Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 79 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 10 Gru 2019 13:58 

Rejestracja: 08 Maj 2013
Posty: 417
Loty: 214
Kilometry: 323 430
niebieski
W tym roku ja sobie pozwolę założyć wątek podsumowujący podróże :)
Ostatni lot miałem 7 grudnia, więc nie ma co czekać.

Dla mnie był to rekordowy rok pod względem kilometrów w powietrzu - ponad 77 000.

Ale po kolei :)

Siatka lotów:
Załącznik:
Loty.JPG

Tegoroczne wojaże rozpocząłem w styczniu od jednodniowej wycieczki na Majorkę z Berlina za całe 4 euro. Co by nie powiedzieć, miło jest uciec od zimowej aury i spędzić dzionek na słonecznej wyspie.
Załącznik:
Majorka.jpg

Na luty udało mi się z wyprzedzeniem kupić w bardzo przyzwoitej cenie bilety z Kijowa do Stambułu.
Dzięki dobrej siatce połączeń pomiędzy Polską, a stolica naszych sąsiadów, w drodze do Stambułu mogłem po raz kolejny odwiedzić Kijów.
Załącznik:
Kijów.jpg

Załącznik:
Stambuł.jpg

Marzec to u mnie najgorszy termin na podróżowanie z uwagi na specyfikę pracy, więc udało mi się wygospodarować tylko jeden dzień urlopu na okołoweekendowy wypad do Hamburga.
Załącznik:
Hamburg.jpg

Kwiecień należał do Maroka. Dzięki wynajęciu auta udało się zwiedzić Marrakesz, Rabat, Casablancę oraz obrzeża pustyni. To moja pierwsza i nie ostatnia w tym roku styczność z Afryką.
Załącznik:
Maroko 1.jpg

Załącznik:
Maroko 2.jpg

Załącznik:
Maroko 3.jpg

Załącznik:
Maroko 4.jpg

Na maj udało się kupić całkiem tanie bilety do Singapuru. Pierwszy kontakt z daleką Azją zakończył się tygodniową chorobą, która na szczęście zaatakowała już po powrocie do domu :)
Tydzień po Singapurze miałem w planach lot do Bazylei, z którego musiałem zrezygnować, ale co się odwlecze, to...
Załącznik:
Singapur.jpg

Załącznik:
Singapur 2.jpg

Czerwiec oznacza białe noce w krajach północnych, więc naturalnym kierunkiem była Norwegia i zdobycie Języka Trolla.
Załącznik:
Trolltunga.jpg


Lipiec poświęciłem na odpoczynek i zbieranie funduszy na kolejne wojaże.

W sierpniu zrealizowałem to, co się odwlekło w maju, czyli lot do Bazylei. Dzięki uruchomieniu tanich połączeń przez Flixbusa w Szwajcarii mogłem zwiedzić również piękny Zurych.
Załącznik:
Zurych.jpg

Od kilku lat wrzesień jest dla mnie miesiącem, w którym biorę 2-tygodniowy urlop. Nie inaczej było i tym razem :)
Na początek skorzystałem z dobrodziejstw e-wizy i wyskoczyłem do Rosji, do Obwodu Kaliningradzkiego.
Załącznik:
Kaliningrad.jpg

Załącznik:
Kaliningrad 2.jpg

Zaraz po tym udałem się na najdłużej wyczekiwany przeze mnie trip, czyli wylot do RPA. W ciągu tygodnia udało mi się zwiedzić Kapsztad i okolice oraz Przylądek Dobrej Nadziei.
Załącznik:
RPA 1.jpg

Załącznik:
RPA 2.jpg

Załącznik:
RPA 3.jpg

Załącznik:
RPA 4.jpg

W drodze powrotnej zaliczyłem nocno-poranne zwiedzanie stolicy Kataru, czyli Dohy.
Załącznik:
Katar.jpg

Ledwie wróciłem z Afryki, a już nastał październik, a wraz z nim jednodniowa wycieczka do Birmingham.
Załącznik:
Birmingham.jpg

Następnie przyszedł czas na długo przeze mnie wyczekiwany Azerbejdżan, który zwiedzałem z szanownymi użytkownikami tego forum: @Tulsa oraz @Tomo14
Załącznik:
Azerbejdżan 1.jpg

Załącznik:
Azernejdżan 2.jpg

Załącznik:
Azerbejdżan 3.jpg

Listopad to w większej części Europy zazwyczaj okres ciągłej szarości, która nie nastraja pozytywnie. Aby wzmocnić efekt nostalgii, tym razem padło na (rzekomo) jedne z najbrzydszych miast kontynentu, czyli stolicę Mołdawii - Kiszyniów oraz stolicę nieuznaniowego Naddniestrza - Tyraspol. Na osłodę została jeszcze Odessa :)
Załącznik:
Kiszyniów.jpg

Załącznik:
Tyraspol.jpg

Załącznik:
Odessa.jpg

Grudzień to znowu u mnie okres czasu, w którym trudno o urlop, wiec wybór padł na sobotnią jednodniówkę na Malcie, dzięki świetnej wrzutce @nelson 1974 którego zresztą miałem okazję zupełnie przypadkowo poznać w taksówce wiozącej nas z lotniska do Valletty, i z którym połączyliśmy siły w zwiedzaniu tej słonecznej wyspy :)
Załącznik:
Malta.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image


Ostatnio edytowany przez Runo-88 11 Gru 2019 10:29, edytowano w sumie 2 razy
Góra
 Relacje PM off
43 ludzi lubi ten post.
 
 
#2 PostWysłany: 10 Gru 2019 18:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sty 2012
Posty: 3256
HON fly4free
Skoro już zostałem wywołany do tablicy: fajne foty i opis :). Dziękuję za wspólną wycieczkę ;).
_________________
Do tej pory m.in.: Algieria, Côte d'Ivoire, Etiopia, Ghana, Rwanda, Tunezja, Uganda, Armenia, Indie, Indonezja, Iran, Jordania, Kazachstan, Kirgistan, Liban, Malezja, Oman, turecki Kurdystan, Uzbekistan + Europa
Góra
 Relacje PM off
Runo-88 lubi ten post.
 
 
#3 PostWysłany: 10 Gru 2019 19:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 Sie 2016
Posty: 546
Loty: 126
Kilometry: 293 264
niebieski
Załącznik:
Przechwytywanie.PNG


U mnie też już koniec lotów w tym roku
Ten rok to głównie nowe miejscówki:
1) Singapur
2) Nowy Jork
3) Azory - Sao Miguel
4) Toskania

Ponadto krajówki i tydzień w Tajlandii

Łącznie 28 lotów (20 międzynarodowych i 8 krajówek) i za każdym razem otwierało się przednie podwozie w Bombardierze :)
Prawie 80 godzin w samolotach
52309km w powietrzu
Setny lot w życiu (niestety w LH więc był jednym z najgorszych)
Pierwszy lot w życiu w 787
Najwięcej lotów w A320

Loty na pokładach LO, LH, TP, TZ KL, EN i FD


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
13 ludzi lubi ten post.
 
 
#4 PostWysłany: 11 Gru 2019 09:04 
Redaktor F4F
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Lis 2010
Posty: 5769
Loty: 228
Kilometry: 534 135
To już jest koniec, nie ma już nic. Dla mnie sezon 2019 się już skończył. Także pora na pierwsze podsumowanie ;)

W 2019 całkiem solidna liczba lotów: 37 (jest to o 3 mniej niż w 2018), ale z drugiej strony jest to podobny poziom co przez ostatnie 6 lat (min. 30 lotów). Rok rozpocząłem od wizyty w na terytorium USA - Portoryko, z krótką wizytą w LUXemburgu. Podczas podróży zgubiłem słuchawki, ale... znalazłem na plaży GoPro Hero 5 Black, także tego :shock: :lol: :twisted: Następna wycieczka odbyła się dopiero w czerwcu, ale to już konkretne prawie 8 tyś. km po północnym-zachodnie USA (od Seattle do Yellowstone) - ogień 8-) Wrzesień to ponownie USA, a dokładniej LAX. Odnowienie przysięgi małżeńskiej w Las Vegas i słynny spot od Sheldona. Początek października to Petersburg na weekend, listopad to spełnienie marzeń, czyli RPA :), weekend w Odessie oraz jednodniówka w DTM. Lotniczy rok zakończyłem weekendem w Tbilisi (KRK-KUT-KTW). Tak jak w ubiegłym roku, bardziej skupiłem się na longach, ale dodałem do tego także loty do całkiem nowych miejsc.

4 nowe linie lotnicze: Mango Airlines, Kulula, Delta, Virgin Atlantic
6 nowych państwa: Portoryko, Luksemburg, Dania, RPA, Rosja, Gruzja

Kalendarium
styczeń/luty: dzień w LUX i później Portoryko
czerwiec: Seattle + (Montana, Idaho, Wyoming) Vancouver,
wrzesień: dzień w CPH i później LAX i LAS
października: Petersburg via LTN
listopad: RPA (CPT i Kruger), Odessa na weekend, DTM na cały dzień
grudzień: Tbilisi przez KUT na weekend

Staty + część planów na nowy sezon 2020 już widać na mapce.

Załącznik:
mapa moja.jpg


I parę fotek z bonusem ;)

Załącznik:
las.jpg


Załącznik:
bazinga.jpg


Załącznik:
park.jpg


Załącznik:
table.jpg


Załącznik:
led.jpg


:twisted: :evil:

Załącznik:
bonus.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image

https://www.instagram.com/jiku_ty_dziku/ | Serduszka i piwo :D
Góra
 Relacje PM off
39 ludzi lubi ten post.
 
 
#5 PostWysłany: 11 Gru 2019 09:30 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Maj 2012
Posty: 607
Loty: 135
Kilometry: 309 772
@Runo-88 część zdjęć w tym mapka wkleiły się Tobie w tekst dwukrotnie, trochę nieczytelnie się zrobiło. Ale rok podróży fajny :) Chętnie się tu dopiszę ale pewnie w styczniu dopiero bo to jeszcze nie koniec latania na ten rok, ufff.

p.
_________________
Moje relacje:
Góra
 Relacje PM off
Runo-88 lubi ten post.
Runo-88 uważa post za pomocny.
 
 
#6 PostWysłany: 11 Gru 2019 09:47 

Rejestracja: 08 Maj 2013
Posty: 417
Loty: 214
Kilometry: 323 430
niebieski
@puhacz Edytowałem swój post, dzięki :)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
puhacz lubi ten post.
 
 
#7 PostWysłany: 11 Gru 2019 15:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Gru 2014
Posty: 630
Loty: 170
Kilometry: 214 264
srebrny
Czas na mnie, bo raczej już nigdzie w tym roku nie polecę. Bez żadnych rekordów, ale trochę tego było, głównie w pierwszej połowie roku. Lecimy ;)

Załącznik:
2019.png


Z nowych linii: Ural Airlines, Swiss, KLM.

Styczeń:

Sylwester i kajakowe powitanie roku na Geirangerfjordzie.

Załącznik:
1.jpg


Następnie lot Norwegianem przez Helsinki do Rovaniemi i przejście szlaku zamarzniętych wodospadów - Koronja Trail, z odbiciem i noclegiem w chatce Pajapuro.

Załącznik:
2.jpg


Załącznik:
3.jpg



Luty:

Za inicjatywą @OradeaOrbea, szybki wypad na zamarznięty Bajkał . ;)

Załącznik:
4.jpg


Załącznik:
5.jpg


W lutym był też weekendowy wypad do Kijowa.

Marzec:

Bez lotów, ale po raz drugi, dużym wyróżnieniem dla mnie, była prelekcja na Kolosach i opowieść o ubiegłorocznej wyprawie "Ze wschodu na zachód północnej Norwegii." Na widowni nieocenione, liczne wsparcie. ;)

Załącznik:
6.jpg


Kwiecień:

Zlot w Belgradzie. :D

Maj:

Alpy Sunnmøre i próba wejścia na Slogen. Odwrót z uwagi na śnieg zalegający po pas. Jeszcze tam wrócę. ;)

Załącznik:
7.jpg


Czerwiec:

Masowy grill w Sandefjord, a także spontaniczne, samotne, kajakowe Lofoty. Loty do Bodo klepnięte dzień przed samym wylotem. ;)

Załącznik:
8.jpg


Załącznik:
9.jpg


Załącznik:
10.jpg


Załącznik:
11.jpg




Lipiec

Kawalerski we Lwowie @Bartek Krzemiński. :D

Fantastyczna, kajakowo-trekkingowa wyprawa na Wyspy Owcze i spotkanie na krańcu Europy z @meteorka2207 @olajaw. :P



Załącznik:
12.jpg


Załącznik:
13.jpg


Załącznik:
14.jpg


Załącznik:
15.jpg


Wrzesień i październik:

Dwa wypady na mecze Ajaxu, najpierw do Amsterdamu na domowy z Heerenveen, a następnie w niebezpiecznie ciepły rejon Europy, do Walencji. To był mój debiut na hiszpańskiej ziemii. ;)

W październiku był jeszcze "delikatnie" zakrapiany weekend pod Wawelem.

-----------------

I to by było na tyle, jeśli chodzi o 2019. Obyło się, co mnie cieszy, bez durnolatania. Z niusów dla mnie istotnych, ruszyłem ze swoją stronką, gdzie można przeczytać parę moich zapisków z wypraw zeszłorocznych oraz tych starszych.

Plany na 2020? Rzadko klepię coś na kilka miesięcy na przód. Póki co cieszy mnie fakt, że po 5 latach przerwy, pojeżdżę na nartach (w Czechach) oraz po raz 9-ty wrócę na Islandię. Co jeszcze? Życie pokaże. 8-)


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
http://www.zb-szwoch.pl
Góra
 Relacje PM off
43 ludzi lubi ten post.
 
 
#8 PostWysłany: 11 Gru 2019 16:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Sty 2017
Posty: 256
Loty: 599
Kilometry: 720 293
Mistrz! Jak zawsze @BooBooZB! Gratuluję strony, fantazji, polotu i talentu pisarskiego!
I mam nadzieję, że jeszcze nie raz natknę się na Ciebie na szlaku!
_________________
http://www.babistravelguide.blogspot.com

Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#9 PostWysłany: 11 Gru 2019 18:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Paź 2015
Posty: 412
niebieski
@BooBooZB Twój blog jest chyba jedynym, który przeczytałem co do joty ;)
Góra
 Relacje PM off
BooBooZB lubi ten post.
 
 
#10 PostWysłany: 11 Gru 2019 19:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Gru 2014
Posty: 630
Loty: 170
Kilometry: 214 264
srebrny
@meteorka2207 oraz @peta - dziękuję, częstujcie się. @meteorka2207 - mięsko możesz zostawić, ale surówkę i ziemniaczki zjedz. :D

Załącznik:
c7e920991228524042be63ea9e41a1c3.jpg


Jeśli szanowna moderacja uzna to za spam - do usunięcia.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
http://www.zb-szwoch.pl
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#11 PostWysłany: 13 Gru 2019 17:29 

Rejestracja: 04 Cze 2012
Posty: 3644
Loty: 308
Kilometry: 702 645
srebrny
Nic więcej się już chyba nie wydarzy w tym roku, ale zobaczymy 😊
Niby więcej lotów niż w 2018 – 35 vs 28, ale słabiej pod względem kilometrów - ponad 36 tys km mniej. Głównie na skutek perturbacji życiowych, więc miałam ograniczone możliwości i czas na wyjazdy.
Udało się za to znacząco poszerzyć mapę lotów o Bałkany, a szerzej o Europę Południową, która od dawna była na mojej liście
Państwa - 12

podsumowanie-sezonu-2018,18,135955#p1157514

Cytuj:
Plany na 2019? lista wciąż się wydłuża póki co biletów żadnych nie mam, ale usilnie poluję i obserwuję Mam nadzieję, że uda się odwiedzić Kenię, Kolumbię, ZEA i Oman, Uzbekistan, może Laos i Fiji. Weekendowo chciałabym pojechać do Libanu, Jordanii i Bułgarii oraz na Bałkany.


Udało się wiele zrealizować, a wyglądało to następująco:
Marzec: Kolumbia
Kwiecień: wizyta w Nursułtan
Maj: majówka w Uzbekistanie oraz weekend w Colmar
Czerwiec: przedłużone weekendy w Bułgarii, a potem w Mołdawii – przy okazji zahaczyłam też o Bukareszt
Sierpień: weekend w Albanii
Wrzesień: przedłużone weekendy w Macedonii Północnej oraz Jordanii
Październik: weekend na Podlasiu tatarskim szlakiem
Listopad: Etiopia oraz weekend w Mikołajkach (pierwszy raz na Mazurach)

linie: KLM, Air France, Easyfly, Avianca, Lot, Uzbekistan Airways, Wizzair, Easyjet, Enter Air, Ryanair, Ethiopian Airlines (nowe pogrubione)

Plany na 2020? Cała masa :D póki co kupiłam tylko bilety do Bośni, ale usilnie poluję, głównie na Afrykę. Mam nadzieję, że uda się odwiedzić Kenię/Tanzanię, Ugandę, Namibię, ZEA i Oman, Laos, Fiji, może Ekwador. Weekendowo chciałabym pojechać do Libanu i Sankt Petersburga, może też do Werony i Salzburga.
W 2020 wchodzę mocno - mój następny lot będzie nr 300 ;)

Cele na najbliższe lata są dość stabilne, ale mocno zyskuje Afryka: Tanzania i Zanzibar, Uganda, Namibia, Togo, Senegal, dalej Ekwador i Galapagos, Nepal, Tajwan, Borneo, południowe Chile+Argentyna i Urugwaj, wyspy Pacyfiku (Fiji, Vanuatu, Samoa, Wyspy Cooka), zachodnia Kanada i parki narodowe, Bhutan, Korea Północna, lot transpacyficzny, Grenlandia lub Wyspy Owcze – życie zweryfikuje, co uda się zrealizować w ciągu najbliższych 12 miesięcy


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
20 ludzi lubi ten post.
 
 
#12 PostWysłany: 14 Gru 2019 15:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Gru 2013
Posty: 484
srebrny
Zaskoczył mnie ten rok i to kilka razy. A na początku nic na to nie wskazywało…
W połowie roku zmieniłam pracę i to było kluczowe wydarzenie.

Pierwszy wyjazd był już w styczniu i z biurem podróży, z którego się później spowiadałam na forum. Jak się okazało, nie ja jedna mam takie małe grzeszki na sumieniu. :D
W marcu po raz pierwszy byłam na Cyprze i po raz pierwszy w życiu jeździłam autem z kierownicą po prawej stronie... szczęśliwie bezkolizyjnie.
Chwilę potem szybki wypad do Lwowa z grupą wrocławską.
W maju padło na Bari i objazd po Apulii: Polignano a Mare, Ostuni, Alberobello, Altamura i Matera. Były to moje ostatnie loty Wizzem kupione przed zmianą polityki bagażowej.
Dodatkowo urodzinowa jednodniówka samochodem do Morritzburga.
Na czerwcowy długi weekend wybrałam Czeską Szwajcarię, która okazała się zbawienna po ostatnich trudnych miesiącach w pracy. Będąc na szlaku, kontynuowałam (rozpoczęte dwa dni przed wyjazdem) rozmowy z nowym pracodawcą - jak się okazało po powrocie, z sukcesem.
Nowa szefowa zaakceptowała moje plany na długi urlop, także we wrześniu mogłam odwiedzić kolejny nowy kraj - Czarnogórę. Parę dni na wybrzeżu, parę w zatoce, niespodzianie pierwszy raz samochód z automatyczną skrzynią biegów... i tym razem z głupią stłuczką w ostatnim dniu, ruszając już na lotnisko. Upiekło mi się jednak, jakby nie patrzeć.
Lot powrotny do Polski Adrią i pierwsze sygnały o jej niewydolności. Dwa dni później zaczynam służbowe wyjazdy do Serbii i musimy się nagimnastykować, bo loty są co chwilę zmieniane. Udaje mi się w tym czasie wygospodarować jeden weekend na zwiedzanie - korzystam skwapliwie, bo wcześniej tu nie byłam.
Z racji zmiany pracy nie mam zbyt wiele urlopu, a obowiązki każą pozostać na miejscu, więc w zasadzie skończyłam z podróżami już na początku października. Przeboje z Adrią i długi okres poza domem (łącznie nie było mnie 2 miesiące, niemal ciągiem), dały mi w kość i uznałam, że na razie mi wystarczy.
...
Ale już mi przeszło! :lol:

Na 8 odwiedzonych państw, 4 były nowe. Łącznie 20 lotów (chyba najwięcej dotychczas) i nieoczekiwane mile w M&M. Pierwszy i ostatni raz Adria Airways.

Na 2020 mam: kolejną jednodniówkę w Dortmundzie (w odwiedziny), kilka dni w Pradze (z rodzicami), a potem prawie urodzinowa Kanada.

Załącznik:
Podsumowanie01.JPG


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
15 ludzi lubi ten post.
 
 
#13 PostWysłany: 16 Gru 2019 23:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Lip 2018
Posty: 193
Loty: 100
Kilometry: 144 952
niebieski
Dzisiaj wróciłem z ostatniego wyjazdu zaplanowanego na 2019 rok, więc pora na małe podsumowanie :)

Ponieważ choruję na latanie dopiero od zeszłego roku, więc jeszcze cały czas "nadrabiam zaległości" w stosunku do zaawansowanego podróżniczo koleżeństwa ;) Tak więc u mnie głównie Europa, ale jak na moje możliwości uważam, że dość intensywnie. Praktycznie wszystkie moje wypady to tripy na maksymalnie 4-5 dni, a najczęściej na 3-4. Jeśli chodzi o linie to nadal, poza pojedynczymi wyjątkami, zarabiały na mnie low-costy - głównie landrynka.

Statystyki pokazały:
- 49 lotów składających się na 23 oddzielne podróże
- ponad 65 tys. km
- odwiedzonych 16 różnych krajów (z Polską 17) ;)
Załącznik:
2019.jpg

W styczniu królowały bilety po 19 pln OW od Ryanaira - najpierw był wypad z córką na Majorkę, żeby złapać trochę ciepła w zimowy czas, a potem weekendowe szusowanie na sankach i nartach w Oberstdorfie.
Załącznik:
01.jpg

Na luty miałem zaplanowany event ze znajomymi w Turynie, więc zrobiło się z tego szybkie zwiedzanie Bergamo, Turynu i Mediolanu. Pod koniec lutego jednodniówka we Lwowie - czasu było mało i dzień krótki, więc obiecałem sobie, że jeszcze tu wrócę.
Załącznik:
02.jpg

Marzec - to najpierw Sycylia, na której zaznałem pogody i letniej, i zimowej :-) Następnie, korzystając z promocji "Polska za pół ceny" weekend z przyjaciółką w Katowicach. Nie wiedziałem, że to takie ładne miasto :-). A na dobry początek wiosny, kupiona na wariata jednodniówka w Porto. Porto nie zawiodło :)
Załącznik:
03.jpg

Na początku kwietnia wróciłem do Lwowa szybciej, niż się spodziewałem. Odwiedziłem Cmentarz Orląt, który zrobił na mnie duże wrażenie, ale sam Lwów odebrałem gorzej niż 6 tygodni wcześniej. Może dlatego, że 5 razy więcej turystów? A może rzeczywiście nie powinno się wracać ponownie w te same miejsca? Nie zastanawiałem się nad tym zbytnio, bo już za chwilę, wyczekana i wytęskniona MOSKWA. Jestem rusofilem, a to była moja pierwsza podróż do Rosji. Aerofłotem. Zobaczyć Plac Czerwony, Kreml i mauzoleum Lenina. Jarałem się bardziej niż norweskie kościoły, a dość powiedzieć, że podróż w 100% spełniła moje oczekiwania :-)
Załącznik:
04.jpg

Potem przyszedł maj i Stambuł, tureckimi liniami. No kurde, to w normalnych liniach dają obiad na pokładzie? :D Podróż do Azji promem przez Bosfor i herbata na nabrzeżu z widokiem na Wieżę Panny. Maj miał się zakończyć jednodniówką w Kijowie, ale w jakiś dziwny i niewytłumaczalny sposób wszedłem w posiadanie biletów 30 maja na Islandię. Z powrotem do Katowic, a stamtąd do Warszawy pociągiem. Ale Islandia baaaardzo kusiła i nie mogłem się oprzeć, a tak było taniej.
Załącznik:
05.jpg

Brat był trochę na mnie zły za tę Islandię, bo kilka dni później, na początku czerwca, mieliśmy lecieć do Norwegii zdobywać Trolltungę, a ja zamiast przygotowywać się kondycyjnie, to spędzałem czas w samolotach, na lotnisku i w pociągu. Pogoda niezbyt dopisała, mocno zmokliśmy, ale zdjęcia z Trollungi mamy, a ja nie umarłem przy podejściu ;) Koniec czerwca to Mołdawia, Kiszyniów i Tyraspol. 30 stopni w cieniu, marszrutki i koniak Kwint. Warto było.
Załącznik:
06.jpg

W wakacje miałem nigdzie nie latać, ale jakoś tak wyszło, że w lipcu polecieliśmy z córką zrobić sobie grilla w Sandefjord z okazji jej urodzin, a że trafiły się też tanie bilety do Wiednia...
Załącznik:
07.jpg

Ale w sierpniu byłem już twardy, więc zamiast w samolot, wsiadłem na motocykl i pojechałem do Czech. Knedliki, rohliki i smażeny syr. Raz do roku muszę, inaczej czegoś mi brakuje ;)
Załącznik:
08.jpg

Wakacje się skończyły, więc wrzesień otworzyłem za kołem podbiegunowym w Tromso z Gdańska. Pogoda dopisała mi genialnie :) Na powrocie miałem nockę na lotnisku w oczekiwaniu na pociąg do Wawy. To był mój pierwszy raz na jakiejś kanapie w kącie :D No i zaraz tydzień później Shannon. Jakoś ciągnęło mnie zobaczyć, czy ta wyspa rzeczywiście taka zielona, a te klify takie strome... No i rzeczywiście, mieli rację :) Moja pierwsza jazda z kierownicą po prawej zakończyła się pękniętym lusterkiem, ale nie było najgorzej, dałem radę.
Załącznik:
09.jpg

W październiku miała być Japonia, na którą czekały bilety kupione jeszcze w lutym z promocji TK. I jak kilka dni przed wyjazdem sprawdziłem prognozy, to coś mi się nie podobało. Poszperałem głębiej i okazało się, że to nie będzie taki zwykły deszcz, tylko jakiś srogi tajfun, co to już nawet ma imię: Hagibis. Pięć dni nerwówy i w dniu wylotu mail od TK "sorry, flight cancelled". Nie wiedząc, czego mogę się spodziewać na miejscu, nie przebookowywałem na następny dzień, tylko odwołałem. Trochę szkoda, ale może nie ucieknie ;) A że miałem zaplanowane wolne w pracy, to szybko przejrzałem co tu można by ciekawego tanio... i kupiłem na za 3 dni Sarajewo z Budapesztu, które już od jakiegoś czasu mnie kusiło :D Tak więc nie Japonia, tylko Bałkany, ale za to pogoda piękna, widoki super, pół dnia w Budapeszcie na powrocie (a też jeszcze nie byłem) i powrót z Budapesztu Flixbusem. Autobusy jednak to nie jest to, co tygrysy lubią najbardziej :|
Załącznik:
10.jpg

Listopad zaczął się od kupionego w majówkę Ammanu, razem z @Japonka76 i jej ekipą. Dzień krótki, czasu mało, a chciałoby się zobaczyć jak najwięcej - udało się odwiedzić Petrę, zrobić wycieczkę po pustyni i spędzić noc w beduińskim campie. Do tego niesamowite widoki i Morze Martwe zza szyby samochodu, bo było tak gorąco, że nie chciało się wysiadać :) W połowie miesiąca zaległy Rzym ("no co ty, w Rzymie jeszcze nie byłeś???") który spodobał mi się mimo tłumu turystów, a już niedługo później, na początku grudnia, dla zmiany klimatu...
Załącznik:
11.jpg

...zimowy Petesburg w wersji przez Londyn :D Nie urzekł mnie tak jak Moskwa, no ale to mimo wszystko Rosja! Nie ma to jak spełnianie podróżniczych marzeń ;) No i tydzień później Cypr, bo brakowało mi w tym miejscu szpilki z flagą na mapie (bo sobie takie robię i wbijam). Afrodyta co prawda z morza nie wyszła, ale generalnie Cape Greco, góry Troodos i miasto murem podzielone - są warte zobaczenia. Na temat plaż się nie wypowiadam, bo unikam. No i jazda lewą stroną nie sprawiała mi już problemu.
Załącznik:
12.jpg

Plany na 2020? Kalendarz już w połowie zapełniony, będzie kilka minimalnie dalszych wypadów (ale nadal, że tak powiem, w standardzie) - Gruzja, Dubaj, Maroko. Z odmian, to w Czarnogórze chcę wypożyczyć motocykl i pozwiedzać na dwóch kółkach. Wracam na Islandię z nadzieją na zorzę polarną. Cały czas mam nadzieję na tę Japonię, ale tracę już wiarę na bilety w promocyjnej cenie. Może w to miejsce Juesej? Miałem nie lecieć, ale skoro już znieśli te wizy...

"Lądy i morza przemierzam, kulę ziemską z otwartym czołem. Polski mam paszport na sercu. Skąd, pytam, skąd go wziąłem? A wziąłem go z dumy i trudu, ze znoju codziennej pracy, ze stali, z żelaza, z węgla. A węgiel to koks, to antracyt."
I tym optymistycznym akcentem... Wesołych Świąt dla tych, którzy obchodzą, i podróżniczo szczęśliwego Nowego Roku!


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
28 ludzi lubi ten post.
 
 
#14 PostWysłany: 17 Gru 2019 14:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Lis 2011
Posty: 1657
Loty: 98
Kilometry: 171 690
złoty
Również zakończyłem już podróże w tym roku, więc czas na podsumowanie. 2019 był dla mnie lotniczo rokiem rekordowym, choć daleko mi do prawdziwych rekordzistów :)
Skończyło sie na 27 lotach i prawie 63k km w powietrzu.
Załącznik:
mapa.JPG

Zaczęło się już w styczniu od mojej pierwszej wizyty w Rzymie - 4dni
Załącznik:
IMG_20190125_115739.jpg
Załącznik:
IMG_20190127_082854.jpg
Załącznik:
IMG_20190125_131148.jpg

Potem przyszedł marzec i tydzień na Gran Canarii, dzięki dodatkowym voucherom od Aliora przelot prawie za darmo:)
Załącznik:
IMG_20190315_113050.jpg
Załącznik:
IMG_20190316_101532.jpg
Załącznik:
IMG_20190317_113319.jpg

Minęły trzy dni i dwa tygodnie służbowo w Maladze. Byłem już tam w 2017 roku, ale tylko na lotnisku, tym razem miałem czas na spokojne zwiedzanie i muszę przyznać, że miasto jest ładniejsze niż przypuszczałem.
Załącznik:
IMG_20190330_105713.jpg
Załącznik:
IMG_20190330_140719.jpg
Załącznik:
IMG_20190331_114759.jpg

Tydzień potem trafiła mi się pół dniówka w Warszawie na casting do Koła Fortuny :) Udany zresztą :)
W czerwcu krótki wypad w Bieszczady i nad Jezioro Solińskie, tym razem autem:)
Załącznik:
IMG_20190608_094349.jpg
Załącznik:
IMG_20190610_100643.jpg

A w lipcu weekend w Warszawie, tym razem rekreacyjnie.
W sierpniu miałem lecieć do Olsztyna, ale mój pracodawca postanowił wysłać mnie na dwa tygodnie do Doliny Krzemowej. Przy okazji zajrzałem do San Francisco.
Załącznik:
IMG_20190817_105658.jpg
Załącznik:
IMG_20190817_134744.jpg
Załącznik:
IMG_20190817_140916.jpg

Przyszedł wrzesień i 9 dniowa objazdówka po Czarnogórze. Przy okazji pierwszy bilet kupiony za mile:)
Załącznik:
IMG_20190913_102438.jpg
Załącznik:
IMG_20190917_100609.jpg
Załącznik:
mn.jpg

W październiku krótki wypad do południowych sąsiadów (autem) i spacer w koronach drzew.
Załącznik:
IMG_20191018_132748.jpg

W listopadzie znowu służbowo (tym razem na tydzień) w Dolinie Krzemowej. Podróż byłaby bez historii, gdyby nie absurdalnie drogi bilet, który rzutem na taśmę dał mi 35k mil statusowych i FT :)
Sezon zakończyłem w niedzielę 15 grudnia wracając z Cypru, gdzie byłem od środy. To była największa wpadka, na 5 dni pobytu lało przez cztery. Pisząc lało, mam na myśli opady od rana do wieczora, więc na pewno Cypr jest do powtórnego odwiedzenia.
Załącznik:
IMG_20191214_110734.jpg
Załącznik:
cypr.jpg
Załącznik:
IMG_20191213_115625.jpg


Z nowych linii doszły tylko Lufthansa i United, ale sporo nowych samolotów - A321, B77W, A388, A32N, A346, B734 (!)
Z planów na 2020 rok na razie niewiele - Ateny w lutym, a w marcu trzecia wyspa na Kanarach - tym razem Fuerta


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
19 ludzi lubi ten post.
 
 
#15 PostWysłany: 20 Gru 2019 13:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 Lip 2010
Posty: 2706
srebrny
całkiem udany, podróżniczo (i nie tylko) rok:

Załącznik:
siatka.jpg

(szczegóły: https://my.flightradar24.com/rw30/2019 )

udało się zrealizowac większość planów z końca 2018 roku

Plany na 2019: usunięcie migdałów, może jeszcze jakiś wyjazd na narty na pocz. roku, kilka city breaków (w planach: Lizbona, Rzym, Paryż. Granada), więcej kitesurfingu i surfingu. Dłuższe wakacje - to już w zależności od pracy (lub jej braku :) ). Najchętniej pojechałbym na Sardynię bądź Teneryfę na kajta, ew Sri Lanka jeśli będzie czas


przekreślone rzeczy to te, których nie zrealizowałem, pozostałe tak.
Co do siatki lotów:
* nowe lotniska : 1 (Hamburg, wyjazd na MŚ w siatkówce plażowej)
* nowe kraje : 0
* nowe linie lotnicze : 0

z rzeczy, które interesują mnie bardziej niż latanie samolotem:
* ilość dni 'przepływanych' na kitesurfingu: 31
* ilość dni 'przepływanych' na surfingu: 4
* ilość turniejów siatkówki plażowej w których wystąpiłem: 1
* 9 weekendów na zachodnim wybrzeżu Irlandii (Mayo x3, Donegal x3, Clare x2, Kerry x1)


plany na 2019: w marcu, po 9 latach mieszkania 'zagranico', przeprowadzam się do Polski : )

Załącznik:
IMG_20190315_122745_v2.jpg


Załącznik:
IMG_20190505_094243.jpg


Załącznik:
IMG_20190505_185935.jpg


Załącznik:
IMG_20190512_151257.jpg


Załącznik:
IMG_20190526_160850.jpg


Załącznik:
IMG_20190619_125221.jpg


Załącznik:
IMG_20190621_163341.jpg


Załącznik:
IMG_20190630_142903.jpg


Załącznik:
IMG_20190714_113312 (1).jpg


Załącznik:
IMG_20190928_150342.jpg


Załącznik:
IMG_20190928_162620.jpg


Załącznik:
IMG_20191019_134456.jpg


Załącznik:
proskos.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
"lepiej nie jechać i nie żałować niż jechać i żałować" - Tony Halik
Image
Góra
 Relacje PM off
21 ludzi lubi ten post.
 
 
#16 PostWysłany: 20 Gru 2019 14:30 

Rejestracja: 06 Sie 2014
Posty: 326
Loty: 59
Kilometry: 144 206
niebieski
marzec autokarem - Padwa, Werona, Wenecja i Sirmione.
kwiecień - Madryt - cudnie spędzony czas w okolicy semana santa, procesje bractw pokutnych. Cud miod i orzeszki.
czerwiec - Praga na noc muzeów
lipiec - Gargano -> Rodi Garganico, Arbelobello, Bari, Wenecja i parę innych mieścin. - z BP ITAKA - koszmar - odradzam - mogę zainteresowanym napisać z jakich powodow.
wrzesień - po raz kolejny Kudowa Zdrój, Nowe Miasto nad Metują, oraz Janskie Łaźnie
październik - Marsa Alam w Egipcie po raz kolejny :D

lotów samolotem 4, w porównaniu z 2017 gdy było ich bodaj 14 to kiepściutko :-(


co na 2020?
na pewno styczeń Katar i Malediwy,
koncowka marca kwiecień dopinam Jerozolimę i Betlejem :D
_________________
zapraszam serdecznie :-) na nasz ig: Podróżnicy z Kórnika :-)
Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
 
 
#17 PostWysłany: 20 Gru 2019 20:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 Maj 2012
Posty: 328
srebrny
2019 przy 25-ciu lotach jest gorszy od ubiegłorocznego, natomiast mam wrażenie, że drugie tyle wyjazdów było pociągowo – autobusowych (choć może się to nieco kłócić z tematyką forum).
Z nowo odwiedzonych krajów na plus mogę dopisać tylko Rosję.

Jak zawsze sporo było spotkań flajowo_znajomych.

Image

Styczeń i luty to podróżnicza stagnacja, sezon w pracy rzutujący na brak wolnego.

Marzec - to jak co roku Kolosy, razem z prelekcją @BooBooZB i morsowaniem w Sopocie; grupowe zwiedzanie browaru w Ciechanowie a pod koniec marca poszukiwanie Brexitu w Londynie

Image

Image

Image


Kwiecień - służbowo Werona, Garda; jeden dzień w domu i wypad do zlotowego, ciepłego Belgradu połączony z podróżą nocnym pociągiem Belgrad – Bar, gdzie Czarnogóra przywitała nas ulewa

Image

Image


Maj – ukraińskie, dzikie jeszcze miejscami Zakarpacie; Neapol wraz z wejściem na Wezuwiusza, z którego nie było nic widać, jedynie czuć [cóż, może przy trzeciej wizycie w Napoli w końcu się uda]

Image

Image

Image


Czerwiec – Stambuł i Bursa via Kijów z testowaniem nowego lotniska (szkoda, że nie saloniku w nowym porcie 😉). Wspomnienie kolorów, gwaru, zapachu przypraw i sziszy.

Image


Lipiec – lądem popełniony Petersburg i Wyspy Sołowieckie podczas białych nocy, z których udało mi się skreślić relację: https://www.fly4free.pl/forum/wyspy-nie-szczesliwe-solowki-i-kizy,1509,143693

Image

Image

Image


Sierpień - rodzinny weekend w 3City

Październik – gdy nie mam pomysłu dokąd lecieć - najczęściej wybieram Włochy -nie inaczej tym razem - urodzinowa Sycylia z powrotem przez nieśmiertelne Bergamo.

Image


Listopad – babska Gruzja w małym gronie, morze wina i kilogramy chinkali; tydzień później sobotnia, jednodniowa Odessa, a pod koniec miesiąca weekend w Łodzi

Image


Image


Image


Grudzień - pochmurny Charków w małym gronie znajomych 😉

Image


Przyszły rok zapowiada się na razie spokojnie, kilka zaledwie biletów na mailu: Portugalia, Islandia, Ukraina, byle do wiosny 😉
_________________
Ніночка
Góra
 Relacje PM off
26 ludzi lubi ten post.
 
 
#18 PostWysłany: 21 Gru 2019 17:41 
Król Ż
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Paź 2014
Posty: 3262
Loty: 204
Kilometry: 494 866
Więcej zdjęć dodam jak mój laptop odżyje na święta

2019 był kosmiczny pod względem odwiedzonych miejsc ilości lotów i kilometrów.
Wszystko dzięki uporządkowaniu spraw finansowych i zawodowych mogłem oddać się podróżowaniu w większość wolnych dni.
52 odcinki, długo tego nie powtórzę.
2020 do połowy roku zapowiada się w Europie. We wrześniu będę w USA ,a w listopadzie prawie miesięczne RTW. Jedyny pewny odcinek to AUH-SYD w biznesie Etihad



Cyferki i mapka
Image

Mimo wszystko w styczniu nie byłem nigdzie bo portfel dziurawy po weekendzie w Singapurze w grudniu 2018.

Luty

Klasyczne Ateny-Berlin Aeganem z F4F I szybki wypad do TLV Lotem



Marzec
To pierwsze RTW w życiu w towarzystwie @olajaw
Seul LOT
Image
Auckland ( na 10 godzin hi hi) Korean
Image
Santiago LATAM i najgorszy longhaul w życiu
Image
Patagonia

Image

Sao Paulo ( na wizytę w McDonaldzie)
TAM i pierwszy lot 767
Image

Johannesburg ( na pizze)
Image

Tutaj miał być Singapore Airlines i lot do Tokio przez SIN, ale agent biletowy zepsuł rezerwacje i finalnie poleciałem przez DXB Emirates
Image

do Warszawy LOT

Kwiecień
to Belgrad,pociąg do BARu i powrót z TGD Lotem.

Image

Image
Maj

To znowu Tel Aviv ale tym razem powrót przez JFK w celu sprawdzenia Delty.
Image

Czerwiec

"-Ej @becek lecimy do Meksyku ?
-Ok
-To ogarniam, ale przez Tokio najtaniej.."

I tak oto popełniłem drugie RTW WAW-NRT-MEX-MAD-WAW

Image
Image

W lipcu wyskoczyłem na 2 dni do Berlina

W sierpniu znowu Tel Aviv i pierwszy raz w życiu powrót do WAW w biznesie od Aeroflotu.
Image

Wrzesień to ponowne spotkanie z @becek a także @jasiub i weekend w KGD. 4 dni później minizlot F4F w Izmirze i ploteczki na tarasie.

Image

W październiku poleciałem na Filipiny
WAW-DXB EK
DXB-MNL Cebulą
I wielkie rozczarowanie Boholem.
do domu wróciłem przez Seul Koreanem i Lotem.


W listopadzie znowu Berlin i koncert Of Monster and a men, którzy niedługo będa w Warszawie, polecam!


a potem dwa tygodnie w Azji które częściowo tez były porażką z powodu Phuket.Ale przynajmniej poleciałem ostatnim grubasem B747

WAW-DOH-SGN-HKT-BKK-IST-WAW Qatar,Vietjet i Turkish


Image

Image

Grudzień to tylko duży zlot F4F w Charkowie.
Image
_________________
Tolerancja kończy się tam, gdzie zaczynają się prawa człowieka


Ostatnio edytowany przez oskiboski 21 Gru 2019 21:23, edytowano w sumie 2 razy
Góra
 Relacje PM off
29 ludzi lubi ten post.
 
 
#19 PostWysłany: 21 Gru 2019 19:38 

Rejestracja: 05 Mar 2017
Posty: 716
srebrny
Załącznik:
loty.jpg

Moje pierwsze podsumowanie, musiałam trochę poszukać, gdzie to się robi mapy z lotami :lol:
No i zrobiłam tę mapę i w sumie, patrząc na ilość CO2, to jakoś dumna nie jestem niestety. Czasowo też- prawie 3 dni życia w samolotach, a to "tylko" 24 loty.
Koniec stycznia to lot do Rzymu. Bilety kupione jeszcze wiosną 2018, wizzair z Wrocławia do Bari. Po ich wszystkich zmianach siatki, wyszedł Rzym z Katowic.
Załącznik:
IMG_20190203_094142.jpg

W Rzymie jak to w Rzymie, za to jednego dnia lało niemiłosiernie, że wszyscy przemoczyli buty i zostaliśmy w hotelu, co skutkowało zakupem biletów do Korei Południowej--> wszystko-przez-deszcz-w-rzymie-czyli-tydzien-w-seulu,215,144697&p=1263776&hilit=deszcz+w+rzymie#p1251652
Załącznik:
IMG_20190202_101421.jpg

Połowa lutego to tydzień na Malcie służbowo.
Załącznik:
PANO_20190222_152947.jpg

Załącznik:
IMG_20190222_124245.jpg

Załącznik:
IMG_20190219_184637.jpg

Marzec to znów służbowo, Porto i Gaia
Załącznik:
IMG_20190318_170124.jpg

Czerwiec- służbowo Andaluzja, z pobytem w Maladze
Załącznik:
IMG_20190628_203422.jpg

Załącznik:
IMG_20190627_174412.jpg

Załącznik:
IMG_20190625_181332.jpg

Lipiec z rodziną Czarnogóra
Załącznik:
IMG_20190728_143307.jpg

Sierpień, po raz pierwszy Lwów, w którym się zauroczyłam
Załącznik:
IMG_20190807_152211.jpg

Sierpień to też Korea
Ostatni wyjazd to służbowe Ateny pod koniec października
Załącznik:
IMG_20191012_143732.jpg

Załącznik:
IMG_20191013_103256.jpg

Plany na 2020- Odessa w styczniu, Stambuł w lutym i w końcu Bari, w marcu Brindisi
w sierpniu Portugalia


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej
Góra
 Relacje PM off
14 ludzi lubi ten post.
 
 
#20 PostWysłany: 21 Gru 2019 19:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lip 2014
Posty: 876
srebrny
U mnie lotniczy A.D.2019 przebiegł zgodnie z planem, czyli - tu może niektórych zaskoczę - chciałem latać mniej i taniej... i tak było.

Statystyki:
• 3 wylotojazdy, 7 segmentów, 14723 km
• 0 nowych maszyn, 0 nowych linii (no chyba, że liczyć Wizz UK)
• 1 nowy kraj (Czarnogóra), 2 nowe lotniska (LIS, TGD)

Najmilsze wspomnienie związane ze stricte lataniem: security w Podgoricy i długie momenty spędzone na wypakowywaniu i chowaniu licznych butelek.
Najciekawsze wspomnienie związane z przemieszczaniem się komunikacją: naklejka w pociągu "Zakaz wyrzucania przez okno płonących przedmiotów" (czyt. inne można)

Poniżej tradycyjna grafika - jeden obraz na jeden wyjazd

Image

O podróżach pozasamolotowych, tradycyjnie, nie wspomnę.

Przyszły rok, już wiem, że będzie nieco obfitszy ... i tu jestem na siebie trochę zły, pozostało mi bowiem zbyt mało wolej czasoprzestrzeni na "super hity", typu Bostony czy inne Ameryki za 400 zł, karaibskie wyspy za drobne i loty tym podobne. Na usprawiedliwienie mam tylko to, że wszystko zostało kupione "okazyjnie".
_________________
Moje relacje: St Albans & Lizbona 2019Liwa & Łotwa 2019
Góra
 Relacje PM off
12 ludzi lubi ten post.
 
 
 [ 79 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 15 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group