Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 13 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 20 Cze 2016 01:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Sty 2016
Posty: 28
Loty: 65
Kilometry: 151 787
Hej!

Od jutra rozpoczynam roadtripa po najpiękniejszych parkach narodowych w zachodniej części Stanów Zjednoczonych. Jedziemy w czwórkę, planujemy zatrzymywać się na kampingach.

Czas: 7 dni
Odległość: 2014 mil
Miejsca do zobaczenia: Yosemite, Sierra Nevada, Zion, Bryce, Monument Valley, Grand Canyon i pustynia Mojave.

Wyruszamy z Kaliforni.

Jak ktoś ma jakieś sugestie, był i wie, co jest warte zobaczenia, niech pisze!

Będę uaktualniał wyprawę na bieżąco. Na razie postaramy się wrzucać na forum krótkie posty i pojedyncze zdjęcia z trasy w zależności od dostępu do internetu. A jak wrócimy moja żona opisze całą wyprawę i dołączomy do niej obrobione zdjęcia. Wszystko będzie dostępne na jej blogu: http://www.naazymut.pl.

W załączniku mapka z trasą.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Zobacz coralnotes.com - blog o Teneryfie, Kalifornii i innych podróżach z tekstami mojej żony i moimi zdjęciami.
Góra
 Relacje PM off
correos lubi ten post.
 
 
#2 PostWysłany: 20 Cze 2016 06:20 

Rejestracja: 11 Kwi 2016
Posty: 13
Spokojnie można dorzucić Sequoia National Park oraz Death Valley :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#3 PostWysłany: 20 Cze 2016 07:44 
Site Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Sty 2011
Posty: 7445
Przy 7 dniach? Niekoniecznie;) i tak bedzie raczej ekspresowo.

Wysłane z mojego JY-G4S przy użyciu Tapatalka
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 21 Cze 2016 09:51 

Rejestracja: 11 Kwi 2016
Posty: 13
Wydaje mi się że jadąc w kierunku Vegas tak czy siak, warto tą drogę zrobić przez Death Valley ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#5 PostWysłany: 22 Cze 2016 01:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Sty 2016
Posty: 28
Loty: 65
Kilometry: 151 787
Dzięki za rady, ale w Death Valley już byliśmy i całkiem nam się podobało.

Sekwoi niestety nie zdążymy już zobaczyć, bo czas nagli, ale ten park narodowy jest na naszej liście do zobaczenia.

Dzień 1 - wyjazd -> Dolina Krzemowa - Yosemite Valley - Mono Lake

Jedziemy na dwa samochody. Każdy ma już ponad 100 tys. mil na liczniku, więc zobaczymy jak nam pójdzie.
Trasa do Yosemite zajęła nam około 4h. W samym parku udało nam się "zaliczyć" tylko sztandarowe miejsca, czyli wodospad Great Falls oraz Bridalveil Fall (w Mirror Lake byliśmy już poprzednio).

Bardzo podobała nam się trasa z Yosemite Valley do Mono Lake (droga 120, wymaga opłaty parkowej). Przeprawiamy się przez dwa łańcuchy górskie Sierra Nevady i jest bombowo. Podjazd dość spory, bo wzniesienie wynosi około 9 tys. stóp, czyli na oko jakieś 3 tys. metrów.

Na drugą stronę udało nam się dotrzeć dopiero po zachodzie słońca, bo kto może sobie odmówić picia kawy na polanie z pasącymi się stadami saren?

Na noc zatrzymaliśmy się na kampingu Oh Ridge w June Lake. Cena wynosi około 20-25 dolarów za noc. Toalety są dostępne, ale bez prysznica.

p.s.
Piszę z Area 51 ;-)


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Zobacz coralnotes.com - blog o Teneryfie, Kalifornii i innych podróżach z tekstami mojej żony i moimi zdjęciami.
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 24 Cze 2016 00:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Sty 2016
Posty: 28
Loty: 65
Kilometry: 151 787
Dzień 2.
Trasa: Mono Lake, Kalifornia - Highway 120 - Interstate 6 (do Tonopah) - Highway 375 (Area 51) - Highway 93 - Spring Valley Lake State Park, Nevada

Dystans: 368 mil/589 km
Czas: 10h

Dzisiejszy dzień poświęciliśmy, aby dostać się jak najbliżej parku narodowego Zion w Utah. Plan był taki, aby dostać się do Sand Hollow State Park, ale niestety dystans okazał się zbyt duży jak dla nas.

Droga jest łatwa, całkiem przyjemnie pędzi się po pustych (dosłownie pustych!) autostradach. Jedyne obiekty, które mijaliśmy to stada krów.

Dzisiejszą atrakcją był przejazd wzdłuż Area 51, słynnego obszaru, nad którym podobno widziano UFO. My UFO nie widzieliśmy, ale za to w jedynym barze w miejscowości Rachel zjedliśmy Alien Burgera. Alien Inn to jedyne miejsce na całym dystansie, w którym był dostęp do internetu.

Po całym dniu drogi nocujemy na campingu w Spring Valley, małej miejscowości (choć to chyba za dużo powiedziane). Głównie zatrzymują się tu rybacy, aby łowić ryby w jeziorku.

Tak na przyszłość: radzę kupować karty SIM od znanych operatorów.

Jutro w planie Cathedral Gorge i Zion National Park.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Zobacz coralnotes.com - blog o Teneryfie, Kalifornii i innych podróżach z tekstami mojej żony i moimi zdjęciami.
Góra
 Relacje PM off  
 
#7 PostWysłany: 26 Cze 2016 09:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Sty 2016
Posty: 28
Loty: 65
Kilometry: 151 787
Dzień 3.

Cathedral Gorge i Zion National Park.

Przewodnik Lonely Planet wymienił park stanowy Cathedral Gorge jako ich jedno z ulubionych miejsc w Nevadzie. Park nie odwiedza zbyt wiele osób, dlatego tutaj mamy szansę na samotne zdjęcia z formacjami skalnymi.

Formacje skalne tworzą kręte i wąskie korytarze. Suchy krajobraz dominuje w okolicy. W parku znajduje się kamping, ale nie korzystaliśmy z niego.

Po Cathedral Gorge wyruszyliśmy w kierunku Zion.

Zion to jeden z najpiękniejszych parków narodowych w USA. Ściany czerwonego kanionu wpadają pionowo w dolinę.

Na miejscu z parkingu odbiera nas bezpłatny autobus parkowy, który obwozi nas po dnie kanionu.

Wybraliśmy się na krótki spacer do wiszących ogrodów (Emerald Gardens) i płaczącej skały (Weeping Rock). Wrażenia piorunujące.

Było ekstremalnie gorąc, powyżej 40 stopni.

Wieczorem dojechaliśmy na kolejny kamping: Coral Pink Sand Dunes State Park.

Czas: 3h do Zionu, 1,5h do Coral Pink Dunes
Dystans: 150 mil do Zionu, z Zion do Coral Pink Sand Dunes 30 mil
_________________
Zobacz coralnotes.com - blog o Teneryfie, Kalifornii i innych podróżach z tekstami mojej żony i moimi zdjęciami.
Góra
 Relacje PM off  
 
#8 PostWysłany: 26 Cze 2016 10:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Sty 2011
Posty: 802
niebieski
O Szymon, siema tutaj!
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
ssobczak lubi ten post.
 
 
#9 PostWysłany: 27 Cze 2016 05:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Sty 2016
Posty: 28
Loty: 65
Kilometry: 151 787
Dzień 4.

Antelope Canyon - Lake Powell - Horseshoe Bend - Monument Valley.

Dzień ekstremalny, tak samo jak temperatura, która oscylowała około 40-45 stopni. Zero cienia, tylko czerwone skały.

Antelope Canyon: na pewno warto zobaczyć, mimo stosunkowo wysokiej ceny. Ciekawie doświadczenie, gdy chodzi się po miejscu, które zna się tylko ze zdjęć. Wycieczka Lower Antelope Canyon trwała niewiele ponad godzinę. Trzeba pamiętać, że rezerwatów Indian nie obejmuje całoroczna wejściówka do parków narodowych. Tutaj wjazd na teren rezerwatu kosztował 8 dolarów, plus 20 za wycieczkę z przewodnikiem.

Lake Powell było jak zbawienie w samo południe. Amerykanie przyjeżdżają nad jezioro pickupami ciągnącymi łódki, więc nasza zwykła osobówka wyglądała dość kuriozalnie na parkingu. Grunt to się wyróżniać ;-). Nad Lake Powell trochę nam dogrzało, więc czemu nie dołożyć sobie jeszcze więcej?

Horseshoe Bend to chyba najsłynniejsze zakole świata. Gdy w Google wpiszemy Grand Canyon to właśnie jego zdjęcia wyskoczą nam na pierwszym miescu. Jednakże zdjęcia nie oddają w pełni wielkości tego miejsca. Odejmowało mowę, gdy podchodziliśmy do krawędzi. Tutaj upał dawał w kość i co poniektórzy byli zwożeni z wydmy przez ratowników. Dlatego ostrożnie i nie szarżować ;-). Upał podstępny.

I nocą już dojechaliśmy do Monument Valley.

To chyba najbardziej aktywny i męczący dzień z całej wyprawy. Niby wszystkie miejsca były w miarę niedaleko od siebie, ale skwar wygrał z naszą wytrzymałością.

Dystans: 322 mile
Czas jazdy: 6h
Załącznik:
PANO_20160623_175636.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Zobacz coralnotes.com - blog o Teneryfie, Kalifornii i innych podróżach z tekstami mojej żony i moimi zdjęciami.
Góra
 Relacje PM off
sko1czek lubi ten post.
 
 
#10 PostWysłany: 27 Cze 2016 22:27 

Rejestracja: 08 Sty 2016
Posty: 4
Ja baaardzo żałuje pominięcia Kanionu Antylopy... no cóż będzie powód by wrócić. Koniecznie nocleg w Kanionie!:)
Góra
 Relacje PM off  
 
#11 PostWysłany: 28 Cze 2016 17:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Sty 2016
Posty: 28
Loty: 65
Kilometry: 151 787
@korpopiraniablog Każdy powód jest dobry, żeby wrócić. Kanion rewelacyjny. :)


Dzień 5. Monument Valley i Grand Canyon

Na miejsce przyjechaliśmy w czwartek koło 22. Tuż przed zamknięciem bramy udało nam się rozbić w Goulding's Campground. Kamping był dobrze zorganizowany, dużo miejsc przygotowanych pod namioty. Niestety większość była w pełnym słońcu.

Czwartek potraktowaliśmy jako dzień odpoczynku. W planie było tylko Monument Valley i przejazd do Wielkiego Kanionu.

Wjazd do rezerwatu Indian kosztował 20 dolarów od samochodu. W cenie mamy przejazd szutrową drogą wokół czerwonych skał. Całość prezentuje się rewelacyjnie, bo czujemy się jak na planie westernu. Uroku dodał także krótki deszcz i kłębiace się chmury nad skałami. Szutrowa droga ma 17 mil, jest całkowicie przejezdna. Jednak po takim przejeździe nasz samochód wymagał małego czyszczenia. Nieprzyjemny pył wchodzi w każdą rzecz w bagażniku, więc warto zainwestować w myjnię gdzieś po drodze.

W Grand Canyon udało nam się dojechać na zachód słońca. Wrażenia niesamowite, nie ma co się tutaj zbyt dużo rozpisywać.

Na jedną noc udało nam się zostać w samym sercu Wielkiego Kanionu na Mather Campground. Rezerwacja odbywa się przez internet. Na mapce kampingu okazało się, że ostatnie wolne miejsce czekało na nas. Podejrzewam, że w normalnych warunkach należy rezerwować stanowiska z dużym wyprzedzeniem.

Czas podróży: 3h
Dystans: 117 mil


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Zobacz coralnotes.com - blog o Teneryfie, Kalifornii i innych podróżach z tekstami mojej żony i moimi zdjęciami.
Góra
 Relacje PM off  
 
#12 PostWysłany: 28 Cze 2016 23:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Sty 2016
Posty: 28
Loty: 65
Kilometry: 151 787
Dzień 6. Grand Canyon i powrót do domu (postój na noc w Bakersfield, CA)

Grand Canyon da się zwiedzić w całkiem przyjemny sposób, nawet podczas 40 stopniowych upałów. Na najładniejsze punkty widokowe wzdłuż krawędzi kanionu wozi nas klimatyzowany autobus. Także nic dodać, nic ująć, upał nie jest nam straszny.

Dojechaliśmy na ostatni przystanek autobusowy, czyli Hermit's Point. Widoki nieziemskie, całe doświadczenie również. Mnie osobiście ludzie zbyt nie przeszkadzali. Ważne było, żeby chłonąć to, co się widzi przed sobą.

Udaliśmy się także na krótki spacer początkiem trasy Bright Angel. Zejście nawet kilku metrów dół daje zupełnie inną perspektywę na kanion.

Niestety czas naglił i nie mogliśmy dłużej zostać w Grand Canyonie, trzeba było już wracać do domu.

Postanowiliśmy przenocować w Bakersfield, w przydrożnym motelu. I tutaj UWAGA. Nie polecam nikomu motelu Bakersfield Inn and Suits. W motelu odbywa się drobny handel narkotywami i wytwarzana jest metaamfetamina. Gdy podjechaliśmy na miejsce miała miejsce scenka rodzajowa jak z GTA. Niestety pokój był już opłacony, było późno w nocy i zdecydowaliśmy się jakoś przekimać noc. Daliśmy się nabrać na dobre oceny na bookingu, a z braku internetu podczas roadtripa, nie mieliśmy możliwości dokładniejszej weryfikacji miejsca.

Czas: 9h
Dystans: 509 mil

Ostatniego dnia wróciliśmy już do domu z Bakersfield do Doliny Krzemowej.

W następnym poście dodam podsumowanie, przemyślenia po wycieczce i kilka porad.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Zobacz coralnotes.com - blog o Teneryfie, Kalifornii i innych podróżach z tekstami mojej żony i moimi zdjęciami.
Góra
 Relacje PM off  
 
#13 PostWysłany: 30 Cze 2016 18:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Sty 2016
Posty: 28
Loty: 65
Kilometry: 151 787
Podsumowanie
W 7 dni zrobiliśmy 3448 kilometrów.

Za benzynę zapłacilismy około $133.

Kampingi cenowo stoją dość sensownie, bo koszt waha się od $17 do $25 w zależności od miejsca. My wybieraliśmy kampingi z prysznicami. W Nevadzie i Arizonie kampinigi są w dużo lepszym stanie, jeżeli chodzi o warunki. Toalety są czystsze, stanowiska lepiej przygotowane. Zawsze przy miejscu na namiot znajduje się stolik, miejsce na grilla lub ogniosko (albo obydwie opcje).

Jeżeli chodzi o jedzenie to kupowaliśmy w Walmarcie, który poza granicami Kalifornii jest tańszy. Na naszą czwórkę wydawaliśmy około 40 dolarów na dwa dni. Jedynym wyjątkiem był sklep w Grand Canyon Village, gdzie wydaliśmy trochę więcej i to już na dwójkę, ale wiadomo za wygodę się płaci.

Jeżeli chodzi o wejściówki na róznego typu atrakcje to mamy wykupiony roczny pass na parki narodowe w USA ($80). Opłaca się go wykupić, jeżeli planujecie zobaczyć więcej niż 2 parki. Oprócz tego zwiedzaliśmy rezerwaty Indian, których tamta wejściówka nie obowiązuje.
Monument Valley wstęp: $20 od samochodu
Antelope Canyon: $8 od osoby za wstęp, plus $20 od osoby za wycieczkę z przewodnikiem po kanionie. Dostępne są także wycieczki fotograficzne, które kosztują 45 dolarów. Jeżeli ktoś jest pasjonatem fotografii wydaje mi się, że warto zainwestować. Grupy są małe, przewodnik pokazuje triki na najlepsze zdjęcia. Ogólnie rzecz biorąc na wycieczkę wydaliśmy około 500 dolarów (nie wypożyczaliśmy samochodu).
Porady:
1. Jeżeli wybieracie się do Yosemite i dalej, warto zatankować samochód przed parkiem narodowym. Różnica może wynosić nawet pół dolara na galonie.
2. Tankujcie w Nevadzie, gdy jedziecie drogą 5. Tutaj różnica po przekroczeniu granicy stanowej między Nevadą, a Kalifornią wynosiła już 1,65 dolara. NV 2,15 za galon, Kalifornia 3,8 za galon.
3. Na kampingach dodatkowo płatny jest drugi samochód. Cena waha się od 5-10 dolarów w zależności od miejsca.
4. Nie na wszystkich kampingach są prysznice, warto sprawdzić taką informację wcześniej, jeżeli jest to dla Was ważne.
5. Rezerwacje miejsca na kampingu w Grand Canyonie i Yosemite trzeba zrobić z dużym wyprzedzeniem. Nie liczcie na łut szczęścia, że uda Wam się przypadkowo znaleźć jedno wolne stanowisko. Chętnych jest bardzo dużo.
6. Zazwyczaj opłatę wkładamy do specjalnej skrzynki przed wejściem na kamping - działa to na zasadzie wzajemnego zaufania. Nie próbujcie kantować, bo rangerzy przychodzą i sprawdzają, kto zapłacił.
7. W okolicach Yosemite należy chować jedzenie i kosmetyki do specjalnie przygotowanych, metalowych skrzyń. W Grand Canyonie łosie, kruki i wiewiórki z przyjemnością dobiorą się do wszystkiego, co zostawicie na zewnątrz. Dlatego chowamy wszystkie szpargały do samochodu.
8. Kapelusz z rondem niech zostanie Waszym przyjacielem. Słońce w Arizonie bardzo pali, a wysoka temperatura nie sprzyja dobremu samopoczuciu. Bierzcie pod uwagę swoje warunki kondycyjne.
9. Lodówka turystyczna pełna kostek lodu ratowała nam życie podczas upałów.
10. Gdy wybieramy się na zwiedzanie kanionów warto wziąć trochę gorszej jakości ubrania. Czerwona ziemia brudzi, ciężko później sprać plamy.
11. Gdy planujecie zatrzymać się w motelu wybierajcie te przy trasie. My mieliśmy nieszczęście trafić na jakąś miejscówkę pełną wytwórców metaamefetaminy.
Kilka przemyśleń na koniec:
Nasza wycieczka miała charakter "na wariata". Nigdy wcześniej tak nie jeździliśmy i chcieliśmy spróbować czy taka forma sprawdzi się w naszym wypadku. I mimo szczerych chęci przeliczyliśmy się trochę, głównie fizycznie. Upał dał nam w kość, a także to, że w ciągu dnia spędzaliśmy najwięcej czasu w samochodzie. Do tego codzienne składanie i rozkładanie namiotu zabierało nam sporo czasu. Wniosek na przyszłość jest taki, aby spędzać w danym miejscu dwa dni w przypadku objazdówki.
_________________
Zobacz coralnotes.com - blog o Teneryfie, Kalifornii i innych podróżach z tekstami mojej żony i moimi zdjęciami.
Góra
 Relacje PM off
gosiagosia lubi ten post.
 
 
 [ 13 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group