Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 18 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 22 Paź 2015 15:59 

Rejestracja: 30 Gru 2014
Posty: 4
Loty: 69
Kilometry: 149 863
Cześć !

wróciłem właśnie z Karaibów i chciałem opisać jak to mniej więcej wygląda. Może rozwieję niektóre wątpliwości , a przed niektórymi ostrzegę :)

Przed wylotem, codziennie sprawdzałem pogodę i porównywałem ją z tą na kamerkach internetowych. Na Martynice pomimo codziennych opadów (wg. prognozy pogody) nie spadła mi na głowę ani jedna kropla. Przechodziło zawsze bokiem :) Proponuję osiąść na zachodniej części wyspy, ponieważ chmury, które idą od wschody, często dają ubust w środkowej części lądu i na zachodzie zwyczajnie nie dochodzą. Ciekawym zjawiskiem jest to, że jak już faktycznie pada (np. na Dominice z uwagi na dużo intensywniejszą roślinność) to ulewa trwa raptem kilka minut i po chwili przestaje. Na pogodę naprawdę nie mogłem narzekać. Też się jej obawiałem. Nasz trip wyglądał tak.
Martynika - pierwsze dwa dni, następnie podróż promem do St. Lucii
St. Lucia - 4 dni + 3 których nie było w planie, ale spóźniliśmy się na odprawę promową i baran nie chciał Nas (i kilkunastu innych osób) odprawić. Musicie być przynajmniej 1,5 - 2 godziny przed odpłynięciem, bo strasznie wolno idzie im gramolenie się z odprawą, a ponieważ promy pływają raz na kilka dni, ludzi jest dość dużo.
Na St. Lucii wypożyczyliśmy dwukrotnie autko, żeby objechać wszędzie tam, gdzie się objechać da.
Następnie popłynęliśmy na Dominikę, która jest naprawdę urokliwym miejscem pomimo wspomnianych wcześniej opadów.
Z Dominiki wróciliśmy na kolejne 3 dni na Martynikę.
Opiszę Wam w skrócie moje subiektywne odczucia na temat każdej z tych wysp.

MARTYNIKA:
ceny - Waluta to EURO. Niestety jest dość drogo. Ceny francuskie albo i drożej. Obiad w restauracji (średniej klasy) dla 2 os. to wydatek rzędu 150-200 zł. Jak chce się spróbować kreolskiej kuchni, to warto się na taki szarpnąć i spróbować. My zaopatrywaliśmy się w zwykłych sklepach typu Carrefour czy Geant. Tym bardziej, że ośrodek w którym się zatrzymaliśmy zaopatrywał każdy pokój w kuchnię. Ceny alkoholu w knajpach są przystępne. Drinki na bazie Rumu to koszt w okolicach 20 zł. Piwko - 10 zł. Polecam lokalne piwka. Są na prawdę dobre ! Nie wspomnę już o tym, że RUM jest naprawdę bardzo bardzo tani (20-30 zł za litr).
wypożyczenie auta to wydatek około 150 zł za dobę. Auta można wypożyczyć od razu na lotnisku. jest około 7-8 firm, które mają dość sporą flotę. Radzę od razu wziąć auto bo taksówki są bardzo drogie. Cena taxi na odcinku 10km to wydatek rzędu 30euro więc tyle ile auto na cały dzień. Litr benzyny - 5 zł. Przygotujcie się na kaucje rzędu 650 Euro. Jeśli to możliwe, płaćcie kredytówką albo gotówką. Gótówkę zwrócą od razu. Przy płatności kartą zwklekali 10 dni ze zwrotem...

Komunikacja - niestety na Martynice komunikacja miejsca jest bardzo słabo rozwinięta. Są przystanki, ale Bóg jeden wie o której przyjedzie jakiś autobus.

Charakter wyspy - Wyspa w porównaniu do sąsiadujących jest chyba najbardziej różnorodna. Na północy mamy dżunglę, na południu lasy deszczowe, środek to teren raczej równinny z plantacjami bananów czy trzciny cukrowej. Najpiękniejsze plaże są na zachodniej i południowej stronie wyspy. Wschód jest trochę zaniedbany z uwagi na Atlantyk, który różne śmieci na brzeg wyrzuca. Wschodnia strona jest trochę bardziej cywilizowana. Więcej się dzieje.

Ludzie - mieszkańcy wyspy niewiele różnią się od francuzów z Europy. Są trochę zarozumiali, trochę obojętni. Angielski jest dla nich językiem obcym i niechętnie się nim posługują. Trudno o dogadanie się. No i nie bardzo jest co robić wieczorami.

Ogólne wrażenia - Na Martynice czuliśmy się jak w jakimś śródziemnomorskim kurorcie. Łatwo o zaspokojenie potrzeb pierwszego rzędu. Bezpiecznie. Pogoda spoko. Słońce smali i nie jest tak duszno jak na dwóch sąsiednich wyspach.


ST. LUCIA

Ceny - Waluta to Dolar Wschodnio-Karaibski EC$. Jeden dolar to około 1,40 zł. Proponuję zatrzymać się w okolicach Rodney Bay (północno wschodnia część wyspy).
Koszt hotelu (my spaliśmy w Hoteliku o nazwie Harmony Suites przy Ordney Bay). Dają swoisty apartament 50m. z naprawdę dobrą klimą (jest to ważne) w cenie około 200 zł za dobę. Dookoła sporo resortów, sklepów, butików, knajp etc. Obiad w knajpie to wydatek około 150-200 zł. Mają jednak zamienniki w postaci KFC czy innych takich ;)
Tutaj również zaopatrywaliśmy się w supermarketach. Znów piwko i Rum bardzo tani i bardzo dobry :) Auto braliśmy w pobliskim hotelu z SIXT'a za 180 zł. Taksówki bardzo drogie - 15km - około 80-100 zł a to raptem 1/5 długości wyspy jeśli jechać wzdłuż wybrzeża.

Komunikacja - dość dobrze rozwinięta. Wielu lokalsów korzysta z autobusów. Koszt przejazdu takim autobusikiem to wydatek rzędu 2-3 zł więc tanio tanio tanio. Cymes polega na tym, że nie wiadomo kiedy przyjedzie, bo startuje dopiero jak się zbierze komplet (około 10 osób) :) podejrzewam, że raz na pół godziny coś powinno podjechać. No i zwróćcie uwagę na kierunek. Lepiej zapytać czy jedzie tam gdzie chcemy. Płacimy u kierowcy w momencie wysiadania. Wszystkie przystanki są na żądanie, więc trzeba mu krzyknąć "STOP DRIVER" i wtedy się zatrzyma ;)
Na południe wyspy i w miejsca oddalone od ośrodków turystycznych raczej bym się nie zabrał autobusem. Własna furka dużo lepiej się sprawdzi, tym bardziej, że paliwo kosztuje około 3-4 zł. Pamiętajcie, że ruch jest lewostyronny i lepiej sobie wyrobić wcześniej międzynarodowe prawo jazdy.

Charakter wyspy - Bardzo ładna i dzika. Górzysta. Na południu są wodospady, wulkan etc. Plaże jak zwykle ładne głównie na południu i zachodzie wyspy. Drogi są stosunkowo dobre. Ruch Lewostronny. Musicie uważać, bo na południu wyspy są dość kręte drogi a lokalsi jeżdżą jak wariaci. Po takim tripie i zwiedzaniu wiosek, dobrze jest wrócić do bardziej cywilizowanej północno-zachodniej części.

Ludzie - Bardzo otwarci. Mijając na ulicy, absolutnie każdy kiwnie Ci głową w geście przywitania. Podchodzą, pytają skąd jesteś, czy Ci się tu podoba. Nawet o Lewandowskim usłyszałem, że miał dobry tydzień ;) Są naparwdę bardzo pomocni i uprzejmi. Pełno rastamanów. Często próbują coś Ci sprzedać, ale w takim dośc uprejmy nie nachalny sposób. Sprzedają to co mają (kokos, laleczki z patyczków, czy aloes który skubneli przy hotelu).Ostatecznie jesli nie chcesz czegoś od niego kupić, to zaproponuje CI joint'a (10 USD) lub grama (20USD) ;-) albo podziękuje Ci za miłą rozmowę. Zdarza się, że na tych wsiach wewnątrz wyspy, spojrzą na Ciebie trochę z zawiścią/zazdrością, ale to głównie młode pokolenie 17-25 lat), którym marzy się gangsterka. Dlatego wspomniałem o tym, że autobusem bym się nie zapuścił. Poza tym wszyscy uśmiechnięci, pomocni i tacy, że nic tylko przytulić :) Są biedni, ale szczęśliwi. Reggae na każdym kroku i widać to, że żyją w taki trochę Rastuchowy sposób. Na promie uważajcie na taksówkarskich naciągaczy.
Mieliśmy też mały incydent z poparzeniem słonecznym. Musieliśmy udać się do szpitala, dlatego warto się ubezpieczyć. Wszyscy bardzo pomocni, nie trzeba było czekać na lekarza, pielęgniarkę etc. Wszystkim zajęli się od razu. Pobrali kaucję za leczenie 3000 zł z czego koszt faktyczny to 2000 zł, dlatego wykupcie ubezpieczenie. Później Wam zwrócą. Wszyscy mówią po Angielsku (tylko w taki Kreolski sposób, jakby mieli kulki

Ogólne wrażenia - Bardzo ciekawa wyspa. Zarówno kulturowo jak i krajobrazowo. Odzwierciedliła mi dokładnie takie Karaiby, jakie chciałem zobaczyć.


DOMINIKA:
CENY - jedzenie w knajpach przystępne. Obiad dla dwojga - 80 zł.
Wynajęcie auta - około 200-250 zł / dobę.
taxi - 100 zł za 15km.
Hotel - byliśmy w Caribbean sea view. - około 150 zł / dobę.
i tu po raz kolejny zwrócę uwagę na wypożyczenie furki. Niestety nie ma tu komercyjnych wypożyczalni jakie zwykliśmy znać z lotnisk. Same lokalne firmy. wypożyczcie auto terenowe, bo łatwo zgubić miskę olejową. Polecam Courtesy Car Rental.(choć pacany omyłkowo zamiast zwolnić środki za kaucje, to mi je ściągnęli) Mają Pick'up i Drop'of za darmo. Z każdego miejsca na wyspie, więc zaoszczędzicie na taksówce dość potężne kwoty.


Komunikacja - komunikacja publiczna praktycznie nie istnieje. Poruszają się na stopa. Ponieważ jeździ sporo pick'up-ów wszyscy się wzajemnie podwożą. Jeżdżą jakieś autobusiki ale nie wiadomo gdzie i kiedy.

Charakter wyspy:
Wyspa to jedna wielka dżungla. Wodospady. Góry. Lasy deszczowe. Bardzo duszno i wilgotno. W kilku miejscach kręcili tu piratów z karaibów. Proponuję zaopatrzeć się w jakąś mapkę (już na miejsce, w sklepach, czy hotelach rozdają darmowe).
UWAGA - wyspę z końcem września nawiedził huragan. WIele dróg jest nieprzejezdnych. Deszcz który spłynął z gór, utworzył potężne rzeki, który zmiotły wiele mostów, domów i dróg. Jeśli na mapie masz zaznaczoną drogę na żółto i myślisz, że to autostrada - nie łudź się. Możliwe, że będzie to zwykła wąska ścieżka, którą w dodatku podmyło.Zwyczajnie jedziesz drogą i asfalt się kończy. Porobione są prowizoryczne objazdy, ale bez terenowego auta nie ma co liczyć na przejazd. Plaże są raczej brudne po tym huraganie. Pełno pali, drzew, które porwała woda i wylądowały w morzu. Raczej się nie pokąpiecie.
Moim zdaniem najbardziej ciekawa, ciewicza i nieodkryta spośród trzech, które miałem okazje odwiedzić. Rocznie najmniej odwiedzana wyspa przez turystów (około 80 tys) co dodaje jej uroku.

Ludzie - pomocni, mili. Nie spotkałem się z choćby krztą zawiści, niechęci, arogancji. Turysta to rzadkość, więc spoglądają na białasa z zaciekawieniem. Pod hotelem mieliśmy restauracje, którą otworzyli około 18. Kolo z miejsca mówi Nam, że jest dziś trochę leniwy, bo mu się nie chciało dziś przychodzić do pracy, dlatego zrobi Nam tylko burgera jak jesteśmy głodni. Rybę z frytkami zrobił Nam dzień wcześniej, a teraz to mu się nie chce, bo jest "Lazy" i żebyśmy go zrozumieli :)

Jesli jedziecie rodzina lub ze znajomymi, polecam gorąco Nasz pensjonat. Przemiła kobieta, która za niewielkie pieniądze udostępniła Nam ogromny apartament (70-80m/2) z widokiem na morze. Ma dwa-trzy domy, w których wynajmuje całe piętra. Sama mieszka w jednym na parterze.

Ogólna charakterystyka wyspy - żałuję, że byliśmy na niej tylko 3 dni. Zdecydowanie najbardziej dziewicza spośród wymienionej trójki.

ŁĄCZNIE na Karaibach spędziliśmy 16 dni.
wydatek na 2 osoby przy transporcie na każdą z wysp promem, i praktycznie codziennym wypożyczaniu auta, zamknął się w okolicach 13-15 tys. dla dwóch osób. (nie szczędząc pieniędzy na suweniry w postaci kilkunastu litrów rumu ;) )

Prom - z wyspy na wyspę to koszt 80 euro w jedną stronę / os.

Niektóre rzeczy można ogarnąć pewnie taniej. Po to się właśnie rozpisałem, abyście mieli świadomość z których rzeczy możecie zrezygnować, a z których nie warto.

ENJOY !
Jeśli macie jakieś pytania - śmiało :)
Góra
 Profil Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
zbyhu uważa post za pomocny.
 
      
#2 PostWysłany: 22 Paź 2015 16:21 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Kwi 2014
Posty: 2842
Czy palenie jonitów jest tam legalne?
Podrzuć jeszcze jakieś zdjęcia proszę.
_________________
Ιαπόνκα76
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#3 PostWysłany: 22 Paź 2015 16:31 

Rejestracja: 30 Gru 2014
Posty: 4
Loty: 69
Kilometry: 149 863
Na żadnej wyspie nie jest legalna.
Pytaliśmy się pierwszego gościa, który nam zaproponował, czy nie boi się tak sprzedawać skoro komenda jest 100m. za nami?
On na to, że swoich nie zamkną i że wszyscy są wyluzowani jeśli o to chodzi.
No i faktycznie, odwiedziliśmy komisariat, chcąc zapytać o drogę a komendant siedzi na ganku, w polóweczce z nadrukiem jakiegoś napoju gazowanego, na nogach crocsy a na telefonie grał w kulki :)
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#4 PostWysłany: 22 Paź 2015 16:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Cze 2013
Posty: 1867
srebrny
Także czekan na zdjęcia :) opis bardzo dobry i pomocny :)
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#5 PostWysłany: 22 Paź 2015 16:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 Sie 2011
Posty: 2526
platynowy
Potwierdzam, Dominika jest rewelacyjna, zwłaszcza jeśli chodzi o ludzi. My byliśmy tam już 11 lat temu, ale miło się czyta, że nic się pod tym względem zmieniło :-)
Pamiętam, jak ciemną nocą szliśmy jakąś dróżką i z czeluści wynurzył się ogromny ciemnoskóry mieszkaniec wyspy, na którego widok struchleliśmy, sądząc, że zaraz nas złupie (a może i coś gorszego zrobi). Tymczasem, zapytał tylko dokąd zmierzamy i podprowadził nas nawet kawałek do celu (którym była lokalna impreza "dyskotekowa" z udziałem 3, jak nie 4 pokoleń :D ).

Ta cena, którą podałeś za 2 osoby to jest z lotem z Europy, czy bez?

A tak na zupełnym marginesie zapytam nieśmiało, dlaczego piszesz "nam", "naszego" itp. z wielkiej litery? Rodzina królewska, czy co ;)

Pozdrawiam, Bartek
Góra
 Profil Relacje PM off
Jonkus lubi ten post.
 
      
#6 PostWysłany: 22 Paź 2015 16:52 

Rejestracja: 30 Gru 2014
Posty: 4
Loty: 69
Kilometry: 149 863
Podana kwota jest już z przelotami i transferami pomiędzy wyspami.
Nie ująłem kosztów leczenia, czy kaucji którą musiałem wpłacić przy wypożyczeniu auta.
Wybaczcie błędy. Masz rację, nie powinno pisać się z wielkiej litery. Przyzwyczajenie. Niepoprawne, ale jednak przyzwyczajenie :)

Co do ciemnoskórych, to na początku w ogóle nie wzbudzają zaufania. Trzeba się do nich po prostu przyzwyczaić. Też z początku tak reagowaliśmy.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#7 PostWysłany: 22 Paź 2015 16:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2013
Posty: 22
Marcin Kalisz napisał(a):
[...] ale spóźniliśmy się na odprawę promową i baran nie chciał Nas (i kilkunastu innych osób) odprawić. Musicie być przynajmniej 1,5 - 2 godziny przed odpłynięciem, bo strasznie wolno idzie im gramolenie się z odprawą, a ponieważ promy pływają raz na kilka dni, ludzi jest dość dużo.


Hej, mam pytanie o prom.
Bilety mieliście kupione wcześniej czy nie zdążyliście ani kupić ani się odprawić?
Bo zastanawiam się czy mimo tego, że już je mam to czy też może mnie spotkać taki los ;-)?
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#8 PostWysłany: 22 Paź 2015 18:49 

Rejestracja: 30 Gru 2014
Posty: 4
Loty: 69
Kilometry: 149 863
PROMY - i tu muszę wrócić pamięcią do totalnie niezrozumiałej dla mnie sytuacji.
Kupiliśmy bilety bezpośrednio w kasie, przy terminalu, na Martynice.
Podchodzimy do kasy i mówimy, że chcemy dwa bilety w jedną stronę na St. Lucię. Kobieta myśli, myśli, myśli...

- OK. Ale w jedną stronę się nie da !
- Jak to się nie da ? - myślę sobie
- No yy nie da.
- No ale my nie wracamy z St. Lucii na Martynikę, tylko opływamy ją i jedziemy dalej na Dominikę.
- Musicie kupić jakiś powrotny...

Dobra. Kupię. Chociaż nie lubię być na sztywno uwiązany z terminem i miejscem.
Kupiliśmy więc też bilety z St. Lucii na Dominikę. Prom odpływał w środę o 7:00.

Dzień przed wypłynięciem z St. Lucii zacząłem sprawdzać na stronie przewoźnika ( http://www.express-des-iles.com/ ), na ulotkach, biletach jak to wygląda z odprawą etc.. Nie znalazłem żadnej informacji mówiącej o tym, że odprawa kończy się na pół godziny przed.
Wstaliśmy około 5:00. Spakowaliśmy się. Czekamy na taksówkę. Jedziemy. Wjeżdżamy na plac. Na zegarku 6:35.
Wysiadamy z taksówki.
----Tu muszę opisać jak wygląda miejsce z którego odpływają promy. Otóż jest to wielki hangar. Jest miejsce do odprawy i obok wejście do wnętrza hangaru, gdzie robią kontrolę. Walizki po odprawie są stawiane obok i jedna po drugiej taszczone przez dwóch pracowników bezpośrednio na prom, który zacumowany jest za hangarem.----
Wysiadając z taksówki, jeden z roboli, który taszczy te bagaże na prom, krzyczy do nas, że już jest CLOSED i że nie bierze już walizek. Myślę sobie - co za problem robi, skoro i tak mają jeszcze do załadowania chyba z 50 walizek a nikogo z osób stojących w wielkiej kolejce jeszcze nie skontrolowali. Nikt zwyczajnie nie wszedł na ten prom.
Podchodzimy bliżej, a tu afera, bo takich jak my, jest kilkanaście innych osób. Obsługa zamiast na spokojnie coś wyjaśnić, czy pójść Nam na rękę, zabarykadowałą się w swoim "biurze", przekręcili tabliczkę na "closed" i wszystkich mają w nosie. W końcu wyszedł jakiś facet z kobietą. Kobieta z biura od razu dała nogę, bo miała telefon od koleżanki (wnioskuję po rozmowie) a koleś wziął Nas wszystkich na klatę i z ignorując nasze prośby, kazał nam składać zażalenia do centrali w Gwadelupie (chyba), bo oni nie są placówką własną (a to jedyne ich biuro na wyspie) tylko czymś w rodzaju biura na zasadzie Franczyzy.
No a co z naszymi biletami ? On na to, że bilet jest ważny cały rok, tylko trzeba go przebukować albo kupić nowy. Mówię, że bilety kupiliśmy na Martynice, a on mi na to, że możemy je w takim razie oddać wyłącznie tam, gdzie je kupiliśmy. Oni mogą mi je przebukować za 50EC (65 zł)
I tu dopiero zrozumiałem dlaczego "nie mogliśmy" kupić biletu w jedną stronę. Otóż kasjerka z Martyniki zwyczajnie chciała zarobić dla placówki i tym samym sprzedać więcej biletów. Coś takiego jak kupno biletu w jedną stronę oczywiście istnieje, a kasjerka wprowadziła Nas w błąd.
Na nic zdały się prośby, żeby Nas wpuścili i tłumaczenia, że nigdzie nie było żadnej informacji o tym kiedy jest zamykana odprawa.
Trudno. Zostaniemy na St. Lucii jeszcze 3 dni i popłyniemy na Dominikę najbliższym rejsem w Niedzielę.

Mamy niedzielę. Jesteśmy ponad 1,5 godziny przed rejsem. Osób przed Nami 40-50 za nami około 20. Fajnie. Zdążymy bez problemu. Tymczasem mija godzina (minuta do końca odprawy, którą przecież kilka dni temu zakończyli bez skrupułów) a my dalej w kolejce. Mocno poddenerwowani, spoglądamy na zegarek i to co się dzieje dookoła a Ci wszyscy lokalni pasażerowie jakby z innej planety. A to jakaś ploteczka, a to gdzieś się zagapi. Obsługa woła ich, żeby podchodzili a pasażerowie w ogóle jakby myślami gdzieś indziej byli. To chyba ich "nawszystkowy*ebanizm" sprawia, że robią to tak ślamazarnie. Mówię tu zarówno o obsłudze jak i pasażerach.
Coraz bardziej poddenerwowany mierzę obsługę wzorkiem, licząc na to, że mnie poznają i nie wywiną mi tego samego numeru co ostatnio. Wszak za minutę zamykać powinni odprawę, a przed nami kilka osób (za nami kilkadziesiąt). I co ? Tego dnia widocznie mieli lepszy nastrój, bo odprawę zakończyli nie pół godziny przed odpłynięciem, a 15 minut po planowanym odpłynięciu. Sam statek spóźniony był 45 minut...
Dlatego nazwałem go baranem :)
Lepiej być wcześniej. Duuuuuuuuuuuużo wcześniej.
Góra
 Profil Relacje PM off
Raphael lubi ten post.
 
      
#9 PostWysłany: 23 Paź 2015 17:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2013
Posty: 22
Super, dziękuję Ci za wyczerpującą odpowiedź, teraz na pewno będę celować na prom znacznie wcześniej niż zakładałam ;)
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#10 PostWysłany: 26 Lis 2015 14:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 Lip 2015
Posty: 8
Czy noclegi rezerwowales przed przylotem czy na miejscu? Z tego co widziales to myslisz, ze jest jakas inna opcja na transport pomiedzy wyspami ? Na przyklad na lodce z jakimis lokalsami albo ludzmi ktorzy plywaja na katamaranach?
Ile mozesz wziac ze soba bagazu na prom? Pytam bo bede mial 1 duzy plecak turystyczny i walizke z rzeczami sportowymi (sprzet kite)
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#11 PostWysłany: 26 Lis 2015 15:47 

Rejestracja: 22 Paź 2015
Posty: 3
Można ze sobą wziąć bagaż 25kg + dodatkowy podręczny, czyli porównywalnie jak z samolotem. Za nadbagaż określają wg regulaminu bagaż o wymiarach łącznych powyżej 250 cm.
Między wyspami pływają oczywiście prywatne jednostki, ale nie wiem za ile, po ile itp.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#12 PostWysłany: 27 Lis 2015 20:06 

Rejestracja: 13 Sty 2015
Posty: 68
Jeśli chodzi o Dominikę, to gdy tam byłem 5 lat temu to wzdłuż wybrzeża po całej zachodniej części wyspy kursowały autobusy. Wszystkie rozpoczynały kurs ze stolicy Roseau i albo na południe, albo na północ. Jeździły tak do zachodu słońca dość regularnie co 20 minut. Do Melo, gdzie spałeś, też.

Gorzej było z dostaniem się na wschodnią część, z mnóstwem atrakcji, takich jak dziewicza część dla Indian (nie rezerwat, tylko część wyspy do nich należąca) lub różne ciekawe jeziora i wodospady. Tam tylko autem ale było warto, oj było. Na pewno bym tam wrócił.

Co ciekawe, także spałem w Caribbean Sea View w Melo, u uroczej Szwedki z dziećmi. Dała nam całe piętro domu mimo tego że zapłaciliśmy tylko za pokój. Super gospodarz.

Najlepsze wspomnienie: tuńczyk prosto z morza pokrojony na naszych oczach w Roseau, który skonsumowaliśmy w postaci sushi po przybyciu do naszej kwatery, wodowanie łodzi rybackiej z tubylcami oraz homary prosto z morza, za które zapłaciliśmy rybakowi dwa dni później (dał nam je "na słowo"). Koszt jednego wtedy to było 10 zł (!). Ech, i te zachody słońca....

Info praktyczne: jedzenie na Dominice w marketach jest paskudnie amerykańskie (lub cudownie amerykańskie, jak kto woli) i słono kosztuje. Warto stołować się w najbardziej lokalnych knajpach i na straganach owocowych - ceny śmieszne, taniej niż w PL.

Martynika droga w knajpach, ale mając dostęp do marketów na dwa tygodnie wydaliśmy 600 zł na jedzenie (gotowaliśmy tam gdzie spaliśmy mając kuchnię). Potwierdzam, że na Martynice transport publiczny jest słaby, choć z Fort-de-France da się dostać w różne zakątki. Gorzej może być z powrotem ;) Warto wspiąć się na wulkan na północy wyspy oraz pojechać na piękną plaże Les Salines na południu. Aha, my z żoną cały czas poruszaliśmy się stopem bez żadnego problemu ani czekania dłużej niż 10 minut. Co ciekawe, kierowcy bardzo chętnie rozmawiali z nami po angielsku (albo anglojęzyczni obcokrajowcy albo tubylcy chcący poćwiczyć).

Obydwie wyspy bardzo przyjazne. Polecam.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#13 PostWysłany: 10 Sty 2016 00:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Kwi 2010
Posty: 72
To ja może podrzucę kilka informacji odnośnie transportu na Martynice. Faktycznie jest przeciętnie rozwinięty, jednak można się do niego przyzwyczaić ;)

Najlepiej zorganizowany jest transport w okolicach Fort-de-France, stolicy wyspy. Z FdF możemy dojechać autobusem podmiejskim do Jardin Balata, do St Jospeh i wszędzie w ramach miasta. Dotrzemy też do Lamentin, skąd już tylko 2 kilometry do lotniska. Bezpośredni autobus lotnisko - stolica nie istnieje. Cena przejazdu autobusem podmiejskim to 1,50 EUR. Są też karnety. Pytajcie o mapki poglądowe i zestawienie godzin odjazdów na dworcu autobusowym przy molo.

Między miasteczkami na Martynice kursują busy. Ich godziny odjazdu obowiązują tylko w teorii. W praktyce bus odjeżdża, gdy zbierze się komplet podróżnych. Patent znany z wielu azjatyckich krajów, jednak budzący zaskoczenie we Francji ;) Ceny przejazdów przeciętne: FdF - St Pierre 5 EUR, FdF - Carbet 4,10 EUR, FdF- Trinité 5 EUR. Taryfa jest ustalona z góry przez władze. Brakuje busów międzymiastowych, zdecydowana większość jeździ z i do Fort-de-France.

Autostop działa świetnie, na okazję nie poczekacie więcej niż około 10 minut. Wieczorami i w weekendy jest to często jedyna opcja transportowa.

Na zachętę:

Image

Plaże Martyniki, jak i trasy wycieczkowe opisałem dość dokładnie na moim blogu http://www.okiemmiszy.pl/tag/martynika/
_________________
(anty)blog podróżniczy http://www.okiemmiszy.pl/
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#14 PostWysłany: 23 Cze 2017 04:25 

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 394
niebieski
Odświeżę wątek, bo dziś kupiłem bilety w promo AF na grudzień. Mając wynajęty samochód ile potrzebuję czasu na każdą z wysp? Mam 14 dni, ląduję na Martynice i wylatuję z Gwadelupy. Myślałem o 3 dniach na Martynice, 2 dniach na Saint Lucii, 4 dniach na Dominice i 4 dniach na Gwadelupie.
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#15 PostWysłany: 15 Lis 2017 21:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 Lip 2015
Posty: 224
niebieski
No to może wrzucisz nam jakąś relację z tej wyprawy ?
_________________
Czechy,Słowacja,Węgry,Ukraina,Litwa,Włochy,Niemcy,Hiszpania,Grecja,Turcja,Egipt,Tunezja,Bułgaria,Malezja,Francja,Sri Lanka,Malediwy,Szwecja,Tajlandia,UAE,Izrael,Korea,Maroko,Rumunia,Rosja,Cypr,Szwajcaria,Monaco,San Marino,Kibris,Austria,Serbia,Albania,Japonia,Belgia,Karaiby,Watykan,Malta,Azerbejdżan
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#16 PostWysłany: 15 Lis 2017 21:57 

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 394
niebieski
Może wrzucę :-), na pewno będę pisał na żywo na swojej stronie.
Plan już jest, ale czekam jeszcze na info jak tam Dominika po huraganie Maria.
Odwiedzę jeszcze Saint Vincent i Barbados, bo udało mi się kupić w miarę tanio przeloty.
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#17 PostWysłany: 12 Cze 2018 18:23 

Rejestracja: 15 Cze 2014
Posty: 1075
niebieski
Planuję wylądować na Gwadelupie i zrobić island hopper: Dominika, St. Lucia, St. Vincent i Grenadyny, Barbados i Grenada. Ktoś orientuje się w jakiej kolejności wybrać wyspy, żeby cena łączna była najniższa? Z tego co patrzę to ceny pojedynczych lotów wahają się ok. 50-80 EUR. Promy są po ok. ~50 USD czy da się znaleźć taniej?
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#18 PostWysłany: 13 Cze 2018 19:40 

Rejestracja: 04 Sie 2013
Posty: 394
niebieski
Po kolei będzie najtaniej, ewentualnie próbuj z dłuższym stopoverem.
Te ceny są w miarę niskie, im bliżej terminu to będzie tylko drożej.
_________________
Moje podróże - piotrwasil.com

Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 18 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group