Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 4 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 15 Sie 2018 15:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Maj 2014
Posty: 18
Loty: 65
Kilometry: 203 752
Lodowe piekło - nasza podróż na Antarktydę cz.II
Grytviken to założona w 1904 r. baza wielorybnicza. W tamtych czasach była to jedna z większych o ile nie największa stacja połowu i przerobu mięsa wielorybiego. Rzeź wielorybów trwała tu nieprzerwanie przez ok. 60 lat. Na pobliskich wodach zginęło ponad 175 tys. wielorybów, w tym aż 41 tys. wali błękitnych.
Załącznik:
Grytviken para.JPG
Załącznik:
Grytviken maszyny 2.JPG
Załącznik:
Grytviken łańcuchy.JPG
Załącznik:
Grytviken słoń.JPG
Załącznik:
Grytviken słoń na drodze 1.jpg
Znajduje tu się również założone w 1991 r. muzeum Georgi Południowej. W budynku ówczesnego menadżera stacji wielorybniczej można podziwiać eksponaty związane z historią wyspy, jej odkrywcami i eksploratorami. Wystawy ukazują nam jak wyglądało życie pracujących tu wielorybników, w jaki sposób polowano na wieloryby i jak działał cały przemysł przetwórczy.
Załącznik:
Grytviken budynek muzeum.JPG
Załącznik:
Grytviken muzeum skafander.JPG
Załącznik:
Grytviken muzeum gniazda albatrosa wędrownego.JPG
Załącznik:
Grytviken kiedyś.JPG
Załącznik:
Grytviken wielorybnicy.JPG
Załącznik:
Grytviken muzeum tabela połowów.JPG
Załącznik:
Grytviken muzeum dotknij.JPG
Załącznik:
Szalupa replika.JPG
Z ciekawostek do roku 1939 r. działała tu skocznia narciarska z ustanowionym rekordem - 39 m. Wybudowana ponoć dla zabicia nudy przebywających to wielorybników.
Załącznik:
Grytviken skocznia narciarska.jpg
Na statek wracamy oszołomieni, poddajemy się magii tego miejsca. Próbujemy wyobrażać sobie jak wyglądało tu codzienne życie kilkadziesiąt lat temu.
Załącznik:
Ms Delphin korytarze 1.jpg
Dalej kontynuujemy podróż w stronę wyspy Zwodniczej – Deception Island. Wieczorem uczestniczymy w kolejnym wykładzie dot. m.in. aktualnego statusu politycznego Antarktydy oraz historii utworzenia Traktatu antarktycznego (Antarctic Treaty).
Załącznik:
W drodze do Deception Island.jpg
Nazwa Wyspa Zwodnicza związana jest z tym, że dopływając do niej z pewnej odległości wydaje się, że jest to zwykła wyspa. Podpływając bliżej naszym oczom ukazał się wąski przesmyk tzw. Neptune’s Bellows czyli 230 m szerokości wrota do wnętrza wyspy. Lądujemy w Whalers Bay, wewnątrz olbrzymiego krateru wulkanu. Ostatnie erupcja miała tu miejsce w 1971 r. W oddali widnieją pozostałości po norweskiej bazie wielorybniczej Aktieselskabet Hektor. Wyspa od początku odkrycia wykorzystywana przez rybaków, łowców fok i wielorybników, a także naukowców z całego świata – m.in. funkcjonowała to brytyjska baza naukowa British Antarctic Survey, która została opuszczona w latach 30 ubiegłego wieku.
Załącznik:
Deception Island 2.JPG
Załącznik:
Deception Island silosy.jpg
Załącznik:
Deception Island.jpg
W tej części świata słynącej z szalejących sztormów i nieprzewidywalnej pogody miejsce to było czymś w rodzaju naturalnego portu, gdzie w razie potrzeby można było się schronić i przeczekać niekorzystną pogodę.
Załącznik:
Zodiak w trasie.jpg
Ruszamy w stronę brzegu. Przy czarnej plaży są gorące źródła, gorąca woda wpływając do oceanu miesza się z lodowatą. Tu śmiałkowie mogą zażyć arktycznej kąpieli. Chwilę da się wytrzymać :shock:
Załącznik:
Deception Island gorące źródła 2.JPG
Załącznik:
Deception Island pozostałości baz.JPG
Po raz pierwszy spotykamy pingwiny antarktyczne, znacznie mniejsze od wcześniej widzianych gatunków.
Załącznik:
Pingwiny antarktyczne.JPG
Załącznik:
Deception Island pingwin antarktyczny 1.jpg
Załącznik:
Deception Island widok na zatoke.jpg
Załącznik:
Deception Island pingwin antarktyczny.jpg
Na Deception Island zdobywamy najwyższy szczyt Mount Pond o wys. 542 m. Z wierzchołka rozpościera się cudowny widok, w oddali pozostałości opuszczonej bazy wielorybniczej, hangar. To właśnie stąd w 1928 r. wystartował samolot do pierwszego lotu nad Antarktydą...
Załącznik:
Deception Island widok ze szczytu 1.jpg
Załącznik:
Deception Island widok ze szczytu.jpg
Po powrocie na statek czekał na nas podwieczorek tematyczny – czyli kulinarna podróż przez krainę rozmaitych strucli i niemieckich piw. Wierzcie mi albo nie … tego nie da się opisać w kilku słowach.
Załącznik:
Ms Delphin kolacja.jpg
Załącznik:
Ms Delphin kolacja 2.jpg
Załącznik:
Ms Delphin kolacja 4.jpg
Po drodze mijamy góry lodowe, odłamujące się bryły z charakterystycznym trzaskiem wpadają w wodno lodową otchłań. Pękający lód wydaje przedziwne hipnotyzujące dźwięki.
Załącznik:
Góry lodowe 6.jpg
Załącznik:
Góry lodowe 5.jpg
Załącznik:
Góry lodowe 4.jpg
Załącznik:
Góry lodowe 1.jpg
Załącznik:
Ms Delphin w drodze.jpg
Kolejny dzień rozpoczynamy od wykładów o odkrywcach Antarktydy. Słuchamy z zapartym tchem o przygodach James Cooka, James Weddella oraz James Clarka Rossa. Po dotarciu i zdobyciu kontynentu następnym ich celem było dotarcie do bieguna południowego. W tym wyścigu konkurowali Ernest Shackleton, Robert Falcon Scott i Roald Amundsen. Jak wspominałem wcześniej to historie zasługujące na odrębne artykuły, ale zainteresowani pewnie znają je bardzo dobrze.
Załącznik:
Port lockroy by night 1.jpg
Załącznik:
Port Lockroy 1.jpg
Kolejnym punktem na naszej trasie był Port Lockroy gdzie dotarliśmy dopiero wieczorem. Położony na wyspie Gaudiera - Port Lockroy jest tu jedna z 70 baz na Antarktydzie.
Załącznik:
Port Lockroy zatoka 1.jpg
Załącznik:
Port Lockroy.jpg
Załącznik:
Port Lockroy lądowanie.jpg
Załącznik:
Port Lockroy muzeum 1.jpg
W czasie II wojny światowej była to baza militarna skąd monitorowano aktywność niemieckiej marynarki wojennej. Operację pod kryptonimem „Tabarin” prowadził wówczas rząd brytyjski. Po wojnie baza stała się stacją badawczą a w 1962 r. została zamknięta. Po blisko 30 latach została przywrócona do życia jako stacja muzeum z istniejącą tu najbardziej wysuniętą na południe placówką pocztową. Wyspę jednorazowo może odwiedzać jedynie 60 osóbAktualnie na wyspie znajdują się budynki byłej brytyjskiej stacji badawczej, jeden z nich pełni funkcje muzeum polarnictwa z wspomnianą pocztą a w drugim zamieszkują pracownicy stacji (4 osoby wybierane corocznie spośród wielu chętnych do pracy w tym odległym miejscu świata). Do ich zadań należy m.in. monitorowanie lokalnych populacji pingwinów, ochrona i promowanie dziedzictwa Antarktydy..
Załącznik:
Port Lockroy Pingwin.jpg
Załącznik:
Port Lockroy poczta.jpg
Załącznik:
Port Lockroy muzeum strefa relaksu.jpg
Załącznik:
Port Lockroy muzeum pokój.JPG
Załącznik:
Port Lockroy muzeum kuchnia.jpg
Załącznik:
Port Lockroy muzeum kuchnia 3.jpg
Załącznik:
Port Lockroy muzeum kuchnia 2.jpg
Załącznik:
Port Lockroy muzeum kuchnia 1.jpg
Na miejscu można zakupić pamiątki, wysłać pocztówki (zabierane one są przez załogi kolejnych statków, które tu docierają) oraz zobaczyć jak w czasach działania stacji wyglądało codzienne życie. W kuchni m.in. zobaczymy puszki z jedzeniem z lat 50-tych ubiegłego wieku. Po drugiej stronie zatoki na Jougla Point oglądamy kolonie pingwinów białobrewych
Załącznik:
Jougla Point lądowanie 2.JPG
Załącznik:
Jougla point kolonia pingwiny białobrewe 2.jpg
Załącznik:
Jougla Point pingwin białobrewy 2.jpg
Załącznik:
Jougla Point pingwin białobrewy 4.jpg
Załącznik:
Jougla Point pingwin białobrewy 3.jpg
Załącznik:
Jougla Point pingwin białobrewy 1.jpg
Najciekawsze są pingwiny wysiadujące jaja na charakterystycznych zbudowanych z kamieni gniazdach.
Załącznik:
Jougla Point pingwin z młodymi.jpg
Załącznik:
Jougla Point pingwin z młodymi 1.jpg
Załącznik:
Jougla Point pingwin na gnieździe.jpg
Załącznik:
Jougla Point pingwin na gnieździe 2.jpg
Załącznik:
Jougla Point awatura.jpg
Załącznik:
Nieopodal natrafiamy na szkielety wielorybów [attachment=0]Jougla Point szkielety wielorybów.jpg
Załącznik:
Jougla Point szkielety wielorybów 1.jpg
Załącznik:
Jougla Point lądowanie.jpg
Po powrocie na statek nie możemy doczekać się kolejnej atrakcji. Przed nami legendarna Paradise Bay. Zatoka która w przypadku dobrej pogody oszałamia swoim pięknem. Potrafi zamknąć usta nawet najbardziej wybrednemu turyście. Położona u podnóża lodowca Petzval zachwyca w każdym tego słowa znaczeniu. Pływając zodiakami chłoniemy każdy moment, jakby to powiedzieć … hmm jest atomowo :D
Załącznik:
Paradise Bay 7.jpg
Załącznik:
Paradise Bay 6.jpg
Załącznik:
Paradise Bay 5.jpg
Załącznik:
Paradise Bay 4.jpg
Załącznik:
Paradise Bay 3.jpg
Załącznik:
Paradise Bay 10.jpg
Załącznik:
Paradise Bay 9.jpg
Załącznik:
Paradise Bay 8.jpg
Załącznik:
Paradise Bay słoń.jpg
Załącznik:
Paradise Bay 1.jpg
Załącznik:
Paradise Bay - Petzval.jpg
Po ponad godzinnym rejsie docieramy do Argentyńskiej Stacji Antarktycznej Almirante Brown gdzie po raz pierwszy stawiamy nogi na kontynencie Antarktyda. Pełni emocji, niedowierzamy, że naprawdę tu jesteśmy
Załącznik:
Almirante Brown by night.jpg
Załącznik:
Almirante Brown.jpg
Załącznik:
Almirante Brown 2.JPG
Pełni wrażeń wracamy na statek i z radością ruszamy na uroczysta kolację. Wieczorem odbył się również uroczysty bal kapitański.
Załącznik:
Ms Delphin urodziny.jpg
Powroty z lądowań również odbywają się wg ustalonej procedury, oczywiście chodzi tu o tzw. dezynfekcję.
Załącznik:
Ms Delphin zejście na zodiaki.jpg
Załącznik:
Ms Delphin odkażanie po powrocie.jpg
Przed nami ostatnie dni rejsu, ku naszej radości okazało się, że czekała na nas jeszcze jedna poza programowa atrakcja. Dopłyniemy do Ukraińskiej Stacji Arktycznej – Akademik Vernadsky. Dawniej była to Stacja Arktyczna „Faraday” założona w 1947 r. przez Brytyjczyków. W 1996 r. stacja została sprzedana Ukrainie za symbolicznego 1 funta (koszty ewentualnej utylizacji bazy były bardzo wysokie). W 9 budynkach, mieszka i pracuje 24 naukowców oraz personel bazy.
Załącznik:
Zodiaki na wodzie 2.JPG
Załącznik:
Ms Delphin w rejonie Vernadsky 1.jpg
Załącznik:
Vernadsky Ukraińska Baza Arktyczna.jpg
Załącznik:
Vernadsky ukraińska Baza Arktyczna 2.jpg
Załącznik:
Vernadsky Ukraińska Baza Arktyczna 1.jpg
Załącznik:
Góry lodowe 3.jpg
Załącznik:
Vernadky góry lodowe 1.JPG
Załącznik:
Ms Delphin powrót.jpg
Załącznik:
Małe i duże.jpg
20 stycznia 2014 r. wyruszamy w ponad 1000 km trasę do Ushuaia. Na miejsce docieramy 370 km długości Kanałem Beagle’a niesamowicie widokowym i trudnym do nawigacji, gdyż w najwęższym miejscu cieśnina ma zaledwie 200 szerokości.
Załącznik:
Ms Delphin powietrze.jpg
Załącznik:
Przylądek Horn.jpg
Załącznik:
MSs Delphin pakowanie.JPG
Kończy się pierwszy etap naszej 6 tygodniowej podróży. Dopływamy do Ushuaia.
Załącznik:
Ushuaia port.jpg
Załącznik:
Ushuaia port 1.jpg
Następne 3 tygodnie spedziliśmy w Patagonii wielu innych cudownych miejscach kończąc na Rio de Janeiro. Ale to temat na całkiem inną historię ;) Poniżej kilka zdjęć z pozostałej części wyjazdu.
Załącznik:
Cerro Torre 1.jpg
Załącznik:
Fitz Roy.jpg
Załącznik:
Patagonia chmury.jpg
Załącznik:
Lot do Rio.jpg
Załącznik:
Rio by night.jpg
Uwaga: Wszelkie prawa zastrzeżone, jestem właścicielem niniejszego tekstu i nie zgadzam się na jego rozpowszechnianie (również fotografii) bez wcześniejszego uzgodnienia.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
23 ludzi lubi ten post.
3 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#2 PostWysłany: 17 Sie 2018 10:47 

Rejestracja: 06 Sie 2014
Posty: 296
Loty: 55
Kilometry: 133 290
niebieski
@tadeo z dalszej czesci wyprawy tez bedzie relacja? Świetny wyjazd, pogratulować i pozazdrościć. Świetne zdjęcia i fantastyczna przygoda. Kartkę-pocztówkę do domu posłałeś :D?
Góra
 Relacje PM off  
 
#3 PostWysłany: 17 Sie 2018 12:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Maj 2014
Posty: 18
Loty: 65
Kilometry: 203 752
:) dzięki. Kartkę wysłałem. Dotarła po ok. 3 miesiącach. Co do relacji z pozostałej części oczywiście chciałbym zamieścić ciąg dalszy :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 24 Sie 2018 16:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Maj 2014
Posty: 18
Loty: 65
Kilometry: 203 752
Jak pisałem powyżej ciąg dalszy nastąpi za czas jakiś bo na razie zamieszczę relację z wyjazdu do Birmy w 2017.
I link do relacji https://spolecznosc.fly4free.pl/blog/3753/myanmar-2017/
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 4 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group