Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 7 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 27 Kwi 2016 23:19 

Rejestracja: 27 Kwi 2016
Posty: 2
Hej :) W lipcu będę najpierw w okolicy San Francisco (8 niepełnych dni), a potem przylatuję do Las Vegas. Wylot do Polski mam z Los Angeles, a do dyspozycji 10 niepełnych dni. Proszę o ocenę mojego planu podróży. W obu przypadkach wynajmuję samochód.

6.07 przylot do SF (ok 17.00), ewentualnie nocny spacer, nocleg
7.07 rankiem wyjazd do Yosemite, całodniowa wycieczka po parku, nocleg w okolicy
8.07 Jezioro Mono + Yosemite Valley, przejazd pod Sequoia NP, nocleg w okolicy
9.07 Sequoia NP wycieczka, przejazd na nocleg (miedzy Sequoia NP a drogą Pacific 1?)
10.07 i 11.07 Pacific 1 przejazd, zatrzymywanie się po drodze (Morro Bay, Big Sur, McWay), plaże itp, nocleg blisko SF
12.07 San Francisco, nocleg
13.07 San Francisco, wieczorem wylot

tutaj następuje przerwa na sprawy "służbowe" :P

26.07 przylot do Las Vegas (rano), Death Valley wycieczka + Hoover Dam, nocleg LV
27.07 chillout w LV :), nocleg LV
28.07 Przejazd do Zion, wycieczka, nocleg między Zion a Bryce
29.07 Bryce, wycieczka, nocleg między Bryce a Antelope Canyon
30.07 Antelope Canyon + Horseshoe bend, nocleg między AC/Hb a Grand Canyon
31.07 Grand Canyon South Rim, wycieczka, przejazd do Kingman/Oatman, nocleg
1.08 Joshua Tree NP, przejazd do San Diego, nocleg
2.08 Przejazd do Los Angeles, nocleg
3.08 LA, nocleg
4.08 LA - wylot do Polski ok 21

Za wszelkie uwagi będę wdzięczny. Generalnie chcę jak najwięcej zobaczyć ale też poświecić trochę czasu na poszczególne atrakcje, a nie "zaliczyć" wszystko po łebkach. Nie będę miał kierowcy na zmianę, wiec to też muszę wziąć pod uwagę.
Generalnie jedyne pewne punkty to 2 noclegi w SF i 2 noclegi w LA bo są opłacone oraz loty. Reszta jest całkowicie modyfikowalna.
Góra
 Relacje PM off  
 
#2 PostWysłany: 04 Maj 2016 13:28 

Rejestracja: 15 Kwi 2013
Posty: 312
niebieski
tez miałem tak dni rozpisane ale wszystko na miejscu się pozmieniało jedyne na co musisz koniecznie zwrócić uwagę to na noclegi w weekendy ,szczególnie w okolicach parków , trzeba je odpowiednio wcześniej zarezerwować
pomijam tutaj kwestie gdzie ten sam motel kosztuje w tygodniu 40-50$ a w weekend 100$ -150$ to norma.

trafiliśmy do Page w sobotę w ciemno, nie było szans na nocleg , mieliśmy już nocować pod walmartem ale uznaliśmy ze poszukamy czegoś na zachód od Page i aż dopiero w St. George się udało.

z drugiej strony wybierasz sie w terminie gdzie panują ekstremalne temperatury w tych regionach szczególnie Death Valley , wiec może nie będzie tak źle z noclegami :) z uwagi tez na temp i susze to termin gdzie jest duzo pozarow wiec np niektore parki lub drogi do parkow moga byc zamkniete trzeba sprawdzac w internecie informacje na ten temat na bierzaco
Góra
 Relacje PM off
Piotr Majcher uważa post za pomocny.
 
 
#3 PostWysłany: 04 Maj 2016 15:22 

Rejestracja: 15 Lip 2014
Posty: 60
będę współtowarzyszką podróży i podłączę się do tematu - luke_ro co Ci się pozmieniało, że plany nie wypaliły?

my planowaliśmy wszystkie noclegi z wyprzedzeniem rezerwować, najlepiej niedługo ;) trochę mnie zasmuciłeś tym, że parki nam pozamykają w lipcu, bo wtedy przy rezerwacjach wcześniejszych i tak będziemy musieli pozostać w danym obszarze
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 04 Maj 2016 15:49 

Rejestracja: 15 Kwi 2013
Posty: 312
niebieski
nie wszędzie dało się dojechać na czas :) niektóre miejsca i odległości nas przerastały a dodatkowo np nie odnotowaliśmy ze w utha i arizonie jest inna strefa czasowa.
np nie bardzo rozumiem dlaczego chcecie jechać do san diego tylko po to żeby tam przenocować.
co do parków to niestety trzeba się z taka sytuacja liczyć a jak będzie to się okaże.

po za lektura z relacji z forum polecam również blogi
http://www.jaion.pl/
jest tam sporo o SF i okolicy ,korzystałem z tego blogu planując wycieczkę.
oraz
http://www.interameryka.com/
Góra
 Relacje PM off  
 
#5 PostWysłany: 04 Maj 2016 16:39 

Rejestracja: 15 Lip 2014
Posty: 60
dzięki, ważna wskazówka z inną strefą czasową ;)

co do San Diego to pomysł noclegu tam pojawił się tam jako alternatywa do Los Angeles, gdzie i tak już będziemy 2 noce, ale nie nie upieramy się na przejazd tam ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 06 Lip 2016 17:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Sty 2016
Posty: 28
Loty: 65
Kilometry: 151 787
Myślę, że macie dobry plan.

Zgadzam się z Lukiem, rezerwacje należy zrobić wcześniej. I trzeba też zdawać sobie sprawę, że w okolicach Page 40 stopni jest na porządku dziennym (a może nawet i więcej w lipcu).

Do Death Valley najlepiej przyjechać przed 10 rano (im wcześniej tym lepiej!). I to nie są pobożne ostrzeżenia, tylko słońce wypala wszystko. Znajomi byli w Death Valley o 6 rano i mówili, że było idealnie, ale jak wyjeżdżali własnie koło 10 mówili, że było już nieznośnie. A to był czerwiec. Więc jeżeli macie możliwość jakoś to poprzestawiać to weźcie to pod uwagę. Inaczej kończy się na tym, że ogląda się Death Valley z samochodu, a gdy tylko zaparkujesz go na 2 minuty klimatyzacja później nie wydala.

Jestem fanem Wielkiego Kanionu, dlatego zawsze mówię, że jeden dzień to trochę za mało. Widoki niesamowite i aż żal stamtąd wyjeżdżać.
_________________
Zobacz coralnotes.com - blog o Teneryfie, Kalifornii i innych podróżach z tekstami mojej żony i moimi zdjęciami.
Góra
 Relacje PM off  
 
#7 PostWysłany: 09 Sie 2016 15:46 

Rejestracja: 15 Lip 2014
Posty: 60
Hej wszystkim, powróciliśmy już z USA. Przed wyjazdem w oparciu o Wasze uwagi nieco zmodyfikowaliśmy plan, usuwając min. San Diego czy planujący wizytę w Death Valley bardzo wcześnie rano. Wszystko się udało, z czego jesteśmy niezmiernie szczęśliwi. Przejechaliśmy ok 6000 km, mając jednego wytrwałego kierowcę :). Mieliśmy najwyraźniej niesamowite szczęście, bo nie dość, że nie było pożarów ani innych kataklizmów, to jeszcze wylosowaliśmy wejściówkę do Wawe przy pierwszym podejściu. Był to sezon mocno turystyczny, ale wszędzie daliśmy radę z parkingami – w parkach narodowych są za darmo i bywają zatłoczone (najgorzej było w weekend w parku Zion, gdzie wszyscy zostawiają auto w jednym miejscu aby przesiąść się w obowiązkowego shuttle busa – tutaj dużo czasu straciliśmy na krążeniu i poszukiwaniu miejsca gdzie można zostawić samochód). W miastach też udało się z parkingami – nigdy nie płaciliśmy obłędnych kwot jak 15$ flat rate (czyli niezależnie od czasu spędzonego na parkingu, co jest popularne np. przy plażach Los Angeles ale nie tylko). I tak np. w Santa Cruz trochę dalej od plaży (ale wciąż max 15 min na piechotę) jest parking 2$ za godzinę, podobnie w San Francisco można znaleźć parkomaty z taką ceną. W Las Vegas jeśli nie mieszkacie na Stripie a kierowca ulituje się i nie będzie chciał pić drinków to można parkować za darmo na self-parkingach przy wielu hotelach (my przy Treasure Island i Circus Circus używaliśmy). Najgorzej się nam jeździło w Los Angeles gdzie czasami trzeba przebić się przez 6 pasów w celu opuszczenia autostrady odpowiednim zjazdem. Oczywiście w niektórych miejscach fajnie byłoby zostać dłużej (chociażby zrobić hiking na dno Grand Canyonu) ale niestety nie da się zrobić wszystkiego. Poniżej zamieszczam dokładniejszy plan tego co zwiedzieliśmy, już z uwzględnieniem miejsc noclegowych. Nie zawsze były one optymalne, ale niestety musieliśmy wziąć też pod uwagę kwestie finansowe.

6.07 przylot do SF (ok 17.00), nocleg Fremont
7.07 rankiem wyjazd do Yosemite, objazd Tioga Pass, hiking Elisabeth Lake, Jezioro Mono, nocleg Mammoth Lakes
8.07 objazd Yosemite Valley, spacer do Mirror Lake, Bridalveil Fall, nocleg Fresno
9.07 Kings Canyon + Sequoia objazd, spacer Zumwalt Meadow, hiking Tokopah Falls, nocleg Paso Robles
10.07 i 11.07 Pacific 1 przejazd, zatrzymywanie się po drodze (Morro Bay, Big Sur etc), nocleg Salinas (10) i Fremont (11)
12.07 Silicon Valley, San Francisco, nocleg Fremont
13.07 San Francisco, wieczorem wylot

przerwa na sprawy "służbowe"

26.07 przylot do Las Vegas (rano), Hoover Dam, Las Vegas, nocleg LV
27.07 Death Valley (wyjazd o 4.30 aby zdążyć przed upałem, a i tak średnio się to udało), Las Vegas, nocleg LV
28.07 Bryce Canyon (zejście na dół), nocleg Kanab
29.07 Zion (hiking Angels Landing i początek The Narrows), nocleg Kanab
30.07 hiking The Wave, wycieczka Antelope Canyon (50$!!!), Monument Valley (ale tylko dojazd do drogą publicznie dostępną), nocleg Page
31.07 Horseshoe bend, Navajo Bridge, Grand Canyon South Rim, nocleg Ash Fork
1.08 Route 66 przejazd (po drodze Kingsman, Oatman (polecam zwłaszcza Oatman z osiołkami)), nocleg Joshua Tree
2.08 Joshua Tree, Laguna Beach (w końcu kąpiel w Pacyfiku ;D), Long Beach, nocleg LA
3.08 Los Angeles, nocleg LA
4.08 Malibu Bach, wylot do Polski ok 21 (uważać na korki w LA przy szacowaniu godziny dojazdu na lotnisko! jechaliśmy ok godziny 16 i czas przejazdu z teoretycznych 30 minut zmienił się w 90).

Dodam jeszcze, że wszystkie noclegi mieliśmy zarezerwowane przed wylotem z Polski, oprócz nieszczęsnego Page, gdzie zabraliśmy się za to za późno i wszystkie normalne noclegi były bardzo drogie. Dlatego w tym wypadku zdecydowaliśmy się na campground (Lake Powell Campground), nie chcąc ryzykować spania „na nielegalu”. Większość noclegów mieliśmy z Airbnb bo były najtańsze, tylko Las Vegas i Ash Fork z booking. Średnia cena za noclegi wyszła 110 zł/os.

Co jeszcze? Można by wprowadzić parę poprawek do planu – np. zamiast noclegu w Mammoth Lakes nocować na campgroundzie w samym parku Yosemite w okolicach Tioga Pass – zaoszczędziłoby to jeżdżenia kolejnego dnia, ale nie wiedzieliśmy o tej opcji wcześniej.
Dodam jeszcze, że można się obyć bez butów trekkingowych, ja swoich używałam tylko w Zion, ale też nie są konieczne. A od razu lżej w tobie ;). W Death Valley było ok 50 stopni i jakikolwiek hiking przy takiej temperaturze odpadał, zwłaszcza w miarę jak ranek zmieniał się w przedpołudnie – poczuliśmy to wyraźnie w Golden Canyon.
Wskazówka z zmianą strefy czasowej okazała się cenna, trzeba wziąć pod uwagę zwłaszcza gdy robi się rezerwacje (można np. Antelope Canyon rezerwować, my natomiast nie mieliśmy rezerwacji).
Jeszcze jedna ciekawostka i ostrzeżenie - gdy byliśmy w Death Valley ktoś zapomniał ustawić odpowiedniego biegu w automacie i zostawił samochód włączony (ze względu na klimatyzację) - w rezultacie auto spadło w przepaść - także uważać :P.
No i annual pass - koniecznie.
To chyba tyle, w razie pytań służę pomocą.
Góra
 Relacje PM off
Aga_podrozniczka uważa post za pomocny.
 
 
 [ 7 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 4 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group