Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 10 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: Madera - co zjeść
#1 PostWysłany: 11 Sie 2013 12:56 

Rejestracja: 24 Sie 2011
Posty: 206
W wątku Madera (prawie) na żywo Washington opisał co zobaczyć. Poniżej mój subiektywny przewodnik kulinarny po Maderze.

Zacznijmy jak na to forum przystało od czegoś taniego - portugalski fast-food – prego, czyli dosłownie gwóźdź. Biała buła ze świeżo grillowaną wołowiną – do dostania w każdym barze.
Image
Na Maderze dodatkowo bardzo często pręgo podawane jest w chlebku bolo do caco – pszenne pieczywo pieczone na rozgrzanej płycie.
Tyle z fast food’u, teraz slow food :)
Pałasz – espada – endemiczna ryba (żyje ponoć tylko w okolicach Madery i Japonii). Bardzo smaczna, bez ości. Tak wygląda jeszcze nie przyrządzona:
Image
Można się przerazić :)
Image
Niestety nie mam zdjęcia gotowej potrawy, zatem trzeba się przekonać samemu.

Rybę warto popić winem, najlepiej Maderą, której na wyspie są 4 rodzaje. Szczegóły na wiki: http://pl.wikipedia.org/wiki/Madera_%28wino%29. Warto dodać, że w wielu miejscach możliwa jest darmowa degustacja:
Image
Jedna z winiarni gdzie możemy spróbować wina, a do tego jeszcze gratis przekąska:
Image
Inna winiarnia z zewnątrz:
Image

W Funchal koniecznie trzeba odwiedzić targ Mercado dos Lavradores, popróbować owoców (sprzedawcy chętnie częstują, ale chętnie też naciągają, także trzeba być asertywnym po tym jak już się skosztuje :) )
Image
No i trzeba spróbować kilku z 28 rodzajów marakui. Marakuja bananowa (najłatwiej jeść łyżeczką rozgniatając wcześniej miąższ):
Image
Marakuja ananasowa:
Image
Tą akurat wygodnie się pije po wcześniejszym rozgnieceniu miąższu:
Image
Ciekawa jest również marakuja pomidorowa. Generalnie przy zakupie tych owoców powinno się wybierać takie, które się wydają puste w środku i brzydkie z zewnątrz – wtedy mamy pewność, że będą słodkie.

A spacerując po wyspie co chwila natykamy się na sady… bananowe. Banany zrywa się jeszcze zielone, także próżno szukać dojrzałego, gotowego do zjedzenia prosto z drzewa (choć to nie drzewo tylko bylina :))
Image

Ale wróćmy do owoców morza. W całej Portugalii niezwykle popularny jest suszony dorsz - bacalhau. Portugalczycy przyrządzają go na wile sposobów – mi niestety nie przypadł do gustu.
Suszenie dorsza w tradycyjny sposób w Camara de Lobos:
Image

Inną typową potrawą z morza są Grillowane skałoczepy – lapas:
Image
A tak wygląda skałoczep jeszcze przyczepiony do skały:
Image

Stek z tuńczyka – bife de atum – mięso z tuńczyka jest marynowane w soli, czosnku i oliwie, a następnie grillowane. Warto spróbować, bo w Polsce widziałem tuńczyka tylko jako sałatkę. Bardzo często podawany jest ze smażonymi kostkami z mąki kukurydzianej – milho frito, które często zastępują frytki w potrawach portugalskich. Na dalszym planie marynowana ośmiornica:
Image

Żeby nie było, to w Funchal jest też Low Cost bar w samym centrum na tyłach galerii handlowej blisko portu (http://goo.gl/maps/Te3XJ nie ma go jeszcze na google street view, ale to w tym miejscu):
Image
Skałoczepy+ dwie lampki wina 5 EUR:
Image

Nie samymi owocami morza człowiek żyje. Koniecznie trzeba spróbować Espetady – grillowane mięso wołowe z liśćmi laurowymi. Bardzo charakterystyczny sposób podania na stojakach. W oryginale kawałki mięsa nabijane są na laurowe patyki. Po prawej carne vinho e alhos – małe kawałki wieprzowiny marynowane co najmniej jeden dzień w occie, czosnku i liściach laurowych. Tu podane z kuleczkami ziemniaczanymi (no i knajpa z fajnym widokiem w Camachy):
Image

Co do piwa, to warto spróbować choćby wszechobecnego Corala oraz Zarco – nazywa się tak jak pierwszy władca wyspy:
Image

Z alkoholi polecam spróbować także zielonego wina – vinho verde. Przy czym nazwa odnosi się do wieku wina, a nie jego koloru:
Image

Będąc w Curral das Freiras (warto dotrzeć do Eira do Serrado i zejść lasem kasztanowym na dół) trzeba zjeść coś z kasztanów. My zjedliśmy zupę kasztanową (mi przypomina naszą grochówkę :)), napiliśmy się nalewki kasztanowej i spróbowaliśmy grillowanych kasztanów (taka ilość to za dużo na dwie osoby, ale pakują w torebki na wynos):
Image

Spacerując lewadami można spotkać na drodze różne przyprawy. Spaceruje się również lasami kasztanowymi i laurowymi. W ogrodzie botanicznym Jardim Botanico można oglądać i wąchać wiele przypraw :)
Image
Image

Woda do picia dostępna jest w wielu miejscach na wyspie. Na poniższym zdjęciu Plac Fontanny w Monte – ujęcie wody z 1897 roku:
Image
Miejscowi piją do dzisiaj :P
Image
Dla lubiących jadać na świeżym powietrzu polecam spróbowanie portugalskich serów, wędlin i wina w poręcznych małych kartonikach :)
Image

I na koniec polski akcent – jabłka z Polski w supermarkecie w Funchal :D
Image

Niestety nie sfotografowaliśmy wszystkiego co zjedliśmy, ale przed wyjazdem mieliśmy listę rzeczy, które chcieliśmy zjeść, wypić, spróbować. Poniżej zrealizowane pozycje (zdjęcia niektórych powyżej, pozostałe zainteresowani bez trudu znajdą więcej szczegółów w Internecie):
- espetada - grillowana wołowina
- espada – ryba
- bolo do caco – chlebek maderski
- milho frito – smażone kostki kukurydziane (polenta)
- fruta deliciosa – krzyżówka banana z ananasem
- anonna – flaszowiec, jabłko budyniowe
- cana-de-acuca – trzcina cukrowa, sprzedawcy często mają ubaw gdy turyści próbują to gryźć - trzcinę się po prostu ssie :)
- marakuje – madera ma aż 28 gatunków
- lapas grelhada – grillowane skałoczepy
- mamao – papaja
- bolo de mel – ciasto z melasy
- bolo de castanas – ciasto z kasztanów
- poncha – alkohol z trzciny cukrowej z dodatkiem cytryny. Polecam robioną w barze, a nie z butelki.
- Ginjinha (ginja) – nalewka wiśniowa
- picado – maderska wersja gulaszu
- prego – bułka z kotletem wołowym
- carne vinho e alhos – marynowane kawałki wieprzowiny
- bife de atum – stek z tuńczyka
- bacalhau – suszony dorsz
- queijadas – małe serowe ciasteczka
- grillowane sardynki
- zupa kasztanowa
- likier kasztanowy
- pitanga – takie małe owoce
- ośmiornica marynowana
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
Cicha_Woda lubi ten post.
5 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#2 PostWysłany: 13 Sie 2013 11:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Sie 2013
Posty: 113
Loty: 74
Kilometry: 301 095
Bedąc świeżo po powrocie, wrzucam kilka zdjęć kulinarnych, uzupełniając post mc2


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
www.caipiroska.pl - Portal o Brazylii
Góra
 Relacje PM off
Cicha_Woda lubi ten post.
 
 
#3 PostWysłany: 25 Sie 2013 18:18 

Rejestracja: 29 Cze 2012
Posty: 20
Hej, a jak z cenami na Maderze w restaurjach? może jakieś przykładowe ceny. Dzięki
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 13 Wrz 2013 16:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Sie 2013
Posty: 113
Loty: 74
Kilometry: 301 095
Zestaw obiadowy ok. 10 EUR.
_________________
www.caipiroska.pl - Portal o Brazylii
Góra
 Relacje PM off  
 
#5 PostWysłany: 14 Wrz 2013 19:17 

Rejestracja: 07 Wrz 2013
Posty: 10
taak, ta czarna ryba z bananem byla genialna :) i poncha tez :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 22 Sie 2018 15:49 

Rejestracja: 23 Sie 2013
Posty: 32
Polecam Restaurante Ponte Velha w Faial. Trafiliśmy tam przypadkiem, chciało mi się spać w czasie jazdy do Funchal i postanowiliśmy stanąć gdziekolwiek na kawę. Wjeżdżdając na nowy most w Faial zjeżdża się pod niego jak na tor kartingowy. Restauracja wygląda zwyczajnie, ma wystrój gierkowski a obrusy papierowo-foliowe. za to jedzenie pierwsza jakość! Zjedliśmy na przystawkę niesmiertelny wyspiarski chlebek z czosnkiem i masłem, potem zupę (Dorota pomidorową z pajdą chleba w talerzu (!) i jajkiem sadzonym w zupie (!) za 2,80 a ja warzywną zieloną za 2,80 też. Potem ja Pincho (jak gulaszyk, kawałki mięsa i ziemniaki z warzywami) za 7,50 a Dorotka filet z espady za 11,00. Do tego piwo Coral. zapłaciliśmy niecałe 30 Euro. Jest to podobno jedyna restauracja na wyspie (opinia z sieci) która nie podniosła dwa razy cen od wprowadzenia Euro. Nastepnego dnia wróciliśmy tam na obiad, mimo ze z Funchal kawałek trzeba jechać. Miły kelner, starszy pan, krzątał sie uprzejmie pytając, czy aby chleba nie za mało? (Jedz z chlebem, bez chleba sie nie najesz...). bardzo fajne miejsce, polecam jak ktoś będzie w Faial.
https://www.google.pl/maps/place/Restau ... -8.0993873
Góra
 Relacje PM off  
 
#7 PostWysłany: 22 Sie 2018 16:03 

Link google maps prowadzi gdzieś do środka Portugalii kontynentalnej. To chyba nie Madera ? :D
Góra
 PM off
HandSome lubi ten post.
 
 
#8 PostWysłany: 22 Sie 2018 16:39 

Rejestracja: 14 Maj 2016
Posty: 1299
Ostrzeżenia: 1
srebrny
-- 22 Sie 2018 17:37 --

Będziesz się czepiał o te parę tysięcy km? :lol: :lol: :lol:

-- 22 Sie 2018 17:39 --

Może nie chodziło o Funchal tylko o Faro? Fakt, też na ,,F" :mrgreen:
Góra
 Relacje PM off  
 
#9 PostWysłany: 24 Sie 2018 17:06 

Rejestracja: 23 Sie 2013
Posty: 32
https://www.google.pl/maps/place/Restau ... 16.8528735

Poprawiłem.

Ha ha ha. Ale było śmiesznie.
Góra
 Relacje PM off  
 
#10 PostWysłany: 24 Sie 2018 19:21 

Rejestracja: 28 Mar 2014
Posty: 174
Loty: 22
Kilometry: 63 900
Jako że Maderę przejechałem wzdłuż, wszerz i w poprzek wielokrotnie w trakcie dwóch pobytów, a jadaliśmy zawsze poza domem, to dorzucę swoje 3 grosze. Otóż najlepszą Espadę jaką jadłem na wyspie, zaserwowano mi o dziwo w restauracji hotelowej Onda Azul w budynku hotelu Calheta Beach w Calhecie. Nie twierdzę, że próbowałem ją w dziesiątkach innych restauracji, ale kierując się opiniami na tripadvisor, nie trafiłem nigdzie indziej na tak dobre wykonanie tej ryby. Być może występuje tam również w innej postaci, ale najbardziej smakowała mi z bananem i polana sosem z marakui.
Danie wygląda tak:
Załącznik:
20140925_144626_Richtone(HDR).jpg


Restauracja ta była polecana bodajże w przewodniku Pascala i trafili z tą rekomendacją w 10. Również w tym samym miejscu serwują genialny pudding z marakui, o którym chyba nikt nie wspomniał, a był to dla mnie najlepszy deser jaki kiedykolwiek jadłem. Aczkolwiek w innych miejscach pudding ten był porównywalnie dobry.

Jeśli będziemy już w tym rejonie wyspy, to obowiązkowo należy wstąpić choćby na kawę (ale można i na rybę) do restauracji Sol Poente w Ponta do Sol. Zajedźcie tam dobrą godzinę przed zachodem słońca, żeby nacieszyć się kawą lub wspomnianym puddingiem przy takim widoku jak poniżej. Jedliśmy tam jakieś inne ryby, które były bardzo dobre, ale niestety nie oferowali filetów, co niektórych może zniechęcić. Fajne było jednak to, że można iść do kuchni i wybrać sobie jeszcze surową rybę z lodu, którą chce się mieć przygotowaną. Nie było to standardem w innych knajpach.
Załącznik:
DSC100297.jpg


Co do steku z tuńczyka, to mistrzostwem świata był oferowany w restauracji Cube lub Qube w Ribeira Brava. Byłem wraz z moją kobietą załamany, kiedy po roku tam wróciliśmy, żeby przekonać się, że miejsce jest już na stałe zamknięte. Zjedliśmy teoretycznie to samo danie w zbierającym niby dobre opinie Restaurant & Grill Muralha Terrace i spotkało nas ogromne rozczarowanie. Stek polany octem, mięso gorsze, ledwo to zjedliśmy.

Jeśli chodzi o obowiązkową na Maderze espetadę, to polecam Casa de Pasto Justiniano, z dala od utartych szlaków, 3 km wgłąb wyspy od Seixal. https://goo.gl/WbkDib <- zaznaczone w Google Maps.
Jest to dość obskurny bar, wystrój trąci PRL-em, ale ten wołowy szaszłyk tam serwowany był znakomity. Ponadto trasa tam prowadząca jest wyjątkowo urokliwa, a po drodze miniecie dziwne budynki wyglądające jak... nie wiem co, duże kurniki? Zero okien, tylko drzwi, jednak na niektórych dachach zamontowane są anteny satelitarne. Czyżby mieszkali tam ludzie?
Zdjęcie z Google wspomnianych budynków:
Załącznik:
Clipboard01.jpg


Jeśli ktoś będzie miał bazę wypadową w Funchal, to całkiem tanio i w świetnej atmosferze można zjeść w Bar Avô. Właściciel i jednocześnie główny kucharz wygląda jakby był kiedyś niezłym chuliganem / piratem, ale stworzył tam naprawdę fajną atmosferę. Jedzenie nie jest wybitne, ale jest tanie i biorąc pod uwagę jakość do ceny, to naprawdę warto polecić.
Załącznik:
oavo.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
Cicha_Woda lubi ten post.
samaki9 uważa post za pomocny.
 
 
 [ 10 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group