecam wszystkim takie oderwanie się od cywilizacji. Niemal całą trasę pokonałem po bezdrożach spotykając głównie zwierzęta ;)
W czerwcu wypadła jeszcze męska wyprawa w góry i kajaki w Bardzie Śląskim.

Lipiec spędziliśmy jak typowa polska rodzina, czyli nad morzem :D Dzięki czyjeś wstawce odnośnie świetnej stawki punktowej w Hilton Świnoujście i zamkniętym hotelom, udało nam się przełożyć wyjazd na przełom czerwca i lipca bez żadnej dopłaty. W tej cenie, na pewno było warto mimo, że bez upgrade'u tym razem. Zaskakujące było to, że na plażach były niemal pustki:
Załącznik:
Darek-2021-07-01.jpg


Połowa lipca to kolejna przygoda - przejazd rowerowym Szlakiem Orlich Gniazd i nocleg nad jeziorem. Niestety nie jest to jeszcze pełny bikepacking z racji zbyt dużego i ciężkiego sprzętu, który będę dopracowywał w tym roku:
Załącznik:
Darek-2021-lipiec-2.jpg


Końcówka lipca przyniosła z kolei klubowy wyjazd w Alpy i zdobycie dwóch trzytysięczników:
Załącznik:
Darek-2021-07-3.jpg


Na początku sierpnia odwiedziliśmy Mazury. Był to pierwszy dłuższy wyjazd podczas którego rodzinnie spaliśmy pod namiotem. SPoro udało się zwiedzić podczas tego wyjazdu: Jeziora, Wilczy Szaniec i inne pozostałości po I i II Wojnie Światowej.

Z kolei w połowie miesiąca udało się wcisnąć małe szkolenie ze wspinaczki skałkowej:
Załącznik:
Darek-2021-07-04.jpg


W połowie sierpnia w końcu pojawia się temat lotniczy :D Po bardzo długiejjjj przerwie za sprawą promocji Corendon Airlines i super stawkom hotelowym w Turcji, udaliśmy się z Katowic do Antalyi na zasłużony odpoczynek (uwaga to jedyny wątek lotniczy w moim podsumowaniu :)). Tym razem był to totalny chillout po intensywnym roku.
Załącznik:
Darek-2021-08-2.jpg


Wrzesień to kolejna nowość. Trzydniowe przejście Głównego Szlaku Świętokrzyskiego "na ciężko", czyli z zestawem do gotowania, namiotem na plecach i pełnym szpejem oraz nockami gdzieś w lesie:
Załącznik:
Darek-2021-09-1.jpg


Na koniec miesiąca z kolei udało się przekonać żonę na dwudniową wędrówkę po Karkonoszach i nocleg w schronisku:
Załącznik:
Darek-2021-09-2.jpg


Październik to ponownie dwie wyprawy w Tatry i zdobycie kilku szczytów, gdzie walczyłem ze swoim lękiem wysokości oraz jeden rodzinny wyjazd w Karkonosze, aby synek mógł zdobyć złotą odznakę PTTK GOT:
Załącznik:
Darek-2021-pazdziernik.jpg


W październiku przebiegłem też swój pierwszy nocny ultramaraton górski przez 6 szczytów górskich (71 km i 3000 metrów "w górę") i muszę przyznać, że było to największe wyzwanie kondycyjne w moim życiu, po którym nogi długo dochodziły do siebie.

Listopad to z kolei pierwszy wyjazd w Bieszczady, które niby coś w sobie mają, ale jednak nie zrobiły na mnie zakładanego wrażenia. Po Alpach i Tatrach mam jednak plany bardziej wysokogórskie.
Załącznik:
Darek-2021-11-1.jpg


Rok zakończyłem wyjazdami na narty oraz kolejną nowością dla mnie, czyli szkoleniem skiturowym w Karkonoszach i zjazdem w ciężkich warunkach:
Załącznik:
Darek-2021-grudzien.jpg


To by było na tyle z najważniejszych wydarzeń. Mniejszych wyjazdów nie liczę, a ich też kilka było :)


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
27 ludzi lubi ten post.
4 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#51 PostWysłany: 16 Sty 2022 12:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 Sie 2010
Posty: 3874
Ostrzeżenia: 1
platynowy
Nie ma sensu wrzucac kolejnych zdjec z miejsc ktore niemal wszyscy znaja :)
Pieknie Wam dziekuje, bez Waszej pomocy nie byloby nawet szans na wylatanie tych kresek /niemal wszystkie kreski to okoloweekendowe strzaly bez zarywania urlopow/
Moj najlepszy wynik w historii :) wydrukuje i przypne na tablicy korkowej w biurze.

P.S. 2021 to takze rok w ktorym odbylem najwiecej podrozy z forumowiczami/poznalem nowych forumowiczow osobiscie. Do spotkania znow kiedys gdzies na szlaku :)
Załącznik:
diary.JPG


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
18 ludzi lubi ten post.
malawita uważa post za pomocny.
 
 
#52 PostWysłany: 16 Sty 2022 15:29 

Rejestracja: 31 Maj 2013
Posty: 1175
Loty: 649
Kilometry: 973 573
niebieski
@Darek M. ultramaraton górski - 6 szczytów i 71 km, 3000 m różnica poziomów ?! Jestem pełen podziwu! Napisz coś więcej.
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
horacy19 uważa post za pomocny.
 
 
#53 PostWysłany: 16 Sty 2022 18:37 

Rejestracja: 05 Mar 2017
Posty: 1175
złoty
@Darek M. jestem pod wrażeniem, super, zwłaszcza zdjęcia i wyprawy zimowe.
_________________
Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#54 PostWysłany: 17 Sty 2022 14:50 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Maj 2012
Posty: 793
Loty: 158
Kilometry: 358 912
Nowy Rok zaczął się u mnie bardzo lotniczo, bo zastał mnie... na lotnisku! Było to tuż po wylądowaniu po przelocie WAW-DOH-HAN i północ złapała mnie w kolejce po stempel w paszporcie. Choć taki początek mółgby zwiastować rok pełen lotniczych przygód to niestety rzeczywistość okazała się być zupełnie odmienna i był to mój najgorszy lotniczo rok od 6 lat.

Ale aż tak tragicznie, to znów nie było ; ) Coroczna garść statystyk prezentuje się tak:

Loty: 13
Nowe lotniska: 5 - Qui Nhon (UIH), Berlin (BER), Malaga (AGP), Helsinki (HEL), Rovaniemi (RVN)
Nowe kraje: 1 – Finlandia (nr 70)
Nowe linie: 1 - Norwegian (DY)

Załącznik:
Total.jpg


W pierwszym półroczu 2021 kręciłem się wyłącznie po Wietnamie. Wszystkie pozostałe kraje regionu nadal miały szczelnie zamkniete granice (i chyba do dziś niewiele się w tym temacie zmieniło) i tylko eksploracja lokalna, czy to lotniczo czy motocyklowo, wchodziła w grę. Okres ten upłynął więc na nieco sentymentalnych powrotach do kiedyś odwiedzonych ale strasznie fajnych miejsc: Hoi An, Da Nang, Pleiku oraz Soc Son.

Załącznik:
HoiAn.jpg


Załącznik:
DaNang.jpg


Załącznik:
SocSon.jpg


Pierwszy raz natomiast odwiedziłem miejscowość Qui Nhon i wyjazd był o tyle godny odnotowania, że był to pierwszy tydzień nowych restrykcji w Wietnamie, które na tyle zniechęciły ludzi do podróżowania, że na bajecznej Ky Co beach, wraz z moją drugą połówką, mogliśmy spędzić cały dzień niemalże samotnie, widząc jedynie trzy lub cztery inne osoby na horyzoncie przez cały, długi dzień. Ky Co beach jest o tyle interesująca i unikalana, że jest to chyba jedyna ładna plaża w Wetnamie, wzdłuż której nie ciągnie się rząd ohydnych hotelowych wieżowców z pięciopasmową drogą w komplecie. W okolicy Quy Nhon nie brakuje też interesujących ruin czamskich.



Załącznik:
QuyNhon.jpg


Druga połowa roku to przerzut z Azji do Europy (poniżej zdjęcie z HAN - obsługa nosi "pełen rynsztunek" aka kijanka) a także podróże europejskie ale wcale nie mniej ekscytujące: Niemcy, Dania, Finlandia oraz Hiszpania.

Załącznik:
HAN.jpg


Załącznik:
Malaga.jpg


Załącznik:
Helsinki.jpg


Załącznik:
Laponia.jpg


Załącznik:
Berlin.jpg


Ciekawe nowe doświadczenia minionego roku? Są!
- pierwszy raz w życiu wziąłęm prysznic w pociągu;
- zdałem egzamin na prawo jazdy w obcym systemie prawnym;
- po raz pierwszy wykończyłem wolne strony w paszporcie;
- odbyłem pierwszy w życiu lot w C na long-haul’i to był niebezpieczny błąd bo już od teraz nie chce inaczej a warunki finansowe raczej nie pozwalają więc kicha ;)

W sumie fajny był to rok.

p.


PS. Wybaczcie jakość i orientację zdjęć – nie przykładałem się w tym roku i bardzo tego żąłuję :/


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Moje relacje:


Ostatnio edytowany przez puhacz, 18 Sty 2022 12:53, edytowano w sumie 1 raz
Literówka
Góra
 Relacje PM off
20 ludzi lubi ten post.
 
 
#55 PostWysłany: 17 Sty 2022 15:39 

Rejestracja: 21 Lut 2016
Posty: 579
Loty: 112
Kilometry: 163 602
niebieski
U mnie będzie krótko i zwięźle ;)

Z uwagi na obostrzenia na początku roku dopiero latać zaczęłam od czerwca, po szczepieniu, więc podsumowanie w sumie obejmuje 7 miesięcy :mrgreen:
Liczba lotów: 16, personalnego rekordu nie było, ale wypadło lepiej niż w 2020 ;)
Nowe kraje: 3! - Estonia, Finlandia i Malta
Ciekawostki: na tych 16 lotów aż 2 były przekierowane na inne lotniska z powodu pogody :lol:
Plany na 2022: nastawiam się na taki sam rok, jak 2 ostatnie - pewnie tylko last minute wszystko - póki co jest plan na narty w Alpach w najbliższym czasie :mrgreen:
_________________
Jestem dziewczyną ;-)
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#56 PostWysłany: 18 Sty 2022 02:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Paź 2017
Posty: 573
srebrny
To jeszcze ja dodam podsumowanie od siebie. Rok 2021 był dla mnie rekordowy zarówno pod względem liczby lotów jak i liczby przebytych kilometrów. Ale nie o rekordy tutaj chodzi, a sporo tych kilometrów zrobiłem w ramach przeprowadzkowo- edukacyjnych obowiązków. Mapa lotów za 2021 rok:
Załącznik:
75FAB116-BCBC-4A97-995E-87FC4886158F-min_Easy-Resize.com.jpg


Nowe kraje: Portugalia, Gwatemala, Austria, Ukraina
Nowe linie: TAP, Viva Aerobus


Styczeń:

Początek roku, jak nam wszystkim, nie zwiastował wielkiego latania. Zaczęło się skromnie, od powrotu Lot-em z Warszawy do Krakowa, po własnym lataniu w ramach nauki lotów nocnych.
Załącznik:
IMG_20210227_181239_Easy-Resize.com.jpg


Luty

W lutym piątkowy durnolot z Krakowa do Szyman na szybkie piwko na lotnisku i z powrotem. Pod koniec lutego wylot do Warszawy z Krakowa na egzamin i to tyle.
Załącznik:
IMG_20210212_192231_Easy-Resize.com.jpg


Marzec

W marcu pod względem lotniczym nadal działo się niewiele więcej. Tygodniowy pobyt na Islandii w celach formalnych, który powinien trwać jeden dzień, ale ze względu na obostrzenia i kwarantannę trwał aż tydzień.

Kwiecień

Wylot na Wielkanoc do rodziny nad morze.

Podsumowując okres styczeń- kwiecień, to latania prawie nie było, ale za to wykorzystałem możliwość zamieszkania pod Tatrami i cały ten okres spożytkowałem na eksplorowanie naszych gór na nartach i freeridowych zjazdach poza utartym szlakiem :) Cóż za wspaniały to był czas- niby pandemia, ograniczenia, ale codziennie działo się coś nowego, nowi ludzie i przygody. Poniżej parę zdjęć z tych eskapad:

Załącznik:
IMG_20210409_171405_Easy-Resize.com.jpg

Załącznik:
150586617_270698421295679_5202832962704114556_n_Easy-Resize.com.jpg

Załącznik:
IMG_20210225_132444_Easy-Resize.com.jpg


Maj

Jako, że maj zaczyna się od majówki :lol: to wraz z dziewczyną postanowiliśmy udać się gdzieś w celach turystycznych. Padło na Kolonię, a bilety do Dortmundu upolowane za 2 zł rt wydatnie w tym pomogły :D. Na miejscu wiele atrakcji było wciąż zamkniętych w związku z pandemią, ale samo miasto przypadło nam bardzo do gustu i świetnie spędziliśmy czas mimo obostrzeń.
Potem był wyścig z czasem, żeby załapać się na drugą dawkę szczepionki przed wyprowadzką na Islandię. Korzystając z voucherów Lotu udałem się w tym celu do Rzeszowa ( nie udało mi się zmienić miejsca szczepienia po pierwszej dawce, a wtedy osoby w moim wieku musiały normalnie czekać w ogóle na jakiekolwiek szczepienie) i z powrotem do Gdańska, a dzięki usterce samolotu i odwołaniu lotu na trasie GDN-WAW wpadł jeszcze przyjemny bonus finansowy :) Pod koniec miesiąca kolejna już wyprowadzka na Islandię i przed rozpoczęciem pracy tygodniowy trip przez północ z nartami, był sztos!:
Załącznik:
7C699DFF-543D-40E7-A6DA-D3E3EFD143A3_Easy-Resize.com.jpg

Załącznik:
8453383A-6646-4D2D-977B-B07EE5CBC598_Easy-Resize.com.jpg

Załącznik:
014514D9-9C3C-4DEB-9FCD-105A9E0EEA06_Easy-Resize.com.jpg

Załącznik:
321EAAC7-0279-4393-B7B9-C7A5CDC1BF51_Easy-Resize.com.jpg


Lipiec

W lipcu zaliczyłem szybkie odwiedziny u dziewczyny we Frankfurcie; wybraliśmy się do Heidelbergu (mega polecam! chyba najfajniejsze miasto w Niemczech w jakim byłem) i oczywiście do muzeum lotnictwa w Sinsheim.

Sierpień

Wizyta w Warszawie i szybki trip do znajomych na Sardynię. Różnica temperatur między Islandią ( w dniu wylotu 10 stopni) i Cagliari (35 stopni) nie była aż tak szokująca jak myślałem. Świetny czas ze znajomymi, pyszne jedzenie, morze, nurkowanie- czego chcieć więcej? Na pewno jeszcze wrócę na Sardynię. W drodze powrotnej kilkanaście godzin w Bergamo między lotami.

Wrzesień

Ponownie w Warszawie i znowu do Włoch- tym razem dwudniowy pobyt z dziewczyną w Bergamo.

Październik

Udało mi się w końcu zabrać gdzieś mamę i polecieliśmy na parę dni do jesiennego Lwowa. Kolejne moje odkrycie w tym roku. Niby wszyscy już tam byli, ale klimat, pobyt w operze i tą jesień zapamiętam na długo. A z dziewczyną tak nam się spodobało w Bergamo, że pod koniec miesiąca wybraliśmy się na jednodniówkę, głównie w celu jedzeniowo- spacerowym ;)
Załącznik:
IMG20211026151901_01_Easy-Resize.com.jpg


Listopad/ Grudzień

Na początku listopada postanowiłem uciec przed szarością na parę dni na Teneryfę i był to mój pierwszy raz na Kanarach. Dorobiłem się też przypadkowej pieczątki w paszporcie przez pomyłkę hiszpańskiego strażnika granicznego :)
Załącznik:
IMG20211109103751_Easy-Resize.com.jpg

Załącznik:
IMG20211109124528_Easy-Resize.com.jpg


I wreszcie najważniejszy wyjazd roku, na który czekałem z wytęsknieniem- Meksyk i Gwatemala! Brakowało mi długiego włóczenia się z plecakiem, łapania stopa, poznawania nowych ludzi i kultur. Brakowało mi Meksyku, który pokochałem przede wszystkim za ludzi. Dzięki wspaniałomyślności TAPa ;) i ich super tanim biletom lotniczym do Cancun udało mi się taką włóczęgę odbyć. Przy okazji spędziłem kilkanaście godzin w Lizbonie. Poniżej kilka fotek z wyjazdu:
Załącznik:
IMG-20211128-WA0014_Easy-Resize.com.jpg

Załącznik:
IMG20211202175320_01_Easy-Resize.com.jpg

Załącznik:
IMG20211204113422_Easy-Resize.com.jpg

Załącznik:
IMG20211205143905_Easy-Resize.com.jpg

Załącznik:
IMG20211206124546_Easy-Resize.com.jpg

Załącznik:
IMG20211210134829_Easy-Resize.com.jpg

Załącznik:
IMG20211213093641_Easy-Resize.com.jpg

Załącznik:
IMG20211211162817_Easy-Resize.com.jpg


Lotniczo rok zakończyłem wylotem z Wrocławia nad morze na święta.

Plany na 2022? Egzaminy, egzaminy i jeszcze raz egzaminy. Oprócz egzaminów praca, także w ramach podróży i przygód skupię się pewnie na Tatrach i Islandii. Być może pod koniec roku uda mi się gdzieś wyrwać. Marzy mi się Iran, coraz mocniej uśmiecha się do mnie cała Ameryka Południowa. Na razie nie robię wielkich planów. Chyba jedyny to cieszyć się z każdej podróży i przygody, czego i forumowiczom życzę!


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
27 ludzi lubi ten post.
 
 
#57 PostWysłany: 20 Sty 2022 19:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Wrz 2013
Posty: 1166
Loty: 259
Kilometry: 351 242
srebrny
DMW napisał(a):
@Darek M. ultramaraton górski - 6 szczytów i 71 km, 3000 m różnica poziomów ?! Jestem pełen podziwu! Napisz coś więcej.
Hej, Potrójna Korona Śnieżnicka, którą postanowiłem przebiec. Pierwszy raz w życiu napuchły mi kostki i to do tego stopnia, że ledwo byłem w stanie prowadzić auto i wrocić do domu po wczesniejszej rozgrzewce stawów. Z kolei ze schodów przez 3 dni schodziłem tyłem jak po drabinie

Ciekawe przeżycie, ale trochę brakło wcześniejszych treningów pod takie zawody.

W tym roku z kolei Ultramaraton Gravelowy i jakieś 550 km w 2-3 dni. Też będzie ciekawie. Trochę innych zawodów, wejście na Kilimandżaro, rejs statkiem wycieczkowym i w końcu loty, mam nadzieję, że duzo lotów.
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#58 PostWysłany: 25 Sty 2022 12:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sty 2013
Posty: 3149
srebrny
@BrunoJ
Ta serpentyna z Lysebotn wygląda niesamowicie z lotu ptaka :D
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
cekace uważa post za pomocny.
 
 
#59 PostWysłany: 27 Sty 2022 23:05 

Rejestracja: 12 Gru 2014
Posty: 221
No to i ja napiszę małe podsumowanie :D .
Dla mnie osobiście rok 2021 był kolejnym rokiem powolnego wychodzenia z ciężkich sytuacji wywołanych moimi (i nie tylko) działaniami w latach ubiegłych :roll: .

Natomiast wyjazdowo był to rok (z oczywistych względów) przeciętny.

Ostatecznie odbyłem 57 lotów samolotem, z czego liniami Lot – 23, Ryanair – 18, Turkish Airlines – 4, Austrian Airlines – 4, Wizzair – 2, Iberia – 2, Iberia Express – 2, EgyptAir – 2 (z czego Austrian Airlines i EgyptAir po raz pierwszy w życiu). Po raz pierwszy odwiedziłem lotniska LIL – Lille, SDQ – Santo Domingo, AGP – Malaga, PMI – Palma De Mallorca, PSR – Pescara, CFU – Korfu, SZZ – Szczecin, CAI – Kair, LXR – Luksor, ASW – Asuan, VIE – Wiedeń, PRN – Prisztina.

Odwiedziłem tylko 9 krajów :oops: – Dominikana, Egipt, Francja, Grecja, Hiszpania x 2, Holandia, Kosowo, Niemcy x 2, Włochy, ale 3 z nich były dla mnie krajami nowymi (Dominikana, Egipt, Kosowo). Wizyta w Dominikanie była dla mnie dużym wydarzeniem, bo był to mój 97 odwiedzony kraj :) :) :) , czyli właśnie przekroczyłem połowę (wg listy UN – krajów na świecie jest 193).

Staram się także odwiedzić wszystkie miasta, które opisane są w książce Lonely Planet – The Cities Book (jest ich tam łącznie w dwóch wydaniach tej książki 240) i w tym roku dotarłem do 5 nowych – Aleksandria, Asuan, Granada, Kair, Santo Domingo. Do tej pory odwiedziłem 130 miast z tych książek.

Oprócz wyjazdów zagranicznych, realizuję kilka „projektów” krajowych (głównie w weekendy), a ten rok sprzyjał jeżdżeniu po Polsce.

I tak zdobywam (bardzo wolno) Koronę Polskich Gór (w Koronie jest 28 szczytów) i w tym roku miałem przyjemność wejść na 1 nowy szczyt – Chełmiec (Góry Wałbrzyskie). Do tej pory zdobyłem 19 szczytów.

Odwiedzam też (bardzo wolno) wszystkie polskie Parki Narodowe (jest ich 23) i w tym roku odwiedziłem po raz pierwszy w życiu Woliński Park Narodowy. Do tej pory odwiedziłem 13 Parków.

Ponadto postanowiłem odwiedzić wszystkie miasta wojewódzkie, ale żeby było dłużej i ciekawiej chodzi o miasta wojewódzkie sprzed reformy w 1998 roku (49 miast). Oczywiście w większości już byłem wcześniej, ale liczę dopiero od pięciu lat, no i tym oto sposobem w ubiegłym roku odwiedziłem 4 z nich – Bydgoszcz, Gorzów Wielkopolski, Skierniewice i Elbląg. Do tej pory odwiedziłem 25 miast wojewódzkich.

W hotelach spędziłem co trzecią noc w roku, bo aż 121 nocy :lol: , z czego w sieci Hilton – 29, w sieci Accor – 21, w sieci IHG – 9, w sieci Best Western – 3 i w pozostałych 59 (żaden nocleg nie był związany z pracę). Oprócz tego były jeszcze 3 noce w namiocie i 1 noc w samolocie.

Plany na 2022 rok? Była już Madera, może jeszcze coś się wydarzy…
Góra
 Relacje PM off
16 ludzi lubi ten post.
Gadekk uważa post za pomocny.
 
 
#60 PostWysłany: 27 Sty 2022 23:47 

Rejestracja: 09 Mar 2014
Posty: 3201
złoty
120 nocy w hotelach?!! czy ty się ukrywasz przed wierzycielami? ;)
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
 [ 70 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Chan, CommonCrawl [Bot], Mihal09, Yandex [Bot] oraz 4 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group