Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 75 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
#61 PostWysłany: 04 Sty 2021 02:03 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Wrz 2011
Posty: 1855
Loty: 166
Kilometry: 183 215
Mój rok paradoksalnie nie był taki zły jeżeli chodzi o podróże, udało się odbyć 26 lotów, choć to mniej niż w rekordowym 2019 roku (31 lotów) to 2020 był u mnie rekordowym rokiem ze względu na ilość kilometrów w powietrzu - 36 000 :)

Image

Na plus:
- nie licząc trzymiesięcznej przerwy spowodowanej przez lockdown udało mi się w każdym miesiącu gdzieś polecieć,
- bardzo mało turystów w turystycznych miejscach,
- dzięki zmianom w rozkładach linii i różnym promocjom udało się dostać w nieplanowane wcześniej i trudno dostępne cenowo miejsca,
- większość odwołanych rezerwacji udało się wylatać w innych terminach lub przełożyć na przyszły rok,
- prawie wszystkie loty były okołoweekendowe,

Na minus:
- nie wyobrażam sobie żeby mieć znowu trzymiesięczną przerwę od latania, oby nigdy więcej,
- kilka kierunków prawdopodobnie odpadło na długi czas jak choćby Maroko które miałem kupione,
- nie udało się w tym roku zaliczyć nowego samolotu ani nowej linii,
- kolejny rok bez long haul,
- nie byłem ani razu na wschodzie Europy który bardzo lubię,
- w moim wieku pojawiła się "trójka" z przodu - czy będą jeszcze siły na podróżowanie? ;)


Większość podróży razem z dziewczyną, poniżej właściwe podsumowanie:

Styczeń:
Mam taką zasadę że jeżeli widzę możliwość lotu na weekend do miejsca w którym nie byłem a cena jest ok to staram się to brać :) W styczniu padło na Bristol, pogoda była delikatnie mówiąc średnia. Miasto całkiem fajne na krótki wypad:

Image

Image

Image


Styczeń/Luty
Miałem niedosyt latania i tydzień później poleciałem w piątek do Bergamo żeby w sobotę wrócić z Turynu. Pamiętam że widząc w samolocie kilkoro osób w maseczkach zastanawiałem się, po co mają je ubrane. Przecież epidemia jest daleko w Azji i nigdy do Europy nie dojdzie. Na miejscu spacer po Bergamo, Flixbus do Turynu i powrót następnego dnia do Polski. Po powrocie czułem się fatalnie, gorączka i osłabienie. Nie wiem co to było ale się domyślam ;) Sam Turyn bardzo fajny, dużo bardziej podobał mi się niż Mediolan w którym byłem parę lat temu:

Image

Image

Image


Luty:
W lutym była Islandia. Tyle się naczytałem o tym kraju przed wylotem że nie mogłem się doczekać jak tam będzie. A na miejscu było jeszcze lepiej niż myślałem. Dla mnie Islandia to w ogóle inna kategoria jeżeli chodzi o widoki. Miejsce które po prostu trzeba odwiedzić. Po części udało się też spełnić jedno z podróżniczych marzeń - widziałem zorzę. Z tym że to co jest na zdjęciu to jednak co innego niż to co było na niebie, w rzeczywistości była to tylko nikła poświata:

Image

Image

Image

Image

Image


Marzec-Maj
Niestety bez lotów. Nie był to łatwy okres. Kiedy było to możliwe robiłem kółka na rowerze wokół Okęcia żeby choć z daleka popatrzeć na latające samoloty.


Czerwiec/Lipiec:
Otwarcie nieba i lot do Splitu. Zupełnie nie planowałem tego kierunku ze względu na zwykle bardzo wysokie w sezonie ceny. Świetne widoki i pyszne jedzenie. W Chorwacji na tyle mi się podobało że jeszcze parę lat latania a potem mogę już tylko tam podróżować na wakacje. Kamieniste plaże są super. No i ten kolor morza:

Image

Image


Lipiec:
Weekend w Zielonej Górze. Trochę nudny wyjazd. Centrum Zielonej Góry jest do obejścia w 30 minut. Drugiego dnia okolice Babimostu - fajne jezioro na totalnie nicnierobienie.

Tydzień później Madryt. Dużo bardziej podobał mi się niż Barcelona. Do tego z Madrytu krótka wycieczka do Toledo:

Image

Image

Image

Image

Image

Image


Sierpień
Weekend w Budapeszcie. Byłem już w tym mieście i pamiętam że wtedy mi się podobało. A teraz, chodząc po miejscach w których byłem parę lat temu trochę się rozczarowałem przez to, że nie widziałem nic nowego. Uświadomiłem sobie że raczej nie lubię wracać do miejsc w których już byłem. Natomiast Tokaj nad Dunajem przy zachodzącym słońcu zawsze smakuje tak samo dobrze ;)

Image

W sierpniu poleciałem jeszcze w rodzinne strony na Śląsk.


Wrzesień:
Przedłużony weekend w Faro i Lagos. Jeden z nieplanowanych wcześniej wypadów. Zarezerwowałem loty dosłownie parę dni przed wylotem i było warto. Klify w Algarve są świetne:

Image

Image

Image

Image

Image


Październik:
Dziewczyna miała zaplanowany wyjazd służbowy na weekend a ja głowiłem się gdzie tu polecieć żeby nie siedzieć sam w domu. Miało być tanio, na weekend i tam gdzie nie byłem. Już prawie był to Dublin (tam akurat byłem) ale planowałem wrócić z Shannon. Niestety nie udało mi się "wstrzelić" w okienko bez kwarantanny więc nie zarezerwowałem Irlandii. W końcu wymyśliłem że polecę w piątek wieczorem do Rzymu, prześpię się na Airbnb przy Ciampino, następnego dnia polecę rano do Cagliari i tego samego dnia wrócę z Cagliari do Warszawy. Na tym wyjeździe miałem najgorszą przygodę, na szczęście dla mnie ze szczęśliwym zakończeniem. Pod koniec boardingu na locie krajowym podszedłem do bramki. Obsługa nie chciała mnie wpuścić w bawełnianej maseczce a innej nie miałem. Na ekranie widniał już "Final call" a ja oczami wyobraźni przez chwilę zastanawiałem się jak wrócę do Polski. Ale uczynny Włoch podarował mi jedną ze swoich jednorazowych maseczek. Tego dnia już nie musiałem pić porannej kawy ;) Samo Cagliari fajne na krótki wypad ale byłem w ładniejszych włoskich miastach:

Image

Image

Image


Październik/Listopad:
W ostatniej chwili przed sporymi ograniczeniami we Włoszech udało się polecieć do Bari. Apulia jest super. Ogólnie Włochy to moje ulubione państwo do podróżowania, chcę odwiedzić wszystkie włoskie regiony:

Image

Image

Image


Grudzień
Pierwsza podróż to na święta na Śląsk.

Ostatnim lotem w 2020 była Teneryfa. Nie było pewne do samego końca czy polecimy ale oba testy wyszły negatywne. Polecam to miejsce przede wszystkim ze względu na świetne parki narodowe:

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Rok 2021 zapowiada się całkiem nieźle. Będzie super jak uda się wszystko wylatać. Natomiast powoli kończą mi się kierunki z WAW/WMI gdzie da się dolecieć LCC i gdzie jeszcze nie byłem:

Image

Na forum zarejestrowałem się prawie 10 lat temu jako młody student. Z biegiem lat perspektywa podróżowania zmieniła mi się. Chciałbym przez to trochę odmienić styl podróżowania z latania "tam gdzie są tanie loty i nie byłem" na "tam gdzie chce i nie byłem" - myślę o Moskwie, Carcassonne, Dinard, Jersey albo Santiago de Compostela. Marzy mi też się jakiś trekking z namiotem, najbardziej w szwedzkiej Laponii. Zobaczymy co czas przyniesie :)

Życzę wszystkim by w 2021 roku w mniejszej ilości padały słowa takie jak "covid", "anulacja" i "kwarantanna" a by częściej używane były "podróż", "lot" i "zwiedzanie" :)
Góra
 Relacje PM off
34 ludzi lubi ten post.
correos uważa post za pomocny.
 
 
#62 PostWysłany: 04 Sty 2021 16:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Cze 2013
Posty: 2093
Loty: 651
Kilometry: 1 617 242
srebrny
To był trudny podróżniczo rok. Pokonałem w powietrzu 134 tysiące kilometrów (ponad 9 dni), co jest najgorszym wynikiem od ponad 7 lat. Nieco lepiej wygląda liczba lotów, bo było ich równe 70. Pierwszą podróż zacząłem już 8 stycznia, kiedy to odwiedziłem zawsze zachwycający Nowy Jork, byłem dwie doby w Denver oraz jeden wieczór w Pekinie. Stąd po raz pierwszy udałem się poplażować na malezyjską wyspę Penang, żeby po kilku dniach jeść moje ulubione sushi w Tokio oraz Pad Thai w Bangkoku. Do domu wróciłem przez Tajwan, ale tylko na chwilę. Na tym szaleństwu nie było końca, bowiem po 3 dniach w zimnej Polsce byłem ponownie w samolocie, tym razem do szwajcarskiej Bazylei, żeby po kilku godzinach wylądować między Irakiem, a Arabią Saudyjską, czyli w Kuwejcie, którego eksploracja zajęła kilka dni.

Załącznik:
124880170_10220989305060114_7976409358076815476_o.jpg


W lutym powtarzana już od jakiegoś czasu tygodniowa podróż na Filipiny (tym razem Boracay) przez Dubaj, a następnie ponad 10 dni spędzone w Indonezji (m.in. na Bali i Gili Air). To znowu czas beztroski, jeżdżenia na skuterze pomiędzy polami ryżowymi i podziwiania życia pod wodą. I w tym czasie świat zaczął się powoli zmieniać. Powrót do Polski był możliwy tylko dzięki przebukowaniu kilku lotów, a wizja kolejnych podróży stanęła pod dużym znakiem zapytania. W marcu pojechaliśmy paczką do Gruzji zobaczyć na własne oczy Mestię w górach Kaukazu i jak się okazało to był ostatni lot przed długą, niespodziewaną przerwą.

Załącznik:
86234894_10218705056155319_2598395849042034688_o.jpg


Załącznik:
83259399_10218571838984973_733991472591798272_o.jpg


Ponownie na pokładzie samolotu byłem równo po 3 miesiącach, w czerwcu, ale tylko na locie krajowym przez Warszawę do Krakowa, żeby odwiedzić Zakopane i zaspokoić głód podróży. Świetna pogoda w czerwcowy długi weekend pozwoliła na przecieranie szlaków w Tatrach. W końcu ogłoszono pozytywne decyzje związane z lotami, co zapowiedziało bogate w podróże wakacje. Nie było na co czekać i tylko w lipcu wybrałem się do totalnie opustoszałego Dubrownika, na Kos objechać tę wyspę rowerem dookoła, do Bułgarii zasmakować czym jest słynny Słoneczny Brzeg, na Santorini zobaczyć jedne z najpiękniejszych zachodów słońca oraz do Neapolu, żeby zjeść Margheritę w najstarszej pizzerii.

Załącznik:
118895949_10220561363601845_7809027264806579983_o.jpg


Załącznik:
104022598_10219900093590508_5428395873275160367_o.jpg


Sierpień i wrzesień nie były gorsze, a podróże na pokładzie LOT stały się częstsze niż z PKP. Po dwóch latach ponownie wylądowałem na greckim Korfu pijąc przez tydzień orzeźwiającego Mythosa. Później udało się jednak objechać dookoła także dwie inne wyspy: Zakhyntos i Mykonos, które są położone po dwóch różnych stronach Grecji. W końcu mogłem zobaczyć piękną Zatokę Wraku. Idea wyjazdów ze zwiedzaniem jednośladem okazała się strzałem w dziesiątkę, więc przyszła kolej na Sardynię, a dokładniej jej północą część z przepięknymi plażami w tle.

Załącznik:
117409118_10220392875029736_6949482133576343074_o.jpg


Załącznik:
107340191_10220127446594191_9062607588938037418_o.jpg


Czwarty kwartał tego roku to znowu liczne utrudnienia spowodowane pandemią, ale także czas kiedy jedne kraje znosiły obostrzenia, a inne je ogłaszały. Tak właśnie było z Hiszpanią, dzięki czemu bardzo spontanicznie poleciałem na Majorkę pokonując jednego dnia pieszo ponad 50 km oraz poplażować na mało mi znanym do tej pory wybrzeżu Costa Blanca. Ostatnie loty to typowe chęć ucieczki przed nadchodzącym zimnem i spędzenie kilku dni na wietrznej Fuerteventurze oraz w stolicy Katalonii.

Załącznik:
mapa.JPG


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Relacje: weekend w Australii i na Alasce.
Góra
 Relacje PM off
27 ludzi lubi ten post.
correos uważa post za pomocny.
 
 
#63 PostWysłany: 05 Sty 2021 20:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Maj 2014
Posty: 565
Loty: 406
Kilometry: 377 370
srebrny
Można było więcej wycisnąć z tego roku ale i tak nie jest źle
Załącznik:
loty.jpg

Najfajniejsze wyjazdy odbyły się na początku oraz końcu roku. Ale po kolei..
Styczeń/Luty
Tydzień na Karaibach w gronie forumowiczów – Gwadelupa oraz Martynika i Barbados w przelocie. Mój pierwszy raz w 747 i na powrocie zapewne ostatni :-(
Załącznik:
1.jpg

Kolejny wypad to Malaga okołoweekendowo
Załącznik:
2.jpg

A na koniec niedziela w Kijowie przy wódeczce z moim imiennikiem z forum oraz jego żoną
Marzec
To 3 dni w Bodo i okolicach. Niestety na Lofoty zabrakło czasu.
Załącznik:
3.jpg

Czerwiec
Pierwsza niedziela miesiąca i jednodniowy wypad z ekipą warszawską do Gdańska
Lipiec
Walencja okołoweekendowo
Załącznik:
4.jpg

Weekend w Atenach oraz wypad z częścią ekipy krakowskiej do Wrocławia na spotkanie tamtejszej grupy
Załącznik:
5.jpg

Sierpień
Weekend na Teneryfie, czyli Los Cristianos w 18h :D
Załącznik:
6.jpg

Następnie trochę latania po Polsce. Kraków – podwójne urodziny forumowiczów, Wrocław i Lotny Festiwal Piwa w pobliskim Lubinie oraz Gdańsk z małym forumowym spotkaniem.
Na koniec Faro okołoweekendowo.
Załącznik:
7.jpg

Wrzesień
To weekend we Wrocławiu i ponownie Lotny Festiwal Piwa
Październik
Pierwszy weekend to durnolatanie po kraju Warszawa-Kraków-Szymany-Kraków-Warszawa-Gdańsk-Warszawa
Dwa tygodnie później Zagrzeb okołoweendowo z Lagerboys
Załącznik:
8.jpg

Listopad
Znowu troszkę latania po Polsce. Niedzielny wypad do Rzeszowa na piwko, Poznań przy Święcie Niepodległości oraz Kraków na weekend. No i FTL zrobiony.
Grudzień
Pod koniec miesiąca już tydzień na Teneryfie a nie 18h :D
Załącznik:
9.jpg

Plany na 2021
Niestety „zaorane” już RTW :cry:


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
26 ludzi lubi ten post.
 
 
#64 PostWysłany: 06 Sty 2021 00:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Lip 2011
Posty: 653
Loty: 125
Kilometry: 288 984
niebieski
Fatalny to był rok, nie zapomnę go nigdy. Mało podróżowałem, dużo spałem i dużo whisky piłem, bo bardzo ją lubię :lol:
A przechodząc do konkretów…

Co udało się zrobić: Cypr w kameralnym gronie z wrocławską ekipą f4f, pierwsze w życiu All inclusive w Egipcie :D oraz sporo wycieczek krajoznawczych po Polsce
Co nie wypaliło: prawie wszystkie zagraniczne wyjazdy zaplanowane przed wybuchem pandemii - Rumunia, Mołdawia, Finlandia oraz, nad czym najbardziej ubolewam, Kolumbia.

Styczeń
Feralny rok 2020 rozpoczęliśmy w styczniu weekendowym wypadem na Śnieżkę, podczas którego dane mi było zobaczyć zimę, jakiej już dawno w Polsce nie widziałem :D (Nie. Nie byliśmy takimi kozakami, na szczyt wjechaliśmy kolejką :P)

Image

Luty
W lutym poleciałem na Cypr w składzie @pho_cahontas, @Marios, @mikuś + małżonka, @jolkah + mąż. Była to moja pierwsza wyprawa do tego kraju. Warunki pogodowe nie sprzyjały plażowaniu, więc ograniczyliśmy się do krótkich wycieczek samochodowych podczas których odwiedziliśmy m.in. skałę Afrodyty, Ajia Napa, urokliwe miasteczko Lania czy Półwysep Akamas (który zrobił na mnie największe wrażenie). Wieczory upływały nam na wspólnym kosztowaniu lokalnych potraw i trochę mniej lokalnych trunków :D

Image

Marzec
Dalej już było niestety tylko gorzej. Pierwsza do odstrzału poszła Rumunia. W planach kilkudniowego wyjazdu obejmującego okres Wielkanocy, była Transylwania ze słynnym zamkiem Drakuli. Bilety kupione w promocji Lotu za 160zł w dwie strony z Krakowa. Następnie musieliśmy pogodzić się z tym, że w tym roku nie zobaczymy również Mołdawii (bilety Ryanaira do Odessy przekładaliśmy jeszcze na sierpień, ale wtedy również nic z tego nie wyszło)

Kwiecień
Osłodą tych niepowodzeń były Bieszczady, w których nigdy wcześniej nie byłem, a które od lat odkładałem „na później”. W połowie kwietnia turystów było bardzo mało, więc nie narzekaliśmy na przeludnione szlaki. Te kilka dni upłynęło na intensywnych, całodniowych wędrówkach w czasie których odwiedziliśmy najbardziej znane bieszczadzki połoniny oraz okolice Wetliny. Bieszczady spełniły moje wysokie oczekiwania i z pewnością kiedyś tam jeszcze wrócę. W drodze powrotnej do Wrocławia zatrzymaliśmy się jeszcze na dwa dni w Pieninach. Zdobyliśmy tam Sokolicę i Trzy Korony.

Image

Image

Image

Maj
W maju nie wypaliła tygodniowa podróż do Finlandii. W planach były wędrówki i biwakowanie w parku narodowym Oulanka. Bardzo żałowałem, że wyjazd nie doszedł do skutku, bo ucieczka w tajgę od dawna chodziła mi po głowie.

Czerwiec
Tygodniowy wyjazd nad Bałtyk. Pierwszy od siedmiu lat. Chłodno i raczej pochmurno, ale z drugiej strony – plaże wolne od parawanów ;)
Image

Image

Lipiec
W lipcu udaliśmy się w kolejne miejsce, które zawsze kusiło, a nigdy nie było czasu aby się tam wybrać. Bory Tucholskie, bo o nich mowa, zachwyciły swojskim klimatem wczasów pod gruszą. Dzięki temu, że byliśmy tam ze znajomą, która pochodzi z Bydgoszczy (więc jest prawie, że miejscowa), odwiedziliśmy jeziora do których mało kto poza lokalsami dociera, a które mogą się pochwalić pierwszą klasą czystości wody. Oprócz tego odbyliśmy kilka pieszych wędrówek, całodniową wycieczkę rowerową oraz zaliczyliśmy spływ kajakowy. Bory skradły moje serce i gdyby nie to, że są tak daleko od mojego miejsca zamieszkania, to jeździłbym tam kilka razy do roku.
Image

Image

Listopad
Największa porażka roku 2020, to odwołane loty do Kolumbii. Za bilety kupione w lutym z doskonałej promocji AirFrance-KLM, zapłaciliśmy ok. 1900zł od osoby. Olbrzymim plusem był wylot i powrót do Wrocławia oraz konfiguracja podróży w wersji OJ (przylot do Bogoty, powrót z Baranquilla). Już kilka miesięcy przed planowym rozpoczęciem podróży miałem gotowy plan całego wypadu. Na szczęście nie kupowałem żadnych bezzwrotnych noclegów, ani lotów wewnętrznych.
Wyposzczeni tym swoistym aresztem domowym, w listopadzie skusiliśmy się na spontaniczne last minute w Egipcie. Wyjazd okazał się strzałem w dziesiątkę. Brak turystów i doskonała pogoda (słonecznie i ok. 25-27 stopni) sprzyjały relaksowi. Niesamowita rafa koralowa sprawiała, że niemal nie wychodziłem z wody, a wycieczki do piramid i Luksoru stanowiły fajne uzupełnienie wyjazdu. To był mój pierwszy w życiu wyjazd z gatunku all inc i choć na dłuższą metę brakowałoby mi w tego rodzaju podróży elementu przygody, to jednak miło było po prostu położyć się na leżaku i zapomnieć na chwilę o wszystkim co rok 2020 przyniósł ze sobą.
Piramidy w Gizie
Image

Kair
Image

Rafa koralowa w Marsa Alam
Image

I to by było na tyle jeśli chodzi o podróże. Rekompensatą za uziemienie było dla mnie kilka inwestycji na rynku akcji, na których udało się fajnie zarobić i które (miejmy nadzieję sfinansują mi kilka wypadów w nowym roku). Ogólnie ten burzliwy rok 2020 był doskonałym czasem na aktywność inwestycyjną i bardzo się cieszę, że udało mi się to w jakimś tam stopniu wykorzystać :)

Loty w 2020
Image

Podsumowując:
2 nowe kraje: Cypr, Egipt
3 nowe parki narodowe w Polsce: Bieszczady, Pieniny i Bory Tucholskie
1 nowa linia lotnicza: Blue Panorama
2 nowe lotniska: LCA, RMF
Ilość lotów: 4 (spadek o 20 w porównaniu do roku 2019)

Plany na 2021? Pierwszy raz – brak jakichkolwiek planów. Postanowiłem wstrzymać się z zakupami lotniczymi do czasu zakończenia pandemii, albo przynajmniej do czasu zaszczepienia się (i gwarancji, że dzięki temu będę mógł się swobodnie przemieszczać). A dokąd chciałbym polecieć? Na pewno do nieodżałowanej Kolumbii. Chodzi mi też po głowie rosyjski daleki wschód (zwłaszcza biorąc pod uwagę ułatwienia wizowe) oraz Indonezja. Jak będzie? Zobaczymy.. ;)
_________________
Image
Relacja z Malawi
Góra
 Relacje PM off
29 ludzi lubi ten post.
correos uważa post za pomocny.
 
 
#65 PostWysłany: 06 Sty 2021 18:22 

Rejestracja: 31 Sty 2014
Posty: 2330
złoty
W moim przypadku podsumowanie roku będzie bardzo krótkie i smutne zarazem. Wygląda na to że bardziej przejąłem się COVID-19 niż reszta forumowiczów.

Po raz pierwszy od 20 lat - 0 lotów i 0 wyjazdów prywatnych.

Początek roku zapowiadał się i tak kiepsko podróżniczo - jak zapowiadałem w tym samym wątku rok temu - jeden z moich pracodawców postanowił zainwestować w moją wiedzę, przez co przez pierwsze pół roku prawie co drugi tydzień miałem spędzać w Warszawie.
Plusem tej sytuacji miał być status Diamond w Hiltonie i zdobyty bez żadnych fastracków i kombinacji.
Niestety, z powodu COVID skończyło się jedynie na GOLD, resztę brakujących noclegów musiałem zdobyć dotychczasowymi metodami. Ale w Hiltonie na Grzybowskiej już mnie witają jak stałego bywalca ;-)

W sierpniu był jeszcze wyjazd służbowy na 2 dni do Monachium , po raz pierwszy od jakiś 10 lat samochodem.

Jestem w dość komfortowej sytuacji że mam letni dom w lesie nad jeziorem, gdzie mogę się zaszyć w czasie COVID i w zasadzie prywatne wyjazdy ograniczyły się do tego miejsca.

Co do lotów - zero nie jest do końca prawdą, bo we wrześniu musiałem przedłużyć moją licencje pilota i odbyć lot z egzaminatorem - stąd wycieczka do Piły. Oczywiście po rocznej przerwie byłoby to bardzo trudne więc przed egzaminem trochę polatałem z instruktorem. Dotychczas lotów GA nie umieszczałem w statystykach, ale jak mawiają - na bezrybiu i rak ryba.

Lotnisko w Pile to bardzo klimatyczne miejsce z olbrzymim potencjałem. Pas startowy po byłym wojskowym lotnisku jest tak wielki, że małą Cesną można lądować z zamkniętymi oczami - gdyby nie fakt, że czasami można spotkać Januszy testujących swoje pełnoletnie BMW, czy matki z dziećmi albo rodziny z psami. Do tego dochodzą szybowce i modelarze. Tak że trzeba bardzo uważać, aby kogoś nie przelecieć ;-p

Ponieważ nie było innych wyjazdów wrzucam kilka zdjęć z Piły i okolicznych lotnisk.

Załącznik:
105424.jpg

Załącznik:
105928.jpg

Załącznik:
105931.jpg

Załącznik:
110911.jpg

Załącznik:
111016.jpg

Załącznik:
111425.jpg

Załącznik:
140740.jpg

Załącznik:
141108.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
29 ludzi lubi ten post.
 
 
#66 PostWysłany: 10 Sty 2021 21:36 

Rejestracja: 12 Gru 2014
Posty: 198
niebieski
No to i ja napiszę małe podsumowanie :D .

Dla mnie osobiście rok 2020 był kolejnym rokiem powolnego wychodzenia z ciężkich sytuacji wywołanych moimi (i nie tylko) działaniami w latach ubiegłych.

Natomiast wyjazdowo był to rok (z oczywistych względów) przeciętny :oops: . Chociaż zapowiadał się niesamowicie, bo do końca lutego miałem już za sobą 26 lotów… :roll:

Ostatecznie odbyłem 41 lotów samolotem, z czego liniami Lot – 22, Wizzair – 8, UIA – 3, Ryanair – 3, Thai Smile – 1, Lao Skyway – 1, Lao Airlines – 1, Thai Air Asia – 1, Air Baltic – 1 (z czego ostatnimi 5 po raz pierwszy w życiu). Po raz pierwszy odwiedziłem lotniska UTH – Udon Thani, VTE – Vientiane, LPQ – Luang Prabang, CNX – Chiang Mai, KGD – Kaliningrad, TLL – Tallinn, RIX – Ryga, SDR – Santander, BGO – Bergen.

Odwiedziłem 13 krajów – Austria, Czechy, Estonia, Hiszpania, Laos, Łotwa, Norwegia, Portugalia, Rosja, Tajlandia, Węgry, Wielka Brytania, Włochy, ale tylko Laos był moim nowym krajem :evil: .

Staram się także odwiedzić wszystkie miasta, które opisane są w książce Lonely Planet – The Cities Book (jest ich tam łącznie w dwóch wydaniach tej książki 240) i w tym roku dotarłem do 3 nowych – Chiang Mai, Luang Prabang i San Sebastian. Do tej pory odwiedziłem 125 miast z tych książek.

Oprócz wyjazdów zagranicznych, realizuję kilka „projektów” krajowych (głównie w weekendy), a ten rok sprzyjał jeżdżeniu po Polsce.

I tak zdobywam (bardzo wolno) Koronę Polskich Gór (w Koronie jest 28 szczytów) i w tym roku miałem przyjemność wejść na 1 nowy szczyt – Skrzyczne (Beskid Śląski). Do tej pory zdobyłem 18 szczytów.

Odwiedzam też (bardzo wolno) wszystkie polskie Parki Narodowe (jest ich 23) i w tym roku odwiedziłem po raz pierwszy w życiu Roztoczański Park Narodowy i Pieniński Park Narodowy. Do tej pory odwiedziłem 12 Parków.

Ponadto postanowiłem odwiedzić wszystkie miasta wojewódzkie, ale żeby było dłużej i ciekawiej chodzi o miasta wojewódzkie sprzed reformy w 1998 roku (49 miast). Oczywiście w większości już byłem wcześniej, ale liczę dopiero od czterech lat, no i tym oto sposobem w ubiegłym roku odwiedziłem 8 z nich – Gdańsk, Koszalin, Legnica, Piła, Słupsk, Warszawa, Wrocław, Zamość. Do tej pory odwiedziłem 21 miast wojewódzkich.

W hotelach spędziłem 80 nocy, z czego w sieci Accor – 27, w sieci IHG – 7, w sieci Hilton – 1, w sieci Best Western – 2, Radisson – 3 i w pozostałych 40 (żaden nocleg nie był związany z pracę). Oprócz tego było jeszcze 10 nocy w namiocie i 2 noce w samolocie.

Plany na 2021 rok? Na razie nic nie planuję…, zobaczymy, co się wydarzy :?
Góra
 Relacje PM off
14 ludzi lubi ten post.
 
 
#67 PostWysłany: 11 Sty 2021 20:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 Sie 2016
Posty: 563
Loty: 126
Kilometry: 289 234
niebieski
Miało być grubo (Nowa Zelandia, Hawaje, Denver, Catania, Euro2020 w Amsterdamie i zapewne kilka mniejszych wylotów), wyszło hmmm lekko puszyście. Udało się zrobić 3 tygodnie w Nowej Zelandii w lutym tuż przed pandemią, krótki trip do Andaluzji na przełomie września/października i jakieś 2 krajówki POZ WAW POZ.

Z nowości pierwsze loty Emirates i przelot na Ultra Long Haul z AKL do DXB z czasem lotu 17h10

Reszta niech będzie milczeniem

Plany na 2021?
Barcelona, Miami, Amsterdam, Calgary i jeszcze chciałoby się kupić bilety do Tokyo. Co będzie, zobaczymy...

Załącznik:
Przechwytywanie2.PNG


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
11 ludzi lubi ten post.
 
 
#68 PostWysłany: 13 Sty 2021 15:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Maj 2017
Posty: 867
srebrny
To podobnie jak przedmówca. Miała być masakra w tym roku i byla tylko w drugą stronę. Miały byc Hawaje, bilety do Japonii na maja juz na emailu do tego Qatar, Norwegia i Islandia (to wszystko nie wyszlo)
A co bylo?
Indonezja (Bali po raz kolejny ), Vietnam (Hanoi i Da Nang), Singapore, Hong Kong (niestety nie dane mi bylo zobaczyc bo CX zmienil mi lot I 2 dni wypadly z kalendarza)
Jakies tam Canary (Teneryfa i Lanzarote), Sardynia o raz co tygodniowe wypady do Pragi, Bratyslawy, Krakowa i Wroclawia dla relaxu I dobrego piwa. Razem 69 lotow wiekszosc Franca , U2, W6.
Mialem tez Virgin leciec do HKG I bardzo sie cieszylem z tego powodu lecz na 4h przed lotem dostalem wiadomosc ze sa problemy z samolotem i przebukowano mnie do CX ( bylo to klamstwo poniewaz nawet ze wszystkim pasazerami z obu lotow samolot byl zapelniony w 1/3 wiec po prostu aby minimalizowac koszta line sie dogadaly)


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
#69 PostWysłany: 13 Sty 2021 19:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 2551
Loty: 445
Kilometry: 508 718
platynowy
Powinieneś jeszcze do porażek dodać nieudaną relację na forum
Góra
 Relacje PM off
lovenz lubi ten post.
 
 
#70 PostWysłany: 13 Sty 2021 19:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Maj 2017
Posty: 867
srebrny
Relacja moze nie udana ale wyjazd byl jak najbardziej udany a z azjatek to najfajniejsze Vietnamki ale to juz rozmowa przy jakims piwku. A druga sprawa to byl 2019r wiec nie moge dopisac tego do roku 2020
Góra
 Relacje PM off  
 
#71 PostWysłany: 13 Sty 2021 19:32 

Rejestracja: 03 Lip 2012
Posty: 1270
niebieski
@pabien

No i zareklamowałeś relację, którą zupełnie przeoczyłem ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#72 PostWysłany: 15 Sty 2021 22:24 

Rejestracja: 18 Wrz 2013
Posty: 294
srebrny
To nie był zły rok. A niech mnie, to był naprawdę dobry podróżniczo rok! Niby lotów tylko 23, ale dla mnie liczba lotów to niedobry wskaźnik - mógłbym wręcz powiedzieć, że im mniej, tym lepiej, gdyby nie fakt, że samolot to najlepszy sposób przedostania się gdzieś daleko w sytuacji, gdy urlopu wiecznie brakuje.

A poza tym te 23 loty to 66 tys. km, co oznacza, że średnio wyszło prawie 3000 km za odcinek.

Załącznik:
Loty 2020.JPG


Lepszym podsumowaniem jest liczba nowych krajów - 7: Chile, Argentyna, Paragwaj, Brazylia, Urugwaj, Bułgaria i Tanzania. Wszystko oprócz Tanzanii zwiedzone z rodziną.

Albo nowe regiony NomadMania - 51, co plasuje mnie w pierwszej dziesiątce użytkowników tego portalu w 2020! Nigdy nie spodziewałem się takiego wyniku przed emeryturą ;)

No i statystyka, na której mi najbardziej zależy, czyli nowe miejsca z listy UNESCO - 68, z czego 45 już po wybuchu pandemii.

W szczegółach było to tak:

Nowy rok witaliśmy na Sycylii, na Trzech Króli kończąc w Rzymie wyjątkowo udaną podróż po południowej części Włoch.

W lutym na przedłużone ferie mazowieckie zrobiliśmy 8 tys. kilometrów po Argentynie z wypadami do krajów ościennych - Paragwaju, Brazylii i Urugwaju. Granice tych krajów przekroczyłem wynajętym samochodem, już po tym, jak (najprawdopodobniej) w ulewnym deszczu straciłem przednią tablicę rejestracyjną - nikt w to nie wnikał. Na przejściu granicznym w Foz do Iguacu samochód wzbogacił się dodatkowo o pokaźne wgniecenie na zderzaku, gdy na parkingu wjechał w niego turystyczny autobus.

A podróż zaczęła się 8-godzinnym stopoverem w Santiago de Chile, podczas którego ukradziono nam plecak z paszportami. Paszporty i inne rzeczy, cenne dla nas a bezwartościowe dla złodziei, w cudowny sposób znalazły się na komendzie, dzięki czemu bez przeszkód mogliśmy kontynuować podróż.

Wróciliśmy do kraju 27 lutego, timing idealny biorąc pod uwagę wiadomo co.

Potem długaśna przerwa i pierwsza podróż w sierpniu do Czech w czasie, gdy kraj ten oficjalnie pożegnał się z koronawirusem. Wszystko otwarte, nikt nie nosił masek nawet w zamkniętych pomieszczeniach. Byliśmy tam tylko trzy dni, a odpoczęliśmy jakby to były dwa tygodnie.

W sierpniu udał się jeszcze wypad do UK, sporo nowych miejsc z listy UNESCO (mój numer 400 osiągnięty nie byle gdzie, bo w Stonehenge). W UK restrykcje były bardziej dotkliwe, niektóre miejsca zamknięte, w innych tylko rezerwacja online, dystans itd. Ale i tak w porównaniu ze stanem obecnym była to oaza wolności.

We wrześniu Bułgaria, tu maski nosić trzeba było w pomieszczeniach zamkniętych, ale poza tym wszystko było otwarte.

No i wreszcie Brazylia na przełomie listopada i grudnia. Wspaniały, niezapomniany wyjazd, po którym Brazylia wylądowała w mojej pierwszej piątce najfajniejszych krajów. Relacja trwa tutaj https://www.fly4free.pl/forum/w-pandemii-tez-mozna-rodzinnie-dookola-brazylii,212,156263.

A relacji nie dokończyłem, bo po świętach wybrałem się jeszcze sam do Tanzanii, w której przywitałem Nowy Rok. Tutaj zgodnie z wytycznymi prezydenta wirusa w ogóle nie ma i pobyt tam to jak prawdziwa podróż w czasie. Relacja też będzie, jak już się brazylijska dokończy ;)

Oczywiście wiele było szczęścia w tych naszych podróżach. Nerwówki ze zmianą biletów też trochę było, ale per saldo życzyłbym sobie tylu fajnych podróży co roku. Życzę, aby 2021 był dla Was tak podróżniczo udany, jak dla mnie 2020.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
19 ludzi lubi ten post.
 
 
#73 PostWysłany: 24 Sty 2021 21:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2014
Posty: 2497
srebrny
Temat w zasadzie już pewnie zamknięty, ale dopiszę się jeszcze.

Rok 2020 miał być wielki. Po '18 i '19 w których przekroczyłem 90 lotów, tym razem cel był prosty - "pęknąć" 100 lotów.
Tym razem chciałem podnieść numerki norweskimi krajówkami, przy okazji odwiedzając parę miejsc, do których jeszcze nie miałem okazji zawitać.

Już po trzech lotach, zaraz w pierwszych dniach stycznia, pojawiły się "znaki", że ten rok nie będzie zwyczajny. Popijając piwko w Niemczech oglądałem w wiadomościach, jak płonie parking na lotnisku w Stavanger. Ostatecznie można spojrzeć na to z pozytywnej strony - będę mógł wnukom przy kominku opowiadać jak w dość spektakularny sposób straciłem auto.
Do 12go marca wyrobiłem 31 odcinków, wykonując parę tras po Norwegii, oraz odwiedzając kilka razy Polskę, Włochy oraz Niemcy. Z tych ostatnich miałem problem się wydostać, bo połączenia FRA-OSL zostały już zawieszone. Kolejny planowany lot 16 marca już się nie odbył. Później już tylko odwołałem kolejne 27 przelotów zaplanowanych do końca maja. Były plany na Svalbard, Kirkenes, Lofoty, w tym Narvik w 80 rocznicę walk z zauważalnym udziałem Polaków. Były plany na cieplejsze miejsca, oraz kamperowanie po Europie.

Do końca roku już nie poleciałem. Szczęśliwie 'lockdown' w Norwegii był łagodny, co pozwoliło mi wykorzystywać każdą chwilę pięknej pogody na objeżdżanie bliższych i dalszych okolic wszelkimi środkami lokomocji - dwa i cztery koła, narty, rakiety śnieżne, łodzie motorowe i wiosłowe, oraz zdeptanie sporej ilości okolicznych górek pieszo.
Niestety, gdy w czerwcu zaczęło wszystko ruszać, ruszyło również dość intensywnie nadrabianie zaległości w pracy, więc o podróżach mogłem zapomnieć. Podobnie było w drugiej połowie roku, praktycznie do połowy grudnia, Skończyło się więc na niezbyt długim wyjeździe do PL na kołach, na przełomie lipca/sierpnia, bez kamperowania, szczęśliwie udało się na szybko odwiedzeniu parę miejsc w kraju.

Z braku latania, przyjąłem model podobny do @eskie, w końcu nie samym lataniem żyje człowiek, a odpowiednie auto daje sporo możliwości

W towarzystwie "kuzyna" z Francji raźniej
Załącznik:
Defendery4a.jpg


a Norwegia to niezmiennie piękne widoki w trasie
Załącznik:
DSC_2235.JPG


Chociaż w wyższych partiach wiosną trzeba być ciągle czujnym, szczególnie na jednośladzie
Załącznik:
5mar20_006a.jpg


Nie ma jednak lepszego uczucia niż wyznaczanie szlaku
Załącznik:
Moto_Tverfjell_21May_5a.jpg


I delektowanie się ciepłą herbatką kontemplując widoki ze szczytu, gdy już uda się dotrzeć
Załącznik:
Moto_Tverfjell_21May_4a.jpg


No, chyba że niewiele widać
Załącznik:
Tromso_z_gory2.jpg


Albo wejście na szczyt znajduje się w zbiorze zagadnień nietrywialnych
Załącznik:
Friord_6Jun_3a.jpg


Trzeba też pamiętać o zmieniającej się szybko pogodzie, łapiąc chwilę gdy świeci i pada jednocześnie
Załącznik:
Fruli1.jpg


A jeśli nie chcemy sie wspinać, to można się spocić również na inne sposoby
Załącznik:
rower1b.jpg


Szkoda że takie cuda są na razie w sferze marzeń (chociaż w tym sezonie baaaardzo by się przydało mieć taką zabawkę)
Załącznik:
samolot1.jpg


Pozostaje podróżować innymi środkami lokomocji (lubiący pontony mogą próbować doszukać sie Preikestolen w tle)
Załącznik:
Lysebotn1.jpg


Ogólnie cały ten rok można chyba podsumować parafrazą znanego powiedzonka z kultowej komedii

"Latanie to nie wszystko, ale wszystko bez latania to..."
Załącznik:
Wszystko_trollpike.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
21 ludzi lubi ten post.
eskie uważa post za pomocny.
 
 
#74 PostWysłany: 29 Sty 2021 00:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Paź 2014
Posty: 911
Loty: 192
Kilometry: 287 592
srebrny
Jeszcze ja!
Długo się zbierałam do podsumowania, ten rok był dla mnie beznadziejny, a kilka krótkich wypadów po Europie jedynie lekko osłodziło gorzką tabletkę o nazwie koronawirus.. a miało być tak pięknie, miał być Nowy Jork, Brazylia (jedyny plus, że kasa za bilety wróciła bezproblemowo), skasowane również: Edynburg, Cypr, Pescara, Sarajewo,Odessa, Porto, Teneryfa, Bergamo, Neapol :( Na lekką osłodę udało się parę, dosłownie parę wyjazdów po Europie i kilka po Polsce, przy okazji też machnęłam ftla (dash <3 ). No to po kolei..

Styczeń
Zaczął się od polskich Tatr i złapania odrobiny prawdziwej zimy, bo na Mazowszu to tak średnio było wiadomo co to za pora roku..nie zawiodłam się, raz nawet prawie zakopałam auto w śniegu
Image

Londyn - udało mi się zabrać przyjaciółki na jednodniówkę, pogoda super dopisała, dziewczyny zachwycone, "kiedy lecimy znów?".. no cóż nieprędko:/
Image

Luty
Islandia - wymarzona, wyczekana, ale lekko nie było.. i to nie przez koronawirusa. Poranny WAW-WRO w porządku, oczekiwanie w lounge jak na szpilkach, dostajemy info, że WRO-KEF przesunięty o jakieś 1,5h, bo na Islandii od nocy nic nie ląduje, porywy wiatru, zamiecie,czerwone alerty, a na ventusky nad Islandią bordowo:/.. ale na szczęście od 15 zaczęły lądować pierwsze samoloty..Z opóźnieniem, ale udało nam się dolecieć, niestety tego szczęścia nie miała moja kuzynka+1, której Icelandair i SAS skasowały połączenia:/ Mogli tylko popatrzeć na zdjęcia, a było na co, jak to na Islandii!
Image

Image

Image

Lecąc na Islandię wizzem, na cały samolot jeden koleś miał maskę, każdy patrzył na niego jak na kosmitę, nie wiedząc, że niebawem będzie to nasza codzienność..

Marzec-maj

Zero lotów, cała plejada odwołań, zwrotów, jak u każdego, szkoda komentować.. ale ale! Dzięki pewnym wspaniałym ludziom razem z @Ancyna mogłyśmy na chwilę wrócić w chmury! Trasa EPBC-EPKI Cessną, czyli na Mazury na kawę, because we are:

Image
:D

widoki super, niejedna rzepiara by pozazdrościła :lol:
Image

Image

Image

Czerwiec
Pierwszy od lutego (poza Cessną) lot do Gdańska <3

Lipiec
U mnie to miesiąc zazwyczaj mocno zajęty, urodziny/imieniny/działki/spływy itp, więc bez lotów, ale długi weekend nad Biebrzą zdecydowanie polecam!
Image

Image

Image

Image

Image

Sierpień
Miała być Pescara w kwietniu, czerwcu, a w końcu razem z @Falka?! wybrałyśmy się do greckich Salonik, było gorąco i pysznie, spaliłyśmy się na amen, okładałyśmy jogurtem greckim :lol:

Image

Tydzień później w sumie dość spontaniczna decyzja o zapakowaniu się w auto i ruszeniu w mały eurotrip, cel - Słowenia. Ruszamy w czwartek po południu, a w piątek rano Słowenia wywala Polskę z zielonej listy, ale na granicy austriacko-słoweńskiej chyba "się jeszcze nie przyjęło", więc ok. 10 rano wjeżdżamy bez problemów. Rezygnujemy jednak z Lublany, skupiamy się na północnych atrakcjach Słowenii, których jest mnóstwo.
Zaczynamy od Doliny Logarskiej

Image

Był to też dobry moment na wycieczkę nad, zazwyczaj mocno zatłoczone, jezioro Bled

Image

Wąwóz Vintgar
Image

Jezioro Bohinj, piękne, czyste, wśród majestatycznych gór, mega miejsce na odpoczynek
Image

Triglavski Park Narodowy i Alpy Julijskie, świetne widoki ze szlaków

Image

Image

Słowenia zdecydowanie zachwyciła!
A z niej - niespieszny powrót przez Austrię z kilkoma stopami

Najpierw Villach i Alpenstrasse
Image

Image

Dalej, znów wykorzystujemy dobry moment na zwiedzenie jednego z najbardziej obleganych miejsc w Austrii czyli Hallstat

Image

Image

I kolejne niesamowite górskie jezioro - Gosausee

Image

Image

Dalej już tylko Salzburg - przyjemne, ładne miasto

Image

i Drezno

Image

I do domu.. =10dni i ok.2700km

Wrzesień

Udało się nadrobić marcowy odwołany Edynburg, który jest aktualnie dla mnie najładniejszym miastem UK

Image

Image

Od października do grudnia zaczynam mocną turystykę krajową, czyli jednodniówki i durnoloty pod FTLa,ale nie tylko.

Były też jesiennie Tatry
Dolina Pięciu Stawów
Image

Odkrywanie bliższych rejonów - Arkadia i Nieborów:
Image

Image

Zimowy/zimny Bałtyk (nie morsowałam:p)
Image

A w końcu prawdziwie zimowe Bieszczady

Image

Image

Rok zakończony z 39 lotami, ilościowo ok, jakościowo już gorzej, mapka z leksza żenująca :P Na 2021 parę biletów kupionych/przełożonych z 2020 (Teneryfa, Lizbona, Lublana, Kiszyniów), parę już odwołanych/zmienionych.. co będzie to będzie, w razie co znów zapakuję auto i pojadę przed siebie :)

Image

Do zobaczenia na pokładzie/w trasie :)
_________________
Moje relacje:
Włochy - Liguria / Indonezja / Malmo+Kopenhaga / Dublin / Sri Lanka+Malediwy / Maroko / Amsterdam / Kaukaz / Wyspy Owcze
i: https://www.instagram.com/ola.javv/
Góra
 Relacje PM off
23 ludzi lubi ten post.
 
 
#75 PostWysłany: 09 Lut 2021 22:57 

Rejestracja: 27 Lut 2014
Posty: 441
niebieski
-- 09 Lut 2021 22:51 --

Co prawda już prawie połowa lutego, więc czas podsumowań zeszłego roku już prawie minął, ale może jeszcze jedno się zmieści…
Mimo, że 2020 rok wydawał się fatalny, to jednak jak mu się przyjrzeć dokładniej to nie był wcale dla mnie taki zły. Co prawda tylko 50 lotów, czyli sporo mniej niż w zeszłym roku ale za to w kilka naprawę ciekawych miejsc :). Wspomnę o tym co się udało a nie o tym co się nie udało (choć było tego sporo).
Tak wygląda mapa moich lotów:
Załącznik:
aF4F_2020_000_Loty.jpg


Nowe linie lotnicze: Anadolu Jet
Nowy typ samolotu: Airbus 350-900
Nowe kraje: Ghana, Togo

STYCZEŃ
Nowy Rok rozpocząłem w Izraelu a dokładniej na plaży w Tel Avivie.
Załącznik:
aF4F_2020_001_Tel_Aviv.jpg


W drugiej połowie miesiąca odwiedziłem Stambuł i Elazig, po drodze zajrzałem do Kolonii i do Bazylei.
Załącznik:
aF4F_2020_002_Kolonia.jpg

Załącznik:
aF4F_2020_003_Elazig.jpg

Załącznik:
aF4F_2020_004_Istambuł.jpg

Załącznik:
aF4F_2020_005_ Bazylea.jpg


LUTY
Na początku kolejowa wycieczka do Berlina do ambasady Ghany…
Załącznik:
aF4F_2020_006_Berlin.jpg


…a następnie krótki wypad do Nowego Orleanu na Mardi Gras oraz na Florydę.
Załącznik:
aF4F_2020_007_Nowy_Orlean.jpg

Załącznik:
aF4F_2020_008_Daytona_Beach.jpg

Załącznik:
aF4F_2020_009_Key_West.jpg


MARZEC
I w końcu nadszedł marzec i oczekiwana wycieczka do Afryki – Ghana i Togo :D razem z @jasiub i @becek. Zamieszania z załatwianiem wszystkiego było sporo…a szczególnie z wizą do Ghany - ilość papierów niewyobrażalna :).
Startowaliśmy 06 marca a pierwszy przypadek covid-19 przywędrował do Polski autobusem 04 marca. W najśmielszych przypuszczeniach nie sądziliśmy jakie będą tego konsekwencje, nawet dla naszej podróży…
Załącznik:
aF4F_2020_010_Accra.jpg

Załącznik:
aF4F_2020_011_Kumasi.jpg

Załącznik:
aF4F_2020_012_Larabanga.jpg

Załącznik:
aF4F_2020_013_Tradycyjny_dom_w_Togo.jpg

Załącznik:
aF4F_2020_014_przystanek_autobusowy_w_drodze_do _Lome.jpg


15 marca rząd zamyka granice….jesteśmy wtedy na granicy Ghany i Togo… Cały powrót został nam anulowany a my mogliśmy się zarejestrować na stronie, że oczekujemy aby #lotdodomu zabrał nas z Lome (rejestracja z resztą udała nam się po wielu próbach wielu osób z Polski). Wiadomo, że to niedorzeczne… Wszystkie nasze działania ukierunkowane są na to aby w ogóle wydostać się z Togo, co wcale nie jest takie proste, już nie wspomnę o kosztach… W ostatniej chwili udaje nam się kupić lot do Wiednia – z Wiednia to już będzie przecież takie proste :lol:. Dobre duchy nad nami czuwały – w tym dobre duchy z naszego forum i udało nam się kupić i naszym dobrym duchom też ;), bilety na #lotdodomu z VIE. Nadmiarowa ilość biletów jednak nie była wtedy naszym zmartwieniem… Z tego miejsca jeszcze raz bardzo dziękuję wszystkim, którzy się zaangażowali w pomoc – nie będę wszystkich wymieniał bo było ich sporo a jakbym kogoś pominął było by bardzo nie fair…
Wtedy było kilkanaście…może kilkadziesiąt zakażonych osób dziennie….
A potem nastąpił czas zamknięcia….

CZERWIEC
Pierwszy lot od trzech miesięcy był do Gdańska – Grupa Warszawska odwiedza Grupę Gdańską. Byłem o kulach i nie w głowie były mi zdjęcia…ale przyjęcie jak zwykle było gorące ;)

LIPIEC
Żadnych samolotów…tylko transport kołowy i Mazury.
Załącznik:
aF4F_2020_015_Kanał_Mazurski.jpg


SIERPIEŃ
Również Mazury, ale były też dwa wypady „flajowe” :D KRK i GDN i jak zawsze, nudy nie było! Przetestowałem też #lotnawakcaje na chorwackiej trasie – do Rijeki i powrót z Zadaru.
Załącznik:
aF4F_2020_019_Jezioro_Śniardwy.jpg

Załącznik:
aF4F_2020_016_Kraków.jpg

Załącznik:
aF4F_2020_017_Rijeka_torpedownia.jpg

Załącznik:
aF4F_2020_018_Gdańsk.jpg


-- 09 Lut 2021 22:57 --

WRZESIEŃ
Jedynie krótki wypad do Mediolanu przez Bergamo i z powrotem przez Katowice :D.
Załącznik:
aF4F_2020_020_Mediolan.jpg


PAŹDZIERNIK
Trochę latania było…w końcu :D.
Najpierw „flajowo” KRK-SZY-KRK z weekendem WAW-KRK-WAW. Następnie weekend w Dusseldorfie, potem Zielona Góra (miało być całodniowo, ale wyszedł durnolot na tej samej rotacji bo ranny lot odwołali), dwa dni w Bolonii i znów weekendowo Kraków :D.
Załącznik:
aF4F_2020_021_Szymany_widok_na _płytę_lotniska.jpg

Załącznik:
aF4F_2020_022_Dusseldorf.jpg

Załącznik:
aF4F_2020_023_Bolonia.jpg


LISTOPAD
Ten miesiąc obfitował w Zieloną Górę. Byłem tam dwa razy na „flajowe” weekendy :lol:. I pomyśleć, że do tego roku nigdy nie byłem na lotnisku w Babimoście…a w tym roku już trzy razy ;) . Na koniec miesiąca jeszcze jednodniówka w Gdańsku…
Załącznik:
aF4F_2020_024_Lotnisko_Babimost.jpg

Załącznik:
aF4F_2020_025_Skład_Podatkowy_Gorzelnia_Rolnicza _w_Wojnowie.jpg

Załącznik:
aF4F_2020_026_Gdańsk_Stogi_Bunkier.jpg


GRUDZIEŃ
W dalszym ciągu krajówki…Lublin „forumowy” i Rzeszów na świąteczne zakupy :D . Przed Świętami zdążyłem jeszcze upchnąć Zakopane (ale to już samochodem) i w końcu kilka dni nartach :D …po raz pierwszy i ostatni w 2020 roku…
Załącznik:
aF4F_2020_027_Lublin.jpg

Załącznik:
aF4F_2020_028_Białka_Tatrzańska.jpg


Tak wyglądał podróżniczo mój rok 2020.
Tak jak sobie na to wszystko patrzę, to wcale nie było tak źle biorąc pod uwagę pandemiczne okoliczności :D.
Niestety coraz bardziej obawiam się, że 2021 będzie gorszy…
No nic trzymajmy kciuki, żeby dla Nas Wszystkich 2021 był jednak lepszy niż 2020 ;).


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image


Ostatnio podbity przez novart, 09 Lut 2021 22:57
Góra
 Relacje PM off
15 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
 [ 75 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot], Kornel oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group