Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 104 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 24 Cze 2013 16:10 

Rejestracja: 10 Maj 2013
Posty: 1455
srebrny
Mod: wydzielone z tematu: hotele przyjazne dzieciom

Pytasz się o brodzik dla 5-miesięcznego dziecka? Rozumiem dla rocznego, 1,5-letniego, ale takiego małego to chyba byś w nim utopił...
Poza tym rozważ sam wyjazd, bo tak naprawdę nic nie wypoczniecie, tylko się zmęczycie, gdy dziecko będzie płakało bez powodu w samolocie czy hotelu. Dla dziecka to też nie będzie żadna atrakcja i z takiego wyjazdu nic nie zapamięta.

Z własnego doświadczenia wiem, że wakacje na południu z dziećmi to dobry pomysł, ale dziecko powinno mieć te minimum 3 lata, wtedy jest bardziej świadome, komunikatywne i generalnie sprawia mniej problemów, a rodzice mogą na wakacjach przynajmniej nieco odpocząć.
A byłem i z dzieckiem, które miało 9-miesięcy i dwulatkiem i obydwa wyjazdy zapamiętałem jako zupełnie nieudane pod kątem wypoczynku - teraz z perspektywy czasu nie zdecydowałbym się jeszcze raz na podróż samolotem na południe z takim małym dzieckiem, bo męczy się i dziecko i rodzice.
Góra
 Relacje PM off  
 
#2 PostWysłany: 24 Cze 2013 17:28 

Rejestracja: 18 Sie 2010
Posty: 43
Wydaje mi sie ze wszystko zalezy od charakteru dziecka i podejscia rodzicow. Nasz syn jest bardzo spokojny. Pierwszy raz samolotem lecial w 7 tygodniu, i mimo iz wszyscy przestrzegali nas przed taka podroza to nie mielismy zadnych problemow w przeciwienstwie do kobiety obok podrozujacej ze swoim 2 letnim dzieckiem ktorego nie byla w stanie uspokoic. Nastawiamy sie raczej na spedzanie czasu w okolicy hotelu - niedalekich spacerach, i wypoczywaniu przy basenie. Brodzik dla 5 miesiecznego dziecka nie wydaje mi sie czyms dziwnym - kazde dziecko lubi popluskac sie w wodzie (oczywiscie nie mowie tu o zabawie bez opieki). Polecam zapisanie pociechy na zajecia z plywania - organizowane sa juz od 6 tygodnia zycia dziecka na normalnych basenach (nie w brodzikach:)), dzieciaczki super plywaja i uwierz ze zadne sie nie topi - w koncu woda to ich naturalne srodowisko przed 9 miesiecy :) W kazdym badz razie dziekuje serdecznie za rady, i zachecam innych forumowiczow do polecania hoteli w ktorych mozna milo spedzic czas z malym dzieckiem :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#3 PostWysłany: 24 Cze 2013 18:30 

Rejestracja: 02 Paź 2011
Posty: 588
niebieski
A ja popieram srandę. Sami byliśmy z dzieckiem w Portugalii dopiero gdy miało 2,5 roku i to już nieco pozwoliło nam wypocząć, ale też nie do końca.
Natomiast byliśmy też kiedyś na Cyprze ze znajomymi, którzy mieli 8-miesięczne dziecko. Oczywiście dzieci są różne, ale ich głównie płakało, czy wręcz wyło. Wyło w samolocie, wyło na plaży, wyło przy basenie, wyło w restauracji... Oprócz tego w krótkich momentach spało. ;) Ale ja z tego wyjazdu zapamiętałem głównie to wycie ;)
I znajomi naprawdę w ogóle nie odpoczęli, my też często im pomagaliśmy, zabawiając czy nosząc ich dziecko, by mogli chociaż w biegu zjeść śniadanie czy obiadokolację.
Natomiast wiem na pewno, że sam dziecka mniejszego niż 2 lata bym nie wziął, a chyba najgorszy jest wiek pomiędzy 6 m-cy, a 18 m-cy, kiedy dziecko jeszcze wcale lub tylko trochę mówi, ale doznaje coraz więcej bodźców z zewnątrz i często jest po prostu zmęczone, zdenerwowane i nie potrafi tego okazać inaczej niż przez płacz
_________________
<<< Porady farmaceutki >>>
http://zapytaj-farmaceute.blogspot.com
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 24 Cze 2013 21:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Lip 2012
Posty: 6551
HON fly4free
Widzę większość głosów przeciw podróżowaniu z małym dzieckiem, więc dodam głos za :)
Nasze dalsze podróże (czyt. samolotem) z córką zaczęły się, gdy miała 7 miesięcy. Od tamtej pory (jutro kończy 3 lata i 4 miesiące) kilkanaście razy byliśmy z nią na krótkich (2-5 dniowych) wypadach, np. w Barcelonie, Budapeszcie, Lomardii (Bergamo, jez. Como, jez. Iseo itd.) czy w Oslo, z którego właśnie dziś wróciliśmy oraz na dłuższych (10-15 dniowych) i jednym "momentem" gdy mieliśmy "dosyć" podróży był powrót z lotniska do domu, kiedy córka zmęczona przesiadkami itd. marudziła itp. Kilka-kilkanaście dni przed każdym wyjazdem była zawsze bardzo podekscytowana, opowiadała jak tak będzie fajnie i jaki będzie miała przygody. Na każdym wyjeździe była super zadowolona, pod warunkiem, że raz dziennie odwiedziliśmy jakieś "atrakcje", czyli plac zabaw itp. Np. w Bergamo weszła ze mną na zamek na górnym mieście po wszystkich schodach, bo może tak będą "atrakcje", mimo że mówiłem, że tam ich nie ma :) Wcześnie zaczęła mówić (gdy miała rok), więc komunikacja od początku była super (artykułowania ochoty na coś do zobaczenia, jedzenia itd.).
Wielu znajomych i nieznajomych zostawia małe dzieci, np. dziadkom i wyjeżdża na 1-2 tygodnie, aby "odpocząć". My jesteśmy zdania, że albo tacy ludzie nie powinni mieć dzieci, albo niech nie jadą w ogóle. Dziecko (szczególnie takie małe) nie ma jeszcze poczucia czasu i zostawienie go na tak długi czas jest dla niego na pewno bardzo stresujące.
Nasza córka uwielbia poznawać nowe rzeczy i po powrocie uwielbia opowiadać, co zobaczyła/zdarzyło się itp. Np. po powrocie z Budapesztu przez kilkanaście dni była bardzo podekscytowana i opowiadała wszystkim, jako to na lotnisku w Budapeszcie była blokada, bo ktoś zostawił walizkę na środku terminala i czekaliśmy na saperów, a odloty były wstrzymane.
Oczywiście zdarzają się momenty, kiedy dziecko marudzi, czy próbuje wymusić coś, na co nie mamy ochoty, ale znakomitą większość pobytu wspominamy jako udaną (staramy się wtedy skupić jej uwagę na czymś innym, co praktycznie zawsze się udaje).
Dodam jeszcze, że o zadowoleniu córki może świadczyć fakt, iż w domu o godz. 20:30 śpi już twardym snem, a na każdym wyjeździe "szaleje" do 23:00 i nadal by z chęcią nie kładła się spać. Oczywiście wstaje wtedy zaraz po 6:00 rano :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#5 PostWysłany: 25 Cze 2013 11:06 

Rejestracja: 20 Wrz 2011
Posty: 329
Podróżowanie z jednym, 5-miesięcznym dzieckiem, to jest bajka. Cud, miód i orzeszki. W ogóle okres 5-9 miesięcy jest bardzo dobry na wypoczynek z dzieckiem. Taki niemowlak najgorszy okres, gdy jest bardzo delikatny, już ma za sobą. Takie dziecko już samo trzyma głowę, samo siedzi ale jeszcze nie ucieka. Gdzie je położysz lub posadzisz tam będzie siedzieć. Trudniej podróżuje się z dzieckiem, które chodzi i które trzeba ciągle pilnować. A dużo trudniej jeździ się z 2-latkiem, który właśnie przechodzi bunt dwulatka i marudzi na wszystko. Oczywiście, z takimi dziećmi też można ciekawie wypocząć, tylko trzeba się dużo bardziej przygotować do wyjazdu pod kątem dziecka.
Ja z 5-miesięczną córką poleciałem do Forli, wypożyczyłem samochód i zrobiłem objazdówkę. Z 9-miesięczną poleciałem do Alicante i też zrobiłem objazdówkę od Walencji po Murcję. Do autora wątku: nie słuchaj stękania i narzekań innych tylko bierz dzieciaka pod pachę i leć na południe Europy, na jakieś plaże, do zoo itp.
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 25 Cze 2013 11:52 

Rejestracja: 10 Maj 2013
Posty: 1455
srebrny
mm0512 - to nie są stękania i narzekania, tylko rady i ostrzeżenia.

Autor wątku oczywiście zrobi jak chce, ja mogę jedynie z mojego doświadczenia to odradzić, ale jak wiadomo dzieci są różne i może akurat jego będzie grzeczne i dobrze zniesie taki wyjazd, czego oczywiście mu życzę, bo wyjazd z ciągle płaczącym dzieckiem nie jest niczym przyjemnym...
Góra
 Relacje PM off  
 
#7 PostWysłany: 25 Cze 2013 15:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Kwi 2012
Posty: 1073
Loty: 42
Kilometry: 90 840
złoty
sranda napisał(a):
mm0512 - to nie są stękania i narzekania, tylko rady i ostrzeżenia.

Autor wątku oczywiście zrobi jak chce, ja mogę jedynie z mojego doświadczenia to odradzić, ale jak wiadomo dzieci są różne i może akurat jego będzie grzeczne i dobrze zniesie taki wyjazd, czego oczywiście mu życzę, bo wyjazd z ciągle płaczącym dzieckiem nie jest niczym przyjemnym...

Ale to jednak wyjazd z dzieckiem ;) Dla „niektórych" po to się gdzieś wyjeżdża, aby właśnie z tą najbliższą rodziną pobyć i wspólnie odpocząć(nawet jeśli ma to być głównie płacz), spędzić czas tylko z dzieckiem i małżonkiem - wychowywać dziecko w poczuciu więzi z rodzicami i w ogóle tworzyć tę więź, a nie nieodpowiedzialnie odstawić 5-miesięczne maleństwo do babć czy innych nianiek uznając, że teraz czas na odpoczynek od uwierającej „rzeczy", bo przecież mi też się należy. Nie! Nie należy, jestem mamą/tatą na całe życie bez możliwości wzięcia urlopu, tym bardziej w okresie kiedy dla małego dziecka każda przerwa kontaktu z tymi których widzi przez cały czas jest bardzo traumatyczna. 8-)
_________________
Przez Bliski Wschód i Kaukaz - Relacja z wyprawy do Turcji, Iranu, Armenii i Gruzji
Góra
 Relacje PM off  
 
#8 PostWysłany: 25 Cze 2013 16:16 

Rejestracja: 18 Sie 2010
Posty: 43
Jesli dziecko ma plakac, to bez roznicy czy bedzie robic to w domu czy na wakacjach. Czlowiek predzej zwariuje z placzacym niemowlakiem zamkniety w czterech scianach niz spedzajac czas poza domem. Nie wyobrazam sobie tego by przez kolejne 3 lata rezygnowac z jakichkolwiek wyjazdow tylko dlatego ze mamy dziecko. Wydaje mi sie ze to wlasnie okres w ktorym moja Zona przez 9 miesiecy ma czas wolny od pracy to najlepszy moment na roznorakie wyjazdy. Byc moze sie myle - napewno wroce do tego watku i wyraze swoja opinie ponownie poczatkiem Pazdziernika ;)
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#9 PostWysłany: 25 Cze 2013 17:18 

Rejestracja: 02 Paź 2011
Posty: 588
niebieski
Ale ja wcale nie mówię, żeby rezygnować z wyjazdów, czy też zostawiać dziecko u babć/dziadków. Nie o to chodzi. Każda chwila rodziców spędzona z małym dzieckiem jest dla niego bezcenna.
Jednak chcę pokazać, że równie dobrze można spędzić wakacje bliżej, może w inny sposób, niekoniecznie fundując tak małemu dziecku 1500-2000 km podróż, po to, by zaspokoić 'ambicje' rodziców spędzenia urlopu gdzieś nad ciepłym morzem.

Sam rozpocząłem podróże z dzieckiem w rejon Morza Śródziemnego, gdy miało 2,5 roku, a i tak uważam, że to było jeszcze o rok za wcześnie. Syn dopiero podczas kolejnego dalszego wyjazdu (jako 3,5 latek) naprawdę go przeżywał, cieszył się nim, poznawał, zapamiętywał, uczył się, a przede wszystkim sprawiał niewiele problemów.
_________________
<<< Porady farmaceutki >>>
http://zapytaj-farmaceute.blogspot.com
Góra
 Relacje PM off  
 
#10 PostWysłany: 28 Cze 2013 16:07 

Rejestracja: 20 Wrz 2011
Posty: 329
flus napisał(a):
Ale ja wcale nie mówię, żeby rezygnować z wyjazdów, czy też zostawiać dziecko u babć/dziadków. Nie o to chodzi. Każda chwila rodziców spędzona z małym dzieckiem jest dla niego bezcenna.
Jednak chcę pokazać, że równie dobrze można spędzić wakacje bliżej, może w inny sposób, niekoniecznie fundując tak małemu dziecku 1500-2000 km podróż,
Całkowicie się zgadzam, że małe dziecko będzie tak samo dobrze się bawić na polskiej wsi jak i nad Morzem Śródziemnym. Lecz odwrócę Twoje stwierdzenie, równie dobrze można spędzić wakacje nad Adriatykiem, niekoniecznie fundując dziecku wiele godzin jazdy samochodem po Polsce. Nie demonizujmy tych 1500-2000 km podróży. Samolotem nad Morze Śródziemne jest szybciej niż samochodem nad Bałtyk, przynajmniej dla mnie i dla wszystkich z południowej Polski.
flus napisał(a):
po to, by zaspokoić 'ambicje' rodziców spędzenia urlopu gdzieś nad ciepłym morzem.
To już nie są żadne ambicje, Polska to już nie jest trzeci świat. Dla wielu osób urlop z dziećmi na plaży we Włoszech czy Hiszpanii to jest najzwyklejsza rzecz pod słońcem. Porównując do podróży nad Bałtyk to czasowo jest tak samo daleko lub nawet szybciej. Kosztowo również nie jest drogo, m.in. dzięki F4F. Więc po co mam zgadywać jak zimno będzie nad Bałtykiem i jak kiepskie będzie jedzenie w barze nad Bałtykiem, skoro mogę mieć pewną pogodę i 100x lepsze jedzenie nad Morzem Śródziemnym.
flus napisał(a):
Sam rozpocząłem podróże z dzieckiem w rejon Morza Śródziemnego, gdy miało 2,5 roku, a i tak uważam, że to było jeszcze o rok za wcześnie. Syn dopiero podczas kolejnego dalszego wyjazdu (jako 3,5 latek) naprawdę go przeżywał, cieszył się nim, poznawał, zapamiętywał, uczył się, a przede wszystkim sprawiał niewiele problemów.
Całkowicie się zgadzam, że wakacje z dzieckiem 3,5-letnim są przyjemniejsze i mniej problematyczne niż z dzieckiem 2,5-letnim. Lecz nawet z dzieckiem w okresie buntu dwulatka da się jeździć na przyjemne wakacje, tylko trzeba się przygotować do tego. I takie dziecko też potrafi się cieszyć wyjazdem i poznawać nowe rzeczy, np. moje dzieci nawet w tym wieku bardzo lubiły siedzieć w Adriatyku, biegać za falami, oglądać ryby, gonić kraby itp.
Góra
 Relacje PM off  
 
#11 PostWysłany: 29 Cze 2013 00:20 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 10 Cze 2011
Posty: 1491
Loty: 212
Kilometry: 298 464
Generalnie w wieku 5 lat byłem z rodzicami w Bułgarii na wakacjach. Generalnie 2 tygodnie w Burgas. Generalnie nie pamiętam nic. Kompletnie nic. To tak w temacie podróżowania z pociechami, żeby dzieciom cos pokazać.

A wycie faktycznie może zepsuć podróz zarówno rodzicom jak i wszystkim dookoła.
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#12 PostWysłany: 29 Cze 2013 10:18 

Rejestracja: 08 Lis 2011
Posty: 459
Roku napisał(a):
Generalnie w wieku 5 lat byłem z rodzicami w Bułgarii na wakacjach. Generalnie 2 tygodnie w Burgas. Generalnie nie pamiętam nic. Kompletnie nic. To tak w temacie podróżowania z pociechami, żeby dzieciom cos pokazać.

A wycie faktycznie może zepsuć podróz zarówno rodzicom jak i wszystkim dookoła.


+1
Góra
 Relacje PM off  
 
#13 PostWysłany: 29 Cze 2013 10:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Lip 2012
Posty: 6551
HON fly4free
Roku napisał(a):
Generalnie w wieku 5 lat byłem z rodzicami w Bułgarii na wakacjach. Generalnie 2 tygodnie w Burgas. Generalnie nie pamiętam nic. Kompletnie nic. To tak w temacie podróżowania z pociechami, żeby dzieciom cos pokazać.

A wycie faktycznie może zepsuć podróz zarówno rodzicom jak i wszystkim dookoła.


W Polsce też dzieci "wyją", jak to określiłeś. Odnośnie zapamiętania czegoś z podróży, to nie chodzi o to, a wydaje mi się, że w ten sposób dziecko rozwija swoją wyobraźnię, uczy się wielu nowych rzeczy, itd. Jadąc do Polski też nie zapamięta zbyt wiele po kilkunastu latach :)
Wg tej teorii dziecko nie powinno wychodzić nawet z domu :)
Góra
 Relacje PM off
ponchek lubi ten post.
 
 
#14 PostWysłany: 29 Cze 2013 11:12 

Rejestracja: 20 Wrz 2011
Posty: 329
@Roku, tomasz.tomczuk: Ty jeździsz, żeby coś zobaczyć, żeby coś z tego zapamiętać. Lecz z małymi dziećmi jeździ się zupełnie inaczej; nie po to, żeby zwiedzały, żeby coś zobaczyły typu zamki, góry czy inne atrakcje turystyczne. I każdy rodzic doskonale zdaje sobie sprawę, że za 10 lat dzieci obecnie 2-3 letnie nie będą tego pamiętać. Lecz dzieci rozwijają się, rozwijają swoją pamięć, swoje umiejętności uczenia się nie od siedzenia w domu a od nowych doświadczeń, m.in. od wyjazdów z domu w nowe miejsca i nowych zabaw w nowym otoczeniu.
A jeśli przeszkadzają Ci dzieci, to przecież nie musisz jeździć w miejsca, gdzie rodzice jeżdżą z dziećmi.
Góra
 Relacje PM off  
 
#15 PostWysłany: 29 Cze 2013 22:24 

Rejestracja: 10 Maj 2013
Posty: 1455
srebrny
mm0512 napisał(a):
Więc po co mam zgadywać jak zimno będzie nad Bałtykiem i jak kiepskie będzie jedzenie w barze nad Bałtykiem, skoro mogę mieć pewną pogodę i 100x lepsze jedzenie nad Morzem Śródziemnym.


I właśnie to zdanie świadczy o wyjątkowym egoizmie. Liczy się tylko pogoda i lepsze jedzenie dla rodziców, bo przecież dziecku i tak będzie wszystko jedno...
Sam przeżyłem dwa urlopy w ciepłych krajach z dzieckiem młodszym niż 2 lata, więc byłem po tej samej stronie muru i też bardziej się liczyło dla mnie to co my chcemy, a nie dziecko.
Jednak nabyłem doświadczeń i więcej bym tego nie zrobił. Poza tym im jestem starszy, tym bardziej rozumiem poglądy innych, którym np. przeszkadza ciągły płacz dziecka w samolocie, czy w hotelu, bo przecież lecą tam, żeby odpocząć.
A rodzice przecież mogą wybrać urlop w Polsce, niekoniecznie nad morzem, czy w górach, żeby jechać kilkaset km samochodem. Równie dobrze może to być np. agroturystyka na Podlasiu czy Roztoczu, bądź w Zielonogórskiem, a dziecko będzie tak samo zachwycone, jakby to był 5* hotel na Krecie.

Ale to oczywiście moje skromne zdanie, poparte dwoma wyjazdami z małym dzieckiem na południe Europy, czego więcej bym nie popełnił...
Góra
 Relacje PM off  
 
#16 PostWysłany: 29 Cze 2013 23:06 

Rejestracja: 09 Lip 2012
Posty: 49
Pora rozpocząć akcję typu: Napier.... Ojcom z Dziećmi na wyjeździe.

Uczymy się na błędach i dajmy ludziom popełniać błędy żeby mogli sami dochodzić do własnych wniosków.

Pozdrawiam.

PS Jak śpiewała Majka Jeżowska - Wszystkie dzieci nasze są
Góra
 Relacje PM off  
 
#17 PostWysłany: 29 Cze 2013 23:36 

Rejestracja: 18 Lip 2011
Posty: 605
Loty: 1
Kilometry: 3 789
niebieski
Byliśmy teraz w czerwcu w Chorwacji -dzieci 3 i 5 latek i w sumie był to nasz najlepszy urlop z dzieciakami - mieli ciepłe morze do kąpieli ido tego zabawy w piasku, pyszne arbuzy kupowane na straganie, no i hit Chorwacji -lody melonowe :) Najgorszy nasz wyjazd był do Grecji- młodsze dziecko miało 8 miesięcy, a starsze 3 latka -porażka, po powrocie odpoczęliśmy dopiero i daliśmy sobie spokój 2 lata z lataniem z dzieciakami. Teraz wiemy że można już polecieć ale w naszym przypadku wiemy co musi być na miejscu: morze, basen, piasek i lot do max 3 godzin. To z zagranicznych, a krajowe to nasze góry: Karkonosze, Świeradów Zdrój sprawdzony hotel z aquaparkiem Malachit na zimę i na lato- polecam dla rodzin z dziećmi.
Góra
 Relacje PM off  
 
#18 PostWysłany: 30 Cze 2013 11:27 

Rejestracja: 20 Wrz 2011
Posty: 329
sranda napisał(a):
mm0512 napisał(a):
Więc po co mam zgadywać jak zimno będzie nad Bałtykiem i jak kiepskie będzie jedzenie w barze nad Bałtykiem, skoro mogę mieć pewną pogodę i 100x lepsze jedzenie nad Morzem Śródziemnym.
I właśnie to zdanie świadczy o wyjątkowym egoizmie. Liczy się tylko pogoda i lepsze jedzenie dla rodziców, bo przecież dziecku i tak będzie wszystko jedno...
LOL, gratuluję nadinterpretacji. Ciekawe skąd wyciągnąłeś wnioski, że dla mnie liczy się tylko przyjemność rodziców
sranda napisał(a):
Sam przeżyłem dwa urlopy w ciepłych krajach z dzieckiem młodszym niż 2 lata, więc byłem po tej samej stronie muru i też bardziej się liczyło dla mnie to co my chcemy, a nie dziecko.
A, już wszystko jasne. Zepsułeś sobie dwa wyjazdy, bo dla Ciebie potrzeby dziecka były drugorzędne. Tylko czemu z tego wyciągasz wnioski, że wszyscy inni robią tak samo?
sranda napisał(a):
Jednak nabyłem doświadczeń i więcej bym tego nie zrobił.
Szkoda. Na postawie takich doświadczeń już powinieneś potrafić uniknąć błędów, już powinienieś być w stanie wyjechać z dzieckiem na wczasy tak, aby wszyscy się dobrze bawili, zarówno dzieci i rodzice.
sranda napisał(a):
Poza tym im jestem starszy, tym bardziej rozumiem poglądy innych, którym np. przeszkadza ciągły płacz dziecka w samolocie, czy w hotelu, bo przecież lecą tam, żeby odpocząć.
Teraz ogólna uwaga. Trochę zabawni są ci, którzy lecą do miejsc typowo plażowych, np. Kanary czy Malta i denerwuja się, że w samolocie jest np. 30 dzieci. Po prostu zaskoczenie roku, rodzice z dziećmi w locie na np. Teneryfę. A egoistyczni są ci, którzy uważają, że rodzice z dziećmi nie powinni latać samolotem na południe Europy, bo im to przeszkadza.
A z hotelami to już nie ma żadnego problemu, jest mnóstwo hoteli, gdzie w ogóle nie ma dzieci. Nikt nikogo nie zmusza do wybrania hotelu z udogodnieniami dla małych dzieci.
Góra
 Relacje PM off  
 
#19 PostWysłany: 30 Cze 2013 12:28 

Rejestracja: 10 Maj 2013
Posty: 1455
srebrny
mm0512 napisał(a):
LOL, gratuluję nadinterpretacji. Ciekawe skąd wyciągnąłeś wnioski, że dla mnie liczy się tylko przyjemność rodziców

A, już wszystko jasne. Zepsułeś sobie dwa wyjazdy, bo dla Ciebie potrzeby dziecka były drugorzędne. Tylko czemu z tego wyciągasz wnioski, że wszyscy inni robią tak samo?


Z Twojego zdania jasno wynikało, że liczy się dla Ciebie dobra pogoda i dobre żarcie, którego np. nie ma nad Bałtykiem. Kilkumiesięczne dziecko z reguły jeszcze jest na piersi, więc dla niego jedzenie akurat nie ma znaczenia, pogoda też właściwie nie bardzo, bo równie dobrze może się bawić z rodzicami gdzieś w pomieszczeniu, czy pod wiatą.
Więc skoro dla tak małego dziecka jest to obojętne, to jak mam interpretować to zdanie, jak nie, że jest to Wasz egoizm i dbanie o własne potrzeby i wygodę?

Co do drugiej uwagi - fakt, przyznaję, że wyjeżdżając z tak małym dzieckiem nie sądziłem, że będzie ono aż tyle płakało (w Polsce było dużo spokojniejsze), ale zmiana otoczenia, klimatu, zrobiła swoje... Dlatego jeśli mogę kogoś ostrzec przed wyjazdami z tak małymi dziećmi, to to robię, bo wiem, że na tych wyjazdach ciężko będzie o odpoczynek, nie tylko dla rodziców, ale również otoczenia. Co nie oznacza, że dla nas potrzeby dziecka były drugorzędne, bo gdyby tak było, to pewnie odpoczęlibyśmy lepiej, nie przejmując się nim tak bardzo, jak to robiliśmy...
Góra
 Relacje PM off  
 
#20 PostWysłany: 30 Cze 2013 13:59 

Rejestracja: 20 Wrz 2011
Posty: 329
sranda napisał(a):
mm0512 napisał(a):
LOL, gratuluję nadinterpretacji. Ciekawe skąd wyciągnąłeś wnioski, że dla mnie liczy się tylko przyjemność rodziców

A, już wszystko jasne. Zepsułeś sobie dwa wyjazdy, bo dla Ciebie potrzeby dziecka były drugorzędne. Tylko czemu z tego wyciągasz wnioski, że wszyscy inni robią tak samo?


Z Twojego zdania jasno wynikało, że liczy się dla Ciebie dobra pogoda i dobre żarcie, którego np. nie ma nad Bałtykiem. Kilkumiesięczne dziecko z reguły jeszcze jest na piersi, więc dla niego jedzenie akurat nie ma znaczenia, pogoda też właściwie nie bardzo, bo równie dobrze może się bawić z rodzicami gdzieś w pomieszczeniu, czy pod wiatą.
Więc skoro dla tak małego dziecka jest to obojętne, to jak mam interpretować to zdanie, jak nie, że jest to Wasz egoizm i dbanie o własne potrzeby i wygodę?
Wg mnie na wyjeździe wszyscy powinni się dobrze bawić, potrzeby zarówno dziecka jak i rodziców są równie ważne. Staram się dbać zarówno o zabawę dziecka jak i o przyjemności rodziców. Dla dziecka: różne zabawki i książeczki do samolotu, na miejscu plaża, ciepłe morze z rybkami i dobra pogoda aby można było się bawić na dworze. Dla rodziców: dobra pogoda i dobre jedzenie. Czy widzisz tu gdzieś egoizm? Mam wrażenie, że dla Ciebie zapewnienie dobrej pogody i dobrego jedzenia musi z góry oznaczać niewygodę dziecka, że odbywa się kosztem dziecka. Lecz tak wcale nie jest.
sranda napisał(a):
Co do drugiej uwagi - fakt, przyznaję, że wyjeżdżając z tak małym dzieckiem nie sądziłem, że będzie ono aż tyle płakało (w Polsce było dużo spokojniejsze), ale zmiana otoczenia, klimatu, zrobiła swoje... Dlatego jeśli mogę kogoś ostrzec przed wyjazdami z tak małymi dziećmi, to to robię, bo wiem, że na tych wyjazdach ciężko będzie o odpoczynek, nie tylko dla rodziców, ale również otoczenia. Co nie oznacza, że dla nas potrzeby dziecka były drugorzędne, bo gdyby tak było, to pewnie odpoczęlibyśmy lepiej, nie przejmując się nim tak bardzo, jak to robiliśmy...
Ja mogę zaproponować rodzicom, którzy zastanawiają się jak wypadnie ich wyjazd z małym dzieckiem, aby przed wyjazdem dobrze poznali swoje dziecko. Jak dziecko zachowuje się w trakcie 2-3 godzin jazdy samochodem? Wytrzymuje bez problemu, wytrzymuje jeśli ma jakieś zabawy zapewnione, czy kompletnie wariuje? Zapewnie podobnie będzie się zachowywać w trakcie lotu samolotem. Jak dziecko zachowuje się w trakcie wyjścia do restauracji? Jak dziecko zachowuje się w trakcie wyjścia do znajomych (do osób, których na co dzień nie widzi)? Podobne zachowania będzie prezentować na wyjeździe. Owszem, są dzieci, które wariują w czasie krótszym niż 3h w aucie lub w trakcie wyjścia do innych ludzi. Lecz wcale nie ma ich aż tak dużo i nie odradzałbym wszystkim rodzicom wyjazdów z dziećmi tylko dlatego, że niektóre tego nie wytrzymują. Na wyjazdach widziałem setki rodziców z zadowolonymi małymi dziećmi.
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 104 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group