Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 104 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Autor Wiadomość
#81 PostWysłany: 10 Wrz 2014 21:00 

Rejestracja: 28 Maj 2014
Posty: 49
My podróże z maluchem to:
5 miesięcy-samolotem z Warszawy do Mediolanu, autem do Ligurii na kilka dni a potem tydzień na nartach w Alpach Francuskich, powrót też z Mediolanu.
11 miesięcy-samolotem do Barcelony na 10 dniowe wakacje na Costa Dorada.
17 miesięcy-samolot z Berlina do Genewy, potem pociągiem z 2 przesiadkami do Valmeinier 1800 we Francji.
W samolotach żadnych problemów, a pociągami zachwycony:) Więc drodzy rodzice...podróżować!
_________________
____________
Góra
 Relacje PM off  
 
#82 PostWysłany: 10 Wrz 2014 21:17 

Rejestracja: 08 Mar 2012
Posty: 93
Zbanowany
Mi szykuje się wyjazd do dalekiej Azji z 6-miesięcznym niemowlakiem. Zastanawiam się czy zabrać nosidełko czy wózek-spacerówkę. Przerabiał to ktoś?
Góra
 Relacje PM off  
 
#83 PostWysłany: 10 Wrz 2014 21:23 

Rejestracja: 08 Sty 2013
Posty: 283
niebieski
zdecydowanie nosidelko!

Szczegolnie ze 6-miesieczny duzo nie wazy. ja w tym roku bylam z 2-latka i tez w nosidle. Nosil glownie maz, ale ja tez troche.
W Azji chodniki dla pieszych to raczej niepopularny wynalazek i jesli juz w ogole istnieja, to dziecko bedzie sie czulo jak po przejezdzie terenowka przez Himalaje :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#84 PostWysłany: 10 Wrz 2014 22:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Lip 2011
Posty: 1058
niebieski
pizarro napisał(a):
Mi szykuje się wyjazd do dalekiej Azji z 6-miesięcznym niemowlakiem. Zastanawiam się czy zabrać nosidełko czy wózek-spacerówkę. Przerabiał to ktoś?

Tylko nosidło :!:. NIC nie zapewni Ci takiej wygody transportowej dla dziecka (a przy okazji dla Ciebie). Po prostu: obie ręce wolne. Nie zapominajmy o komorze-plecaku w dolnej części większości nosideł - mieści się tam zadziwiająco dużo rzeczy. My dodatkowo przerabialiśmy następujący patent (wykorzystując fakt, że dziecko do dwóch lat leci za darmo albo za symboliczną opłatę, a nosidło traktowane jest chyba we wszystkich liniach lotniczych jako BEZPŁATNE akcesorium):

- pakowaliśmy do dolnej komory nosidła (Vaude Jolly) do oporu najróżniejszych ciężkich rzeczy (prezenty, wina itd);
- całość nosidła streczowaliśmy folią (na lotniskach najczęściej jest taka możliwość);
- nosidło nadawaliśmy jako BEZPŁATNY bagaż rejestrowany (do luku samolotu);

Dzięki temu zazwyczaj wszędzie lataliśmy tylko z bagażami podręcznymi, wiedząc, że nosidło de facto będzie plecakiem. Tak jak na fotce z lotniska w gruzińskim Tbilisi (przepraszam za jakość zdjęcia :roll:). Ach, i jeszcze jedna sprawa: według przepisów większości linii, nosidło możesz mieć ze sobą w kabinie samolotu - nie musisz go nadawać jako bagaż rejestrowany. No, chyba że w celu wyżej opisanym 8-)


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off  
 
#85 PostWysłany: 11 Wrz 2014 17:43 

Rejestracja: 08 Mar 2012
Posty: 93
Zbanowany
Też od początku bardziej skłonny byłem ku nosidełku. Dzięki za rady!
Góra
 Relacje PM off  
 
#86 PostWysłany: 11 Wrz 2014 18:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Maj 2014
Posty: 1303
Loty: 140
Kilometry: 313 059
srebrny
@pizarro - to Wasze pierwsze dziecko? Pytam bo z biegiem czasu pewne rzeczy stają się oczywiste.
Po pierwsze pod żadnym pozorem nie brać nosidełka turystycznego dla takiego malucha. Dziecko, które ma 6 miesięcy zwykle ma na to za słaby kręgosłup. W dużym uproszczeniu - jeśli dziecko samo swobodnie siada - można myśleć o takim nosidle.

Teraz z naszego doświadczenia: jak Ada miała 10 miesięcy rzuciliśmy się od razu na głęboką wodę, czyli do Brazylii. I teraz kilka uwag dla dziecka, które jeszcze nie chodzi, ale już jest mobilne:
1) dziecko dobrowolnie nie będzie spało w skycot (AF nam to dały bez gadania, inne linie mają różne restrykcje na wiek/długość/ciężar dziecka), ale jak zaśnie to można spróbować odłożyć. Tak czy inaczej warto prosić o to bo ma się zwyczajnie lepsze miejsca, dużo przestrzeni na nogi, można tam zrobić placyk zabaw dla malucha i jest gdzie wszystkie tobołki rozłożyć (sprawdzone w A330 i B777). Niestety samo łóżeczko robiło więcej radochy niż swojej funkcji podstawowej, lot powrotny GRU-CDF Ada przespała cały na brzuchu mamy

2) my dla Ady mieliśmy 3 rzeczy:
- malutką parasolkę (X-Lander XS - najmniejszy jaki znalazłem do spania tańszy niż maclaren) - pewnie, że nie zawsze z niego korzystaliśmy (zwłaszcza, że AF go zgubiło i dotarł 2 dni później), ale nie ma fizycznie takiej możliwości, żeby dziecko cały dzień wytrzymało w pozycji pionowej - niezależnie od typu nosidła/chusty. Po prostu do spania prędzej czy później trzeba dziecko położyć i wtedy albo wracacie do hotelu na spanie, albo macie wózek i robicie w nim spanie
- chustę do noszenia - tutaj wada jest taka, że w tropikach jest ciepło, ale dziecko można w tym uśpić bez większego problemu i jest pewnie pozawijane; z chustą też jest dużo większa mobilność
- nosidełko dla niemowlaków (nie turystyczne) takie, że można malucha przodem albo tyłem nosić (baby bjorn) - i tego też używaliśmy.

3) ile by dziecko nie ważyło i tak po paru godzinach będziecie mieć serdecznie dość noszenia go na plecach/brzuchu i co w tedy? Przerwa 2h? A co jeśli mu się nie spodoba? A było w ogóle w nosidle? Bo jedna z moich córek zwyczajnie nie tolerowała tego środka transportu i co wtedy?

Tak więc nie sugerujcie się od razu radami że wózek jest zły i tylko nosidło, bo za wygodę transportową (tj. brak dodatkowego bagażu) zapłacicie obolałymi plecami i złym nastrojem dziecka.
_________________
R.

Najnowsza relacja na Forum F4F: Grudzień w Kolumbii
Nasze podróże, relacje i różne opowieści znajdziecie na blogu: FiveToFly (Tajlandia, Malezja, Kolumbia, USA, Izrael, Panama, Kuba)
Góra
 Relacje PM off
Łysolek lubi ten post.
barka uważa post za pomocny.
 
 
#87 PostWysłany: 11 Wrz 2014 18:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Lut 2014
Posty: 2382
Loty: 290
Kilometry: 556 363
srebrny
Tylko wózek! Tak na przekór napiszę;-) Ale lekki i składany. Do kosza pod wózkiem wrzucicie wszystko co potrzebne. Tym samym odciążycie siebie od noszenia bagażu. A jeśli jest was dwoje + jedno dziecko, to nie ma takiej przeszkody, przez którą nie przeniesiecie wózka, w razie gdyby przejechać nie mógł.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#88 PostWysłany: 11 Wrz 2014 18:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Maj 2014
Posty: 1303
Loty: 140
Kilometry: 313 059
srebrny
Sprawdziłem fotki, bo już nie pamiętam dokładnie jak to wyglądało w różnych dniach, więc tak:
1) w samolocie:
Image

2) na Corcovado - chusta:
Image
Na Maracanie - chusta:
Image
Floresta da Tijuca - chusta:
Image

3) poza tym wózek, np. kolejką na Głowę Cukru:
Image

I tak samo dodam - lekki wózek zawsze można przenieść w razie czego, to nie problem, parę lat temu wtargaliśmy ze śpiącą pierwszą córką wózek na samą górę Mt. Saint Michelle :)
Poza tym wózek zawsze może robić za bagażówkę, pod koniec podróży Ada była w chuście, a na wózku jechały nasze dwa duże plecaki :)

Aha - to nosidełko BabyBjorn nam się nie sprawdziło, użyliśmy je tylko w samolocie bo chusta była spakowana razem z wózkiem (i z nim też zaginęła na 2 dni), poza tym większość czasu chusta + xlander.

Hope it helps :)
_________________
R.

Najnowsza relacja na Forum F4F: Grudzień w Kolumbii
Nasze podróże, relacje i różne opowieści znajdziecie na blogu: FiveToFly (Tajlandia, Malezja, Kolumbia, USA, Izrael, Panama, Kuba)
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#89 PostWysłany: 12 Wrz 2014 06:54 

Rejestracja: 17 Cze 2012
Posty: 246
Loty: 40
Kilometry: 67 613
niebieski
dzięki Zawiert , bardzo ładnie opisałes i udokumentowałeś loty z Adą :) Nasza Alaia narazie wszędzie tylko w chuście :) dodam też że samych chust jest kilkadziesiąt rodzai , więc można dobrac do każdej strefy klimatycznej czy pory roku
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#90 PostWysłany: 01 Paź 2014 16:24 

Rejestracja: 28 Wrz 2011
Posty: 10
to ja też dołącze do tych, co głosują za wózkiem, a dokładniej za kombinacją wózek + chusta letnia z kołem.

Przyznaję, ze nie wszędzie było łatwo najlepiej przystosowana do wózka jest Japonia. Potem długo nic i Tajlandia. W Kambodży nie ma chodników a jak są to w masakrycznym stanie, z ulicami nie jest lepiej. Nie wyobrażam sobie jednak z dzieckiem na plecach zwiedzać Angkor w tym upale.
W Wietnamie, jak są to zazwyczaj oblegane, więc trzeba się było przeciskać. W Laosie było cakiem znośnie, ale może dlatego, że więcej niż zazwyczaj jeździliśmy skuterami. W Chinach był i wózek i chusta, czy raczej nosidło:
http://2.bp.blogspot.com/-5hJNX8EYO6k/T ... C_4684.jpg

Generalnie w tak gorącym klimacie trzymanie dziecka przez cały dzień na plecach to masakra. Do tego córa mogła zachować rytm dnia, bo wiedziałam, że biorąc ze sobą wózek dziecko będzie mogło wygodnie spać podczas gdy my maszerowaliśmy. I wstyd się przyznać, ale czasami ten wózek był wózkiem transportowym dla naszych plecaków.

A jeżeli wózek i gorące klimaty to jeszcze coś takiego:
http://www.sklep-tosia.pl/upload/product-1902-l-1.jpg
i jeszcze siatka na komary.


Mieliśmy kilka wózków w zalezności od potrzeb. Zaczęliśmy od Maclarena XT - ciężkwy, rozkłądany na płasko, super jak można go zapakować do auta, więc idealny po Europie.
Potem był Chicco London - dla mnie wymiata! Rozkładany na płasko, podnóżek podnoszony, więc powierzchnia spania może być znacznie wydłużona. Moja córa jeździła w nim mając 4 lata i został na Kubie, bo bardzo nas o to prosili a pewnie kolejnej wyprawy już by nie wytrzymał (ale od czego są trytytki)
Na koniec był Maclaren Volo - super lekki i poręczny, ale już nie rozkładany.


AAAAA i z wózkiem zazwyczaj nie musieliśmy stać w kolejkach na lotnisku... ;)
_________________
www.matyldanaszlaku.blogspot.com
Góra
 Relacje PM off  
 
#91 PostWysłany: 09 Mar 2016 14:30 

Rejestracja: 15 Lut 2016
Posty: 294
Loty: 111
Kilometry: 133 112
odkrywacswiat napisał(a):
Mareckipl, rozbawiłeś mnie bardzo tym stwierdzeniem:
: przynajmniej powinni zadbać o to by dziecko spało w samolocie (np. wczesna pobudka, herbata z melisy, czy inne środki).".

Masz dzieci? Bo może czegoś nie doczytałem...ja mam 3latka i nie wyobrażam sobie, bym mu coś podał, by spał podczas lotu.
Dzieci są różne jak i dorośli a ci ostatni też potrafią być uciążliwi (popisywanie się, pijaństwo, smród itp.). Ich też by należało uspać na czas lotu?:)


Dorośli powinni mieć zakaz wchodzenia do samolotu z katarem, nie ma nic gorszego niż - pisząc wprost - ostentacyjnie wciągający gluty sąsiad :)

A co do podróżowania z dzieckiem - moja córa nie jest hałaśliwa, nie płacze przy lądowaniu, więc z tym kłopotów nie mam. Gorzej z tym, że (jak niemal każde dziecko) nie lubi się nudzić, co sprawia, że często trzeba zaglądać do plecaczka, by wyjąć stamtąd coś nowego. Wiem, że to bywa dla ludzi denerwujące, bo mnie też osobiście drażni, gdy próbuję się skupić na książce czy pracy, a obok ktoś się ciągle wierci - czy to dziecko, czy dorosły. Nie uważam jednak, by należało z tego powodu mieć jakieś wielkie wyrzuty sumienia. Nie żyjemy na bezludnej wyspie :)

Z gorszych aspektów podróżowania - przy zestawie 1 rodzic plus 1 dziecko wizyta rodzica w toalecie bywa dużym wyzwaniem niezależnie od wieku potomka... W szczegóły nie będę wnikał, każdy dobrze wie, o co chodzi :)
_________________
2018: Anglia, Litwa, Austria, Węgry, Kosowo, Albania, Czarnogóra, Włochy, Rosja, Holandia, Hiszpania
2019: Chorwacja, Niemcy, Czarnogóra, Czechy, Chiny
2020: Hiszpania i...:/
2021: Litwa
2022: Albania...
Góra
 Relacje PM off
witekkowal lubi ten post.
 
 
#92 PostWysłany: 24 Cze 2016 13:36 

Rejestracja: 19 Mar 2014
Posty: 10
Zbanowany
A jak jeździcie z dzieciakami na wakacje, to wypożyczacie na miejscu samochód? Często problemem jest poruszanie się z maluchami i całym majdanem na miejscu, ale z drugiej strony wypożyczanie auta nie jest najtańsze.
Góra
 Relacje PM off  
 
#93 PostWysłany: 27 Cze 2016 10:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Wrz 2011
Posty: 478
Loty: 204
Kilometry: 325 480
niebieski
@agnieszka.pat To zależy od wielu czynników, jak: a) kierunku i charakteru wyjazdu, b) indywidualnych preferencji, c) alternatywnych możliwości przemieszczania się, d) ilości "majdanu" z jaką jedziesz, e) cen wynajmu.
W moim przypadku, w większości przypadków samochodu nie wynajmujemy, ale w niektórych miejscach komunikacja innymi środkami transportu jest mocno utrudniona, np. Oman czy Azory. Staramy się brać niewiele bagażu, na tyle by móc sobie poradzić z jego transportem pomiędzy kolejnymi punktami podróży, w praktyce i tak ogranicza się to do noszenia bagażu między środkiem transportu a miejscem noclegu...
_________________
Image

Blog: https://gdziesakasperki.pl/
Góra
 Relacje PM off  
 
#94 PostWysłany: 13 Sie 2016 19:48 

Rejestracja: 03 Sie 2015
Posty: 5
Mam pytanie, czy ktoś ogarniał samotne podróżowanie nie z jednym, a z dwójką dzieci?
Mamy bliźniaczki, TZ nie lubi podróżować (i dodatkowo zrzędzi ciągle, co mi psuje wyjazdy), a ja mam pietra z nimi obiema na raz jechać. W konfiguracji ja+córek zaliczyliśmy na razie testowo/lightowo Madryt, później z kolejną Londyn. Za 3 miesiące czeka mnie Wenecja, a w kwietniu 18 dniowa podróż na Sri Lankę (wszystko z jedną i wymiennie - raz jedna, raz druga).

O ile bliska jestem skusić się na europejską destynację z dwójką, o tyle dwie 6 - latki na Sri Lance czy w Peru i ja sama przerażają mnie na tyle, by dwójki nie brać.
Ale może niesłusznie - czy ktoś samodzielnie podróżuje z dwójką niedużych dzieci i mógłby się podzielić wrażeniami?
Góra
 Relacje PM off  
 
#95 PostWysłany: 14 Wrz 2016 22:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Cze 2014
Posty: 90
Loty: 106
Kilometry: 167 995
Czy z dziećmi do 2 roku życia (infant) podróżowaliście tanimi liniami czy tradycyjnymi? Denerwujące są te opłaty za dzieci, co często zrównuje ceny z liniami tradycyjnymi. Najgorzej jest chyba w Ryanair. bo i za bagaż trzeba płacić 71 zł za odcinek.
Góra
 Relacje PM off  
 
#96 PostWysłany: 14 Wrz 2016 23:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Wrz 2011
Posty: 478
Loty: 204
Kilometry: 325 480
niebieski
Lataliśmy i tanimi liniami, i tradycyjnymi. W tanich liniach kilka lat temu opłaty za lot niemowlęcia były zdecydowanie mniej korzystne, obecnie prezentuje się to, moim zdaniem, całkiem korzystnie. Zwłaszcza u Ryanaira właśnie, gdzie mamy spory bagaż podręczny (2 sztuki), a dzieciom przysługuje przewóz dwóch sztuk akcesoriów dla dzieci - wózek, fotelik, łóżeczko turystyczne, itp. Jak się dobrze zapakujesz, to w wielu przypadkach nawet dodatkowy rejestrowany bagaż nie będzie Ci potrzebny. Easy Jet też ma bardzo korzystne warunki. Tylko u Wizzaira wciąż słabe warunki bagażowe w podstawowej taryfie.

O warunkach dot. latania z dziećmi u różnych przewoźników pisałem w artykule na naszej stronie - http://gdziesakasperki.pl/dziecko-w-samolocie/ - możesz rzucić okiem... ;-)
_________________
Image

Blog: https://gdziesakasperki.pl/
Góra
 Relacje PM off  
 
#97 PostWysłany: 05 Sty 2018 09:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Gru 2017
Posty: 2
No u mnie z podróżowaniem z dzieckiem to prawdę mówiąc różnie było. Co na pewno, to odpadają autobusy i pociągi. Własne auto jest ok, ale też męczące jest przenoszenie rzeczy z auta do miejsca noclegu (zwiedzaliśmy kilka miast w ciągu kilku dni i każdego dnia nocleg był gdzie indziej) i jeszcze do tego pilnowanie dziecka. Zdecydowanie najlepiej w moim przypadku sprawdziły się podróże kamperem. Dziecko przyzwyczaja się już do jednego noclegu i jest spokój. Można sobie niezależnie od noclegu podróżować po różnych miejscowościach. Tylko trzeba pamiętać o tym, że kamper powinien spełanić pewne szczególne warunki w przypadku podróży z dzieckiem. Można sobie o tym poczytać np. tu https://www.motorhome.pl/kamperem-z-dziecmi-cz-i/
Góra
 Relacje PM off  
 
#98 PostWysłany: 08 Sty 2018 14:24 

Rejestracja: 15 Sie 2015
Posty: 94
Loty: 45
Kilometry: 85 721
Mam pytanie odnośnie kosztów podróży z dziećmi, tzn. jeżeli chodzi o tanie linie to wiem, że dzieci do lat 2 mają stałą cenę w Ryanairze i praktycznie stałą cenę w Wizzairze.
Jak to wygląda w liniach tradycyjnych? Do ilu lat dzieci nie płacą w ogóle (lub prawie w ogóle), a od ilu lat np. połowę i od ilu lat pełną stawkę.
Jak to wygląda w biurach podróży? Pytania jak powyżej.
Zdaję sobie sprawę, że to zależy od firmy. Chodzi mi jednak o pewne uogólnienie, standardy.

Mamy roczną córeczkę i 2 tygodniowego syna. Od jakiegoś czasu planowaliśmy dalszą wyprawę (tj. poza Europę). Rok temu (w 2017) z takich wypraw zrezygnowaliśmy, gdyż córka była malutka. Podróżowaliśmy po Europie. Teraz ponownie stajemy przed dylematem czy jechać gdzieś dalej. Chodzi mi o koszty, tzn. czy jest tak, że dopóki dzieci nie skończą 2 lat to wyprawy liniami tradycyjnymi i z biurami podróży dużo bardziej się opłacają? Bo w przypadku tanich linii to licząc średnio wielkiej różnicy nie ma.

Mamy również dylemat co do zagrożeń chorobami, tj. czy są kraje do których lepiej nie jeździć z niemowlakami. Tak jak np. w przypadku Brazylii lepiej nie jechać w ciąży ze względu na wirus Zika.

Po głowie chodzi nam dla przykładu tydzień w Singapurze, a następnie 10 dni na Bali w czerwcu z 6miesięcznym synem i 20 miesięczną córką. Jakie są Wasze opinie. Czy porywaliście z tak małymi dziećmi na takie wyprawy.
Góra
 Relacje PM off  
 
#99 PostWysłany: 10 Sty 2018 04:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Wrz 2011
Posty: 478
Loty: 204
Kilometry: 325 480
niebieski
Cześć @kempin !

No to po kolei.
W przypadku linii tradycyjnych najbezpieczniej założyć, że do ukończenia 2. roku życia, nie płacą wcale lub symbolicznie 5-15% ceny biletu, a powyżej 2 lat płacą pełną stawkę. Niestety tak to wygląda w przypadku większości europejskich linii. Niektóre linie lotnicze oferują niewielką zniżkę dla dzieci 2-12 lat, jak na przykład LATAM czy Avianca w Ameryce Południowej.

Zdecydowanie jest tak, jak piszesz - do ukończenia 2. roku życia jest dużo taniej, dlatego moim zdaniem to ekonomicznie (ale nie tylko) bardzo dobry okres do podróżowania z dziećmi. W naszej historii latania z dziećmi, właśnie przed ukończeniem 2 lat mamy najbardziej intensywny czas jeśli chodzi o liczbę lotów.
Obecnie jesteśmy w długiej podróży w Ameryce Południowej z dwiema córkami - 4 lata i 15 miesięcy (jeśli masz ochotę, zerknij na naszą stronę, https://gdziesakasperki.pl). Fakt, że najmłodsza córka lata i śpi za darmo był jednym z powodów, dlaczego już dłużej nie odkładaliśmy tego marzenia.

Nie mam pojęcia jak jest w biurach podróży, nie mieliśmy jeszcze okazji korzystać.

Jeśli chodzi o choroby, nie ma tutaj zasad ogólnych poza jedną, by każdorazowo sprawdzać sytuację epidemiologiczną w konkretnych krajach/regionach przed zakupem biletów.

W Singapurze i na Bali przede wszystkim sprawdź pogodę i temperatury, ale generalnie nie obawiałbym się takiej podróży. Pamiętaj tylko, że to moja opinia, i zdaniem niektórych nasz wyjazd do Iranu z 8-miesięczną córką, czy obecny półroczny wyjazd do Ameryki Południowej może być szaleństwem.

W razie kolejnych pytań, pisz śmiało. Pozdrawiam i życzę powodzenia w planowaniu kolejnych wyjazdów!
_________________
Image

Blog: https://gdziesakasperki.pl/
Góra
 Relacje PM off  
 
#100 PostWysłany: 19 Sty 2018 13:26 

Rejestracja: 14 Paź 2016
Posty: 70
Loty: 70
Kilometry: 151 136
czuję się kompetentna w kwestii biur podróży to odpowiem bo mimo, iż rzadko latam na pakietowe wakacje zawodowo zajmuję się rozliczeniami biura podróży ;)
do 2 lat - masz znikome opłaty za dziecko, czasem jest to opłata stała np 99pln, czasem kwestia wystawienia karty pokładowej (tak płaciliśmy bodajże 15pln za przelot czarterem TUI), Rainbow w ogóle nic nie dolicza bo masz tylko opcję do zaznaczenia "zabieram niemowlę"
świadczenia hotelowe masz za free, często łóżeczko dla niemowlaka bezpłatne na zapytanie (czasem jest jakaś opłata - w zależności od hotelu)
jedna podstawowa kwestia dla Twojego przypadku to dwa niemowlaki - większość ofert jest tak skonstruowana, że pzrewiduje tylko jednego infanta bezpłatnie na dwie osoby pełnopłatne (miejsca na jedno łóżeczko w pokoju itd.), drugie dziecko może być wtedy policzone już normalnie (u Was też infant więc bez opłaty za przelot ale też i bez miejsca i np 50% ceny za świadczenia hotelowe) ale to w zależności od danego hotelu/organizatora (czasem może być tak, że to drugie dziecko bezpłatne świadczenia jeżeli śpi z Wami na obecnym łóżku, co raczej problemem nie jest)
co do chorób - Wasza indywidualna decyzja, i w "bezpiecznej" Grecji możesz mieć problemy, a w Azji nie, ale uważam że trzeba dobrze znać organizm dziecka i wiedziec jak znosi choroby a o to u tego najmlodszego zwlaszcza bedzie ciezko, poodbnie przez pierwsze 1,5-2 lata dzieci maja na tyle duzo szczepien obowiazkowych i dodatkowych ze takimi "podroznymi" bym ich nie obciazala dodatkowo;
nasze córy pierwszy lot zaliczały naogól tuz przed ukonczeniem 2 lat, ale składały się na to bardzo różne względy (nie strach przed lotem/podróżą z dziecmi); na egzotykę poczekaliśmy ze względów zdrowotnych jak mlodsza miala 3,5l (ale tu astma, ostre reakcje uczuleniowe i ogolnie hardcorowy egzpemplarz)
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 104 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group