Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 11 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 07 Lip 2022 20:18 

Rejestracja: 20 Maj 2015
Posty: 239
srebrny
A dokładniej pod koniec ubiegłego tygodnia. Ale wcześniej...

...był listopad 2019, kiedy to @Gadekk namówił mnie na szybką (bo dwudniową na miejscu) wycieczkę do Montrealu w maju 2020 :) Jak wiadomo, nie polecieliśmy wtedy. Bilety były łącznie 5x anulowane i przekładane na nowy termin. Po drodze tych zmian mieliśmy super trasę z 12 odcinkami na początek 2022 roku https://www.fly4free.pl/forum/lufthansa-opinie-recenzje-uwagi,226,73313&p=1417765#p1417765 ale jej też nie polecieliśmy :(

Z pierwotnych lotów LH z jedną przesiadką w FRA w każdą stronę, po kolejnych anulacjach i zmianach odcinków robiło się więcej, później przybywało nam wariacji z liniami lotniczymi oraz lotniskami, żeby finalnie wyszła trasa KRK-ZRH-YUL [LX] oraz YUL-VIE-KRK [OS]*

(*) jednak nie wracaliśmy przez VIE, ale o tym później ;)

Dzień 1

Wylot o 9:50, więc nie trzeba było się zrywać w środku nocy, żeby na czas dojechać na lotnisko. Spokojne śniadanie i boarding.
Załącznik:
YUL001.jpg


Zaopatrzeni w darmowe czekoladki :D oraz wodę od LX (Helvetic) byliśmy gotowi do startu.
Załącznik:
YUL002.jpg


Przedpołudniowy wylot z KRK z 1h20m przesiadką w ZRH się opóźnił około 15 minut przez kontrolerów w DE, więc czasu na przesiadkę (i saloniki) zrobiło się mniej.
Załącznik:
YUL003.jpg
Załącznik:
YUL004.jpg
Załącznik:
YUL005.jpg


Po przylocie do Zurychu, na początek szybka SENatorska salonka, a następnie udajemy się do kontroli paszportowej.
Załącznik:
YUL006.jpg

Następnie jedziemy wewnętrzną kolejką do naszego terminala, z którego mamy wylot. Na miejscu ogromna kolejka do tradycyjnych okienek… za to bramki automatyczne puste. Uff :)

Przechodzimy dwoma różnymi bramkami, @Gadekk przeszedł bez problemów, a mojego paszportu bramka nie lubi :( Zmieniam bramkę i nic. Kolejna - to samo. Do planowego odlotu zostało lekko ponad 30 minut. Już chciałem się komuś kulturalnie wepchnąć się w kolejkę przed okienko, ale zobaczyłem obok rodzinkę, której gość ręcznie skanował paszporty (pomiędzy zwykłymi okienkami a bramkami automatycznymi). Podchodzę i mówię, że bramka nie chce mnie przepuścić i że za chwile mam wylot. Gość do mnie: tak, jak wszyscy… Ale wziął mój paszport, zeskanował i powiedział, że mam za nowy paszport (2 lata) na te bramki. Szok! Po dotarciu pod nasz gate okazało się, że wylot jest opóźniony około 40 min, więc jeszcze była chwila na drugą salonkę przed wylotem.

Przed boardingiem konieczne było sprawdzenie dokumentów w osobnych stanowiska obok gate’u. Pokazuję pani paszport, nie zdążyłem się zalogować do apki, żeby pokazać moje ArriveCAN, a już pieczątka wylądowała na moim papierowym boarding passie.
Załącznik:
YUL007.jpg
Załącznik:
YUL008.jpg


Odprawiając się na główny lot trafiłem na miejsce 29K, więc przy oknie i przy wyjściu awaryjnym w A333. Tutaj też ciekawostka, bo apka/strona Swissa pozwala się odprawić na 23h przed wylotem, tak samo w LH, natomiast OS pozwala zrobić to na 47h przed - na ten sam lot z grupy Lufthansy. Z jakiegoś, nieznanego mi powodu, jedynie apka LH pozwalała na lepszy wybór miejsc w zakresie 47-23h przed wylotem i to miejsce było dostępne za free, a przez OS „jedyne” 75 EUR.

Na pokładzie bardzo smaczne, koszerne :D jedzenie, zamówione odpowiednio wcześniej.
Załącznik:
YUL009.jpg


W trakcie lotu zauważyłem, że współpasażer siedzący obok mnie zrobił siebie „żydowski biznes”, czyli połączenie klasy ekonomicznej z biznes, gdy tylko steward opuścił swój fotel :D
Załącznik:
YUL010.jpg


Po około 4,5 godzinie lotu za oknem mijamy południe Grenlandii.
Załącznik:
YUL011.jpg


Przed lądowaniem jeszcze lody, oczywiście ze szwajcarską czekoladą ;)
Załącznik:
YUL012.jpg


Podejście do lądowania równolegle do rzeki Św. Wawrzyńca.
Załącznik:
YUL013.jpg
Załącznik:
YUL014.jpg


Po przylocie niezbędne formalności i wyjście z lotniska. Kupujemy 3-dniowy bilet na komunikację za 20,50 CAD. Drobna uwaga - bilet ważny jest do końca trzeciego dnia od pierwszego użycia, a nie 72h. Do centrum jedziemy, a jakże, autobusem nr 747 :) po czym przesiadka na Station Lionel-Groulx, metro i do hotelu.
Załącznik:
YUL015.jpg


Szybkie zameldowanie się w hotelu i pora zwiedzić najbliższą okolicę. Po drodze kitek-strażnik śmietników :D
Załącznik:
YUL016.jpg
Załącznik:
YUL017.jpg


Pora spróbować lokalnego piwa :)
Załącznik:
YUL018.jpg


Następnie przechodząc deptakiem Rue Ontario E trafiamy na paradę, która (jak sądzę) była preludium do święta 1 lipca, czyli Canada Day
Załącznik:
YUL020.jpg


Lecąc w tą stronę dzień się wydłużył, więc zmęczenie zaczęło przypominać o sobie i pora położyć głowę w hotelowym łóżku.
Załącznik:
YUL019.jpg
Załącznik:
YUL021.jpg
Załącznik:
YUL022.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
30 ludzi lubi ten post.
6 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#2 PostWysłany: 07 Lip 2022 20:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Sty 2012
Posty: 3906
złoty
Nie no żeby giry wywalić na jump seat'a to ze 2 metry trzeba mieć :lol: :lol:
_________________
Jesli planujesz podroz dookola swiata to poczytaj tu o moich.. >>> Relacje
Image
Góra
 Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
 
 
#3 PostWysłany: 07 Lip 2022 23:55 

Rejestracja: 05 Lip 2021
Posty: 37
Loty: 297
Kilometry: 316 942
Czy będzie dalsza część opowieści? We wrześniu lecę do Montrealu i chętnie przeczytalbym o kolejnych atrakcjach. Dzięki!
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 14 Lip 2022 16:14 

Rejestracja: 20 Maj 2015
Posty: 239
srebrny
Dzień 2

Nasz hotel nie oferował śniadań, więc trzeba było coś zjeść „na mieście”. Szukając lokalnych knajpek w naszej okolicy @Gadekk znalazł ciekawe, oldschoolowe miejsce Restaurant Bonne Bouffe. Wygląd, jakby człowiek cofnął się w czasie o dobre 20-30 lat :D i od tamtej pory żadnych zmian nie robili. Według GM opinie 4,2 i tylko $ :) Idziemy.

Załącznik:
YUL023.jpg
Załącznik:
YUL025.jpg


Lokal prowadzi starsze małżeństwo pochodzenia greckiego, którzy mówią (znalezione w opiniach) trochę po francusku i trochę po angielsku o czym się przekonaliśmy zamawiając jedzenie.

Załącznik:
YUL024.jpg


Nie można płacić kartą, ale w środku jest (równie stary :D) bankomat, z którego skorzystałem. Oczywiście nie mogło zabraknąć pancake’ów z syropem klonowym, boczkiem i kiełbaską. Do tego sok pomarańczowy i kawa. Talerz może i wygląda dość skromnie, jednak całość była smaczna :)

Załącznik:
YUL026.jpg


Następnie jedziemy metrem w okolice Muzeum Sztuk Pięknych, żeby wejść na Mount Royal. Tuż obok muzeum trochę sztuki współczesnej na ulicy.

Załącznik:
YUL027.jpg
Załącznik:
YUL028.jpg
Załącznik:
YUL029.jpg


Drogę przecina wiewiórka, po czym wskakuje na drzewo po drugiej stronie ulicy i się przygląda :)

Załącznik:
YUL030.jpg
Załącznik:
YUL031.jpg


Idąc ulicą w górę mijamy po prawej Konsulat Rzeczpospolitej Polskiej.

Załącznik:
YUL032.jpg


Niecałe 100 metrów dalej, po tej samej stronie ulicy, znajduje się Konsulat Federacji Rosyjskiej. A niemal naprzeciwko niego, kilka domów dalej, powiewają mocne, ukraińskie akcenty.

Załącznik:
YUL033.jpg


Wchodzimy na górę, wybraliśmy krótsze wejście schodami. Można też trochę bardziej dookoła, wejść łagodnymi alejkami. Mont Royal znajduje się na wysokości 233 m.n.p.m. i jest najwyżej położonym wzgórzem w Montrealu. Z tarasu widokowego roztacza się przepiękny widok na miasto :)

Załącznik:
YUL034.jpg
Załącznik:
YUL035.jpg


Szkło bezpiecznie przylaciało z nami :)
Załącznik:
YUL036.jpg

Załącznik:
YUL037.jpg


Schodząc ze wzgórza kierujemy się do metra. Po drodze w „okienku” pomiędzy gałęziami drzew pojawia się piękny mural, urodzonego w Montrealu, Leonarda Cohena na całej ścianie wieżowca przy Crescent Street.

Załącznik:
YUL038.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
14 ludzi lubi ten post.
3 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#5 PostWysłany: 26 Lip 2022 14:46 

Rejestracja: 20 Maj 2015
Posty: 239
srebrny
Idziemy na stację metra Peel.
Załącznik:
YUL039.jpg

Jedziemy "jedynką i "czwórką" w okolice Kampusu Université de Sherbrooke, gdzie przy stacji metra znajduje się dość oryginalna instalacja :)
Załącznik:
YUL040.jpg

Mijamy lokalne blokowisko...
Załącznik:
YUL042.jpg

...oraz zahaczamy o sklep. PS. szklanki w papierowej torebce jeszcze nie widziałem :mrgreen:
Załącznik:
YUL041.jpg

Dojeżdżamy na Wyspę Św. Heleny. Dość charakterystycznym elementem krajobrazu wyspy jest tzw. Biosfera Montrealu, czyli kopuła geodezyjna (największa tego typu na świecie), która została zaprojektowana na wystawę Expo’67.
Załącznik:
YUL043.jpg

Spacerując docieramy na sąsiednią wyspę Notre-Dame, gdzie dwa tygodnie wcześniej odbył się Grand Prix Kanady Formuły 1.
Załącznik:
YUL044.jpg

Po środku wyspy znajduje się Casino de Montréal.
Załącznik:
YUL045.jpg

Widok na rzekę Św. Wawrzyńca.
Załącznik:
YUL046.jpg

Wracamy na poprzednią wyspę. Trochę w innym miejscu znajduje się kolejny „ślad” po Expo 67 – rzeźba Alexandra Caldera „Trois disques”.
Załącznik:
YUL048.jpg

Jeszcze rzut oka na dzielnicę Ville-Marie, gdzie znajduje się centrum biznesowe Montrealu i wracamy na metro.
Załącznik:
YUL049.jpg

Po drodze, z przymrużeniem oka – tutaj też zbierają chrust :D
Załącznik:
YUL050.jpg

Pora wracać w okolice hotelu, ale wcześniej przystanek na Poutine, czyli typowe danie z prowincji Quebec. Składa się z frytek oraz sera twarogowego polanych sosem pieczeniowym. Raczej nie zostałem fanem tego specjału… dość tłuste i zapychające, ale trzeba było spróbować :)
Załącznik:
YUL051.jpg
Załącznik:
YUL052.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
16 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#6 PostWysłany: 28 Lip 2022 16:10 

Rejestracja: 20 Maj 2015
Posty: 239
srebrny
Dzień 3

Pakujemy plecaki, oddajemy „klucze” i opuszczamy hotel. Idziemy z buta na śniadanie do „Miami Deli”. Po drodze mijamy typowe zabudowania...
Załącznik:
YUL053.jpg
Załącznik:
YUL054.jpg

...a także KFC, które w Quebec’u nosi nazwę PFK, z francuskiego „Poulet Frit Kentucky”.
Załącznik:
YUL055.jpg
Załącznik:
YUL056.jpg

Zestaw z jajkiem, bułką, serem, szynką, ziemniakami oraz owocami, do tego kawa i sok pomarańczowy. Wystarczy na kilka godzin :)
Załącznik:
YUL057.jpg

Po czym udajemy się do pobliskiej stacji metra Préfontaine, wsiadamy linię nr 1 jedziemy w okolice Chinatown.
Załącznik:
YUL058.jpg
Załącznik:
YUL059.jpg

Niestety Ratusz jest w remoncie, więc nie prezentuje się zbyt pięknie.
Załącznik:
YUL060.jpg

„Tuż za rogiem” @Gadekk znalazł wspaniałe miejsce „Pub BreWskey” z kraftowym piwem, które idealnie pasowało do słonecznej pogody :)
Załącznik:
YUL061.jpg

Po krótkim postoju i nawodnieniu organizmu :D ruszamy dalej, po drodze mijamy Bazylikę Notre-Dame oraz okoliczne wieżowce i docieramy do Starego Portu.
Załącznik:
YUL062.jpg
Załącznik:
YUL063.jpg
Załącznik:
YUL064.jpg

Tutaj pewne perełki dla @apadlo czyli urbexowe klimaty: ogromna betonowa konstrukcja Silo #5 na zboże oraz wieża przy porcie :)
Załącznik:
YUL065.jpg
Załącznik:
YUL066.jpg

oraz dla @pabien kawałek brutalizmu: Habitat 67, czyli kompleks wzniesiony na wystawę Expo’67.
Załącznik:
YUL067.jpg

Ha! Oznaczałem zdjęcia po kolei, żeby było mi łatwiej je odfiltrować oraz poukładać, a tu zupełnie przypadkowo, naturalnie zdjęcie nr 67 trafiło idealnie! :D

Jeszcze rzut okiem na port i pora wracać.
Załącznik:
YUL068.jpg

Wsiadamy w linię „2” metra, a później bezpośrednio autobus 747 na lotnisko. Fast track na podstawie statusu się przydał, bo była ogromna kolejka.
Na płycie stoi Airbus A220-300 [C-GNBN] w retro malowaniu Trans-Canada Air Lines, które w 1965 roku zmieniły nazwę na Air Canada.
Załącznik:
YUL069.jpg

Idziemy zjeść coś na ciepło do lotniskowej restauracji Pork & Pickle, która na PP daje 37 CAD (bez podatku oraz napiwku) do wykorzystania na dania z karty. Wybór padł na indyka z frytkami i sosem pomidorowym.
Załącznik:
YUL070.jpg

Następnie kierunek loża :D a dokładnie salonik Air Canady. Wchodzę jako SENatorski gość :) Mamy jeszcze ponad godzinę do odlotu.
Załącznik:
YUL071.jpg

W sobotnie popołudnie dość ciasno, chodzimy wte i wewte szukając wolnego miejsca. Po kilku okrążeniach w końcu się udaje znaleźć się wolne miejsce. Pora odpocząć i się zrelaksować przed lotem :)
Załącznik:
YUL072.jpg

Co jakiś czas na zmianę sprawdzamy tablicę odlotów. Okazuje się, że nasz lot jest opóźniony o 30 min z 18:40 na 19:10. Siedzimy i spokojnie czekamy na boarding. Czekamy i czekamy. Nie ma boardingu.

W pewnym momencie, przez szczekaczkę w saloniku, słychać komunikat o rozpoczęciu opóźnionego boardingu Lufy do FRA z godziny z 17:50. Później analogiczny komunikat o ostatnim wezwaniu. Mówię do @Gadekk, że to bardzo niespotykane, takie komunikaty głosowe.

Czekamy dalej, na tablicy bez zmian, ciągle 19:10. Minęło już trochę (za dużo) czasu, komunikatu głosowego (jak do opóźnionego FRA nie było). Po sprawdzeniu strony lotniskowej okazało się, że nasz OS74 ma status „departed”… :cry: A tablica w saloniku ciągle nawet boardingu czy final calla nie pokazała. Nosz… :?
Załącznik:
YUL073.jpg

@Gadekk poleciał pod nasz gate koło salonki, a tam już „po ptokach” :( Dopiero jak wrócił, to nasz lot zniknął z tablicy w salonce.
Załącznik:
YUL074.png


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image


Ostatnio edytowany przez Bartec 29 Lip 2022 13:33, edytowano w sumie 2 razy
Góra
 Relacje PM off
20 ludzi lubi ten post.
3 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#7 PostWysłany: 28 Lip 2022 17:13 
Król Ż
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Paź 2014
Posty: 5372
Loty: 391
Kilometry: 793 360
@Bartec jaki K.. twarogowy. Cheddar only. Czemu nie poszliście do muszkieterów tylko hamerykański fastfood.
_________________
Tolerancja kończy się tam, gdzie zaczynają się prawa człowieka
Góra
 Relacje PM off  
 
#8 PostWysłany: 28 Lip 2022 21:44 

Rejestracja: 20 Maj 2015
Posty: 239
srebrny
Nie byłem wcześniej w Kanadzie, nie jadłem nigdy poutine tylko czytałem o tym daniu: że jest zrobione z cheese curds, cheddara czy mozzarelli. Może zostawiając po prostu cheese curds (zamiast sera twarogowego) byłoby najbardziej adekwatne? Jeśli o mnie chodzi, to wcale smaku cheddara mi to nie przypominało.

Poszliśmy do „3 Brasseurs”, ale byliśmy po śniadaniu, więc skoczyliśmy na jedno piwko do nich. Niestety cały klimat zepsuł mi koleś siedzący kilka stolików przede mną z luźno opuszczonymi spodniami i świecący połową swojej gołej d*py 🤮
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#9 PostWysłany: 29 Lip 2022 13:36 
Moderator forum

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 1455
Bartec napisał(a):
@Gadekk poleciał pod nasz gate koło salonki, a tam już „po ptokach” :( Dopiero jak wrócił, to nasz lot zniknął z tablicy w salonce.

Wywołany do tablicy dokończę tę opowieść :)

Wybiegliśmy z loży jak oparzeni. Zapytałem jeszcze obsługę salonki, dlaczego nie było komunikatów o naszym locie, skoro wcześniejszy rejs LH do FRA wywoływali? Nie byli mi w stanie odpowiedzieć, twierdząc że widocznie OS nie płaci.. Biegniemy dalej. Pod naszym starym gate'm nikogo już nie było… @Bartec tam został i czekał na jakiegoś agenta, który być może się pojawi. Ja pobiegłem kilka gate’ów dalej, gdzie planowo o 20:50 był lot LH do MUC (chociaż też opóźniony). Mówię, jaka sytuacja, że mieliśmy lot do Wiednia i że nie było żadnego komunikatu o boardingu i final callu na tablicy w salonie. Okazało się, że obie agentki wcześniej obsługiwały ten nasz OS74 i jedna z nich pamięta, jak nas wywoływała z nazwiska, kilkukrotnie.

Pytam ją, czy są jakieś wolne miejsca w samolocie do Monachium? – Tak, są i że spróbuje nas wrzucić na ten lot. To już dobrze zabrzmiało, bo zawsze jakoś z Monachium się dostaniemy do Krakowa. Bilet kupowany przez OTA, nie liczyliśmy na cud, ale ewidentnie było czuć, że Pani chce nam jakoś pomóc. W międzyczasie zażartowała nawet, że niestety nie będzie w stanie zapewnić posiłków specjalnych na ten rejs, a które mieliśmy zamówione na przelot Austrianem... :)

W pewnym momencie obie agentki zaczęły gdzieś dzwonić w naszej sprawie, a my w tym czasie sprawdzamy, ile nas tak przyjemność może kosztować? Pieniędzy lub/i mil i która opcja będzie mniej bolesna. Dobra, Monachium i co dalej? Planowy przylot w niedzielę o 10:10 @Bartec mówi, że o 16:15 jest Ryan NUE-KRK (ok. 150 zł, więc bez tragedii) i że powinniśmy zdążyć dojechać pociągiem. Ciągle jedna z agentek rozmawiała z kimś przez telefon, więc czekamy na informacje od niej. W pewnym momencie pokazuje nam kciuka w górę i jeszcze przez chwilę rozmawia przez telefon. Czekamy, jak na wyrok :D

- Przebookujemy Was na jutro, Swissem do ZRH, a następnie do miejsca docelowego, zgodnie z rezerwacją, do KRK for free.

Przez dobrą chwilę (a jak się okazało też później, przez kilka kolejnych godzin) przyswajaliśmy tą wspaniałą wiadomość!

Nie wiedzieliśmy, jak jej podziękować oraz co wpłynęło na taką decyzję. Klasa biletu Y, status, może znali problem braku komunikatu na tablicy z salonu AC? Tego się już nie dowiemy. Huśtawka nastrojów była ogromna!
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
19 ludzi lubi ten post.
Bartec uważa post za pomocny.
 
 
#10 PostWysłany: 29 Lip 2022 14:22 

Rejestracja: 20 Maj 2015
Posty: 239
srebrny
Trochę emocje już opadły, w końcu mamy nowe bilety i wybrane miejsca w samolotach, ale gdzieś tam adrenalina jeszcze robi swoje. Musieliśmy jeszcze raz opuścić lotnisko. Odprowadziła nas osoba spod gate’u do stanowisk, gdzie ponownie wypełniliśmy (jak po przylocie) deklarację – tylko tym razem trochę inną.

Wyszliśmy i co teraz? Szukamy jakiegoś spania na „już”. W sumie to była dosłownie garstka hoteli, których ceny zaczynały się od 2000 zł za pokój… Szukamy alternatywnie hostelu, dzwonimy w kilka miejsc, ale nic nie mają. W końcu udaje nam się namierzyć jakiś dom studencki (za jedyne 800 zł), który był dostępny online, ale jak zadzwoniłem to nie było miejsc na dzisiaj.

Podjęliśmy decyzję, że zostajemy na noc na landside, w końcu nie raz już się spało na lotnisku :D więc nie była to jakaś straszna rzecz. Obeszliśmy całe lotnisko kilka razy (mieliśmy baaardzo dużo czasu) w poszukiwaniu dobrego miejsca, żeby się przespać. Niestety kilka bardzo „biznesowych” miejsc było już dawno zajętych, więc pozostały nam standardowe ławki lotniskowe. Znaleźliśmy takowe w bocznej części, przy mniej uczęszczanym miejscu, z dala wejść na lotnisko. Na ich plus był brak metalowych podłokietników, więc można było się położyć. Kto chociaż raz spał na lotnisku ten wie, że nad ranem człowieka obudzi np. hałas maszyny do sprzątania. Nie inaczej było tym razem, gdzieś koło 4-5 taka maszyna mnie obudziła, po czym znowu zasnąłem.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
9 ludzi lubi ten post.
Gadekk uważa post za pomocny.
 
 
#11 PostWysłany: 30 Lip 2022 10:46 

Rejestracja: 20 Maj 2015
Posty: 239
srebrny
Dzień 4

Noc do komfortowych nie należała, ale tragedii też nie było. Wylot mamy o 16:50. Zastanawiamy się, czy jechać z powrotem na kilka godzin do Montrealu, czy pójść do miasta Dorval, które leży przy lotnisku? Wybór padł na opcję nr 2. Idziemy z buta, mimo że wydaję się bardzo blisko to i tak dotarcie na miejsce zajęło około godziny.

Po drodze mijamy typowe widoki mniejszego miasta: domy jednorodzinne, szerokie ulice, park, aż w końcu dochodzimy do rzeki Św. Wawrzyńca.
Załącznik:
YUL075.jpg
Załącznik:
YUL076.jpg
Załącznik:
YUL077.jpg
Załącznik:
YUL078.jpg
Załącznik:
YUL079.jpg

Jest też mini plaża, jednak kawałek dalej znajdujemy ławkę w parku, która jest niemal na przedłużeniu pasa startowego. Obserwujemy wzbijające się w niebo samoloty :)
Załącznik:
YUL080.jpg
Załącznik:
YUL081.jpg
Załącznik:
YUL082.jpg
Załącznik:
YUL083.jpg

Zjedliśmy skromne śniadanie i niespiesznie wracamy. W sklepie, po drodze uśmiechała się do nas zimna panda o smaku lotosu z jaśminem :) Po krótkim postoju wracamy na lotnisko.
Załącznik:
YUL084.jpg
Załącznik:
YUL085.jpg

Czekamy na otwarcie check-inu, miało być otwarte na 4h przed odlotem, ale trochę długo rozstawiali taśmy oraz czerwony dywan z pięknym napisem „First class” :D Eco kolejka, za rogiem była już dość pokaźna, jeszcze przed otwarciem. Tutaj przydał się status, który niekiedy był dopinany w trudach durnolotów, po odcinki :D

Deja vu #1

Obsługuje nas ta sama, przesympatyczna pani, która dzień wcześniej drukowała nam boardingi. Podchodzimy, a ona: „hej, wyglądacie znajomo” :D W skrócie opowiadamy jej historię. Trochę z niedowierzaniem w całą akcję, ale też z uśmiechem na twarzy mówi nam: „fajnie się rozmawia, ale jutro nie chce Was tu widzieć” 🤣

Odbieramy boardingi, idziemy na fast tracka. Widać, zdecydowanie mniej pasażerów na lotnisku, niż wczoraj.

Deja vu #2

Ponownie wybieramy Pork & Pickle, trafił nam się ten sam kelner, ale był mocno zawalony robotą (łącznie było ich dwoje, zdecydowanie za mało – na co sam też narzekał), że nie skojarzył nas, jak pani z check-ina. Dzisiaj zamówiliśmy szarpaną wieprzowinę.
Załącznik:
YUL086.jpg

Deja vu #3

Salonik Air Canady. Tym razem zdecydowanie pusto.
Załącznik:
YUL087.jpg

Nie kusimy losu :D i wychodzimy dużo przed czasem na baording.
Załącznik:
YUL088.jpg

Czekamy pod naszym gatem, aż prawie wszyscy pasażerowie wejdą, po czym udajemy się na końcówkę kolejki. Daję moją kartę pokładową do zeskanowania, a ona zaświeciła się na czerwono @Gadekk to samo…

…upgrade do C! WOW To było najlepsze i nieoczekiwane zakończenie naszego powrotu 😎

Wsiadamy do samolotu.
Załącznik:
YUL089.jpg

Ciąg dalszy lotu opisałem wątku o LX https://www.fly4free.pl/forum/lrm-swiss-opinie-recenzje-uwagi,226,111235&p=1541173#p1541173

Wylot do KRK mamy o 7:10, pod gate dotarliśmy o 6:52
Załącznik:
YUL090.jpg
Załącznik:
YUL091.jpg

Pora zamykać drzwi i lecimy.
Załącznik:
YUL092.jpg

W Krakowie lądujemy kilka minut przed 9. Wsiadam w autobus, jadę do domu wziąć prysznic i lekko spóźniony do pracy :)

FIN


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
16 ludzi lubi ten post.
5 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
 [ 11 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group