Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 130 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna
Autor Wiadomość
#81 PostWysłany: 01 Sty 2019 21:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Lis 2012
Posty: 2554
Loty: 232
Kilometry: 373 102
złoty
@olajaw Którym parkowałaś:)?
Bardzo ładny zachód z Bergen tylko czemu nie podeszłaś do barierki? :twisted:
_________________
Azory => Egzotyka tuż za rogiem, czyli azorski "double decker" :)
Góra
 Relacje PM off
olajaw lubi ten post.
 
 
#82 PostWysłany: 01 Sty 2019 21:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Paź 2014
Posty: 870
Loty: 163
Kilometry: 275 711
srebrny
@Tom K tym traficarem po lewo :) Wiem wiem, że troche za linią, ale od lewej ograniczał mnie krawężnik :P
Dzięki, były i zdjęcia spod samej barierki :twisted: ale to najlepiej wyszło :)
Góra
 Relacje PM off
Tom K lubi ten post.
 
 
#83 PostWysłany: 01 Sty 2019 21:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Lis 2012
Posty: 2554
Loty: 232
Kilometry: 373 102
złoty
Poczekałbym na kierowcę tego po prawej 8-)
_________________
Azory => Egzotyka tuż za rogiem, czyli azorski "double decker" :)
Góra
 Relacje PM off
Szyn3k lubi ten post.
 
 
#84 PostWysłany: 01 Sty 2019 22:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Paź 2014
Posty: 870
Loty: 163
Kilometry: 275 711
srebrny
Nie było czasu, bo by nam samolot zwiał :D
Góra
 Relacje PM off  
 
#85 PostWysłany: 02 Sty 2019 15:07 

Rejestracja: 03 Paź 2018
Posty: 77
Loty: 75
Kilometry: 143 535
2018 uważam za udany, nowy kontynent zaliczony ;)

styczeń - nic
luty - weekend w Karkonoszach (Samotnia) ;)
marzec - nic
kwiecień/ maj - Panama, Hiszpania
czerwiec - Irlandia
lipiec - polskie morze ;P - Opener ;)
sierpień - wypad do Czech - sky walk, Mazury, Suwalszczyzna, Litwa
wrzesień - weekend w Szklarskiej (Hala Szrenicka)
październik - nie-mąż zmienił pracę i do końca roku nic ;) chyba, ze grudzień u rodziców na Mazurach ;)

Plany na 2019 - Peru, Boliwia, Galapagos w miesiąc ;), zapewne jakieś weekendowe wypady w góry albo inne tripy w PL i może jak starczy urlopu i pieniędzy :P to jakiś city break we Lwowie :)
_________________
Instagram: @redhair.l


Ostatnio edytowany przez michzak, 02 Sty 2019 16:02, edytowano w sumie 1 raz
Wypowiedź z błędami językowymi lub niezrozumiała – błędy ortograficzne/stylistyczne/interpunkcyjne.
Góra
 Relacje PM off
Legion1 lubi ten post.
 
 
#86 PostWysłany: 03 Sty 2019 00:48 

Rejestracja: 22 Maj 2012
Posty: 614
Loty: 312
Kilometry: 479 773
niebieski
mogę sie pochawlić Uzbekistanem, Abchazją i Wyspą Młodych ( tu pierwszy raz w życiu ktoś groził mi maczetą bo chciałem zapłacić za dorożkę jak miejscowi )
Pan od maczety:
Załącznik:
maczeta.PNG

Uzbekistan okazał sie być pełny turystów:
Załącznik:
uzb.PNG


Poza tym widziałem żubry w Białowieży, z @Gadekk @aeonflux dotknąłem źródeł Sanu, zawiodłem się w Pstrążu bo zastaliśmy tam dużo gruzu,
przejechałem się Hyperionem, z czołówką na głowie w środku nocy jechałem na rolkach z Władysławowa do Chałup, spałem pod mostem w Wolinie bo z Szz do Świnoujścia po przylocie Fr nie da się po ludzku dojechać komunikacja miejską, Udawałem dziecko na Misteria Paschalia @tom971.

Poza tym jeździłem na nartach w Ałmata @sobo, Szczyrku( tu lecieliśmy przez Bari) @sp8hmz ,Zieleńcu, Borovtcu (bułgaria), Madonna di Campilo. Próbowałem też na Olimpie ale się nie udało niestety nie chcieli wypożyczyć mi nart.
100 nie było ale gdzieś tam po drodze był milion km
Załącznik:
2018.PNG


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
16 ludzi lubi ten post.
 
 
#87 PostWysłany: 03 Sty 2019 01:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 Maj 2014
Posty: 241
Loty: 117
Kilometry: 202 043
niebieski
Lepiej późno niż wcale, więc i ja się pochwalę :)

Od początku mojego latania (2014 rok) celem było to, aby co roku latać więcej i w tym roku także udało się utrzymać tendencję wzrostową. Odbyłem 67 lotów (kontra 36 lotów w 2017), spędzając ponad 246 godzin w powietrzu. To oznacza, że w tym roku latałem znacznie long-hauli, z czego jestem bardzo zadowolony. Samolotami 17 linii lotniczych pokonałem 169 tys. km, odwiedzając przy tym 44 lotniska w 22 państwach na 5 kontynentach. Zdecydowanie najwięcej latałem w weekendy, co jest efektem tego, że pracuję i studiuję. Większość podróży odbyłem sam, niektóre z siostrą lub @miloszp.

Najbardziej na plus: Tonga, NZ, Australia
Największy minus: Egipt (Kair mnie zawiódł głównie ze względu na mentalność ludzi i zaniedbanie miasta. Mam bardzo wąski obraz, bo byłem tam niecałą dobę, ale tyle czasu wystarczyło, aby mnie skutecznie zniechęcić).

Było bardzo dużo dobrych cen, od EF AKL-SYD-BKK-DXB za 200 złotych, przez oblotówkę po Kanadzie za niecałe 300 złotych aż po dwa RTW za 2000-2500PLN (za jedno oczywiście).


Rok prezentował się następująco:
Styczeń
WAW-KTW-WAW trzy razy w jeden weekend ;)
Image
oraz
WAW-KRK-WAW (odwiedziny @tom971 z @miloszp)

Luty
WAW-BRI-KTW (jeden dzień w Bari, jeden w Szczyrku) z @miloszp
Image

Marzec
WAW-VNO-IST-JFK-IST-VNO, czyli Nowy Jork na 2 dni :)
Image
oraz
WMI-STN-POZ weekendowo
Image

Kwiecień
WAW-DSA, LBA-PSA-FCO-CAI-JNB-CPT
Image

Maj
CPT-JNB-CAI-FCO-PSA-KRK (ciąg dalszy majówki rozpoczętej w kwietniu)
Image

Czerwiec
WAW-IEV, KBP-DXB-MNL-PPS-MNL-PVG-SFO-LAX-HNL-SFO-MUC-OSL-WAW
Image

Image

Lipiec
WAW-GDN-WAW (a docelowo Władysławowo, gdzie akurat byli na wakacjach moi rodzice)
Image

W sierpniu i wrześniu nie latałem :(

Październik
WAW-LTN, LGW-YVR-YYZ-YHZ-YYT-DUB-STN-WMI
Image

Listopad
POZ-TRF, OSL-ZRH-LAX-AKL-TBU-AKL
Image


Grudzień
AKL-SYD-BKK-DXB-KBP-WAW (ciąg dalszy RTW rozpoczętego w listopadzie)
Image
oraz
WMI-STN-TFS-KRK
Image
oraz
WAW-WRO-WAW
Image

Celem na 2019 niech będzie przebicie ilości lotów (przy jeszcze większej liczbie pokonanych kilometrów), ale już teraz wiem, że może to być niesamowicie trudne. Szczęśliwego roku!
Góra
 Relacje PM off
20 ludzi lubi ten post.
 
 
#88 PostWysłany: 03 Sty 2019 01:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Maj 2014
Posty: 509
Loty: 365
Kilometry: 352 642
srebrny
U mnie wyglądało tak to w 2018r
Załącznik:
2018.jpg


Nowe kraje:Malta, Dominikana, Cypr, Gruzja, Rumunia, Słowacja, Bułgaria, Turcja, Luxemburg, Armenia, Portugalia
Nowe linie: Level, Small Planet, British Airways, Vueling, Ryanair Sun, TAP

Styczeń: 4 dni na Malcie i weekend z LagerBoys w Brukseli
Luty: Tydzień na Dominikanie
Marzec: 3 dni na Cyprze, weekend we Wrocławiu z meczem Polska-Nigeria i wypad na mecz Polska-Korea Południowa w Chorzowie
Kwiecień: Mój pierwszy zlot F4F (ale nie ostatni :D )
Maj: A ściślej końcówka kwietnia i początek maja to 5 dni w Gruzji. Zdecydowanie za krótko. Na pewno wrócę. Potem jednodniówka w Charleroi - zdecydowanie nie polecam ;)
Czerwiec: Mam zasady - w czerwcu nie latam :)
Lipiec: Jako że nie mogłem z LagerBoysami w czerwcu lecieć do Klużu to poleciałem na weekend 2 tygodnie później. A na koniec lipca weekend w Odessie.
Sierpień: Ognisko w Babimoście z chłopakami z F4F i weekend w Koszycach
Wrzesień: Koniec sierpnia i początek września to odwiedziny znajomych w Słonecznym Brzegu i na koniec Stambuł na weekend.
Październik: Tu było trochę durnolatania po Europie. Pierwszy durnolot to WMI-CRL;LUX-LHR;LTN-GDN-MMX-WAW. Kolejne durnolatanie przedzieliły jednodniówka w Cambridge oraz Bergen. Drugi durnolot WMI-FKB-GRO;BCN-ALC-BGY-GDN-WAW :D
Listopad: 3 dni w Armenii i powrót do kraju przez Gruzję oraz jednodniówka w Neapolu
Grudzień: Weekend we Lwowie z ekipą F4F oraz LagerBoys w Lizbonie


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
19 ludzi lubi ten post.
 
 
#89 PostWysłany: 03 Sty 2019 19:44 
Moderator forum

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 1002
Powiedzieć, że to był dobry rok, to nic nie powiedzieć.

Cel został osiągnięty!

100 (+3) lotów na stulecie odzyskania przez Polskę niepodległości :D

Udało się dołączyć do zaszczytnego grona patologicznych degenaratów, życiowych nieudaczników, straceńców, wyrzutków społeczeństwa, którzy latają w tygodniu conajmniej 2 razy :D

Mieliśmy na forum króla Żulian, teraz objawił się król durnolotów. To w ogóle ciekawe pojęcie. Razem z ekipą krakowską oraz gdańską pokusiliśmy się o pewną kategoryzację. Otóż, występują:
1) klasyczne durnoloty - np. wylot i powrót z Krakowa do Torp na osławionego grilla, gdzie na miejscu jesteśmy 12 godzin
2) gównoloty - np. wylot i powrót z Gdańska do Lwowa, a na miejscu mniej niż 5 godzin
3) debilot/patolot - np. polecieć z Krakowa do Gdańska na 25 minut, tudzież do innego Malmö.

To był szalony rok. Udało się zdać egzamin adwokacki, nie latać w lipcu, a i tak pękła setka.

Aaaaaaaaale po kolei:

Załącznik:
Zrzut ekranu 2019-01-01 o 16.05.50.png


STYCZEŃ:

Rok zaczął się próbą obrabowania mnie i żony w centrum Santo Domingo. Lotniczo: powrót z Dominikany z LEVELEM. Wczasy zasponsorowała Expedia.

Załącznik:
Zrzut ekranu 2019-01-01 o 15.45.13.png


Później szybki weekend w Edynburgu i Dublinie, razem z @Zeus, @seba, @aeonflux

Załącznik:
26814557_1797999290234102_7869768483855588923_n.jpg


Załącznik:
26907504_1799276790106352_8933361677265517001_n.jpg


Styczeń zamykamy wizytą w Sofii, w składzie jak poprzednio:

Załącznik:
27066969_1806069352760429_4842849094638321452_n.jpg


LUTY

Długo wyczekiwana Kuba, razem z @Falka?! oraz @seba. Jedno z niewielu miejsc, gdzie chcę wrócić ponownie.

Załącznik:
P2182268.JPG


MARZEC

Zaczynam z @horacy19 zmianą rozkładu do Cagliari - czyli na weekend z KRK RT.

Dzień po powrocie z CAG, inauguruję trasę KRK-PRG (niestety bez tortu :D )

Nie zdążyłem wysiąść z Polskiego Busa z Pragi, a już pakuję się do inauguracji Burgas z Krakowa, a powrót do Rzeszowa następnego poranka. Ach, coż to była za noc :lol:

Załącznik:
48360490_2275532209184279_9133075185589551104_n.jpg


KWIECIEŃ

Wielkanocna jednodniówka w Atenach z @lahcimmm2 i @Zeus, u rodziców tego ostatniego. Co to było za śniadanie :twisted:

Później zlot w Kijowie, zakończony debilnym powrotem do Budapesztu, następnie 7 godzin w autobusie do KRK.

MAJ

Finał Ligi Mistrzów w Kijowie, po krakowsku - z @pieerx, @seba, @aeonflux, @Mlody, @horacy19. Gdzieś tam w tle zamajaczył @Bartek Krzemiński? :D

Załącznik:
33577638_1935300063170690_3105808924683534336_n.jpg


CZERWIEC

Popołudnie w Wenecji Treviso - na pizzę i krafcika :D

Kilka dni później Nisz na weekend, przez Bergamo i Sztokholm Skavsta. Pierwszy raz w życiu odwołany lot FR, 250 EUR po tygodniu wpada na konto :D

W połowie czerwca debiut na Lager Boys, ktoś wpadł na pomysł odwiedzin Klużu-Napoki. Było..... cygańsko dobrze :D

Końcówka czerwca to weekendówka na Majorkę, przez Norymbergę i Berlin.

LIPIEC

Miała być Norymberga z @aeonflux, ale jakoś plany się rozjechały, siedzimy w domach :)

SIERPIEŃ

Grill w Torp, razem z ekipą wrocławsko-krakowsko-gdańską

Załącznik:
39234627_2671926626166345_5155053858736570368_n.jpg


Tydzień później, kolejne popołudnie w Treviso, tym razem z @Mlody, @pawel_T oraz @pieerx polecieliśmy na winko :D

Weekend? Dawno nie było mnie we Wrocławiu, a pretekstem do wyjazdu była krajówka WRO-GDN w dobrej cenie. Dokleiłem Malmo, wróciłem do Krakowa. Pierwszy raz zaspałem na samolot o poranku, ratowałem się taxi :twisted:

Załącznik:
IMG_20180825_121735.jpg


WRZESIEŃ

Wreszcie coś poważniejszego. Nowa Fundlandia z Dublina, cel: przejść East Coast Trail. Niestety, kilka dni przed wyjazdem żona stwierdza, że nie może lecieć. Cóż, po powrocie wiem, że nie jestem stworzony do tak długich, samotnych wyjazdów. Nie udało się przejść całego szlaku, ale część siebie tam zostawiłem. Serdeczni ludzie, kapitalna przyroda - polecam!

Załącznik:
IMG_20180923_114653-EFFECTS.jpg


Załącznik:
IMG_20180924_124727-EFFECTS.jpg


PAŹDZIERNIK

Rozpoczynam wraz z @Zeus i @seba RZE-PIKiem, czyli półdniówka w Glasgow.

Załącznik:
43240795_2132345613466133_9161891087546056704_n.jpg


Później czas na kanadyjskiego potwora, wróć, hoppera :D ale nie wszedł by on w życie, gdyby nie pewien forumowicz, który uparcie mnie nań zapraszał :twisted: :lol:

Załącznik:
received_516261585523394.jpeg


Żeby rozwiać wątpliwości - zarzekał się, że kupił, ale jednak zaczekał na moją decyzję :P
A zapraszać miał na co, albowiem:

Załącznik:
44480844_1909057245851421_3019310168832737280_n.jpg


Żeby nie było, że poleciałem tylko na prysznic w Vancouver, to postanowiłem zakończyć koncertem U2 w Londynie. Upraszczając - poleciałem z Katowic do Londynu przez Kanadę :D

Załącznik:
IMG_20181024_222853.jpg


Pozdrawiam z tego miejsca współtowarzyszy niedoli - @pieerx, @kemot, @kris1234 - wydać kasę na taki debilot, trzeba mieć gest :lol:

Dobrze nie odespałem Kanady, a już lecę na weekend do Neapolu, razem z ekipą wrocławsko-krakowską

Załącznik:
44985155_10214649672408619_6814378026453696512_n.jpg


LISTOPAD

11 listopada spędzam w samolocie, wracając ze Lwowa do Krakowa przez.... Stansted :D
Wolne 12 listopada spada mi jak z nieba - dorzucam do listy lotów KRK-VIE-BLQ-pociąg-BGY-SXF-KRK, by 12 listopada rano zameldować się rześkim w pracy :)

24 listopada odwiedzam z ekipą krakowską Malmö, świętujemy 300 lotów Zeusa.
Dzień później wraz z @Bartec Wiedeń - na krafcika :D

GRUDZIEŃ

Zaczynam krypto-flajowym-zlotem we Lwowie, który częściowo przespałem :lol:

Później Gdańsk na rozgonienie chmur (25 minut)

Następnie Lager Boys w Lizbonie - do LIS z WAW poleciałem z KRK przez GDN :lol:

Załącznik:
IMG_20181209_143618.jpg


Kolejny weekend w Valencii i Alicante, totalnie bezurlopowo - to lubię!

Załącznik:
IMG_20181215_173853.jpg


Brakuje mi jodu, znów lecę do GDN w środę wieczorem.

Ostatni weekend w roku spędzam w Porto z małżonką, ratując małżeństwo przed upadkiem :lol: 8-) :P :D

Załącznik:
IMG_20181229_173759.jpg


KONIEC!

Uff, na szczęście rok już się skończył. Gdzieś po sieci krążą print-screeny z moimi zapewnieniami, że w 2019 r. nie latam durnolotów :D

Na dzień dzisiejszy, mam już zaplanowane:
1) weekend w Berlinie
2) weekend we Frankfurcie
3) weekend w Edynburgu
4) Lager-Wine Boys w Kiszyniowie
5) Kapsztad

Dzięki każdemu i każdej z Was, których miałem okazję spotkać w ubiegłym roku. Do zobaczenia gdzieś w trasie w 2019!


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
44 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#90 PostWysłany: 03 Sty 2019 19:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 Maj 2012
Posty: 328
srebrny
Gadekk napisał(a):
To był szalony rok. Udało się zdać egzamin adwokacki, nie latać w lipcu, a i tak pękła setka.


Gratulacje!!! Nie latałeś w lipcu, bo jeździłeś pociągiem ;)
_________________
Ніночка
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#91 PostWysłany: 03 Sty 2019 19:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Sty 2015
Posty: 844
Loty: 241
Kilometry: 372 348
srebrny
Przypadek?


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Don't be evil
Góra
 Relacje PM off
21 ludzi lubi ten post.
 
 
#92 PostWysłany: 03 Sty 2019 22:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 Gru 2012
Posty: 1035
Loty: 200
Kilometry: 375 582
niebieski
W moim zeszłorocznym podsumowaniu napisałam tak: „Postanowienie na 2018 to nadrobić tegoroczne zaległości”. I chyba mi się udało. 2018 nie był moim rekordowym podróżniczym rokiem, nie mam też co mierzyć się z forumowymi rekordzistami, ale ja jestem z niego bardzo zadowolona.

Kilka podsumowań:
- 28 lotów, 73 460 km w powietrzu (znacznie lepiej, niż w zeszłym roku, ale też wcześniej bywało więcej)
- 6 nowych linii lotniczych (AeroMexico, Level, Air Baltic, VietJet Air, Thai Lion Air, Air China)
- 12 nowych lotnisk (AGP, BJV, CTU, HAV, LBA, LTN, MEX, RIX, TST, VDA, VIE, VNO)
- 4 nowe kraje: Kuba, Meksyk, Rosja, Turcja
- 10 podróży zagranicznych i kilka krótkich wyjazdów w Polsce
- 7 podróży lotniczych, 2 samochodowe (nie licząc tych w Polsce) i 1 pociągiem
- 2 podróże niezrealizowane (miałam bilety) – Bilbao i Lwów
- ponad połowa wyjazdów w większym gronie niż dwie osoby – chyba znajomi wreszcie przekonują się do podróży :)

Najlepsza podróż: Tajlandia – Azja południowo-wschodnia wciąga i jak już wciągnie to nie chce wypuścić ;) Tam mogę jeździć nieskończoną ilość razy.

Największe pozytywne zaskoczenia:
- Kuba: kraj do którego już od paru lat się wybierałam (bo trzeba teraz, szybko, zanim się zmieni, skomercjalizuje) ale jednocześnie bardzo tam mnie nie ciągnęło. Dużo opinii było takich, że teraz to i tak już nie to samo co parę lat temu, że wszyscy chcą tylko zarobić na turystach, będziesz chodzącym portfelem, oszukują, kradną itp. Okazało się, że to bardzo przesadzone opinie, że jest bezpiecznie, ludzie są mili i uczynni, a sama Kuba, mimo krótkiego pobytu bardzo mi się podobała.
- Turcja: tutaj też było jakoś nie po drodze. Wiem, że bardzo fajny jest Stambuł, Kapadocja piękna, na pewno rejony w głębi kraju są ciekawe i mało turystyczne. Jednak wybrzeże Morza Śródziemnego kojarzyło mi się wyłącznie z niezbyt wyrafinowaną masową turystyką. Okazuje się jednak, że jest tam sporo naprawdę pięknych widoków i ciekawych miejsc, niektóre zupełnie niezatłoczone, lub wręcz bez innych turystów. W ogóle tamte okolice Turcji przypominają mi trochę moją ulubioną Grecję, łącznie z przepysznym jedzeniem. Do tego wyjazd wyszedł bardzo tanio, między innymi dzięki spadkowi wartości tureckiej waluty. Oczywiście są też niezbyt fajne miejsca – duże kurorty nadmorskie są brzydkie i zatłoczone, Marmaris jest dla mnie wręcz okropne.
(W planach jest relacja z Turcji, ale jakoś nie mam czasu się do niej zabrać)


Styczeń

Szybki wypad do Egiptu przez Izrael na wygrzanie kości
Image

Wyjazd do Francji na narty, oglądanie Rajdu Monte Carlo i zwiedzanie Monako
Image

Image

Image


Luty

Burrito Deal na Kubę z krótkim przystankiem w Mexico City
Image

Image


Maj

Majówka na Gran Canarii
Image


Czerwiec

Krótki wypad do Kaliningradu na mecz Mistrzostw Świata i zwiedzanie miasta
Image


Całe lato

Jak zwykle kilka krótkich pobytów na Mazurach
Image


Sierpień

Służbowy wyjazd do Niemiec, ale ponieważ był też jeden wolny dzień na zwiedzanie Lipska, to zaliczam do wyjazdów turystycznych
Image


Wrzesień

Andaluzja i Gibraltar
Image

Image

Turcja
Image


Listopad

Chiny – krótkie odwiedziny u pand w Chengdu
Image

Tajlandia
Image

Image


Grudzień

Poświąteczny weekend w Pradze
Image



Jak ktoś dokładnie śledzi ten temat, to może dostrzec pewne podobieństwa :)
_________________
Relacje na forum: Izrael | Tajlandia | Korea Południowa | Grecja | Portugalia | Teneryfa i Gran Canaria | Palau
Zapraszam na bloga: olus blog
Góra
 Relacje PM off
20 ludzi lubi ten post.
 
 
#93 PostWysłany: 03 Sty 2019 23:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1091
Loty: 215
Kilometry: 404 871
platynowy
Gadekk napisał(a):
2) gównoloty - np. wylot i powrót z Gdańska do Lwowa, a na miejscu mniej niż 5 godzin


Na dzień dzisiejszy, mam już zaplanowane:
1) weekend w Berlinie
2) weekend we Frankfurcie
3) weekend w Edynburgu
4) Lager-Wine Boys w Kiszyniowie
5) Kapsztad



A do "gównolotu" do Lwowa, to się już kolega nie przyznaje? ;)
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
Gadekk uważa post za pomocny.
 
 
#94 PostWysłany: 04 Sty 2019 00:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Sty 2015
Posty: 844
Loty: 241
Kilometry: 372 348
srebrny
Gadekk napisał(a):
Otóż, występują:
1) klasyczne durnoloty - np. wylot i powrót z Krakowa do Torp na osławionego grilla, gdzie na miejscu jesteśmy 12 godzin
2) gównoloty - np. wylot i powrót z Gdańska do Lwowa, a na miejscu mniej niż 5 godzin
3) debilot/patolot - np. polecieć z Krakowa do Gdańska na 25 minut, tudzież do innego Malmö

Definicja niepełna. Nie uwzględnia akcji w stylu: Kanda hopper, czy inny kontynent na weekend.
_________________
Don't be evil
Góra
 Relacje PM off  
 
#95 PostWysłany: 04 Sty 2019 00:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Sty 2012
Posty: 3687
Loty: 6
Kilometry: 8 297
platynowy
U mnie 2018 to niezły DETOX od uzależnienia

23 loty (vs. 85 w 2017)
27ooo km (vs. 129ooo km w 2017)
Delegacja do Szwajcarii, Kolosy w Gdyni, delegacja do Frankfurtu, ta Kanada z Westjetem.. and that's all folks
Bez nowych linii / modeli.. jedynie nowa klasa zaliczona w WestJet , ze słynnym up'em do C na 767 z LGW do YVR :D po małej awanturce..
Załącznik:
2018.jpg


Plany na 2019:
styczen: weekend w Maroko, debilolot do Lwowa, delegacja do Włoch..
może Boże Narodzenie rodzinnie w Tajlandii (?), jesienne plażowanie rodzinne we Włoszech (?), zobaczymy co czas pokaże
Dzięki za dobre towarzystwo w 2018


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Jesli planujesz podroz dookola swiata to poczytaj tu o moich.. >>> Relacje
Image
Góra
 Relacje PM off
25 ludzi lubi ten post.
mashacra uważa post za pomocny.
 
 
#96 PostWysłany: 04 Sty 2019 21:01 
Sezonowy Cebulion
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Lis 2011
Posty: 14899
Loty: 389
Kilometry: 500 891
No i może i moja kolej jak wszyscy już się rozpisali :)

Załącznik:
mapa.PNG


Był to rok rekordowy pod kątem lotów bo aż 66 (rekord w 2016 38 lotów)

Z statystyk

Nowe kraje: 6
Słowenia, Albania, Tanzania, Palestyna, Izrael i Oman

Nowe linie lotnicze: 5
Level, OmanAir, FastJet, FlightLink, Ellinair

Nowe lotniska: 15
TLV, EDI, SOF, ALC, PRN, TIA, CWC, DNK, BIO, PIK, GLA, MCT, DAR, MWZ, ZNZ

Top 3 linie na 2018
FR: 18 lotów, LO: 16 lotów, W6: 10 lotów

2018 był zarazem ciężkim, dziwnym ale i pozytywnym rokiem. Problemy moje, inne widzimisię moje skutkowali to co się działo w 18. Było śmiesznie, męcząco, dziwnie, kacowo, koszernie ale nie źle. Więc wracam do sedna

Styczeń

1/1/18 Pierwszy lot roku, z Aten do Modlina. Biorę zdrapkę. Wygrywam kolejną zdrapkę. Przegrywam w drugiej ale mam szanse wygrać milion. Więc czekam pod telefon.

Załącznik:
january.jpg

Spotkajmy się koszernie na plaży. Hu hu hu, ha ha ha, alk alk alk, zapraszamy pana na 3h kontrolę przed wylotem do Poznania

Gdzieś w połowie stycznia zaczynamy z ekipą krakowską ( @Gadekk @seba @aeonflux) durnoloty po europie. Bo jak mamy weekend pić browary w Krakowie, to już lepiej zagranicą. Nie popadamy w "alkoholiżm" lecz w "degustacji lokalnych trunków"

Pierwszy trip, miał być sam Edinburgh (Edinbrah dla wtajemniczonych).

Załącznik:
january1.jpg


Ale jako ze nasz strasznie Franca, kasuje nam powrotu do Krakowa, i wracamy przez Dublin, całkowicie wszystko na ich koszt

Załącznik:
january3.jpg


I tak do kolejnego weekendu, gdzie odwiedzamy kraj gdzie Nie to tak, tak to nie i gadają dziwnym Rosyjskim. Stolica, bodajże Sofia

Załącznik:
january4.jpg


Niestety zostajemy przy browarach, jako ze nikt ze mną nie chciał rakiję się napić. Co za ludzie...

Luty

Kulturka tym razem. Bardziej autobusowo niż lotniczo.

Pierwszy rzut ognia to ulubiony i kochany Lwów.

Załącznik:
february1.jpg


Po pielmeni, piwka, wódki, piwka, pielmeni.

Potem ostatnimi kursami PolskiegoBusa na szybki wypad po sznycla po Wiedeńsku, przy a kompani Strausa.

Załącznik:
february2.jpg


A na koniec miesiąca tygodniowy wypad do Alicante, bo wreszcie jako mieszkaniec Polski i widz Pamiętników z wakacji, trzeba było zobaczyć: Co to jest Costa Blanca

Załącznik:
february.jpg


I przy okazji, spróbować tapas w Elche, Valencii, Guadalest, Benidrom

Marzec

Kolosy w Gdynii i typowy pokój. Kto pamięta, to pamięta

Załącznik:
march0.jpg


I niebawem, do najlepszego i najpiękniejszego miasta na swiecie, znanym kiedyś jako Konstantynopol, İstanbul

Załącznik:
march.jpg


Kwiecień

Do Aten bo Greckiegowielkanocnego baranka z @Gadekk @friderikos i @lachim

Załącznik:
april3.jpg


I na zlot w Kijowie.

Załącznik:
april.jpg


Na którego nie pamiętam za wiele. Jakiś bulwar, jakaś Billa i zapach chmielu.

Majówka to ważna rzecz, i warto ją zacząć w kwietniu, udając się na Bałkany, sprawdzając czy w Prisztinie Bill Clinton palił trawę i czy Prizren jest taki ładny

Załącznik:
april2.jpg


(Tak, Prizren była ładna)

Maj

Maj stands for Majówka. A ona była w Albanii. Gdzie zostałem pozytywnie zaskoczony!

Załącznik:
may.jpg


Lazurowe plaży, piękne miasta jak to w Berati, przesympatyczny ludzie, przemyli i pyszna kuchnia

W maju także sporo durnolotania, pod FTL tak jak w Gdańsku lub w Warszawie

Załącznik:
may2.jpg


Czerwiec

Miesiąc zaczyna się z mały Tour de Ukraine, (za pomocy tanich biletów @UIA) i szybki wypad do Czerniowiec, Kijowa, Zaporozu, Dniprze i Lwowie.

Załącznik:
june.jpg


Wyspa Khortycza, w Zaporożu

Weekend w czerwcu. Co robić? Joey z Przyjaciół nam opowie



Załącznik:
june2.jpg


Lipiec

Ponownie Warszawa, pod FTL i urodziny forumowiczki

Załącznik:
july3.jpg


I durnopociąg na Kresy

Załącznik:
july2.jpg


Załącznik:
july.jpg


Sierpień

Kierunek ponownie pokazuje Bałkany, i kraj zespołu Laibach, ich liczne jeziora

Załącznik:
august.jpg


Tak jak Bled, i pizza u sąsiadów

Załącznik:
august2.jpg


W Triest

Wrzesień

Dziękujemy za za sponsorowanie biletów po 2 eurocenty i odwiedziny Kraju Basków

Załącznik:
september.jpg


Październik

Październik hucznie się zaczął z spełnieniem marzeniem, czyli Oktoberfest w Monachium.

Załącznik:
october.jpg


Trochę rozczarowanie, ale warto było.

Pod koniec października, ponownie do Warszawy, licząc ze Fly4Free ponownie zorganizuje coś na World Travel Show ( :roll: :lol: :evil: )

Zaskoczony ze aż nie mogłem piwa się napić, pierwszym w życiu, imprezy urodzinowej niespodziance od forumowiców ( ;* :* ;* )

Załącznik:
october2.jpg


Do ogromnego rozczarowania World Travel Show, aż do mojej co roczne tradicy podróżniczej w listopadzie przez Oman...

Załącznik:
october3.jpg


Listopad

... do czarnego lądu, Tanzanii i Autonomii Zanzibaru, przy pomocy Toto:
I bless the rains down in Africa
Gonna take some time to do the things we never had


Załącznik:
november.jpg


Załącznik:
november2.jpg


Załącznik:
november3.jpg


i celebrowanie mojego 300 setnego lotu, debilotem na 25minut w Malmö z @Bartec @seba @Gadekk @horacy19

Załącznik:
november4.jpg


Grudzień

Początek grudnia, lot do Lwowa, na weekend, po wódżitsu i pracy jako grabarz wieczorem

Załącznik:
december3.jpg


z wyjazdem firmowym (takie AI) do Zakopca

Załącznik:
december2.jpg


przez Warszawę

Załącznik:
december0.jpg


Do Aten i Salonik (nie ten w lotnisku, ale miasto)

Załącznik:
december1.jpg


żeby pod koncem roku wrócić C Class Aegeanem (dzięki @tom971 ;* ) do Warszawy przez Budapeszt i Wiedeń

Załącznik:
december.jpg


No i tyle by było na 2018 rok. Tak jak powiedziałem, normalny nie był, ale tak jest jak się jest "obywatelem" tego forum. Do normalnych nie nalezimy, i to mi się podoba. Chciałbym podziękować wszystkim za wspaniały czas, przeprosić jak coś powiedziałem nie tak i jakoś przetrwać ten 2019

Załącznik:
mapa2.PNG


Gdzie będzie moja 30tka (jak zawsze prezent będzie wypad listopadowy do kraju moich marzeń, Chile @zawiert dzięki za wrzutkę) sporo FR do Włoch, Kolosy 2019, @UIA ponownie wspomoże lotami do kraju Borata, Mołdawii, Ukrainie i Stambułu.

Lotniczego 2019 życzę! :)


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
35 ludzi lubi ten post.
mashacra uważa post za pomocny.
 
 
#97 PostWysłany: 05 Sty 2019 13:09 

Rejestracja: 07 Lis 2018
Posty: 4
Mam pytanie dowodzące zapewne totalnej nieznajomości rzeczy, ale, wybaczcie, muszę je zadać. Dodam, że "jakieś" doświadczenie podróżnicze mam, odwiedziłam dotychczas 38 krajów (niektóre kilkakrotnie), ale nigdy dotąd nie prowadziłam (nawet sama dla siebie) takich "statystyk" jakie prezentujecie w tym temacie. Nie daje mi spokoju "ilość lotów", jaką podajecie podsumowując rok. Wydaje mi się ona upiornie nieprawdopodobna (w znaczeniu: pozytywnie zazdraszczam :) ) i dlatego pytanie brzmi: jak to liczycie? Czy jeżeli lecę z Warszawy do Dżakarty z przesiadką w Stambule to odbyłam jeden lot czy dwa?
Góra
 Relacje PM off  
 
#98 PostWysłany: 05 Sty 2019 13:11 
Sezonowy Cebulion
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Lis 2011
Posty: 14899
Loty: 389
Kilometry: 500 891
2 loty :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#99 PostWysłany: 05 Sty 2019 13:24 
Redaktor F4F
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Lip 2011
Posty: 1040
...pisanie po niektórych poprzednikach, to jak włączenie polskiej Ekstraklasy na mecz Miedź Legnica - Pogoń Szczecin, tuż po zakończeniu oglądania spotkania FC Barcelona z Realem Madryt. Ciężka sprawa 8-)

* * *

Moje ubiegłoroczne podsumowanie:
98 lotów prywatnych. Z kontynentów nie zahaczyłem o Australię/Oceanię i Antarktydę. Kolega z krakowskiej grupy F4F zarzekał się, że kupi mi na Sylwestra durnolot KRK-WAW-KRK, aby okrągło w kwestii lotów było

Tak było rok temu. Ten „kolega” to @Gadekk, który w tym roku 103 loty machnął. Szanuję! ;)

* * *

Jak to wyglądało w 2018 r.? Cóż, inaczej. Podróżowanie – i latanie – jest ważne. Jednakże okazało się, że są rzeczy ważne... i ważniejsze. Te „ważniejsze” skutkowały anulowaniem wyjazdów w pierwszych miesiącach 2018 r. - wszystkich. Także tych, na które bilety były kupione-zapłacone wiele miesięcy wcześniej. Co gorsza, decyzja o takim „cięciu” musiała zapaść praktycznie błyskawicznie.

Image

Pozostały mi w ramach wspomnień bilety, maile z rezerwacjami, PNRy, ETKT, potwierdzenia płatności. Nowa Fundlandia, Kambodża, Oman, Algieria, Gwatemala, Meksyk, Australia, Jordania, ZEA... ale i bardziej przyziemne straty: europejskie jednodniówki, weekendówki, durnoloty. Część z tych wyjazdów miała być zrealizowana z forumowiczami – co boli podwójnie. Niezrealizowanie RTW, którego połowa była już „kupiona” – także.

Ale koniec końców, po kilku miesiącach (i docenieniu powiedzenia, które zaczyna się od „szlachetne zdrowie...”) mogłem ponownie zawołać: back 2 business, bi*ch! I to jest chyba największy plus ubiegłego roku.

* * *

Ponownie, mnóstwo dziwnych impresji podróżniczych. Wyjazdy „kierunkowe”: Cypr PÓŁNOCNY, okolice Osetii POŁUDNIOWEJ, Sahara ZACHODNIA, zabrakło tylko czegoś ze „wschodem” w oficjalnej nazwie (Timor WSCHODNI)?

Jeździłem kabrioletem z dziećmi po Majorce i kamperem (również rodzinnie, blisko 3 tygodnie) po Kanadzie. Namalowałem grafitti na murze oddzielającym Palestynę od Izraela, podglądając później Mea Shearim w dzień świąteczny. Zjadłem genialnego falafela w Libanie i świetne tagine w Maroku. Pokręciłem się chwilę – z ekipą zlotową F4F – po Czarnobylu, wcześniej depcząc trawnik w centrum Kijowa (i wyciągając z samolotu cargo w postaci Pewnego Króla Żulian). Widziałem – z daleka – instalacje atomowe w Iranie, bojowników Frontu Polisario na Saharze Zachodniej i małpy hasające sobie swobodnie na terytorium Gibraltaru.

Pustkowia Alaska Highway, nieprawdopodobnie piękna Kolumbia Brytyjska, lodowce (Icefields Parkway!) – ale i andaluzyjska Ronda, eksploracja Varoshy na Cyprze Północnym, zakończona ucieczką przed strażnikami i psami. I alkohol plus „zielone piekło”, którym częstowano niedaleko granicy Iranu i Afganistanu. Utwierdziłem się również w przekonaniu, że gdybym miał gdzieś się teraz, ot tak, od ręki, przeprowadzić – to mieszkałbym w okolicach Vancouver. Tak, ten rok nie był nudny.

Nazbierało się tego w sumie 75 lotów. Jak na to, co się stało w pierwszych kilku miesiącach - lepiej niż przyzwoicie. Nie prowadzę FR24, wszystko wrzucam do Evernote.

Klasycznie, z kilku tysięcy zdjęć, tylko jedno. Ale nietypowe: kolaż postaci, przedmiotu i miejsca. Postać to staruszka, mieszkanka Abyaneh (ابيانه) w górach Kuh-e Karkas w środkowym Iranie. Przedmiot to Peugeot 404, sprawny i jeżdżący, napotkany w Sidi El Mokhtar w drodze na Saharę Zachodnią. Miejsce to zakole rzeki Athabasca, widziane z Icefields Pkwy w parku narodowym Jasper w kanadyjskiej prowincji Alberta.

Image

* * *

Co na 2019 r.? Za kilkanaście dni akcja-wschód, czyli syberyjskie rubieże Rosji i Bajkał zimą jako główne danie – niestety, krótkie. W marcu forumowy duet kajakowo-górski wyrusza w Himalaje - sprawdzimy z @BooBooZB, czy kółko wokół nepalskiego Dhaulagiri da się ugryźć 5 dni szybciej, niż wszyscy podają. A może to nie będzie Dhaulagiri? 8-)

Na mailu czekają już bilety na Atlantyk (Azory), cieszy bilet umożliwiający jesienną Kanadę z Alaską, wakacje to Azja Centralna. Kuszą jak cholera Falklandy, nie można nie zahaczyć o Arktykę - plany jak zwykle zrewidują czynniki zewnętrzne i taryfy error fare :twisted:

* * *

Na koniec tego podsumowania, dwa bardzo ważne „forumowe” wydarzenia 2018 r., których nie mogę ominąć. Pierwszym jest cudowny zryw pomocy dla Matyldy, córeczki @klimas - w zbieranie pieniędzy na operację tej małej istotki zaangażowała się spora ilość/liczba spośród Was. Wpłaty własne, organizowane aukcje, przekazywane przedmioty, a nawet wejście na półgolasa na Śnieżkę (zimą). Wszystko w jednym celu. Serce rośnie!

I to m.in. dzięki WAM to, co na początku wydawało się niemożliwe (450 tys. PLN do zebrania), okazało się wykonalne, a Matylda wyruszy w podróż po – oby – pełnię zdrowia. Szacunek, brawa i ukłony :!: :!: :!:

Drugie wydarzenie było zupełnie innego kalibru. Początkiem kwietnia jak grom z jasnego nieba spadła na nas wiadomość, że jeden z nas, forumowiczów i podróżników, Artur "Krasnal" Kroc – wyruszył w swoją ostatnią podróż. Artura znaliśmy nie tylko z forum, jako moderatora i dobrą duszę, zawsze chętnego do pomocy. Wielu z nas/Was miało okazję poznać Go osobiście, na różnych spotkaniach i wyjazdach czytelników, moderatorów i redakcji. Smutek :(

Artur był podróżnikiem z krwi i kości, osobą dumnie noszącą koszulkę Fly4free.pl, identyfikującą się z portalem i społecznością. Był rzeczowym, konkretnym, zawsze skorym do pomocy młodym człowiekiem – miał 35 lat. Podsumowując 2018 r., wspomnijcie faceta, którego „Blbec je blbec a blbcem zůstane”, przewijało się przez 5600 postów. Artur, brakuje nam tu Ciebie...
_________________
╔═══════════════════════════════════════════════════╗
2b3.in ← życie to podróż. Podróżuj ze mną → ☼ felietony ☼ wywiady ☼ relacje
╚═══════════════════════════════════════════════════╝
Góra
 Relacje PM off
31 ludzi lubi ten post.
3 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#100 PostWysłany: 05 Sty 2019 13:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Kwi 2016
Posty: 4029
Ostrzeżenia: 1
platynowy
Wombat99 napisał(a):
Nie daje mi spokoju "ilość lotów", jaką podajecie podsumowując rok. Wydaje mi się ona upiornie nieprawdopodobna (w znaczeniu: pozytywnie zazdraszczam :) )

Moja Droga, niekiedy nie ilosc, ale jakosc.
Wydaje mi sie, ze niejeden uzytkownik oddalby kilka czy kilkanascie durno-lotow za chocby jeden business czy first. :D
Btw mi zabraklo tylko kilka do "magicznej" setki, zrealizowane tradycyjnymi liniami, ale zastanawiam sie czy loty helicopterami i balonem tez mozna doliczyc? ;)
Anywaj gratulacje dla rekordzistow i ciesze sie razem z nimi.
_________________
Travel is a privilege, not a right.
Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe, obróci się przeciw tobie i nie bądź tchórzem i kłamcą.

Szkoda czasu na forum, nie odpowiadam na pw!

Z Kiruny na Socotrę
Goryle
Biegun lodołamaczem atomowym, Antarktyda, Stacja Arctowski, Bhutan, Burundi, magic Socotra etc.
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 130 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brandwatch [Bot], CommonCrawl [Bot], szyderca87 oraz 10 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group