Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 8 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: Kwietniowa Macedonia.
#1 PostWysłany: 26 Kwi 2018 18:17 

Rejestracja: 11 Mar 2015
Posty: 22
Właśnie wróciłem z Macedonii więc chciałbym coś napisać o tej podróży, jest to moja pierwsza relacja na tym forum.

Mieszkamy w UK, wylot więc był z Luton.
Bilety dosyć tanio znalazłem, wyszło około 100 funtów za osobe za bilety, parking, paliwo i noc w apartamencie w Skopje.

Dlaczego Macedonia? Miałem ochote na coś innego niż najbardziej popularne kierunki - czyli Hiszpania, Grecja, Chorwacja itp. A miałem ochote na Bałkany, miała być Czarnogóra ale bilety nim je kupiłem podskoczyły do około 100 funtów za osobe i zrezygnowaliśmy.

Lot Luton-Skopje, wylecieliśmy z opóźnienem, ale wyladowaliśmy o czasie, 28 stopni na miejscu, bardzo cieplutko.
Szybka odprawa, polecieliśmy do kantoru po jakieś denary, dostaliśmy za funta 62 denarów. Zaraz obok kantoru jest punkt gdzie sprzedają bilety do centrum Skopje - koszt 180 denarów.
Fotka jeszcze z Londynu:
Image
A tutaj już w Skopje:
Image

Dojechaliśmy pod Holiday Inn i kierowaliśmy się do naszego apartamentu, po drodze takie widoczki:
Image
Image
Image

Szybko się rozpakowaliśmy, jakieś fotki z naszego lokum, naprawde super wyglądało, dodatkowo nie drogo, ale widać że troche już zaniedbane i nawet brudno, ale na noc, czy dwie super opcja, praktycznie w samym centrum, do pomnika Aleksandra z 3-4 minutki spacerkiem. W środku jakiś miecz jak widać, 2 łazienki, aneks kuchenny [brudny], mnóstwo miejsca dla nas dwóch, 3 balkony z czego jeden jakby na dachu. Dużo fotek nie mam niestety, jakiś filmik chyba tylko.
Image
Image
Image

Potem skoczyliśmy coś zjeść, przechodząc koło pomników oczywiście fotki, w jednym sklepie z pamiątkami znaleźliśmy super kurs, 70.20 denarów za 1 funta, jeden z pierwszych małych sklepików jak sie wejdzie w te uliczki na tureckiej dzielnicy. Co do jedzenia skończylismy w Destanie, pierwsza styczność z sałatką szopską - super, kebapami i piwem Skopsko. Zadowoleni, najedzeni, dużo nie zapłaciliśmy, jużnie pamiętam ile dokładnie ale około 700-800 denarów za dwójke.
Image
Image
Image
Po drodze trafiliśmy do jednej knajpki z lodami, bo był niezły upał.
Takie coś kosztowało 200 denarów.
Image

Robiło się już troche ciemniej, mniej ludzi na głównym placu:
Image

Więc wróciliśmy do hotelu sie przebrać, mimo że za dnia około 28 stopni, wieczorem już lepiej sie ubrać troche cieplej. Tutaj widoczek z balkonu.
Image

Ten sam pomnik wieczorem:
Image

Skoczyliśmy do knajpek na tureckiej części, widziałem że w jednej maja szisze, wiec chciałem tam pójść, ale przy zamawianiu jedzenia okazało sie że nic nie mają, nie wiem czy już sie leniom nie chciało robić, czy nie mieli składników.
Koniec końców zapłaciliśmy za napoje które nam przynieśli nim powiedzieli że nie mają jedzenia, poszliśmy dalej, kupiliśmy pizze w innej knajpce, zapłaciliśmy 200 denarów za pizze z kurczakiem, pieczarkami.
No i wróciliśmy po szisze, w tej knajpce co nie było jedzenia wołali 400 denarów, w innej, zaraz pod niej, 300. Tam też zostaliśmy, dziewczyna spróbowała tureckiej herbaty - chyba 20 denarów.
Nie wiem czemu, ale śmiali się że chcieliśmy smak arbuzowy :D

Później wróciliśmy do domu i zmęczeni po długich podróżach zasneliśmy dosyć szybko :) rano koło 8 się nam wstało.
Był to poniedziałek, plan był taki, na miasto śniadanko, potem forteca, do domu odpocząć na chwilke, zabrać bagaże, oddać w przechowalni, pojechać na góre Vodno, zobaczyć krzyż i uciekać do Ohridu koło 16.

Tak więc - śniadanko, z piekarni, 2 burki jedna z mięsem jedna z serem, do tego jogurt - 70 denarów, potem wspieliśmy się na fortece, nie trzeba nic płacić, siedzi ochrona ale nikt nic nie pobiera.
Nic specjalnego te ruiny, ale widoczki były fajne.
Image
Na stadion:
Image
Na miasto:
Image

Pstrykneliśmy sobie kilka fotek sami sobie i czas wracać.
Po drodze jakieś parasolki:
Image
Image

I jeszcze łuk:
Image
Przy nim stał taksówkarz, jak się do niego odezwałem był zadowolony, myślał że klient, ale nam chodziło o fotki, jednak zrobił nam bez problemu [słabej jakości] :lol:


No i dobra, czas do apartamentu, spakować wszystko, posprawdzać czy mamy to co mamy mieć, porobić ostatnie fotki, odstawić klucze i dowidzenia.
Zabraliśmy torby i udaliśmy się w kierunku przystanku autobusowego.
Szliśmy około 15-20 minut w tym słonku, po drodze jeszcze trzeba było zapytać się czy dobrze idziemy, więc jeden gość bez problemu pomógł.

Wkońcu się tam znaleźliśmy, torby oddane - za 24 godziny płacimy 50 denarów od osoby, więc tanioszka.
Po oddaniu, trzeba było przejść na przystanek autobuswy, nie wiem dlaczego, ale byłem pewny że autobus 35 jedzie na góre, zauważyliśmy ten numer, wskakujemy do środka, kierowca zamyka drzwi i jedzie odrazu, pytam sie go czy on na góre, mówi że nie, angielski słaby więc nie dopytałem się który to, tylko uciekliśmy żeby jakieś kanary nie wpadły.
Więc przejażdka na gape w Macedonii zaliczona. :lol:

Na przystanku spytałem jakiś młodych chłopaków, ktory jedzie tam, podali mi numer, więc czekaliśmy, ale nic nie jechało. Wróciliśmy się spowrotem na główna stacje, spacerek jakieś 2 minutki, pytałem tam młodych ludzi czy to napewno ten autobus który mi podali wcześniej [już nie pamiętam numeru], oni angielskiego ni w ząb, było sporo ludzi, każdy z młodych nie za bardzo.

Został jeden starszy gość koło 50, łysy, grubszy, jakoś nie spodziewałem się że mi pomoże, ale to była ostatnia deska ratunku, więc podchodze i pytam. Okazuje się że bardzo fajnie gada po angielsku, ale nie jest pewny, więc powiedział jak jakiś kierowca przyjedzie to sie go spyta.
Tak też było, przyjeżdża autobus, on wpada, pyta sie, mówią że to ten który wcześniej mi podali, i żebyśmy wskakiwali to nas podwiozą.
Znowu na tym samym przystanku co wcześniej i czekaliśmy z 30 minut, nic nie przyjechało, więc stwierdziliśmy że taksówka.


Znowu powrót na główną stacje, stoją 3 taksówki, dziewczyna poszła do 1, ja do pozostałych, każdy z nich chciał 300.
Jak moja luba odeszła od swojego taksówkarza on wyskoczył po chwili i powiedział że za 250 nas zabierze jak chcemy.
Wkońcu się zdecydowaliśmy i pojechaliśmy z nim, pan bardzo rozgadany, język taki sobie, ale sie dało porozumieć.
Dojeżdzamy na góre, dosyć pusto, pan mówi że nam sie spyta kiedy dokładnie autobus odjeżdza i jaki to jest.
Wchodzimy na plac tej kolejki górskiej a tutaj ktoś mu po macedońsku powiedział że zamknięte, podchodzimy do wyciągu, jest barierka i tyle będzie z tej atrakcji.

Na tablicy znajdujemy informacje że w poniedziałki zamknięte [wyjaśnia się dlaczego autobus nie jeździ :) ], taksówkarz mówi że nas odwiezie bez problemu, ja mówie to chcesz spowrotem 250? On mówi no problem, no problem, on jest fair, ja ubiłem cene do 150, a okazało się że on od początku mówił że za darmo nas zabierze, bo mu też głupio. Mówił że mu damy ile chcemy. Zjeźdzaliśmy na dół i były fajne widoczki, po prosiliśmy żeby stanął i jakieś fotki sobie chociaż porobimy. On sam powiedział że nam może coś zrobić.
Image
Image
Image

Wracaliśmy, znów sie pan rozgadał, mówił że korek, bo akurat był to po macedońsku kuźwa.
Wspominał o polakach którzy byli w zeszłym roku w Skopje i go prosili żeby zawiózł do Ohrydu a potem jeszcze gdzieś, wiem że jeden to był Paweł z Londynu a drugi chyba mieszka w Tuluzie, więc jak chłopaki czytacie to pozdrowienia od Angela z stolicy :) Nawet czytał tego sms którego dostał, mówił że chyba przyjechali szukać jakiegoś skutera bo w Anglii drogo :lol:

Narzekał jakie to życie złe tam, że próbuje sie wyrwać, pokazywał papiery że aplikował na pasterza w norwegii, próbował dostać się na platformy z ropą, ale nie idzie niestety.
Jak nas odwiózł znowu powiedział że dajcie ile chcecie, ja mu dałem 150 tak jak powiedziałem wcześniej. Wiem że sporo wyszło, no ale coż, za głupote sie płaci, a akurat na tą góre wyjazd był taką po trochu, bo nie sprawdziliśmy jak trzeba :P

Na koniec nas pożegnał jak rodzine, wyskoczył z taxi, podał rękę i życzył udanego dnia i powodzenia w naszym całym życiu ;)
Wpadliśmy spowrotem po bilety do Ohrydu, okazało się że autobus za 5 minut wyjeżdża, 450 denarów od osoby, ja szybko bilety kupić, dziewczyna po jakieś burki na droge poszła.

I to jak narazie tyle, jak chcecie kontynuacje z nad jeziorka to piszcie :)
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
#2 PostWysłany: 26 Kwi 2018 21:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Kwi 2016
Posty: 3635
platynowy
Gratulacje, fajna relacja i czekam na CD. :)
BTW w Macedonii warto podegustowac nie tylko browarka i winko, ale rowniez Rakije. :D
Pozdr.
_________________
Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe, obróci się p. tobie oraz nie bądź tchórzem, kłamcą!
Brak ochoty i szkoda czasu na forum, nie odpowiadam na pw.

Z Kiruny na Socotrę / zorze polarne
Afryka / Gorilla Trekking
Biegun lodołamaczem atomowym, Antarktyda / Polska Stacja Arctowski, Czarnobyl
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#3 PostWysłany: 26 Kwi 2018 22:07 

Rejestracja: 05 Mar 2017
Posty: 432
niebieski
Ciekawie się czyta, ale pisz wolniej bo trochę chaos językowy ;) Zatem do dzieła i czekam na cd
_________________
Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#4 PostWysłany: 26 Kwi 2018 22:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Kwi 2016
Posty: 3635
platynowy
Moze nie zniechecajmy Kolegi z chaosem, najlepiej niech ciagnie dalej Relacje, na luzie. :)
Dobrej nocki.
_________________
Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe, obróci się p. tobie oraz nie bądź tchórzem, kłamcą!
Brak ochoty i szkoda czasu na forum, nie odpowiadam na pw.

Z Kiruny na Socotrę / zorze polarne
Afryka / Gorilla Trekking
Biegun lodołamaczem atomowym, Antarktyda / Polska Stacja Arctowski, Czarnobyl
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#5 PostWysłany: 27 Kwi 2018 19:28 

Rejestracja: 11 Mar 2015
Posty: 22
No okej, tak więc lecimy dalej.

Bilety zakupione, autobus odjeżdża, na drugim przystanku para cyganów wchodzi, siada przed nami, pani już bez zębów mimo że koło 50 dopiero była.
Pierwszy pit-stop:
Image

Sporo korków było na mieście, wyjazd 14.45 - był punktualny, ale wydostanie się z miasta zajeło z 30 minut.

Do Ochrydu dotarliśmy około 18-19, zabraliśmy pierwszą taxi, gościu powiedział że chce 80 denarów za przejażdzke około 5 minutową, krótka próba negocjacji, ale nie udana.

Szybki check-in, hotel to Villa de Lago w samym centrum, bardzo polecam, zapłaciliśmy 50 euro za 2 noce - czyli 3000 denarów. Widok z balkonu:
Image
Image
Image

Przebraliśmy się w jakieś cieplejsz ciuchy i ruszyliśmy na miasto, troche się poszwędaliśmy i skoczyliśmy do restauracji, skosztowałem gulaszu i szopskiej + piwo, kosztowało około 400-500 denarów od osoby, już dokładnie nie pamiętam, fotek też nie mam, pamiętam że restauracja na przeciwko knajpki "Neim".

Czystość wody w jeziorku:
Image

Już powoli sie ściemnia:
Image

Ochryd juz wieczorkiem:
Image

Wieczorem postanowiliśmy kolejnego dnia złapać łódke do Svetiego Nauma, na recepcji mówili że pływają, jednak sie okazało że tak nie jest. Złapał nas jakiś pan i mówi że z nami opłynie Ochryd dookoła za 600 denarów, tutaj został popełniony wielki błąd bo nie było wogóle negocjacji, myśle że za 300-400 by poszło bez problemu.
Widoczki z łódki, kapitan mówił że 80 letnia :lol:
Image
Image
Image
Image

Rybki:
Image

Troche popływaliśmy, nam poopowiadał jakieś ciekawostki gostek, miał koło 50 ale angielski bardzo fajny.
Wkońcu zeszliśmy na ląd:
Image
Image
Image
Image

Woda znowu :D
Image

Jaszczurek dosyć sporo tam mają :D
Image

Potem kierowaliśmy się do fortecy, po drodze fajne bryczki stały:
Image

Kilka razy pytaliśmy się po drodze jak dojść tam, każdy zawsze coś pomógł, więc ludzie pomocni :)
Image

Troszke wspinaczki było ale wkońcu na miejscu:
Image
Image
Image

Wstęp do fortecy był 60 denarów. Nic szczególnego w środku, tylko widoczki jak widać

Image
Image
Image

Na fortecy trafiliśmy polaków z dziećmi, ojcowi robiłem fotke z małym który był na plecach, pozdrawiam jak może tu jesteście :)

Potem szliśmy w dół, zgłodnieliśmy i jeszcze po drodze teatr był i jakiś kościółek.
Image
Image
Image
Mapka atrakcji:
Image

Tutaj wejściówka powinna być 100 denarów, pan mówił wbijajcie za darmo, ale fotek nie róbcie, a sam nam porobił na zewnątrz kilka.
Image
Image
Image
Image

Potem już szliśmy w dół, trafiliśmy do restauracji Damar, która miała happy hour między 12 a 17, oferowali rakije, sałatke, główne danie i deser za 299 denarów czyli około 4.10 funta. Dobraliśmy sobie fante za 80 denarów, co było dobrą decyzją bo rakija była "homemade" i lekko między 50-60%.
Sałatka niestety nie była ani szopska ani macedońska, tylko starta marchewka, jakaś kapusta, kilka ogórków, pomidorków. Główne danie to mięso do wyboru [nie pamiętam już co dokładnie], ryż, ziemniaczki z cebulą i jakaś sałatka też do tego. Deser to bajaderka. Za tą cene polecam jak najbardziej.


Pojedzeni stwierdziliśmy że pojedziemy do Svetiego Nauma autobusem, dowiedzieliśmy się że wyjeżdza z bulewaru turisticka i sie tam udaliśmy, przy pomocy lokalnych dowiedzieliśmy się który to bus, bilet w jedną strone 110 denarów.
Image
Image
Image
Image
Jakieś widoczki z okolic:
Image
Image
Image

Na samym wejściu do zakonu taki pan się panoszył:
Image
Był i taki;
Image

W sumie bardziej nas pawy interesowały niż zakon, no ale coś tam sie obejrzało :D :
Image

Ale mamy kolejnego:
Image
I jeszcze takie coś:
Image

Potem nam zostało około 1.5h więc do jakiegoś pubu trzeba skoczyć coś sie napić i odpocząć, 80 denarów za skopsko:
Image
Fajnie widoczki z restauracji :)
Image

Po wyjściu jeszcze sprawdzenie czy woda sie nadaje do kąpieli, i nie ma najgorzej, nawet 2 gości sie kapało, ale my niestety przez cały pobyt nie.
Image
Image

Potem spowrotem się udaliśmy na "przystanek" i czekaliśmy na autobus, miał być 16.15, ale był troche spóźniony, znowu 110 denarów od osoby i wracamy.
Image
Image

Jadąc w droge powrotna ten autobus podjeżdża pod granice z Albanią, bo ma tam przystanek, więc się nie przestraszcie jak ja gdy zobaczyłem że skręca w złą strone. Przejazd zajmuje około 45-50 minut.
Image

Spowrotem w centrum:
Image


Polski akcent :) konsulat:
Image

Potem skoczyliśmy do Neim na jedzonko, sałatka szopska - 100, macedońska - 100, tavce gravce - 180, pljeskavica - 200, zloty dab - 80, skopsko - 80.
Image
Image
Image

Szopska i tavce gravce już napoczęte dlatego nie wygląda tak fajnie. Ogólnie szopska lepsza wg mnie niż macedońska.

No i potem już wieczorkiem poszliśmy spać, a rano koło 8.30 mieliśmy taxi zamówioną, rozmowa z taksówkarzem: Ile pan chce na lotnisko? On mówi 500. Ja 400, on odrazu oki, 400. Więc też myśle że za 300 by dało rade.
Image

Denarki:
Image

Na lotnisku w Ochrydzie, trzeba i tak iść tam gdzie sie nadaje bagaż i oni wydrukują nam nowy bilet, a ten który my mamy wyrzucają do śmieci, odprawa szybka, przepuścili mnie nawet z duża butelka napoju [1.25l].

Okazuje się że pierwszy raz polece a321, samolot w miare nowiutki, odebrany w listopadzie i dodatkowo dosyć pusty.
Image
Niestety, czas lecieć:
Image

Widoczki z samolotu:
Image
Image
Image


I to by było na tyle, ogólnie zostawiłem sobie 300 denarów, więc mam powód żeby wrócić, i szczerze mam nadzieje że mi się to uda, naprawde warto, bardzo fajny kraj, otwarci i pomocni ludzie, szczerzy - jak sie z nimi ugadasz to tak będzie :)
Polecam każdemu, kto się może zastanawiał, albo co nawet nie myślał o tym ale ma opcje - naprawde warto.
Na wszelkie pytania chętnie odpowiem :)
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
#6 PostWysłany: 27 Kwi 2018 21:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Kwi 2016
Posty: 3635
platynowy
paw37 napisał(a):
Dobraliśmy sobie fante za 80 denarów, co było dobrą decyzją bo rakija była "homemade" i lekko między 50-60%.

Wszystko zrozumie, ale zamienic domowej roboty rakije na fante??? :D
Pozdr.
_________________
Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe, obróci się p. tobie oraz nie bądź tchórzem, kłamcą!
Brak ochoty i szkoda czasu na forum, nie odpowiadam na pw.

Z Kiruny na Socotrę / zorze polarne
Afryka / Gorilla Trekking
Biegun lodołamaczem atomowym, Antarktyda / Polska Stacja Arctowski, Czarnobyl
Góra
 Profil Relacje PM off
katka256 lubi ten post.
 
      
#7 PostWysłany: 27 Kwi 2018 22:03 

Rejestracja: 11 Mar 2015
Posty: 22
cccc napisał(a):
paw37 napisał(a):
Dobraliśmy sobie fante za 80 denarów, co było dobrą decyzją bo rakija była "homemade" i lekko między 50-60%.

Wszystko zrozumie, ale zamienic domowej roboty rakije na fante??? :D
Pozdr.


Nie, nie, rakija została na stole, ale po prostu dobraliśmy tą fante żeby było czym popijać :D
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#8 PostWysłany: 27 Kwi 2018 22:08 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Kwi 2016
Posty: 3635
platynowy
Sorry @paw37, mam czasami problem zrozumiec nuance w j. polskim.
Mam tez problemy z poprawna pisownia, dzis @abcn mnie znow poprawil.
_________________
Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe, obróci się p. tobie oraz nie bądź tchórzem, kłamcą!
Brak ochoty i szkoda czasu na forum, nie odpowiadam na pw.

Z Kiruny na Socotrę / zorze polarne
Afryka / Gorilla Trekking
Biegun lodołamaczem atomowym, Antarktyda / Polska Stacja Arctowski, Czarnobyl
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 8 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Google Adsense [Bot] oraz 5 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group