Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 13 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 04 Lip 2014 14:53 

Rejestracja: 25 Lis 2011
Posty: 392
Wstęp:
Zdecydowałem się napisać relację z podróży, gdyż sam wiem jak taki opis przydaje się podczas planowania. Postaram się jak najbardziej szczegółowo opisać gdzie byliśmy danego dnia, jak tam dotarliśmy, które bilety należało zakupić oraz jakie wrażenia wywarły na nas poszczególne zabytki i miejsca.
Chciałbym zaznaczyć, że wyjazd ten nie jest typowym wyjazdem budżetowym. Byliśmy z żoną na rocznicy ślubu, więc owszem – nie wydawaliśmy kasy na lewo i prawo stołując się w najlepszych knajpach, ale też nie podróżowaliśmy pół miasta, aby coś zjeść, czy napić się piwa.
Na końcu podliczę wszystkie koszty, jednak na wstępie mogę ocenić cały wyjazd na ~4200 zł.
Dodam że oboje jesteśmy >26 lat, więc żadne zniżki nas nie obowiązywały.

Podróż
Bilety na trasie WAW-CDG-WAW polskimi liniami LOT zakupiłem w styczniu, gdy promocyjne bilety oferował portal TRIPSTA. Nie kosztowały one mało, bo za 2 osoby zapłaciłem ~840zł. Argumentem za wcześniejszym zakupem biletów była konkretna data która przyświecała całą ideę wyjazdu – 30 czerwiec, rocznica ślubu. Bałem się, że nie będę w stanie znaleźć biletów w tym okresie w dobrej cenie, tutaj już miałem pewność i decyzja zapadła.
Jako, że mieszkam w Lublinie, czekał nas dojazd samochodem LBN-WAW oraz pozostawienie auta na parkingu lotniskowym (wybraliśmy http://www.parking-lotnisko.pl/). Za cały pobyt (niedziela-czwartek) zapłaciliśmy 70 zł.
Ok. godziny 6.00 byliśmy już na lotnisku Chopina, odprawiliśmy się i czekaliśmy na nasz lot.
Punkt 8.00 wystartowaliśmy w kierunku Paryża. Lot przebiegł spokojnie, 10.20 byliśmy już na miejscu. (sądziłem że bicie braw jest tylko domeną czarterów do kurortów – myliłem się :))
Po odebraniu bagaży udaliśmy się wyjściem do strefy przylotów. I tutaj bardzo ważne jest, aby znaleźć informację, ponieważ w tym miejscu możemy zakupić wszystkie potrzebne bilety oraz zasięgnąć dodatkowych informacji. I co najważniejsze – praktycznie bez kolejek! Znajduje się ona na poziomie Arrivals, Gate 4.

Image
Image

W powyższej informacji zakupiliśmy bilety:
- 2x bilet na RER B (pociąg) do Gare du Nord – ten bilet umożliwia po dojechaniu do centrum Paryża przesiadkę na metro (ale nie wolno wyjść na powierzchnię!) - cena 9,75E/sztuka
- pakiet 10 biletów T+, które służą do podróżowania metrem (i autobusami) na terenie Paryża – cena 15E,
- 2x Paris Museum Pass na 4 dni - cena 54E/sztuka.
- polecam wziąć mapkę z informacji! Nigdzie indziej w Paryżu nie mogłem jej znaleźć, a bardzo ułatwia zwiedzanie!

Po skompletowaniu biletów udaliśmy się na sam dół Terminalu nr 1, gdzie wsiedliśmy w pociąg lotniskowy (CDGVAL) do Terminalu nr 2.
Tam też poczekaliśmy chwilę na pociąg (RER B) i udaliśmy się w drogę do naszej przesiadkowej stacji GARE DU NORD.
Jako, że naszym końcowym przystankiem były okolice stacji metra Sentier (linia nr 3), na GARE DU NORD przesiedliśmy się na linię numer 4 (różową) aby dojechać do stacji Reumur –Sebastopol. Tam, zamiast znowu targać nasze bagaże w górę i w dół po stacji, zdecydowaliśmy się na pieszą wędrówkę pod stację metra Sentier (5 minutowy marsz), po czym dotarliśmy do naszego mieszkania – na Rue De Sentier.

Mieszkanie
Mieszkanie udało się zamówić poprzez portal AirBnb.( https://www.airbnb.pl/rooms/1577752) Zależało mi na pobycie blisko centrum Paryża, więc nie wchodziły w grę niebotycznie drogie hotele. Za pobyt w kawalerce (bardzo małej) zapłaciliśmy ~300E. Niestety było to tuż przed promocyjnymi kodami dla AirBnb, więc nie załapałem się na żadną promocję.
Mieszkanie na zdjęciach było naprawdę zadbane. Spodziewaliśmy się oboje nieco lepszego standardu, ale traktowaliśmy mieszkanie jedynie jako bazę wypadową, więc miejsce do spania i prysznic spokojnie by wystarczyły. Nie mogę powiedzieć, że było brudno, więc daliśmy radę :) . Wielkim minusem było 6 piętro, bez windy (zwłaszcza pierwsza wycieczka na górę z bagażami oraz ostatnia na dół razem z nimi :)). Budynek to bardzo stara kamienica, obskurna. Wielki plus za to – lokalizacja. Kilka liczb pozwoli poznać jak doskonale usytuowana jest kawalerka:
- 15 minut spacerem do Luwru,
- 25 minut spacerem do Notre Dame,
- 1 minuta spacerem do stacji metra,
- 1 minuta do uliczki pełnej knajp, piekarni, fromagerie (znakomite sery) oraz supermarketu.

Mieszkanie polecam ze względu na lokalizację oraz bardzo pomocną osobę wynajmującą. Potrafiła
wytłumaczyć dojazd, polecić ciekawe miejsca oraz doradzić jak i gdzie dojechać w Paryżu.

Dzień 1
Do apartamentu dotarliśmy ok. godziny 14, szybki prysznic i ruszyliśmy na miasto. Pogoda jak na pierwszy dzień nie zachwycała – pochmurno i co jakiś czas deszcz. Początek naszej wyprawy to Luwr (jako że mieliśmy najbliżej), ale najpierw po drodze postanowiliśmy coś zjeść. Wybór padł na KFC, za 2 zestawy z napojami i frytkami oraz kawę zapłaciliśmy 17E. Niestety w związku z bardzo wysokimi cenami w Paryżu, nasze odżywianie nie należało do zdrowych :). Ok. 15.00 byliśmy pod Luwrem. Kolejka była nawet spora (są 2 kolejki, jedna dla posiadaczy Museum Pass, druga dla pozostałych). My posiadając ową kartę, nie staliśmy w ogóle. Luwr jest ogromny, aby przejść i zobaczyć wszystkie dzieła potrzeba na niego kilku dobrych godzin. My, jako że fanami sztuki nie jesteśmy, przeszliśmy tylko przez najważniejsze i najbardziej znane miejsca (Mona Lisa – nawiasem mówiąc nie wiem skąd fascynacja tym obrazem :), kodeks Hammurabiego, Wenus z Milo, czy też apartamenty Napoleona). Całość zajęła nam ok. 1,5h. Powiecie – po co iść do Luwru żeby pobieżnie go zobaczyć? Chcieliśmy zajrzeć do najsłynniejszego muzeum świata, mimo iż wielkimi amatorami sztuki nie jesteśmy – nie wyobrażałem sobie być w Paryżu i nie wejść do Luwru.
Cena wejścia do Luwru to ~10E (nie patrzyłem ale kojarzę że między 8, a 10E). Bodajże pierwsza niedziela miesiąca jest darmowa.

Image

Następnym miejscem które odwiedziliśmy było centrum Pompideu, oddalone od Luwru około 10 minut piechotą. Budynek z zewnątrz naprawdę ciekawy.

Image

Ale na tym koniec. Kolejki praktycznie nie było, wejście darmowe z Museum Pass, normalnie około 8E/osoba. Największą atrakcją były przezroczyste schody prowadzące na samą górę budynku, z którego widać ładną panoramę Paryża. Na najwyższym piętrze zbiór dzieł nowoczesnej sztuki (maksymalnie kilkanaście sztuk), dla nas kompletnie nie interesujących. Chciałbym tutaj zaznaczyć, że odczucia związane z poszczególnymi zabytkami i odwiedzonymi miejscami są subiektywne, więc nie bierzcie sobie ich do serca. Na pewno znajdą się tacy, którym Pompideu przypadnie do gustu. Jak już wspomniałem – najwyższe piętro to kilka obrazy i rzeźby. Niższe piętra były nieczynne w związku z renowację, więc tak naprawdę nie było tutaj co oglądać (gdybym zapłacił te 8E – mocno bym żałował).
Jako, że nasz dzień był bardzo długi (od 5 rano na nogach), postanowiliśmy wrócić do apartamentu, odpocząć i nabrać sił na kolejny dzień. Po drodze usiedliśmy jeszcze na mały posiłek – kolejny fastfood :) - Subway. Zjedliśmy po 1 małej kanapce i napiliśmy się piwka (Kroenbacher – polecam, wg mnie lepsze niż Heineken). Za 2 kanapki i 2x 0,33 piwka zapłaciliśmy ~11E (kanapka dnia w Subwayu to 3E, piwo 2,4E). Po posiłku, zaopatrzeni w piwo i wino zakupione w supermarkecie, udaliśmy się na spoczynek.

Jeśli się spodoba - napiszę dalszy ciąg!
Góra
 Relacje PM off
Raphael lubi ten post.
 
 
#2 PostWysłany: 04 Lip 2014 15:25 

Rejestracja: 11 Sty 2012
Posty: 58
a'propos wejścia do Luwru - ja bilety kupowałam w kiosku w Galerii handlowej, przez którą przechodzi się idąc do wejścia do muzeum. Przy wejściu do poszczególnych części Luwru zupełnie nie było kolejek ( chyba, że kolejką można nazwać 2-3 osoby). Byłam tam w połowie sierpnia 13r, a wchodziłam mniej więcej w godz. 9 -10.
Góra
 Relacje PM off  
 
#3 PostWysłany: 07 Lip 2014 10:35 

Rejestracja: 21 Mar 2011
Posty: 71
sloniklbn napisał(a):
Jeśli się spodoba - napiszę dalszy ciąg!


Czekam na resztę

W sobotę lecę do Paryża (też na rocznicę) i taki przewodnik jak znalazł
pozdrawiam
Marcin
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 07 Lip 2014 12:06 

Rejestracja: 25 Lis 2011
Posty: 392
Dzień 2
Dzień ten miał należeć do najbardziej intensywnych, więc wczesna pobudka, żona się zbiera, a ja ok. 8 wyruszam na uliczkę obok celem zakupienia pieczywa i serów na śniadanie. Niestety trochę się przeliczyłem, bo piekarnię owszem, znalazłem, ale Fromagerie i market otwierane były od 9-10.
Planowane serowe śniadanie musiało być odłożone na następny dzień :). Zakupiłem crossanty i zawiedziony wróciłem na szybki posiłek do apartamentu. Pierwszym celem tego dnia było Notre Dame. Pod kościołem byliśmy już ok. 9.15 (doszliśmy piechotą). Wokoło bardzo mało ludzi, co było sporym zdziwieniem.

Image

Udaliśmy się do wnętrza kościoła – bardzo ładne(dodam że darmowe). Obeszliśmy całość dookoła i udaliśmy się na bok katedry (patrząc od frontu po lewej stronie), aby wejść na górę wież. Niestety, wejście otwierane od 10, a już o 9.30 kolejka na ponad godzinę stania.
Zrezygnowani udaliśmy się w stronę Sekwany, czując głód po słabym śniadaniu. Czytając jedną z relacji, postanowiliśmy spróbować kanapek (ciabata) w uliczce obok Notre Dame:

Image

Image

Ciabaty były przepyszne (smarowane dodatkowym olejem, wilgotne i soczyste). Polecam z serem pleśniowym, szynką i pomidorem (te bez szynki i z mozarellą też dobre, ale gorsze). Za 2 kanapki na ciepło zapłaciliśmy 9E.
Kolejnym punktem wyprawy był Panteon. Idąc w jego stronę, po prawej stronie miniemy Sorbonę. Dochodzimy do Panteonu i małe rozczarowanie – kopuła w remoncie.

Image

Wokoło żywej duszy, więc bez kolejki wchodzimy do środka (wejście darmowe na Museum Pass, normalnie bodajże 8,5E). Wchodząc kolejne rozczarowanie – brak wahadła F, oddane na 3 lata do remontu. Panteon bardzo ładny, zwiedziliśmy też krypty i groby M.C.Skłodowskiej, czy Breilla.
Około 11 wyruszamy w pieszą wędrówkę w stronę muzeum D’Orsay. Po drodze przechodzimy przez ogrody Luksemburskie.
Ogrody i pałac warte zobaczenia (wejście do ogrodów darmowe).

Image

Dochodzimy do Muzeum D’Orsay i kolejna wpadka – muzeum nieczynne w poniedziałki :). Po drodze zastanawialiśmy się czy w ogóle tam wchodzić (Luwr to Luwr, tutaj nie mieliśmy ciśnienia :)), a informacja o zamkniętym muzeum tylko ułatwiła decyzję.

Ruszyliśmy więc w dalszą trasę – od Luwru chcieliśmy przejść do Obelisku i polami Elizejskimi aż do łuku Triumfalnego.

Image

Pola Elizejskie bardzo zatłoczone, ale mające swój urok. Po drodze, nieco głodni wstępujemy do McDonalda :). 2 zestawy i kawa – 17E. Około 13.30 dochodzimy do Łuku Triumfalnego. Wokoło niego Sodoma i Gomora. Wszystkie ‘legendy’ mówiące o ciekawym ruchu samochodowych wokół ronda nie są przesadzone. To co tam się dzieje trzeba zobaczyć na własne oczy :)

Image

Schodzimy pod rondem i przerażeni obserwujemy kolejkę na górę – dobra godzina stania.. Ale o dziwo dochodząc do kasy zauważamy miły znak – wejście priorytetowe dla posiadaczy Museum Pass :). Szczęśliwi wchodzimy na górę (cena normalna ok 9E). Widok z łuku bardzo ładny, fantastycznie prezentuje się La Defence wraz z Grande Arche. Stąd też widzimy wieżę z oddali (pierwszy raz w całości).

Image

Image

Spod Łuku udajemy się piechotą na stację Trocadero – polecane miejsce ujrzenia wieży z bliska po raz pierwszy. To był strzał w dziesiątkę, bo mijając budynki i spoglądając na wieżę po raz pierwszy – obłęd. Widok rewelacja, więc polecam również od siebie podjechanie lub podejście pod Trocadero.

Image

Tutaj spędziliśmy dobre 30 minut robiąc serie zdjęć z każdego miejsca placu i wokół fontann u dołu.
Przechodząc przez Sekwanę, marzyliśmy o piwku i chwilowym odpoczynku. Zaopatrzyliśmy się w 2 Heinekeny (5E sztuka, więc polecam zakup gdzieś wcześniej w markecie) i poszliśmy przez teren pod wieżą na pola Marsowe. A tam.. jeden wielki piknik :) Mnóstwo par i wiele grup siedzących, jedzących, pijących i odpoczywających :) Rozłożyliśmy się i rozkoszowaliśmy piwkiem z widokiem na wieżę. Zapomniałem dodać, że pogoda jak z obrazka – ok. 22 stopni, słonecznie.

Image

Kończąc piwko udaliśmy się pod wieżę. Kolejki do kas – masakra. Na moje oko około 3h stania.. Ucieszyło nas to tym bardziej, że przed wyjazdem zaopatrzyliśmy się w bilety online :) (polecam! Proponuję nie zrażać się brakiem biletów na stronie, co jakiś czas – kilka razy w ciągu dnia odświeżajcie ją – bilety co jakiś czas są dorzucane. Bilety na konkretną godzinę, my zarezerwowaliśmy na 17.00 – cena 15E za wjazd windą od samego dołu aż na sam szczyt). 16.50 stoimy w kolejce, przed nami 2 osoby :) Udajemy się do pierwszej windy, która zawozi nas na 2gie piętro. Tam parę zdjęć i stanie w kolejce do windy prowadzącej na szczyt (tutaj już nie ma priorytetu, ale kolejka idzie szybko, max.20 minut). Wjazd oszkloną windą i widok z góry – rewelacja. Jeden z najlepszych momentów całego wyjazdu.

Image

Po obejściu wieży dookoła, udajemy się na dół (parę minut czekania na windę). Mamy zamiar zaopatrzyć się w prowiant – sery, pieczywko i w piwka i spędzić wieczór pod wieżą, czekając na jej oświetlenie. Po drodze, do marketu, chciałem jednak wstąpić do jednego z pubów i zobaczyć jak Francuzi kibicują swojej reprezentacji (mecz z Nigerią). Zamówiliśmy piwko (5E Corona – 0,33) i usiedliśmy obserwując 2gą połowę spotkania i rozentuzjazmowanych Francuzów. Spodziewałem się jednak większego wybuchu radości po strzelonych bramkach, ot parę krzyków :)
Po zakupach udaliśmy się pod wieżę i rozpoczęliśmy piknik. Sery francuskie – rewelacja! Ze świeżą bagietką smakowały zjawiskowo. Siedzieliśmy pod wieżą do późnej godziny (00:00), obserwując pięknie mieniącą się wieżę. Coś niesamowitego.

Image

Zmęczeni intensywnym dniem, udajemy się na najbliższą stację metra i z przesiadkami, dojeżdżamy do apartamentu (bilet T+ - jedna sztuka pozwala na wielokrotne przesiadki jeśli od skasowania nie minęło 1,5h. Padamy nieprzytomni na twarz i obawiamy się już następnego dnia, czy nasze nogi dadzą radę :)
Góra
 Relacje PM off
JaLimonka lubi ten post.
 
 
#5 PostWysłany: 29 Lip 2014 22:04 

Rejestracja: 29 Lip 2014
Posty: 1
Prosimy o ciąg dalszy :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 11 Sie 2014 11:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Lis 2011
Posty: 330
Loty: 196
Kilometry: 323 953
niebieski
A co z resztą relacji? :)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
kasiadookola lubi ten post.
 
 
#7 PostWysłany: 27 Wrz 2014 12:08 

Rejestracja: 21 Paź 2013
Posty: 12
Loty: 36
Kilometry: 49 348
Też bym chętnie przeczytała resztę relacji! W listopadzie lecę do Paryża też na 4 dni i szukam każdej pomocnej wskazówki :)
_________________
http://podrozowelove.blogspot.com/
Góra
 Relacje PM off  
 
#8 PostWysłany: 02 Paź 2014 14:26 

Rejestracja: 25 Lis 2011
Posty: 392
Postaram się przysiąść, ostatnio mało czasu :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#9 PostWysłany: 02 Paź 2014 14:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Cze 2014
Posty: 115
Loty: 29
Kilometry: 34 491
My mieliśmy na Paryż 1 dzień :) zdecydowanie nie żałujemy, że tylko tyle, bo stolica Francji nas po prostu rozczarowała :))

Mimo wszystko czekam na dokończenie relacji , u mnie też conieco o Paryżu :)
_________________
OdwiedziłamAlbania,Austria,Belgia,BiH,Bulgaria,Chorwacja,Czarnogóra,Czechy,Anglia,Francja,Macedonia,Niemcy,Gibraltar,Litwa,Luxemburg,Holandia,Norwegia, Portugalia, Słowacja, Słowenia, Hiszpania, Szwecja,Kosowo
czarnogora-albania-macedonia-i-kosowo-17-dni-w-raju,209,79465
Góra
 Relacje PM off  
 
#10 PostWysłany: 29 Paź 2014 11:19 

Rejestracja: 18 Sie 2014
Posty: 7
Szkoda, że relacja się urywa, dużo przydatnych informacji dla planujących wypad do Paryża
Góra
 Relacje PM off  
 
#11 PostWysłany: 01 Lis 2014 16:49 

Rejestracja: 06 Lut 2014
Posty: 6
W Paryżu zakochałam się pod wpływem Wiktora Hugo i jego Katedry Najświętszej Marii Panny. Po książce przyszła pora na musical, a po musicalu dojrzałam do tego by się tam wybrać.Szkoda, że relacja jest przerwana. Przeczytałabym więcej z przyjemnością.

____________________
Polecam serdecznie http://badzfit.soup.io/ atrakcyjna oferta!


Ostatnio edytowany przez WhitneyEvil95, 31 Mar 2015 13:58, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off  
 
#12 PostWysłany: 02 Lis 2014 11:35 

Rejestracja: 04 Kwi 2014
Posty: 5
Czy podczas dwudniowego pobytu warto odwiedzić katakumby?
Góra
 Relacje PM off  
 
#13 PostWysłany: 11 Gru 2014 13:11 

Rejestracja: 07 Gru 2014
Posty: 7
Ciekawa relacja:)
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 13 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group