Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 130 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna
Autor Wiadomość
#101 PostWysłany: 05 Sty 2019 13:36 
Sezonowy Cebulion
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Lis 2011
Posty: 14899
Loty: 389
Kilometry: 500 891
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#102 PostWysłany: 05 Sty 2019 14:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Sty 2012
Posty: 3687
Loty: 6
Kilometry: 8 297
platynowy
cccc napisał(a):
Wombat99 napisał(a):
Nie daje mi spokoju "ilość lotów", ...

Moja Droga, niekiedy nie ilosc, ale ..

Mnie też nie daje spokoju bo czegoś takiego nie ma.
Jest za to liczba lotów, bo słowo LOT nie jest ani abstrakcyjne ani nie trzeba ich odmierzać łyżeczką, pakować w torebki, słoiki lub tubki ;)
_________________
Jesli planujesz podroz dookola swiata to poczytaj tu o moich.. >>> Relacje
Image
Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
 
 
#103 PostWysłany: 05 Sty 2019 22:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 Lip 2010
Posty: 2706
srebrny
udany podróżniczo rok, w którym odbyłem niewiele podróży, ale jedna była bardzo znacząca: pod koniec marca po 6 latach mieszkania w Barcelonie przeprowadziłem się do Dublina.

Łącznie 18 lotów [szczegóły: https://my.flightradar24.com/rw30/2018 ]. Dominującym kierunkiem podróży była Polska - ze względu na dobre połączenia między Dublinem a Wrocławiem częściej bywałem w domu [/u rodziców], a ponadto na wakacje letnie też wybrałem się do Polski [Hel / Jastarnia].
Poza tym jeden weekend na Majorce, weekendowa wizyta u kumpla w UK + lot między Barceloną a Dublinem.
nowe kraje: 0 nowe linie lotnicze: 1 nowe lotniska: 0 niewykorzystane bilety: 1 (weekend w Paryżu - akurat miałem przełożony z innego terminu turniej siatki plażowej w Dublinie, i wybrałem turniej zamiast Paryża)

Z rzeczy które interesują mnie bardziej niż latanie: łącznie 15 dni / sesji na kitesurfingu (w Irlandii panują zaskakująco dobre warunki do jego uprawiania) - głównie na południ Irlandii (county Wexford), 9 dni na snowboardzie (Andorra / Granvalira, Masella, Jasna/Chopok na koniec roku) i spoooro siatkówki plażowej. Do tego zmiana pracy i przejście na freelancerkę. Podsumowując: podróżniczo i nie tylko, bardzo udany rok.

Plany na 2019: usunięcie migdałów, może jeszcze jakiś wyjazd na narty na pocz. roku, kilka city breaków (w planach: Lizbona, Rzym, Paryż. Granada), więcej kitesurfingu i surfingu. Dłuższe wakacje - to już w zależności od pracy (lub jej braku :) ). Najchętniej pojechałbym na Sardynię bądź Teneryfę na kajta, ew Sri Lanka jeśli będzie czas


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
"lepiej nie jechać i nie żałować niż jechać i żałować" - Tony Halik
Image
Góra
 Relacje PM off
11 ludzi lubi ten post.
 
 
#104 PostWysłany: 06 Sty 2019 15:19 

Rejestracja: 24 Paź 2012
Posty: 908
platynowy
To i ja wrzucę. 74 loty, trochę więcej niż rok wcześniej. 193 godziny w powietrzu

Styczeń: narty w Austrii
Załącznik:
img_20180114_111223.jpg

Luty: Walencja czyli wiosna w środku zimy, a potem Sztokholm.
Załącznik:
img_20180218_171039.jpg

Marzec: Paryż, Dubrownik, nudny jak flaki z olejem Dubaj a na koniec Wielkanoc na Filipinach czyli krzyżowanie w erze smartfonów
Załącznik:
IMG_6827.jpg

Kwiecień: Mykonos, Kijów
Maj: Komory a potem tour samochodem po południowej Francji
Czerwiec: Bułgaria i festiwal róż, żagle na Bałtyku do Kłajpedy i z powrotem
Załącznik:
IMG_7552.jpg

Lipiec: Kijów po raz drugi, to miasto ma coś w sobie. Szkocja, kolejne destylarnie zaliczone.
Sierpień: Dolomity, pierwszego dnia mgła, drugiego śnieg a trzeciego słońce.
Załącznik:
img_20180825_142307.jpg

Wrzesień: Malta, kolejna część GR221 na Majorce
Załącznik:
IMG_20180923_1144511.jpg

Październik: Katania a potem deszczowe jezioro Como
Załącznik:
img_20181020_183417.jpg

Listopad: Izrael, Lizbona i Azory - moja nowa miłość
Załącznik:
img_20181120_143037.jpg

Grudzień: tradycyjne narty w Andorze, potem długa droga przez Abu Dhabi na Andamany, żeby przywitać tam nowy rok lokalnym rumem
Załącznik:
img_20181231_224844.jpg
.

Miała być jeszcze Mongolia i Uzbekistan ale z powodów różnych nic z tego nie wyszło.

Plany na 2019 już są, ale to tajemnica :-)


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Yukon - tworzy sie
Azerbejdżan - zakończona

Laponia | Komory | Bahrajn | Senegal | Santiago de Chile | Guca | Ladakh | Palestyna | Athos | Ziemia Ognista | Syberia zimą

Instagram: @podruuznik
Góra
 Relacje PM off
21 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#105 PostWysłany: 06 Sty 2019 15:55 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 2331
platynowy
Tak z ciekawosci. Narty/deske wypozyczasz na miejscu ?

Tapniete z telefonu
Góra
 Relacje PM off  
 
#106 PostWysłany: 06 Sty 2019 16:01 

Rejestracja: 24 Paź 2012
Posty: 908
platynowy
Zakładam, że to pytanie do mnie :-)
Mam tylko własne buty, narty zawsze wypożyczam.
_________________
Yukon - tworzy sie
Azerbejdżan - zakończona

Laponia | Komory | Bahrajn | Senegal | Santiago de Chile | Guca | Ladakh | Palestyna | Athos | Ziemia Ognista | Syberia zimą

Instagram: @podruuznik
Góra
 Relacje PM off
brzemia lubi ten post.
 
 
#107 PostWysłany: 07 Sty 2019 03:01 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Paź 2012
Posty: 7194
Loty: 138
Kilometry: 246 435
Początek miał być inny – chciałem napisać, że wydaje mi się, że sporo latałem. Ale przeczytałem podsumowania zawodników wagi ciężkiej i… poczułem się jak zawodnik wagi piórkowej :oops: Rzeczywiście mi się tylko wydawało ;)

No, ale niech będzie. Kolejny rok i mój kolejny rekord – 33 loty (vs 25 w 2017), na dodatek „skompresowane” w 8 miesięcy, bo od maja do sierpnia w ogóle nie latałem. Muszę powiedzieć, że to trochę męczące, bo zaczyna brakować czasu na przekopanie się przez gigabajty zdjęć z tych wszystkich wyjazdów. :lol:

Ale po kolei:
Styczeń – lotniczy rok zainaugurowaliśmy krótkim pobytem na Majorce
Załącznik:
01-9E8A1676.JPG
Załącznik:
02-9E8A1804.JPG
Załącznik:
03-9E8A1912.JPG

a pod koniec miesiąca odwiedziliśmy Neapol.
Załącznik:
04-9E8A2323.JPG
Załącznik:
05-9E8A2458.JPG
Załącznik:
06-9E8A2514.JPG

Luty – tradycyjny zimowy wyjazd w męskim gronie – tym razem Lizbona i mecz Benfica-Rio Ave. A potem dużo pracy.
Załącznik:
07-9E8A2778.JPG
Załącznik:
08-9E8A3015.JPG
Załącznik:
09-9E8A3078.JPG

Marzec – początek miesiąca zarobiony, później chwila oddechu na Malcie
Załącznik:
10-9E8A3224.JPG
Załącznik:
11-9E8A3308.JPG
Załącznik:
12-9E8A3419.JPG
Załącznik:
13-9E8A3881.JPG

Kwiecień – pierwszy raz na Islandii (oj, muszę tam wrócić :!: )…
Załącznik:
14-IMG_2646.JPG
Załącznik:
15-IMG_2856.JPG
Załącznik:
16-IMG_2975.JPG
Załącznik:
17-IMG_3046.JPG
Załącznik:
18-IMG_3208.JPG

… oraz powrót po latach do Bułgarii, w tym krótkie spotkanie z @Bartec
Załącznik:
19-9E8A4528.JPG
Załącznik:
20-9E8A5062.JPG
Załącznik:
21-9E8A5132.JPG

Maj-sierpień – jak pisałem bez latania. Moje wypady to głównie Stawy Raszyńskie pod Warszawą (okazało się, że wcale daleko nie trzeba jeździć, żeby zobaczyć z bliska pelikana) 8-)
Załącznik:
22-9E8A5590.JPG

ale także długie weekendy na Ponidziu i na Podlasiu. Polska jest piękna. :)
Załącznik:
24-IMG_3716.JPG
Załącznik:
23-IMG_3586.JPG
Załącznik:
25-9E8A8581.JPG

Wrzesień – krótki, weekendowy wypad do Memmingem: spotkanie z @meteorka2207, zamek Neuschwanstein w chmurach oraz Ulm (miasto, w którym urodził się Einstein) w słońcu.
Załącznik:
26-9E8A9097.JPG
Załącznik:
27-9E8A9181.JPG
Załącznik:
28-9E8A9253.JPG
Załącznik:
29-9E8A9305.JPG

A później nasze piękne, jesienne Mazury i rykowisko jeleni.
Załącznik:
IMG_4184.JPG

Październik – wyjazd roku: Tajwan. Air China dodatkowo zapewniła nam nieplanowane 24h w Pekinie ze względu na odwołane loty do Taipei z powodu huraganu. Sam Tajwan bardzo pozytywnie zaskoczył i chętnie tam wrócimy.
Załącznik:
30-9E8A9891.JPG
Załącznik:
31-9E8A9942.JPG
Załącznik:
32-9E8A1281.JPG
Załącznik:
33-9E8A1818.JPG
Załącznik:
34-9E8A2218.JPG

Ledwo wróciliśmy z Tajwanu, to jeszcze zdążyliśmy skoczyć do Bordeaux i trafiliśmy na święto młodego wina; w drodze powrotnej belgijskie Namur i samolotowe spotkanie z @JanuszOnTour
Załącznik:
35-9E8A3078.JPG
Załącznik:
36-9E8A3145.JPG
Załącznik:
37-9E8A3192.JPG
Załącznik:
38-9E8A3219.JPG

Listopad – jednodniówka w Londynie; 2 dni w hiszpańskiej Extremadurze (Merida i Caceres)
Załącznik:
39-9E8A3458.JPG
Załącznik:
40-9E8A3584.JPG
Załącznik:
41-9E8A3635.JPG
Załącznik:
42-9E8A3720.JPG

oraz wypad z siostrzeńcem na Ligę Mistrzów do Rzymu (AS Roma – Real Madryt z oficjalną uroczystością na cześć Francesco Tottiego) i krótkie lotniskowe spotkanie z @ZENNNEK, a w drodze powrotnej frytki i gofry w Brukseli
Załącznik:
43-9E8A3768.JPG
Załącznik:
44-9E8A3786.JPG
Załącznik:
45-9E8A3817.JPG

Grudzień – zrealizowałem Flamingo weekend, o którym pisałem tutaj flamingo-weekend-cagliari-z-warszawy-za-211-zl-w-xii,231,133319
Załącznik:
46-9E8A4111.JPG
Załącznik:
47-9E8A4163.JPG
Załącznik:
48-9E8A4236.JPG

A kolejny podobny już zaplanowany na luty. 8-)

Co było po raz pierwszy?
Kierunki: Majorka, Malta, Islandia, Tajwan
Linie: Air China, Mandarin Airlines, Alitalia
Flightradar twierdzi, że - zgodnie z rozkładowymi godzinami przelotów - po raz pierwszy spędziłem w powietrzu ponad 100 godzin.
Załącznik:
mfr2018.PNG


Ciekawostki: Wizzair swoim poszatkowaniem rozkładu zimowego przyczynił się u mnie do 2 nadprogramowych lotów – zamiast bezpośrednio musiałem wracać z przesiadką z Bordeaux i z Rzymu. Generalnie zakładałem, że 2018 to będzie rok tanich biletów w LCC, dodatkowo FR i W6 miały przyjazną politykę bagażową, nastawiłem się więc na możliwie jak największe korzystanie z tej dobroci, co potwierdzają statystyki – 27 z 33 lotów odbyłem Ryanairem i Wizzairem.

Rok 2019? Choroba powoli postępuje. Po raz pierwszy wchodząc w Nowy Rok mam loty porezerwowane – z małymi brakami – do sierpnia. Styczeń tym razem samochodowo, na biegówki do Włoch. Latanie rozpoczynam w połowie lutego – Ateny zupełnie przypadkiem w czasie, kiedy będzie tam gościć dość spore grono forumowiczów. :)

Widoczna będzie u mnie zmiana jeśli chodzi o linie – o ile w zeszłym roku królowały low costy, to w tym roku wskutek nieprzyjaznej polityki bagażu podręcznego, bardziej patrzę na linie tradycyjne, bo różnice cenowe zdecydowanie się zmniejszają, gdy chcemy podróżować z „normalnym” bagażem podręcznym, szczególnie gdy są to miejsca, gdzie nie dolecimy bezpośrednio z Polski. Oczywiście LCC będą miały swój udział, chociażby ze względu na fakt, że niektóre bilety kupiłem jeszcze przed zmianą polityki, a dodatkowo trochę środków na koncie Wizz się uzbierało i jeszcze Mikołaj dorzucił kupony Ryanair pod choinkę, ale na dzień dzisiejszy wśród rezerwacji mam już 14 lotów liniami tradycyjnymi (vs 6 lotów w 2018).

Tymczasem wszystkim życzę bezpiecznych lotów w 2019 roku :D Bon voyage :!:


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
45 ludzi lubi ten post.
sko1czek uważa post za pomocny.
 
 
#108 PostWysłany: 07 Sty 2019 11:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 Wrz 2012
Posty: 1189
Loty: 447
Kilometry: 703 055
srebrny
@Kashpir
piękne zdjęcia!
Caceres i Estramadura to moje ulubione miasto i region w Hiszpanii. Poleciłbym Ci jeszcze miasto Pisarra- Trujillo oraz opactwo w Guadalupe (tego w Hiszpanii).
Góra
 Relacje PM off
Kashpir lubi ten post.
 
 
#109 PostWysłany: 07 Sty 2019 11:44 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Paź 2012
Posty: 7194
Loty: 138
Kilometry: 246 435
Dzięki :) Do Estremadury udaliśmy się właśnie z twojego polecenia (styczniowe spotkanie warszawskie) - niestety to był krótki wyjazd, ale chęć powrotu zdecydowanie jest. Wtedy jak najbardziej Trujillo, Guadalupe i mam nadzieję park Monfrague. A Caceres rzeczywiście urzeka.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
sko1czek lubi ten post.
 
 
#110 PostWysłany: 08 Sty 2019 01:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Kwi 2016
Posty: 4029
Ostrzeżenia: 1
platynowy
@Kashpir pozamiatales elegancko tymi fotkami, gratulacje i trzymaj kurs! :D
_________________
Travel is a privilege, not a right.
Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe, obróci się przeciw tobie i nie bądź tchórzem i kłamcą.

Szkoda czasu na forum, nie odpowiadam na pw!

Z Kiruny na Socotrę
Goryle
Biegun lodołamaczem atomowym, Antarktyda, Stacja Arctowski, Bhutan, Burundi, magic Socotra etc.
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#111 PostWysłany: 08 Sty 2019 12:39 

Rejestracja: 02 Mar 2012
Posty: 6260
HON fly4free
@Kashpir Rozwaliłeś mnie tymi zdjęciami :o Co ty masz za sprzęt ,bo talent to chyba wrodzony :P Poproszę przyszłoroczny kalendarz z tym co tu zaprezentowałeś.Możesz zrobić dla mnie specjalne ,unikatowe wydanie ;)
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#112 PostWysłany: 08 Sty 2019 13:35 
Redaktor F4F
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Lip 2011
Posty: 1040
miriam napisał(a):
Co ty masz za sprzęt ,bo talent to chyba wrodzony :P
Amator martwi się o sprzęt, profesjonalista martwi się o kasę, mistrz martwi się o światło”. Podróże – podróżami, ale gratuluję zdjęć, @Kashpir! 8-)
_________________
╔═══════════════════════════════════════════════════╗
2b3.in ← życie to podróż. Podróżuj ze mną → ☼ felietony ☼ wywiady ☼ relacje
╚═══════════════════════════════════════════════════╝
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#113 PostWysłany: 08 Sty 2019 13:54 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Paź 2012
Posty: 7194
Loty: 138
Kilometry: 246 435
@miriam @OradeaOrbea @cccc Dzięki :) Teraz przez was będę musiał znowu jeździć po świecie i pstrykać kolejne fotki ;)
BTW ja portrecistą jak widać nie jestem, ale zdjęcie staruszki z Iranu by OradeaOrbea (strona wcześniej) uważam za jedno z najlepszych, jakie widziałem na tym forum.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#114 PostWysłany: 09 Sty 2019 15:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Paź 2016
Posty: 654
Loty: 254
Kilometry: 408 674
srebrny
Wróciłam z ostatniego wyjazdu dopiero przed kilkoma dniami i w sumie z radością powitałam Warszawę, głównie dlatego że zniknął mi z głowy pudel, który towarzyszy mi niezmiennie podczas azjatyckich wyjazdów.
Znowu poznaję siebie w lustrze i to jest z pewnością na plus!

Za mną kolejny rok ze sporą ilością lotów - prawie 40 lotów prywatnych i ponad 40 służbowych. W korporacji nazywa się to podobno work-life balance ;)
Dałam radę, choć prawie 100 nocy spędzonych poza domem sprawia, że budząc się w środku nocy muszę się chwilę zastanowić, w którą stronę do łazienki.

Nowy Rok podróżniczy rozpoczęłam dokładnie w Nowy Rok Chiński, w lutym w Szanghaju.
Było to ciekawe doświadczenie. Zawsze kiedy wydaje mi się, że widziałam już maksymalną ilość Chińczyków w jednym miejscu, ciągle okazuje się, że się myliłam.

Załącznik:
P2172316.JPG

Załącznik:
P2172372.JPG


W Japonii wylądowałam na Okinawie, a dokładnie na jednej z wysp archipelagu - Ishigaki. I była to jedna z najlepszych decyzji podróżniczych minionego roku.
Cudowne miejsce, w które mam nadzieję jeszcze powrócić.

Załącznik:
20180220_145441.jpg

Załącznik:
20180221_152423.jpg

Załącznik:
P2212399.JPG


W drodze powrotnej spędziliśmy jeszcze jeden chilloutowy dzień w Osace:

Załącznik:
20180223_181839.jpg

Załącznik:
20180223_202546.jpg



Wyjazd ten zapamiętam nie tylko dzięki cudownym krajobrazom i niezwykle serdecznym ludziom na Ishigaki, ale również dzięki jedzeniu które było najpyszniejsze:

Załącznik:
20180220_184736.jpg


I niespecjalnie pyszne:

Załącznik:
20180222_180332.jpg


Oraz dlatego, że rankiem przed wylotem z Polski postanowiłam samodzielnie wyrównać sobie grzywkę i obcięłam sobie całkowicie rzęsy w jednym oku :)

W kwietniu był Dubaj (przez Kijów) - specjalnie na urodziny mojego dziecka zbzikowanego na punkcie wind i wysokich budynków.
Co ciekawe, Burj Khalifa jakoś szczególnie go nie zachwycił, mimo tego że zupełnie sam wcisnął guzik w windzie na najwyższe piętro ;)

Załącznik:
20180404_173555.jpg


W drodze powrotnej zaliczyliśmy ponownie Kijów.
Całe szczęście, gdyż w drodze do Dubaju zostawiłam tam w lobby hotelowym walizkę i poleciałam bez bagażu. Cóż, musiałam "niestety" zrobić zakupy w Dubaju.

Majówkę spędziliśmy na Cyprze. Było miło i ciepło.

Załącznik:
20180502_131605.jpg

Załącznik:
20180502_135045.jpg


Zaraz po majówce Dzień Zwycięstwa w Moskwie. Był to wprawdzie wyjazd służbowy, ale że w środku tygodnia wypadł dzień wolny, spędziłam parę godzin zwiedzając niewidziane wcześniej stacje metra:

Załącznik:
20180509_130316.jpg



W lipcu wydarzył się nie powiem, interesujący Lwów:

Załącznik:
20180713_184950.jpg


A w sierpniu Malta, która mnie jednak ani nie oziębiła, ani nie poparzyła:

Załącznik:
20180816_121456.jpg


Za to początek października był absolutnie zachwycający czyli Sardynia, na którą tydzień to o wiele za mało.
Było to jedno z bardziej pozytywnych zaskoczeń w ubiegłym roku.

Załącznik:
20180930_130809.jpg

Załącznik:
20181001_131043.jpg

Załącznik:
20181002_115027.jpg


Dzień Niepodległości spędziliśmy w Rydze - dość nieoczekiwanie, dzięki prezentowi w postaci dodatkowego wolnego dnia. Bardzo mi się podobało i chętnie wrócę tam latem na rybkę.

Załącznik:
20181111_141937.jpg

Załącznik:
20181111_165105.jpg


No i na koniec ponownie Azja - Singapur, południe Wietnamu, Kuala Lumpur i Penang.
Dziwny to był wyjazd i czuję po nim lekki niedosyt. Prawdopodobnie dlatego, że miejsca które zobaczyłam teraz na żywo widziałam już wcześniej na tylu zdjęciach, że w sumie nic mnie szczególnie nie zachwyciło, nic mnie zaskoczyło, miałam wrażenie że już tam kiedyś byłam.
Chyba najciekawsza była wycieczka do dżungli na Penangu - gdzie zresztą wypadł mi z torby paszport i gdyby nie miły człowiek który szedł kawałek za nami, pewnie bym jeszcze nie wróciła do Polski.
Trochę mieszanych uczuć po tym wyjeździe, ale i nauczka, by na przyszłość wybierać miejsca mniej oczywiste, których nie widziałam wcześniej na setkach pocztówek.

Załącznik:
20190102_150604.jpg

Załącznik:
20181228_084752.jpg

Załącznik:
20190102_145751.jpg

Załącznik:
20190104_205323.jpg


Tymczasem żyję już podróżami zaplanowanymi na obecny rok. Pierwsza dopiero w kwietniu, więc w międzyczasie mam nadzieję trochę pomieszkać :)


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
17 ludzi lubi ten post.
 
 
#115 PostWysłany: 11 Sty 2019 08:16 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Maj 2012
Posty: 607
Loty: 135
Kilometry: 309 772
Cześć wszystkim inspirującym ludziom,

23 loty to w porównaniu z niektórymi z Was żaden wyczyn ;) ale i tak rok 2018 dostarczył mi dużo zabawy i emocji. Na mapie wygląda to mniej więcej tak:

Załącznik:
2018.jpg


Cieszy średnia długość lotu - kolejny rok z rzędu nie spada poniżej 2000 km (albo nawet 2500 km). Jednak co długa trasa i szeroki kadłub, to długa trasa i szeroki kadłub ;) Z nowych szerokadłubowców doszły u mnie w ubiegłym roku modele A380 i B777 i tym samym zbliżam się powoli do końca możliwych, którymi można jeszcze polecieć. Odwiedziłem kilka nowych państw:
- Korea Południowa (62)
- Katar (63)
- Tajlandia (64)
- Singapur (65)

Trafiły się również nowe dla mnie linie:
- Qatar
- VietJet Air
- Eastar Jet
- Vietnam Airlines
- Singapore Airlines
- SilkAir
- Thai AirAsia
- Aeroflot
Właściwie to prawie każdy lot był nową dla mnie linią...

A z życia forumowego:
- napisałem jedną relację: o tym jak minęła mi wiosna w Wietnamie
- skorzystałem z jednego deala na nocleg
- opublikowałem jeden filmik (po raz pierwszy)



Poza życiem lotniczym to zacząłem jeździć na jednośladzie i w roku AD 2018 pyknęło już pond 7000 km. Czasu na latanie jakby mniej zostało ;)
Pomyślności dla wszystkich w Nowym, nieco już napoczętym, Roku!

p.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Moje relacje:
Góra
 Relacje PM off
11 ludzi lubi ten post.
 
 
#116 PostWysłany: 11 Sty 2019 12:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Lip 2018
Posty: 193
Loty: 100
Kilometry: 144 952
niebieski
Mnie co prawda ani się nawet mierzyć z podróżniczymi tuzami z tegoż forum, ale ponieważ 2018 był tak naprawdę moim pierwszym rokiem, od którego zacząłem "bawić się w latanie", to króciutko podsumuję, co się wydarzyło :) Głównie były to krótkie wypady weekendowe lub około, i w zasadzie tylko Europa, bo najlepiej (i najłatwiej) było zacząć od tego, co najbliżej. 12 miesięcy, 11 odwiedzonych krajów, 19 lotów. Głównie lowcosty.

Zacząłem w styczniu od Lizbony - zwiedziłem miasto, byłem na Cabo da Roca, zahaczyłem o Sintrę i podjąłem mocne postanowienie, że jeszcze tu wrócę.
Załącznik:
lizbona.JPG

W marcu była Malta. Nie urzekła mnie, choć pogoda była ładna i czas spędziłem dość miło i sympatycznie.
Załącznik:
malta.JPG

W kwietniu Sewilla i Cordoba - zupełnym przypadkiem trafiłem na Święto Wiosny. Wrażenia niezapomniane.
Załącznik:
sewilla.jpg

W maju fiordy mi z ręki jadły. W Bergen zwiedziłem miasto, wybrałem się na "Norway in nutshell", zaliczyłem trekking po okolicznych górach i zjadłem stek z wieloryba. Zakochałem się w Norwegii od pierwszego wejrzenia, mój portfel nieco mniej ;)
Załącznik:
bergen.jpg

Potem było kilka wycieczek po Polsce na motocyklu, a w sierpniu wybrałem się na wycieczkę "5 krajów w 7 dni". Zacząłem od Wilna.
Załącznik:
wilno.jpg

Następnie pierwszy lot turbośmigłowcem do Tallina. Ci co mówią, że starówka w Tallinie wymiata, mają rację.
Załącznik:
tallinn.jpg

Krótka wycieczka promem do Helsinek w tę i z powrotem. Potrawka z renifera była, ale miasto mnie nie zachwyciło.
Załącznik:
helsinki.jpg

Potem była Ryga, gdzie trafiłem przypadkowo na Święto Rygi i IV Bałtycki Festiwal Perkusyjny - ok. 300 perkusistów grających naraz na wieczornym koncercie.
Załącznik:
ryga.jpg

Powrót do Warszawy był przez Sandefjord, żeby było taniej i ciekawiej ; ) Miłość do Norwegii pogłębia się.
Załącznik:
sandefjord.jpg

Na październik trafił się w niezłej cenie Neapol. Tyle się nasłuchałem o tym mieście, że miałem stracha przed wyjazdem, na szczęście wrażenia były bardzo pozytywne.
Załącznik:
neapol.jpg

Listopad to trzecia już moja wizyta w Jerozolimie, tym razem zabrałem Tatę. Stałem się rodzinnym przewodnikiem po Świętym Mieście ; )
Załącznik:
jerozolima.JPG

Rok zakończyłem wizytą w Atenach. No bo jak to "nie widziałeś jeszcze Akropolu???" :D
Załącznik:
ateny.jpg

2019 zaczynam już pojutrze na Majorce. Łącznie do końca marca mam 6 rezerwacji i siódmą na wrzesień. Choroba postępuje ;) Pozdrawiam forumowiczów!


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
15 ludzi lubi ten post.
 
 
#117 PostWysłany: 14 Sty 2019 00:19 

Rejestracja: 12 Gru 2014
Posty: 192
No to i ja napiszę małe podsumowanie.

Dla mnie osobiście i zdrowotnie rok 2018 był rokiem ciężkim i smutnym i cieszę się, że właśnie się był zakończył.

Natomiast wyjazdowo było ok.

Odbyłem 35 lotów samolotem, z czego liniami Ryanair – 10, Wizzair – 8, LOT – 4, Qatar Airways – 4, EasyJet – 2, Lufthansa CityLine – 2, JetStar Asia Airways – 1, Thai Air Asia – 1, Swiss – 1, White Airways – 1, TAP – 1

JetStar Asia Airways, Thai Air Asia, White Airways i TAP po raz pierwszy w życiu.

Odwiedziłem 17 krajów – Andora x 1, Austria x 2, Białoruś x 1, Bułgaria x 1, Czechy x 1, Francja x 1, Hiszpania x 2, Niemcy x 1, Liechtenstein x 1, Rumunia x 1, Singapur x 1, Słowacja x 2, Szwajcaria 1, Tajlandia x 1, Węgry x 1, Wielka Brytania x 2, Włochy x 1

Andora, Białoruś, Liechtenstein i Singapur po raz pierwszy w życiu.

Do tej pory odwiedziłem 95 krajów.

Staram się także odwiedzić wszystkie miasta, które opisane są w książce Lonely Planet – The Cities Book (jest ich tam 210) i w tamtym roku dotarłem do 7 nowych – Berno, Cardiff, Innsbruck, Marsylia, Mińsk, Sewilla, Singapur.

Do tej pory odwiedziłem 106 miast z tej książki.

Oprócz wyjazdów zagranicznych, realizuję kilka „projektów” krajowych (głównie w weekendy).

I tak zdobywam (bardzo wolno) Koronę Polskich Gór (w Koronie jest 28 szczytów, a ja zdobyłem 16) i w tamtym roku miałem przyjemność wejść na 1 nowy szczyt – Szczeliniec Wielki (Góry Stołowe).

Odwiedzam też (bardzo wolno) wszystkie polskie Parki Narodowe (jest ich 23, a ja odwiedziłem 9) i w tamtym roku odwiedziłem po raz pierwszy w życiu Park Narodowy Gór Stołowych.

Ponadto dwa lata temu postanowiłem odwiedzić wszystkie miasta wojewódzkie, ale żeby było dłużej i ciekawiej chodzi o miasta wojewódzkie sprzed reformy w 1998 roku (49 miast, a ja w czasach nowożytnych odwiedziłem 12). Oczywiście w większości już byłem wcześniej, ale liczę dopiero od dwóch lat, no i tym oto sposobem w tamtym roku odwiedziłem 5 z nich – Częstochowę, Konin, Łomżę, Łódź i Włocławek.

W hotelach spędziłem 93 nocy, z czego w sieci Accor – 22, w sieci Hilton – 13, w sieci IHG – 10 i w pozostałych 57 (żaden nocleg nie był związany z pracę). Oprócz tego były jeszcze 2 noce w samolotach i 3 pod namiotem.

Plany na 2019 rok? Tradycyjnie…

Osobiste – przeżyć :( :roll: ;) , podróżnicze – pożyjemy, zobaczymy :| .
Góra
 Relacje PM off
14 ludzi lubi ten post.
 
 
#118 PostWysłany: 16 Sty 2019 18:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Gru 2013
Posty: 627
Loty: 215
Kilometry: 508 095
niebieski
2018 zaliczam do podróżniczo udanych, choć nie mogę powiedzieć, że wykonałam cały plan, który miała ułożony na ten rok. Jestem jednak zadowolona, gdyż z wyjątkiem stycznia, każdego miesiąca udało mi się gdzieś pojechać. Byłam zarówno na Wschodzie, jak i na Zachodzie, w sumie odwiedziłam 14 krajów, w tym 8 nowych, podróżowałam więcej po Polsce, spędziłam trochę czasu pod namiotem, pierwszy raz skorzystałam z parasailingu i tyrolki i było naprawdę fantastycznie.

Odwiedzone kraje ogółem: 14
Nowe kraje: 8 - Cypr, Cypr Północny, Kuba, Kanada, Korea Południowa, ZEA, Filipiny, Malezja, Singapur
Loty: 30
Linie lotnicze: KLM, AeroMexico, Aegean Airlines, Air France, Air Canada, Wizzair, Turkish Airlines, Korean Air, Jeju Air, Ryanair, Cebu Pacific, Malaysia Airlines, Malindo Air, Air Asia

luty - Holandia (Amsterdam), Meksyk (Mexico City), Kuba
Kolejny EF AeroMexico. Pierwszy wykorzystałam na przeloty do Gwatemali. Po 32 godzinach spędzonych na lotnisku w Mexico City uważam się za ekspertkę od tamtejszych saloników. Żałuję, że nie odkryłam Kuby dekadę wcześniej. Niemniej jednak wrażenia jak najbardziej pozytywne. Idea internetu na kartki podbiła moje serce.

marzec - Grecja (Ateny), Cypr, Cypr Północny (objazd po wyspie)
W Atenach uświadomiłam sobie, że jestem stara. Wróciłam tu po 20 latach, a na tym forum są przecież tacy, którzy nawet jeszcze tyle nie przeżyli. Na Cyprze moja córka zrobiła swój pierwszy samodzielny krok i skończyła roczek. Zamiast tortu mieliśmy avocado, a zamiast sesji zdjęciowej z różowymi balonami mamy dwa zdjęcia. Na jednym córka je kamienie, a na drugim rozgniata noga avocado. Było bajecznie :).

kwiecień - Polska (Lądek Zdrój :))
Nieoczekiwany weekend z teściami.

maj - Francja (Paryż), Kanada (region Ontario)
Do Paryża też wróciłam po 20 latach. Wieża Eiffla nadal robi wrażenie. W Kanadzie spełniłam marzenie z dzieciństwa i zobaczyłam Niagarę.

czerwiec - Polska (Rabka Zdrój)
Kolejny wyjazd z teściami.

lipiec - Polska (Wybrzeże)
Jak to nad polskim morzem w lipcu. Pogoda jak w listopadzie.

sierpień - Polska (przez Podlasie na rowerze z moją córką)
Namiot, rower i przyczepka. Tyle wystarczy, aby spędzić cudowny tydzień z dzieckiem na łonie natury. Zakochałam się w kompocie z rokitnika i w kartoflanikach. A do tego w Jarzębince odnalazłam smak z dzieciństwa - babka ziemniaczana.

wrzesień - Turcja (Stambuł), Korea Południowa (Seul, Jeje, DMZ)
Kolejny raz w Stambule, jednym z moich ulubionych miast ever. W Korei Płd. byliśmy zaledwie 1,5 tygodnia, ale wystarczyło, żeby się zakochać. Za mile z dwóch EF AeroMexico kupiłam mojej córce i mężowi bilety w biznesie na Jeju. Ja leciałam w eco i z opowieści męża o wybrykach córki uważam, że dokonałam słusznego wyboru.

październik - Polska (Wybrzeże)
Jak to nad polskim morzem jesienią. Pogoda letnia. :)

listopad - ZEA (Dubaj), Filipiny (Bohol + Panglao + Pamilacan)
Zaczynamy naszą ucieczkę przed zimą i świętami już w listopadzie. Do Cebu zabrałam gruby polarowy koc i czapki oraz rękawiczki. Dziwnym trafem w samolocie było akurat ciepło.

grudzień - Filipiny, Malezja (Kuala Lumpur, Langkawi, Penang, Cameron Highlands), Singapur
Stary rok zakończyłam w Singapurze. Wcześniej zwiedzaliśmy boskie Filipiny, ale najbardziej urzekła mnie Malezja - niewarygodnie różnorodna, piękna i interesująca. Wrócimy.

Wszystkie podróże odbyłam m.in. z moją córką, która w chwili pisania tego posta ma niespełna 2 lata i za sobą 17 odwiedzonych krajów oraz 44 odbyte loty.

Pomimo posiadanych biletów, nie udało mi się natomiast z powodów osobistych polecieć w kwietniu do Porto i na Maderę, a w październiku na Ukrainę i do Mołdawii.

Plany na 2019 r.

styczeń - powrót z Azji Płd-Wsch (Indonezja,Hong Kong, Londyn) - zrealizowane :)
marzec - po raz kolejny Nowa Zelandia - tym razem Wyspa Południowa + 2 dni w San Francisco
więcej podróży po Polsce
kwiecień - Peppa Pig World UK
lipiec - Isle of Man
sierpień - Wioska Muminków - Finlandia

Na pewno chciałabym w tym roku postawić na więcej podróży samochodem (tęsknię za roadtripami), ale zobaczymy jak wyjdzie. Jestem pewna tylko tego, że to m.in. promocje i błędy taryfowe zadecydują o tym, gdzie pojadę w kolejnych miesiącach.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
14 ludzi lubi ten post.
 
 
#119 PostWysłany: 17 Sty 2019 09:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Lip 2012
Posty: 724
niebieski
Fajnie było poczytać ten wątek z rana, (nie)zdrowa porcja motywacji i planów podróżniczych!
@Chris Peen rozbawiły mnie te Twoje projekty krajowe, ale tak pozytywnie - swój świr. :lol: Czytałeś może "Miasto Archipelag" F. Springera? Ciekawa perspektywa dla osoby realizującej projekt zwiedzania Polski mniejszych miast ;) I przewrotnie życzę, żeby w życiu, osobiście była petarda, a reszta będzie ok.
Żeby nie było, że tylko off top - prawie nigdzie nie byłam w 2018 r., żadnych nowych lotnisk, jeden nowy kraj, trochę powrotów do ulubionych miejsc w kraju na doładowanie baterii, masa wyjazdów odwołana. Ale to był mimo wszystko dobry rok! Wyjazdy głównie służbowe.
Udało mi się dołożyć cztery kina studyjne w Polsce do kolekcji :lol: - Sokół w Nowym Sączu, Luna w Warszawie (!), Pionier w Szczecinie (absolutna miłość i miejsce do zobaczenia w Szczecinie nie tylko dla kinomaniaka!) i Charlie w Łodzi. Nie zdążyłam iść do ARSu w Krakowie...
_________________
Żyję dla takich chwil, kiedy bierzesz haust powietrza i krzyczysz: chwilo, proszę, bądź wieczna!
Eldo
Góra
 Relacje PM off
travelerka lubi ten post.
 
 
#120 PostWysłany: 18 Sty 2019 09:38 

Rejestracja: 21 Sty 2018
Posty: 68
2018 był bogaty w podróże :)
Styczeń: Izrael - Eilat
Luty: Węgry, Słowenia, Holandia, Kuba
Maj: Cypr
Czerwiec: Izrael - Tel Aviv
Sierpień: Majorka
Grudzień: Dania

W 2019 zmiana pracy i czasu będzie mniej niestety :/
_________________
Insta @marco_pollon
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 130 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1 ... 3, 4, 5, 6, 7  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 14 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group