Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 2 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 22 Mar 2019 13:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Maj 2015
Posty: 51
Loty: 38
Kilometry: 138 005
niebieski
Ponieważ na forum nie znalazłam informacji na temat tego wspaniałego miejsca postanowiłam podzielić się swoimi doświadczeniami przy zdobywaniu „głowy lwa”.

Pierwsze podejście zrobiliśmy z pomocą map google- najprostsze rozwiązanie niestety Wujek poprowadził nas trasa na piechotę od stacji metra Wong Tai Sin do świątyni Fat Jong Temple bardzo stromą drogą asfaltową która zabrała nam połowe sił przeznaczonych na wspinaczke Następnie, za świątynią mieliśmy skręcić w lewo i zacząc zdobywać sławną skałe! Okazało się, ze szlak jest ledwo wydeptaną ścieżką w chaszczach Nie poddaliśmy się i kierując się „drogowskazami” w postaci czerwonych wstążeczek (lub też kawałkami czerwonego plastiku) zawieszonymi na drzewach parliśmy do przodu walcząc z dzikością natury (czyli wilgotnością, upałem i komarami oraz plecakami z niezliczoną ilością aparatów „na wszelki wypadek”) Gdzieś w połowie wędrówki ukazał nam się przewrócony znak „Nie idź tą drogą na Lion’s Rock!” Co nas oczywiście nie powstrzymało. Kilkanaście minut później gdy chaszcze zamieniły się w wspinaczke po kamieniach dotarliśmy na skałe która pozwoliła nam ujrzeć niesamowitą panoramę miasta! Naprawde było warto! Nie był to jeszcze ostateczny cel naszej podróży więc przedzieraliśmy się dalej. Bo następnych kilkunastu minutach ujrzeliśmy coś na kształt tarasu ze skały i tam postanowiliśmy odpocząć. Ponieważ google mapy pokazywały, że jesteśmy dopiero w połowie i mimo, że „dziki szlak” poprowadziłby nas może i do celu postanowiliśmy zawrócić z obawy, że utkniemy na skałach a GOPR raczej tu nie dotrze. Nie był to prawdziwy szczyt Lion’s Rock ale widok był warty tej męczarni. Po drodze spotkaliśmy dwóch innych odważnych obcokrajowców ale oni chyba dotarli na szczyt bo nie spotkaliśmy ich drugi raz.

 

Podejście numer dwa odbyło się już z „przygotowaniem” najlepsze info znalazłam tu www.gettingstamped.com/lion-rock-hike-hong-kong/   Ponieważ tym razem mieliśmy mniej czasu postanowiliśmy zrobić wejście „od tyłu” czyli krótszej strony zaczynającej się w Lion Rock Community Garden I tu znów google mapy wyprowadziły nas trochę w pole każąc iść cały czas prosto az przez pole do grillowana. Mijając to miejsce dochodzimy do bramki którą wejdziemy na teren Lion Rock Park. Skręćcie w lewo! W prawo po kilkudziesięciu schodach dotrzecie do ślepego zaułka rodem z filmów o Indianie Jonesie i stadem dzikich małp. Natomiast skręcając w lewo dotrzecie to głównego szlaku ale jest on trochę trudny, prowadzący przez kamienie i dla mnie był wyczerpujący (ale ja mam zerową kondycje) Oryginalny szlak zaczyna się pięknymi równymi schodami tylko zamiast w Garden kierować się na Barbeque przejdziemy w strone parkingu dla motocykli.

Cała trasa oryginalnym szlakiem nie powinna zając więcej jak 1,5-2 godziny Po drodze (już normalną trasa) spotkaliśmy rodziny, staruszków, dzieci więc jest to dość popularne wśród tubylców zwłaszcza w niedzielne pogodne popołudnia.

Proponuje wchodzić w tygodniu i oczywiście przy dobrej pogodzie

 

Sam szczyt jest niesamowity! Ma się wrazenie jakby się stało na dachu świata. Warto przyjść na zachód słońca. Zaopatrzyć się w latarke i spokojnie wrócić na dół.

 

p.s. pro TIP

jeśli nie chcesz zmarnować sił na wchodzenie po asfaltowych wzgórzach sprawdź busik lub autobus albo nawet taksówkę aby podwiozły Cię jak najbliżej punktów startowych żeby nie marnować niepotrzebnie sił.

P.s2 pierwsze 6 zdjęć jest z "dzikiego szlaku" kolejne z oryginalnego szczytuImageImageImageImageImageImageImageImageImageImageImageImage

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#2 PostWysłany: 22 Mar 2019 15:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 18 Sie 2011
Posty: 5486
HON fly4free
Świetna podpowiedź! Szkoda, że wracać trzeba z latarką, ale widoki warte tego. Mam teraz kolejny powód, by wrócić do tego wspaniałego miasta :D

Wysłane z mojego CLT-L29 przy użyciu Tapatalka
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
 [ 2 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group