Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 25 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 19 Lut 2019 03:13 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1639
platynowy
Relację piszę jako podziękowanie dla forum fly4free- większość spraw załatwiłem dzięki Wam, bez tego forum zaplanowanie i wykonanie tej wyprawy byłoby niemożliwe, a zakup takiej wycieczki kosztowałby zapewne kilkadziesiąt tysięcy złotych. Tak że wielkie dzięki, głównie dla @greg2014 oraz @skrzat za pomoc w szukaniu fajnych cen*. Za każdym razem jak coś będzie dzięki f4f będę stawiał *.

Wyprawa zaczyna się na lotnisku we Frankfurcie, gdyż tylko z Frankfurtu ceny biletów w moim terminie są na tyle niskie, iż mogę sobie pozwolić na zakup 4 biletów do słynnego Miami. Jeszcze kilka lat temu nawet mi się nie śniło, iż samodzielnie przygotuję podróż dla całej rodziny na drugi koniec świata a podróż nie zrujnuje mnie finansowo.

Wybór linii nieprzypadkowy, Delta Airlines wykonuje dziennie rotację Atlanta - Frankfurt, a z Atlanty do Miami jest kilka lotów każdego dnia. Loty bezpośrednie do Miami też są, ale poza moim budżetem. Wybór miejsca startu i rejsu także jest nieprzypadkowy, chciałem zobaczyć Hawanę, póki jeszcze jest taka jak dawniej, za kilka lat, jak blokada przez Amerykanów się skończy, stanie się jak Dominikana a jej czar pryśnie. Mało jest rejsów na Kubę, ze względu na ograniczenia wizowe. Z tego co wiem, żadna duża amerykańska linia nie pływa do Hawany, a linie MSC jako jedne z nielicznych dzięki programowi peope-to-people mogą wpływać do portu w Hawanie i organizować wycieczki po mieście.

Zacznijmy jednak od Frankfurtu, nocleg przed lotem w hotelu Mercure Frankfurt Airport* (BF), a samochód zostawiony na ogromnym wielopiętrowym parkingu obok hotelu, transfer na lotnisko w cenie parkingu*. Wylot 11:30, my grzecznie od 9:00 na lotnisku wykonujemy check-in i dostajemy miejsca obok siebie. Nie przypuszczamy, iż na kolejnym locie ATL-MIA, nie będzie już tak wesoło. Dzięki f4f wiedziałem, iż przed check-in będzie rozmowa z tajnym immigration-officer i byłem na nią przygotowany. Do wylotu sporo czasu wiec spędzamy go w saloniku PriorityPass* SkyLounge w terminalu 2. Po starcie korzystając z rad na forum jak uniknąć jetlagu, przestawiamy wszystkie zegarki na czas destination* i miło i spokojnie lecimy ponad 10h do Atlanty.

Atlanta do duże lotnisko, wygląda jakby było własnością Delty, to ich główny HUB i widać to na każdym kroku, mam 3h czasu na przesiadkę, ale rozmowa z immigration-officer oraz ponowne odprawy bagażu, kontrole powodują iż jesteśmy na styk pod bramką wylotu do Miami. W tym miejscu mam pierwszy zgrzyt mojego planu. Przyzwyczajony, iż w Europie wszystkie linie blokują miejsca dla dzieci obok rodziców, nie wykupiłem miejsc, było mi wszystko jedno gdzie siedzę, byle z dziećmi. Okazało się, że nie dość iż, nie przydzielili mi miejsc obok siebie to jeszcze był overbooking i musieli wyprosić kilka osób z samolotu. Udało nam się wsiąść, ale wszyscy siedzieliśmy w innych rzędach. Musiałem użyć moich zdolności negocjacyjnych i wspiąć się na wyżyny języka angielskiego, żeby w ciągu paru minut pozamieniać miejsca w samolocie, częściowo się udało, żona siedziała z dziećmi, ja jednak kilka rzędów dalej. Następnego dnia wykonałem kilkadziesiąt telefonów z wyjaśnieniami - jak to możliwe, iż 8-letnie dziecko może nie siedzieć koło rodzica podczas lotu.
Okazało się, iż Delta ma w swoim regulaminie zapis, iż tylko dzieci do lat 5 mają zagwarantowane miejsce obok rodziców, starsze w miarę możliwości. Przy check-in 1h przed odlotem załatwienie miejsc obok siebie jest praktycznie niemożliwe.
Korzystając z lokalnego telefonu w hotelu wykonałem bardzo długą rozmowę z Delta USA i wynegocjowałem przydzielenie miejsc na trasie powrotnej dla żony i dzieci obok siebie. Ja będę miał losowe. Wielkie dzięki dla Delty za "nagięcie" regulaminu, nie wyobrażam sobie 10h lotu dziecka bez rodzica obok siebie.

Jest 21:04 czasu lokalnego. Jesteśmy w Miami, włączam router wifi z kartą surf-roam* oraz wifi-calling, zamawiam ubera ze zniżką* i jadę do hotelu zamówionego przez pocztówkę z booking.com*.
Następnego dnia mamy zaokrętowanie w Port of Miami terminal F, gdzie dostajemy się dzięki bezpłatnemu transferowi z hotelu. Część hoteli ma taką usługę w ofercie, dzieki informacji @greg2014 wiem o tym i wybieram właściwy hotel.
Załącznik:
20190217_143245.jpg

Załącznik:
20190217_113203.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.


Ostatnio edytowany przez michzak, 20 Lut 2019 16:51, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
11 ludzi lubi ten post.
 
 
#2 PostWysłany: 19 Lut 2019 08:11 

Rejestracja: 10 Maj 2013
Posty: 1465
srebrny
A to jest w miarę na żywo, czy piszesz już z Polski?
Góra
 Relacje PM off  
 
#3 PostWysłany: 19 Lut 2019 08:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 Gru 2011
Posty: 1573
srebrny
Poki co, MSC Armonie to kojarzylem tylko stad:


Dlatego czekam na relacje z pokladu ;)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
greg1291 lubi ten post.
 
 
#4 PostWysłany: 19 Lut 2019 10:27 

Rejestracja: 06 Sie 2012
Posty: 1437
Loty: 97
Kilometry: 200 804
platynowy
@brzemia: ja też w 2015 dzięki f4f kupiłem pierwsze bilety poza Europę - do Kuala Lumpur w promocji TK i pochłonęło mnie to... dziś szukam i wyszkuję :) BTW ciekawie w sprawie Delty - mam aktualnie rezerwację i na ich stronie mogę wybierać sobie miejsca bezpłatnie (oczywiście nie wszyskie, za niektóre jest opłata). Jaką masz klasę rezerwacyjną? może tu jest klucz?
Góra
 Relacje PM off  
 
#5 PostWysłany: 19 Lut 2019 12:09 

Rejestracja: 06 Gru 2015
Posty: 972
platynowy
@brzemia - widzę, że zapowiada się fajna wyprawa. Powodzenia, trzymam kciuki i czekamy na ciąg dalszy :-)

@sranda - to chyba prawie na żywo - wydaje mi się, że kolega jest w trakcie tej trasy: https://www.seascanner.com/cruise-k1345 ... a-miami-fl .Jeśli mam rację to Armonia parę godzin temu wypłynęła z Miami i jest w drodze na Jamajkę.

A co do Kuby to mała poprawka. Od jakiegoś czasu (chyba jednego sezonu) pływają tam już amerykańskie linie. Pierwsze były chyba statki NCL - co prawda w nazwie jest Norwegia ale to amerykańska linia. Robią tam krótkie 4-dniowe rejsy Miami-Havana-Bahamy-Miami. Ale są też inni: Carnival (też z Miami) i Royal Caribbean (z Fort Lauderdale) - tak samo jak NCL robią tam krótkie 4 lub 5-dniowe rejsy. Pływa również Holland America (11-dniowe, chociaż do innych portów na Kubie) oraz Regent Seven Seas (7-dni). Tak, że może się okazać, że w porcie w Hawanie będziesz miał całkiem konkretny przegląd statków wycieczkowych :-)
Góra
 Relacje PM off
brzemia lubi ten post.
 
 
#6 PostWysłany: 19 Lut 2019 15:29 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1639
platynowy
@greg2014 dzieki za info, na Ciebie można zawsze liczyć!
@sranda, tak relacja jest na żywo, ale z powodu różnicy czasu i natłoku wrażeń może występować 24h lag.
@Gregggor nie widać zniszczeń, chyba odmalowali ;)
@seal to nasza pierwsza podróż za ocean, dla większości z Was nudy i banały, ale może kogoś zainspiruje do podróży, tak jak mnie kiedyś.

Kolejny dzień rozpoczynamy transportem hotelowym do portu. Na bilecie zaokrętowanie mamy o godzinie 15:10, z informacją iż nie mamy pojawiać się wcześniej. Ostatni bus do portu jedzie między 10 a 11 wiec ryzykujemy czekanie w porcie. Cały ranek dzwoniłem do Delty, udało się załatwić miejsca, PS. taryfa była najtańsza - basic economy,

Kierowca całą drogę do portu opowiadał o Miami i o rejsach, poniedziałki podobno są luźne bo tylko 3 statki, wczoraj w niedzielę było 20tys ludzi wracających i wypływających. Podobno przekomicznie wyglądało kilkaset ludzi próbujących zamówić Ubera z portu do miasta.

Jesteśmy przed czasem, ale intuicja mnie nie zawiodła i bez kolejek wchodzimy na statek, musimy wyrobić karty pokładowe, zdjęcie do systemu i już jesteśmy na statku. Pokój będzie dostępny od 14:00, ale bufet jest czynny więc głodni pędzimy na pokład 11. Jest tez chwila na zapoznanie się ze statkiem, podobnie jak na innych statkach na górnych pokładach jest bufet, bary i baseny, na poziomie zero: recepcje, sklepy, kasyna, teatr i kolejne bary.

Kabina wewnętrzna, jak już kiedyś pisałem do okna nie ma sensu dopłacać, a balkon to fajny luksus wykorzystywany podczas postojów- ja podczas postojów jestem w terenie ;)
Zauważyłem pierwszą różnicę w stosunku do MSC Preziosa, 24h na dobę oprócz wody są napoje słodzone. Jest tez moja ukochana włoska pizza.

Żona zgodziła się na kolejny rejs pod jednym warunkiem, nie będę przesadzał z napiętym programem, na poprzednich rejsach schodziliśmy ze statku pierwsi, wchodziliśmy ostatni. Teraz będzie inaczej, mam zamówione 3 wycieczki ze statku. Dwie na Kubie w ramach people-to-people program są za darmo, jedną do Tulum po zaciągnięciu opinii @greg2014 tez realizuję ze statku, za trudne logistycznie do organizacji samodzielnie.
O 17.00 obowiązkowy drill (szkolenie ewakuacyjne) i zaczynamy urlop.

Z Miami wypływamy o 18:00 praktycznie o zachodzie słońca. Wrócimy tu za 7 dni.

Jeszcze trasa.

trasa rejsu Miami-Miami
Załącznik:
trasa (Średni).jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.


Ostatnio edytowany przez Japonka76, 20 Lut 2019 16:33, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
 
 
#7 PostWysłany: 19 Lut 2019 15:47 

Rejestracja: 06 Sie 2012
Posty: 1437
Loty: 97
Kilometry: 200 804
platynowy
@brzemia: za tym oceanem też jeszcze nie byłem, jak się wszystko dobrze ułoży to będę po 20 sierpnia i też lecę deltą do Atlanty co prawda najpierw uciekam od razu na tydzień z USA ale potem wracam na 2 tyg.. :)
Góra
 Relacje PM off
brzemia lubi ten post.
 
 
#8 PostWysłany: 20 Lut 2019 14:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 Gru 2012
Posty: 1020
Loty: 186
Kilometry: 341 491
niebieski
Widziałam Wasz statek dokładnie rok temu w porcie w Hawanie :) Udanej podróży!
Załącznik:
hav.JPG


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Relacje na forum: Izrael | Tajlandia | Korea Południowa | Grecja | Portugalia | Teneryfa i Gran Canaria | Palau
Zapraszam na bloga: olus blog
Góra
 Relacje PM off
brzemia lubi ten post.
 
 
#9 PostWysłany: 20 Lut 2019 15:05 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1639
platynowy
Dzień na morzu
Z Miami do Montego Bay jest 769 mil morskich, w związku z tym dziś cały dzień spędzimy na morzu, Nasz statek rozwija zawrotną prędkość 38km/h i kieruje się na południe w stronę Kuby. Po lewej w oddali widać Great Bahama Bank, po prawej widać Kubę. Będziemy płynąć wzdłuż wybrzeża Kuby aż do latarni Punta Maisi. W nocy skierujemy się na zachód w kierunku Jamajki. Morze jest spokojne lecz widzę sporo osób z plastrami za uchem, a w różnych miejscach pojawiły się charakterystyczne woreczki awaryjne. Mam nadzieję ze to tylko "w razie czego". Nic nie zapowiada złej pogody. Jest bezchmurnie i ok 25C.

Kiedyś unikałem rejsów z dniami na morzu, wydawało mi się to jako marnowanie czasu, teraz wiem, iż takie dni też są fajne. Od razu widać, spokój pasażerów, nikomu nigdzie się nie śpieszy, wszystko wykonuje się wolniej, a na statku jest bardzo dużo zajęć i miejsc do odwiedzenia. Sporo ludzi chodzi z programem dnia z pozaznaczanymi atrakcjami na cały dzień.

My też mamy plan na dziś, basen, opalanie, lekcje tańca, dzieci w KidsClubie. Relax.

Z ciekawostek, sporo kabin ma dziwne i śmieszne zawieszki, nie widziałem tego na wcześniejszych rejsach, może to specyfika amerykańskiej klienteli? Prawdopodobnie oznaczają tak swoje kabiny i informują innych pasażerów iż mają jakąś rocznicę.

Sporo osób zabalowało w nocy i zamówiło sobie śniadanie do łóżka. Ta opcja jest bezpłatna dla kabin o standardzie Fantastica lub wyższej. Trzeba wypełnić formularz i wywiesić go na drzwiach przed 2 nad ranem. Rano steward przyniesie nam śniadanko do pokoju.

Dziś Gala night, trzeba się ładnie ubrać, czeka nas koktail oraz spotkanie z kapitanem, potem uroczysta kolacja, występ w teatrze.
Jak dzieci pójdą spać na 11 pokładzie jest impreza w stylu Gatsby. Zapowiada się długa noc.
Mamy także ślub na pokładzie, trwają przygotowania i widzieliśmy także panią młodą.

Jutro Jamajka !!

PS. z każdego miejsca na statku można zadzwonić do pokoju. telefony są pomontowane w różnych publicznych miejscach.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
10 ludzi lubi ten post.
 
 
#10 PostWysłany: 21 Lut 2019 04:08 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1639
platynowy
Dzień 3 - From Jamaica to the World

A dokładniej Montego Bay - drugie największe miasto Jamajki, dokładniej Doctors Cave Beach, reklamowana jako The #1 Beach in Jamaica
Jak obiecałem żonie, dziś całkowity dzień na luzie, plażujemy i delektujemy się słońcem i 30C.
Przejrzałem wszystkie możliwe scenariusze i faktycznie w podanym czasie nie ma sensu robić coś więcej. Plaża została wybrania nie przypadkowo, najbliższa plaża z infrastrukturą i dobrą oceną. Nie jest to najlepsza plaża na świecie, ale czysto, fajny piasek, bar i zaplecze (można się przebrać, umyć nogi z piasku itp).

Dojazd shuttle bus ze statku 19,99E w 2 strony, bus lokalny 14E w 2 strony, taxi w zależności od negocjacji z tego co słyszałem 15E w 1 stronę. Ciekawy zabieg zorganizował MSC. Dzień wcześniej dostarczyli do wszystkich pokoi bilety na shuttle-busa z informacją, iż są ważne i opłata zostanie pobrana po skorzystaniu z transportu (małym drukiem na 2 stronie info iż nie jest to obowiązkowe), jak widziałem sporo ludzi się skusiło i wg mnie przepłaciło gdyż za 15E można było w 4 osoby pojechać do centrum. Jeśli ktoś jest dobrym negocjatorem pewnie i za 10E by się dało.

Montego Bay strasznie zatłoczone, ale czułem się tam bezpiecznie, ludzi mili i nie nachalni, jak ktoś nie chciał kokosa lub warkoczyków to z uśmiechem odchodzili. Dużo policji na ulicach. Samochody głównie import z Japonii. Ja jechałem jakąś marką której nie znam, a w środku wszystkie instrukcje, info w radio itp po japońsku ;) Tego dnia był tylko jeszcze jeden statek.

Plażowanie praktycznie na styk z ostatnim wejściem na pokład, mały spacer po uliczkach, próba zakupu pamiątek i wracamy na statek.
Można powiedzieć, iż liznąłem Jamajki i mi smakowała. Wrócę na dłuższą wyprawę po wyspie, ale bez dzieci.

PS. MSC zaskoczyło mnie mokrymi ręcznikami rozdawanymi przed wejściem na statek. Miłe i nie spotkałem się z tym wcześniej.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
 
 
#11 PostWysłany: 21 Lut 2019 10:10 

Rejestracja: 06 Gru 2015
Posty: 972
platynowy
@brzemia - jak na statku MSC wygląda kwestia napojów - wyboru i cen oraz dostępnych pakietów ? Można wnosić napoje bezalkoholowe na statek czy tak jak w NCL na nie również jest ban ?
Góra
 Relacje PM off  
 
#12 PostWysłany: 22 Lut 2019 04:16 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1639
platynowy
Dzień 4 - jak prawie założyłem konto w Bank of Cayman

Dzień rozpoczął się od ulewy, po której po 15 minutach nie było śladu. Dziś dzień spędzamy na malutkiej wysepce zwanej Wielkim Kajmanem. Jest to Brytyjskie Terytorium Kajmanów i naprawdę widać sporą różnicę w stosunku do Jamajki. Kajmany znane są głownie z raju podatkowego i liberalnego systemu bankowego, chociaż coraz bardziej chcą kojarzyć się z luksusową turystyką co widać na każdym kroku. Jest bardzo czysto, trawniczki równo przystrzyżone, żywopłoty wypielęgnowane, wszyscy się czymś zajmują, nie ma jak na Jamajce ludzi "szwędających się" po mieście. Pierwszy raz od niepamiętnych czasów nie byłem zaczepiany na plaży !! Naprawdę nie potrafię sobie przypomnieć miejsca, w którym nikt nie chciał mi sprzedać lodów, kukurydzy, zapleść warkoczyków, sprzedać naszyjnika z muszelek lub marihuany. Na trasie wzdłuż 7miles Beach rezydencje i 5* hotele zapierają dech w piersiach. Bogactwo wyspy widać tez po samochodach. Jedynie nie wiem o co chodzi z tymi kogutami? Na każdym kroku było pełno kogutów. Czułem się jak w Indiach, tylko że tu były "święte koguty".

Wycieczka jest kopią planu @greg2014, dzięki jego relacji wiem co i jak i za ile. Plan na dziś: Farma żółwi zielonych oraz plaża 7 Miles Beach. Pływanie z płaszczkami i delfinami sobie odpuszczam, do piekła (Hell on Cayman) też jakoś w tym upale mnie nie ciągnie ;)

George Town nie ma tradycyjnego portu, do którego mogą podpłynąć wycieczkowce, transport turystów odbywa się małymi statkami-taksówkami o pojemności do 250 osób, które kursują między nabrzeżem, a statkiem, jest to często spotykanie w małych portach, niekiedy do transportu używa się łodzi ratunkowych, co jest mniej komfortowe. Jedynym minusem takiego opuszczania statku są kolejki na początku, gdyż wszyscy chcą popłynąć pierwszą "taksówką", w związku z tym kilka pierwszych kursów jest biletowanych. Kocham Włochów za luzackie podejście do zasad, bilety na tender miały być wydawane od 7:30. Pierwszy transport 8:00. O godzinie 7:00 z ciekawości podchodzę sprawdzić czy coś sie już zaczyna dziać, a tam rozpoczyna się dystrybucja biletów. Jesteśmy więc w jednej z pierwszych łodzi co daje nam przewagę ok godziny na lądzie.

Transport do farmy wybieramy lokalny bus. Zasada jest prosta machamy na busa, kierowca trąbi jak widzi że machamy i się zatrzymuje w dowolnym miejscu. Wsiadamy, mówimy gdzie chcemy jechać, kierowca potwierdza iż jedzie w tym kierunku i tyle. Przy wysiadaniu płacimy 2,25$ z osobę bez względu na długość trasy. Po kilkunastu minutach jesteśmy na farmie jako pierwsi, wycieczki ze statku jeszcze nie dojechały.

Farma http://www.turtle.ky chwali się iż jako pierwsza na świecie wyhodowała żółwie w drugim pokoleniu, czyli żółwie w niewoli miały potomstwo. Farma rozpoczęła działalność w 1968 roku i rocznie odwiedza ją 200 000 turystów. Farma powstała aby odtworzyć zagrożony gatunek żółwia, obecnie co roku wypuszczane do morza są młode egzemplarze, a od początku istnienia farmy wypuszczono już ponad 31tys rocznych żółwi. Jest losowanie i każdy szczęśliwiec w listopadzie może osobiście wypuścić do morza młodego żółwia.
Dzieci były zachwycone.

Po udanej edukacyjnej przygodzie pora na część dla żony. 7 miles beach uważana jest za najlepszą plażę na Karaibach, dostałą także nagrodę "The Caribbean's Best Beach" od Caribbean Travel and Life Magazine. Osobiście uważam, iż zasługuje na wysokie miejsce w top10 plaż, jest bardzo długa, z idealnym piaskiem i kolorem morza, które swoją barwę podobno zawdzięcza brakiem słodkiej wody na wyspie. Jej piękna dodają luksusowe 5* hotele i apartamenty, które umieszczone są zaraz na plaży. Dodatkowo plaża jest publiczna i można ją przejść całą. Tylko górna jej część jest "privat" i skrzętnie pilnowana przez ochroniarzy. Każde przekroczenie niewidzialnej linii kończyło się podejściem strażnika i upomnieniem "sorry, this is privat area".
Naprawdę z miłą chęcią przyjechałbym tu na 2-tygodniowe wakacje!!

Zauroczenie plażą spowodowało poparzenia słoneczne, ale jakieś konsekwencje tego widoku muszą być.
W drodze powrotnej postanowiłem założyć konto w banku, podobno każdy szanujący się forumowicz F4F o statusie HON takie konto posiada, mi do HON jeszcze brakuje paru postów, ale korzystając z okazji....
Niestety pozwolono mi tylko skorzystać z bankomatu i mam wrócić jak już będę HON.
Wykonałem więc rytualne pobranie kasy z karty Revolut i stałem się posiadaczem banknotu 10$ z wizerunkiem królowej Anglii.

Jak by było mało atrakcji na lądzie, po powrocie na statek czekało na nas zaproszenie na zamknięte spotkanie członków MSC Voyage Club z załogą i kapitanem, jak iż jest to mój drugi rejs tą linią też byłem zaproszony. Spotkanie trochę mnie rozczarowało. Liczyłem na więcej po opisach @greg2014 jak to wygląda na Costa (zapraszam do przeczytania tego w jego relacji). "U nas", uścisk Kapitana, przemówienie, lampka szampana i tyle z części oficjalnej. Można jednak było pogadać z innymi entuzjastami rejsów, ale sposób jaki robią to na Costa bardziej by mi odpowiadał.

Odbyło się także spotkanie informacyjne dotyczące Kuby, amerykanie byli zszokowani iż na Kubie nie działają karty amerykańskich banków, a za wymianę dolara na cubańskie peso pobierana jest "kara" do 13%. Ogólnie przygotowano nas na podróż w czasie ....

PS. @greg2014 nie za bardzo się orientuję w kwestii pakietów, przy mojej 4 osobowej rodzinie i wymogu wykupu pakietu na wszystkie osoby dziennie musiałbym wydawać kilkadziesiąt Euro na pakiety, co mijało się z celem. Ja i moje dzieci staramy się pić wodę, która jest za darmo, a piwko czy drinka mogę zamówić z karty. Cały czas dostępna jest woda, napoje słodzone typu Icetea, mango, lemon, kawa, herbata, lody. Nie brakuje nam coli i fanty. Z dziećmi tez nie możemy się upijać co wieczór ;) Co do wpuszczania z napojami to nie ma problemu, alkohol oczywiście zabierają do przechowania, ale widziałem ludzi wchodzącymi z napojami. Dodatkowo, pewnie tak samo jest na twoich rejsach, ogromna część gości ma wykupiony pakiet i nie ma sensu przemycać coś na statek.
PS2. @Gregggor specjalnie dla Ciebie zdjęcie dziobu. Odmalowali, trochę szpachli i jak nowa ;)

Jutro Cozumel i piramidy Majów !


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
8 ludzi lubi ten post.
Don_Boorak uważa post za pomocny.
 
 
#13 PostWysłany: 22 Lut 2019 09:08 

Rejestracja: 02 Maj 2017
Posty: 66
Ciekawa relacja, a że czytam uważnie, to nie mogę przejść obojętnie wobec:
brzemia napisał(a):
Z dziećmi tez nie możemy się upijać co wieczór ;)


:shock: :shock: :shock:

Wiem, wiem, to ta magia skrótów myślowych..............
Góra
 Relacje PM off
brzemia lubi ten post.
 
 
#14 PostWysłany: 22 Lut 2019 10:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 Gru 2011
Posty: 1573
srebrny
Rzeczywiscie, sladu nie ma - dziob jak nowy ;)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
brzemia lubi ten post.
 
 
#15 PostWysłany: 22 Lut 2019 11:30 

Rejestracja: 06 Gru 2015
Posty: 972
platynowy
@brzemia - dzięki za menu. Zakładam, że do tych cen trzeba doliczyć pewnie jeszcze 15% service charge (chyba, że cena już uwzględnia dopłatę ale wątpię bo kwoty są zbyt "okrągłe"). Porównując do Costy jest trochę drożej, w stosunku do NCL taniej. Wino na kieliszki jak wszędzie jest drogie.

Z tego co widzę to na Wielkim Kajmanie iguany w farmie żółwi dalej paradują i pozują do fotek :-)

A co do spotkań z kapitanem to właśnie nie ma reguły i na statkach Costy dużo zależy od kapitana i dyrektora rejsu. Świetnie to było zorganizowane na Costa Pacifica, gdy płynąłem przez Atlantyk, gdzie kapitan miał zadatki na prawdziwego showmena (zakładam optymistycznie, że jest równie dobrym marynarzem :-) ). Z kolei na ostatnim rejsie na Costa Fortuna było to zorganizowane słabo. Na rejsach NCL z kolei te spotkania wyglądają zupełnie inaczej - oprócz części oficjalnej jest również możliwość zadawania kapitanowi i oficerom pytań z sali na różne tematy, można usłyszeć jakieś statkowe ciekawostki itd. - chociaż na pewno sprawę ułatwia im to, że tam obowiązuje tylko jeden język (angielski), więc na coś takiego sobie można pozwolić. Do tego w spotkanie wpleciona jest nutka hazardu - wśród uczestników są losowane różnego rodzaju nagrody typu jakiś pakiet napojów, wejście do spa, skorzystanie z pralni za free, upust na wycieczki, butelka szampna itd. Tych losowań było w sumie kilkanaście, miła sprawa :-)
Góra
 Relacje PM off
brzemia lubi ten post.
 
 
#16 PostWysłany: 23 Lut 2019 04:33 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1639
platynowy
Dzień 5 - Ruiny Majów w Tulum
Dopływamy do Cozumel. To trzecia co do wielkości wyspa w Meksyku. Płaska jak deska i zamieszkiwana od najdawniejszych czasów przez Majów. Wyspa Cozumel jest oddalona od półwyspu Jukatan o kilkanaście kilometrów, a między wyspą i Playa del Carmen na stałym lądzie, kursują szybkie promy osobowe. Jest to chyba najbardziej oblegane miejsce przez wycieczkowce, każdego dnia przypływa tam kilka statków, a sporo turystów dostaję się tam także z kontynentu. Typowo turystyczne miejsce z plażami, hotelami i restauracjami. Co jest wyjątkowego w okolicy? Stanowiska do nurkowania, jak się dowiedziałem w tej okolicy jest druga co do wielkości rafa koralowa na świecie, tuż za Wielką Rafą Koralową w Australii. Są miejsca do nurkowania z butlą, ale są też miejsca do nurkowania bardziej amatorskiego. Nas jednak przyciągnęła tu historia. Z Cozumel i Playa del Carmen jest w miarę blisko do dobrze zachowanych ruin majów. Najbardziej znane budowle Majów są w Chichén Itzá, ale to 180km w jedną stronę. Nie do wykonania na jednodniowej wycieczce. Udajemy się do Tulum.

Początkowo miałem tradycyjnie wszystko zorganizować samodzielnie, lecz po konsultacjach z @greg2014 okazało się to bardzo trudne do wykonania. Statek cumuje na wyspie Cozumel, trzeba przejść kilkaset metrów do terminala promowego, 50 minut płynąć promem do Playa Del Carmen by potem taxi lub busem ok 50 minut jechać do Tulum. Trudne i stresujące, zamówiłem więc pierwszy raz wycieczkę ze statku. Okazało się, iż w dniu 22.02.2019 w Cozumel będzie 8 statków i 29000 turystów na pokładach, a nasza MSC Armonia z powodu braku miejsc w porcie będzie stała na kotwicy. Samodzielna realizacja wycieczki stała się praktycznie niemożliwa, bo czas transportu wydłużał się o transport statek-Cozumel. Także zakup wycieczki okazał się strzałem w dziesiątkę, dodatkowo szybkie promy zawiozły nas bezpośrednio do Playa del Carmen. Jedynie nie będę mogł powiedzieć, iż byłem na Cozumel, gdyż moja noga nie dotknęła ziemi.

Stanowisko archeologiczne w Tulum jest tuż nad wodą przy przepięknej małej plaży. Ruiny ogrodzone są kamiennym murem, w którym jest tylko kilka bram (otworów) przez które także dziś wchodzi się na teren starożytnego miasta. Zakup wycieczki ze statku wiąże się także z obecnością przewodnika wyjaśniającego wszelkie zawiłości historyczne. Oczywiście lokalny przewodnik trochę ubarwiał opowieść o Majach i ich osiągnięciach przewyższając ich nad innymi cywilizacjami, ale i tak byłem pod wrażeniem co można było osiągnąć w matematyce i astronomii kilka tysięcy lat temu. Np. takie zero, jakże ważne w matematyce, nie zostało odkryte przez Rzymian (nie ma w liczbach rzymskich zera), a Majowie zero znali i stosowali. http://www.tulumruins.net/

Po wyczerpującej wycieczce po ruinach, w nagrodę dzieci mogły zakupić pamiątki. Oczywiście najbardziej popularne są wszelkiego rodzaju gadżety ze śmiercią i kościotrupami, wiec i my zakupiliśmy takowe. Ciekawe co powie teściowa gdy dostanie trupią czaszkę ....

Jutro wyczekiwana i wyśniona Kuba, na której będziemy dwa dni. Relacja może być opóźniona bo na Kubie ciężko z internetem, a surfroam ostrzega o cenach przez sieć GSM: Cuba 1.75 €/MB CUBA - (C_Com) [CUB01]


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
#17 PostWysłany: 25 Lut 2019 04:33 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1639
platynowy
Dzień 6 i 7 - Podróż w czasie - Hawana - La Habana

Zaczyna się główna część wycieczki, podczas spotkania z dyrektorem rejsu w teatrze, po pytaniu do sali kto jest tutaj z powodu Kuby w programie rejsu - 99% ludzi podniosło rękę. My także wybraliśmy ten rejs z powodu Kuby.

Sporo czytałem o Kubie przed przyjazdem, każdy z nas zna historię tej wyspy, większość wie, iż na wyspie w dalszym ciągu jest socjalizm. Czekałem na Kubę z wielką nadzieją, ale także z pewnymi obawami. Na forum f4f jest cały wątek "co zabrać na Kubę dla lokalnych mieszkańców", ludzie zabierają pastę do zębów, jednorazowe golarki, długopisy, a ja mam wpłynąć do Hawany na luksusowym wycieczkowcu. Trochę głupio... Z tego powodu nie wyobrażam sobie 2 tygodniowych wczasów w Varadero, trzeba mieć twardą psychikę popijając drinka z parasolką i wiedząc, iż za bramą są ludzie czekający w kolejce po ryż i mięso, zarabiający 80 dolarów na miesiąc i próbujących "żyć normalnie". Tak wiem, iż w wielu miejscach na świecie jest bieda, ale pozostało już niewiele miejsc, w których ustrój powoduje biedę, a ludzie nie bardzo mają alternatywę. Kuba (Hawana) była zawsze na mojej liście "must-see", rejs i dwa dni w Hawanie wydawało mi się idealne do poznania tego miasta, bez wyrzutów sumienia. Kubańczycy mogą bez wiz podróżować do Meksyku i Rosji. Często więc, kto może leci do Meksyku nie na wczasy ale na "handel". Brzmi znajomo? Zaczynamy więc podróż w czasie .....


Aby odwiedzić ten piękny kraj potrzebujemy wizy, MSC sprzedaje wizy na pokładzie w cenie 50$ na osobę. Postanowiłem zaryzykować i skupowałem wizy na portalu OLX.pl. Sporo osób dostaje je za darmo podczas lotu Air Canada i potem odsprzedaje po powrocie, mnie 4 wizy wyszły po ok 60zł za sztukę, miały inny kolor, niż te ze statku, ale postanowiłem zaryzykować i się udało. Urzędnik bez problemu przyjął wizę, wbił pieczątkę do paszportu i nie oddał drugiej połowy. Okazało się, iż jako pasażerowie statku możemy na postawie pieczątki wielokrotnie przechodzić granicę, co też bez problemu robiliśmy przez dwa dni pobytu. Można dopisać ten wyjątek do wątku o wizach na Kubę. A ja zaoszczędziłem ok 150$, bo wizy niewykorzystane ze statku można było zwrócić (np. gdy ktoś nie schodził na ląd). Oczywiście byłem pierwszym przypadkiem podróżnika ze swoją wizą, i musiałem tłumaczyć w recepcji, iż mam swoją wizę i oddaję niewykorzystane.

Płyniemy całą noc z Meksyku, a Hawana wita nas ogniem i dymem. Po wpływamy do zatoki, po lewej Fortaleza de San Carlos de la Cabaña (najstarsza twierdza hiszpańska w Ameryce Południowej), po prawej centrum Hawany, na wprost rafineria z sowiecką technologią obróbki ropy naftowej.

Terminal portowy to trzy piętrowe budynki, z czego dwa są zdewastowane i nie nadają się do przyjmowania statków, trzeci jest na tyle mały, iż może przyjąć tylko dwa statki, nasz MSC Armonia (najmniejszy z całej floty MSC), mieści się tylko do połowy, reszta wystaje poza terminal, tylko jeden trap zrzucony jest na ląd. Witamy na Kubie, państwie w którym czas zatrzymał się na 1959r.

W ramach programu people-to-people MSC dała nam w gratisie dwie wycieczki na lądzie. Z pierwszej skorzystaliśmy, drugiego dnia jednak postanowiliśmy pozwiedzać na własną rękę. Zorganizowane wycieczki z przewodnikiem z parasolką i sznureczkiem turystów za nim to jednak nie nasze klimaty. Choć wycieczka nr 1 była bardzo ciekawa i składała się z 2 części, kilkugodzinny spacer po centrum Hawany i objazd autobusem widokowym po dalej oddalonych miejscach. Wszystko można było to zrobić samemu, ale żywy komentarz to jednak coś więcej niż przewodnik książkowy, no i wycieczka jest darmowa. Lokalny przewodnik opowiada o życiu na Kubie, i co ciekawe nie kryje co spowodowało tę ogromną katastrofę w mieście. A katastrofa jest faktycznie ogromna. Większość budynków (ok 95%) powstała przed 1959 rokiem, czyli przed rewolucją, większość budynków się sypie, lub jest opuszczona, a przypominam, iż wędrujemy po ścisłym centrum Hawany. Jest pięknie i komicznie, turyści sączą Mohito w odnowionym budynku wrzucając fotki na instagrama, a tuż obok jest kolejka do mięsnego. Widziałem także hotspoty, miejsca w których ludzie siedzą na krawężnikach i klikają w telefony, tam jest zasięg wifi, przez sieć komórkową internet jest praktycznie nieosiągalny dla przeciętnego Kubańczyka. Po ulicach szwendają się psy z tabliczkami ze zdjęciem na obroży, tylko tu instytucje adoptują bezpańskie zwierzęta. Kubę można kochać albo nienawidzić, większość mieszkańców kocha swój kraj, a turyści go uwielbiają. Podczas odpływania, emerytowana amerykanka płacząc krzyczała do ludzi stojących na brzegu "good bye my Havana!" Amerykanie traktują Kubę jak utracony stan, coś w tym musi być.

Jest pięknie, trzeba to przyznać, Havana ma swój klimat i jak nie przyglądamy się dokładnie można się zakochać, być może kiedyś coś się tu poprawi, już widać zagraniczne inwestycje, Francuzi stawiają w centrum miasta kilka nowoczesnych hoteli, widać rusztowania, a w niedzielę trwa referendum nad przyjęciem zmian w konstytucji. Zmiany idą w dobrym kierunku:
Uznanie własności prywatnej ;
Uznanie inwestycji zagranicznych;
Wprowadzenie obowiązkowego maksymalnego limitu wiekowego na 60 lat dla każdego prezydenta Kuby wjeżdżającego na pierwszą kadencję;
Stworzenie dwóch kolejnych pięcioletnich limitów kadencji prezydencji;
Przedłużenie terminów delegatów miejskich do pięciu lat;
Zakaz dyskryminacji ze względu na płeć , rasę , pochodzenie etniczne , orientację seksualną , tożsamość płciową lub niepełnosprawność ;
Wyeliminowanie wymogu, by małżeństwo było "zawarte pomiędzy jednym mężczyzną a jedną kobietą", otwierając tym samym drogę do przyszłej legalizacji małżeństw homoseksualnych ;
Przywrócenie domniemania niewinności w systemie sprawiedliwości, ostatnio przewidzianym w Konstytucji z 1940 r .;
Przedstawienie prawa do porady prawnej natychmiast po aresztowaniu;
Wprowadzenie możliwości pozwania rządu za szkody lub zaniedbania.

Brzmi ciekawie, za parę lat, jak na Kubę dotrze drapieżny zagraniczny kapitał, te miasto zmieni się nie do poznania. Cieszę się, iż mogłem zobaczyć jeszcze "starą Hawanę"

Wieczorem, zaproszono na pokład lokalny zespół muzyczno-taneczny, który umilał nam czas do późnej nocy. Część gości pojechała na show Tropicana. Dzieci w basenie, my sączymy mohito i przygotowujemy się na kolejny intensywny dzień zwiedzania. Plan na niedzielę, zgubić się w starej Hawanie i przejechać się starym amerykańskim kabrioletem.

Niedziela wieczór to także pożegnalny spektakl, pakowanie i wystawianie walizek przed drzwi. Jutro wyokrętowanie. Koniec rejsu, ale nie koniec wyjazdu. Tymczasem Hawana żegna nas ogniem i dymem z rafinerii. Do następnego !! Na pewno tu wrócimy !!

PS. Proszę nie odbierać źle tej relacji, uwielbiam Hawanę i Hawańczyków, to przemili ludzie próbujący radzić sobie jakoś z tym systemem. Np. jeden magnes na kajmanach kosztował 7$, na Kubie za 5$ kupiłem 8 magnesów, bez targowania (nie miałem sumienia się targować), ale okazało się iż magnesy z tyłu to pocięte na paski uszczelki z lodówek, nie trzyma się to metalu ani przez 5sekund, a zastanawiało mnie czemu wystawiają te magnesy na leżąco, podczas gdy większość świata wystawia je w pionie. Wybaczam, już na allegro zamówiłem neodymy za 1zł za sztukę podkleję i będzie dobrze.

Socjalizm bohatersko walczy z problemami nieznanymi w żadnym innym ustroju.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
3 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#18 PostWysłany: 02 Mar 2019 16:08 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1639
platynowy
Koniec rejsu, Miami, Cocoa Beach, Kennedy Space Center, Everglades, New York City

Wyokrętowanie na dużych wycieczkowcach to bardzo skomplikowana operacja logistyczna, już 24h przed planowanym opuszczeniem statku zostaliśmy przypisani do określonej grupy kolorystycznej i dostaliśmy specjalne opaski na bagaż, które należy przykleić na walizki i wystawić (walizki) przed kabinę w nocy przed wpłynięciem do portu. Jeśli ktoś nie chce czekać, może nie dawać walizek przed drzwi i po prostu rano można wyjść ze swoim bagażem ze statku. To dobra opcja dla kogoś, komu śpieszy się np. na samolot. Zdarzały się przypadki w których pasażerowie wystawiali swoje walizki ze wszystkim co mieli, a następnego dnia rano paradowali w szlafrokach, gdyż ich bagaże czekały już w terminalu. Podobno zdarza się na każdym rejsie. ;-) My mieliśmy jeszcze parę dni do wylotu, więc zjedliśmy śniadanie i spokojnie z kawą w ręku czekaliśmy na wywołanie naszego koloru opasek. Opuszczenie statku także przebiegło bardzo sprawnie, immigration bez problemu, aż dziwne, włączam router z surfroam, zamawiam ubera do wypożyczalni i po już ok 11:00 odbieram samochód.

Na tym kończy się relacja z rejsu po Karaibach, mam nadzieję, iż pomimo mojego słabego pióra, ktoś skorzysta z informacji tu zawartych.
Do wylotu pozostało nam jeszcze kilka dni, więc zwiedzamy jeszcze USA, ale to już historia na inną relację. Z ciekawostek mogę się pochwalić, iż na żywo widziałem rakietę SpaceX, który dziś wyniosła na orbitę rakietę testową przygotowaną do transportu ludzi kosmos.

Wystawiam parę zdjęć z wyprawy.
Dzięki za pomoc w organizacji wszystkim użytkownikom f4f !
Dzięki wam moja podróż zakończyła się sukcesem, a jedyne straty to mój spalony nos.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.


Ostatnio edytowany przez brzemia, 02 Mar 2019 16:53, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
 
 
#19 PostWysłany: 02 Mar 2019 16:32 

Rejestracja: 06 Gru 2015
Posty: 972
platynowy
@brzemia - pióro jak najbardziej ok :-) dziękujemy i czekamy na następną relację :-)
Jeśli chodzi o Everglades to są zdjęcia z brzegu, czy wybraliście się na wycieczkę po bagnach czymś pływającym ?

PS. Co do SpaceX to ta rakieta jeszcze ludzi nie zabrała - tylko oczujnikowanego manekina. Ale ponoć jak najbardziej jest przystosowana do transportu ludzi i niewykluczone, że już w następnej będą.
Góra
 Relacje PM off
brzemia lubi ten post.
 
 
#20 PostWysłany: 02 Mar 2019 16:45 

Rejestracja: 20 Lis 2014
Posty: 1639
platynowy
Ad1 wybrałem się airboatem, Copertown http://coopertownairboats.com, wrażenie fajne, ale aligatorów więcej widziałem w KSC ;-), być może trzeba głębiej wjechać w Park Narodowy, z drugiej strony, jakoś mnie nie ciągnęło do bliskiego spotkania z tym zwierzątkiem....

Ad2 Musiałem źle zrozumieć przewodnika, poruszenie w KSC było spore, robili wrażenie jakby faktycznie ludzi wysyłali. Z tego co pamiętam z KSC już dość długo nikt nie leciał w kosmos, teraz wszyscy latają z Kazachstanu?
Wyedytowałem post, więcej info:
https://www.kennedyspacecenter.com/laun ... w-launches
Góra
 Relacje PM off
greg2014 lubi ten post.
 
 
 [ 25 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group