Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 118 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Autor Wiadomość
#41 PostWysłany: 06 Paź 2020 12:32 

Rejestracja: 07 Kwi 2014
Posty: 684
srebrny
Potwierdzam to co pisze @pabien. Robiąc objazd po małych miasteczkach nie znaleźliśmy tam miejsc gdzie można by było coś zjeść. Do tego w jednej z istniejących pizzerii prawdopodobnie nie chcieli nas obsłużyć ze względu na covida więc odeszliśmy z kwitkiem i pojechaliśmy dalej głodni.
Góra
 Relacje PM off  
 
#42 PostWysłany: 06 Paź 2020 12:36 

Rejestracja: 29 Cze 2015
Posty: 5935
platynowy
W każdym miasteczku coś można zjeść. Ale być może nie to, co chciałbyś...
_________________
Quam parva sapientia regitur mundus!
Góra
 Relacje PM off  
 
#43 PostWysłany: 06 Paź 2020 13:01 

Rejestracja: 07 Kwi 2014
Posty: 684
srebrny
Na pewno, można sobie kupić np. bułkę i kiełbasę...
Góra
 Relacje PM off
j_a lubi ten post.
 
 
#44 PostWysłany: 06 Paź 2020 13:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Sie 2012
Posty: 943
Loty: 301
Kilometry: 314 711
niebieski
Czytając poprzednie posty, kilka rzeczy mogłem sobie uporządkować i przypomnieć sobie kilka turystycznych wad i zalet Polski :)

Na minus:

- jak ktoś wspomniał, "krupówkowość" wielu atrakcji. Kicz i bylejakość jest zbyt często widoczna. Powoli się to zmienia, ale trochę zbyt powoli i opornie. Ustawy krajobrazowe w wielu miejscach już poprawiają wygląd miejsc, ale to wciąż za mało.

- kuchnia polska/regionalna - a właściwie jej dostępność. Wygląda to dokładnie tak, jak kilka osób wyżej napisało. Byliśmy w bardzo ładnym, historycznym miasteczku jakim jest Chełmno, ale tylko oczy mogliśmy nacieszyć, niestety naszych żołądków nie cieszą ani burgery ani kebab. Kuchni polskiej brak, Brak też, co ciekawe, nawet pizzy.
Kolejną rzeczą jest marginalizacja kuchni regionalnej - na Kaszubach więcej było miejsc z ulotkami wspominającymi regionalne dania niż restauracji/barów rzeczywiście te dania serwujących. Nawet w Szymbarku, w "centrum promocji regionu", restauracja serwowała bigos, pierogi i kiełbasy, kuchni typowo kaszubskiej brak, a szkoda.

- ogólna promocja regionów oraz mniejszości niegdyś te rejony zamieszukjących. Tutaj mogłoby to zaciekawić również krajowego turystę.

- architektura, a właściwie nieodwracalne szkody z XX wieku. Niestety w wielu miastach pstrokatość czy losowość architektury przygnębia. W Elblągu, Braniewie, czy Gdańsku wiele świetnie odnowionych kamienic miesza się z pastelozą blokowisk czy też bardziej bezpośrednio z pseudokamienicami. Najbrzydsze pseudokamienice to jak dla mnie sprawka końcówki lat '90 i początek 2000, ta kolorowa stal/blacha pomieszania ze szkłem wygląda żałośnie przy kamienicach, którym przywrócono historyczny wygląd.

- przeciętność. Zgadzam się też, że mamy wiele fajnych rzeczy, ale bardzo mało rzeczy może wskoczyć na najwyższy poziom światowej atrakcyjności. ;) Też to kwestia historii i geografii, u sąsiadów łatwo znaleźć podobne miasta i podobne krajobrazy. Na przykład, całe życie słyszałem że mamy piękne góry i piękne morze, ale dopiero potem przekonałem się że to nie muszą być dwa osobne tematy i kiedy występują razem, podobają mi się najbardziej. ;)

Na plus:

- mimo wszystko ceny. Sporo w ostatnich latach podskoczyły, ale jeśli ktoś pisze, że zapłacił za pobyt w sezonie nad polskim morzem więcej niż na zachodzie Europy, uśmiecham się pod nosem. Oczywiście że zdarzają się czasem różne zaskakujące ceny, ale znalazłem ostatnio chociażby nocleg w Jastarni w sierpniu za 55 zł za noc, okolice Gniewina na Kaszubach za 50 zł, czy też nocowałem w Zakopanem za 75 zł/noc. Mowa o prywatnych dwuosobowych pokojach z łazienką. Zjeść również można dużo taniej niż na zachodzie, nie ma nigdy przymusu kupowania ryby na wagę. ;)

- jednak bezpieczeństwo. Pewnie, w przypadku ludzi wyglądających czy zachowujących się inaczej może być różnie. Statystycznie jednak Polska to urlop bez stresu i bez przygotowań pod kątem bezpieczeństwa.


PS. co do opinii na temat kuchni polskiej, pracowałem z kilkudziesięcioma/kilkuset obcokrajowcami od 10 lat, ich reakcja to zazwyczaj powolne przyzwyczajenie się, ale zachwytu brak.

PS 2. minogi jadło się np. na Kociewiu i Żuławach jeszcze 10-15 lat temu (czyli tuż przed zakazem), więc to nic takiego historycznego :)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#45 PostWysłany: 06 Paź 2020 14:07 

Rejestracja: 17 Sty 2011
Posty: 318
niebieski
@Djorkaeff
Gdzie w Polsce można doświadczyć "pieknych gór i pięknego morza" razem? Pytam z ciekawości, bo też mi sie to podoba - ale raczej u nas są albo łagodne przejścia albo nie aż tak wysokie kilfy.
Góra
 Relacje PM off  
 
#46 PostWysłany: 06 Paź 2020 14:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Sie 2012
Posty: 943
Loty: 301
Kilometry: 314 711
niebieski
Może nieprecyzyjnie się wyraziłem, chodziło o to, że dopiero za granicą okazało się, że to możliwe.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#47 PostWysłany: 06 Paź 2020 15:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Maj 2012
Posty: 346
niebieski
Dla mnie Polska jest bardzo nudnym i szarym krajem i nie dziwie sie, ze radzi sobie slabo turystycznie w porownaniu z sasiadami jak Niemcy czy Czechy.
Na plus na pewno gory, ktore sa ladne i moga sie podobac oraz rynki w wielu miastach typu Krakow czy Wroclaw.
Góra
 Relacje PM off
samaki9 lubi ten post.
 
 
#48 PostWysłany: 06 Paź 2020 15:38 

Rejestracja: 20 Mar 2018
Posty: 85
Loty: 22
Kilometry: 53 032
Kod:
Śmiem twierdzić, że w znaczącej części małych miast nie znajdziesz jedzenia innego niż kebab i pizza. I nie są to rozważania teoretyczne lecz rezultat nieudanych poszukiwań


Jeżeli mówimy tu o jakichś mieścinach 5-10 tysięcy mieszkańców, to może rzeczywiście. Ale też jaki turysta jeździ do takich miejsc? W tych wszystkich miejscach w których byłem zawsze przynajmniej można było zjeść pierogi... Tak samo z daniami regionalnymi. Ot chociażby malutkie Siemiatycze...

@meczko
W Izraelu spędziłem 2 tygodnie i jedyne "miejscowe" co znalazłem to szakszuka. No chyba, że rozmawiamy o restauracjach gdzie trzeba wydać 200 złotych za obiad, takich nie sprawdzałem.

Cytuj:
Tyle, że parę tygodni temu słuchałem wywiadu na ten temat z niejakim Robertem Makłowiczem. No i ku swojemu zaskoczeniu okazało się że nic o niej nie wiem a co gorsza jeśli chodzi o restauracje to jest ona praktycznie niedostępna...


Tylko kwestia o jakich potrawach wspominał Makłowicz i o jakim czasie? O tym co się jadło w XV czy XVI wieku wiadomo, ale głównie ze źródeł dworskich. No to może rzeczywiście dostępność w restauracjach dziczyzny i kuropatw przyrządzonych w staropolskim stylu brakuje, ale co mogło jeść chłopstwo? To co miało na polu, a mięsiwo raz do roku. Moim zdaniem terminu tradycyjna kuchnia polska należy zacząć używać od momentu kiedy w zbiorowej świadomości nią się stała. Chłop jedzący kaszę w 1450 raczej nie postrzegał swego obiadu jako element tradycji.. ;)

Się nam kulinarnie zrobiło... ;)

Ale jeszcze rozwinę nieco temat gór i morza w jednym. W Polsce coś takiego nie występuje, ale pewnym zamiennikiem mogą być niektóre duże górskie jeziora jak choćby Zalew Soliński. Pochodzę z Podkarpacia, więc byłem tam x razy i muszę przyznać, że to miejsce to fenomen. Każda wioska/osada położona nad tym zalewem ma zupełnie inny klimat i charakter.

Zgadzam się też z przedmówcami, że w Polsce w zasadzie nie ma nic, czego nie dałoby się znaleźć w każdym środkowoeuropejskim kraju. No może wyjątkiem jest unikatowa Wieliczka. Po trosze to też wina niezwykle burzliwej historii.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#49 PostWysłany: 06 Paź 2020 15:51 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Maj 2016
Posty: 707
Loty: 82
Kilometry: 132 156
platynowy
Tak na szybko. Co rzuca się na plus w oczy na tle innych krajów* (*zawsze znajdzie się ktoś lepszy, jednak mówię ogółem):

- czystość
- bezpieczeństwo
- dobra organizacja transportu (np. coraz więcej dobrej jakości dróg, transport miejski z konkretnym rozkładem, kolej praktycznie w całym kraju, - punktualność, jakość, czasy przejazdów, czy sposób jazdy w PL to inna kwestia)
- znajomość języków, w szczególności angielskiego, przez co zagraniczny turysta łatwo może się dogadać
- dosłownie wszędzie można płacić kartą
- w miastach na każdym kroku jest sklep (w innych krajach nawet czasem ciężko wodę gdzieś kupić)
- kawał historii i duża różnorodność
- niskie ceny (powoli się to zmienia i zależy gdzie)

Minusów jest sporo, nie będę się już w to zagłębiał, skupiłem się optymistycznie na dobrych stronach ;)!
_________________
Wasil10

Relacja Brunei, Singapur, Malezja
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#50 PostWysłany: 06 Paź 2020 16:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Sie 2012
Posty: 943
Loty: 301
Kilometry: 314 711
niebieski
LaMancha napisał(a):
Kod:
Śmiem twierdzić, że w znaczącej części małych miast nie znajdziesz jedzenia innego niż kebab i pizza. I nie są to rozważania teoretyczne lecz rezultat nieudanych poszukiwań


Jeżeli mówimy tu o jakichś mieścinach 5-10 tysięcy mieszkańców, to może rzeczywiście. Ale też jaki turysta jeździ do takich miejsc?


Wspomniałem wcześniej Chełmno, czyli miasto historyczne i ze sporym potencjałem turystycznym. A wygląda na to, że takich ubogich kulinarnie miasteczek jest więcej.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
le_szek lubi ten post.
 
 
#51 PostWysłany: 06 Paź 2020 16:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Maj 2018
Posty: 647
srebrny
LaMancha napisał(a):
Zgadzam się też z przedmówcami, że w Polsce w zasadzie nie ma nic, czego nie dałoby się znaleźć w każdym środkowoeuropejskim kraju. No może wyjątkiem jest unikatowa Wieliczka. Po trosze to też wina niezwykle burzliwej historii.


Ja dodal bym jeszcze żubry, przy dobrym marketingu to daloby sie rozkrecic jak goryle w w Afryce, no moze nie 1000$ ze wizyte ale dalo by rade na to przyciagnac turystów.
Tak poza tym polska unikalnosc to jeszcze Auschwitz, post-komunizm (pomijam tu kraje spoza UE) - w Berlinie naprawdę fajne wycieczki sa zrobione odnosnie tego a w Krakowie widzialem jakies ulotki ale nbie wiem w praktyce jak to jest popularne.
Morze, ok, nie bedzie cieple jak Srodziemne ale bylem raz ze znajomymi w styczniu i niezle sie jarali tym ze bylo zamarzniete, ze snieg byl na plazy.. wiec nie kazdy szuka palemek i piasku :)

Jak juz o cenach to tez turystyka medyczna - choc to konkurencja z Bulgarii mocna, z racji cen to tez imprezy i prostytucja przyciaga turystów.
Góra
 Relacje PM off  
 
#52 PostWysłany: 06 Paź 2020 17:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Mar 2013
Posty: 2746
Loty: 439
Kilometry: 1 037 948
złoty
Czytajac niektore wypowiedzi, mam wrazenie, ze niektorzy nie mieli szansy zwiedzic Polski i podelektowac sie widokami, przyroda, zabytkami, itp. Oczywiscie, turysta zagraniczny objedzie glowne atrakcje, moze cos tam zobaczy po drodze przypadkiem i wroci do domu. Ale mieszkajac w Polsce lub odwiedzajac ja czesto, mozna odryc wiele ciekawych miejsc.

Zanim wyemigrowalam to mialam okazje dosc dobrze zwiedzic Polske, pociagami, odwiedzajac znajomych i rodzine, jezdzac samochodem w weekendy i na dluzej. Zwykle co roku przyjezdzam samochodem na 2 tygodnie, na zlot samochodowy wiosna - latem i zima na 2-4 tygodnie pokrecic sie. Zloty samochodowe sa w roznych czesciach Polski i zawsze w programie imprezy jest zwiedzanie okolicznych atrakcji. Mozna dowiedziec sie czegos nowego i zjesc dobre jedzenie. Niepozorny osrodek wczasowy wygladajacy jak z PRL, moze miec super knajpe, ktora nie reklamuje sie i przychodza do niej glownie miejscowi.

W Anglii brakuje mi lasow iglastych i jezior, takich jak mamy w Polsce. Czesto jezdze na Mazury, w tym roku tez bylam, objechalam rozne polne drogi, zamienilam limuzyne w terenowke i bylo super. (Limuzyna przezyla) A jedzenie z knajpy z Gizycka zabralam na wynos do Wawy.

Przez super tanie bilety lotnicze ludzie przestali zwiedzac wlasne kraje.
_________________
Carpe Diem.
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#53 PostWysłany: 06 Paź 2020 17:05 

Rejestracja: 20 Gru 2011
Posty: 2574
platynowy
Djorkaeff napisał(a):
LaMancha napisał(a):
Kod:
Śmiem twierdzić, że w znaczącej części małych miast nie znajdziesz jedzenia innego niż kebab i pizza. I nie są to rozważania teoretyczne lecz rezultat nieudanych poszukiwań


Jeżeli mówimy tu o jakichś mieścinach 5-10 tysięcy mieszkańców, to może rzeczywiście. Ale też jaki turysta jeździ do takich miejsc?


Wspomniałem wcześniej Chełmno, czyli miasto historyczne i ze sporym potencjałem turystycznym.
A wygląda na to, że takich ubogich kulinarnie miasteczek jest więcej.


Akurat Chełmno znam dobrze i jest tam kilka knajpek, w których można zjeść dobrze polskie dania. Tanio, smacznie i polsko jest przy samym rynku w Bistro nie na żarty czy jakoś tak, podobnie w Chlebem i solą (polecam kopytka i żurek). Na pewno jest też Karczma Chełmińska z polskim jedzeniem (tam nie byłem). I wszystkie są w samym centrum Chełmna.
Wystarczy poszukać, przecież jak jedziecie gdzieś za granicę też robicie wcześniej research gdzie warto zjeść.

Podobnie jest na Kaszubach. W te wakacje spędziłem tam sporo czasu i bez problemu znajdowałem fajne (i mniej fajne też) knajpki z kuchnią polską + dania regionalne. Nie zjadłem ani razu kebaba ani pizzy (no dobra - raz w Wielu).
Góra
 Relacje PM off
seth11 lubi ten post.
 
 
#54 PostWysłany: 06 Paź 2020 18:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Lip 2012
Posty: 3327
złoty
W Polsce najbardziej cenię 4 pory roku.
_________________
Mam alergię na "witam" i "w mojej ocenie".
Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#55 PostWysłany: 06 Paź 2020 19:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Sie 2012
Posty: 943
Loty: 301
Kilometry: 314 711
niebieski
jasiub napisał(a):
Djorkaeff napisał(a):
LaMancha napisał(a):
Kod:
Śmiem twierdzić, że w znaczącej części małych miast nie znajdziesz jedzenia innego niż kebab i pizza. I nie są to rozważania teoretyczne lecz rezultat nieudanych poszukiwań


Jeżeli mówimy tu o jakichś mieścinach 5-10 tysięcy mieszkańców, to może rzeczywiście. Ale też jaki turysta jeździ do takich miejsc?


Wspomniałem wcześniej Chełmno, czyli miasto historyczne i ze sporym potencjałem turystycznym.
A wygląda na to, że takich ubogich kulinarnie miasteczek jest więcej.


Akurat Chełmno znam dobrze i jest tam kilka knajpek, w których można zjeść dobrze polskie dania. Tanio, smacznie i polsko jest przy samym rynku w Bistro nie na żarty czy jakoś tak, podobnie w Chlebem i solą (polecam kopytka i żurek). Na pewno jest też Karczma Chełmińska z polskim jedzeniem (tam nie byłem). I wszystkie są w samym centrum Chełmna.
Wystarczy poszukać, przecież jak jedziecie gdzieś za granicę też robicie wcześniej research gdzie warto zjeść.

Ok, tu mnie masz. Nie szukałem, bo podjechaliśmy do Chełmna dosyć spontanicznie. Ten pierwszy lokal widzieliśmy, ale był mocno zatłoczony i bez miejsc na zewnątrz, zrezygnowaliśmy (zupełnie o tym zapomniałem). Pozostałych dwóch cztery zapytane osoby na ulicy nie były mi w stanie wskazać. :)

Cytuj:
Podobnie jest na Kaszubach. W te wakacje spędziłem tam sporo czasu i bez problemu znajdowałem fajne (i mniej fajne też) knajpki z kuchnią polską + dania regionalne. Nie zjadłem ani razu kebaba ani pizzy (no dobra - raz w Wielu).

Zapewniam, że w przypadku szwajcarii kaszubskiej, łatwiej znaleźć lokale z pierogami i bigosem, niż coś z plincami i czerniną. "Dziadówki" nie znalazłem nigdzie. ;) W końcu w piątym lokalu udało mi się zjeść znakomitą czerninę, ale było to już prawie pod Gdynią.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
jasiub lubi ten post.
 
 
#56 PostWysłany: 06 Paź 2020 19:26 

Rejestracja: 29 Cze 2015
Posty: 5935
platynowy
cypel napisał(a):
W Polsce najbardziej cenię 4 pory roku.

Ja Vivaldiego cenię wszędzie. ;)
_________________
Quam parva sapientia regitur mundus!
Góra
 Relacje PM off  
 
#57 PostWysłany: 06 Paź 2020 19:50 

Rejestracja: 14 Sty 2014
Posty: 340
Loty: 62
Kilometry: 84 550
niebieski
Polska jest piękna, ale inaczej. Są miasta i miasteczka śliczne turystycznie, ale bardzo wiele miejsc to dramat.
1. To co piękne. Bardzo mi się podoba Gdańsk, Toruń, Poznań, Białystok, fajne miasteczka na Podlasiu, a nawet Sandomierz i Kazimierz.
2. To co niefajne. Dramatem jest wyjazd do Zakopanego, Karpacza i nad polskie morze. Dla miejscowych, gospodarzy, restauratorów najważniejsza jest kasa, a nie jakość i to jest dramat. W tym roku trochę Polski zjechałem i jestem nieco podłamany. Za byle usługę, danie marnej jakości, słaby pokój, parking każdy krzyczy ogromną kasę.
W tym roku zaliczyłem też Neapol, Capri, Bergamo, Mediolan, Como, Gardę, Wenecję, Padwę, Veronę, południowy Tyrol, Lizbonę, Porto i twierdzę, że niekiedy w "bogatych" krajach Europy Zachodniej jest taniej i zdecydowanie smaczniej niż w Polsce. Pizza na 5,6, czy 7 euro jest standardem. Dobre rybki w Portugalii. za 6-7 euro za porcję. Jakość usług jest odpowiednia. Oczywiście to powinno dać naszym gospodarzom, restauratorom, itp. dać do myślenia. Z pewnością odpuszczę polskie góry (może Bieszczady) i morze (poza Trójmiastem i Szczecinem). Schabowy za 40 PLN, pizza wątpliwej jakości za 30 - 35 PLN nie dla nas. Mam nadzieję, że powstanie wiele fajnym knajpek regionalnych, nie za "miliony" - bo obecnie taka jest tendencja. Jak coś jest regionalnego to trzy placki ziemniaczane ze śmietaną kosztują 30 PLN, a żurek - 16-20 PLN - dramat. W tym roku zacząłem odwiedzać bary mleczne (np. w Sandomierzu, Poznaniu i polecam). Uczciwe, dobre i proste jedzenie. Też jestem w szoku, ale tak jest. W Gdańsku też jest super i polecam.
Oczywiście za rok też pojadę w Polskę i za granicę. Jestem pewien, że jak co roku wnioski będą te same.


Ostatnio edytowany przez Abcn, 06 Paź 2020 20:51, edytowano w sumie 1 raz
Literówka
Góra
 Relacje PM off
le_szek lubi ten post.
 
 
#58 PostWysłany: 06 Paź 2020 19:52 

Rejestracja: 02 Wrz 2020
Posty: 58
Polska kuchnia jest pełna wspaniałych produktów, smacznych i o świetnej jakości ale powoli to tracimy przez certyfikaty unijne, które sa często wykorzystywane bezczelnie do monopolu i co za tym idzie obniżania jakości, przykładem niech będzie kiełbasa lisiecka, która była i jest świetna ale nie od tych co mają certyfikat tylko o innej nazwie trzeba szukać, to dotyczy wielu innych produktów.
Dobra nasza kiełbasa, szynka, boczki, balerony, kiszki, kaszanki, pasztety, pasztetówki, galarety itd znikły z centrów handlowych, żenujące i bezczelne sklepiki udające lokalne produkty w centrach handlowych, mają ceny x2 często x3 nawet, a nie ma to nic wspólnego z "oryginałem".
Sieciówki czasami sięgają po lokalnych producentów ale jest to sporadyczne i też produkt dostosowany do realiów takiego handlu.
Nie mamy własnego dużego handlu, więc i powoli upada nasza dobra produkcja żywności, duże sieci handlowe nie musza kupować u nas.

Napisałem tylko o jedzeniu ponieważ jest to bardzo ważny element turystyki, podróżowania, odpoczynku itp.
Góra
 Relacje PM off
potek7 lubi ten post.
 
 
#59 PostWysłany: 06 Paź 2020 21:55 

Rejestracja: 20 Gru 2011
Posty: 2574
platynowy
Djorkaeff napisał(a):
Zapewniam, że w przypadku szwajcarii kaszubskiej, łatwiej znaleźć lokale z pierogami i bigosem, niż coś z plincami i czerniną. "Dziadówki" nie znalazłem nigdzie. ;) W końcu w piątym lokalu udało mi się zjeść znakomitą czerninę, ale było to już prawie pod Gdynią.


Kontyuując offtop :) , powiem Ci ,że zasadniczo pochodzę z Kaszub (bo z Gdyni),a co to Dziadówka musiałem sprawdzić w necie :) - znałem pod nazwą "chłopka". Masz rację, że łatwiej o pierogi i schabowego, ale regionalne dania w kilku(nastu) knajpach widziałem ( a nawet jadłem). Co do czerniny to mi bardziej się kojarzy z Warmią, a z Kaszubami to śledź na różne sposoby, ferkase, zylc itp..
Jak będziesz znowu to podrzucam kilka miejscówek -> trasa z Dziemian do Kościerzyny - są dwie knajpy z daniami regionalnymi bardzo blisko siebie Smaczne Jadło (polecam) i Borowa Ciotka (dania regionalne są, ale nie jadłem,a rybę zapamiętałem jako rozczarowującą). Chłopkę jadłem w Dziemianach , w knajpie przy kąpielisku (knajpa w typie weselnym, bez klimatu, ale jedzenie dobre). Plince z kolei jadłem w Checz u Kaszube w Chmielnie (urocza miejscówka, jedzenie nierówne, ale raczej na plus). Trochę inny rejon Kaszub, ale też jeśli chodzi o regionalne dania polecam zajazd Arwena (między Żarnowcem, a Dębkami). Rzadko wracam do knajp, a tam wróciłem 3x w te wakacje :)
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#60 PostWysłany: 06 Paź 2020 22:00 
Site Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 Maj 2011
Posty: 8295
@jasiub wrzucisz info o knajpach do tematu z jedzeniem normalnym przy drogach w PL? Brzmi dobrze, a mam wrażenie że łatwo może przepaść w temacie :(
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 118 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group