Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 5 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: 1 - kwiecień - Malta!
#1 PostWysłany: 15 Sie 2019 01:11 

Rejestracja: 21 Kwi 2017
Posty: 24
Loty: 62
Kilometry: 154 344
-- 15 Sie 2019 01:00 --

Zaczynam!

Zupełnie niechcący do głowy przyszedł mi głupi pomysł – raz w miesiącu pojechać do nowego kraju. Tak naprawdę do tej pory nie podróżowałam dużo(ale daleko – USA i Azja służbowo) i odczuwałam spory niedosyt. Jest to wiec jakiś sposób żeby nadrobić stracony czas.

Jakby tego było mało stwierdziłam, że każdą podróż opiszę tu na forum. Będzie ich 12, tak aby „challenge” trwał rok. Tak więc oglądając jakiś durny festiwal w Sopocie na TVN, popijając wino i zagryzając pieczoną cieciorkę otwieram serię postów :)
Zaczeło się w kwietniu, kiedy to solidną grupą 5 bab zapakowałyśmy się do samolotu z Schonefeld do Luqi – czyli jedynego lotniska MALTY.

Na lotnisku raz-dwa udałyśmy się po naszą furę – ku naszej uciesze dostałyśmy upgrade – zamiast małego pierdka trafiła się nam terenówka z przebiegiem…7km :D Okazało się to wybawieniem na malutkich, wąskich serpentynach Malty – tym maluchem miałybyśmy spory problem żeby podjechać pod niektóre wzgórza.

Z lotniska udałyśmy się do Melliehy – miejsca naszego noclegu. Było popołudnie. Mellieha to mała, senna mieścina, bardzo blisko już promu na Gozo.
Załącznik:
1.jpg

Załącznik:
2.jpg

Załącznik:
3.jpg


Z naszego tarasu miałyśmy zacny widok na samo Gozo.
Załącznik:
4.jpg


Po szybkiej degustacji wina w mieszkaniu uderzyłyśmy w miasto. Niewiele się działo, w kwietniu na Malcie jeszcze daleko do sezonu, a pogoda nie rozpieszczała. Wieczór przesiedziałyśmy pod kocami, w barze nad wodą, popijając wino…
Załącznik:
5.JPG


Załącznik:
5a.JPG

Załącznik:
6.JPG


Następnego dnia, po celebracji śniadania(jeden z moich ulubionych punktów wyjazdów ;) ), ruszyłyśmy w głąb wyspy.
Załącznik:
7.jpg


Na pierwszy ogień poszła wioska Popeye. Na Malcie odległości między punktami są bardzo małe, jakby się uprzeć to można przebiec z jednego krańca na drugi w czasie porannego joggingu ;) Dojazd tam zajął nam może z 10 minut.
Załącznik:
8.jpg


Załącznik:
9.jpg


Załącznik:
10.jpg


Odpuściłyśmy sobie wejście do samej wioski. W zamian postanowiłyśmy przejść się po klifach wokół. Powiem tak: WIAŁO. Wiało okrutnie, nie dało się iść, ani stać w pionie. No cóż, symboliczne fotki i w drogę dalej.
Załącznik:
11.jpg


Załącznik:
12.jpg


Załącznik:
13.jpg


-- 15 Sie 2019 01:11 --

Kierowałyśmy się do Valetty, przejeżdżając przez nadbrzeżne St Paul’s Bay i Spinola Bay.
Załącznik:
14.jpg

Załącznik:
15.jpg

Załącznik:
16.jpg

Załącznik:
16a.jpg

Załącznik:
17.jpg

Załącznik:
18.jpg

Załącznik:
19.jpg

Załącznik:
20.jpg

Załącznik:
21.jpg


Sama Valetta przywitała nas trochę zwiększoną ilością turystów i silnym wiatrem.
Załącznik:
22.jpg

Załącznik:
23.jpg

Załącznik:
24.jpg

Z Valetty podjechałyśmy jeszcze do Mdiny, pierwszej stolicy Malty. Jest to serio miasto ciszy. Atmosfera jest jednak urzekająca spacerując pośród tych wąskich starych murów. Dodatkowo efekt wzmógł widok zachodzącego słońca nad wyspą.
Załącznik:
25.jpg

Załącznik:
26.jpg

Załącznik:
26A.jpg

Załącznik:
27.jpg

Załącznik:
28.jpg

Załącznik:
29.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.


Ostatnio edytowany przez AAA90, 15 Sie 2019 12:14, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#2 PostWysłany: 15 Sie 2019 01:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Cze 2014
Posty: 1479
srebrny
Korpoboże... zróbże coś 8-)
Załącznik:
nie-chce.jpg

AAA90 napisał(a):
-- 15 Sie 2019 01:00 --
Tak więc oglądając jakiś durny festiwal w Sopocie na TVN, popijając wino i zagryzając pieczoną cieciorkę otwieram serię postów :)


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
The quieter you become, the more you are able to hear...
Góra
 Relacje PM off
tarman lubi ten post.
 
 
#3 PostWysłany: 15 Sie 2019 10:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Maj 2010
Posty: 280
Loty: 46
Kilometry: 73 751
niebieski
AAA90 napisał(a):
-- 15 Sie 2019 01:00 --
Zaczeło się w kwietniu, kiedy to solidną grupą 5 bab zapakowałyśmy się do samolotu z Schonefeld do Luqi – czyli stolicy MALTY.


Luqa nie jest stolica Malty!!!
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#4 PostWysłany: 15 Sie 2019 12:42 

Rejestracja: 21 Kwi 2017
Posty: 24
Loty: 62
Kilometry: 154 344
-- 15 Sie 2019 12:11 --

No tak...wszystko przez ten Sopot :shock:

-- 15 Sie 2019 12:42 --

Dzień 3, czyli ruszamy na Gozo. Najpierw jednak spiłyśmy espresso i zamoczyłyśmy nogi w Paradise Bay. Dziś pogoda jest przyjemniejsza.
Załącznik:
30.jpg

Załącznik:
31.jpg

Załącznik:
32.jpg

Załącznik:
33.jpg


Rejs promem trwa krótko, niedługo byłyśmy już w Mgarr. Zgłodniałyśmy. Tripadvisor się tym razem spisał – trafiłyśmy do sympatycznej knajpki z fajną obsługą i bardzo dobrym jedzeniem. Zamówiłam rybę – pyszna. 8-)
Załącznik:
34.jpg

Załącznik:
35.jpg

Załącznik:
36.jpg

Bardzo polecam lokalny browar Lord Chambray – świetne piwko. Jakby ktoś potrzebował można zrobić zapas do domu na lotnisku. :)
Załącznik:
37.jpg

Znacie to uczucie? Najedzeni, napici, do tego słoneczko grzeje – chwilo trwaj!
Załącznik:
38.jpg

Załącznik:
39.jpg

Zapakowałyśmy się z powrotem w autko i ruszyłyśmy do Victorii, głównego miasta Gozo. Szybki rekonesans, espresso i uderzamy na Azure Window.
Załącznik:
40.jpg

Załącznik:
41.jpg

Załącznik:
42.jpg

Załącznik:
43.jpg

Załącznik:
44.jpg

Załącznik:
45.jpg

Załącznik:
46.jpg

Załącznik:
48.jpg

Załącznik:
49.jpg

Załącznik:
51.jpg


Tak, wiemy, że to miejsce już nie jest takie samo, ale pojechać trzeba, no bo co…. Klify i tak robią wrażenie.
Załącznik:
52.jpg

Chyba nam się poszczęściło, bo turystów nie było wielu, dało się zrobić zdjęcia bez ludzi w kadrze.
Załącznik:
53.jpg

Ale urwał.
Załącznik:
54.jpg

Załącznik:
55.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
orchidea04 lubi ten post.
 
 
#5 PostWysłany: 15 Sie 2019 19:21 

Rejestracja: 21 Kwi 2017
Posty: 24
Loty: 62
Kilometry: 154 344
-- 15 Sie 2019 18:48 --

Wracając z klifu naszą uwagę przykuł stojący w oddali, samotnie, kościół. Bardzo się wyróżniał pośród zielonych wzgórz Gozo. Szybka decyzja, kierunek w lewo i jadziem tam!
Załącznik:
56.jpg

Wikipedia mówi, że jest to kościół ta’ Pinu w Gharb. Urzekła mnie cisza, delikatne dźwięki uroczystości odbywających się wewnątrz i powoli chylące się ku zachodowi słońce.
Załącznik:
57.jpg

Załącznik:
58.jpg

Załącznik:
59.jpg

Wlazłam na jakieś wzgórze. Jak się okazało, wzgórze to de facto stacje drogi krzyżowej - Malta jest dość religijnym krajem i w wielu miejscach widać krzyże, np. na budynkach.
Załącznik:
60.jpg

Załącznik:
61.JPG

Załącznik:
62.JPG

Na wieczór skoczyłyśmy jeszcze do Xlendi coś zjeść.
Załącznik:
63.JPG

Załącznik:
64.JPG

Załącznik:
65.JPG

Zjadłam ravioli z serem ricotta - porcja jak dla konia!
Załącznik:
66.jpg

Kolejny dzień rozpoczęłyśmy od plaż, m.in Ramla Bay – niestety, pogoda nie pozwalała na plażowanie, więc pozostał nam spacer.
Załącznik:
67.jpg

Prawie spaliłyśmy sprzęgło próbując tu dojechać :lol: Na wąskiej dróżce musieliśmy cofać pod górkę żeby wyminąć się z innym autem.
Załącznik:
68.jpg

Załącznik:
69.jpg

Załącznik:
70.jpg


-- 15 Sie 2019 19:21 --

Pojawiła się kwestia Comino – jechać czy nie? Dziewczyny były trochę sceptyczne('no bo widziałyśmy w sumie płynąc promem na Gozo' :? ). Ale, o rany, jak dobrze, że jednak się tam wybrałyśmy. :) Skorzystałyśmy z oferty pana naganiacza w Mgarr i już niedługo potem byłyśmy w drodze na Comino.
Załącznik:
71.jpg

Załącznik:
72.jpg

Uwielbiam pływać łodziami(pod warunkiem, że nie ma sztormu :roll: ), po prostu uwielbiam.
Załącznik:
73.jpg

Załącznik:
74.jpg

Przywitał nas chaos, głośna muzyka, non stop przybijające łodzie wypluwające na brzeg nowe rzesze turystów. Ludzie pili zimne napoje z plastikowych kubeczków w kształcie palmy, budy z żarciem. Klimaty trochę jak na Phi Phi. Ale postanowiłyśmy się przejść. Jak się okazało, poza samym punktem, gdzie wszystkie łodzie przypływają i zostawiają ludzi, Comino jest bardzo spokojne i ciche. Właściwie, poza jednym resortem chyba w ogóle nie jest zamieszkane. Spodobało się nam. Do tego słońce naprawdę przygrzało i żałowałam, że nie mam na sobie stroju kąpielowego.
Załącznik:
75.jpg

Załącznik:
75a.jpg

Załącznik:
76.jpg

Ta woda….
Załącznik:
77.jpg

Załącznik:
78.jpg

Załącznik:
79.jpg

Załącznik:
80.jpg

Wracając na Gozo opłynęłyśmy jeszcze dookoła skały wychodzące z wody. Bardzo przyjemnie, wspominałam już, że lubię pływać łódkami? ;)
Załącznik:
81.jpg

Załącznik:
82.jpg

Załącznik:
83.jpg

Załącznik:
84.jpg

Załącznik:
85.jpg

Załącznik:
86.jpg

Ostatni dzień i zaczynamy od śniadania na mieście, w Victorii znalazłyśmy fajną knajpkę z sympatyczną kucharko-kelnerko-kasjerką – babka i pogadała i dobre śniadanie zrobiła :P
Załącznik:
87.jpg

A jak do lokalu wszedł starszy, elegancki pan z laską, zamówił herbatę perfekcyjnym brytyjskim angielskim i zaczał czytać gazetę przy stoliku pod oknem to nagle ten ruch lewostronny na wyspie zaczął mieć sens :)
Załącznik:
88.JPG


Czas wyjeżdżać z Gozo, z powrotem na główną wyspę – Gozo bardzo mi się podobało. Popołudniu miałyśmy samolot do Berlina. Podjechałyśmy jeszcze na Dingli Cliffs.
Załącznik:
88a.jpg

Załącznik:
89.JPG

Załącznik:
89a.jpg

Załącznik:
91.jpg

I tyle :) Nie jest to relacja idealna, bo są miejsca w których nie byłyśmy albo mało eksplorowałyśmy, ale zazwyczaj nie kładę dużego nacisku na 'zaliczanie' kolejnych miejsc :P
Jeśli chodzi o samą Maltę - jest w porządku, ale nie zachwyciła i nie odczuwam usilnej potrzeby powrotu. Jeśli już, to na Gozo - tu podobało mi się bardziej, niż na głównej wyspie.
Załącznik:
92.jpg

Następna relacja – majowo-weekendowa Bruksela! To be continued☺


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.


Ostatnio podbity przez AAA90, 15 Sie 2019 19:21
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 5 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group