Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 1 post ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 03 Sie 2020 10:38 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lip 2014
Posty: 1003
Loty: 74
Kilometry: 79 350
Promocja LOT-u spadła, jak grom z jasnego nieba. ceny były bardzo sympatyczne gdyż za lot WAW-NCE-WAW w terminie 6-8.07.20 zapłaciłem 198 zł za osobę. Bardzo sympatycznie. 6 lipca do Nicei samolot miał 45% obładowania, na maseczki nikt nie zwracał uwagi, rozdali karty kontaktowe "w razie W", tylko że nikt ich potem nie zbierał. Lądujemy, podejście nad morzem, wywołuje dość dziwne emocje, wygląda to tak jak byśmy zaraz lądowali w morzu. :) Od razu po wyjściu, udajemy się pieszo do naszego hotelu Hôtel Première Classe Nice Promenade Des Anglais, który znajduje się blisko lotniska, blisko przystanku tramwaju numer 2, oraz co najważniejsze był najtańszy. Widok z okna naprawdę ładny:

Image

Jest jeszcze dobra godzina bo około 18:00. Więc spełniał, jedno ze sowich marzeń w życiu, czyli spacer Promenadą Anglików. O tej godzinie jest sporo ludzi, ale za to temperatura jest przyjemna. Temperatura wody nadal bardzo ciepła. Pamiętajcie, że plaża jest kamienista i mogą być problemy przy wychodzeniu z wody.

Image

Image

Na końcu promenady, jest punkt do zdjęć z napisem I Love Nicea. My idziemy trochę dalej do portu na przystanek Port Lympia, gdzie odjeżdża nasz tramwaj numer 2. Koszt biletu to 1.5 euro. Kupujemy w automacie płatność kartą lub gotówką. Dzisiaj 10 km w nogach.

Image

Kolejny dzień wstajemy o 8 rano, gdyż wyruszamy do Monako. Udajemy się z hotelu na przystanek tramwaju i ruszamy do centrum Nicei. W pobliżu przystanku Port Lympia znajduje się Carrefour City, ze sporym wyposażeniem sklepu i co najważniejsze dobrymi cenami. Co ciekawe, przystanek autobusu 100, który jedzie do Monako znajduje się zaraz za schodami od przystanku tramwaju, jednak gdy się na niego udamy to nie ma nic tylko popisane markerem "To monaco after the church." Właściwy przystanek jest konkretnie tutaj: 43°41'57.2"N 7°17'05.3"E Jadąc do Monako siadać po prawej stronie, by podziwiać wspaniałe widoki.

Image

W Monako wysiąść najlepiej na przystanku "Casino". Myśmy tak zrobili i udaliśmy się o godzinie 9:00 pod wspomniane kasyno. Niestety było otwarte dopiero od godziny 14:00. Stwierdziliśmy, że mając tyle czasu zwiedzimy całe Monako na piechotę wzdłuż i wszerz.

Image

Image

Najpierw udaliśmy się do portu, gdzie spokojnie czekały te wszystkie luksusowe jachty, Następnie idziemy w stronę wschodnią aż do granicy z Francją. Po drodze wchodząc do jednego z centrów handlowych z najdroższymi markami. Ceny przyprawiają o ból głowy. Następnie wracaliśmy w druga stronę, wchodząc po drodze do Casino supermarché, gdzie ceny były rozsądne i normalne, a nie te Monakijskie. :) Sama Monako i spacer po nim mnie osobiście przytłoczyło. Natłok tylu rzeczy w jednym miejscu, tyle bogactwa w jednym miejscu. Budownictwo, na tych skałach apartamentowiec na apartamentowcu, a w tle port z jachtami za kilkanaście milionów.

Image

Image

Idziemy w stronę stadionu po drodze odwiedzając Officielle AS Monaco , czyli sklepu z pamiątkami, wybór standardowy jak Polsce. Cena szalika to 40 Euro, koszulki od 150 euro. Idąc dalej idziemy na Place Du Canton, gdzie w okolicy znajduje się muzeum sportowych samochodów rodziny królewskiej, oraz park ze zwierzętami w Monako. Bilet łączony na obie te atrakcje to koszt 18 euro.

Image

idziemy dalej w stronę stadionu, i gdyby ktoś nie wiedział jak wygląda stadion w Monako, mógł by go ominąć, gdyż spora cześć stadionu wygląda jak blok, jest wiele mieszkań/biur. I z poziomu ulicy stadion nie wygląda jak stadion. Niestety stadion szczelnie zamknięty, nie ma szans na zwiedzanie.

Image

Powoli, zbliża się godzina 14, więc idziemy ponownie na wschód w kierunku, kasyna. Zahaczając o tunel Larvotto, przy wejściu od strony zachodniej jest fan shop z gadżetami niestety od 13 do 14 jest przerwa. Tunel można przejść spokojnie pieszo, uczucie że raz do roku jeżdżą tamtędy bolidy F1 jest niesamowite. Słysząc opowiastki o tych luksusowych samochodach w tym tunelu, są trochę przerysowane. Fakt 1 na 10 samochodów to jakieś luksusowe np. Ferrari, Lambo czy Maserati, ale 9 na 10 to zwykłe normalne samochody.

Image

Wychodząc z tunelu idziemy na zakręty obandowane na poziomie asfaltu biało-czerwonymi pasami, znanych z wyścigów F1. Wybija godzina 14 udajmy się pod Casino Monte-Carlo. Gdzie już stoją sportowe drogie samochody.

Image

Na wejściu mierzą temperaturę, można wejść w krótkich spodenkach. Wstęp na pierwsza sale z automatami, jest darmowy, ale nie wjedziemy z plecakiem. Na druga już biletowany, koszt 5 Euro. W środku, kasyno jest przepiękne, niestety zdjęcia nie wyszły mi za dobre, wiec nie publikuje, ale przepych i bogactwo ogromne.
Chodząc 5 godzin po Monako zrobiliśmy prawie 15 km. Udajemy się na przystanek, gdzie odjeżdżamy autobusem 100 z powrotem do Nicei. Tym razem siadamy po lewej stornie. Od razu po powrocie udajemy się do sklepu, aby zaopatrzyć się w jedzenie/picie, którego nam ubyło. Kierujemy się na Avenue Jean Médecin i idziemy w górę powolutku, przeglądając się budynkom, ludziom, tego jak żyje Nicea. Po drodze też szukaliśmy jakiś pamiątek czy magnesów, ale nic sensownego nie było. Wstąpiliśmy także do Basilique Notre-Dame de l’Assomption uważam że warto. Dotarliśmy aż do General de Gaulle Square, gdzie w pobliżu jest park Jardin Thiole, i tam spędziliśmy godzinę na odpoczynku. Polecam dobre kanapki z Brioche Doree. Sieciówka, ale duże porcje, i smaczne.
Odpoczęliśmy i schodzimy w dół w stronę morza, teraz idzie się łatwiej go z górki. Po drodze na Placu Masséna mijamy Fontaine du Soleil ubraną w maskę. Im bliżej może tym większy wybór magnesów ceny są od 2 euro, jednak znajdą się sklepy z magnesami za 1 czy 1.5 euro.

Image

Image

Stwierdzam, że mam jeszcze siły, więc udaje się na Castle Hill, wejście nie jest trudne. Fontanna po drodze, dodaje orzeźwienia. Trud wejścia umila nam zachód słońca z góry. Ważna informacja, jest taka że po godzinie 20 policja wygania turystów i zamyka wzgórze. MI się jeszcze udało, ale niektórzy nie zdążyli wejść.

Image

Image

Po zejściu siadamy sobie, koło napisu I Love NICE, i podziwiamy pełny zachód słońca nad lazurowym wybrzeżem i lądujące samoloty na lotnisku.

Image

Gdy słońce już zaszło udajemy się na przytamek tramwajowy i wracamy do hotelu. Kolejne 10 km w nogach co nam dało łącznie 25 km w ciągu dnia.
Ostatni 3 dzień mamy za cel zwiedzić Sobór św. Mikołaja w Nicei. I trochę się zawiodłem szału nie ma. Na wejściu, gdy mamy krótkie spodenki dostajemy chustkę, aby się zakryć. Chcieliśmy także wejść do muzeum Marc Chagall, niestety z plecakami nie można. Co ważne do 26 roku wejście za darmo z paszportem UE.

Image

Nic nie zrobimy, trudno udajemy się na Plac Messena.

Image

Mamy jeszcze sporo czasu, pogoda jest mega słoneczna, wiec stwierdzamy. Idziemy jeszcze raz na Castle Hill. Tam trochę czasu zeszło na zrobieniu idealnych zdjęć, ale sami przyznacie było warto.

Image

16 kilometrów znowu wpadło. Następnie, trochę czasu spędzamy na plażowaniu i "moczeniu" się morzu. Czas mijał i musieliśmy udać się do ostatniej atrakcji czyli Parc Phœnix. Co ważne wysiadając z tramwaju, na przystanku o tej samej nazwie, trzeba jeszcze pokonać kilometr pieszo, gdyż wejście nie znajduje się zaraz obok przystanku, tylko tutaj 43°40'05.8"N 7°12'55.1"E. Koszt wejścia to 5 Euro, ale zdecydowanie warto. Palmiarnia jest zdecydowanie największa atrakcją. Możemy podziwiać motyle czy papugi latające nad głowami, a zaraz obok stoi flaming.

Image

Zoo jest stosunkowo małe i 1.5 -2 godziny w zupełności wystarczą. Przy kasie weźcie do razu darmowa mapkę, będzie łatwiej zwiedzać. Zwiedzając można natknąć się na pawie czy kaczki chodzące po alejkach.

Image

Wracamy na przystanek, gdzie tramwaj zawiezie nas na lotnisko. Na samym lotnisku pustki, sporo lotów krajowych było, ale bez tłoku. Kioski otwarte. Taka informacja, że na lotnisku w Nicei musi być na twarzy maska, miałem komin i babka z obsługi się spruła że to nie jest maska i to nie chroni, tak więc lepiej miejcie maski. Wszystkie przebiegało sprawnie, do czasu gdyż samolot czekał 15 minut na 3 zbłąkane niewiasty... Akurat w moim przypadku, było to kluczowe, gdyż samolot miał lądować o 22:00, a Ja maiłem o 23:15 flixbusa z zachodniej do domu. Skończyło się wszystko szczęśliwie, wróciłem do domu. Odlatując mogłem jeszcze podziwiać wyjątkowy kształt terminala lotniska w Nicei.

Image

Łącznie zrobiłem 55 km pieszo, ale było zdecydowanie warto. Koszty jakie poniosłem zrobię w kolejny poście, jednak nie było one duże, a spacer promenadą anglików był wyjątkowym przeżyciem.

Wydatki na 1os.

Przelot LOT-em 198 zł
Flix Bus 40 zł
Pendolino 38 zł
Hotel 260 zł
Bilety na komunikację (autobusy,tramwaje) 8 Euro ~ 35 zł
Bilety do Parc Phœnix 5 euro ~ 22 zł
Pamiątki (magnesy, pocztówki) 5 Euro ~ 22 zł
Spożywka (jedzenie, picie, Too Good To Go) 14 Euro ~ 60 zł

Łącznie daje to nam za wszystko 675 zł.
_________________
Image
Pomagam w sprawach związanych z Kanadą i obwodem Kaliningradzkim.
Góra
 Relacje PM off
12 ludzi lubi ten post.
 
 
 [ 1 post ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group