Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 7 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 29 Lip 2014 14:09 

Rejestracja: 10 Lut 2014
Posty: 5
Loty: 21
Kilometry: 57 782
Witam,
Zainspirowany poprzednimi fotorelacjami na forum postanowiłem stworzyć swoją fotorelację z wyprawy do Azji
Plan podróży
Decyzja w sprawie wyjazdy zapadła dosyć niespodziewanie i spontanicznie. Powodem pośpiechu była promocja Quatar airwais ( bilety na połączenie) Warszawa - Bangkok schodziły jak świeże bułeczki więc bez większego zastanowienia postanowiliśmy zarezerwować z moją dziewczyną dwa miejsca. Potrzebowaliśmy chwili na potwierdzenie urlopów i ustalenie dat co skutkowało kupieniem biletów na lot z 14 godzinną przesiadką w Katarze :(. W chwili gdy staliśmy się posiadaczami biletów na trasie Warszawa- Bangkok w naszych głowach zrodziło się pytanie "Co dalej przecież nie spędzimy tam 3 tygodni". Mieliśmy około 2 miesięcy do wylotu więc zaczęliśmy planować różne opcje trasy którą chcieli byśmy zrobić w ciągu tych 3 tygodni. W związku z tym, że do Bangkoku latają chyba wszystkie azjatyckie linie lotnicze nasze możliwości były ogromne. Po kilkudniowych dywagacjach doszliśmy do porozumienia. I tak oto powstał plan wyjazdu, za główny cel podróży ustaliliśmy malezyjską część Borneo oraz wysepkę Turtle Island we wschodniej części Malezyjskiego stanu Sarawak.
Postaram się tutaj opisać w miarę szczegółowo kolejne etapy naszej podróży oraz przekazać jak najwięcej przydatnych informacji.

A więc startujemy.

Warszawa-Doha Doha Bangkok
Nie ma sesnu rozpisywać się ta temat lotu. Powiem tylko, że z czystym sumieniem polecam linie Quatar Airways Bardzo wygodne czyste i komfortowe linie. Będąc na lotnisku w Doha istnieje możliwość wykupienia katarskiej wizy za około 90zł i zwiedzenie nieopodal leżącego miasta. My nie skorzystaliśmy z tej opcji ponieważ było już zbyt późno i nie chcieliśmy plątać się po obcym mieście w nocy. Poza tym generowało to dodatkowe koszty których chcieliśmy uniknąć. Osobom które zdecydują się tak jak my nocować na lotnisku w Doha polecamy coś w rodzaju noclegowni znajdującej się na lotnisku, wyposażonej w leżaki na których bezpłatnie i według mnie bezpiecznie można na kilka godzin uciąć drzemkę. Może 14 godzinna przesiadka w Katarze nie była zbyt komfortowa, ale chęć przygody pulsowała nam jeszcze w żyłach i zapomnieliśmy o bólu karku. Ostatnio doszły mnie słuchy, że Quatar Airvais organizują od niedawna bezpłatne wycieczki po Doha, niestety nas ominęła ta przyjemność w zamian za tańsze bilety.
Myślę, że cenną wskazówką będzie informacja o tym, że pasażerom którzy muszę czekać na transfer co najmniej 12 godzin ( o ile nie ma możliwości szybszej przesiadki ) przysługuje bezpłatna wiza oraz nocleg w hotelu na koszt linii. Takie rzeczy podobno się zdarzają.
Po drodze z Doha do Bangkoku warto w odpowiednim momencie się obudzić wyjrzeć przez okno i zobaczyć Dubaj z lotu ptaka
Image






No i lądujemy w Bangkoku.

Zostajemy 3 dni.
Pierwszy wdech gorącego powietrza po wyjściu z pokładu samolotu to jeden z moich ulubionych momentów w podróży. Jeszcze będąc w Polsce Karina mózg operacyjny tej wycieczki wykupiła transport do hotelu który wcześnie zarezerwowaliśmy na 3 noce oby rozejrzeć się bo Bangkoku i zobaczyć o co w tej Azji chodzi. W związku z tym, że zmęczenie, i wysoka wilgotność (nawet o 12 w nocy) dały o sobie znać, nie zauważyliśmy albo w ogóle nie było naszego transportu. Skutkowało to frajerstwem z naszej strony i wykupieniu od najbardziej przyjaznego Pana na całej kuli ziemskiej taksówki do hotelu za 50zł ( standardowa cena ok 20-25zł).
Cenna uwaga : Po Bangkoku możemy poruszać się taksówkami na większych odległościach za maksymalnie 30-35zł za taksówkę. (dalsze odległości, najlepiej dzielić z kimś przejazd), oraz tuk-tukami (motorki na 3 kołach) cena maksymalnie 15zł. Polecamy jazdę tuk-tukiem po kilku drinkach, naprawdę fajnie przeżycie. Często wybieranym środkiem transportu i z pewnością najszybszym jest tramwaj wodny. Jest to jeden z podstawowych środków transportu. Cena biletu to około 13-15 batów. Jeżeli ktoś proponuje wam przejażdżkę za wyższą kwotę próbuje Was naciągnąć.
Będąc w Bangkoku nie można ominąć następujących miejsc
- Dzielnicy seksu i rozpusty Patpong. Króluje tutaj handel uliczny który rozkwita po zmroku. Podróbki markowych precjozów można kupić tutaj za kilka dolarów ( koniecznie trzeba się ostro targować). Dzielnica ta zyskała sławę między innymi z pokazów pingponga prezentowanych przez panie mające wprawę w ćwiczeniu mięśni Koegla jeśli wiecie o co chodzi.

Image

Image

Image
Pyszne grillowane krewetki królewskie po 5 złotych za kilka sztuk

Bangkok to miasto zadziwiających kontrastów


Image

Image
Widok na ulicę na której większość lokali świadczy usługi masażu.

Image
Największy na świecie posąg buddy wykonany ze złota. Ma wysokość 3m i waży około 5 ton

Image

Image
Image
Image

Image
Widok na ulicę


Między wielkimi wieżowcami możemy znaleźć piękne świątynie oraz klimatyczne zakamarki gdzie na
każdym rogu możemy zjeść coś smacznego i przede wszystkim taniego. Cena jedzenia na ulicy wacha się od 2zł do maksymalnie 10zł,

Info
Tajlandzki bat jest prosty do przeliczenia na nasza walutę, ucinamy z niego jedno zero :) 100TBH = 10zł

Image

Jedno z wielu stoisk na którym za cenę 40 batów można kupić świerzo wyciskany sok z granatów lub orzeźwiającego kokosa ze słomką

Warto wybrać się na targ kwiatowy :

Image

Oraz zjeść słynną zupkę gotowaną na Ogonach wieprzowych


Do tego szybki objazd po świątyniach

Image

Image

Będąc w Bangkoku warto wybrać się na targ na rzece zlokalizowany ok 100km od bangkoku. Dojazd jest prosty i tani ok 9zł w jedną stronę od osoby busem.

Image

Targ staje się coraz bardziej komercyjnym miejscem więc ceny są stosunkowo wysokie, bez targowania nie warto nic kupować. A najlepiej kupić pamiątki w innym miejscu za jedną trzecią ceny z targu.
Będąc w Bangkoku warto też wybrać się na Tajski masaż. Za około 25zł "piękny taj" wykona na Was bolesny lecz meega odprężający godzinny masaż ciała.

Po dosyć napiętym programie zwiedzania bangkoku i ostatnim noclegu w hotelu Bankgkok Palace ( ok 180zł od osoby za 3 noce + śniadania) Ruszamy w kolejny etap podróży Półwysep Malezyjski. Dodam jeszcze ze bez problemu można znaleźć tańszy nocleg w Bangkoku.

To już koniec wizyty w Tajlandii pora zmierzać do Malezji :)


Ostatnio edytowany przez Cezary Rapa 30 Lip 2014 10:38, edytowano w sumie 3 razy
Góra
 Relacje PM off  
 
#2 PostWysłany: 29 Lip 2014 14:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Wrz 2013
Posty: 495
Loty: 35
Kilometry: 111 384
czekamy na borneo;)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#3 PostWysłany: 29 Lip 2014 14:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Wrz 2011
Posty: 2588
Loty: 371
Kilometry: 601 471
Super, ale "masarz" bardzo razi ;)
Góra
 Relacje PM off
Cezary Rapa lubi ten post.
 
 
#4 PostWysłany: 29 Lip 2014 17:17 

Rejestracja: 10 Lut 2014
Posty: 5
Loty: 21
Kilometry: 57 782
Będąc jeszcze w Polsce kupiliśmy wszystkie loty wewnątrz Malezji. Loty wykonywaliśmy liniami Air Asia oraz ostatnio słynnymi Malesian Airlines.

Z Bangkoku wystartowaliśmy Liniami Air Asia na wyspę Penang leżącej w okolicy Półwyspu malezyjskiego. Wyspę łączy z półwyspem most liczący ponad 13 km długość . Największym miastem a jednocześnie stolicą Penang jest Georgetown wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Georgetown jest obowiązkowym punktem objazdu po Penang. Polecam przejście się po dzielnicy chińskiej i indyjskiej i przede wszystkim spróbowanie w każdej z nich jedzenia.

Image
Widok z okna na most łączący wyspę z półwyspem. (przejazd jest płatny niestety nie wiem ile)

Image

Image

Image

Image
Typowe malezyjskie noodle :) oraz zupa cena jednego dania 4zł :)

Image
zachód słońca na plaży w Penang

Image

Jedna z wielu świątyń na wyspie.

W Penang gościł nas przemiły Couchsurfer Ali i w większość miejsc pomógł nam się dostać samochodem. Z tego co pamiętam bilety komunikacji płaciliśmy od 2-do 3zł za przejazd.
Jakieś 5 godzin drogi autobusem od Penang znajdują się wzgórza herbaciane Cameron Highland. My nie mieliśmy aż tyle czasu wiec postanowiliśmy dokładniej i na spokojnie zwiedzić całe Pinang. Polecamy bo naprawdę warto zostać tutaj kilka dni dłużej.

2 dni później ruszyliśmy promem na wyspę Langkawi. Bilety kosztowały około 25zł podróż trwała mniej wiecej 3 godziny. W sam południe dotarliśmy na miejsce.

Langkawi to przepiękna turystyczna wyspa. Spokojnie można tutaj spędzić tydzień czasu nie nudząc się zupełnie. Warto dodać ze wyspa jest strefą bezcłową wiec watro zaopatrzyć się w alkohol który w Malezji jest drogi i czasami ciężko dostępny.
Na wyspę można się dostać na dwa sposoby. Tak jak my droga morska, lub samolotem. Po wyjściu na ląd w porcie w miejscowości Kuach bez problemu można wynająć samochód. Polecamy wynajęcie samochodu ponieważ to najlepszy sposób poruszania się po mieście. My za wypożyczenie samochodu na 4 dni po krótkich negocjacjach zapłaciliśmy 150 RM. Później dowiedzieliśmy się ze można jeszcze taniej.
W całej Malezji obowiązuje lewostronny ruch więc przy wyborze samochodu radze decydować się na modele z automatyczną skrzynia biegów, zdecydowanie ułatwia to jazdę po lewej stronie.

Razem z samochodem dostaniecie mapkę z zaznaczonymi atrakcjami turystycznymi. Warto zwiedzić wszystkie wodospady, są naprawdę przepiękne a przy wysokiej temperaturze powierza i wody morskiej dają chwile oddechu. Każdego dnia w innym miejscu na wyspie organizowane są Food Markety na których możemy za naprawdę małe pieniądze skosztować lokalnych dań.
Na Langkawi warto również wybrać się na Island Hooping. Całodniowa wycieczka po rajskich wysepkach w okolicy kosztuje około 25zł za osobę.
A teraz trochę zdjęć z tego malowniczego miejsca


Nocny food market
Image

Image

Image

Image
Owoce duriana mają specyficzny smak i zapach.
Image

Image

Image

Kolejka na najwyższy punkt wyspy.

Image
Małpie gangi są wszędzie trzeba uważać na torebki i aparaty :)

Image
Śniadanko za 3zł

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image
Góra
 Relacje PM off
cyberpunk64 lubi ten post.
 
 
#5 PostWysłany: 31 Lip 2014 16:21 

Rejestracja: 10 Lut 2014
Posty: 5
Loty: 21
Kilometry: 57 782
Tutaj zakończyliśmy na razie zwiedzanie półwyspu i obraliśmy kurs na Borneo.
Z Langkawi przelecieliśmy samolotem (z ekspresową przesiadką w Kuala Lumpur) do Kuching.

Kuching (miasto kotów) położone na północnym wybrzeżu Borneo jest stolicą stanu Sarawak.
Miasto jest świetną bazą wypadową do okolicznych miejsc. Świetne miejsce na zostanie tutaj kilka dni, szczególnie, że pełno tutaj tanich tanich guesthousów. Polecam Nook Guesthouse.
W Kuching wypożyczyliśmy skuter na którym eksplorowaliśmy okolicę. Będąc w tym mieście nie można nie wstąpić do Semenggoh centrum rehabilitacji orangutanów. Codziennie o godzinie 15 odbywa się tam karmienie orangutanów na które warto pojechać aby zobaczyć te wspaniałe człekokształtne istoty.

Koniecznością również jest wybranie się do Parku Narodowego Bako znajdującego się godzinę drogi od miasta. Można tam dostać się autobusami które odjeżdżają co godzinę. Najlepiej wybrać się tam z samego rana.
Po przejechaniu odcinka autobusem musimy przesiąść się na łodzie. Wynajęcie łodzi kosztuje około 90zł w dwie strony, ale warto poczekać na kolejna grupę osób i rozbić koszty na kilka osób.
Po przepłynięciu około 20 min naszym oczom ukazuje się piękny widok Parku Narodowego.
W parku można zobaczyć małpy nosacze które żyją tylko na Borneo
Jeżeli chcecie nocować na terenie parku co bardzo polecam radzimy zarezerwować nocleg wcześniej bo może brakować wolnych miejsc. Polecam również nocną wycieczkę do dżungli niesamowite przeżycie !!

Image
Miasto Kuching

Image
Na terenie parku narodowego oprócz kilku gatunków małp można spotkać dzikie świnie

Image
Droga do Bako

Image

Image

Image
Dzika dżungla Borneo

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image
Pocztówkowy na terenie parku

Image
Centrum rehabilitacji orangutanów

Image

Image

Image
Nocny spacer po dżungli

Image
Nocny spacer po dżungli

Image

Image
obiad w Kuching wszystko za 4zł :)
Góra
 Relacje PM off
dj3500 lubi ten post.
 
 
#6 PostWysłany: 07 Sie 2014 13:56 

Rejestracja: 10 Lut 2014
Posty: 5
Loty: 21
Kilometry: 57 782
Po 4 dniach zwiedzania okolic Kuching ruszyliśmy w dalsza trasę. Naszym celem były dziksze rejony borneo a dokładniej Mulu National Park.
Dostanie się do parku nie jest proste ponieważ park znajduje się po środku dzikiej dżungli. Na szczęście przy parku jest małe lotnisko na którym lądują małe pasażerskie samoloty. Lot z Kuching z przesiadka w Miri trwał około 1,5 godziny.

Image

z lotniska na tern parku jest około kilometra ale można za kilka złotych podjechać takim busem

Image

Wizyte i noclegi w parku radzę zarezerwować wcześniej ponieważ na terenie parku jest ograniczona liczba miejsc noclegowych. Po drodze widzieliśmy 3 chatki które proponowały noclegi taniej niż w parku za około 30zł od osoby, ale nie wyglądały schludnie pokoje nie miały okien a materace wyglądały jak by przeżyły jakąś powódź.
Nocleg w parku jak jedzenie jest stosunkowo drogi w porównaniu z innymi rejonami borneo. Wysokie ceny spowodowane są tym, że jedyną drogą transportu jedzenia jest samolot. My na nocleg w 20 osobowym dormie płaciliśmy 43 zł od osoby ( to był nasz najdroższy nocleg podczas wyprawy. Warto jednak wybrać ta opcje ponieważ nocujemy na terenie parku w naprawdę dobrych warunkach a w cenę mamy wliczone śniadanie. Więcej informacji możecie znaleźć tutaj http://www.mulupark.com/index.htm

W parku możemy wybrać się na kilka dodatkowo płatnych wypraw.
Polecam spacer do największej jaskini na świecie.

Image

Image

Spacer po mostach linowych kilkadziesiąt metrów nad ziemią

Image

Image

Image

Image
latające jaszczurki

Image

Image
wyprawa do jednej z jaskiń

Image

Wieczorem przy największej jaskini możemy obserwować wylot 3 mln nietoperzy w niej mieszkających. Taka ilość latających ssaków zapewnia brak komarów w okolicy :)

Image

Image

Image

Image
okoliczna wioska

Image

Image
okoliczna wioska

C.D.N
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
Grzes830324 uważa post za pomocny.
 
 
#7 PostWysłany: 27 Sty 2015 18:27 

Rejestracja: 10 Lut 2014
Posty: 5
Loty: 21
Kilometry: 57 782
Po spędzeniu 3 wspaniałych dni w Mulu National Park postanowiliśmy udać się w dalszą drogę. Naszym celem była Turtle Island - godzinę drogi łodzią od Sandakan.
Aby się tam dostać z Mulu polecieliśmy do Kota Kinabalu gdzie spędziliśmy noc u wczesniej umówionego couchsurfera. Następnego dnia mieliśmy nocny autobus do Sandakan więc cały dzień wykorzystaliśmy na zwiedzanie okolicznych rajskich wysepek. Całodniowa wycieczka tzw. Island Hoping u pierwszego lepszego gościa w porcie kosztowała nas 32zł od osoby.


Image


Image

Image

Wieczorem nocnym autobusem za około 25zł udaliśmy się do Sandakan. Na miejscu byliśmy o 3 nad ranem. Tego samego dnia udaliśmy. Po nocy w rozklekotanym autobusie byliśmy padnięci ale nie opłacało nam się wynajmować pokoju. Tutaj kolejny raz przekonaliśmy się o uprzejmości i gościnności malezyjczyków. Jeden z nich o 3 nad ranem zatrzymał się samochodem z pytaniem (dodam, że ledwo mówił po angielsku) "czy może nam w jakiś sposób pomóc". Po krótkiej rozmowie zrozumiał nas i pozwolił nam przespać się na kanapach w restauracji w której był kucharzem :). Historia jest dłuższa i bardziej niesamowita ale nie będę się dalej rozpisywał.
Około godziny 12 trafiliśmy do portu aby wybrać się na Turtle Island. Tutaj napotkaliśmy na kilka problemów, okazało się bowiem, że wyspa jest Parkiem Narodowym i możliwość przebywania na niej jest ściśle ograniczona. Powiedziano nam, że na wyspie może przebywać tylko maksymalnie 50 osób i że wszystkie miejsca zostały już wykupione. Ciężko było nam się pogodzić z ta wiadomością szczególnie, że był to jeden z głównych celów naszej podróży. Negocjacjami zajęła się moja dziewczyna i zamiast z obsługa biura rozmawiała z Kapitanem statku który płynął na wyspę. Po pół godzinnych negocjacjach i zastanawianiu się no z nami zrobić kapitan uległ urokowi Kariny i pozwolił nam wpłynąć na wyspę. Koszt wstępu (transport + nocleg + wyżywienie) wyniósł nas około 250zł od osoby + bilety wstępu i pozwolenie na fotografowanie niestety nie pamiętam ile kosztowały.
Warto było wydać tyle kasy ponieważ byliśmy świadkami niesamowitego zjawiska.

Image

Po godzinnej przeprawie łódką na wyspę okazało się, że oprócz nas na wyspie znajduje się tylko kilka osób z obsługi. Problemy w porcie spowodowane były tym, że nikomu nie chciało się organizować wyprawy dla dwóch osób a my zabraliśmy się z transportem zaopatrzenia na wyspę.

Image

Warunki mieszkalne na wyspie były naprawdę dobre
Wyspa była tak mała, że w ciągu 30 min można ją było obejść na piechotę.

Codziennie po zachodzie słońca na wyspę przypływają dorosłe samice żółwi aby złożyć jaja zakopując je w piachu. Mieliśmy okazje zobaczyć to niesamowite zjawisko

Samica składająca jaja
Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Następnego dnia wróciliśmy do Sandakan skąd mieliśmy lot do Kuala Lumpur.

Pora powoli wracać do domu :(
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
Grzes830324 uważa post za pomocny.
 
 
 [ 7 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group