Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 79 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4
Autor Wiadomość
#61 PostWysłany: 08 Sty 2020 12:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Mar 2013
Posty: 2698
Loty: 439
Kilometry: 1 037 948
złoty
Ten rok byl skromny w porownaniu do poprzednich. Jedyne 28 lotow, za to troche kilometrow/mil na kolach: 8700mil ok 14tys km. Biore tutaj pod uwage tylko przebieg czysto turystyczny. Przekroczylam w tym roku milion km w powietrzu.

Styczen to jednodniowka w Lisbonie i tydzien w Kirunie i okolicy w Szwecji. Niestety pogoda i zorza nie szly ze soba w parze i musialam prawie codziennie jezdzic z Kiruny do Abisko w nocy. Dodatkowo pracowalam zdalnie w ciagu dnia, wiec wychodzilam z hotelu glownie wieczorami i w nocy. Byla to moja trzecia wizyta w Kirunie zima.

Luty to jednodniowka w Palmie. Dobre godziny lotow EasyJetem.

Marzec to poczatek wolnego od pracy. Najpierw skoczylam samolotem na weekend do Wawy, a potem mialy byc trzy tygodnie na Tajwanie z lotami przez Hong Kong. Niestety moj kot mial inne zdanie, pochorowal sie i musialam wrocic po poltora tygodnia. W zwiazku z tym najbardziej pamietam deszcz w Taipei, brzydka pogode w Taroko i troche slonca w innych parkach narodowych. Nie zdazylam odwiedziec poludniowej czesci wyspy. Zamknelam ten wyjazd noclegiem w Ritzu w Hong Kongu w ramach urodzin. Widoki naprawde super, lokalizacja do zwiedzania kiepska.

W kwietniu siedzialam glownie w domu i jezdzilam z kotem do weterynarza. Udalo mi sie wykroic pare krotkich wypadow:
-jeden dzien samochodem w Bonn na kwitnace wisnie i zakupy. Miala byc Kolonia, ale zobaczylam zdjecie z Bonn i pojechalam tam.
-jeden dzien samolotem w Dusseldorfie
-dwa dni samochodem w Hadze.

Maj to spontaniczny wyjazd na Alaske, bilety kupione 3 dni przed wyjazdem w ramach promocji, a moze bledu taryfowego. Spedzilam te pare dni na poludnie od Anchorage, objechalam polwysep Kenai, obejrzalam spektakularne zachody slona, wybralam sie na rejs statkiem po fiordach i "upolowalam" troche zwierzyny sprzetem foto. Nie zdazylam isc na targi lotnicze w ostatnim dniu, ale zalapalam sie na plane spotting i streszczenie targow przez innego spottera. Tego samego dnia rozbil sie Sukhoi w Moskwie i przyznaje, ze troche strcilam ochote na latanie przez jakis czas. Zdjecia i informacje z miejsca katastrofy i o tym kto przezyl byly przygnebiajace. Napisalam nawet relacje z tego weekendu, ale nie przygotowalam zdjec, wiec tekst siedzi dalej na dysku.

W maju spedzilam 2 tygodnie w Polsce (jak co roku zlot samochodowy) i zalowalam, ze wrocilam tak szybko do UK, bo padalo tygodniami, gdy tymczasem na kontynencie byly upaly. Nie pojechalam przez kiepska pogode na festiwal zaglowcow w Rouen, marnym zastepstwem byl festiwal w Hadze.

Czerwiec to czas road trip pod tytulem: "gdzie mnie kola poniosa". W kwietniu domowa stajnia powiekszyla sie o Abartha 124 Spider, a to idealny samochod na wypad w Alpy, krete, waskie drogi, tunele i mozliwosc pohalasowania. Zaczelam postojami w ulubionych hotelach: Hohenzollern w Bad Neuenahr-Ahrweiler i Eibsee Hotel w Grainau pod Zugspitze. W tym drugim nie moglam zatrzymac sie na dluzej niz jedna noc, bo byl zjazd Lotusa 7 i hotel byl wyprzedany. Kolejna noc w ulubiencu pod Stelvio, gdzie tym razem spedzilam dwie noce, bo chcialam zobaczyc co sie tam dzieje w ciagu dnia. Zawsze przyjezdzalam tam okolo 20.00 i wyjezdzalam kolo 8.00. Po Stelvio mial byc jeden nocleg pod namiotem i kolejne hotele. Jednak tam mi sie spodobalo na pierwszym kampingu, ze wyszla z tego 2 tygodniowa odyseja po alpejskich kampingach w ulubionych jak i nowych miejscach. Przejechalam sie ulubionym drogami i tunelami po kilka razy, az do znudzenia, o roznych porach dnia i w rozna pogode. Przed powrotem zahaczylam jeszcze raz o hotel pod Stelvio, gdzie uslyszalam cala historie zycia wlascicielki. Powiedzmy, ze rozpoznaja mnie tam, bo bywam srednio co roku od paru lat. Byl jeszcze postoj w Czarnym Lesie i Cochem, a potem juz prosta do domu. Lacznie okolo 3 tygodni, 2800mil okolo 4500km. Po drodze popsulam troche Abartha, ale podczas zwyklej jazdy nie bylo niepokojacych objawow. Nie ma to jak wloski produkt i wszelkie stereotypy z tym zwiazane ;-) Mam zamiar wybrac sie na podobne wypady w kolejnych latach, road trips w Alpy to coroczna tradycja. Do Abartha zmiescilo sie sporo rzeczy i zostal juz przetestowany jako transport kampingowy.

Tuz po powrocie z road trip mialam twardy powrot do rzeczywistosci i w sumie zakonczylam podrozowanie na ten rok.

Sierpien to wypad do Madrytu na testowanie nowego A350 British Airways, z jednodniowki zrobil sie weekend na koszt BA.

Mialam rozne plany podrozne, ale poszlam do pracy na pare tygodni, a potem szukalam nastepnej, wiec wyjazdy czekaly i nie doczekaly sie realizacji. Jak pisalam na forum, teraz ocieram sie o Heathrow codziennie w ramach dojazdow do pracy.

Grudzien to weekend w Stuttgarcie i Lille w ramach rynkow swiatecznych. Do tego wizyta w Celle i Braunshweig na rynkach swiatecznych podczas podrozy do Polski.

Podsumowanie:
Wypad na Alaske i w Alpy to byly dwie najlepsze podroze tego roku, do powtorzenia w przyszlosci. Nie zrealizowane zostaly: road trip w Norwegii (czeka od paru lat) i Mikronezja. Mikronezja bedzie chyba odlozona na dalsza przyszlosc, bo chwilowo nie moge pozwolic sobie na planowanie dlugoterminowe i bycie poza zasiegiem. Z tego wzgledu nie mam zadnych konkretnych planow na przyszly rok, poza nadchodzacym wyjazdem do Tromso w styczniu. Coroczny wypad na zorze jest obowiazkowy. Kolejne wyjazdy beda planowane w ostatniej chwili, mam w rezerwie troche punktow Hiltona, mil BA i M&M na jakies male fanaberie.

Zdjecia wrzucalam w recenzjach hoteli i kampingow, wiec nie bede powtarzac sie.
_________________
Carpe Diem.
Góra
 Relacje PM off
11 ludzi lubi ten post.
 
 
#62 PostWysłany: 08 Sty 2020 16:24 

Rejestracja: 19 Mar 2014
Posty: 851
Loty: 347
Kilometry: 587 059
srebrny
W 2019 roku zabrakło 2 lotów do rekordowego 2018 (78 vs 80) ale nie odczułem,żeby było mniej lub gorzej :D Dużo pobytów wyspiarskich, tak jakoś wyszło. W sumie zdjęciowo to mi taka mini relacja wyszła :)
Załącznik:
mapa.jpg


Nowe linie: American, Hawaiian, Delta, Alaska, TAP, Transavia, Iran Air, Finnair, China Southern, Lanmei, Bangkok,

Zacząłem w styczniu od Fuerteventury. Zbyt wiele poza plażami tam nie ma, ale coś się udało zobaczyć i uciec przed zimnem.
Załącznik:
fuerta (2).jpg

Załącznik:
fuerta (3).jpg

Załącznik:
Fuerta (5).JPG

Załącznik:
Fuerta (6).JPG


Luty to Algarve. Idealna pogoda, jak dla mnie najpiękniejsze plaże w Europie, które do tej pory udało się zobaczyć. I to nie tylko na południu ale również Costa Vicentina. Wróciliśmy tam również w grudniu.

Załącznik:
P2121321.JPG

Załącznik:
P2121189.JPG

Załącznik:
P2110993.JPG


W marcu przyszedł czas na Hawaje (Kauai i Big Island) + LA i okolice. Hawaje warto zobaczyć, ale ceny i odległość to znaczące minusy. Na Kauai bardzo polecam lot helikopterem, oczywiście podczas dobrej pogody. Mi się udało trafić w ten dzień na najlepszą podczas pobytu na wyspie. Big Island to oczywiście wulkany ale niestety ze względu na wcześniejszą dużą erupcję Kilauea, część parku została zamknięta ze względów bezpieczeństwa.

Załącznik:
Hawaje (3).JPG

Załącznik:
Hawaje (4).JPG

Załącznik:
Hawaje (7)-001.JPG

Załącznik:
Hawaje (8).JPG

Załącznik:
Hawaje (9).JPG

Załącznik:
Hawaje (10).JPG

Załącznik:
Hawaje (11).JPG

Załącznik:
Hawaje (12).JPG

Załącznik:
Hawaje (13).JPG

Załącznik:
Hawaje (15).JPG

Załącznik:
LA.JPG

Załącznik:
LA (2).JPG


Majówka to Azory, czyli takie nasze europejskie Hawaje. Skoncentrowaliśmy się na Sao Miguel i uważam to za bardzo dobry wybór. Uważam, że tydzień to w sam raz. Polecam o wiele bardziej niż hamerykański oryginał. Porto w pakiecie. Było intensywnie, ale tak lubię i na pewno tam wrócę.

Załącznik:
Azory (6).JPG

Załącznik:
Azory (7).JPG

Załącznik:
Azory (8).JPG

Załącznik:
Azory (10).JPG

Załącznik:
Azory (13).JPG


Czerwiec to powrót do Norwegii. Tym razem Tromso a raczej okolice, pod namiotem rzecz jasna. Tym razem nocki były ciężkie, po powrocie trzeba było zainwestować w lepsze śpiwory tym bardziej,że miały nam się w tym roku jeszcze bardzo przydać. Jedną noc wymiękliśmy i spaliśmy w domku. Doceniłem wtedy ogrzewanie :o Polecam Loen Skylift, stosunkowo nowa atrakcja. Ale zamiast płacić prawie 200PLN za wjazd kolejką lepiej wjechać autem. Nie widziałem żadnych aut po drodze ale da się i to na sam szczyt :D Adrenalina się włączyła ale było warto.

Załącznik:
Norwegia (1).JPG

Załącznik:
Norwegia (2).JPG

Załącznik:
Norwegia (5).JPG

Załącznik:
Norwegia (10).JPG

Załącznik:
Norwegia (12).JPG

Załącznik:
Norwegia (14).JPG

Załącznik:
Norwegia (15).JPG


W lipcu udało mi się objechać sporą część Słowenii. Bardzo ładnie, tylko ludziów jak latem nad Bałtykiem.

Załącznik:
Słowenia (1).JPG

Załącznik:
Słowenia (2).JPG

Załącznik:
Słowenia (3).JPG

Załącznik:
Słowenia (4).JPG

Załącznik:
Słowenia (5).JPG


Przyszedł czas na Afrykę. Namibia nas oczarowała. W 3 sierpniowe tygodnie przejechaliśmy ponad 5tys. km. Hotel jeździł z nami=namioty na dachu :D Pierwsze spotkanie z dziką Afryką tylko rozbudziło mój apetyt na ten kontynent. Nie obyło się bez przygód jak 2 x pana na totalnym zadupiu, zakopane auto na wydmach, burza piaskowa i pawiany, które spowodowały, że 7km spacer stał się prawie 20km trekkingiem. Fantastyczna przygoda. @cart dzięki za podpowiedzi przy okazji organizacji wyjazdu!

Załącznik:
Namibia (1).JPG

Załącznik:
Namibia (2).JPG

Załącznik:
Namibia (3).JPG

Załącznik:
Namibia (4).JPG

Załącznik:
Namibia (5).JPG

Załącznik:
Namibia (7).JPG

Załącznik:
Namibia (8).JPG

Załącznik:
Namibia (9).JPG

Załącznik:
Namibia (10).JPG

Załącznik:
Namibia (12).JPG

Załącznik:
Namibia (13).JPG

Załącznik:
Namibia (14).JPG


Załącznik:
Namibia (16).JPG

Załącznik:
Namibia (18).JPG

Załącznik:
Namibia (19).JPG

Załącznik:
Namibia (20).JPG

Załącznik:
Namibia (22).JPG

Załącznik:
Namibia (23).JPG

Załącznik:
Namibia (24).JPG

Załącznik:
Namibia (25).JPG

Załącznik:
Namibia (26).JPG

Załącznik:
Namibia (27).JPG

Załącznik:
Namibia (28).JPG

Załącznik:
Namibia (29).JPG

Załącznik:
Namibia (30).JPG

Załącznik:
Namibia (31).JPG

Załącznik:
Namibia (32).JPG

Załącznik:
Namibia (33).JPG

Załącznik:
Namibia (34).JPG

Załącznik:
Namibia (35).JPG


We wrześniu odpoczywałem od rodziny na Maderze :D Genialne miejsce, wrócimy tam kiedyś wspólnie.

Załącznik:
Madera (2).JPG

Załącznik:
Madera (5).JPG

Załącznik:
Madera (6).JPG

Załącznik:
Madera (7).JPG

Załącznik:
Madera (10).JPG

Załącznik:
Madera (12).JPG

Załącznik:
Madera (13).JPG


Październik to Iran. Nie chciało mi się wierzyć w te zachwyty nad gościnnością i podejściem do turystów Irańczyków. No ale życie pokazało,że moglibyśmy się w Europie dużo od nich nauczyć, przede wszystkim kultury i bezinteresownej uczynności. Ustępowanie (pomimo kilkukrotnych odmów) miejsca w metrze, darmowe śniadanie w hostelu, ze względu na wczesny check in, darmowy kurs taksówką (bo tak/żaden taarof), arbuz od kierowcy albo młodziez czytająca poezje nad grobem poety? - takie rzeczy (chyba) tylko w Iranie. Pierwszy raz również korzystałem z couchsurfingu. Po 3 dniach i poznaniu całej rodziny włącznie z babciami, kuzynami, ciociami, wujkami ja dorosły człowiek ryczałem jak wyjeżdżałem :cry:

Załącznik:
Iran (2).JPG

Załącznik:
Iran (3).JPG

Załącznik:
Iran (4).JPG

Załącznik:
Iran (5).JPG

Załącznik:
Iran (7).JPG

Załącznik:
Iran (8).JPG

Załącznik:
Iran (11).JPG

Załącznik:
Iran (12).JPG

Załącznik:
Iran (13).JPG

Załącznik:
Iran (14).JPG

Załącznik:
Iran (15).JPG

Załącznik:
Iran (16).JPG

Załącznik:
Iran (17).JPG

Załącznik:
Iran (19).JPG

Załącznik:
Iran (20).JPG

Załącznik:
Iran (21).JPG


W listopadzie zacząłem delikatnie – jezioro Garda. Do Włoch mogę wracać zawsze.
Załącznik:
PA256955.JPG

Załącznik:
PA257064.JPG

Załącznik:
PA257110.JPG


A na koniec Kambodża. Stęskniłem się za Azją. Przyjęła mnie jak zawsze z otwartymi rękami.

Załącznik:
Kambodża (5).JPG

Załącznik:
Kambodża (6).JPG

Załącznik:
Kambodża (9).JPG

Załącznik:
Kambodża (10).JPG

Załącznik:
Kambodża (12).JPG

Załącznik:
Kambodża (13).JPG

Załącznik:
Kambodża (14).JPG

Załącznik:
Kambodża (15).JPG

Załącznik:
Kambodża (16).JPG

Załącznik:
Kambodża (18).JPG

Załącznik:
Kambodża (20).JPG

Załącznik:
Kambodża (21).JPG

Załącznik:
Kambodża (22).JPG



Plany na 2020? Do końca sierpnia nie dysponuję już (raczej) czasem wolnym:
- Sri Lanka w styczniu
- Liban w lutym
- Ameryka Środkowa w marcu. Aktualnie się zastanawiam gdzie uderzyć.
- majówka w Szwajcarii.
- Seszele na 10. rocznicę ślubu. Jak ja tam wytrzymam 2 tygodnie? Ale nie poddaję się i szukam tras trekkingowych :D
- parę dni w Madrycie w lipcu
- Gran Canaria na domknięcie Kanarów.

Do zobaczenia na trasie!


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
33 ludzi lubi ten post.
3 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#63 PostWysłany: 08 Sty 2020 18:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Wrz 2014
Posty: 556
Loty: 153
Kilometry: 451 125
srebrny
Ja z kolei postawiłem na konkrety. Tradycyjnie jak co roku mój licznik wskazał ok 60tys. km

Wyjazdów było raptem 4 jednak jestem z nich bardzo zadowolony.
Załącznik:
1.PNG

Luty - Paryż-Martynika-Gwadelupa
kwiecień/maj - Boliwia-Argentyna-Brazylia-Paragwaj
Czerwiec - Litwa ( + Użupio :D ) -Białoruś
Wrzesień - RPA-Suazi

Z nowych linii Liat, Condor, Ethiopian, Corsair, South African Airways
Po raz pierwszy w C na szerokim kadłubie za mile MAD-BOG

Cóż nowego udało mi się zrobić ?
- upolowałem wielką piątkę jednego dnia
- nurkowałem z żarłaczami białymi
- wdrapałem się na Górę Stołową
- zobaczyłem Salar de Uyuni
- zjechałem na rowerze "Drogą Śmierci"
- obżarłem się argentyńskimi steakami
- zacząłem rozpoznawać gatunki win ( potrafię nawet wskazać moje ulubione :D )
- nurkowałem na Gwadelupie w rezerwacie wodnym Jacques Cousteau Réserve
- Szczęście w nieszczęściu - zdążyłem zobaczyć katedrę Notre Dame

Luty

Załącznik:
IMG_8174(Edited).jpg

Załącznik:
IMG_8234(Edited).jpg

Załącznik:
IMG_8606(Edited).jpg

Załącznik:
IMG_8680(Edited).jpg

Załącznik:
IMG_8695(Edited).jpg

Załącznik:
IMG_8721(Edited).jpg

Załącznik:
IMG_8738(Edited).jpg

Załącznik:
IMG_8810(Edited).jpg

Załącznik:
IMG_8954(Edited).jpg

Załącznik:
IMG_9357.JPG

Załącznik:
IMG_9401.JPG


Kwiecień/Maj

Załącznik:
20190429134146 (edytowany).jpg

Załącznik:
20190501082618 (edytowany).jpg

Załącznik:
IMG_0208(1).jpg

Załącznik:
IMG_0294(1).jpg

Załącznik:
IMG_0435(Edited).jpg

Załącznik:
IMG_1457(Edited).jpg

Załącznik:
IMG_1500(Edited).jpg

Załącznik:
IMG_1708(Edited).jpg

Załącznik:
IMG_1855(Edited).jpg

Załącznik:
IMG_1966(Edited).jpg

Załącznik:
IMG_2169(Edited).jpg

Załącznik:
IMG_2255(Edited).jpg

Załącznik:
IMG_2578(Edited).jpg

Załącznik:
IMG_2377.JPG

Załącznik:
IMG_2693(Edited).jpg


Czerwiec

Załącznik:
IMG_E3114.JPG

Załącznik:
IMG_E3194.JPG


Wrzesień

Załącznik:
IMG_3835 (11).JPG

Załącznik:
IMG_E3614.JPG

Załącznik:
IMG_4452.JPG

Załącznik:
IMG_E4352.JPG

Załącznik:
IMG_3958.JPG

Załącznik:
IMG_4117.JPG

Załącznik:
IMG_4156 (26).JPG

Załącznik:
IMG_4167 (29).jpg

Załącznik:
IMG_4180.JPG

Załącznik:
IMG_4366.JPG

Załącznik:
IMG_4424.JPG

Załącznik:
IMG_4655 (95).JPG

Załącznik:
IMG_E4720.JPG


Rok 2020 zapowiada się baaardzo owocnie. Już za chwilę płynę w rejs widokowy na Antarktydę zahaczając o Urugwaj i Falklandy,
W lutym jeszcze będzie weekendowy Luxemburg.
W marcu Bałkany tj. Kosovo wraz z Macedonią.
A w październiku lecąc na Palau zobaczę Kopenhagę, Doha oraz Seul.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
32 ludzi lubi ten post.
 
 
#64 PostWysłany: 09 Sty 2020 14:08 

Rejestracja: 10 Lut 2016
Posty: 254
Loty: 115
Kilometry: 138 119
niebieski
Załącznik:
podsumowanie.PNG


Takie małe podsumowanie roku ode mnie :) Lotniczo nie był to jakiś mega wielki rok, ale udało się spełnić kilka marzeń podróżniczych :)
Pierwszy wylot do Dubaju i Abu-Dhabi, później pierwsza wizyta w Atenach i kolejna już w Stambule, polowanie na Zorzę Polarną w Tromso, pobyt pod piramidami w Kairze czy dopingowanie naszych Koszykarzy na Mistrzostwach Świata w Pekinie :) Dziwne, że po raz pierwszy od dawien dawna w roku nie było żadnej klasycznej jednodniówki. Jednak cieżko będzie przebić itak jednodniówkę w Vancouver :)

Co w 2020?
Wietnam, Japonia, USA, Dubaj, Chiny i Azerbejdżan już pewne, a co dalej się zobaczy :)


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
9 ludzi lubi ten post.
michcioj uważa post za pomocny.
 
 
#65 PostWysłany: 09 Sty 2020 14:28 

Rejestracja: 20 Lut 2012
Posty: 4034
złoty
albo ciezko przebic bedzie jednodniowke w Naricie (pozdrowienia dla Al Italia ) kilka lat temu :)
Góra
 Relacje PM off
spejson911 lubi ten post.
 
 
#66 PostWysłany: 09 Sty 2020 14:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Lis 2011
Posty: 1657
Loty: 98
Kilometry: 171 690
złoty
Chciałeś powiedzieć półdniówkę:)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
michcioj lubi ten post.
 
 
#67 PostWysłany: 09 Sty 2020 14:50 

Rejestracja: 10 Lut 2016
Posty: 254
Loty: 115
Kilometry: 138 119
niebieski
Oj chciałbym polecieć na taką jednodniówkę :) Chociaż powrót z YVR przez YYZ-YYT-DUB-MAN do GDN trwający 36 godzin był już lekko zbyt męczący :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#68 PostWysłany: 09 Sty 2020 14:57 

Rejestracja: 20 Lut 2012
Posty: 4034
złoty
bonifacy napisał(a):
Chciałeś powiedzieć półdniówkę:)

no tak, racja, w sumie to półdniówka była :-)
jakby jeszcze była taka opcja to bym chetnie taką półdniówkę do NRT powtórzył :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#69 PostWysłany: 10 Sty 2020 22:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Maj 2014
Posty: 509
Loty: 365
Kilometry: 352 642
srebrny
U mnie to wyglądało tak w zeszłym roku
Załącznik:
loty.jpg


Nowe linie: easyJet, KLM, Oman Air, Thai AirAsia, Thai Lion Air, LATAM, Austrian Airlines, Easyjet Switzerland, Volotea, SATA

Styczeń: Jednodniówka w Belfaście i weekend we Wroclove
Załącznik:
1-Belfast.jpg

Luty: Jednodniówka w Cagliari oraz Ateny 24h z ekipą forumowiczów z powrotem przez Berlin.
Załącznik:
2-Cagliari.jpg

Marzec: Wypad na weekend do Trójmiasta, tj. na Kolosy. Potem przez Amsterdam lot do Tajlandii. Debiut w szerokim kadłubie ale o tym nieco dalej. Na miejscu Bangkok i Krabi. Po powrocie dzień przerwy i wylot na Lagersów do Kiszyniowa.
Załącznik:
3-Amsterdam.jpg
Załącznik:
4-Bangkok.jpg

Załącznik:
5-Krabi.jpg
Załącznik:
6-Kiszyniów.jpg

Kwiecień: Na początek zlot w Belgradzie. Potem jednodniowy durnolot po Europie. Zaczęło się od kupna biletu na trasie MAD-FRA. Miał być debiut w szerokim kadłubie ale potem wpadła Tajlandia. Więc wyszedł składak WMI-MAD-FRA-BGY-WMI, czyli cały dzień w samolotach i salonikach ;-) I da się przesiąść we FRA w 1h i 20 minut :D Na koniec miesiąca Tirana przez Wiedeń.
Załącznik:
7-Belgrad.jpg
Załącznik:
8-Latam.jpg

Załącznik:
9-Tirana.jpg

Maj: Maj pod znakiem piwa. Najpierw weekend w Wilnie z Lagerboys a potem z kumplem Bukareszt.
Załącznik:
10-Wilno.jpg
Załącznik:
11-Bukareszt.jpg

Czerwiec: Miałem zerwać z moją tradycją nielatania w tym miesiącu i lecieć na grilla do Sandefjord ale niestety praca zatrzymała mnie w domu.
Lipiec: Tylko lot do Gdańska i eksploracja półwyspu Helskiego
Załącznik:
12-Półwysep.jpg

Sierpień: Wiedeń 48h, Lublin 24h i przedłużony weekend w Odessie.
Załącznik:
13-Wiedeń.jpg
Załącznik:
14-Lublin.jpg

Załącznik:
15-Odessa.jpg

Wrzesień: Najpierw 1,5 dnia w Bazylei a potem Francja. Zaczęło się od kupna biletu do Nicei. Niestety powroty bezpośrednie do Polski nie chciały stanieć więc trzeba było kombinować :-) Więc wyszły prawie 2 dni w Nicei, niecałe 24h w Tuluzie. A powrót oczywiście przez CRL. Pod koniec miesiąca jeszcze weekendowy wypad z Lagerboysami do Koszyc i pierwsze 250euro za odwołany lot :D
Załącznik:
16-Bazylea.jpg
Załącznik:
17-Nicea.jpg

Załącznik:
18-Tuluza.jpg

Październik: Weekend w Charkowie. Potem Apulia i zwiedzanie Bari, Monopoli, Polignano a Mare i Alberobello. Kolejny wypad do Koszyc w męskim gronie - gdzieś tego FTLa trzeba było zrobić ;-) A na koniec miesiąca wypad do Krakowa na urodziny pewnego forumowicza.
Załącznik:
19-Charków.jpg
Załącznik:
20-Polignano a Mare.jpg

Listopad: Najpierw 2 dni w Lizbonie a potem skoki po 5 azorskich wyspach. Najbardziej udany wyjazd zeszłego roku. Na pewno tam wrócę! Koniec miesiąca to znowu Lagersi. Weekend w Kaliningradzie oraz nocne balety w Bydgoszczu.
Załącznik:
21-Lizbona.jpg
Załącznik:
22-Azory.jpg

Załącznik:
23-Kaliningrad.jpg

Grudzień: Durnolot do Eilatu na 8h. A na następny dzień wypad ponownie do Charkowa tym razem na spotkanie w dużym gronie "fariatów" z forum.
Załącznik:
24-Eilat.jpg
Załącznik:
25-Charków.jpg


Co w tym roku? Bilety kupione - Islandia po raz trzeci, Karaiby, Malaga, Marrakesz, Bodo, Zagrzeb, Sarajewo, Porto


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
23 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#70 PostWysłany: 11 Sty 2020 19:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Paź 2015
Posty: 412
niebieski
@hubski czyżby mistrz latania weekendowego?
Gratuluje tak pokaźnej liczby lotów i tylu odwiedzonych miejsc.
Góra
 Relacje PM off
hubski lubi ten post.
 
 
#71 PostWysłany: 17 Sty 2020 21:01 

Rejestracja: 12 Gru 2014
Posty: 192
No to i ja napiszę małe podsumowanie.

Dla mnie osobiście rok 2019 był rokiem powolnego wychodzenia z ciężkich sytuacji wywołanych moimi (i nie tylko) działaniami w latach ubiegłych.

Natomiast wyjazdowo był to rok obfity i ciekawy.

Odbyłem 68 lotów samolotem (mój rekord), z czego liniami Lot – 21, Ryanair – 14, Wizzair – 11, Turkish Airlines – 4, Iberia – 2, Uzbekistan Airlines – 2, Iberia Express – 2, Ryanair Sun – 2, Air Europa – 2, Air Arabia Maroc – 1, Royal Air Maroc – 1, Binter Canarias – 1, Canaryfly – 1, Atlantic Airways – 1, SAS – 1, Eurowings – 1, Nouvelair Tunisie – 1 (z czego ostatnimi 12 po raz pierwszy w życiu).

Odwiedziłem 17 krajów – Dania x 1, Francja x 1, Hiszpania x 1, Izrael x 1, Kostaryka x 1, Maroko x 1, Monako x 1, Niemcy x 4, Panama x 1, Sahara Zachodnia x 1, Tunezja x 1, Turcja x 1, Ukraina x 1, Uzbekistan x 1, Wielka Brytania x 1, Włochy x 3, Wyspy Owcze x 1 (Kostaryka, Monako, Panama, Sahara Zachodnia, Tunezja, Uzbekistan i Wyspy Owcze po raz pierwszy w życiu). Odwiedzenie aż 7 nowych krajów uważam za mój duży sukces, albowiem odwiedziłem już ponad 100 krajów i jest coraz trudniej o nowości.

Staram się także odwiedzić wszystkie miasta, które opisane są w książce Lonely Planet – The Cities Book (jest ich tam łącznie w dwóch wydaniach tej książki 240) i w tym roku dotarłem do 5 nowych – Buchara, Kairouan, Monako, Panama City i Tunis. Do tej pory odwiedziłem 122 miasta z tych książek.

Oprócz wyjazdów zagranicznych, realizuję kilka ”projektów” krajowych (głównie w weekendy), aczkolwiek w tym roku ze względu na dużą ilość wyjazdów zagranicznych, działkę krajową zaniedbałem.

I tak zdobywam (bardzo wolno) Koronę Polskich Gór (w Koronie jest 28 szczytów) i w tym roku miałem przyjemność wejść na 1 nowy szczyt – Śnieżkę (Karkonosze). Do tej pory zdobyłem 17 szczytów.

Odwiedzam też (bardzo wolno) wszystkie polskie Parki Narodowe (jest ich 23) i w tym roku odwiedziłem po raz pierwszy w życiu Karkonoski Park Narodowy. Do tej pory odwiedziłem 10 Parków.

Ponadto postanowiłem odwiedzić wszystkie miasta wojewódzkie, ale żeby było dłużej i ciekawiej chodzi o miasta wojewódzkie sprzed reformy w 1998 roku (49 miast). Oczywiście w większości już byłem wcześniej, ale liczę dopiero od trzech lat, no i tym oto sposobem w ubiegłym roku odwiedziłem 1 z nich – Poznań. Do tej pory odwiedziłem 13 miast wojewódzkich.

W hotelach spędziłem 144 noce, z czego w sieci Accor – 27, w sieci IHG – 12, w sieci Hilton – 12, w sieci Best Western – 12, Radisson – 1 i w pozostałych 80 (żaden nocleg nie był związany z pracę). Oprócz tego były jeszcze 3 noce w samolocie, 2 noce na lotnisku, 2 noce w autobusie i 1 noc w pociągu.

Plany na 2020 rok? Osobiste – przeżyć, podróżnicze – pożyjemy, zobaczymy.
Góra
 Relacje PM off
12 ludzi lubi ten post.
 
 
#72 PostWysłany: 30 Sty 2020 11:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Kwi 2014
Posty: 1674
Loty: 362
Kilometry: 552 549
srebrny
Kolejny rekordowy rok :)
2019 vs 2018
74 loty vs 71 lotów
104 094km vs 101 299km
26 krajów (4 nowe - Birma, Tajlandia, USA, Tanzania)
Nowe linie:
AirBaltic, AirChina, Pegasus, UIA, AirCanada, United, TAP, Sata, AuricAir


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
https://kamo375.fly4free.pl/
Góra
 Relacje PM off
10 ludzi lubi ten post.
 
 
#73 PostWysłany: 08 Lut 2020 00:51 

Rejestracja: 31 Maj 2013
Posty: 1019
Loty: 536
Kilometry: 829 418
niebieski
To był bardzo udany rok (po dwóch poprzednich słabych). 110 lotów, 13 nowych krajów.
Styczeń: kilkudniówka Zagrzeb, Sarajewo (BiH), Budapeszt, Doncaster.
Jednodniówka w Charkowie
Luty: Wyspy Kanaryjskie (Teneryfa, Gran Canaria, Lanzarote).
Maroko oraz Sahara Zachodnia
Marzec: Nowy Orlean i Kajmany
Maj: wyjazd firmowy do Lwowa, i wyskok do Odessy i Kijowa
Czerwiec: Grenlandia, z całego planowanego hoopingu na kilka dni utknąłem w Sisimiut (mgły)
Lipiec: Malta i objazdówka Czarnogóry
Wrzesień: Houston potem Gwatemala, Kostaryka i Panama
Listopad: jednodniówka Birmingham
Duża podróż – Sofia, Singapur, Papua-Nowa Gwinea (Port Moresby), Fidżi, Vanuatu, Nowa Kaledonia (Noumea), Australia - Sydney, Bali-Denpasar
Grudzień: jednodniówka w Kopenhadze, w Dreźnie, kilka durnolotów do Warszawy i Bydgoszczy.

Plany na 2020:
styczeń – udało się być w Królestwie Arabii Saudyjskiej
luty – Bangkok, Chiang Mai, Singapur, Langkawi, Kuala Lumpur
marzec – Marsden Concert w Londynie, jednodniówka w Porto. Być może się uda wrócić na parę dni na Grenlandię..
kwiecień – firmówka w Odessie, potem Bratysława.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
15 ludzi lubi ten post.
 
 
#74 PostWysłany: 03 Mar 2020 14:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 Lis 2019
Posty: 35
Loty: 28
Kilometry: 35 698
To jeszcze ja się dopiszę. 11 lotów, odwiedzone 4 nowe kraje (+przesiadka w Helsinkach, ale nie wychodziłem z lotniska)

Styczeń: narty we Francji i w Szczyrku

Luty: Słowacja (narty)

Marzec: Bukowina Tatrzańska, Gubałówka :D

Kwiecień: polskie wybrzeże /Olimpiada Geograficzna/

Maj: Beskid Wyspowy, Holandia (Eindhoven)

Czerwiec: Bory Tucholskie /Olimpiada Wiedzy Ekologicznej/, Rumunia (Transylwania)

Lipiec: Berlin+Szczecin, Przysłop Miętusi, Chiny (Pekin), Sudety

Sierpień: Dolina 5 Stawów, Biskupia Kopa, Wiedeń

Wrzesień: Zakopane, Puszcza Niepołomicka

Październik: Giewont, Norwegia (Sandefjord)

Listopad: podkarpackie

Grudzień: Rohacze (narty)

72 dni w podróży

Nowe linie: WizzAir, Finnair, Norra, Laudamotion

Nowe kraje: Francja, Holandia, (Finlandia - przesiadka w HEL), Chiny, Norwegia

Stemple do paszportu: 2x HEL, 2x PEK

Wizy: chińska

Odwiedzone lotniska: KTW, EIN, KRK, TXL, SZZ, HEL, PEK, VIE, TRF (poza KTW i KRK wszystkie były nowe)

4 szczyty do Korony Gór Polski (wszystkie w Sudetach), teraz mam 15/28

Rekord wysokości tego roku: Giewont 1894 :D jeśli wliczać wyciągi - Gros Crey 2594.

Plany na 2020? Był Lwów (w styczniu), w lutym Francja, w marcu będzie Poznań. A potem się klaruje - najdłuższe wakacje w życiu... :D
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
#75 PostWysłany: 13 Mar 2020 21:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Mar 2020
Posty: 67
Ostrzeżenia: 3
Zbanowany
2020 rok w moim wykonaniu to trzy główne podróże:
1. styczeń - Egipt, 8 dni. Jeszcze udało mi się skorzystać z promocji UIA. Kraj zrobił na mnie ogromne wrażenie i zamierzam wrócić
2. maj - Liban, 8 dni. Na pewno wrócę tam szybciej niż później. 8 dni to za mało. Liban jest niewielki, ale zasługuje na to by go poznać dokładnie
3. wrzesień - rosyjski Kaukaz, czyli Dagestan oraz Czeczenia, plus kawałek Osetii Płn.

W minionym roku dałem sobie całkowity spokój z jednodniówkami, weekendówek lotniczych też nie było, a z krótkich pobytów odwiedziłem Grodno i Lwów.
Lotów było mniej, bo tylko 25 (w 2018 było ich 40). Przestałem latać często na krótko, wolę rzadziej na dłużej.

Co dał mi poprzedni rok podróżniczo? Utwierdziłem się w przekonaniu, że Bliski Wschód i bliskie okolice to dla mnie najciekawsze rejony do podróżowania.

Plany na 2020
Piszę te słowa w marcu, kiedy świat walczy z globalną epidemią koronawirusa. Plany były takie:
1. styczeń - ZEA, irański Beludżystan + Kuwejt
2. czerwiec - EURO2020
3. listopad - iracki Kurdystan

Co z tego wyjdzie, tego nie wiem. Pierwszą podróż udało się zrealizować.
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#76 PostWysłany: 13 Mar 2020 23:37 

Rejestracja: 02 Mar 2012
Posty: 6260
HON fly4free
Don_Bartoss 2nd ed. napisał(a):
2020 rok w moim wykonaniu


Plany na 2020
Piszę te słowa w marcu, kiedy świat walczy z globalną epidemią koronawirusa. Plany były takie:
1. styczeń - ZEA, irański Beludżystan + Kuwejt
2. czerwiec - EURO2020
3. listopad - iracki Kurdystan

Co z tego wyjdzie, tego nie wiem. Pierwszą podróż udało się zrealizować.
Witaj po wyzachowawczym ;)
2019 ;) Trzyman kciuki za A.D. 2020 iracki Kurdystan ,bo nad zmianą terminu EURO 2020 już debatują.
Góra
 Relacje PM off
cccc lubi ten post.
 
 
#77 PostWysłany: 14 Mar 2020 00:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Kwi 2016
Posty: 4029
Ostrzeżenia: 1
platynowy
Don_Bartoss 2nd ed. napisał(a):
2020 rok w moim wykonaniu to trzy główne podróże:
1. styczeń - Egipt, 8 dni. Jeszcze udało mi się skorzystać z promocji UIA. Kraj zrobił na mnie ogromne wrażenie i zamierzam wrócić
2. maj - Liban, 8 dni. Na pewno wrócę tam szybciej niż później. 8 dni to za mało. Liban jest niewielki, ale zasługuje na to by go poznać dokładnie
3. wrzesień - rosyjski Kaukaz, czyli Dagestan oraz Czeczenia, plus kawałek Osetii Płn.


2020 ???

Widac, ze mozna do przodu, anyway gratulacje!
U mnie sie troche nazbieralo po 2 latach w podrozy z malymi przerwami, ale najpierw powinienem uzupelnic zaleglosci w podsumowaniu za 2018.
Zawsze marzylem o dluzszym okresie przerwy na podroze, przesuwalem na pozniejszy termin, ale w koncu zrealizowalem i na pewno nie zaluje. :)
Udalo sie nawet ogarnac fascynujaca Socotre.
Na szczescie zdazylem przed corona, byly nawet Chiny, dokladnie tak jak zaplanowalem. :)
Pozdr. i udanego weekendu.
_________________
Travel is a privilege, not a right.
Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe, obróci się przeciw tobie i nie bądź tchórzem i kłamcą.

Szkoda czasu na forum, nie odpowiadam na pw!

Z Kiruny na Socotrę
Goryle
Biegun lodołamaczem atomowym, Antarktyda, Stacja Arctowski, Bhutan, Burundi, magic Socotra etc.
Góra
 Relacje PM off
Don_Bartoss 2nd ed. lubi ten post.
 
 
#78 PostWysłany: 20 Mar 2020 08:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 Sie 2019
Posty: 144
niebieski
Podsumowan nigdy nie robilam, bo po przeprowadzce na prowincje, funduszy na podroze bylo malo w 2019.

Styczen: Kalkuta, Bangladesz, Sri Lanka, Malediwy, Dubaj. Wszystko w jednej podrozy.
Marzec: Malezja i Tajlandia (bo byly tanie bilety)
Kwiecien: Hokkaido
Maj: Malediwy, Hong Kong (tak w trakcie protestow)
Czerwiec: Hokkaido ciag dalszy
Lipiec: nic prywatnego, troche rozjazdow w zwiazku z praca.
Sierpien: Dubaj, Abu Dhabi i Malediwy
Wrzesien: tylko wyjazdy pracownicze
Pazdziernik: Korea Pd (Daegu, swietne miasto i jak sie sytuacja uspokoi, to chcialabym tam wrocic)
Listopad: nic prywatnego, duzy wypad do Tokio (ale to pociagiem)
Grudzien: Dubaj i Malediwy i kolejny duzy wypad do Tokio
Styczen 2020: Dubaj, i maly wypad do Nagano na narty
Luty 2020: wypad to prefektury Niigata na narty

W marcu 2020 miala byc Sw. Helena i RPA, potem mialy byc Malediwy. Ale teraz przerwa do odwolania.

Linie: Emirates, SpiceJet, IndiGo, Maldivian Airways, Sri Lankan, ANA, JAL, Hong Kong Airlines, Thai Lion, Air Asia, Jeju Air, AirDo.
_________________
~~~ Do or do not. There is no try. ~~~
Góra
 Relacje PM off  
 
#79 PostWysłany: 30 Mar 2020 14:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Paź 2017
Posty: 94
niebieski
Skoro sytuacja zmusza do siedzenia w domu, to jeszcze małe podsumowanie z mojej strony. Lotniczy rok 2019 był dla mnie rekordowy pod każdym względem. Najwięcej lotów, najwięcej kilometrów i godzin w powietrzu, najwięcej nowych przewoźników na liście. Dość powiedzieć, że w całym poprzednim roku odbyłem identyczną liczbę lotów (28), co przez całe moje życie do tego momentu.

7 nowych linii lotniczych: Oman Air, LOT, Wizz Uk, Delta, Interjet, Aeromexico Connect, Air France.
5 nowych państw: Nepal, Gruzja, Maroko, Słowenia, Meksyk.

styczeń/luty- zaczęło się od powrotu z prawie 4 miesięcznego tripa po Indiach i Nepalu; po drodze chwila w Muskacie (niestety tylko lotnisko) i Dubaju. Pod koniec stycznia wylot na freeride do Gruzji i tygodniowy pobyt w Gudauri. Po powrocie z nart szybkie przepakowanie i lecę do Maroko, po drodze odwiedzając znajomą w Barcelonie. Niestety z zaplanowanych dwóch tygodni w Maroku wyszło zaledwie parę dni, gdyż sprawy prywatne zmusiły mnie do powrotu.
Kwiecień/wrzesień: Przeprowadzka na Islandię i pobyt na tej cudownej wyspie przez kolejne pół roku. Udało się w końcu odwiedzić przepiękne Fiordy Zachodnie i spokojny półwysep Snæfellsnes. No i zobaczyć zorzę :)
Październik: Powrót do domu z Islandii; następnie szybki wypad i odwiedziny u znajomych mieszkających na słoweńskim wybrzeżu Adriatyku. Po drodze Luton oraz piwo i frytki w Charleroi :D Na koniec miesiąca jeszcze krótki pobyt na Islandii, by domknąć sprawę wyprowadzki.
Listopad/grudzień: W listopadzie ruszyłem na miesięcznego tripa po Meksyku. Po drodze chwila w Barcelonie, 15 godzinny stopover w Nyc i odwiedziny w ulubionych knajpach :D. Do tego największe lotnisko świata-Atlanta- zaliczone. Udało się przejechać Meksyk z północy na południe, aż do granicy z Gwatemalą. Wróciłem oczarowany ludźmi i chęcią eksploracji Gwatemali. I z nieco lepszym hiszpańskim niż Kali jeść, Kali pić 8-)


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
DMW lubi ten post.
 
 
 [ 79 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 10 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group