Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 60 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 20 Cze 2013 15:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Gru 2011
Posty: 5600
Loty: 169
Kilometry: 241 913
HON fly4free
Trochę informacji na świeżo - leciałem do Izraela narodowym przewoźnikiem tego kraju, liniami ElAl.
Na lotnisku w Warszawie zalecano stawić się trzy godziny przed odlotem i tak się stawiłem. Odprawa odgrodzona, SG z długą bronią. Leciałem z dwójką znajomych - małżeństwem (nazwijmy ich A+B) - ich wzięli na spytki razem, mnie oddzielnie. I się zaczęło:
- kto płacił za bilety, kiedy kupiłem bilety i sposób płatności?
- dlaczego ja?
- czy byliśmy wcześniej na jakimś wyjeździe razem?
- jak długo się znamy?
- gdzie pracuje A, a gdzie B?
- gdzie pracuję, jak się nazywa się mój bezpośredni przełożony, czy mogę pokazać wizytówkę?
- czy mamy zarezerwowany nocleg - prośba o wydruk potwierdzenia.
- czy odwiedzałem wcześniej muzułmańskie kraje?
- jak zamierzamy poruszać się po Izraelu, gdzie chcemy jechać (tu niepotrzebnie chlapnąłem o Betlejem, które leży w Autonomii)?
- plus standardowe: kto pakował bagaż, czy przyjmowałem jakieś rzeczy, itp, itd.
Potem wymiana agentów - żeby porównać zeznania, znów te same pytania. Łącznie jakieś 15-20 minut rozmowy.

Koniec końców dostałem kategorię S, czyli przedostatnią (A i B dostali kategorię F, czyli drugą). Myślę, że wpływ na to miały: pieczątki z Maroka, mały bagaż (przyzwyczajenie z tanich linii), zbyt dokładne przygotowanie do wyjazdu (wydrukowanie rozkładów). Mój bagaż został rozbebeszony, ale w końcu udało się przejść wszystkie kontrole i otrzymać kartę pokładowa. Inny kolega z tego forum, lecący tym samym lotem dostał najgorszą kategorię T, ale może o swoich przygodach opowie sam.

Po wylądowaniu w Izraelu bez problemów, dosłownie 3-4 pytania (gdzie się zatrzymujemy, czy to pierwszy raz w Izraelu itp). Wizę dostaje się z automatu na oddzielnej kartce, czyli w paszporcie nie ma żadnych śladów po wizycie w Izraelu.

Powrót podobnie - z tą różnicą, że zamiast kategorii "H F K S T" otrzymuje się żółtą nalepkę z kodem kreskowym. Pierwsza cyfra oznacza kategorię bezpieczeństwa (1 - bezpieczny, 6 - bardzo podejrzany). Praktycznie ten sam zestaw pytań, i znów A i B dostali dwójkę, a ja piątkę, w związku z czym miałem przyjemność przejścia odcinka specjalnego:
* prześwietlanie bagażu i poddanie go działaniu ciśnienia,
* rozbebeszenie bagażu i oglądanie brudnych gaci pod światło,
* następnie agentka bezpieczeństwa poszła ze mną do check-inu i dopilnowała żebym nadał bagaż nic do niego nie dorzucając,
* specjalna kontrola bezpieczeństwa z zaglądaniem do butów,
* kontrola paszportowa i wreszcie koniec.
Razem wszystko zajęło około godziny. Żeby nie było - obsługa lotniska (w tym agenci bezpieczeństwa) bardzo uprzejma i (część żeńska) ładna.

Catering w LOT nie umywa się do ElAl - więc jak mamy możliwość wyboru wybierzmy przewoźnika z Izraela. Danie na ciepło (do wyboru kurczak/wołowina), sałatka, humus, deser. Z powrotem zestaw śniadaniowy (omlet na ciepło, sałatka, serek, jogurt). Dodatkowa atrakcja - zgadywanka, który z pasażerów to sky marshal.
_________________
Blbec je blbec a blbcem zůstane
Ja tu tylko sprzątam
Image


Ostatnio edytowany przez krasnal, 20 Cze 2013 21:37, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
mashacra uważa post za pomocny.
 
 
#2 PostWysłany: 20 Cze 2013 16:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Mar 2011
Posty: 6095
Loty: 171
Kilometry: 188 843
platynowy
Przyznam szczerze, po przeczytaniu tego co napisałeś robi wrażenie!
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#3 PostWysłany: 20 Cze 2013 16:44 

Rejestracja: 16 Lis 2011
Posty: 57
Czyli z pieczatka z Libanu nie mam zbyt wielkich szans na wjazd do Izraela?
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 20 Cze 2013 19:03 

Rejestracja: 11 Gru 2010
Posty: 2983
srebrny
aalbatross napisał(a):
Czyli z pieczatka z Libanu nie mam zbyt wielkich szans na wjazd do Izraela?

Ja leciałem w zeszłym roku (LOTem) i wjechałem bez problemu mając pieczątki z Libanu, Syrii, Jordanii, Egiptu, Maroka. Przy wjeździe tylko krótkie pytanie co robiłem w Syrii.

Natomiast przy wyjeździe miałem ok. 15-minutową pogawędkę z panią z ochrony, szczegółowe pytania co robiłem w krajach "osi zła". Plus prześwietlanie i przeszukiwanie bagażu ale to ma większość osób.
_________________
Life is short and the world is wide.
Góra
 Relacje PM off  
 
#5 PostWysłany: 20 Cze 2013 19:28 

Rejestracja: 18 Gru 2011
Posty: 196
W innych liniach latających do Izraela też są takie cyrki? Bo El Al chyba rzadko robi jakieś promocje, a chciałbym zobaczyć jak zareagują na brodę a'la mułła Omar :D
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 20 Cze 2013 19:36 

Rejestracja: 22 Cze 2011
Posty: 87
Kolega zapomniał, że jest Arabem a raczej arabskim Krasnalem :lol:
Góra
 Relacje PM off  
 
#7 PostWysłany: 22 Cze 2013 13:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Sie 2011
Posty: 2394
Loty: 116
Kilometry: 302 191
srebrny
Też skorzystałem z promocji El Al'a, jak kolega Artur z grudnia na podróż do Izraela za 497 zł:

http://www.fly4free.pl/tanie-loty-do-iz ... za-497-zl/

Warszawa-Tel Aviv leciałem tego samego dnia. Lot był o godzinie 10:25, ja na lotnisku byłem już o północy. Tak ułożył mi się Polski Bus. Noc minęła spokojnie, w hali przylotów udało mi się nawet trochę zdrzemnąć. Obudzili mnie dopiero po 3 Polacy wracający z Sharm El Sheikh. Na tablicy odlotów bardzo długo nie było informacji z których stanowisk check in będzie odprawa. Po godzinie 7, zauważyłem kilku Żydów przy informacji, kiedy odeszli od stanowiska, pomyślałem pójdę za nimi. Zauważyłem kilku gości z karabinami. Pomyślałem sobie, jestem w odpowiednim miejscu. W kolejce jakieś 5 osób. Kilka minut oczekiwania i przesłuchanie ruszyło. Kilka pytań na rozgrzewkę:

- Po co lecę do Izraela ?
- Gdzie planuję się zatrzymać ?
- Czy byłem już kiedyś w Izraelu, czy znam tam kogoś ?
- Skąd ta arabska pieczątka w paszporcie, kiedy byłem w Emiratach Arabskich, czy znam kogoś z tamtych stron ?
- Gdzie pracuję ?
- Dlaczego lecę sam ?
- Co chciałbym zobaczyć w Izraelu, jak zamierzam się poruszać po kraju ?

I jeszcze kilkanaście podobnych. Poproszono mnie o pokazanie rezerwacji. Robiłem, ją przez airbnb.com, wynająłem pokój u gościa mieszkającego w Jerozolimie. Pokazałem. Potem przejrzeli też rozkłady autobusów, które sobie wydrukowałem. Ok, Pan poczeka. Za chwilę podchodzi gość, zadaje pytania po angielsku. Podobne. Zapytał o miejsca, które chcę zobaczyć, zacząłem się trochę mieszać, bo nie znałem nazw kościołów i bazylik po angielsku. Ok, powiedział, żebym mówił po polsku. Polak, który stał obok - będziemy musieli sprawdzić Pana bagaż.

- Czy ktoś pomagał Panu przy pakowaniu ?
- Czy ktoś dał Panu coś do przekazania w Izraelu ?

Dobra. Zapraszam za mną. Trafiłem do specjalnego pokoju, wzięli moje bagaże, żeby sprawdzić w nich każdą rzecz. Mnie zaczęli skanować. Guzik w spodniach zapikał, więc trzeba było się rozbierać. Kontrola bagażu bardzo szczegółowa, musiałem np. włączyć netbooka, pytali mnie, jak podłączę go ładowarką do gniazdka, czy zaświeci się gdzieś jakaś dioda i na jaki kolor, jak netbook się włączył, chcieli zobaczyć jakieś zdjęcia. Kazali mi np. przekręcić wskazówką od zegarka do przodu o godzinę, nie wiem, może sprawdzić tym samym, czy coś nie wybuchnie :) . Takim paskiem pocierali moje ubrania, na jakieś badania chemiczne. Siedziałem za parawanem, więc nie widziałem dokładnie, co oni tam robią. Pytali, czy chcę się może napić. Czasem przynieśli jakąś rzecz i pytali się co to jest, jak działa. Kiedy skończyli swoją pracę, chcieli mi zabrać aparat do bagażu głównego, ale się nie zgodziłem, bo chciałem sobie zrobić fotki w czasie lotu. Miejsce miałem przy oknie, zawsze tak robię. Ok, zgodzili się. Ale przepakowali mi kilka ubrań, netbooka, jakąś ładowarkę, do specjalnego pudełka. Także oprócz bagażu podręcznego, miałem jeszcze nie jeden bagaż nadawany, a dwa. W asyście gościa, który mnie przesłuchiwał, poszliśmy nadać bagaże. Po ich nadaniu i otrzymaniu boarding card, znowu kontrola bezpieczeństwa. Bagaż podręczny został mi zabrany. Powiedzieli, że dostanę go później. Poszliśmy do stanowiska dla business class. Przede mną Andrzej Chyra, leciał akurat Swissem do Zurichu. Coś mu zapikało, jak przechodził przez bramkę, zmacali go, tylko się uśmiechnąłem, poszedł dalej. U mnie wszystko ok.

Do strefy duty free, dostałem specjalną asystentkę. Gdybym chciał coś kupić w sklepie, ona wchodziła ze mną i zakupy robilibyśmy razem. Miałem dostać specjalną eskortę, padło takie pytanie, ale szef ochrony powiedział, nie trzeba ;) Na jakieś 15 minut, przed boardingiem, przyszedł kolejny tajniak, Pan pójdzie ze mną. Zjechaliśmy windą 1 poziom niżej, tam kolejny mały pokoik. Skanowanie pięt, znowu jakieś papierki na badania chemiczne. Potem ogólna rozmowa o Izraelu, taka już "przyjacielska" ;) Podeszliśmy do boardingu, Pani oddała mi bagaż podręczny. Do samolotu jednak nie wszedłem od razu, musiałem poczekać, pozwolili mi usiąść za pulpitem. Po kilku minutach, jeden z pracowników ochrony odprowadził mnie do drzwi samolotu i mogłem zająć miejsce.

Po wylądowaniu w Tel Avivie problemy niestety się nie skończyły. Przy kontroli paszportowej kilka pytań, gość pieczątki mi nie wbił, "follow me" i tak trafiłem na wywiad do Pani z Ministerstwa Imigracji. Trochę musiałem poczekać. Najbardziej denerwowała mnie jedna rzecz, że to był piątek, za chwilę rozpoczynał się szabat i komunikacja publiczna kończyła pracę, a do Jerozolimy pozostawało mi tylko taxi. Około 20/30 pytań i "welcome in Israel", pieczątka wbita, na jakiejś specjalnej karcie, nie w paszport. Potem odbiór walizki, oczywiście ostatnia latała jeszcze po taśmie. Pudełko z kolei z resztą bagażu, do odbioru w innym punkcie. Kategoria T - bardzo podejrzany, ogólnie przygoda. Przed lotem czytałem o takich akcjach, więc jakoś mnie to aż tak bardzo nie ruszyło. Na autobus do Jerozolimy zdążyłem (nr 5, potem przesiadka w 947), ale z Central Bus Station na osiedle Baca - 5 km, gdzie miałem pokój i musiałem brać już taxi. I tak straciłem pierwsze 50 szekli.

Powrotu obawiałem się trochę bardziej, u siebie to zawsze inaczej. Na lotnisku w Tel Avivie byłem o godzinie 19:30, lot 6:30 rano, ale co zrobić, skończyła mi się rezerwacja. Nie minęło pół godziny, doczepił się do mnie jakiś gość. Poprosił o paszport, czemu tak wcześnie tutaj jestem, spacer po terminalu, kilkanaście pytań, ale odpuścił, pokazał mi gdzie mogę kupić coś do jedzenia, wypić jakąś kawę. Postanowiłem w ogóle się stamtąd ulotnić, bo za chwilę pewnie podejdzie następny. W hali przylotów było spokojnie, gniazdka, internet z restauracji Kakao, działał jak trzeba. Obejrzałem mecz Pucharu Konfederacji - Hiszpania-Tahiti, wybrałem fotki z Izraela, wrzuciłem na neta :) Jakoś ta noc minęła. Do odprawy podszedłem 5 godzin przed odlotem. Drukowanie biletów samemu nie przeszło, wyskakiwał błąd. Ok, to trzeba pójść do stanowiska odpraw. Prześwietlanie bagażu numer jeden. Potem przy stanowisku kontrola ręczna. Rozsuwanie i sprawdzamy, bo na skanie wynikły podobno jakieś niejasności. Zainteresował ich aparat i ładowarki. Chciałem pokazać, jak to działa, ale nie chcieli, woleli sami do tego dojść. Znowu papierki i próby na ubraniach. Pytania o pobyt w Izraelu. Gość przejrzał co chciał, kontrola osobista w pokoiku. Skanowanie na metal, buty do osobnego skanu, wzięli też pasek, telefon, który de facto po przyniesieniu był odblokowany, więc chyba też coś w sprawdzali, może smsy. Guzik w spodniach zapikał, przyszedł drugi gość, skanowanie bez spodni. Skanowanie stóp. I dali mi spokój. Nadałem bagaż, kontrola paszportowa przeszła, pieczątkę Pani wbiła mi na bilecie. Start samolotu o czasie. Jeszcze w Warszawie zaproszenie przez panią ze Służby Celnej do kontroli. Skan bagażu i Warszawa ;)
Góra
 Relacje PM off
11 ludzi lubi ten post.
3 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#8 PostWysłany: 22 Cze 2013 13:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Kwi 2011
Posty: 2171
srebrny
Az chce sie leciec do Izraela ;)

Poza oczywistymi absurdami o ktorych napisaliscie, to z nadawaniem elektroniki do luku to jednak troche przesada, bo takie rzeczy lubia podczas podrozy wyparowac z bagazu.
Góra
 Relacje PM off
Gaszpar lubi ten post.
 
 
#9 PostWysłany: 22 Cze 2013 13:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2011
Posty: 165
Zbanowany
coto ludzi straszyc,

lecialem z Londynu, mialem tymczasowy paszport wazny jeszcze 2 miesiace - wymagane minimum 6 miesiecy

check in zadzwonil do Tel Avivu czy wpuszcza - powiedzieli ze wpuszcza

w Londynie brak przesluchan /zadnych

po wyladowaniu od razu w rekawie podszedl agent i zadal kilka pytan - o cel wizyty ' miejsce pobytu i to wszystko
w miedzyczasie podeszla jeszcze do niego Zydoweczka z dzieckiem , ktorej ustapilem miejsca w samolocie - shalom shalom efez efez

i zyczymy milego pobytu


Ostatnio edytowany przez Abcn, 25 Cze 2017 23:08, edytowano w sumie 1 raz
Literówka
Góra
 Relacje PM off  
 
#10 PostWysłany: 22 Cze 2013 18:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Mar 2011
Posty: 6095
Loty: 171
Kilometry: 188 843
platynowy
Kto dokonuje tej szczegółowej kontroli w Polsce? Kto stoi z długą bronią?
Jakieś polskie służby czy to Izraelczycy ?
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#11 PostWysłany: 22 Cze 2013 18:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Sie 2011
Posty: 2394
Loty: 116
Kilometry: 302 191
srebrny
Jeśli chodzi o szczegółową kontrolę w Polsce, przeprowadzają ją Polacy. Cześć kontroli miała jednak miejsce przy asyście osoby z Izraela. Ten gość leciał akurat później ze mną samolotem. Ciekawe, być może miał broń. Zawsze ktoś w trakcie lotu tego gun'a ma ;) Między sobą na Okęciu na słuchawki porozumiewają się po angielsku.

Jeśli chodzi o carabinierich, tego nie wiem, nie rozmawiali ze mną, ale po wyglądzie to raczej Polacy.
Góra
 Relacje PM off  
 
#12 PostWysłany: 22 Cze 2013 19:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Mar 2011
Posty: 6095
Loty: 171
Kilometry: 188 843
platynowy
Ktoś wie jaka to służba? Policja, SG ??
_________________
Image


Ostatnio edytowany przez michzak, 20 Lut 2017 13:42, edytowano w sumie 1 raz
Cytowanie - nie cytuj całego postu poprzednika, jeżeli zaraz pod nim odpowiadasz
Góra
 Relacje PM off  
 
#13 PostWysłany: 22 Cze 2013 19:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Gru 2011
Posty: 5600
Loty: 169
Kilometry: 241 913
HON fly4free
Jak wspominałem w pierwszym poście - SG. Przy lądowaniu w Warszawie część z nich w rękawie miała nawet kominiarki.

Tutaj nieco więcej: http://www.epwa.pl/index.php?option=com ... &catid=915
_________________
Blbec je blbec a blbcem zůstane
Ja tu tylko sprzątam
Image
Góra
 Relacje PM off
Gaszpar lubi ten post.
 
 
#14 PostWysłany: 02 Lip 2015 12:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 Mar 2014
Posty: 128
Loty: 149
Kilometry: 258 264
niebieski
Witam,

Czy ktoś ma może bardziej aktualne informacje odnośnie tej linii? Te które tu widzę są sprzed 2 lat.
Planuje nią wylot w lipcu do Izraela i chciałbym wiedzieć czy rzeczywiście nadal trzeba być tak wcześnie na lotnisku ze względu na szczegółową kontrole.
Góra
 Relacje PM off  
 
#15 PostWysłany: 02 Lip 2015 12:29 

Rejestracja: 03 Lis 2012
Posty: 2423
Loty: 145
Kilometry: 140 020
srebrny
Leciałem z nimi w zeszłym roku na majówkę i tak, trzeba być dużo wcześniej na lotnisku, bo robią bardzo szczegółową kontrolę połączoną z wypytywaniem o różne rzeczy, przez co schodzi masa czasu. Zalecają być 3h przed odlotem i tego bym się trzymał.
Góra
 Relacje PM off
Ryglu uważa post za pomocny.
 
 
#16 PostWysłany: 02 Lip 2015 12:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 Mar 2014
Posty: 128
Loty: 149
Kilometry: 258 264
niebieski
Ok, dzięki za informacje.
Leciałem do TLV w maju ale liniami Brussels Airlines i nie było żadnych tego typu kontroli dlatego bylem lekko zaskoczony tym co przeczytałem :) Coz, zawsze nowe doświadczenie.
Góra
 Relacje PM off  
 
#17 PostWysłany: 18 Lip 2015 12:06 

Rejestracja: 11 Gru 2010
Posty: 2983
srebrny
Ja w tym roku byłem 2x i za każdym razem z wjazdem nie ma żadnych problemów natomiast przy powrocie jest koszmar. Dostaję naklejkę z nr 5 i ponad godzinę jestem maglowany, najpierw przez kogoś z security, później przez przełożonego security a następnie mój bagaż podręczny poddawany jest bardzo szczegółowej kontroli. Wpływ na to mają pieczątki z Libanu, Syrii, Jordanii, Egiptu, Maroka, Turcji.

Pytania jakie zadają są bardzo wścibskie, np. kogo znam w Syrii, jak ma na nazwisko ta osoba itp. Zawsze odpowiadam że nie znam nigdzie nikogo ale nie raz kusiło mnie powiedzieć że znam sporo osób ale nie podam nazwisk i w ogóle to moja prywatna sprawa. Ciekawe jak wtedy potoczyłyby się wydarzenia.

Ogólnie stojąc w kolejce dla tych "podejrzanych" (po wywiadzie z security a przed kontrolą bagażu) słyszy się w kolejce dużo komentarzy o traktowaniu podróżnych, oburzenie i szok jak tak można.
_________________
Life is short and the world is wide.
Góra
 Relacje PM off
mashacra lubi ten post.
 
 
#18 PostWysłany: 18 Lip 2015 12:32 

Po prostu Izrael ma opracowane procedury bezpieczeństwa i ściśle ich przestrzega.
Na co tu się oburzać ? Jest państwem "frontowym", otoczonym wrogimi krajami.
Dzięki takiej wnikliwej kontroli, nie ma zamachów w ostatnim czasie.
Przecież to naturalne, że dla nich każdy kto był we wrogim kraju arabskim, jest pierwszy do szczegółowego wypytywania. Ja mam wizy Turcji , Egiptu i Tunezji i dostawałem 3 razy "jedynkę".
Nawet bagażu nie otwierali. A przy wylocie z Łodzi El Alem miła pani zadała kilka pytań.
I co takiego się stało ?
Góra
 PM off
Dryblas lubi ten post.
 
 
#19 PostWysłany: 18 Lip 2015 14:16 

Rejestracja: 31 Sty 2014
Posty: 1879
złoty
Dla mnie to nie jest oczywiste. Potencjalny zamachowiec musiałby cierpieć na ciężkie upośledzenie umysłowe gdyby miał pieczątki z jednego z wrogich Izraelowi krajów, bo daje to gwarancję szczegółowej kontroli. Taki sposób typowania do kontroli to zwykle szykanowanie zwyczajnych turystów. Osobom ze złymi zamiarami to nie niczego nie utrudni , bo na pewno zadbają o zmianę paszportu, a jeśli byłaby to zorganizowana akcja to znajdą osobę nie wzbudzającą podejrzeń.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
michcioj uważa post za pomocny.
 
 
#20 PostWysłany: 18 Lip 2015 15:45 

To napisz do izraelskiego rządu czy Knesetu, że są durniami, a ich ostrożność nic nie daje. Bo potencjalni terroryści mogą zmienić paszport itd, itp. Najwyższy czas , żeby ktoś ich w końcu uświadomił. :D
Acha. I że szykanują niewinnych ludzi bez powodu.
Góra
 PM off
mashacra lubi ten post.
 
 
 [ 60 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot], CommonCrawl [Bot], Olencjaaa, opo oraz 4 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group