Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Wikipost
Zanim założysz nowy temat - zadaj sobie trud przeczytania tego wątku. Jeśli masz ogólne pytania/chcesz by inni doradzili Ci co do trasy wycieczki - napisz w tym temacie. Zakładanie odrębnych wątków zmniejsza czytelność forum.


 [ 837 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 42  Następna
Autor Wiadomość
#41 PostWysłany: 23 Lis 2010 19:28 

Rejestracja: 20 Lut 2010
Posty: 839
niebieski
Dzięki, we wrześniu tego roku.
Góra
 Relacje PM off  
 
#42 PostWysłany: 23 Lis 2010 19:45 

Rejestracja: 22 Lis 2010
Posty: 158
Super miejsce. Właśnie o to mi chodzi żeby nie być w mieście typowo turystycznym, tam wszystko jest robione pod turystów...

Widzę, że ceny które podałeś są porównywalne po polskich, może nawet tansze, czy tak jest w całym Maroko?

Nikt nie pisze nic o alkoholu. Jakie są ceny alkoholu, papierosów?

Jeśli chodzi o hostele to rozumiem, że nie warto bawić się w rezerwację w internecie tylko pojechać i na bieżąco znajdę coś za 100-150 dinarów za osobę?

Czy ktoś był w Maroko w lutym/marcu? Jak jest z kąpielą w oceanie?

Czy w Maroko można a nawet trzeba się targować jak w Egipcie?

Czy rzeczą normalną są napiwki za wszystko?

Czy ludzie są tak natrętni jak Arabowie w Egipcie?
Góra
 Relacje PM off  
 
#43 PostWysłany: 23 Lis 2010 20:26 

Rejestracja: 08 Lis 2010
Posty: 2
Ceny zależą od miejsca - herbatę miętową można wypic za 5dh i za 15dh. Najtańsze i dobre jedzenie zdecydowanie na Jemma el Fna, wieczorem.
Nie palę, więc cen papierosów nie zarejestrowałam, ale jeżeli chodzi o alkohol, zwłaszcza w medinach i okolicach, to nie liczyłabym na zbyt wiele... Piwo w knajpie nad oceanem - 4 EUR, jedyny alkohol jaki tam piłam. Co ciekawe - w supermarkecie, w nowej części miasta piwo na półkach raczej bezalkoholowe.
Jeżeli chodzi o noclegi, to zdecydowanie lepiej jest to załatwiać już na miejscu - tu odpowiedź na kolejne pytanie - targowanie w Maroku to podstawa jakichkolwiek rozmów handlowych ;) Ceny przy rezerwacji hotelu przez internet są ok. 50% wyższe niż uzyskane w bezpośrednich negocjacjach w recepcji. Sprawdzałam hotele, w których nocowaliśmy - cena internetowa - 300dh za dwójkę plus 30 dh za śniadanie, cena wynegocjowana to 220dh ze śniadaniem.
Nie byłam w Egipcie, więc trudno mi porównywać stopień nachalności, ale w marakeskiej medinie naganiacze są dosyć męczący. Wypróbowany sposób - mówić do nich tylko po polsku, dosyć szybko rezygnują ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#44 PostWysłany: 23 Lis 2010 21:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Kwi 2010
Posty: 2756
niebieski
krotko na temat maroka, co zobaczyc: poludnie. Marakesz obowiazkowo, do tego essauira, moze toubkal, pustynia, dolinki i... gdzie dusza zapragnie :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#45 PostWysłany: 23 Lis 2010 23:08 

Rejestracja: 22 Lis 2010
Posty: 158
Czyli reasumując:

1. nocleg w pokoju dwuosobowym dla dwu osób za mniej niż 12 euro powinienem znaleźć
wyżywienie dzienne za 8-10 euro jest możliwe gdy nie szastam kasą
2. polecacie targować się gdzie się da

3. polecacie pojeździć po tym kraju (pociągiem albo autobusami)

4. alkohol jest tam drogi i trudny do znalezienia

tak?
Widziałem fajny opis coś w stylu ,,tydzien w maroko za 800 zł" (chyba napisany przez mleko) - mozna poprosic o linka?

EDIT: wpadlo mi to teraz do głowy:

- Byłem dwa razy w egipcie, straszono mnie ,,klątwą faraona". Generalnie chodzi o to, że ludzie z Europy nie są odporni na jakieś tam bakterie i organizm choruje (ma się rozwolnienie i wymioty). Czy coś takiego istnieje w Maroko?
Góra
 Relacje PM off  
 
#46 PostWysłany: 24 Lis 2010 01:11 

Rejestracja: 20 Lut 2010
Posty: 839
niebieski
csc napisał(a):
Czyli reasumując:

1. nocleg w pokoju dwuosobowym dla dwu osób za mniej niż 12 euro powinienem znaleźć
wyżywienie dzienne za 8-10 euro jest możliwe gdy nie szastam kasą


spokojnie i bezproblemowo, chyba że będziesz bardzo wybredny ;)
csc napisał(a):
2. polecacie targować się gdzie się da

jak w każdym arabskim kraju

csc napisał(a):
3. polecacie pojeździć po tym kraju (pociągiem albo autobusami)

ok
csc napisał(a):
4. alkohol jest tam drogi i trudny do znalezienia

zgadza się
csc napisał(a):
tak?
Widziałem fajny opis coś w stylu ,,tydzien w maroko za 800 zł" (chyba napisany przez mleko) - mozna poprosic o linka?

. Ale był to b. ekstramalnie po taniości
csc napisał(a):
EDIT: wpadlo mi to teraz do głowy:

- Byłem dwa razy w egipcie, straszono mnie ,,klątwą faraona". Generalnie chodzi o to, że ludzie z Europy nie są odporni na jakieś tam bakterie i organizm choruje (ma się rozwolnienie i wymioty). Czy coś takiego istnieje w Maroko?


Klątwa faraona ponoć niekoniecznie się bierze tylko i wyłącznie z odmiennej flory bakteryjnej. Przyczyną wg egipskich lekarzy jest głównie przeziębienie żołądka zimnymi napojami przez co jest mniej odporny na zmiany flory bakteryjnej.

Porównując Maroko do Egiptu to jednak trochę przyjaźniej jest w Maroku. W Egipcie wszędzie Cię nagabywali, zaciągali do sklepów. Podobnie jest w marrakeszańskiej medynie jednak i tak co najmniej rząd słabiej. Poza medyną w Marrakeszu praktycznie nikt Cię nachalnie nie będzie zaczepiał. Ludzie uprzejmi cześć bezinteresowna cześć robi to z jakiejś chęci zarobku, ale nie masz żadnego obowiązku im płacić. Ceny które podałem to za cały pokój więc spokojnie w przyzwoitych warunkach znajdziesz. Jeśli chodzi o klątwę. W Egipcie mnie nie złapała mimo że złamałem wszelkie zasady ochrony przed nią. W Maroku tym bardziej nie. Jedzenie świeże więc nie ma się czego obawiać. Generalnie oceniałbym statystycznie Maroko jako kraj na wyższym poziomie rozwoje od Egiptu. Ceny są tańsze niż w PL ale nie tak tanie jak w Egipcie. Alkohol drogi i nie jest o niego tak łatwo. Podróżować możesz śmiało po kraju, jest bezpiecznie. (choć pewnie jak się chce znaleźć guza to się znajdzie) Myśmy w ciemnym zaułku w Essouirze natknęli się na jakieś mętne towarzystwo to jedyną reakcją z ich strony to było zrobienie miejsca na przejście i "Dobry wieczór" (oczywiście po francusku). We polskim mieście w takich okolicznościach to nie wiem czy bym wyszedł z portfelem ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#47 PostWysłany: 24 Lis 2010 03:11 

Rejestracja: 10 Sie 2010
Posty: 27
Moglibyście napisać jak najlepiej szukać noclegu w Maroku? Mam na myśli miejsca w przyzwoitym standardzie za nie za dużą kasę jak na studencką kieszeń;).
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#48 PostWysłany: 24 Lis 2010 08:48 

Rejestracja: 08 Lis 2010
Posty: 2
jak szukać noclegu? najlepiej chodzić od drzwi do drzwi riadu czy hotelu. Najwiekszy wybór jest zazwyczaj w medinie i okolicach - w Marakeszu najlepiej zacząć od okolic Jemma el Fna - wchodzisz, pytasz o wolne pokoje, cenę, oglądasz pokój i albo się targujesz i bierzesz, albo rezygnujesz i idziesz sprawdzić obok. W Essaouirze było nieco łatwiej, bo już na dworcu autobusowym stało stado oferentów, wystarczyło wybrać najporządniej wygladającego ;)
W Fezie nocleg też sam nas znalazł, też na dworcu autobusowym - może można było znaleźć taniej i lepiej, ale po całonocnej podróży autobusem z Benie Mellal było to jednak wygodne rozwiązanie.
W mniejszych i nie tak "turystycznych" miejscowościach najlepiej kierować się w stronę medin, tam zazwyczaj można znaleźć jakieś miejsca noclegowe.
Zasadniczo znalezienie noclegu w Maroku nie stanowi żadnego problemu, wystarczy się tylko rozejrzeć i ewentualnie potargować :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#49 PostWysłany: 24 Lis 2010 09:47 

Rejestracja: 20 Lut 2010
Posty: 839
niebieski
dukeofnottingham napisał(a):
Moglibyście napisać jak najlepiej szukać noclegu w Maroku? Mam na myśli miejsca w przyzwoitym standardzie za nie za dużą kasę jak na studencką kieszeń;).

Nocleg sam Cię znajdzie ;) jeśli będziesz chodził z plecakiem będą Cię pytać czego potrzebujesz. Możesz skorzystać, pokaże CI kilka hoteli w cenie jakiej mu powiesz, możesz chodzić od hotelu do hotelu. Noclegiem nie warto się przejmować w Maroku, zawsze coś znajdziesz. Większym zmartwieniem mogą być bankomaty. Część nie chce/nie potrafi obsłużyć kart polskich nie mogąc się połączyć, część obsługuje np polskie MC a VISY nie (pomimo naklejki, że oba systemy obsługuje), więc trzeba czasem się nachodzić żeby wybrać pieniądze. Na szczęście bankomatów trochę jest, więc nie jest to jakiś wielki problem. Najlepiej mieć dwie karty z różnych banków jako zabezpieczenie.
Góra
 Relacje PM off  
 
#50 PostWysłany: 24 Lis 2010 11:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Mar 2010
Posty: 337
niebieski
yaris68 napisał(a):
Z wykształcenia jestem germanistką, więc z językiem angielskim na bakier. Czy wobec tego możliwy jest samodzielny wyjazd do Maroka bez znajomości języka angielskiego, bo zakładam, że w tym języku porozumiewacie się z miejscowymi (hotel, targowanie,knajpy,dworzec+ zakup biletów itp.)
Mój mąz wciąz powtarza, że do tagiego wyjazdu trzeba sie bardzo przygotować, co jest zrozumiałe, ale dla mnie największy problem wynika z braku znajomości j. angielskiego. Czy moje obawy są uzasadnione?
Z góry dziękuję za odpowiedź

1. wydaje mi się, że podstawy angielskiego warto liznąć tak czy inaczej, w podróży naprawdę nie używa się języka literackiego, a tylko jedynie kilkanaście zwrotów (liczebniki do zakupów, trochę słówek związanych z noclegiem, ew. pytanie o drogę)
2. Maroko to (tak jak Tunezja) kraj głównie francuskojęzyczny, pozostałości po okresie kolonialnym, angielski często owszem (i w miejscach "turystycznych"), ale baaardzo podstawowy
3. co prawda w Maroko jeszcze nie byłem, ale w Tunezji jeśli chciałaś (albo i nie) coś kupić, to sprzedawca mówił nawet po polsku ;)
4. bez przesady z tymi obawami, chociaż oczywiście dobrze się jest odpowiednio przygotować
_________________
Image
Relacja z Maroka (2018)
Góra
 Relacje PM off  
 
#51 PostWysłany: 24 Lis 2010 11:40 

Rejestracja: 20 Lut 2010
Posty: 839
niebieski
Zastanów się tak naprawdę ile potrzebujesz w życiu codziennym turysty słów, zwrotów, pomijając sytuacje awaryjne itp. Tak naprawdę niewiele i w większości wypadków wystarczy znajomość podstawowych zwrotów, uśmiech, zakłopotana mina, mapa :) Jako germanistka pewnie znasz jakieś podstawy angielskiego. Oczywiście jeśli chcesz sobie z nimi pogadać dłużej to lepiej wtedy znać francuski, nie wszyscy Marokańczycy znają angielskie w stopniu zaawansowanym.
Góra
 Relacje PM off  
 
#52 PostWysłany: 24 Lis 2010 12:11 

Rejestracja: 30 Lip 2010
Posty: 252
niebieski
Spokojnie, nie ma co się martwić, moja żona też mówi świetnie po niemiecku, a z angielskim oboje jesteśmy na bankier, parę słów się nauczyliśmy i to głównie dzięki wyjazdom, hał macz, gud baj, łan tu fri :) mogę się założyć, że w Maroku po niemiecku mówią niewiele gorzej, albo i lepiej niż po angielsku. Miesiąc temu wróciliśmy z kanarów i tam po niemiecku z każdym można było się dogadać, czym byliśmy pozytywnie zaskoczeni. My przy pierwszych samodzielnych wyjazdach też się baliśmy jak się dogadamy, a na miejscu okazuje się, że trochę się pomacha rękami i użyje pojedynczych słów w jakim tylko się zna języki i z każdym idzie się dogadać. Zatem tak jak piszą poprzednicy, głęboki oddech i do przodu :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#53 PostWysłany: 24 Lis 2010 12:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Kwi 2010
Posty: 2756
niebieski
po prostu jedziesz i jesz tam gdzie wszyscy (ew gdzie miejscowi - polecam! czesto lepiej a taniej.. :))

i nie ma sie czego bac! bez problemu sobie poradzisz ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#54 PostWysłany: 24 Lis 2010 14:23 

Rejestracja: 20 Lut 2010
Posty: 839
niebieski
No skoro z takim zapleczem zwiedziłaś Europę to się nie masz czym zamartwiać. Maroko to bardzo przyjazny kraj, żyją z turystów i naprawdę im zależy na dobrej opinii, są pomocni. Jeśli jesteś zdrowa, nie cierpisz na alergię pokarmową to nie masz się czego obawiać. Jedzenie serwowane jest zawsze świeże. Powiem więcej.. po powrocie do Polki z Maroka i odwiedzenia sklepów, paru knajp wnętrzności mi się wywracały do góry nogami od zapachów chemi i smaku potraw.... Tam naprawdę jedzenie smakuje jedzeniem a nie chemią :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#55 PostWysłany: 24 Lis 2010 14:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Mar 2010
Posty: 337
niebieski
yaris68 napisał(a):
Inna kultura,inne klimaty itp. Bardzo chciałabym tam pojechać, może Wasze pozytywne wypowiedzi przekonają mnie, że faktycznie nie musze się na wyrost obawiać.
Jakie "specjalne" przygotowania trzeba poczynić przed takiem wyjazdem? Jakieś szczepienia, zabranie ze sobą swojego jedzenie, by nie narazić się na rozstroje żołądkowe itp.

Warto poszukać i poczytać np. http://www.koniecswiata.net/afryka/maroko/
Szczepienia niekoniecznie, warto rzucić w takich sprawach okiem na stronę MSZ
Generalnie zasada jest tylko taka, że należy cenę ustalić na początku i nie mieć oporów przed targowaniem (no chyba że trafi się do sklepu z fixed price)
A żywienie się jedzeniem z Polski gdziekolwiek poza granicami uważam za bezsens (poza jakimś prowiantem na drogę), właśnie próbowanie lokalnej kuchni jest jedną z najfajniejszych rzeczy w podróżowaniu
Natomiast możesz wziąć z Polski jakiś lek na biegunkę i tyle, mi się akurat w Afryce nie przydał
_________________
Image
Relacja z Maroka (2018)
Góra
 Relacje PM off  
 
#56 PostWysłany: 24 Lis 2010 14:39 

Rejestracja: 20 Lut 2010
Posty: 839
niebieski
shagrat napisał(a):
yaris68 napisał(a):
Szczepienia niekoniecznie, warto rzucić w takich sprawach okiem na stronę MSZ
Generalnie zasada jest tylko taka, że należy cenę ustalić na początku i nie mieć oporów przed targowaniem (no chyba że trafi się do sklepu z fixed price)
A żywienie się jedzeniem z Polski gdziekolwiek poza granicami uważam za bezsens (poza jakimś prowiantem na drogę), właśnie próbowanie lokalnej kuchni jest jedną z najfajniejszych rzeczy w podróżowaniu
Natomiast możesz wziąć z Polski jakiś lek na biegunkę i tyle, mi się akurat w Afryce nie przydał


Branie prowiantu ma dwie wady: jedno to że waży w bagażu co podraża wyprawę dwa pozbawiamy się lokalnych smaków a w przypadku Maroko taki prowiant będzie droższy niż lokalne jedzenie. Jeśli już naprawdę będziesz odczuwać potrzebę europejskiego jedzenia to w sklepach znajdziesz to samo co u nas. W dużych miastach jak no Marrakesz Auchan ma tam swoją sieć sklepów pod nazwą bodajże Acin, pewnie inne francuskie sieci też jakoś są obecne.

lek na biegunkę tak ale nie stoperan tylko węgiel aktywny. Leki typu stoperan w takich przypadkach mogą wyrządzić więcej szkód niż korzyści!!
Góra
 Relacje PM off  
 
#57 PostWysłany: 24 Lis 2010 16:05 

Rejestracja: 22 Lis 2010
Posty: 158
jeszcze jedna rzecz, czy ktoś dysponuje zdjęciem z akiego ,,hotelu" za 5-6 euro za dobę?

Być może ja przez kiepskie warunki rozumiem co innego niż wy ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#58 PostWysłany: 26 Lis 2010 00:03 

Rejestracja: 25 Mar 2010
Posty: 670
Loty: 31
Kilometry: 89 760
niebieski
Co do cen alkoholu i papierosów (i dostępności tego pierwszego).

Na południu faktycznie knajpy z alkoholem należą do rzadkości - w Marrakeszu widziałem jedną, oczywiście w Vile Nouvelle. Natomiast w Carrefourze i paru innych supermarketach każdy alkohol można kupić. Piwo od 12-18 DH za butelkę/puszkę. Piwa marokańskie są najczęściej w butelkach 0,33 l (Stork - najtańszy, ale całkiem niezły) lub 0,25 l (Flag Special - ich najlepsze piwo), w puszce 0,5 l tylko "zwykły" Flag. Mają też Heinekna rozlewanego w Casablance. Najlepiej pojechać do marketu "Metro" (odpowiednik Makro Cash&Carry, ale nie trzeba mieć karty), który znajduje się w Marrakeszu przy wylocie drogi do Ouarzazatu. Duży wybór piw i win.
Na północy, czyli w Fezie, Meknes, czy Casablance (a nawet w Essouirze) są knajpy, w których sprzedają piwo (w Fezie całkiem sporo). Fajny klimat w nich jest :). Cena średnia to 15 DH za butelkę 0,33 l (najtaniej kupowaliśmy po 13 DH). W 99% knajp nie można pić na zewnątrz (podobno bardzo droga koncesja) i trzeba siedzieć w środku (wieczorami tłumy Markończyków oglądają przy piwku mecze ligi hiszpańskiej).

Papierosy są drogie, powiedziałbym nawet że bardzo drogie. Urzędowa cena Marlboro i "lepszych" marek (np. Winstonów, które kupowałem to 32 DH). Handlarze uliczni wołają czasem nawet 40 DH. Papierosy marokańskie, bodajże "Marqouise" kosztują 16,5 DH (miękka paczka, dają się palić).
Góra
 Relacje PM off  
 
#59 PostWysłany: 26 Lis 2010 00:09 

Rejestracja: 25 Mar 2010
Posty: 670
Loty: 31
Kilometry: 89 760
niebieski
Co do konieczności znajomości języków obcych - francuski rządzi bezapelacyjnie, daleko w tyle jest angielski (uważajcie na taryfiarzy, którzy najpierw zgadzają się na kurs za "fiftin" a potem okazuje się, że "n" jest u nich nieme :).

Menu w knajpach prawie wyłącznie po francusku, więc trzeba sobie przyswoić podstawowe zwroty, żeby wiedzieć jakiego tajina się zamawia ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#60 PostWysłany: 14 Gru 2010 21:07 

Rejestracja: 02 Sie 2010
Posty: 48
Na wstepie zaznacze, ze nigdy nie bylem w Maroku. Planuje kiedys wybrac sie do Marakeszu na kilka dni. Miasto jest dosc znacznie oddalone od wybrzeza. Powiedzmy, ze znajde gdzies tani pokoj. Interesuje mnie co z basenami w tym miescie? Gdzie mozna sie popluskac? Rozumiem, ze za pokoj w hotelu z basenem trzeba wiecej zaplacic... Prosze o odpowiedz, nawet na ogolnym przykladzie (niekoniecznie na przykladzie Marakeszu) - jak to jest z tym pobytem.
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 837 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 42  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group