Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 44 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 23 Sie 2016 19:41 
Site Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 Maj 2011
Posty: 8661
Hej, oto jest krótka relacja z mojego urlopu na Ukrainie. Czemu Ukraina? Bo tanio, bo pamiętam, że tam spoko było, bo ostatnio byłem tam z 10 lat temu, bo promocja zachęciła. Promocja? Niezupełnie. Ale jeszcze słowo uzupełnienia:

1. Wszystkie oceny zachowań/osób/miejsc/atrakcji są subiektywne i zawierają opinię autora. Istnieje prawdopodobieństwo, że nie będziesz się z tymi opiniami zgadzać.
2. Wybaczcie za styl, ale chcę to napisać, a nigdy nie byłem dobry z pisania wypracowań ;)
3. Zdjęcia są mojego autorstwa, lub mojej lubej. Jeśli tak nie jest, będzie to zaznaczone w tekście

Chciałem się tam wybrać od dłuższego czasu, ale zawsze coś wypadało, a to Londyn, a to Paryż, a to Budapeszt… Jednakże, ukraińskie linie lotnicze otworzyły ostatnio nowe połączenie, Gdańsk – Iwano-Frankivsk, a polska nazwa Stanisławów. Zakupiłem ten lot po umiarkowanej cenie, zadowolony, że wreszcie jest impuls na wypad na Ukrainę :D

Dokupiłem do tego lot Ryanair Modlin – Gdańsk (poranny, wada: 10h przesiadki w Trójmieście) i miałem skompletowany wygodny dojazd do nowego państwa na mojej lotniczej mapie.

Hmm… Co dalej… Ach, Lwów! Tyle się o tym mieście mówi, raz w życiu byłem, kiedy byłem małych dzieckiem niewiele pamiętając, a to dawne polskie miasto! Jak mógłbym spędzać ten czas w Stanisławowie, skoro TAKIE miasto na mnie czeka?

Niestety nic nie lata bezpośrednio IFO-LWO (chyba), a lot przez Kijów to byłaby już sztuka dla sztuki… Rozwiązaniem były koleje ukraińskie, jako że lądujemy o 2 w nocy, to pociąg o 3:23 ze Stanisławowa wydawał się być idealny. Kupiłem ostatecznie 2 dolne miejsca w Coupe, wydrukowałem kwitek do wymiany na bilety i dojazd do Lwowa gotowy. Przy kupnie biletu dorzuciłem też 2x czaj, na przywitanie i na wyjście z pociągu.

Tylko trzeba wrócić stamtąd jakoś...

Jako osoba cierpiąca na bardzo silną alergię na autobusy, niezależnie czy to PB, czy LE, czy cokolwiek innego (akceptowalne są 159 i 172 w Warszawie, bo one podjeżdżają mi blisko pracy, że nie muszę przechodzić przejściem podziemnym przy Beresteckiej) postanowiłem kupić lot powrotny.

Traf chciał, że pewna węgierska linia otworzyła w niedługim czasie lot Kijów – Gdańsk. Świetnie! Cena co prawda mimo WDC nie była niska (spóźniłem się na pierwsze terminy sprzedaży), ale jakoś wrócić trzeba. Dokupiłem jeszcze tylko lot GDN-WMI i miałem powrót do Warszawy zrobiony. Tylko te 10h przesiadki…

Trzeba skompletować jeszcze środek. Autobus – odpada. Pozostaje samolot i pociąg. Wyprawa pociągiem w wagonie z plackartą wydawał się interesującym pomysłem, jednak wygoda wygrała i kupiłem bilet na samolot LWO-KBP. 3 dni we Lwowie, 6 dni w Kijowie.

Hmmm…

6 dni? Trochę dużo. Zacząłem się rozglądać czy ewentualnie czegoś ciekawego w pobliżu nie ma, gdzie można by było wyskoczyć. Aha! Odessa, morze, kurort, czyli idealnie, plażing and smażing. Przesiadka 1h 50 min w Kijowie na oddzielnych biletach, zwłaszcza rano, wydawała się być dobrym pomysłem, realnym, więc cała podróż z Lwowa do Odessy zajęła całe 4h. Czas niezły. Dokupiłem jeszcze lot ODS – KBP i cała wycieczka skompletowana! 3 dni we Lwowie, 3 dni w Odessie, 3 dni w Kijowie, idealnie!

Mapa połączenia ostatecznie prezentowała się następująco:

Załącznik:
map.gif


Czyli WMI-GDN-IFO; LWO-KBP-ODS-KBP; IEV-GDN-WMI

Uwaga ogólna do dalszej części relacji:
Zdjęcia wykonywałem następującymi sprzętami:
Samsung A5/Huawei P8 Lite.
Optyka: jest
Ogniskowa: też jest
Obiektyw: no jakieś szkiełko jest, więc można przyjąć że tak
Full automat.

Nie jestem fotografem, więc nie będę Was katować moimi zdjęciami, czasem wstawię je jako forma zobrazowania czy zaprezentowania czegoś ;)

Dzisiaj tylko początek relacji, czyli wyprawa do Lwowa.

Jestem osobą mieszkającą na południu Warszawy, więc przenosin krajówek FR na Okęcie nie mogę się już doczekać. Niestety, w sierpniu nadal tego nie ma i trzeba wstawać i jechać do Modlina… Standardowo, jak już kolejny raz na porannym locie krajowym z Modlina stawiam się na lotnisku godzinę przed wylotem, security, smyranko, brak uwag do mojego Forclaza 40 (jego pierwszy większy wyjazd), do samolotu, lądowanie i na hali odlotów melduje się 8:20.

Wylot do Stanisławowa o 23:30.

Suuuper… Powoli idę w stronę przystanku autobusowego (pomstując że PKM nie działa) i jak zawsze nie mogę się nadziwić kuriozum gdańskiej komunikacji miejskiej. Automat na przystanku: 1 sztuka. W kiosku w terminalu brak biletów ulgowych. Informacja turystyczna nie sprzedaje biletów. Kiosk tylko bilety normalne

A pech chciał, że się ociągałem i w międzyczasie zdążył wylądować samolot z KRK. Kolejka do automatu biletowego – ogromna. W międzyczasie na szczęście udzielałem porad jak działa taryfa biletowa w tym wspaniałym mieście (czy bilet godzinny z lotniska będzie działał w Sopocie? Po podwyżce moim zdaniem nie, chyba jedynie 24h bilet pozwoliłby na bezproblemowe podróżowanie?). W międzyczasie było 210, pojechało, trudno, zaraz będzie następne.

Czekam… Czekam… Czekam… mija 30 min… nic…

Sprawdzam rozkład – następny autobus za 30 min.

Serio? Wielkie lotnisko, dynamiczny rozwój ilości pasażerów i tylko 1 autobus na godzinę w weekend?

Nadal lepiej niż Rzeszów :D

Wskakuję szybko w międzyczasie do 110, jadę do Galerii Bałtyckiej na małe śniadanie/kawę i w drogę na Długi Targ. A tutaj – Jarmark Dominikański! Kompletnie o nim zapomniałem, że miał być. Wielkie to to, czasem lekko kiczowate, ale ogólne wrażenie – bardzo fajne. Pogoda dopisuje, można spokojnie spędzić trochę czasu.

Później jazda do Gdyni, pogoda się lekko popsuła, więc znalazłem w CH Batory Strefę Chilloutu. Są gniazdka, jest ciepło, można usiąść – idealnie! Mijają 3h, idziemy na dworzec Gdynia Główna, gdzie umówiłem odbiór waluty oraz pożyczkę karty SIM. Późno się robi, więc w drogę na lotnisko. Melduję się na Rębiechowie 2h przed wylotem.
I dobrze, bo kolejka do check-in na mój lot GDN-IFO niemała. Brak możliwości odprawy online powoduje, że cały samolot musi się stawić w check-in by się odprawić i odebrać karty pokładowe. W kolejce spędziłem 30 min, krótka pogadanka z miłym panem, karta pokładowa w dłoń (miejsca w rzędzie awaryjnym! :D ) i idę oczekiwać na samolot.

Do gate podjeżdża w miarę nowy, 3-letni Embraer 190LR, UR-EMD, LF ok. 80%, bez rękawa.

Załącznik:
20160806_231211 — kopia.jpg


Start w ciemnościach jak zawsze, wznosimy się, widać że ludzie zasypiają. Po 20 minutach lotu: wszystkie światła włączamy, poczęstunek idzie!

Załącznik:
2016-08-06-23-16-40-741 — kopia.jpg

Załącznik:
2016-08-06-23-51-12-5606 — kopia.jpg


Na szczęście w miarę szybko się uwinęli, zgasili światła i spokojnie można było drzemać dalej :)

Lądowania trochę się obawiałem znajdując w internecie zdjęcie pasa startowego (zdjęcie z Google, autor: Losth).

Załącznik:
UKLI-IFO_airport_surface_covering.jpg


Ale ostatecznie było równo, tylko uczucie takie, jakby się po płytach takich betonowych jechało. Gorszy pas miał mnie jeszcze czekać :D

Lotnisko śmiesznie małe, odprawa paszportowa około 30 min trwała. Wyszedłem przed terminal, taksiarze czekali. Cena do dworca? 100 UAH. Zacząłem się targować, udało mi się zejść do 60 UAH (chociaż wiem, że powinno to kosztować 40). Ale cóż, w Stambule się dawałem robić w konia na pewno, to i tutaj też nie mam doświadczenia. Na szczęście robienie w konia na Ukrainie mniej boli portfel :D

Dojazd na dworzec kolejowy w 15 min, wysiadamy, idziemy do kasy, tam pani wyraźnie wzburzona (chyba ktoś nie przyszedł na kolejną zmianę), prawie wyrywa mi tę kartkę, klepie, klepie, oddaje kartkę i 2 bilety. Git. Najważniejsze, że są kwitki.

Według rozkładu pociąg miał już stać 30 min przed odjazdem. Idziemy na peron… Stoją tylko 3 wagony, w tym nie nasz oczywiście. Czekamy, czekamy… Mija 15 min, przyjeżdża jakiś pociąg. Zaczęła się operacja przepychania 14 wagonów z jednego pociągu do drugiego, ale poszło w miarę sprawnie. 3:20 meldujemy się w wagonie (przy wejściu sprawdzane jest imię i nazwisko z tym, co w dokumencie).

Szukamy naszego przedziału (Pani zabiera kwitki, więc zapamiętałem miejsce), ale ktoś śpi na naszych miejscach. Przechodzi Pani pokazuję, że jest problem, a ona wbija do przedziału, szturcha tę osobę i mówi, żeby poszła na swoje miejsce. Facet wziął swój materac i pościel i zawinął się do góry.

Super, mamy już swoje miejsca :D wrażenia z kolei? Całkiem pozytywne, odjazd punktualnie, każdy dostaje czystą pościel zapakowaną w torby, do tego materac. Bagaże pod miejsce leżące (jest taki schowek fajny) i można iść spać. Tylko gdzie ta herbatka…?

Załącznik:
20160807_063226.jpg


W pewnym momencie do przedziału weszła pani opiekun wagonu, coś zaczęła mówić szybko, oddała bilety i zamknęła drzwi. Co jest? Patrzę na zegarek, 30 min do przyjazdu do Lwowa. No tak budzenie. Zaczynam się ogarniać, przychodzi starsza pani „Czaj, czaj”, i fajnie, jest chociaż na wyjście :)

Załącznik:
2016-08-07-06-22-13-7379 — kopia.jpg


7 rano, pociąg zatrzymuje się we Lwowie.

Cdmnn.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
15 ludzi lubi ten post.
teliszon uważa post za pomocny.
 
 
#2 PostWysłany: 23 Sie 2016 20:02 

Rejestracja: 18 Lut 2011
Posty: 180
Czekam na ciag dalszy.
W październiku zaliczę podobna trasę,tylko zacznę wizzairem do Kijowa i ze Stanislawowa będę wracac do Gdanska.
I doloty ze i do stolicy mnie ominą:)
Góra
 Relacje PM off
michzak lubi ten post.
 
 
#3 PostWysłany: 23 Sie 2016 21:43 

Rejestracja: 10 Maj 2014
Posty: 1716
Loty: 90
Kilometry: 134 745
niebieski
Uwielbiam takie kombinacje :D czekam.na kolejną część :)
_________________
http://www.ineedatrip.pl
Góra
 Relacje PM off
michzak lubi ten post.
 
 
#4 PostWysłany: 23 Sie 2016 22:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Sty 2012
Posty: 3871
złoty
Prenumeruje ! I of corz porównuje do swoich 2 wycieczek: KTW-IEV/KBP-ODS-WAW i ~LWO-KBP-ODS~KIV-WAW
Rynek to mamy w Krakowie :D Oni mają Stare Miasto, nie mylić ze Starówką ;)
btw: w poprzedni weekend byłem na weselu w Krakowie jednej Odessyjki, grube balety odchodziły w wykonaniu jej krajanek 8-) Ale to już inna historia
Liczę na dużo zdjęć kobiet :)
_________________
Jesli planujesz podroz dookola swiata to poczytaj tu o moich.. >>> Relacje
Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#5 PostWysłany: 23 Sie 2016 23:01 

Ukraina więc będę czytał wnikliwie. Również prenumeruję :)
Góra
 PM off
michzak lubi ten post.
 
 
#6 PostWysłany: 24 Sie 2016 01:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Sty 2015
Posty: 215
Też się przymierzałem do Lwowa tym pociągiem o 3:23
ale jakoś zamiast tego docierałem na Zakarpacie :D

Natomiast jest bezpośrednie połączenie lotnicze IFO - LWO, ale tylko w poniedziałki i piątki o 16:00,
a LWO - IFO w te same dni o 9:00.
Obsługiwane przez Dniproavia (Embraerem 145) za ok. 100 PLN OW.

Czekam na ciąg dalszy :)
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#7 PostWysłany: 24 Sie 2016 09:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Gru 2011
Posty: 5598
Loty: 169
Kilometry: 241 913
niebieski
Nie kusiło cię żeby OW z Lwowa do Kijowa polecieć Motor-Sicz Airlines? Pewnie wychodzi drożej (ceny od 1300 UAH), ale za to miałbyś elitarny Antek albo Jak na flightdiary...
_________________
Blbec je blbec a blbcem zůstane
Ja tu tylko sprzątam
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#8 PostWysłany: 24 Sie 2016 11:15 
Site Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 Maj 2011
Posty: 8661
@krasnal, kusiło, ale udało mi się zdobyć ten lot w UIA w znacznie niższej cenie (a ja jeszcze teoretycznie student, więc z kasą nie jest tak dobrze, żeby wybierać samolot ;) )
Góra
 Relacje PM off  
 
#9 PostWysłany: 24 Sie 2016 11:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 Sie 2014
Posty: 1629
Zbanowany
Student to by plackartą ukraińską zrobił tą wycieczke ;)
Czekam na ciąg dalszy. W przyszłym roku pora nadrobić zaległości poza zachodnią Ukraine. :D
Góra
 Relacje PM off
Bartek Krzemiński lubi ten post.
 
 
#10 PostWysłany: 24 Sie 2016 12:07 
Site Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 Maj 2011
Posty: 8661
Dlatego teoretycznie - pierwsza poważniejsza kasa zaczęła się pojawiać, ale jeszcze nie aż tyle, żeby szaleć :D zresztą i tak mało czasu, to co będę jeszcze tracić go na przejazdy pociągiem ;) (tak, wiem, nocne, ale nie zawsze da radę wypocząć)
Góra
 Relacje PM off
Bartek Krzemiński lubi ten post.
 
 
#11 PostWysłany: 24 Sie 2016 18:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Sie 2013
Posty: 3025
Loty: 352
Kilometry: 491 628
złoty
tom971 napisał(a):
Liczę na dużo zdjęć kobiet :)


Ech te Ukrainki - za każdym razem jak stamtąd wracam to z bólem szyi od kręcenia głową za nimi :D


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image

"Podróżować to żyć..."
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#12 PostWysłany: 24 Sie 2016 18:16 

@Tomo14, jedź do Serbii to w kołnierzu ortopedycznym wrócisz ;)
Góra
 PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
#13 PostWysłany: 24 Sie 2016 22:02 
Site Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: 29 Maj 2011
Posty: 8661
@Charles coś mi migało, że istnieje takie połączenie, ale za nic nie mogłem go zlokalizować :(
@wszyscy fajnie, że czytacie, bardziej myślałem, że to będzie na zasadzie, że ja sobie piszę, a ktoś zbłąkany szukając informacji o Ukrainie wpadnie i przejrzy, a tutaj jakieś małe zaskoczenie jest :) (chociaż sam jak to czytam, to wydaje się być chaotyczne i stylistycznie średnio... ale, wiem że jak szybko tego nie zrobię, to później to się będzie wlec...)

Uwaga: relacja może zawierać lokowanie produktów!

Lwów


Pociąg dojechał, wychodzę na peron. Dopiero teraz sobie zdałem sprawę jak długie tam są pociągi. Dworzec we Lwowie ma perony lekko łukowate, mój wagon był chyba 4 czy 5, a drugiego końca pociągu nie widziałem. U nas w Polsce przeciętnie tego typu pociąg ma ze 4 wagony? Wyjątkiem zazwyczaj są TLK mające po 7 wagonów (+międzynarodowe), ale te już są uważane za długie…

Załącznik:
2016-08-07-07-00-14-3078 — kopia.jpg


Ten wyjazd był jeszcze z jednego faktu wyjątkowy – był moim najgorzej ogarniętym wyjazdem, jaki kiedykolwiek odbyłem. Tuż przed urlopem oczywiście masa roboty w pracy nie miałem na nic czasu, nawet pakowałem się dopiero przed porannym wylotem z Modlina. Z rzeczy ogarniętych to jedynie nocleg na Couchsurfing u hosta w Lwowie, zaklepane mieszkanko w Odessie i Kijowie.

Schodzę na halę dworca, jest informacja turystyczna!

Nie, otwarte od 10. Hm, gdzie ja jestem? Czemu nie ściągnąłem mapy żadnej tak właściwie? (z promo Citi przytuliłem iPada, na którym mam ściągnięte maps.me i ściągam zazwyczaj dane miasto)

Wychodzę przed dworzec, oczywiście zaraz „Taxi taxi taxi”, ale nie… może i Ukraina jest tania, ale nie będę się wozić wszędzie taksówkami :) skręcam w prawo, widzę marszrutki. Hm, wszystko cyrylicą z nazwami ulic, o których położeniu nawet nie mam pojęcia. Ładować się do autobusiku, który nawet nie wiem gdzie jedzie? Słaby pomysł.

Krążę wokół tego placyku, aż w końcu widzę – tramwaj! No tramwaje raczej do centrum jadą, idea podmiejskich tramwajów nie jest zbyt popularna. Idę w tamtym kierunku, i spotykam mapę. Super, przynajmniej mogę przeczytać jaka ulica jest w centrum i mniej więcej chociaż się zorientować co gdzie jest.
Ile mniej by problemów było, gdyby po wyjściu z dworca skręcić w lewo, a nie w prawo…

No nic, kupuję bilety w pobliskim kiosku, wsiadam i jazda.

Pierwsze wrażenie Lwowa? Pozytywne, torowisko jest nawet nieźle wyremontowane (zwłaszcza pamiętając co było te 10 lat temu), ulica wyremontowana, jadę w stronę centrum, czego chcieć więcej na ten moment? Później okazało się, że wybór linii tramwajowej jadącej do Opery był dobrym wyborem – linia odbijająca koło kościoła św. Elżbiety wygląda ciutkę gorzej :D

Jedziemy, jedziemy, widzę operę – wysiadka na najbliższym przystanku!

Idę w stronę Starego Miasta (jakoś zapamiętywanie mapy mi idzie, więc mniej więcej już coś wiedziałem), kierujemy się na rynek. Pusto jakoś. Prawie nikogo na ulicach, cisza, spokój.

Jest niedziela 7:50. W sumie czego się spodziewałem? Kręcimy się jeszcze i odbijamy w kierunku Opery, gdzie obok widzę kawiarnię „Kredens”. Wchodzimy tam na małą kawę (wow, kawa 5 zł tylko! – co okazało się bardzo drogo później), przy okazji usiąść, ściągnąć mapę i umyć zęby dla odświeżenia się :)
Reszta dnia upłynęła na leniwym szwędaniu się po mieście do godziny 14, o której miałem się zdzwonić z moim hostem na CS.



2h oraz 15 prób nawiązania połączenia później stwierdziłem, że chyba nie będzie mnie w stanie dzisiaj przyjąć, ani w ogóle.

Siadamy w takim razie na Rynku i jazda na booking, Airbnb czy inne tego typu strony. A że jestem raczej typem turysty, który lubi sobie wcześniej przyklepać bez szukania czegoś na miejscu, przyjąłem to z pewnym niepokojem.

Ostatecznie trafiłem na hostel o nazwie Hostel, znajdujący się jakieś 15 min od centrum za cenę chyba 450 UAH/pokój/noc. Nie tak źle, wpisuję dane, telefon, normalna rezerwacja na blokingu. Planowany czas przybycia… hmm… 20 minut? W drogę!

Okazało się, że hostelik jest całkiem przyjemny – bardzo miła właścicielka mówiąca po polsku (dla mnie jednak spore ułatwienie, polski czy ukraiński), pokój był już gotowy. W środku nic specjalnego, łóżko double, szafki nocne sztuk 2 oraz łazienka na korytarzu – przy pełnym obłożeniu może być trochę ciasno, ale nie ma co wybrzydzać :)
Miasto jak to miasto, mnóstwo lepszych zdjęć możecie znaleźć w innych relacjach/poradnikach/Googlach, ja nie umiem robić zdjęć, więc nie będę Was porażał moją twórczością zbytnio :)

świetne śniadania w restauracji Baczewskich (Szewska 7). Wejście jest trochę niepozorne:

Załącznik:
2016-08-09-14-30-01-3256 — kopia.jpg


Ale za 90 UAH wjazd Ol Inkluziw łącznie z drinami (no dobra, wódka i szampan, ale jednak niecodzienna sprawa na śniadanie).

Załącznik:
2016-08-08-09-57-44-8412 — kopia.jpg

Załącznik:
2016-08-08-10-20-56-8312 — kopia.jpg


Z knajp nie będę polecał niczego nowego, gdyż – połowa i tak mnie za to znielubi w tym momencie – dla mnie Puzata była wystarczająca :P (no proszę Was, 120 UAH za obiad dla 2 osób? Bajka), fajny jest ten lokal na prospekcie Szewczenki :) no i podobały mi się te targi, zwłaszcza płyty winylowe muzyki PRL oraz jazz. Jaka jakość płyt jeszcze nie wiem, muszę w końcu zejść wykopać gramofon.

Ostatnią noc, z racji wylotu o 7 rano lotem LWO-KBP spędziłem w hotelu Vira – byłem zaskoczony, w sumie dobra także alternatywa dla innych hosteli, czas dojazdu do centrum to 15 min (tyle, co szedłem z buta), a i cena niższa :) po przyjściu do hotelu okazało się, że jesteśmy jedynymi gośćmi – cały hostel dla nas! Ale ogólnie widać, że nowy na rynku, warunki oceniam na bdb- (zwłaszcza w porównaniu z poprzednim), idealny jak ktoś chce większą grupą przyjechać.

Z racji chęci zamówienia taksówki na lotnisko rano (2.5 km to niby niedaleko, ale jednak każda minuta w łóżku przy porannym wylocie jest na wagę złota) przeszedłem się do ochroniarza na dół, ja nie znam ukraińskiego, a przez infolinię od razu wyłapią, żem obcy i wyższą cenę dadzą. Z ochroniarzem jakoś się dogadałem, dzwoni, zamawia taxi na 5.20, że będzie, cena 41 UAH, będzie telefon rano jeszcze że taksówkarz czeka. No i świetnie, z ulgą mogę iść spać.

Rano pobudka, wstajemy, ogarniamy się i punkt 5 rano dzwoni telefon: „Niemaje automobila, wybaczte i do pobaczennya”. Pip-pip-pip-pip…

Porada: jeśli zamawiacie taksówkę na rano, nie oczekujcie, że ona będzie, może żadnemu taksówkarzowi nie będzie się chciało jechać :D

No to sru na dół, iPad w dłoń z numerami taksówek i dzwonimy od góry do dołu. Telefon, jest taxi, będzie za 15 min. Ufff, udało się :)

Samo lotnisko bardzo pozytywne, coś takiego idealnie by się sprawdziło w tym momencie jako lotnisko Modlin. Duże, ładne, przestronne, security 0 minut, duży plus za stojącą butlę z wodą i kubkami do picia (też tak macie, że po przejściu za security od razu pojawia się pragnienie, że trzeba się napić wody, jak na pustyni? Jakiś spisek mam wrażenie). Jako że musiałem podejść do check-in (zbieram takie ładne, prostokątne karty pokładowe) to zapytałem, czy można mnie odprawić także na lot KBP-ODS, ale niestety nie miałem przy sobie numeru rezerwacji ani etix (oczywiście o zainstalowanej aplikacji Checkmytrip z danymi offline przypomniałem sobie idąc do security :/)

Załącznik:
2016-08-10-05-53-31-657 — kopia.jpg


Podłączenie do rękawa. Samolot do KBP to B738, UR-PSA, 7 lat, wejście przez rękaw. LF=100%.

Załącznik:
2016-08-10-06-16-58-5397.jpg


Poczęstunek standardowo kubek wody, lot spokojny, niecałą godzinę, bez opóźnień. Na minus – strasznie ciasno :/

Załącznik:
2016-08-10-07-00-20-6351 — kopia.jpg


Przed podejściem do lądowania oblot nad Dnieprem – ożeż, ale to potężna rzeka! Ale Kijów na końcu, jeszcze zdążę go zobaczyć.

Załącznik:
20160810_101308 — kopia.jpg


Lądowanie, później 5 minut jazdy po płycie na parking, wyjście do autobusu. 1h 50 min na przesiadkę, niby nie jest źle, ale jeszcze check-in trzeba zaliczyć. Okazało się, że z lotów krajowych na KBP nie ma transferu – trzeba wyjść za bramki i iść jeszcze raz do security! Na szczęście, co mi się bardzo spodobało, ruch krajowy jest oddzielony od ruchu międzynarodowego, więc wszelkie obawy o opóźnienia i kolejki były bezpodstawne – puściutko! Karty pokładowe w dłoń (+ weryfikacja masy plecaków, jeden trzeba było nadać, szybkie przepakowanie i Forclaz ważący 12 kg ląduje na taśmie, na szczęście taryfa to umożliwiała) i do security. Po kontroli kupno szybkiej kanapki w ramach śniadania (brrr, 40 UAH/szt) i oczekiwanie na lot do Odessy.

Cnd.

Ogólne uwagi spisane podczas pobytu:
- na minus, dla mnie duży, dużo pamiątek w barwach czerwono-czarnych, widać brak rozliczenia się ze swoją historią... Dobrze, że handlarze tam nie wciskali obok polskich flag :roll: ale zaskakując, że de facto najwięcej pamiątek w tych barwach było we Lwowie, a nie w Kijowie.
- dyskusja o UPA będzie czyszczona (w sumie jam mod, więc mogę :D), nie chciałbym żeby to się zaraz stało znowu miejscem OT ;)

+ płatność za tramwaj (jak nie mamy biletu) 2 uah oraz w marszrutce (4 uah) jest przy wejściu do pojazdu
+ w muzeum aptekarskim sprzedali studenckie „na gębę” :D a i samo muzeum ciekawe
+ obowiązkowy punkt to Cmentarz Orląt, obecnie tramwaj nie dojeżdża z powodu remontu, trzeba przejść się kawałek z Łyczakowskiej. Polecam wejść do tej kapliczki na górze, tam zawsze ktoś siedzi, kto odbudowywał cmentarz, można posłuchać ciekawych historii, a i sami są chętni do rozmów po polsku. Jeden starszy Pan zaskakująco dobrze znał angielski (wycieczka z UK chyba była odwiedzić te miejsce)
+ w całym mieście mnóstwo darmowych WiFi, bardzo duży plus (nie to co w Berlinie)
+ Alkoenergetyk mnie urzekł :D tyle się mówi o nie łączeniu alkoholu i napoi energetycznych, a tutaj proszę, koło Red Bulla stoi, nawet schłodzony! :D
Załącznik:
2016-08-08-12-49-47-7033 — kopia.jpg

+ Kwas to moja nowa miłość jeśli chodzi o napoje, zwłaszcza te z beczki


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
wtak lubi ten post.
 
 
#14 PostWysłany: 24 Sie 2016 22:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 Sty 2012
Posty: 3880
platynowy
Cytuj:
michzak
Dopiero teraz sobie zdałem sprawę jak długie tam są pociągi. Dworzec we Lwowie ma perony lekko łukowate, mój wagon był chyba 4 czy 5, a drugiego końca pociągu nie widziałem. 

Jechałem ostatnio. Miałem miejsce w 16 wagonie 8-) Ale to już za zakrętem peronu ;)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#15 PostWysłany: 24 Sie 2016 22:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Mar 2014
Posty: 1478
Loty: 129
Kilometry: 244 434
niebieski
W sumie nigdy jakoś nie złożyło się na kierunek ukraiński, chyba czas to zmienić. Także czytam z zaciekawieniem:)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#16 PostWysłany: 24 Sie 2016 22:46 

michzak napisał(a):
- dyskusja o UPA będzie czyszczona (w sumie jam mod, więc mogę :D), nie chciałbym żeby to się zaraz stało znowu miejscem OT ;)

Te dyskusje zawsze wynikały z treści relacji. Polecam sprawdzić, że mówię prawdę.
Góra
 PM off
michzak lubi ten post.
 
 
#17 PostWysłany: 24 Sie 2016 23:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Lis 2011
Posty: 208
niebieski
Myślę, że ciekawą alternatywą połączenia Kijów < -> Odessa jest oprócz linii lotniczych motorsich i UA oraz kolei jest http://bravoairways.kiev.ua/cgi-bin/airkiosk/I7/171015. Popatrzcie na ceny. Jest to linia latająca z Żulian. Reklamująca się w tym roku na banerach w metrze.
Góra
 Relacje PM off
Charles lubi ten post.
 
 
#18 PostWysłany: 24 Sie 2016 23:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 Sty 2012
Posty: 3880
platynowy
Nieźle. brzmi ale link się nie otwiera
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#19 PostWysłany: 25 Sie 2016 00:10 

Rejestracja: 16 Lis 2011
Posty: 1694
niebieski
@wtak

obetnij link: http://bravoairways.kiev.ua
Góra
 Relacje PM off
wtak uważa post za pomocny.
 
 
#20 PostWysłany: 25 Sie 2016 01:12 

Rejestracja: 16 Wrz 2015
Posty: 79
Czekam na resztę relacji, ja za tydzień wyruszam w te same miejsca :D
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 44 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group