Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 602 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 31  Następna
Autor Wiadomość
#21 PostWysłany: 02 Mar 2012 20:55 

Rejestracja: 28 Gru 2011
Posty: 1
to już wiem kogo będziemy mieć za sąsiadów w przybytku w colombes =D
pewien brzydal&złośnica wybierają się w tym samym czasie, tyle że z gdańska&na jeden dzień krócej =(

jeśli towarzystwo z poznania (tak mniemam) będzie chętne, to możemy razem coś pokombinować -> my jesteśmy jak najbardziej za!

i fajnie by było jak najwięcej zwiedzić, ale z drugiej strony nie chciałabym zatracić&zagubić w pośpiechu ducha paryża, więc opcja maxi odpada, wersja mini również uległa dyskwalifikacji, zwycięstwo odniosła idea midi i tego będziemy się 3mać

podobnie jak wy, nie chcemy bunkrować się w pokoju już pierwszego wieczoru. niedzielny wypad na miasto jest jak najbardziej wskazany!
jakieś pomysły już macie? plan powoli układacie?
my nad swoim myśleć będziemy w najbliższy łikend, więc jakby co, dam znaka co wymyśliliśmy =)

i oczywiście jak wrócimy, relację zdam&na pytania z ochoczością odpowiem

hasta!
karola
Góra
 Relacje PM off  
 
#22 PostWysłany: 15 Mar 2012 00:29 

Rejestracja: 19 Lut 2012
Posty: 17
guma00 już chyba powinieneś wrócić z Paryża, co?
Wiem, że musisz odpocząć, ochłonąć i zdać relacje rodzinie i znajomym ale nie zapomnij o nas!
Czekamy na wieści z Pobytu w Paryżu, pozdrawiam!
Góra
 Relacje PM off  
 
#23 PostWysłany: 15 Mar 2012 23:17 

Rejestracja: 12 Lut 2012
Posty: 12
Dokładnie godzinę temu wszedłem do domu ;d Jutro, jak już troszkę odpocznę to zabiorę się za relację :) Pozdrawiam
Góra
 Relacje PM off  
 
#24 PostWysłany: 16 Mar 2012 11:19 

Rejestracja: 19 Lut 2012
Posty: 17
Czekam z niecierpliwością na relacje, pozdrawiam!
Najważniejsze jak wygląda to mieszkanko?
Jaki jest faktyczny dojazd z lotniska?
Czy daleko to mieszkanko jest od Centrum?
Jak dojechać do Centrum Paryża?
I w ogóle co warto tam zwiedzić i jak dojechać?
Gdzie tanio i dobrze zjeść?
Gdzie tanio i fajne kupić piwko?
Wszelkie informacje są istotne! Z góry dziękuję!
Góra
 Relacje PM off  
 
#25 PostWysłany: 17 Mar 2012 12:00 

Rejestracja: 19 Lut 2012
Posty: 17
Guma00 kiedy będzie ta relacja?
Ja już się niecierpliwię!?
Dawaj! Pisz szybko! Pozdrawiam!
Góra
 Relacje PM off  
 
#26 PostWysłany: 17 Mar 2012 17:45 

Rejestracja: 04 Mar 2012
Posty: 500
A tutaj moja mala relacja:) pozdrawiam


DZIEŃ I

Wczesnym rankiem podróż na Okęcie z mokotowa zajęła nam 15-20min i kosztowała taxówką 18,50 :) Godzina 5.30 zameldowaliśmy się na lotnisku i od razu udaliśmy się do odprawy celnej, gdyż mieliśmy jedynie bagaże podręczne. Szybka herbatka/piwko przed odlotem i start. Lot wizzem w cenie 190zl/os RT, w okresie walentynkowym to byla dobra cena. Lądowanie bez opóznienia planowo o 9.30. Lotnisko Beauvais jest bardzo małe nie da się pogubić. Po wyjściu przeraziła nas kolejka do kasy autobusowej. Kupno biletów (15e/os/OW) i wejście do autobusu zajęlo około 45min. http://www.paris-beauvais.fr/?gclid=CNO ... ZwodoBmLsA strona autobusów. Z Paryża już zaden problem metrem w każde miejsce.
Mieszkalismy w Colombes. http://www.globrelations.com/pokoje/mapage/index.html Loklizacja nie jest zła ale też nienajlepsza. Jest to lokalizacja, gdzie dojedziemy tylko kolejka podmiejską. Nie mylić z RER. Bilet to koszt 2e w karnecie, bądz 2,5e pojedynczy. Tak więc jeśli jesteście parą to koszt 40e pokoju plus 5e/os za dojazd w 2 strony daje sumę 50e. Przy metrze da sie wynająć hotel w podobnej cenie ze śniadaniem np za 60e. Niestety rezerwując 3miesiące przed otrzymaliśmy o dziwo najgorszy pokój. W pokoju jedynie łóżko i malutki stolik, gdzie pokój obok zarezerwoany na niedugo przed przyjazdem z balkonem, tarasem, szafą, sofą. 6dni bez szafy to był koszmar cały czas na walizkach. Akurat ten pokój nie był warty tych pieniędzy, gdyż to była męczarnia.
Pierwszego dnia błądziliśmy trochę na głównej stacji Paryża jaką jest SAINT-LAZARE. Po dojezdzie do miejsca zakwaterowania zrobiliśmy zakupy, spacer po okolicy i kolacja przy winku i dobrym filmie na spokojnie. Oszczędzaliśmy siły na dzień II.

DZIEŃ II

Udaliśmy się prosto do Luwru. Na miejscu byliśmy około godziny 11.00. Krótka sesja przed i udaliśmy się do środka. Kolejka wydawała się długa ale poszło sprawnie i w 10min byliśmy już w środku. W piramidzie sa tylko prześwietlane bagaże a po zejściu w dół kasy. Do 26roku życia wejście za darmo po okazaniu dokumentu tożsamości. Spędziliśmy tam około 3 godzin, gdyż dla przeciętnego turysty nie mającego większego pojęcia o sztuce jest to męczące. Główne atrakcje, krótki spacer po apartamentach napoleona, troszkę starożytności- Egipt, i chwila na ławce na bardzo ciekawych tarasach z rzezbami.
Po wyjściu udaliśmy się prosto pięknym parkiem z mnóstwem rzezb i oczek wodnych Jardin des Tuileries na spacer w kierunku Place de la Concorde po drodze spędzając dłuższa chwilę przy fontannach na metalowych, zimnych krzesełkach. Z tamtąd mosem na drugą stronę w poszukiwaniu restauracji, by coś zjeść. Znalezlismy przy muzeum d'Orsay. Fajna mała knajpa z naleśnikami i pizzą z nich zrobioną w rozsądnej cenie. 2 pizze z napojami 30e.
Kolejnym i ostaatnim na dzisiaj celem naszej podróży bylo właśnie muzeum d'Orsay. Darmowe wejście dla ludzi w wieku do 26lat. Szybkie zwiedzanie około godzinki kilku obrazów i tarasów. Na szczęście główne atrakcje są przy liniach metra.
Następny i ostatni etap naszego dzisiejszego zwiedzania to Moulin Rouge i sex shopy w okół. Tam spędziliśmy cały wieczór zatrzymując sie w największym barze po prawej stronie. Chwila przy drinku (10e za drinka) i rozmowie we francuskim klimacie, ponownie krótki spacer uliczką i powrót do domku,

DZIEŃ III

Ten dzień był bardzo ciepły, była to niedziela, więc postanowiliśmy że będzie to dzień w którym wiedzimy atrakcje oddalone od siebie w dużej odległości gdyż wykupiliśmy bilet ticket jeunes (całodniowy bilet ważny w strefach 1-3 lecz jest to bilet z którego niestety można korzystać tylko w sobotę lub niedzielę. Koszt 3.5e/bilet-wazny jeden dzien- do konca dnia a nie 24h). Podróż zaczęliśmy od niesamowitej bazyliki na wzgórzu Sacre Coeur (wstęp darmowy). Jest to niesamowicie piękna bazlika posiadająca swój klimat. Piękne schody na których można odpocząc i posłuchać spiewów i muzyki. Spędziliśmy tam cały ranek. W drodze powrotnej do metra spotkaliśmy naciągaczy turystów. 3 krązki jeden ma biały spód a 2 czarne kto zgadnie podwaja kasę. Minimalny zakład 50e. Ktoś wygrywa co jakiś czas ale bez złudzeń to ich znajomi. Przed stacją metra spotkaliśmy pieczone kasztany więc postanowiliśmy i tego spróbować. Smak podobny do pieczonych ziemniaków, lecz słodsze.
Metrem prosto do Opera Garnier. Budynek robi wrażenie lecz była to niedziela a we Francji ten dzień to katastrofa-wszystko zamknięte. Nie było co tam robić, więc kolejny cel dzisiejszego dnia. Trafiliśmy na piękna dzielnice La Defense. Długa sesja zdjęciowa ze statywem na głownym placu przed każdym budynkiem ciesząc się chwilą i nigdzie nie spiesząc. Przejście schodami do Grande Arche (nowy łuk triumfalny) podziwianie pięknych widoków z góry i prosto do centrum handlowego znajdującego sie obok, gdyż było to jedyne czynne miejsce i wiele restauracji. Chwila zwiedzania sklepów i McDonlads :) (zestaw powiekszony 7-8e). Spacerkiem szliśmy w kierunku posągu słynnego kciuka i na stację metra.
Przystanek to Łuk Triumfalny i pola elizejskie. Krótki spacer i wejście na górę (darmowe dla ludzi do 26roku życia). Niestety nie ma windy :) Kręte schody na górę i po paru minutach byliśmy na szczycie widząc całą panoramę Paryża. Dłuższa chwila na odetchnięcie na szczycie i podziwianie widoków.
Po zejściu na dół godzina była w miare młoda, więc jak by inaczej Eiffel Tower. Podróż w kierunku wieży zaczęliśm od zwiedzenia ogromnego Palais du Chaillot, następnie zapierającymi dech w piersiach ogrodami z niesamowitymi fontannami w kierunku wieży. Szarówka czyli idealny moment na wieżę, gdyż po chwili zaczęła być oświetlona. Niestety ostatnie piętro jest w remoncie dlatego jedynie windą na 2 piętro (6.5e). 1.5 godziny stania w kolejce. Czy warto? Tego sam nie wiem. Trzeba tam być ale raz w zupełności wystarczy. Widoki piękne ale bardzo wietrznie i chłodno. Czekolada na górze i Polami Marsowymi do metra i do ciepłego łóżka.

DZIEŃ IV

Wystartowaliśmy od Muzeum Sztuki Nowoczesnej czyli Centre Pompidou. Wstęp darmowy do 26roku życia na wystawę stałą. Budynek sam w sobie jest dosyć ciekawy rury na wieszchu i tak jakby wyrzucony na drugą stronę. Zwiedzanie nie zajęło nam wiele czasu. Kilka ciekawych eksponatów ale większość nas nie interesujących.
Jest to dobry punkt wypadowy w stronę Notre-Dame. Tak też zrobiliśmy i poszliśmy w tym właśnie kierunku. Po drodze liczne zabytkowe koscioły place i budynki,a po drodze oczywiście ciepły posiłek we włoskiej knajpie. Piękne mosty na wysepkę i katedra Notre-Dame która wywołała na nas ogromne wrażenie. Zwiedznie katedry, wpis do księgi i pamiątkowe zdjęcia. Katedra przypadła nam do gustu, a że było ciepło to spędziliśmy tam długą chwilę na placu gdzie można posiedziec i pokarmić ptaki.
Nasępny kierunek to Panteon i budynek uniwersytetu w Paryżu. Był to całkiem długi spacer mijajać po drodze kilka zabytkowych kościółków, których zwidzania mieliśmy już dosyć i nie zwracaliśmy na nie większej uwagi. Uniwerek jest w dordze do Panteonu, gdzie wstęp jest darmowy do 26r życia. Budynek w środku robi wrażenie swoją przytłaczającą wielkością, pięknymi wreskami i wahadlem na środku. Zejście do krypt jest wcześniej zamykane więc warto tam być około 15. W kryptach szukaliśmy pomniku Marii Skłodowskiej. Chwila spędzona w tamtym miejscu i droga powrotna w kierunku Sekwany i zwiedzenie kilku mostów po drodze wpadając do klimatycznej kawiarni. Dzień bardzo spokojny i przyjemny bez pośpiechu w nastrojowym klimacie.

DZIEŃ V

Ostatni najspokojniejszy dzień zwiedzania. Grand Palais oraz Petit Palais były początkiem naszej wyprawy. Chwila w środku lecz większe emocje budzą z zewnątrz w środku kilka eksponatów jedynie dla fanów sztuki, nie warto wchodzić. Wybiegają one wprost na Most Alexandra, gdzie można spędzić wiele czasu na robieniu zdjęć i podziwianiu projektu mostu. Z mostu dotrzemy prosto pałacu w którym mieści się muzeum wojskowe, militarne. Wstęp również darmowy. Po obejrzeniu kilku ciekawych broni oraz kaplicy czas ruszyć dalej. Dzisiejszym celem ponownie była katedra Notre-Dame, lecz wejście na wieżę po 600 schodkach. Kolejny darmowy wstęp dla młodych ludzi. Katedra wg nas była najpiękniejszym miejscem w Paryżu i widoki bardziej niesamowite niż z wieży. Spoglądające gargulce i dzwonnik przy legendarnym dzwonie wytwarzaja świetny nastrój. Kilka chwil na szczycie a następnie znów na placu przed katedrą. Ostatnim celem był most za kochanych, lecz po drodze romantyczna kolacja. Przed mostem można znalezć stoisko z kłodkami, tak więc kupiliśmy jedną z nich wypisaliśmy wygrawerowaliśmy na szybko i zawieisiliśy na moście, gdzie wisi tysiące kłodek. Na bulwarach jest mnustwo sklepów zoologicznych w których są ciekawe gatunki zwierząt również psy i koty. Romantyczny dzień dobiegł końca i czas wracać do domu i do Polski. Kolacja w pokoju, pakowanie i wczesnym rankiem pobudka na samolot.

DZIEŃ VI

Na dworzec autobusowy dotarliśmy bez przeszkód. Nie ma co sie spieszyć. Caly czas czeka autobus. Po uzupełnieniu do końca rusza na lotnisko. Na lotnisku ścisła kontrola rozmiarów bagażu. Jest to irytujące i doprowadziło mnie do szału bo to lotnisko jest małym barakiem a bagaże sprawdzali przed odprawą celną co wytworzyło niesamowitą kolejke i ścisk. Na bezcłowym zawrtone ceny Cola 4e. Lot bez przeszków i lądowanie w Polsce.

Ogólnie wyjazd przyjemny. Paryż jest miastem drogim w porównaniu do innych zachodnich państw. Odniosłem wrażenie, że francuzi są mało rozgarniętymi ludzmi. Po angielsku bardzo cięzko gdziekolwiek się porozumieć. Kosztorys:
Bilety samolot ok 400zl
Nocleg 200e - 830zl
Transfery Paryz lotnisko- 60e- 250zl
Komunikacja po Paryzu- 52e -215zl
Wydatki (wieza, zakupy, restauracje, kawiarnie, bary itp itd) ~250e -1050zl
SUMA: 2750zl (koszt na 2 osoby)
Niestety zdjęcia mam w bardzo wysokiej jakości po 8MB jedno foto, więc cięzko tu je wstawić. Jeśli znajdę wolną chwilę to uzupelnie opis.
Góra
 Relacje PM off  
 
#27 PostWysłany: 17 Mar 2012 18:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Kwi 2011
Posty: 1625
srebrny
konradzik napisał(a):
Pierwszego dnia błądziliśmy trochę na głównej stacji Paryża jaką jest SAINT-LAZARE.


Nie zgadzam się. Nie ma jednego głównego dworca w Paryżu. Jest sześć głównych, a największy z nich to Gare du Nord.
Góra
 Relacje PM off  
 
#28 PostWysłany: 17 Mar 2012 20:03 

Rejestracja: 04 Mar 2012
Posty: 500
jak uwazasz to jest relacja co i jak zwiedzac pomocne moze byc komus a nie zeby sie czepiac szczegolow.....
kolejka stamtad odjezdzala dla mnie to byl glowny dworzec gdzie wszystkie przesiadki robilem
Góra
 Relacje PM off  
 
#29 PostWysłany: 17 Mar 2012 20:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Kwi 2011
Posty: 1625
srebrny
Myślałem, że jak ktoś robi błędy to należy go poprawić, żeby więcej ich nie popełniał. Widocznie źle mnie uczyli.
Miałem jeszcze zwrócić uwagę na błędy ortograficzne, które kłują w oczy, ale sobie odpuściłem i jak się okazuje słusznie.

Z pozdrowieniami! :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#30 PostWysłany: 17 Mar 2012 21:04 

Rejestracja: 04 Mar 2012
Posty: 500
spoko mozesz tekst poprawic przez edytor jak chcesz :) nie mam polskiego slownika ani wiekszosci znakow :) a bledy- pospiech taki tekst napisalem w 15min raczej mial byc pomocny dla innych a nie lekcja jezyka polskiego. Mi w paryzu mowili ze SL jest glowna stacja i sie tego trzymalem ;] sory ze nie sprawdzilem w encyklopedii
Góra
 Relacje PM off  
 
#31 PostWysłany: 17 Mar 2012 21:37 

Rejestracja: 12 Lut 2012
Posty: 12
eldog, spokojnie :P
wczoraj niestety nie miałem kiedy napisać co i jak... obiecuję, że dzisiaj w godzinach nocnych, trochę się wysilę i wszystko opiszę.. :P
Góra
 Relacje PM off  
 
#32 PostWysłany: 18 Mar 2012 03:24 

Rejestracja: 12 Lut 2012
Posty: 12
Jak obiecałem, tak też i robię.. Rzeczy do opisania jest mnóstwo, z góry przepraszam jeżeli popełnię jakieś błędy ortograficzne oraz składniowe aczkolwiek wolałbym się skupić na sprawach merytorycznych i niezbędnych dla innych podróżników :)

Na początku zacznę może od opisania po kolei co i jak wyglądało w mojej wyprawie.

Poznań:
Jako iż jechałem z Bydgoszczy, na dworzec kolejowy w Poznaniu dotarłem pociągiem. Aby dostać się na lotnisko Ławica, najlepiej jest wsiąść zaraz przy wyjściu z dworca w autobus L - jest to linia pośpieszna (dobrze przy kupnie w kiosku, koło dworca wspomnieć o tym pani, to sama powie nam jaki potrzebujemy bilet i nie będzie problemu z dojazdem). Jeżeli ktoś by chciał się troszkę przejść w Poznaniu, to może z dworca udać się na Rondo Kaponierów i tam wsiąść w autobus linii 48, który bezpośrednio zabierze nas na lotnisko. Przed moim wyjazdem sprawdzałem info o dojeździe na lotnisko i na stronie lotniska Ławica jest napisane, że z Dworca Kolejowego na lotnisko można udać się linią 59 lub właśnie 48 oraz pośpieszną L. Zatem, jak kto woli. (jak ktoś nie wie jak dostać się na Rondo Kaponierów, do dyspozycji mapa google i problem rozwiązany).

Samolot:
Dzięki uprzejmości tutejszych forumowiczów (jeszcze raz wielkie dzięki Mucha!), bilety kupiłem za 190zł w 2 strony (Wizzair) z Poznania do Paryż - Beauvais. Z odprawą nie było żadnych problemów. Troszkę bałem się o plecak, że będzie on za duży (posiadam dokładnie taki o to plecak: http://www.decathlon.com.pl/PL/forclaz-40-173285751/ Rozmiarami jest on prawie idealny, po zmierzeniu nie zgadza się tylko grubość - musi być 20cm, mój miał z 23cm. Plecaka również szukałem w necie, bardzo ważne dla mnie było to, iż musiał się on otwierać jak torba, abym nie miał najmniejszego problemu dostać się do dna torby - później często sobie chwaliłem takie rozwiązanie. Po przeczytaniu odpowiedniego działu na tym forum zdecydowałem się właśnie na ten i z ręką na sercu mogę go polecić innym. Dobra jakość, pojemność i wygoda noszenia za jak dla mnie w miarę rozsądne pieniądze). Jako, iż ludzie troszkę mnie nastraszyli abym był dosyć szybko na lotnisku, po odprawie czekałem z 1.5h na boarding. Rozumiem, że sytuacje są różne aczkolwiek, gdy ktoś leci z samym bagażem podręcznym, 2h na lotnisku przed lotem w zupełności wystarczy. Jeżeli się mylę, niech mnie ktoś poprawi. Wracając do plecaka, wsadziłem swój do kosza Wizzair'a aby sprawdzić czy się mieści i powiem szczerze, że nie wiem jak on musiałby być wypchany aby nie dał się wcisnąć w ten kosz. Tak samo z wagą. Ja miałem taką wagę jak do ryb z hakiem (tyle, że taka drewniana o udźwigu do 20kg) i mój plecak ważył z 6,5kg.. Co tam miałem? Z cięższych rzeczy to 2 pary jeansów, z 3 T-Shirty, z 3 Longsleevy, bieliznę, kosmetyczkę, słownik, rozmówki, mapki+plan miasta, jakieś pierdoły typu okulary itp. Żeby przekroczyć 10kg, musiałbym chyba dołożyć 5kg hantla. :)

Lotnisko Paryż - Beauvais:
Po wylądowaniu, jeżeli posiadamy bagaż podręczny, to na luzaku wychodzimy sobie nie zwracając na nic uwagi z lotniska i od razu przy wyjściu na wprost zauważamy parking busów kursujących do Paryża. Wychodząc z budynku terminalu nie idziemy jednak prosto, tylko od razu skręcamy w prawo i podchodzimy po około 15m do budki, w której siedzi pani i sprzedaje bilety na owy bus. Z racji tego, iż chciałem kupić bilety od razu w 2 strony, pytałem się pani czy można tak zrobić i okazało się, że nie ma żadnego problemu (tak też później przy powrocie się okazało). Kupiłem 8 biletów (1 bilet w 1 stronę kosztuje 15 EUR), podeszliśmy do pana koło busu, zapytałem się czy kursuje do Porte Maillot (bo tam się udajemy), pan potwierdził, wsiedliśmy do busa i ruszyliśmy do Paryża. (proszę się nie martwić, jeżeli chwilowo nie będzie żadnego busa albo miejsca w busie.. kursują one bardzo często, jeden odjeżdża, drugi przyjeżdża, nie ma żadnego problemu). Jazda do Porte Maillot trwała z 1h i 15m - jedziemy autostradą, droga jest elegancka, nie było korków, jechało się sympatycznie). Po przyjeździe do Porte Maillot, wysiadamy z busa i udajemy się na stację metra - Porte Maillot. Stacja ta znajduje się tak jakby na rondzie.. polecam wbić na google map wpisać sobie Porte Maillot i zobaczyć w jakim miejscu znajduje się metro. Parking na którym zatrzymuje się bus nazywa się "Pershing").

Środki transportu:
Po zejściu po schodach na stację metra - Porte Maillot, zauważymy po prawej stronie 2 automaty do kupna biletów oraz pokoik z informacją turystyczną. Wiele dni przeglądałem fora, bo nie wiedziałem jaki bilet wybrać, co ludzie to inna opinia, ze względu jednak na to, iż w Paryżu byłem 5 dni i nie chciałem zawracać sobie głowy biletami, tylko spokojnie wchodzić sobie na metro, bez zamartwiania się ile jeszcze będę potrzebował biletów, zwiedzać bez ograniczeń, zdecydowałem się na kupno Paris Visite - 5dni na strefy 1-3 (wszystkie najważniejsze zabytki i atrakcje, oprócz Wersalu i Disneylandu znajdują się w strefie 1-3). Jak się później okazało, był to bardzo dobry wybór, bez zbędnego zamartwiania się, korzystałem ze wszystkich środków transportu, nie denerwując się o bilety. Jeżeli chodzi o kupno tego biletu (rozmawiałem z panem w informacji), trzeba to zrobić w taki sposób: trzeba wybrać pierwszy automat od strony schodów, gdyż przyjmuje on banknoty. Pokrętłem, wybieramy odpowiedni bilet, okres ważności biletów oraz strefy jakie chcemy, akceptujemy wsadzamy pieniądze i mamy bilecik. Paris Visite na 5 dni, strefy 1-3 dla osoby dorosłej kosztuje 31,15 EUR. Na forach niektórzy ludzie pisali, ze trzeba przepisywać jakieś numery z tego biletu na jakąś osłonkę do tego biletu - jak już wspomniałem, rozmawiałem z panem w informacji i nic takiego nie trzeba robić. Kupujemy bilet w automacie i to wszystko. Śmigamy do bramek, wsadzamy bilecik do dziurki, wyskakuje kawałeczek dalej i przechodzimy przez bramkę, tyle.
Bilecik ten upoważnia nas do podróżowania metrem, RER'em, kolejką podmiejską, autobusem, tramwaj itp. To z czego możemy korzystać, po wykupieniu Paris Visite można sprawdzić na stronie internetowej: http://www.ratp.fr/

Nocleg:
Ze względu na to, iż nie bardzo miałem ochotę nocować w jakimś hostelu lub hotelu, szukałem noclegu u jakiegoś rodaka. Kilka dni przeglądałem fora internetowe i znalazłem ofertę pewnej polki, oferującej wynajęcie noclegu u niej w domu lub w samodzielnym mieszkaniu. Ja zdecydowałem się na taką opcję ze względu na to, iż w sytuacji, gdy miałbym jakieś pytania odnośnie zwiedzania lub czegokolwiek innego w Paryżu, to odpowiedź dostałbym na bieżąco i to po polsku. Ale może po kolei.
Na Porte Maillot wsiadamy w metro nr 1 w kierunku Chateau de Vincennes. Wysiadamy na przystanku Champs Elysees Clemenceau lub Concorde. Jeżeli wysiadamy na Champs Elysees Clemenceau to później przesiadamy się na metro nr 13 w kierunku Saint-Denis-Univesite, natomiast jeżeli wysiadamy na Concorde to później przesiadamy się na metro nr 12 w kierunku Porte de la Chapelle. W obu przypadkach dojeżdżamy do Saint Lazare i wysiadamy (mapka metra: http://www.ratp.fr/informer/pdf/oriente ... mpdf=metro). Po wysiadce szukamy tablic z pociągami (powiem tak opisowo, bo wydaje mi się, że tak będzie najłatwiej..) po prostu zobaczymy tablice z pociągami i napisami trains lub transilien (chodzi o Gare St-Lazare) i tam się kierujemy. Droga poprowadzi nas do wyjścia ze stacji metra na ulicę. Zaraz po wyjściu na ulicę po prawej stronie jest dworzec główny, do którego musimy wejść. Po wejściu kierujemy się po schodach do góry i szukamy na ekranach z rozkładami pociągów numeru naszego pociągu do Ermont Eaubonne (podejdźcie do miejsca, gdzie wiszą 3 ekrany 1 pod 2 - tam będą rozkłady alfabetycznie, najłatwiej będzie znaleźć dany pociąg) (mapka: http://www.ratp.fr/informer/pdf/oriente ... nes&fm=gif) Będzie to albo pociąg z numerem 9, 10 albo 11. To zależy. Numer z godziną odjazdu jest na ekranie. Wsiadamy w dany pociąg w kierunku Ermont Eaubonne i jedziemy. Wysiadamy na stacji Le stade, udajemy się do najbliższych schodów (wyjścia z dworca) i schodzimy na dół. Po zejściu na dół, skręcamy w lewo i po wyjściu z tunelu skręcamy w prawo. Z 15 metrów i będzie ulica Bld Marceau w którą skręcamy w lewo. Idziemy cały czas prosto, jakieś 10-15 minut i dochodzimy do domu: 97 BLD MARCEAU 92700 Colombes. Tam nocowaliśmy. (opisałem tę drogę, ze względu na to, iż kilka osób na forum, w tym temacie będzie mieszkało pod tym samym adresem i pewnie wskazówki te, będą dla nich przydatne)

Dom w środku bardzo ładny, wyremontowany.. Pani oddzieliła sobie swoje pomieszczenia od pomieszczeń dla gości. Wynajmowane są 1 piętro z 2 pokojami i łazienką oraz 2 piętro z 2 pokojami, łazienką i kuchnią. Pani bardzo miła, sympatyczna, opowiedziała nam wszystkie ważniejsze rzeczy jakie powinniśmy wiedzieć na wstępie, dostaliśmy mapki Paryża, wizytówki aby w razie potrzeby zadzwonić. Pokoje ładne, wyremontowane. W naszym były tylko 2 łóżka z szafą i 2 stolikami + balkon. (nic więcej nam nie było trzeba). Łazienki na 1 i 2 piętrze zadbane, z ciepłą wodą bez problemu. Kuchnia dobrze wyposażona, sztućce, szklanki, kubki, talerze, otwieracz do wina, mikrofalówka, mała lodówka. Z racji tego, iż wstawaliśmy o 7, jedliśmy śniadanie i wychodziliśmy, wracaliśmy o 24-01 jedliśmy kolację i szliśmy spać, nic więcej do szczęścia nam nie było potrzebne.
Generalnie nie można było do niczego się przyczepić aczkolwiek drugiego dnia po powrocie do domu, chcieliśmy sobie zrobić kolację (godzina gdzieś 01) pani właścicielka wparowała do nas na górę i troszkę po nas pojechała, niby dlatego, że byliśmy za głośno.. Tak troszkę poszło niemile i dosyć agresywnie ale koniec końców jak dziękowaliśmy za pobyt zostaliśmy za to przeproszeni.. - właścicielka tłumaczyła się tym, że kiedyś już nocowała 4 chłopków, którzy jak się później okazało zrobili jej burdel i bała się, że taka sytuacja może się powtórzyć... Zrozumieliśmy to, stwierdziliśmy, że to miłe iż nas przeprosiła i to wszystko jeżeli chodzi o te nieprzyjemne sytuacje.
Nocleg wyniósł nas 17,5 EUR za osobę za noc. Nocowały 4 osoby tak więc za 4 noce każdy zapłacił po 70 EUR. Uważam, że to bardzo dobra cena, jak za tej jakości nocleg i odległość od centrum.
Jeżeli chodzi o odległość od centrum, po wyjściu z domu idziemy jakieś 10-15 minut, w zależności od szybkości marszu na stację kolejową Le Stade, czekamy chwilę na pociąg i po 12-15 minutach jesteśmy w ścisłym centrum). Połączenie według mnie idealne. Dom ten mieści się w zonie 3 tak więc bilecik Paris Visite na strefy 1-3 odpowiada nam idealnie. Polecam.

Gdzie zjeść:
Wszystko zależy od tego, kto ile chce wydać na jedzenie. Jeżeli chodzi o sklepy z żywnością to w okolicach domu są małe sklepiki, gdzie można zaopatrzyć się dosłownie we wszystko czego nam potrzeba (nie tylko z artykułów żywnościowych).. Z 5 minut od domu jest coś w rodzaju naszej biedronki, mały sklepik osiedlowy, kawałek dalej Carrefour.. Jeżeli ktoś nie chce wydawać dużych pieniędzy na jedzenie, tam może zrobić sobie zakupy na śniadanie i kolację i przy tym zachowa odrobinę gotówki w kieszeni.
Jedzenie podczas zwiedzania zabytków.. Ja zrobiłem mniej więcej tak, że poszukałem sobie w internecie Carrefoury w centrum Paryża, podrukowałem mapki i nie było problemu, żeby coś tanio kupić. Tak samo przed wyjazdem poszukałem adresy i podrukowałem mapki z Flunchami. Najwięcej jest przy Centrum Pompidou. Wchodzimy, wybieramy jakieś mięsko, rybkę lub cokolwiek innego, do tego jakaś cola, sprite whatever, podchodzimy do pani, która nam to podlicza i już jesteśmy w strefie, w której ziemniaki, frytki, puree, surówki itp są za darmo i możemy sobie tego wszystkiego do woli nakładać.. Ja zrobiłem z kolegami taki błąd, że nałożyliśmy sobie mięsko, rybkę itp, płatne surówki, drogie picie (zapłaciliśmy za to, każdy w granicach 10 EUR) i dopiero weszliśmy w tę strefę gdzie cała reszta jest za free.. Polecam nałożyć sobie tylko mięsko lub rybkę lub makaron, zapłacić z 5 EUR i całą resztę jedzenia łącznie jak już wcześniej wspomniałem z ziemniakami, frytkami, puree, surówkami, wodą z lodem itp mamy za darmo i możemy sobie tego tyle nakładać do póki nie zemdlejemy z przejedzenia.. a wszystko za mniej więcej 5 EUR.
Raz też byliśmy na kebabie, troszkę inny niż możemy spotkać u nas, bo w takiej podłużnej bułce, z frytkami obok i sosem - zapłaciliśmy gdzieś koło 5 EUR.
To takie 2 porządniejsze posiłki na te 5 dni.. Resztę zakupów na śniadania i kolacje robiliśmy w Carrefourach lub Lider Price nie obciążając sobie przy tym niepotrzebnie kieszeni.
Jeżeli chodzi o piwko to z tego co zauważyłem francuzi chyba nie przepadają za piwkiem, bo w sklepach typu Carrefour itp praktycznie same desperadosy (duuuuużo różnych smaków, co mi bardzo się podobało, 3-pak desperadosów z 3,5 EUR, desperadosy o pojemności 1,2l - butla jak wazon - szok :D, cena chyba z 5 EUR aczkolwiek nie dam sobie ręki uciąć) jakieś smakowe 4-paki, corony itp (nic lokalnego, ale mogę się mylić, mogłem po prostu to przeoczyć). Wódki nie kupowałem, cen nie znam, winko natomiast w każdym sklepie w bardzo dobrych cenach (od 1,5 EUR do 4 EUR na pewno sobie coś ciekawego wybierzemy, tyle tylko, że słodkiego wina chyba nie uda nam się znaleźć... kupiliśmy chyba z 15 win, przez te 5 dni, wszystkie różne, białe, różowe, czerwone i żadne z nich nie było słodkie... prosiłem również o pomoc w znalezieniu słodkiego wina kilka osób w sklepie ale nic z tego nie wyszło... kupiliśmy różowe jakie pan nam doradził, jak się później okazało również nie było słodkie.. nie wiem o co chodzi, może to z tego względu, że nigdy wina nie pijałem :D:D)

jutro, tj dzisiaj c.d (zwiedzanie, ciekawostki, jeszcze więcej przydatnych i praktycznych informacji, jeżeli będzie ktoś miał ochotę, to na mejla mogę wysłać wszystkie mapki, które ja sobie przygotowałem, adresy aptek, szpitali, numery ambasady, konsula i wiele wiele innych, co tylko dusza zapragnie..) po prostu piszcie :) pozdrawiam
Góra
 Relacje PM off  
 
#33 PostWysłany: 18 Mar 2012 10:18 

Rejestracja: 04 Mar 2012
Posty: 500
my trafilismy na pokoj bez szafy totalna katastrofa :D nie zycze nikomu by spedzal wakacje bez szefy ehhhh pierwszy i ostatni raz nie mialem szafy na wyjezdzie :P nie wiedzialem ze czlowiek moze byc tak zly przez to ale wyglad ciuchow i komfort uzytkowania byl ponizej krytki :/
Góra
 Relacje PM off  
 
#34 PostWysłany: 18 Mar 2012 12:06 

Rejestracja: 19 Lut 2012
Posty: 17
Guma00 wielkie dzięki ... ale super relacja!
Mam nadzieję, że dostaniemy pokój z szafą!
Chociaż będąc z mężem w Rzymie mieliśmy do dyspozycji szafę i wcale z niej nie korzystaliśmy!
Mieliśmy kilka ciuchów na zmianę i trzymaliśmy je w walizce, przecież jedziemy tam tylko na kilka dni!
W sumie w mieszkaniu się tylko śpi, dzień przeznacza się na zwiedzanie!
Najważniejsze aby było gdzie się umyć ...
Balkon to by się przydał na wieczorne piwko, a raczej z tego co pisze guma00 raczej winko!
Guma00 relacja wprost super! Najważniejsze były informacje dotyczące dojazdów! Bardzo szczegółowy opis tras - dzięki ...
Mam nadzieję, że sobie poradzimy!
Góra
 Relacje PM off  
 
#35 PostWysłany: 18 Mar 2012 12:45 

Rejestracja: 04 Mar 2012
Posty: 500
Jesli codziennie trzeba wyrzucac ciuchy z walizki zeby znalezc cos czego sie chce to jest to uciazliwe. Bedac tam tydzien bardzo przeszkadzalo na weekendowy wypad nie ma sprawy ale nie tydzien. Fajnie jest powiesic kurtke/bluze/spodnie w szafie i ulozyc koszulki by sie nie kulkowaly po torbie :) Poproscie o taki pokoj bo jedzenie w pokoju na lozku sypialnianym tez do przyjemnych nie nalezy jak traficie na ten pokoj co my :P tak samo z winem w jednym pokoju niestety jest tylko lozko i to wszystko radzcie sobie jak mozecie :D
Góra
 Relacje PM off  
 
#36 PostWysłany: 18 Mar 2012 16:15 

Rejestracja: 12 Lut 2012
Posty: 12
Jeżeli chodzi o tę szafę to powiem w ten sposób... Trzymałem w niej tylko kurtkę, bo w sumie resztę miejsca zajęło 2 kolegów. Jak już wcześniej wspomniałem, kupiłem plecak-torbę i nie było problemu żeby sobie spokojnie wyjmować dzień po dniu czyste ciuchy... Brudne rzeczy mogły być pogniecione, tak więc po prostu składałem je w kostkę i rzucałem gdzieś na stos koło plecaka..
Tak jak napisał Konradzik, jeżeli ktoś jedzie tylko na kilka dnia z bagażem podręcznym, to bez szafy sobie poradzi, natomiast jeżeli chodzi o dłuższe wyjazdy z większym bagażem to wydaje mi się, że szafa to jest niezbędne minimum...

Wracając do relacji :)

Zwiedzanie:
Może na wstępie powiem, że nie będę opisywał czy dane miejsce mi się podobało czy nie (to dlatego, bo jednemu dana rzecz może się podobać, a drugiemu niekoniecznie), opiszę tylko trasy jakie robiłem danego dnia.

Niedziela:
Po rozpakowaniu w niedzielę, gdzieś w okolicach godziny 17-17:30 wybraliśmy się pod Wieżę Eiffla.. Polecam wysiąść na stacji Metra Trocadero, chyba najlepsze miejsce aby po raz pierwszy zobaczyć Wieżę :) Gdy wysiądziemy na przystanku Trocadero kierujemy się po tabliczkach z Wieżą do wyjścia i wychodzimy ze stacji metra na ulicę.. idziemy prosto i po lewej stronie zobaczymy przepiękny widok Wieży w całej okazałości. Tu znajdują się też fontanny obok których możemy iść pod Wieżę, przechodząc przez Sekwanę. Tak się jednak złożyło, że kolejka na Wieżę była ogromna - z 2h stania jak nic, tak więc zdecydowaliśmy udać się na spacer, nie marnując czasu pod wieżą na stanie w kolejce do kas (w sumie jednej otwartej kasy, z której kursowała winda). Spod wieży zrobiliśmy spacerek Polami Marsowymi pod budynek Ecole Militaire, potem pod Hotel des Invalides, dalej Palais Bourbon, dalej Musee D'Orsay, Luwr i na sam koniec spod Luwru metrem pojechaliśmy pod Moulin Rouge, zrobiliśmy z 15 minutowy spacerek uliczkami z sex shopami (i tym podobnymi), zobaczyliśmy Plac Pigalle i wróciliśmy do domu na zasłużony odpoczynek. (wszystkie powyższe zabytki, oczywiście zobaczyliśmy tylko z zewnątrz, gdyż wszystko już o tej godzinie było pozamykane)

Poniedziałek:
Z samego rana wybraliśmy się do Luwru. Jeżeli chodzi o kupno biletów, to można to zrobić w jednym z kilkunastu automatów na bilety, a w sytuacji gdy chcemy darmowe bilety, gdyż mamy poniżej 26 lat, udajemy się do okienka, gdzie sprzedają bilety nauczycielom lub po prostu do informacji i tam powiedzą, gdzie dalej mamy iść. Jeżeli mamy powyżej 26 lat to dla osoby dorosłej bilet kosztuje 10 EUR. Luwr zwiedzaliśmy troszkę ponad 3h.. Najważniejsze "okazy" zaliczyliśmy, które również były wyróżnione w przewodniku po Luwrze (przewodniki te leżą przy informacji, również w języku polskim!!). Po zwiedzeniu Luwru wróciliśmy do domu na obiad (zrobiliśmy zakupy w Carrefourze, zjedliśmy i dalej pojechaliśmy zwiedzać). Następnym krokiem było zwiedzenie Katedry Notre-Dame (wstęp darmowy dla wszystkich), dalej poszliśmy pod Palais de Justice, dalej pod Hotel De Ville, dalej Centrum Pompidou (samo wejście do środka jest darmowe, dalej jeżeli chcielibyśmy wjechać na górę obejrzeć jakieś wystawy, to trzeba zapłacić), dalej podjechaliśmy metrem pod Łuk Triumfalny (wejście na górę dla osób poniżej 26 lat jest darmowe) i z Łuku udaliśmy się na metro i wróciliśmy do domu.

Wtorek:
Z rana udaliśmy się pod Wieżę żeby wjechać na górę. Kolejki wielkiej nie było, w sumie czekaliśmy tylko jakieś 5-10 minut (na 2 piętro weszliśmy po schodach - kosztowało to 5,20 EUR, a z 2 piętra windą wjechaliśmy na samą górę za 3,70 EUR). Dalej spod wieży zrobiliśmy sobie spacer Polami Marsowymi pod Hotel des Invalides (wejście dla osób poniżej 26 lat za darmo), dalej spacer przez Most Alexandra III, dalej przejście obok Grand Palais i Petit Palais (akurat była jakaś manifestacja), dalej Polami Elizejskimi, aż pod sam Łuk Triumfalny. Z łuku podjechaliśmy metrem pod Wieżę Montparnasse (najpierw obok wieży zjedliśmy sobie kebaba), później wjechaliśmy na górę (bilet kosztuje 4 EUR od osoby). Spod wieży pojechaliśmy metrem do Panteonu (niestety spóźniliśmy się kilka minut i był już zamknięty).. Dalej spacer koło budynków Sorbony, winko przy Sekwanie, spacer na rejs po Sekwanie (http://www.vedettesdupontneuf.com/index.htm - tutaj możecie wydrukować sobie zniżki na rejs i potem przy kupnie po prostu im to pokazać i zapłacicie mniej, zamiast 13 EUR zapłacicie 11 EUR). Po rejsie powrót do domu i zasłużony odpoczynek.

Środa:
Jak to bywało i wcześniej z samego rana udaliśmy się do Bazyliki Sacre-Coeur (wejście darmowe dla wszystkich), dalej udaliśmy się do Opery Garniera (wejście 6EUR), dalej pod Centrum Pompidou, bo tam znajdują się Flunche, gdzie jedliśmy obiad, później wróciliśmy pod Panteon (wejście dla osób poniżej 26 lat darmowe), dalej udaliśmy się do dzielnicy La Defense, pod nowoczesny łuk... (13 minut spóźnienia i nie mogliśmy wjechać na górę, czego bardzo żałuję...), spacer pod nowoczesnym łukiem, natknęliśmy się na olbrzymi kciuk (Le Pounce), fajnie to wygląda :P Następnym krokiem był powrót na Pola Marsowe, wypiliśmy piwko, posiedzieliśmy na trawce, pożegnaliśmy się z wieżą i zrobiliśmy sobie spacer na Place de la Concorde (Plac Zgody), tam wsiedliśmy w metro i wróciliśmy do domu.

Czwartek:
Pakowanie, metrem na Porte Maillot, bus na lotnisko Beauvais, samolot do Polski.

Teraz na koniec troszkę informacji ode mnie:
• po 1: nie bójcie się metra, tam jest wszystko tak skonstruowane i oznaczone, że nie sposób się pomylić.. bardziej zwróćcie uwagę żeby dobrze wyjść ze stacji metra na odpowiednią ulicę (ale jak uważnie śledzicie tablice z nazwami ulic, również nie będzie problemu),
• po 2: wszędzie gdzie będziecie wchodzili (zabytki, atrakcje), pytajcie czy nie ma zniżek albo darmowych wejść.. w naszym wypadku płaciliśmy za wejście do max 4 obiektów,
• po 3: język angielski znam na poziomie podstawowym i powiem Wam szczerze, że nie miałem najmniejszych problemów aby z kimkolwiek się porozumieć.. (niektórzy pisali, że ludzie są niechętni do rozmowy w języku angielskim, mnie to nie spotkało, każdy bardzo chętnie odpowiadał po angielsku), raz przytrafiła mi się taka sytuacja, że staliśmy na rogu ulicy przeglądając mapę, na co pan taksówkarz wysiadł ze swojego samochodu i po angielsku zaczął nam tłumaczyć (nawet o to nie prosiliśmy) jak dojść do danego miejsca.. wszyscy są kulturalni oraz życzliwi, nie ma żadnej agresji (przynajmniej ja z taką się nie spotkałem),
• po 4: to co uderza nas na wyjściu z samolotu (w stronę Paryż - Beauvais) to ogromna wielokulturowość.. na każdym kroku będziecie słyszeli inny język, na każdym kroku arab, czarny, biały, żółty.. powiem szczerze, że to bardzo dodaje uroku całej tej wyprawie,
• po 5: nie denerwujcie się, gdy coś pójdzie Wam nie tak.. koniec końców ze wszystkim sobie poradzicie, a później będziecie się tylko z tego śmiali, że martwiliście się zupełnie nie mając do tego powodu,
• po 6: tak jak już pisałem wcześniej, dobrze jest mieć przygotowany plan zwiedzania ale sami się przekonanie, że będą w nim zachodziły dość znaczne poprawki :))

To wszystko jeżeli chodzi o moją relację z wyjazdu.. Myślę, że nie wszystko napisałem to co chciałem (coś na pewno wyleciało mi z głowy), jeżeli ktoś ma jakieś pytania, to proszę piszcie w tym temacie, chętnie odpowiem.. Piszcie również na priv. Chętnie podzielę się wszystkimi mapkami, adresami itp itd, jeżeli ktoś tylko będzie miał na to ochotę..

Pozdrawiam, Guma00.
Góra
 Relacje PM off  
 
#37 PostWysłany: 18 Mar 2012 16:29 

Rejestracja: 19 Lut 2012
Posty: 17
Guma00 Twoja relacja jest super!
Ale dużo istotnych informacji, na pewno przydadzą się nie tylko mnie!
Aż tak wyczerpujących wiadomości to ja się nie spodziewałam, ukłony dla Ciebie!
A z mieszkaniem, no cóż Jak trafimy tak trafimy, zobaczymy?
My raczej na warunki mieszkaniowe nie narzekamy!
Paryż to stolica mody ale kilka dni latania w pomiętych ciuchach to nie strach!
Oczywiście przydałby się zapewne większy pokój ale mam nadzieję, że w mniejszym nie nabawimy się klaustrofobii ...
Balkon też by się przydał (ale może nie być!) i jakiś kawałek kuchni i oczywiście koniecznie łazienka!
Najważniejsze jest miłe spędzanie czasu na mieście!
W Paryżu jeszcze nie byłam i chcę zobaczyć jak najwięcej!
Dziękuję konradzik za przestrogi, ale mam pomysł!?
Napiszę do pani gospodyni i poproszę koniecznie o większy pokój najlepiej z balkonem!
Zobaczymy z jaką spotkam się odezwą!?
Guma00 jeszcze raz szczere dzięki za relacje!
Góra
 Relacje PM off  
 
#38 PostWysłany: 18 Mar 2012 16:39 

Rejestracja: 04 Mar 2012
Posty: 500
Wlasnie po to to napisalem zeby bookowac sobie konkretny pokoj skoro jest w tej samej cenie to troche nie fair jeden ma same lozko a inny gratis szafe, sofe, balkon, biurko, fotele. No ja sie tym zniesmaczylem.
Ogolnie pozytywnie :) Zwiedzanie w muzeach jednak meczy i nudzi jesli ktos nie jest fanem sztuki :P a miasto ze najromantyczniejsze to tylko marketing. Wenecja, Werona robia wieksze wrazenie. Z ta stolica mody tez przesada bez porownania do Mediolanu czy Londynu. Fajnie i milo odwiedzic raz :) ale kazdy lubi co innego!
Góra
 Relacje PM off  
 
#39 PostWysłany: 21 Mar 2012 12:15 

Rejestracja: 20 Mar 2012
Posty: 11
guma - twój opis/przewodnik to rewelacja. Najważniejsze rzeczy dokładnie wyjaśnione, normalnie wydrukuje go sobie i będę z nim chodził :)
Moje pytanie: czy dzieci mają jakieś zniżki na bilety komunikacji (te 3,5 dniowe) i bilety do muzeów itp?
Góra
 Relacje PM off  
 
#40 PostWysłany: 21 Mar 2012 12:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 Lis 2011
Posty: 487
Loty: 44
Kilometry: 72 537
wstępy dzieci mają darmowe, aż do 26 roku życia do muzeów, jeżeli są obywatelami Unii :))
_________________
http://podrozebezkonca.pl zapraszam na bloga: Zorza Polarna, Amsterdam, USA- m.in Hawaje, skydive Dubaj i wiele innych
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 602 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5 ... 31  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group