Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 34 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu: Miesiąc w Nowym Jorku
#1 PostWysłany: 20 Wrz 2017 19:49 

Rejestracja: 02 Lis 2016
Posty: 41
Najtrudniej jest podobno zacząć... chyba muszę się z tym zgadzić, bo myślę nad tym wstępem i myślę, ale wymyśleć nic nie mogę. A reszta wpisu gotowa i czeka! Więc już nie przedłużajac: dzięki uprzejmości znajomych miałam możliwość spędzić ponad miesiąc w Nowym Jorku. Pomyślałam więc, że może naskrobię swoją pierwszą relację, coby mieć jakąś pamiątkę. W związku z tym, że nie umiem prowadzić porywającej narracji, która trzymałaby czytelnika w ciągłym napięciu, skupię się bardziej na radach/opiniach/ informacjach praktycznych dotyczących wartych odwiedzenia miejsc czy ogólnie rzecz biorąc funkcjonowania w Nowym Jorku. Relacja nie ma też charakteru dzień-po-dniu, gdyż tempo mojego zwiedzania nie było zawrotne i nie powinno zdecydowanie nikomu służy jako inspiracja. W założeniu to kolejność miała być alfabetyczna, ale jakoś tak wyszło, że piszę sobie bez żadnej, w zależności od tego co wpadnie mi do głowy. Wybaczcie więc proszę lekki chaos.

Ważne! Byłam w NYC na przełomie lipca i sierpnia, czyli w czasie najwyższego sezonu. Stąd właśnie co chwilę narzekanie na dzikie tłumy i uwagi odnośnie tego, jak długo się stoi w kolejce. Proszę się więc nie przerażać, no chyba że ktoś wybiera się w podobnym terminie. To wtedy strach uzasadniony! :D

Zdjęcia robione komórką, więc staram się nie wrzucać ich za dużo i pełnią rolę raczej podglądową.

Mam też nadzieję, że się komuś to przyda, bo kurde, trochę nad tym siedziałam! ;)


Staten Island Ferry

że niby jak za darmo, to nie warto? Błąd! Polecam jako alternatywę dla wszelakich cruisów, bo na pewno warto obejrzeć panoramę Dolnego Manhattanu i Statuę Wolności z Staten Island Ferry. Za darmo, co pół godziny, 24h na dobę. Liczba ludzi czekających z nami na prom może przerażać, ale spokojnie, jest on naprawdę duuuuży. Na początku może być trochę przepychanki pt. Kto pierwszy do lepszej miejscówki do zdjęc, ale w moim przypadku jakoś całkiem kulturalnie to wypadło (płynęłam rano). Z informacji praktycznych: rejs trwa około pół godziny, wysiada się na Staten Island (bo wyganiają), i wsiada z powrotem na prom na Manhattan. No chyba że ktoś planuje zwiedzanie Staten :D Żeby trochę ułatwić wyścigi, to podpowiem, że startując z Manhattanu polecam udać się na tył promu, mamy wtedy piękny widok na Downtown. Jeżeli zaś chcemy obejrzeć sobie Statuę, to będzie po prawej stronie. Prom ma parę poziomów, w rakcie rejsu można się swobodnie przemieszczać pomiędzy nimi.

Image
prom płynie najbliżej Statuy w stronę Staten, w drodze powrotnej odległość jest już większa

Image
panorama Dolnego Manhattanu (robiona akurat w rejsie powrotnym)

Image

Image
jeżeli oglądał ktoś najnowszego Spider-Mana to na pewno kojarzy ;)

Image

Empire vs Top of the Rock vs One World

czyli który taras widokowy jest najlepsiejszy. Na pewno każdy jest inny, a żeby sprawdzić wszystkie trzy potrzeba dużo czasu i niestety pieniędzy - wszystkie się cenią.

One World – najnowszy, najnowocześniejszy, a także najwyższy. Ja byłam w samo południe, bilet – 37$- kupowałam na miejscu, czekałam jakieś 15 min. Dzień później dostałam w sklepie kod -20% na bilety kupowane online :/
+ dużo miejsca! Można swobodnie się przemieszczać, jakkolwiek dziwnie to brzmi
+ sam wjazd windą i niespodzianka na górze (nie chcę spojlerować :D)
+ bilet da się kupić taniej! tylko trzeba o tym wiedzieć, ha
+ widok na Dolny Manhattan i Mosty
--- SZYBA :( Okropnie denerwujące przy robieniu zdjęć.

Image
przynajmniej można w spokoju zrobić sobie selfie :lol:

Image

Image


Empire – dobra, przyznam od razu – mój ulubiony :D Byłam przed zachodem słońca, ale najlepszy widok jest zdecydowanie nocą.
+ bilet kupowany online jest ważny rok, na dowolny dzień i godzinę. Fajna sprawa, bo nie musimy z góry dokładnie planować wizyty. Płaciłam 38$, doliczone 2$ za high season.
+- nie ma szyby, za to jest krata. Stąd plusominus, bo zdjęcia wychodzą ładnie, jednak trzeba trochę kombinować z aparatem.
--- ciasno+tłumy :( tu jest zdecydowanie najgorzej

Image

Image

Image

Image

Top of the Rock – tu moje mini rozczarowanie, bo miało być fajniej niż na Empire...a nie było  Tutaj chyba zawiniła kwestia pory – wyczytałam, że najlepiej wybrać się przed zachodem. I to był błąd, bo Central Park już nie wyglądał tak ładnie. Ja polecam więc wizytę wcześniej, gdy jest duuużo słońca.
+ aż 3 poziomy! Ciasno jest tylko na tym ostatnim. Jeżeli ktoś chce mieć zdjęcie z panoramą NY w tle, to Rock to najlepszy wybór – dużo miejsca i nie ma obaw że ktoś wejdzie w kadr.
+ bez szyb i krat na samej górze.Na 2 pozostalych poziomach mamy szyby, ale z przerwami, więc można robić fajne zdjęcia
+ widok na Central Park
- bilet online kupujemy na konkretny dzień i godzinę i bardzo tego przestrzegają. Mi dzięki mojemu urokowi osobistemu udało mi się wejść 5 minut wcześniej!!!!!! ;))) nie wiem jak ma się sprawa, gdy się spóźnimy, ktoś to musi przetestować :D A, w przypadku brzydkiej pogody możmemy przełozyć wizytę – w One World jest to niemożliwe.

Image

Image
oczekiwania vs rzeczywistość ;)

Image

Image

Image
Empire na szczęście zawsze prezentuje się dobrze :D

Bryant Park i New York Public Library

2w1, bo są zaraz obok siebie. Bryant Park to mój #2 po Central Parku! Idealne miejsce na lunch dla mieszkańców NY albo odpoczynek po długim chodzeniu po Manhattanie (a to dla mnie). Zresztą co będę gadać, zdjęcia lepiej wrzucę :D

Image

Image

Image

Co do NYPL (proszę, jaki ładny skrót wyszedł) to nie będe pisać o głównej sali czytelniczej, bo raczej każdy ją kojarzy, a o... Kubusiu Puchatku. To właśnie tutaj, w wypożyczalni dziecięcej znajdują się oryginalne maskotki należące do syna Milne’a.

Image

9/11 Museum

tutaj uwaga, #cebulaalert! Muezum jest darmowe we wtorki od 17, bilety są rozdawane od 16. Normalnie wejście kosztuje 24$, więc no niestety – dla mnie dużo. Spodziewałam się oczywiście tłumów, ale i tak długośc (i zawiłość) kolejki sprawiła, że mogłam tylko: :ooo (a byłam 15.40)! Okazało się jednak, że nie ma się co bać, bo szybko idzie. Najlepiej się zapytać jakiegoś wolontariusza, co tam się plątają, bo są w stanie na (wprawne) oko podpowiedzieć czy jest sens stać+na którą ewentualnie uda się otrzymać bilet (jest ograniczona ilość osób, muzeum jest czynne do 20). Jak już się (uradowany) człowiek dostanie do kasy to tam wydają bilet wstępu na konkretną godzinę - ja nie załapałam się już na 17, ale na 17.30. Ogólnie więc najlepiej jest stanąc od razu w kolejce, dostać bilety i ten czas pomiędzy wykorzystać na zwiedzanie Ground Zero. Zaraz obok jest też Trinity Church, Wall Street, więc nie traci się czasu.
Uwaga! Jest także (podobno) możliwość rezerwacji darmowych biletów online, są one wrzucane z 2-tygodniowym wyprzedzeniem na stronę muzeum. Ja za późno ogarnęłam, żeby sprawdzić jak to działa.
Czy warto było tracić tyle czasu na jedno muzeum? Dla mnie tak. Oczywiście sprawa jest o wiele mniej czasochłonna, gdy bilet się po prostu kupi.

Image

MET

przyznam od razu, że nie jestem za bardzo muzealnym typem, jednak po wizycie w MET stwierdziłam, że to dla mnie zdecydowanie must see w NYC! Muzeum jest ogromne, bez mapy (są przy kasach) się nie obejdzie. Ja spędziłam tam ponad 5 godzin, ale mogłabym i cały dzień (żołądek miał jednak inne zdanie :D). Najlepiej skupić się na wybranych, interesujących nas wystawach, bo zwiedzanie całości na raz może przyprawić o ból głowy. Mi najbardziej do gustu przypadło malarstwo: europejskie i nowoczesne oraz skrzydło amerykańskie. Co ważne - można wejść za ile się chce, wystarczy przy kasie powiedzieć, że chcesz zapłacić X dolarów (sugerowany datek to 25$). Akurat pani mnie obsługująca nie była zachwycona, no ale trudno. Kas jest bardzo dużo, są rozsiane po całym holu (co mnie zdziwiło, bo przyzwyczaiłam się do jednej, długiej i okropnie się wijącej kolejki). Bilet obejmuje także wejście do Cloisters w tym samym dniu, o którym już za chwilę (nie będę Was długo trzymać w niepewności!).

Image
tutaj hall o godzinie 16 - na drugim planie widać kolejkę do kas, ja byłam rano i czekałam dosłownie 2 minuty

Image
Van Gogh z bliska

Image
Pollock ;)

Image
widok na wspomniane wcześniej skrzydło amerykańskie

PS
na 5 piętrze jest super taras z widokiem na Central Park! Aby się do niego dostać należy skorzystać z windy. Na dachu jest także wystawa, zmieniana co jakiś czas. Ja trafilam akurat na The Theater of Disappearance, dorzucam zdjęcie w ramach ciekawostki :D Przedtem był wiernie odwzorowany dom z Psychozy!

Image

Image

Cloisters

miejsce naprawdę ciekawe, bo hej, skąd w Nowym Jorku budynek, wyglądający zupełnie jak średniowieczny klasztor? Już wyjaśniam! No dobrze, może nie ja, a Wikipedia ;)

Image

Cytuj:
John D. Rockefeller (junior) zakupił kolekcję dzieł średniowiecznych od amerykańskiego rzeźbiarza, Georga'a Grey Barnarda, w tym fragmenty arkad czterech klasztorów The Cloisters (ang.). Rockefeller przeniósł zbiory (...) do położonego na najwyższym wzniesieniu całej wyspy Fortu Tryon, przebudowanego na zespół klasztorny. W zabudowę włączono fragmenty pięciu klasztorów francuskich: Saint-Michel-de-Cuxa, Saint-Guilhem-le-Désert, Bonnefont-en-Comminges, Trie-en-Bigorre oraz Froville.


I zagadka rozwiązana! :D W Cloisters znajdziemy więc obrazy, rzeźby i eksponaty pochodzące ze średniowiecznej Europy. Ale nie tylko! Są także ogrody, wzorowane – tak, zgadliście - na tych klasztornych z XIV i XV wieku. Jeżeli ktoś ma nieco więcej czasu to zdecydowanie warto tutaj zajrzeć, problemem może być dojazd, a raczej jego długość. Ma to jednak swoje plusy – mało ludzi!* Jak wspomniałam wcześniej, kupując bilet do MET 5th Ave w tym samym dniu możemy wejść tutaj. Ja początkowo miałam taki plan, ale za bardzo spodobało mi się w głównym oddziale i wizytę musiałam przełożyć. Kupić bilet musiałam więc drugi raz, ale tutaj także oczywiście obowiązuje opłata sugerowana. Muzeum nie jest duże, można je dokładnie obejść w 1-2h, i odpocząć od tłumów w takim pięknym wirydarzu (nowe słowo na dziś)!

*czytałam jednak na Trip Advisorze, że w weekendy zdarzają się tłumy

Image

Image

Image

Image

Image

Subway

z racji długości swojego pobytu mogę powiedzieć, że metrem trochę się najeździłam, a nawet parę książek tam przeczytałam! Moje pierwsze wrażenie? Syf :P Stacje są paskudne (te ładnie wyremontowane to rzadkość), pociągi brzydkie, wiecznie się spóźniają i wolno jadą, a najgorsze jest to, że tablice wyświetlające za ile następny pociąg to rzadkość. Jeden duzy plus - na kazdej podziemnej stacji (czyli każda na Manhattanie) jest wifi, juhuuu. I działa bardzo dobrze! Google Maps całkiem dobrze wyznacza trasę, ale ja akurat wolałam sama sobie to ogarnąć, korzystając z pdfa w telefonie. Ale ale! Myślisz, że już poznałeś/aś dobrze metro, a nawet się przyzwyczaiłeś/aś do jego urody? Błąd! Pociągi jeżdzą w łikendy jak chcą z powodu (ciągłych) remontów. No dobrze, może nie dosłownie jak chcą, bo na stacjach jest dłuuga lista z wszystkimi zmianiami, tylko kto by ją zawsze czytał, ehhhh. Właśnie w ten sposób zapewnilam sobie dodatkowe atrakcje, z 1 przesiadki nagle się zrobily 3. Informujacja o zmianach jest podawana przez głośnik, ale dość często miałam problem ze zrozumieniem (i z tego co zauważyłam nie tylko ja – okropnie mamrotają :P). Nie ma problemu, gdy jedziemy nowszym wagonem, z piękną tablicą pokazującą następny – rzeczywisty! – przystanek. Tylko trzeba na taki trafić :/
A teraz parę różnych info ode mnie, w zależności od tego, co mi się pożytecznego (lub nie) przypomniało:
1. latem koniecznie trzeba wziąć coś cieplejszego! W niektórych pociągach można zamarznąc, szczegolnie jak jedzie się więcej niż parę przystanków (moja ulubiona linia J).
2. kupując bilet jednorazowy (2,75$) możemy jeździć subwayem ile tylko chcemy: niektórzy postanowili więc tutaj zamieszkać wraz z całym swoim dobytkiem ;) Pusty wagon w godzinach szczytu? Pewnie ma lokatora.
3. na każdej stacji można kupić bilety w automatach, na wielu/prawie wszystkich (?) można także u pana/pani w budce.
4. przy kupowaniu w automatach i płatnością polską kartą należy wybrać Credit Card, a gdy zostaniemy poproszeni o ZIP CODE wcisnąc po prostu Enter na Pin Padzie. PINu w ogóle się nie wprowadza. Nie wiem czy tak jest ze wszystkimi kartami, ja korzystalam z walutowej T-Mobile. O kartach jeszcze będzie na koniec, bo sama dużo info czytałam przed wyjazdem, a w praktyce i tak wyszło inaczej.
5. podróżowania w godzinach szczytu nie polecam, chyba że ktoś lubi czuć się jak sardynka (i to dosłownie, bo wagony przypominają nieco puszki :D). Myślałam, że jestem przezwyczajona do tłoku, ale jednak tutaj to level wyżej
6. schody ruchome i windy bardzo lubią się psuć, więc podróżowanie z walizkami jest mocno utrudnione.

a tutaj do doczytania: http://www.littletownshoes.com/2015/09/ ... kie-metro/ nie chcialam się już powtarzać

Image

Image
nie wygląda zachęcająco, prawda? ;)

Image
wszystko jest ładnie oznaczone, więc nie ma problemu z nawigacją

Image
w drodze na plaże - tu już stacja na(d)ziemna

Image

cdn.

Z góry dziękuję za wszystkie komentarze/uwagi/porady/zażalenia, przynajmniej będę mieć poczucie, że ktokolwiek to przeczytał :D


Ostatnio edytowany przez Aero, 30 Gru 2017 14:06, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Profil Relacje PM off
26 ludzi lubi ten post.
3 ludzi uważa post za pomocny.
 
      
#2 PostWysłany: 20 Wrz 2017 20:15 

Rejestracja: 01 Kwi 2012
Posty: 2175
platynowy
Cytuj:
Mam też nadzieję, że się komuś to przyda, bo kurde, trochę nad tym siedziałam!


no kurde, przeczytane. czekam na cd.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#3 PostWysłany: 20 Wrz 2017 20:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Paź 2014
Posty: 149
niebieski
Ja też :)
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#4 PostWysłany: 21 Wrz 2017 12:12 

Rejestracja: 02 Lis 2016
Posty: 41
Dzięki wielkie za odzew, już biorę się do pisania kolejnej części :D
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#5 PostWysłany: 24 Wrz 2017 14:14 

Rejestracja: 02 Lis 2016
Posty: 41
Dzisiaj trochę krócej, bo weny brak :(

Times Square

- Idziesz na Times Sq? W sobotę wieczorem? Powodzenia! – stwierdziła, śmiejąc się moja koleżanka.
No cóż, muszę przyznać – nie był to dobry pomysł :D Polecam więc wizytę planować raczej nie w weekend. I koniecznie, gdy jest już ciemno. Wizytę za dnia też można jednak rozważyć, gdyż ma jedną, niepodważalną zaletę – da się (w miarę – słowo-klucz :D) swobodnie poruszać. Łatwiej też można się dostać na słynne czerwone schody z najlepszym widokiem na Times Squre. Im poźniejsza godzina tym więcej osób postanawia tam usiąść/zrobić dłuuuugą sesję zdjęciową, więc droga na górę przypomina wielki slalom.

Image

Image
to zdjecie już robione pod wieczór - coraz tłoczniej ;)

Image
apogeum :D

Image

Image

przedstawienie na Broadway

chciałbyś/chcialabyś obejrzeć przedstawienie na Broadway, ale akurat nie masz wolnych 100$? Da się taniej! Bilety last minute, na ten sam dzień, można dorwać w kioskach TKTS , w zdecydowanie bardziej przystępnych cenach. Jeden, ten słynniejszy i bardziej oblegany jest na Times Square, za wspomnianymi wcześniej czerwonymi schodami. Jeżeli chcecie uniknąć kolejek można wybrać się do pozostałych trzech: lokalizacja&godziny tutaj: https://www.tdf.org/nyc/8/Locations-Hours. Aktualnie dostępne bilety są wyświetlane ładnie na ekranie, można też sprawdzić wcześniej na ich stronie: https://www.tdf.org/nyc/81/TKTS-Live . Ja niestety nie mogę napisać empirycznie jak to wyglądało, bo za wcześnie odkryłam jak fajne (i tanie) są tutaj sklepy z ciuchami :D Może następnym razem!

Brooklyn Bridge Park

genialny widok na Dolny Manhattan, polecam i rano, i w nocy :D Jeżeli macie więcej czasu spacer można rozpocząć z Brooklyn Heights Promenade, jeśli nie – zacznijcie od Brooklyn Bridge Park, i dalej wzdłuż rzeki do DUMBO. Po drodze mamy wszystko: piękną panoramę, ławeczki, żeby sobie usiąść i ją podziwiać, mini plaża, nawet karuzela jest! Z konikami! Po drodze też jest budka ze słynnymi lodami, ale nie jadłam, więc nie wiem czy można polecic :D Zgodnie z zasadą, że zdjęcia wyrażą więcej nż tysiąc słów (na żywo wygląda to jeszcze lepiej, najlepiej przekonać się samemu, że mam rację ;)) –

Image

Image

Image
jak widac rano jest spokojnie, turystów praktycznie nie ma

Image
po lewej widać karuzelę :)

Image
minipark blisko Manhattan Bridge i zatoczki ze zdjęcia wyżej

DUMBO

Image

przepraszam, musiałam :D Rozwijając skrót: Down Under the Manhattan Bridge Overpass, dzielnica Brooklynu, słynna z tego powodu:

Image

ukradłam zdjęcie z Internetu, bo moje nie wyszło tak piękne :( Co jakiś czas przejeżdzają tamtędy samochody, więc zrobiłam na szybko i uciekłam :D Co mnie zaskoczyło to to, że było tutaj dosłownie parę osób – nie wiem, czy kwestia wczesnej godziny, czy jednak tego, że mało osób wie o tym miejscu? Dlatego DUMBO opisuję oddzielnie, żeby Wam przypadkiem nie umknęło!

Roosevelt Island

tutaj kolejna proppozycja z cyklu mam-dużo-czasu-w-NYC. RI to (uwaga, niespodzianka) – wyspa! - znajdująca się pomiędzy Manhattanem a Brooklynem. Dostać się na nią można albo metrem (linia F) albo – i tutaj mamy główny punkt wycieczki – za pomocą RI Tram, czyli kolejki nadziemnej, kursującej z Manhattanu. Ile to kosztuje? Tyle samo co bilet na metro/autobus – 2,75$ w jedną stronę, jeżeli ktoś ma bilet 7-dniowy/30-dniowy jest to oczywiście za darmo.
Akurat w trakcie mojego pobytu trwał remont i czerwone wagoniki kursowały rzadziej, co 15 minut. Nie wiem jak to wygląda bez normalnie. Tłumów nie było, więc udało mi się zająć bez problemu fajną miejscówkę do robienia zdjęć. W NY uwielbiam obserwować z góry te długie, prawie że niekończące się ulice, z milionem aut, taksówek (ha, pewnie co innego bym mówiła, gdybym musiała jeździć po Manhattanie samochodem :D). Dlatego pewnie tak spodobała mi się ta minipodróż. Mini, bo trasa w jedną stronę zajmuje jakieś niecałe 10 minut i ta-daaam – jesteśmy! Sama wyspa duża nie jest i można ją spokojnie obejść w dość krótkim czasie (ja tak zrobiłam, zgodnie z ideą, że jak zwiedzać, to na całego ;)). Część południowa jest o wiele bardziej interesująca, z panoramą na Midtown, ładnym parkiem i ławeczkami, gdzie można sobie usiąść i podziwiać widoki. Część północna to już bloki mieszkalne, szkoła, szpital, a nawet latarnia (brzydka :P). Nie zrobiła na mnie szczególnego wrażenia, ale też upał dawał się we znaki. Na wyspie bardzo ograniczoy jest ruch drogowy, dzięki temu jest cicho, spokojnie, a turytow można liczyć na palcach. Polecam!


Image
stacja na Roosevelt Island

Image
na wyspie

Image

Image

Image
a tu już widoki z kolejki

Image

Image

cdn.
Góra
 Profil Relacje PM off
14 ludzi lubi ten post.
 
      
#6 PostWysłany: 24 Wrz 2017 18:45 

Rejestracja: 11 Paź 2016
Posty: 0
Super relacja! :) A w jaki sposób załatwiałaś nocleg i ile płaciłaś za noc?
Pozdrawiam
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#7 PostWysłany: 24 Wrz 2017 19:06 

Rejestracja: 11 Cze 2012
Posty: 64
@testowyuser123- Aero napisała na wstępie : ,,... dzięki uprzejmości znajomych miałam możliwość spędzić ponad miesiąc w Nowym Jorku''
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#8 PostWysłany: 24 Wrz 2017 21:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Paź 2014
Posty: 149
niebieski
Czy drapacze chmur mogą być interesujące?
Tak, jeśli są ciekawie przedstawione tak jak w Twojej relacji :)
Nowy Jork zachęca do odwiedzin.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#9 PostWysłany: 24 Wrz 2017 22:38 

Rejestracja: 02 Lis 2016
Posty: 41
Dokładnie, życie w NY jest (dla mnie przynajmniej ;)) koszmarnie drogie, sam bilet miesięczny na komunikację to koszt 130$. Dobrze chociaż, że dolar teraz spadł. Ogólnie skrobnę później jakąś notkę na temat cen. Za to ubrania/buty mają mega tanie (na moją zgubę :D).

@firley7 interesujące czy nieinteresujące, na pewno robią wrażenie:D
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#10 PostWysłany: 25 Wrz 2017 00:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Kwi 2016
Posty: 3636
platynowy
Swietna Relacja i fajne fotki! :)
Podoba mi sie motywacja i takie ambitnie zwiedzanie.
Korzystalas moze z New York Pass?
Czekam na ciag dalszy.
Pozdr.
_________________
Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe, obróci się p. tobie i nie bądź tchórzem i kłamcą!

Z Kiruny na Socotrę / zorze polarne, mleko wielbłądzie etc.
Afryka / Gorilla Trekking
Biegun lodołamaczem atomowym -> pw
Antarktyda / Polska Stacja Arctowski -> pw
Czarnobyl -> pw
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#11 PostWysłany: 08 Paź 2017 12:22 

Rejestracja: 02 Lis 2016
Posty: 41
Dzień dobry! Serial Miesiąc w Nowym Jorku wraca na ekrany po (może-nie-tak-bardzo) krótkiej przerwie w emisji! Żeby Wam to wynagrodzić trochę się opisałam, teraz postaram się być bardziej systematyczna. Zobaczymy co z tego wyjdzie, chęci mi nie można odmówić, gorzej z czasem ;)


Upper West/Upper East

Tu od razu ostrzeżenie: uwielbiam oglądać ładne domki :D Dlatego tez wizyta w tych luksusowych dzielnicach była dla mnie obowiązkiem. Inni chyba jednak nie podzielają mojego zamiłowania, szczególnie jeśli są zmuszeni do oglądania 1762352635 zdjęć, ha. Ale spokojnie, nie przerywajcie czytania! Zdjęć wrzucę tylko parę, obiecuję! Ja na spacery po Upper West/Upper East przeznaczyłam aż 2 dni, bo czasem miałam bardzo dużo, jednak mało kto ma taki luksus w Nowym Jorku. W wersji smart polecam więc wizytę tutaj połączyć z wizytą w Central Parku. Bardziej reprezentatywna jest część wschodnia, tutaj także znajdują się ambasady. Trafiłam nawet na polską, prezentuje się raczej skromnie ;) Upper West w moim odczuciu miała mniej oficjalny, luźniejszy klimat. Jakby ktoś chciał sprawdzić z ciekawości ceny (i pooglądać mieszkania w środku) to KLIK i KLIK. Jakbym miała wolne parę milionów $ na pewno bym coś zakupiła! :mrgreen:

Upper East

Image

Image

Image

Image

Image

Image


Upper West

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Brooklyn Bridge

Na pewno doskonale wszystkim znany, jeden z symboli NYC, co widać po ilości turystów, ha :D Nie mogłam się zdecydować z której strony go przejść, w planach miałam nawet zrobić to dwa razy, no ale wyszło jak wyszło. A wyszło mianowicie tak, że nie mogłam znaleźć wejścia, najpierw z jednej, potem z drugiej strony. Ups. Oczywiście jest to banalnie proste, wystarczyłoby wysiąść na stacji metra co się nazywa - uwaga – City Hall Brooklyn Bridge, która jest - niespodzianka - zaraz obok wejścia na niego! Ja jednak lubię utrudniać sobie życie i plątać się po mniej turystycznych rejonach, gdzie o oznakowaniach można pomarzyć. Zwiedziłam za to okolice Two Bridges, z dużą ilością wszędzie walających się śmieci i interesujących ludzi :lol: Jeszcze co do samego mostu – wbrew pozorom nie jest to taki krótki spacerek, bo ma on 1,3 mili długości. Można go również przejechać na rowerze, ale jest dość ciasno i trzeba uważać na turystów wchodzących pod koła. No i ciężko zatrzymywać się co chwilę, żeby zrobić zdjęcia.

Image
w poszukiwaniu wejścia na most :D

Image
jak pisałam - jest wąsko

Image

Image
zdjęcie podglądowe przedstawiające ilość turystów na m2 ;)

Image


dolny-Dolny Manhattan

Wiele razy już podziwialiście jego panoramę, czas więc na wizytę! To właśnie tutaj spędziłam mój pierwszy „zwiedzający. Przed wizytą w NYC nie zdawałam sobie sprawy, jak duży jest obszar zajmuje Dolny Manhattan, dlatego zwiedzanie podzieliłam sobie na 2 dni (a co, jak szaleć, to szaleć!). Tutaj mamy część południową (tudzież dolną :D). To najstarsza część Nowego Jorku, co widać już po samym układzie ulic (nie są prostopadłe/równoległe) oraz braku numerkowych nazw ulic. Nie będę opisywać doskonale znanego Wall Street czy Ground Zero, a raczej skupię się na bardziej pomijanym Battery Park. Trochę historii (z Wikipedii!):
Cytuj:
Pierwsze europejskie osady w Nowym Jorku zakładane były przez Holendrów na południowych krańcach Manhattanu. Pierwszy fort został wybudowany w Battery, aby chronić teren współczesnego miasta, określany wówczas mianem New Netherland.

Fort stoi nadal, można go zwiedzać ;) W Battery Park polecam sobie usiąść na ławeczce z widokiem na Statuę Wolności oraz przespacerować się chwilę ładną promenadą. To właśnie stąd odpływają wycieczki na nią oraz na Ellis Island (ja nie korzystałam), zaraz obok jest zaś terminal Staten Island Ferry (wycieczka promem już opisana wcześniej, polecana :D).

Tutaj będzie mała odmiana, a mianowicie propozcyja zwiedzania ;)
Staten Island Ferry-->Battery Park-->Bowling Green (byk, Muzeum Indian)-->Wall Street i okolice-->One World Trade Observatory-->Ground Zero-->muzeum 9/11 (czynne do 8pm)-->Manhattan nocą
kursywą to, co według mnie niekoniecznie

Image
oczywiście flagi muszą być! w oddali Trinity Church

Image

Image

Image

Image

Narodowe Muzeum Indian Amerykańskich

Od razu się przyznam się, że do tego muzeum wybrałam się, bo było darmowe :D Znajduje się zaraz obok Staten Island Ferry i byka z Wall Street. Zajmuje 2 piętra pięknego budynku, który kiedyś był siedzibą urzędu celnego. Robi wrażenie, prawda? :D

Image

Image
zdjęcia ukradzione z Internetu ;)

Muzeum jest małe, samych sal jest niewiele, więc jeżeli ktoś się nie zagłębia w opisy, to godzinna wizyta spokojnie wystarczy. Jeżeli więc dopadnie Was deszczowa pogoda to zachęcam tutaj zajrzeć! Turystów jest tutaj bardzo mało, ja akurat trafiłam na jakąś wycieczkę szkolną, więc było całkiem głośno ;)

PS
Ze schodów muzeum jest bardzo fajny widok na Bowling Green, najstarszy publiczny park w Nowym Jorku. Początkowo służył jako targ bydła, następnie jako boisko do gry w kule (stąd nazwa). Park jest bardzo mały (i bardzo uroczy!), w czasie lunchu ciężko było znaleźć miejsce do siedzenia.

Image
słynnego byka tutaj na zdjęciu nie widać, ale znajduje się zaraz po drugiej stronie parku

Image
jak wygląda byk, każdy widzi :D


Brooklyn Botanic Garden

ogrodów botanicznych w NYC mamy dwa: na Bronxie (sądząc po nazwie: New York Botanical Garden to ten jest właśnie NAJgłówniejszy) oraz tutaj opisywany (oraz przeze mnie osobiście odwiedzony) - brooklyński. Oba mają zbliżone (bardzo dobre ;)) recenzje, więc głównym kryterium wyboru była odległość. Ja za bilet płaciłam 8$ (zniżka studencka (polska legitymacja wystarczyła ;)). Ogród jest całkiem duży, idealny spacerów przy ładnej pogodzie. Ha, a teraz pytanie – ogrodów botanicznych na mamy mnóstwo, więc czy wizyta tutaj ma naprawdę sens? Zdecydowanie TAK, jeżeli wybieracie się w marcu, kiedy kwitną wiśnie :D Ja byłam w połowie sierpnia, więc pozostaje mi podziwianie zdjęć w Internetach. O, proszę bardzo:

Image
marzec

Image
...a tu już sierpień

Image
widok z góry na Cherry Esplanade

Image

Image

Image
ogródek z ziołami, a w tle charakterystyczne dla Brooklynu bloki

zakupy :D

TJ Maxx - nazwa brzmi znajomo do naszego TK Maxxa, prawda? Prawidłowo, bo to ten sam sklep ;) Oczywiście jak to w Ameryce w wydaniu XXL, ale nadal przypomina to nieco wielki lumpeks. Jednak w tym lumpeksie wśród ubrań można rzeczywiście coś znaleźć! Przykładowe marki: Tommy, Calvin, Abercrombie, Ralph, Kors, Levis, Converse w naprawdę dobrych cenach (3-4 taniej niż w Polsce). Tidżeja polecam, jeśli ktoś szuka dobrej jakościowo, skórzanej torebki. Oprócz tego znajdziemy tu mnóstwo dodatków do domów, zabawek nie tylko dla dzieci, ale i psów, kosmetyki, trochę jedzenia czy uwielbiane przeze mnie notatniki na lodówkę (i nie tylko) za 1-3$.

Marshalls - kolejny klon TJ/TK, a właściwie to brat/siostra, bo właściciel ten sam. Tutaj wszystko jest jeszcze bardziej poupychane, panuje wieczny nieład (większy lub mniejszy – zależy od pory dnia), a kolejka do kas ciągnie się kilometrami. Mimo to to właśnie tutaj zakupiłam najwięcej rzeczy i jest to zdecydowanie mój faworyt. Przykładowe ceny: koszula Ralpha 30$, Levisy 20-25$, buty Nike/Adidas/Puma itd. 20$ (wyprzedaż) - 40$, okulary przeciwsłoneczne od Calvina 17$. Ceny już z taxem.

Macy's – 4 wielkie piętra ubrań, dodatków, kosmetyków i dodatków do domu. Polecam zajrzeć na dział wyprzedaży (The Last Act, obniżki -70, 80%), bo można tam upolować prawdziwe perełki jak ma się czas (i cierpliwość ;)) grzebać wśród wieszaków. Tu od razu uwaga – w najsłynniejszym Macy’s w NYC wyprzedaż to zaledwie parę wieszaków. Z kolei na Brooklynie ponad 1h przekopywałam się przez niekończące się wieszaki i w końcu nic nie kupiłam, ha. Ceny nie-wyprzedażowe prezentują się już o wiele mniej atrakcyjnie.

Century 21 – jeżeli nie masz czasu na wielogodzinne zakupy i przekopywanie się przez miliony wieszaków, to polecam zajrzeć właśnie tutaj. Z tego co zaobserwowałam ceny były niższe jak w Macy’s, a wybór tak samo duży (mówię cały czas o cenach nie-wyprzedażowych). Marki typowo amerykańskie: Calvin, Tommy, Kors, Levis, Ralph.

Modell's Sporting Goods - znajdziemy tutaj akcesoria do wszelakich możliwych sportów - od biegania do futbolu amerykańskiego. Bardzo duży wybór butów, ceny to średnio 60$, więc przeliczając na PLN i tak się opłaca.

GAP Factory Outlet – o ile w GAPie za koszulkę trzeba dać 30-40$, to tutaj ceny T-shirtów to średnio 10$, bo na wszystko obowiązuje przecena. Rzeczy bardzo dobre jakościowo, raczej klasyczne, basicowe, bez żadnych szaleństw.

cdn.
Góra
 Profil Relacje PM off
11 ludzi lubi ten post.
 
      
#12 PostWysłany: 17 Paź 2017 18:21 

Rejestracja: 02 Lis 2016
Posty: 41
Dzisiaj dla odmiany post bardziej praktyczno-informacyjny, post bardziej obrazkowy będzie w piątek (jak tak się zapowiem to będę miała większą motywację do pisania :D).

debetowa czy kredytowa?

jak już wspominałam dawno temu, za siedmioma wzgórzami, siedmioma lasami - znaczy się w pierwszej części - korzystałam z karty T-Mobile w dolarach. Przed wyjazdem przeglądałam forum i czytałam o problemach związanych z polskimi kartami. Chodzi mianowicie o to, że chociaż karta jest debetowa, to w USA działa tylko jako kredytowa. Przy płaceniu sprzedawca się zawsze o to pyta, bo debetówkę wkłada się do terminala i potwierdza transakcje PINem, a kredytową – przejeżdza paskiem i podpisuje transakcję. Tak, tak – żadnego pinu, nic, po prostu się podpisujesz, a miliony znikają z konta ;) Sprzedawca może poprosić Cię o jakiś dokument, ja miałam raz taką sytuację, ale nie wiem, czy to standard, bo to był jeden z tych rzadkich razów, gdzie nie przeszła płatność jako debetowa. Jedynie jeszcze kupując bilety na metro musiałam wybrać Credit Card – inaczej wyskakiwał błąd (wspominałam o tym też w 1. części). W pozostałych sytuacjach - płaciłam głównie w sklepach z ubraniami, pamiątkami, czasem bilety do jakichś atrakcji – wszędzie bez problemów ;)
A, właśnie! Przed wyjazdem najlepiej zadzwońcie do swojego banku i zgłoście wyjazd. Z tym, że karta i tak może być zablokowana z automatu, pomimo zgłoszenia. U mnie na szczęście wszystko było okej i ominęła mnie przyjemność kombinowania jak zadzwonić na infolinię, żeby nie zapłacić milionów monet za połączenie (na wszelki wypadek, jakby się miało komuś przydać – Skype ;)).


ubezpieczenie

wystarczy poczytać parę postów z forum na temat cen w amerykańskich szpitalach, żeby stwierdzić, że ubezpieczenie w USA to podstawa. Szczerze mówiąc szczególnie nie wgłębiałam się w porównywanie ofert róznych ubezpieczycieli i nie będę udawać eksperta. Ja akurat wybrałam Wartę, skupiłam się na ubezpieczeniu medycznym, NWW/OC/ubezpieczenie bagażu mnie nie interesowało. Koszty leczenia do 250 000 zł, żałowałam później, że mogłam wziąć więcej. Na całe szczęście nie musiałam testować jak to wszystko działa w praktyce, ufff!

hot dogi :D

food trucki/budki/wózki - jedzenia na ulicach można kupić wszędzie. Nie tylko wspomniane hot dogi, ale też donuty, kebaby, precle, soki, frytki, burgery... W czasie lunchu nowojorczycy ustawiają się w kolejce żeby kupić coś do jedzenia, więc zgodnie z logiką tłumu - tam gdzie kolejka, tam dobre jedzenie - podążałam za nimi :D Wam też polecam to rozwiązanie.
A kojarzycie z filmów słynne niebieskie samochody z panem sprzedającym lodem i charakterystyczną, zapowiadającą go muzyczką? Tak tak, to naprawdę tak funkcjonuje :D Oczywiście trudno spotkać go na Manhattanie, ale ja akurat mieszkałam niedaleko szkoły, więc parę razy dziennie przejeżdzał niedaleko. Lody wprawdzie były paskudne, okropnie sztuczne, no ale musiałam spróbować :D


Internet

...o który raczej nie musicie się martwić ;) WiFi w NY jest naprawdę prawie wszędzie - każde nieco bardziej popularne miejsce ma hotspot, nie trzeba też sprzedawać danych, żeby z niego korzystać (wyjątek to na jedynie Empire z tego co pamiętam, gdzie chcieli e-maila). Wystarczy zaakceptować regulamin i już można śmigać. Także na każdej podziemnej stacji metra jest WiFi, że się już powtórzę ;) Jeżeli jednak Internet jest Wam potrzebny cały czas, to T-Mobile ma ofertę specjalnie dla turystów - za 30$ mamy 2 GB i 1000 minut oraz darmowe smsy. Więcej info tutaj - https://prepaid-phones.t-mobile.com/pre ... urist-plan. Salony T-Mobile spotkacie na każdym kroku.

poruszanie się po NY

dobra wiadomość! na Manhattanie naprawdę ciężko się zgubić :D dzięki linijkowemu układzie ulic i numerkowym oznaczeniom nawigacja jest naprawdę prosta. Aleje biegną wzdłuż wyspy, zaś przecznice wszerz, a E/W wyznaczają, czy dana ulica znajduje się na wschód czy na zachód od 5th Ave., np. E 72nd Street. Nie wiem czy moje tłumaczenie jest w jakikolwiek zrozumiałe, ale uwierzcie mi na słowo - w praktyce jest to naprawdę proste :) Ja ściągnęłam sobie mamy Googla, dzięki czemu mogłam z nich korzystać w trybie offline, też dobre rozwiązanie.

cdn.


Ostatnio edytowany przez Aero, 18 Paź 2017 12:37, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Profil Relacje PM off
9 ludzi lubi ten post.
 
      
#13 PostWysłany: 17 Paź 2017 19:30 

Rejestracja: 20 Lut 2010
Posty: 120
Twoja relacja jest lepsza niż (pewnie) Ci się zdaje :) Fajnie się czyta.
Czekam na cdn (może znajdzie się coś o przejazdach do i z okolic NYC :) )
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#14 PostWysłany: 20 Paź 2017 23:29 

Rejestracja: 02 Lis 2016
Posty: 41
@malyczak tak tak, będzie! Co prawda jakoś specjalnie dużo nie zwiedziłam, bo tylko wycieczki jednodniowe, ale może kogoś zainspiruje!


Jutro rano wrzucę kolejną część, bo zjadłam cały Internet i zdjęcia się nie wgrały. A trochę ich będzie :D
Góra
 Profil Relacje PM off
Aga_podrozniczka lubi ten post.
 
      
#15 PostWysłany: 21 Paź 2017 11:09 

Rejestracja: 02 Lis 2016
Posty: 41
Central Park part 1

<3 moja wielka miłość! Polecam spędzić tutaj cały dzień, najlepiej w weekend, bo jest wtedy fajny klimat. Ludzie grają w baseballa, biegają, jeżdzą na rowerze, robią pikniki, czad :D park jest naprawdę ogrooooomny, samo przejście wzdłuż, z jednego końca na drugi to około godzina (przynajmniej tak twierdzi Google). Czego my tutaj nie mamy! Korty, boiska, jeziorka, stawy, wesołe miasteczko, place zabaw, teatr, muzeua, zoo, a do tego wszystkiego – zamek! Ja na Central Park poświęciłam dwa dni, dzisiaj opisuję część południową (do 86th Street). Jeżeli nie macie aż tylu czasu w Nowym Jorku, żeby przez 2 dni łazić po parku to dla ułatwienia zrobiłam mój subiektywny TOP, z którego możecie wybrać to co Was najbardziej interesuje.

1. The Pond – położone na samym krańcu Central Parku, jedno z wielu jezior/jeziorek. Ma nieco dziki klimat, co fajnie kontrastuje z widocznymi w oddali wieżowcami.

Image

Image

2. Sheep Meadow – czyli wielki zielony trawnik. Z opisu nic ciekawego, no bo co jest ciekawego w trawie, ale jeżeli weźmie się pod uwagę roztaczającą się wokół panoramę wieżowców – wizyta tutaj nabiera większego sensu :D

Image
tłumów na zdjęciu nie widać, bo to środek tygodnia - w weekend jest tutaj naprawdę tłoczno, bo to idealne miejsce na opalanie/piknik/grę w frisbee ;)

3. The Mall – długa, zadrzewiona alejka, prowadząca do Bethesda Fountain. Najpiękniej prezentuje się chyba jednak jesienią, gdy drzewa są kolorowe. Jednak latem, gdy jest zielono też warto się tutaj przespacerować. PS dla fanów magnesów: są tutaj za 1$.

Image
portrety, pamiątki, jedzenie - tutaj można kupić wszystko ;)

4. The Lake+Bethesda Fountain – słynne jezioro i słynny most. I słynna wypożyczalnia łódekd (nie orientowałam się w cenach, ale znając NYC – cenią się). Ambitnie stwierdziłam, że obejdę je całe wokół, co okazało się bardziej czasochłonne niż myślałam. Wrzucam więc nieco więcej zdjęć z krzaków, bo skoro już się tak namęczyłam, to warto się pochwalić :lol:

Image

Image

Image

Image

Image

5. Bow Bridge Hernshead – zasłużył na osobny punkt, żeby nikt nie przegapił! Koniecznie obczajcie – pod tą nazwą kryje się bardzo fajny punkt widokowy, sami zobaczcie.

Image


6. Great Lawn w weekend – bo wtedy można obejrzeć mecz baseballa (a raczej softballa, jak podpowiada Google). Ja po obejrzeniu Moneyball próbowałam w końcu do końca ogarnąć zasady tej gry, no ale niestety – szczegóły dla mnie są nie do ogarnięcia. Jednak zupełnie nie przeszkadza to w oglądaniu meczu!

Image
tak wygląda niedziela w Central Parku

Image


tutaj z cyklu: niekoniecznie ;)

7. Conservatory Water – znajduje się nieco na uboczu, więc duży osób tutaj nie zagląda. Zaraz obok znajdziecie Alicję w krainie czarów i Hansa Christiana Andersena, o ile nie są oblegane przez jakąś wycieczkę szkolną.

Image
te miniżaglówki można sobie wypożyczyć za jakąś absurdalną cenę jakby ktoś był chętny ;)

8. Belweder Castle – tak tak, Central Park ma swój wlasny zamek. Nie jest może za piękny, jednak warto go odwiedzić ze względu na widok z góry. Fajnie widać teatr Szekspirowski, który znajduje się tuż obok oraz boiska do gry w softballa.

Image
urodą to on nie grzeszy ;)

Image
widok na scenę teatru

9. Strawberry Fields – to już chyba bardziej dla fanów Johna Lennona/Beatelsów, ja jak na porządnego turystę przystało zrobiłam szybką fotę i pomaszerowałam dalej :D

Image

SoHo

Jakby ktoś się zastanawiał:
Cytuj:
Nazwa SoHo pochodzi od miejsca jej położenia South of Houston Street.

Znana z charakterystycznych, żeliwnych budynków z XIX w. Na zdjęciach nie widać tego jak są wysokie, robią naprawdę wrażenie – dla fanów architektury koniecznie! Dzielnica ma charakter hipstersko-artystyczny, znajdziecie tutaj mnóstwo dziwnych sklepów oraz restauracji, zaś na ulicach pełno jest turystów. Dlatego mi bardziej do gustu przypadł jednak Greenwich (który też jest dość popularnym miejscem na zwiedzanie), który sprawiał bardziej hmm… autentyczne wrażenie? Oczywiście wizyty nie odradzam, dalej jest to dzielnica warta uwagi, ale raczej na krótką wizytę.

Image

Image

Image

Image


Greenwich


Tak jak SoHo jest dość popularny wśród turystów, ale jak pisałam wyżej – tutaj miałam wrażenie, że rzeczywiście ktoś tu mieszka (raczej ktoś bogaty, bo m2 kosztuje 23 000$ hehe) :D Będąc tutaj warto zajrzeć i posiedzieć w Washington Square Park, z charakterystycznym łukiem triumfalnym, z kolei zaraz obok znajduje się New York University. Dzielnica jest bardzo przyjemna do spacerowania, na pewno jest spokojniej i całkiem cicho jak na Manhattan ;)

Image

Image

Image

Image
kolorowe schody przeciwpożarowe

Image

The High Line

stosunkowo nowa atrakcja Nowego Jorku. Ktoś wpadł na pomysł, że stara, nieużywana linia kolejowa może stać się parkiem z dużą ilością roślinności, ławek do odpoczywania i widokiem na ulice miasta. Pomysł był to naprawdę dobry :D High Line jest często odwiedzany zarówno przez turystów, jak i mieszkańców NY, bo to idealne miejsce na odpoczynek. W trakcie mojego pobytu część elewacji pobliskich budynków była w remoncie, więc rusztowania nieco psuły klimat.

Image

Image

Image

Image


cdn.
Góra
 Profil Relacje PM off
8 ludzi lubi ten post.
 
      
#16 PostWysłany: 21 Paź 2017 12:44 

Rejestracja: 07 Wrz 2013
Posty: 92
Super, mega zazdroszczę...Upper West/Upper East <3 <3 <3
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#17 PostWysłany: 29 Paź 2017 22:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Paź 2014
Posty: 149
niebieski
Kolejna porcja fajnych zdjęć i informacji.
Dzięki :)
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#18 PostWysłany: 31 Paź 2017 11:17 

Rejestracja: 02 Lis 2016
Posty: 41
Hello DC!

Żeby nie popaść w monotonię, to dzisiaj zamiast Nowego Jorku będzie Waszyngton! No bo ile można siedzieć w tym samym miejscu, co? ;) Na wizytę w stolicy najlepiej przeznaczyć 2 dni, tak jak ja początkowo planowałam. Planowałam, bo po przeliczeniu kosztów i wielkim dylemacie: kolejna torebka czy nocleg w DC – wybrałam to pierwsze. Ehhhhh :? A więc nici z moich planów spokojnego zwiedzania, czas na szaloną przygodę!

Jak dojechać z NY do Waszyngtonu?
Odpowiedź zdecydowanie najlepsza to MegaBus.
+bilety można dorwać od 1$ (+opłata rezerwacyjna), ja kupując tydzień przed odjazdem zapłaciłam coś koło 30$? Że dużo? Ha, poczekajcie chwilę ;)
+bardzo dużo połączeń, w nocy i w dzień. Czas podróży to coś ponad 4h
+swojsko, bo czujesz się jakbyś jechał/jechała Polskim Busem, tylko takim bardziej kulturalnym, bo wszyscy grzecznie się ustawiają w kolejce do autobusu. No i wifi działa bez problemów ;)

Oczywiście są inne alternatywy, np. pociągi, które są szybsze, ale najtańszy bilet jaki widziałam to 50$. W jedną stronę ;)

W Waszyngtonie chciałam być jak najwcześniej, więc kupiłam bilet na 3.30 rano 8-) No cóż, przynajmniej w autobusie było pełno wolnych miejsc i można było się przespać :D A, bardzo ważne – koniecznie weźcie coś ciepłego! Bo możecie trafić na arktyczne mrozy w środku lata (ahh, ta klimatyzacja). Zresztą to samo można powiedzieć o pociągach/autobusach w NYC. Ludzie wracający z plaży owinięci w ręczniki i trzęsący się z zimna to nic niespotykanego ;)

8.00 i jestem na miejscu. Czas bardzo przybliżony, bo człowiek zaspany to człowiek słabo ogarniający. Dworzec (a raczej parking, bo dworcem ciężko to nazwać) znajduje się w galerii połączonej z dworcem pociągowym kolejowym, w samym centrum miasta. Ja chyba z powodu niewyspania zrobiłam sobie mały detour, wychodząc z drugiej strony przez parking, przez co wydłużyłam sobie nieco drogę. Jednak jeżeli jesteście bardziej ogarnięci i wyjdziecie głównym wejściem (przechodząc po drodze przez wspomnianą galerię) to wyjdziecie i BUM – od razu zobaczycie w oddali Kapitol ;)

Image
tu akurat Kapitol nie w oddali, ale z dość bliska :D

Image

Image

Zwiedzanie Waszyngtonu jest o tyle przyjemne, że większość rzeczy, które chcecie zobaczyć znajduje się przy/w National Mall. Zerknijcie zresztą na mapkę:

Image
na żółto zaznaczony jest dworzec MegaBusa

Przynajmniej człowiek nie musi co chwilę zerkać na Google Maps w obawie, że się zgubi ;) Tutaj wystarczy iść prosto. Widniejący w oddali Washington Monument robi wrażenie, szczególnie jak co chwilę przelatują obok niego samoloty (no dobra, może nie obok niego, ale na zdjęciu tak to wygląda :D)

Image

Image
tutaj akurat zdjęcia bez samolotu, ale możecie mi uwierzyć, że co chwilę coś tam lata

No i idziemy tak do przodu, a po drodze mijamy muzea, fontannę, kaczki, pomniki, muzea, muzea, muzea, muzea, kaczki. Aż w końcu jest – biały obelisk, otoczony flagami (bo jakżeby inaczej, flagi muszą być!). Aktualnie znajduje się w remoncie do 2019 roku (jeżeli dobrze zapamiętałam datę), więc podziwianie trzeba ograniczyć tylko do widoku z zewnątrz.

Image

Po wizycie u George’a Waszyngtona udałam się odwiedzić Donalda w Białym Domu. Niestety się minęliśmy, bo akurat wybył do Nowego Jorku. Ehh, co za pech! No trudno, dalej w drogę!

Image
ale o trawnik to mogliby jakoś zadbać :lol:

Image

Godzina już późniejsza, wiec i turystów więcej. Na pewno wszystkim znany Reflecting Pool i Lincoln Memorial. Tutaj trochę btw – o czystości w toaletach :D O ile w Nowym Jorku wszystkie były na dosłownie błysk (aż człowiek chciał czasem robić zdjęcia, naprawdę! Ale no, głupio tak trochę :(), to w Waszyngtonie idealnie to skomentowała Amerykanka, która dziwiła się na co idą jej podatki. Na pewno nie na toaletę przy Lincoln Memorial :D

Image

Image

Image

Image

Image
w środku jest słynny pomnik Lincolna

Następny przystanek to Tidal Basin. Niestety, wiśnie w sierpniu nie kwitną, więc spacer wokół stawu nie był specjalnie ekscytujący (a jeśli do tego dodamy nie do końca trafione buty i okropny upał, to łatwo można sobie wyobrazić mój nastrój). Z tego wszystkiego kiedy już doczłapałam do Monumentu (tak, kolejnego!) Jeffersona to zrobiłam mu aż całe jedno zdjęcie, a bardziej zainteresowałam się schodami i cieniem ;)

Image

Image
lekko rozmazane, ale innego naprawdę nie mam :(

Zostawię więc moją skromną osobę, pogrążoną w swoich mocno pesymistycznych myślach i wspomnę lepiej o wspomnianych wcześniej muzeach. Słowo klucz to wspomnę, bo ze względu na ograniczony czas w żadnym nie byłam. A jest z czego wybierać, w dodatku wszystkie są darmowe! Najsłynniejsze jest zdecydowanie Muzeum Lotnictwa i Kosmosu, ale uwaga! Ta fajniejsza (i tu znowu – według Internetów, nie mnie :D) część znajduje się koło lotniska i najlepiej wybrać się tam na caaaaały dzień. Tak bym pewnie zrobiła gdybym miała do dyspozycji 2 dni. Nie jesteś fanem/fanką samolotów? Do wyboru jest także Muzeum Sztuki, Historii Naturalnej, Indian Amerykańskich – każdy znajdzie coś dla siebie. O ile ma czas!

Image
kompleks budynków Smithsonian Institution

Image
zamek też można zwiedzać :)

Image


Ja pozostały czas wolałam poświęcić na zwiedzanie Kapitolu. Jest to całkowicie darmowe, wystarczy udac się do US Capitol Visitor Center (ha, co za niespodzianka!). Niestety, nie można tam wejść z żadnym jedzeniem/piciem (butelkę pustą można mieć), nie ma też żadnych szafek, żeby cokolwiek przechować. Dlatego właśnie wizytę tutaj zostawiłam koniec, gdy wałówka magicznie już zniknęła :D Po przejściu przez kontrolę udajemy się do punktu, gdzie Pan/Pani przypisuje nas do danej grupy (a raczej danej godziny) i wydaje specjalną nalepkę. Zwiedzanie trwa około godziny i jest możliwe tylko i wyłącznie z przewodnikiem. Odłączenie się od grupy wiążę się z szybką reakcją panów w czerni ;) Sal nie zwiedza się dużo, bo zaledwie 3, ale mi ta krótka wycieczka bardzo się podobała - mogłam zobaczyć jak wygląda słynna kopuła od wewnątrz.

Image
...i znowu Kapitol

Image
tu też

Image
i tu też :D

Image
kopuła od wewnątrz - w Kongresie nie robiłam zdjęć, bo wolałam się skupić na słuchaniu przewodnika

Po zakupieniu magnesów (punkt obowiązkowy!!!) udałam się tajemnym przejściem (no dobrze, może nie tajemnym, bo bardzo dobrze oznaczonym) do Biblioteki Kongresu. Wybierajac się w jakieś miejsce zawsze obczajam TripAdvisora i byłam mocno zdziwiona, ze to właśnie jakaś biblioteka jest w TOP5. Po wizycie zdecydowanie rozumiem :D Budynek jest naprawdę przepiękny, ja niestety chodziłam sobie sama, bez przewodnika, więc dużo się o nim nie dowiedziałam, ale co się naoglądałam to moje ;)

Image

Image

Image
przepiękna czytelnia

Image
ostatni widok na Kapitol z okna biblioteki

I na tym zakończył się mój krótki trip do DC. Zrobiłam jeszcze pamiątkowe zdjęcie waszyngtońskiej wiewiórce i udałam się na dworco-parking. Tym razem od dobrej strony :D Niestety, tym razem był komplet, więc nici ze spania. Czas wracać na stare śmieci!

Image

cdn.
Góra
 Profil Relacje PM off
9 ludzi lubi ten post.
 
      
#19 PostWysłany: 31 Paź 2017 14:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Paź 2014
Posty: 149
niebieski
Bardzo intensywna wycieczka (8 godzin w autobusie, upał).
Zdjęcia mówią same za siebie - warto było jechać :)
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#20 PostWysłany: 04 Lis 2017 21:57 

Rejestracja: 02 Lis 2016
Posty: 41
cccc napisał(a):
Swietna Relacja i fajne fotki! :)
Podoba mi sie motywacja i takie ambitnie zwiedzanie.
Korzystalas moze z New York Pass?
Czekam na ciag dalszy.
Pozdr.


Przepraszam bardzo, teraz dopiero zauważyłam pytanie, więc odpowiadam (z małym poślizgiem :P ), bo nieładnie tak ignorować ludzi!

Ogólnie to myślałam i przeliczałam, no i wyszło na to, że mi się nie opłacało ;) Mając dużo czasu w Nowym Jorku można zaoszczędzić na muzeach, chodząc wtedy, kiedy jest darmowe, można też nie płacić sugerowanej ceny za wstęp, a własną, która bardziej odpowiada portfelowi. Z NY Passa interesowało mnie więc właściwie jedynie wejście na Empire i Top of the Rock (One World Observatory nie ma), czyli +- 80$. Koszt takiej karty to jak sprawdziłam przed chwilą 119$ za 1 dzień, no więc rachunek jest prosty.
Ale ale! Jeżeli ktoś ma rzeczywiście mało czasu, a chce zobaczyć dużo, to może się zastanowić, ze względu na uniknięcie stania w długich kolejkach. Tylko pytanie, czy takie zwiedzanie na ilość ma rzeczywiście sens ;) Więc wszystko zależy od Twojego stylu zwiedzania.
tutaj można obczaić ceny - https://www.newyorkpass.com/new-york-pass-prices.php - 208$ za 3 dni dla przykładu, a to i tak cena promocyjna :shock:
NY Pass to nie jedyna taka karta, są też inne jak coś, ale sprawa wygląda bardzo podobnie.

Jakby były jeszcze jakieś pytania to z miłą chęcią odpowiem. Postaram się w krótszym terminie! :D


@firley7 dziękuję za wszystkie komentarze! 8h w autobusie to jeszcze nie tak źle, bo ja przyzwyczajona jestem do Polskiego Busa i tej wspaniałej ilości na nogi, gorzej było z wstawaniem w środku nocy (i to dosłownie, bo dojazd na dworzec trochę trwał - nie mieszkałam na Manhattanie). Ale racja - było warto! :D
Góra
 Profil Relacje PM off
cccc lubi ten post.
 
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 34 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group