Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 59 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
#21 PostWysłany: 19 Mar 2023 16:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Kwi 2012
Posty: 214
Loty: 92
Kilometry: 199 893
niebieski
@sko1czek

miał wyjechać o 10 rano, a ruszył o 16 jeśli dobrze pamiętam :) Noc pod gwiazdami, cudo. Najfajniejsze, że szliśmy spać na środku wagonu, a budziliśmy się na brzegu, bo nas ściągało od tego stukotu i cali w pyle i syfie.
Jechaliśmy razem z Japończykiem poznanym na granicy Mauretańsko-Marokańsko, trochę nas podratował finansowo, bo nie miałem waluty Mauretańskiej i przez 2h szukałem po Nawazibu jednego działającego bankomatu ...
Z Atarem jak najbardziej racja, wyskakiwaliśmy niedaleko i czekały busy, które nas do Ataru zawiozły. Tam w 44-stopniowym upale czekaliśmy sobie radośnie na busa do stolicy.

Ależ mam sentyment do tego pociągu, cały czas mam nawet myśli, że chyba bym na niego wrócił, zwłaszcza że chętnie zobaczyłbym Oko Zuwirat i oazy (akurat przy następnej trasie przez Mauretanię po roku, spotkałem Niemców, którzy przez chyba 2-3 tygodnie łązili po oazach w tamtych okolicach).

@maginiak

przepraszam 8-) :P
_________________
Relacje 2022 >>SYRIA>https://www.fly4free.pl/forum/syria-piekna-czy-bestia,214,163045
NEPAL>
nepal-w-strone-bazy-everestu-rodzinnie,215,164947
Góra
 Relacje PM off  
 
#22 PostWysłany: 11 Kwi 2023 19:50 
Sezonowy Cebulion
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Lis 2011
Posty: 23103
Pierwsze godziny spania to istna męka. Co chwilę było słychać: plusk, kur.. ile tych komarów mogą tu być. Nie pamiętam kiedy aż tyle je słyszałem w nocy. Koło 1szej, się uspokoiło więc wreszcie zasypiamy. Lekki wiaterek wieje, i przegoniły te latające potworki. Ten wiaterek niestety coraz bardziej się robił mocny, i po walce z komarami mieliśmy walkę z piaskiem. Pikuś, pakujemy twarze w środku śpiwora. Aż do czasu zemsty sprzedawczyni.

-Zeus wstawaj! Wiatr porwał was namiot! (a w nim laptop, aparat, sprzęt, elektronika, czyli dobre 50-60 kg nie patrząc)

Pierwsza myśl, no kurcze jak?!? Okazało się, że po pladze z komarami, czas był na burzę pustynią. Biegamy złapać namiot, pakujemy go w dawnym miejscu wywalamy byle jak rzeczy i idę spać. Włosy pełne w piasku, próbuję zasnąć w pozycji rosjanina uprawiający jogę alkoholową do chwili, kiedy nadciąga kolejny wrzask.

-O kurcze, SKORPION!

Ja już byłem tak wymęczony, że już się pogodziłem ze śmiercią nawet od skorpiona więc olałem wrzask. I dobrze, bo okazało się że to rodzaj rodzaj Solfugi/Pseudoskorpiona, całkowicie nie jadowitego.

Wstajemy rano. Wyglądamy tragicznie, az Side-Ahmed się śmiał, że wczoraj jeszcze miałem siwe włosy a dziś żółte. Jemy śniadanie i kierujemy się do kolejny atrakcji, przełęczy Tifoujar.

Załącznik:
PA050399.jpg


Załącznik:
PA050403.jpg


Załącznik:
PA050411.jpg


Załącznik:
PA050415.jpg


Załącznik:
PA050417.jpg


Załącznik:
PA050421.jpg


Załącznik:
PA050429.jpg


Cały wąwóz ma parę kilometry, i kończy się na Oued el Abiod , czyli Białą Doliną, na wschodzie i piaskami Erg Amatlich na zachodzie

Najważniejsze jednak, była inna końcówka. Usytuowana w wąwozie na zachodnim krańcu płaskowyżu Adrar, znajduje się oaza Terjit. Słynna przez turystów jako szybki skok z Ataru albo dla nas, idealne miejsce na kąpiel.

Zródło z słodką wodą otoczone gajem palmowy, który został tam zasadzony, rozciąga się na kilkaset metrów wzdłuż wypływającego ze źródła strumienia.

Załącznik:
PA050432.jpg


Załącznik:
PA050437.jpg


Załącznik:
PA050440.jpg


Załącznik:
PA050441.jpg


Wejść do wody i się wypłukać. Jakie to było zbawienie. A najlepsze jeszcze nie dotarło. Przychodzi beduin i pyta czy byśmy coś zimnego się napili. Pytamy o zimną colę, mówi, spoko, załatwię wam. I dostajemy. Chyba pierwszy raz, delektowałem się colą, jakbym pił dobrego Malbeca gdzieś w Mendozie.

Odpoczywamy przy rzece, pod palmami gdzie wybieramy się na ostatni nocleg, nie daleko od Szinkit/Chinguetti.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
39 ludzi lubi ten post.
10 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#23 PostWysłany: 22 Kwi 2023 14:38 
Sezonowy Cebulion
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Lis 2011
Posty: 23103
To była pierwsza przespana nocka. Beż burzy, bez dziwnych zwierzątek, byte 8 godzin snu.
Śniadanko (znowu naleśniki), pakowanie i jedziemy do jednych z atrakcji UNESCO, do miasta Czinguetti, gdzie znajdują się pozostałości ksour, czyli ośrodka handlowego i religijnego, założone pomiędzy XI i XII wieku. To tutaj przemieszczały się karawany i stały się głównymi ogniskami kultury Islamu.

Po drodze mamy okazję zobaczyć jednych z licznych osad które żyją z produkcji daktyli

Załącznik:
PA060447.jpg


Załącznik:
PA060452.jpg


Zabijcie mnie, ale nie pamiętam nazwy osady.

Oraz dawne 4x4 pustyni

Załącznik:
PA060458.jpg


Po godzince dojeżdżamy do zabytkowego miasta Szinki/Chinguetti.

Historia miasta sięga końcówki VIII wieku, kiedy stał się ważnym ośrodkiem handlowym dla berberskiego plemiona Sanhadża. Dopiero XII wieku, miasto stało się wazny miejsce dla szlaków łączących cywilizacje dorzecza Nigru ze światem śródziemnomorskim oraz także dla pielgrzymów którzy kierowali się do Mekki. Syd-Ahmet nas zostawia żeby odkryć miasto, kiedy on załatwia nam zwiedzanie świętych ksiąg.

Godne uwagi budynki w mieście to Piątkowy Meczet Chinguetti, starożytna budowla z suchego kamienia, z kwadratowym minaretem zwieńczonym pięcioma zwieńczeniami strusich jaj oraz wieża ciśnień

Załącznik:
PA060460.jpg


Załącznik:
PA060462.jpg


Załącznik:
PA060464.jpg


Załącznik:
PA060467.jpg


Załącznik:
PA060481.jpg


Załącznik:
PA060494.jpg


Załącznik:
PA060495.jpg


Po otwarciu “muzeum/biblioteki”, mamy okazję zobaczyć manuskrypty, głównie Koranu, późnego średniowiecza. Wszystko pozostałości z czasów kiedy Szinkit było siódme najświętsze miejsce islamu i z czasem sam stał się celem pielgrzymek, zwłaszcza dla tych, którzy nie mogli pozwolić sobie na długą podróż oraz tak samo ważnym ośrodkiem edukacji islamskiej jak Timbuktu, w Mali.

Załącznik:
PA060506.jpg


Załącznik:
PA060496.jpg


Załącznik:
PA060498.jpg


Załącznik:
PA060501.jpg


Załącznik:
PA060505.jpg


Odpoczynek/obiad w lokalnym domu i kierujemy się do Ataru.

Załącznik:
PA060507.jpg


Załącznik:
PA060508.jpg


Powolutku docieramy do “cywilizacji”. Dojeżdżamy do naszej auberge Inimi, żegnamy się z Syd-Ahmedem i kierujemy się do miasta na mini zakupy i poszukiwaniu “bezpiecznego” jedzenia przed jazdy pociągiem


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
26 ludzi lubi ten post.
3 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#24 PostWysłany: 03 Maj 2023 10:43 
Sezonowy Cebulion
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Lis 2011
Posty: 23103
Wszystkie przewodniki zachwalali Atar. Jako super miasto na wypady do pobliskich atrakcji, dobra/bogata baza hotelowa jak na Mauretanię.
Owszem, to pierwszy raz kiedy widzimy turystów z Europy (a nie pracowników ONZ), ale bardziej przypominało małą wioskę niż 25tyś miasto.

Całe życie się toczy wokół jednej drogi i koło marketu i meczetu. Niestety wszystkie polecajki kulinarne od przewodników dawno nie istniały lub wyglądały na takie ze jak coś tam zjemy, to w pociągu będzie wesoło. Kupujemy bagietki, w śmiesznej cenie, oraz nie alkoholowe browarki Bavaria, czekając na nas bus, który podwiezie do Szum, do miasta gdzie zatrzymuje się pociąg z kopalni Zouaret do Nawazibu.

Autobus miał gwarancje na tranzyt do pociągu, tak nam mówiono. Że jak odjedzie o 15, to na spokojnie pokona tę 115 km i będzie na czas. Ale jak to w Afryce. My mamy zegarki a oni mają czas.

Więc czekamy i podglądamy na naszych współpasażerów.

Załącznik:
PA070512.jpg


Załącznik:
PA070515.jpg


Załącznik:
PA070516.jpg


Po dobry 30 minut odjeżdżamy. Uff, ulga, będzie git. Nie do końca. Musi po drodze, nawet 100 metrów od “dworca” się zatrzymać i odebrać przesyłki. No ba, nawet do wulkanizatora dojechać i napompować opony. Delay już 60 minut. No nic nie zrobimy, jedziemy i będziemy się martwić później.

Jak to w Mauretanii, są i checkpointy po drodze. No i tylko nasza 4ka “podejrzana” do czasu jak powiemy polonais, i machają żeby jechać dalej.

Droga, zaskakująco, bardzo dobra, nawet jak na standardy afrykańskie. Asfalt przez całą drogę aż do samego Szum.

Załącznik:
PA070524.jpg


Załącznik:
PA070526.jpg


Dojeżdżamy do Szum, gdzie stajemy się atrakcją dla wszystkich. I zaczyna się pytanie, czy tutaj mamy wysiąść czy nie. Kierowca raczej języka Alexandre'a Dumasa nie używał a u mnie, jak na złość, zapomniałem jak jest pociąg po arabsku (yudarab tak btw), ale w końcu zrozumiał że chcemy jechać pociągiem. Ale nie zrozumiał, że nam chodzi o wagonach towarowych a nie pasażerskich (przypominamy że pociąg ma długość 2 - 2.5km), więc zostawia nas przy torach, daleko od innych pasażerów.

Dopytujemy lokalsów: wagon cargo/wagon de fer. Oni pokazują gdzie “ma być” pasażerski.
No no, mon ami, cargo. Po chwili, @sko1czek się dowiaduje, że ten wagon się nazywa wagon de soleil. Wagon słońca. Którego pojęcie zrozumieliśmy za parę h.

Jak już wiemy, gdzie ma się zatrzymać nasz wagon, to rozkładamy karty i czekamy.

Pociąg ma przyjechać między 18:00 i 02:00 w nocy.

Załącznik:
PA070530.jpg


Załącznik:
PA070531.jpg


Czekamy, czekamy i czekamy. Moje ubranko z “malowania” wnętrz, rozpadł (dobrze że @sko1czek miał więcej ubrań “lekarskich”), bagaż już spakowany do worków na smieci, spiwór do pozostawienia na miejscu także no i najważniejsze woda, 4l na głowę.

Przed 2 widać białe światło i słychać brzęk jadącego pociągu. No to już wszyscy stoimy i czekamy kiedy bestia dojedzie.

I jest pierwszy szok. Czołówkami patrzymy na wagony z przerażeniem, jak pełne są. No ba, nawet ruda się wysypuje z nich. Wpadamy w ogromny przerazeniem, bo co teraz.

Stoimy, nie wiedząc co dalej, dopóki nie przychodzi jeden Mauretańczyk, który nam pomaga wybrać idealny wagon i wrzucenie naszych gratów na nim.

Patrzymy, jest ok. Jest miejsce do spania, dość spory.

Załącznik:
IMG-20221008-WA0002.jpg


Rozkładamy śpiwory, chowamy wodę i prowiant i odjeżdżamy. Próbuję zasnąć ale każde uderzenie wagonu mnie przeraża, że spadnę lub kij wiadomo co.

Koło 5 lub 6 jesteśmy w pierwszy przystanku - mijance. Słoneczko wychodzi ale jest coś bardziej ważniejszego. Jest zasięg i prawie 4G! Szybko łączymy się ze światem poinformować że żyjemy i jedziemy już pociągiem.

Załącznik:
IMG_20221008_083838.jpg


Załącznik:
IMG_20221008_071254.jpg


Załącznik:
IMG_20221008_082728.jpg


Załącznik:
IMG_20221008_063517.jpg


Załącznik:
IMG_20221008_063527.jpg


I tak jedziemy, prędkością którą sięga pociąg im. Bolka i Lolka, w relacji Kraków - Bielsko Biała przez Wadowice, czyli maks 30 km na godzinę.

I tak do kolejny mijanki.

Załącznik:
IMG_20221008_084126.jpg


Załącznik:
IMG_20221008_084432.jpg


Załącznik:
IMG_20221008_084457.jpg


Załącznik:
IMG_20221009_163933.jpg


Dopiero po paru godzinach, opanowałem i wygrałem ze strachem (akrofobia) żebym stał w trakcje jazdy i chodził po wagonie. I mieć okazie zrobić zdjęcia długości pociągu.

Załącznik:
IMG_20221008_093818.jpg


Załącznik:
IMG_20221008_110633.jpg


Dopiero po paru godzinach, opanowałem i wygrałem ze strachem (akrofobia) żebym stał w trakcje jazdy i chodził po wagonie. I mieć okazie zrobić zdjęcia długości pociągu.

Po 8h, dopiero dochodzi do nas, czemu tak nazywają ten wagon. Słoneczny wagon. Subsaharyjskie słońce, daje w kość i już pragniemy żeby szybko skończyła się nasza męczarnia.

W 9 lub 10h jazdy widzimy z dala Przylądek Biały, “autostradę” Nawakszut - Nawazibu - Maroko i za chwilę całe Nawazibu. I koniec naszej męczarni.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
37 ludzi lubi ten post.
5 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#25 PostWysłany: 03 Maj 2023 13:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Lip 2018
Posty: 2059
Loty: 198
Kilometry: 454 876
platynowy
@Pabloo pisał, że "nie może się załapać na ten pociąg", ale nie napisał dlaczego. @sko1czek odpisał, że na "słoneczny wagon" nie ma problemu się załapać. Teraz już wiem o co chodzi. ;) Wybraliście te wagony towarowe z powodów czysto subiektywnych, czy są jakieś istotne trudności w tym, żeby pojechać osobowym?
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
Zeus lubi ten post.
 
 
#26 PostWysłany: 03 Maj 2023 13:58 
Sezonowy Cebulion
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Lis 2011
Posty: 23103
Wagonem pasażerskim, to mogę jechać w Polsce :P
A towarowym no to jest sztuka

Powiem szczerze pasazerski, nie wygląda na "wygodny"

Image

Image

Fotki z https://podroze.onet.pl/ciekawe/pojecha ... on/bw2brtv
Góra
 Relacje PM off
15 ludzi lubi ten post.
9 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#27 PostWysłany: 03 Maj 2023 13:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sty 2018
Posty: 1815
Loty: 269
Kilometry: 293 521
złoty
@benedetti
Nie ma wagonów „osobowych” z tego co się orientuje, tylko towarowe i na tym polega cały fun
_________________
Image
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#28 PostWysłany: 03 Maj 2023 14:12 
Sezonowy Cebulion
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Lis 2011
Posty: 23103
Nie do konca. Ostatnie wagony pociągu są pasażerskimi.
Góra
 Relacje PM off
Martinuss lubi ten post.
Martinuss uważa post za pomocny.
 
 
#29 PostWysłany: 03 Maj 2023 14:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Lip 2018
Posty: 2059
Loty: 198
Kilometry: 454 876
platynowy
Martinuss napisał(a):
i na tym polega cały fun

Ja doskonale rozumiem, co mogło kolegami kierować, ale czytając opis i widząc zdjęcia chciałem się upewnić. ;) Takie rejony świata mogą charakteryzować się też jakimiś z punktu widzenia Europejczyka absurdami, typu problem z dostępnościa czy horrendalną ceną biletu, albo właśnie faktem, że węglarka może być bardziej komfortowa niż osobówka. :lol:
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
Zeus lubi ten post.
 
 
#30 PostWysłany: 03 Maj 2023 18:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 Lis 2011
Posty: 734
Loty: 175
Kilometry: 328 914
złoty
Przeczytałem z uwagę i bardzo mi się podoba. W sumie zacząłem się temu przyglądać szerzej i chciałbym kiedyś to przejechać.
Zainteresowało mnie jak napisałeś ze bałeś się ze spadniesz. Na zdjęciach jednak wygląda jakbyście spali wewnątrz wagonu.
Jak to jest faktycznie?
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
Zeus lubi ten post.
 
 
#31 PostWysłany: 03 Maj 2023 18:53 
Sezonowy Cebulion
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Lis 2011
Posty: 23103
Mam akrofobię (boję się krawędzi) a niektóre wagony były napakowane tak ze było od +5cm wyżej niż wagon a u nas było prawie pół metra

Można powiedzieć ze wyglądało mniej więcej tak

Image
Góra
 Relacje PM off
15 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#32 PostWysłany: 03 Maj 2023 19:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 Lis 2011
Posty: 734
Loty: 175
Kilometry: 328 914
złoty
OK, rozumiem. Bo już myślałem ze spaliście na "grzbiecie" tego pasażerskiego, to ja sam chyba bym oka nie zmrużył :D
Ta ostatnia fotka sztos. Coraz bardziej mi się to podoba, a dzięki relacji już przerobiłem dzisiaj kilak filmów na YT na ten temat.
Trochę mnie brak francuskiego martwi.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
Zeus lubi ten post.
 
 
#33 PostWysłany: 03 Maj 2023 19:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Kwi 2014
Posty: 2000
srebrny
-- 03 Maj 2023 20:47 --

Tak wyglądał nasz wagon wiec spać można było spokojnie
Załącznik:
IMG_2023-5-3-204654.jpeg

-- 03 Maj 2023 20:50 --

A tak wyglada człowiek po skończeniu podróży, pomimo tych wszystkich zabezpieczeń ochronnych typu Google narciarskie itd


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
https://kamo375.fly4free.pl/
Góra
 Relacje PM off
24 ludzi lubi ten post.
4 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#34 PostWysłany: 03 Maj 2023 19:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Lip 2018
Posty: 2059
Loty: 198
Kilometry: 454 876
platynowy
Wiem, że są do tego inne działy, ale czy maski w mauretańskich zbiorkomach nadal są obowiązkowe?
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#35 PostWysłany: 03 Maj 2023 19:55 
Sezonowy Cebulion
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Lis 2011
Posty: 23103
Gdzie tam. W październiku nie wiem czy 2-3% nosiło maseczki, a to tylko w Nawakszucie.
Góra
 Relacje PM off
kamo375 lubi ten post.
kamo375 uważa post za pomocny.
 
 
#36 PostWysłany: 03 Maj 2023 20:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Kwi 2014
Posty: 2000
srebrny
"Zabijcie mnie, ale nie pamiętam nazwy osady"

Z tego co pamiętam to była to osada Mhaireth
_________________
https://kamo375.fly4free.pl/


Ostatnio edytowany przez puhacz, 04 Maj 2023 12:06, edytowano w sumie 1 raz
Cytowanie ciach, bo się zrobiło nieczytelnie
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
3 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#37 PostWysłany: 04 Maj 2023 21:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 2178
Loty: 860
Kilometry: 1 936 563
platynowy
fajny makijaż @kamo375 :D
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image
Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
 
 
#38 PostWysłany: 07 Maj 2023 16:59 
Sezonowy Cebulion
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Lis 2011
Posty: 23103
Z daleka było widać pierwsze budynki, osady czyli miasto końcowe, Nawazibu. Cała nasza 4ka podgląda w GPSa, żeby wiedzieć kiedy wysiąść. Ale w końcu okazuje się że nie potrzebne. Jak kierowcy lokalnej taksówki widzieli, 4 “muzungu” w wagonie, to jechali za naszym wagonie, żeby nas przygarnąć.

Wysiadamy jakieś 2,3 kg ciężsi z rudą żelaza w całym naszym ciele, krótka kontrola “paszportowa”
Canadiens?
No, Polonais
Tres bien, aller-aller.

Wsiadamy w taksówkę i kierujemy się do pierwszego punktu. Dworca autobusowego/postoju taksówek gdzie pytamy o transport do Maroka. Jaka radocha, bo pierwszy raz mogę porozmawiać po hiszpańsku tam, w języku który jako tako ogarniam o niebo lepiej niż francuskiego.

Kierowcy byli chęci jechać nawet teraz, prosto z pociągu. Patrzymy na nich, z zdziwieniem, kto nas przepuści przez granice, kiedy bardziej przypominamy 4 ślązaków którzy ledwo co wyszli z gruby. Bierzemy telefony (wszyscy mają whatsappa) i kierujemy się do hotelu.
Gdzie pierwszy raz od paru dni będziemy mieć okazję skorzystać z normalnej toalety (prysznica/wanny) oraz łóżka.
Naszą radochę nie powielał recepcjonista, który nas zobaczył. Już wiedział jak będą wyglądać nasze pokoje po paru h. No i nie mylił się. Po 3-4 prysznicu, cała toaleta wyglądała jakby studenci z akademika zorganizowali 5 dniową balangę. O ręcznikach i prześcieradłach które w lada moment zmienili kolor z białego na czerwonych, to nawet Chajzer z proszkiem by nie uratował.

Chwila odpoczynku i kierujemy się do pobliskiej knajpy na zasłużony obiad. Jak to w nadmorskiego miasta Mauretanii, królują owoce morza i rybki.

Załącznik:
IMG_20221008_162540.jpg


Załącznik:
IMG_20221008_163406.jpg


Załącznik:
IMG_20221008_163511.jpg


No i jest propozycja alkoholu. Za Heinekena chcą 10 USD 15-20 USD. No cóż, dożyliśmy cały wyjazd to dożyjemy te parę h, które nas dzielą z Marokiem/Saharą Zachodnią.

Jako tako, atrakcji w Nawazibu prawie nie ma. Niestety słynne cmentarzysko statków już ni ma (prawdopodobnie jest poza miastem ale ciężko o potwierdzone info) więć po spacerku aż do portu wracamy do hotelu, na bezalkoholową Bawarię i wygodne - długie spanie.

Po śniadaniu, pakujemy się do naszego kierowcy który nas zawiezie do Dachly. Ale przed przekroczeniem granicy, mamy dogadane z kierowcą, że spróbujemy się zbić do miasta duchów Al-Kuwajra/La Gouèra/La Güera. Po wycofaniu się Hiszpanii z jej ówczesnej kolonii Sahary Hiszpańskiej na mocy porozumienia z Marokiem z 20 grudnia 1975 roku miasto znalazło się pod władzą Mauretanii. Obecnie miasto jest kontrolowane przez Mauretanię. mimo że do niej formalnie nie należy. Czyli to miasto de jure podlega pod Saharą Zachodnią (lub Maroka dla niektórych krajów) ale de facto podlega Mauretanii.

Znaleźć informacji jak tam się dostać, to jak szukanie Świętego Graala przez Indiana Jones, więc postanowiliśmy że pojedziemy na stylu hakuna matata. Co będzie, to będzie.

Dojeżdżamy do punktu wojskowego. Podajemy paszporty i czekamy. Okazuje się, że są urodziny Mahometa wtedy, i większość dowódców albo świętują albo nie ma ich przy telefonie.

Niestety, odmowa. Jakbyśmy wcześniej załatwili przepustkę wcześniej, to by nie było problemu. No ale niestety nie było jak. Więć tym sposobem kierujemy się do przejścia granicznego Al-Karkarat/Guerguerat żegnając pociąg który przyjechał z Zuaretu.

Załącznik:
IMG_20221009_122413.jpg


Załącznik:
IMG_20221009_122416.jpg


Załącznik:
20221009_122411.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.


Ostatnio edytowany przez Zeus 13 Maj 2023 11:20, edytowano w sumie 2 razy
Góra
 Relacje PM off
17 ludzi lubi ten post.
3 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#39 PostWysłany: 07 Maj 2023 18:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Lip 2018
Posty: 2059
Loty: 198
Kilometry: 454 876
platynowy
Zeus napisał(a):
[...]przypominamy 4 ślązaków którzy ledwo co wyszli z grubej.


Ze mnie co najwyżej hanys naturalizowany, ale z gruby chopie, :D bo gruba to na Gōrnym Ślōnsku rzeczownik w mianowniku. :D
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
Zeus uważa post za pomocny.
 
 
#40 PostWysłany: 07 Maj 2023 18:20 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 3450
złoty
Nie chciałem tego pisać.
"Robia na grubie.
Wracom z gruby
Gruba mom za oknym."
;)

Wyslane z telefonu przez Tapatalka
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
Zeus uważa post za pomocny.
 
 
 [ 59 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: cart, CommonCrawl [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group