Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 38 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 06 Maj 2015 23:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Mar 2015
Posty: 117
niebieski
Nie wiem czemu, ale zawsze chciałem pojechać do Korei Północnej.

Z dwutygodniowego urlopu tydzień postanowiłem spędzić w Chinach, a 'tydzień w Korei Północnej'. Wjazd do tego kraju możliwy był przez wykupienie wycieczki. Tak było w moim przypadku, nie jest to najtańsza opcja, ale ......

W Pekinie są dwa 'duże' biura, które organizują wyjazdy Kory Tours oraz Young Pioneer Tours. Podobno jest więcej takich biur jednak te dwa są najbardziej znane. Ja wybrałem drugie biuro, wszystko załatwiłem przez internet, przelew w całości poszedł, więc tylko czekałem dnia wylotu.
Niestety wiza nie mogła być wbita do paszportu, więc został mi wystawiony specjalny dokumencik. Podobno jak się poinformuje biuro wcześniej, to mogą załatwić by wiza była w paszporcie, ale wymaga to odwiedzenia ambasady w warszawie.

Ja korzystałem z 72 godzinnego bezwizowego pobytu w Pekinie, więc do Korei Północnej leciałem samolotem.
Dzień przed wylotem nastąpiło spotkanie z organizatorami, otrzymałem swoją wizę i uzyskałem wskazówki co do sprzętu elektronicznego.
Noc w Pekinie i rano wylot a Air Koryo.

Mój lot jest o 13:30 jednak organizatorzy zaplanowali naszą zbiórkę o 10:00 na lotnisku. A ja mimo wyjścia z dużym wyprzedzeniem dopiero o 10:03 wsiadłem do szybkiego pociągu na lotnisko. Tak więc będę jakieś 30 min później.

Zdążyłem, w zasadzie, to trochę się rozczarowałem – dawno nie byłem na zorganizowanej wycieczce, a jeszcze tak niedawno sam je organizowałem. Mój przewodnik nawet nie raczył odpisać na mój SMS, a dodatkowo zmienił miejsce zbiórki. Bez stresu ich znalazłem, ale nie było to profesjonalne podejście. Ot pierwszy minus:)

Podobno jest zasada, że trzeba kupić jakieś podarki dla przewodników, nie wszyscy byli szczęśliwi z tego powodu i nie każdy uważał to za słuszne. Pewnie niestety jest to forma wkupienia się gdyż wedle opowiadań mojego przewodnika – firma ma wspaniałe kontakty i sporo może – niebawem zobaczę co to znaczy.
Moja grupa będzie liczyła 17 osób - część leci ze mną samolotem, a część pojechała dzień wcześniej pociągiem.
Do samolotu wsiedliśmy z godzinnym opóźnieniem, Radzieckiej produkcji Tu 204 – 100 był idealny do tej podróży. Kolejne 50 min czekaliśmy w samolocie. I w końcu odlatujemy.
Co ciekawe stuardesy zasłaniały się, gdy ktoś próbował im zrobić zdjęcie. Samolot, jak to samolot, z przodu miejsca dla biznes klasy, a reszta dla zwykłych ludzi, tu dodatkowo tylna część oddzielona zasłonkami przeznaczona była na paczki. Jednak co było w tych paczkach - może zapytam jak będę znów leciał :)
Ja dostałem miejsce przy oknie, obok mnie dwóch panów z Korei Północnej. Serwowany posiłek, to hamburger, jak zaczęli rozdawać jedzenie to już poczułem iż go nie zjem. Cebula była wyczuwalna z 30 metrów a ja mam alergię :(

Za oknem góry, na ekranach koncert, a moi towarzysze podróży czytają swoje gazety. Co ciekawe podczas lotu serwowane jest piwo, ale wina już nie ma.


Załącznik:
IMG_6450.JPG

Załącznik:
IMG_6455.JPG

Załącznik:
IMG_6466.JPG

Załącznik:
IMG_6470.JPG

Załącznik:
IMG_6471.JPG

Załącznik:
P4140163.JPG

-- 06 Maj 2015 23:25 --

Lotnisko w Pyongyang otoczone jest niskim płotem z siatki, wszędzie pełno wojska, maszerującego wzdłuż ogrodzenia. Budowany jest nowy terminal, ale jak na razie obsługiwani jesteśmy w starym, zresztą dużego ruchu tu nie ma. Może 2 samoloty na dzień.

Wypełnione 3 dokumenty były odbierane w kolejności, więc najpierw kontrola paszportu i pierwszy dokument został zabrany, potem kontrola zdrowotna i drugi dokument z zaznaczonymi przebytymi chorobami został zabrany, na końcu sprawdzili co za dobra wwożę do Korei i zatrzymali ostatni dokument z zaznaczonym sprzętem elektronicznym jaki posiadałem. Sprawdzanie telefonów i aparatów było powierzchowne. Ot otworzyli futerał, popatrzyli i schowali. Jednemu Amerykaninowi zabrali na przechowanie dysk twardy.
Ogólnie Amerykanie są wpuszczani do Korei Północnej jednak mogą dostać się tylko drogą lotniczą - ja miałem do wyboru samolot lub pociąg.

Po trwających prawie 1,5h odprawach, zostaliśmy przywitani przez przewodniczkę, w autobusie siedział już kolejny 'przewodnik'. Będziemy mieli łącznie 3 ‘przewodników’.
Ogólnie można wszystko fotografować, nawet ludzi, ale…
Nie obiekty militarne i nie żołnierzy (co jest regułą w każdym kraju), nie ludzi podczas pracy i jeśli chcielibyśmy zdjęcie z lokalną osobą, mamy dać znać przewodnikowi, a on może to załatwi.
Po drodze do hotelu było wiele ciekawych obiektów do fotografowania, więc miałem co robić. Jutro 103 rocznica urodzin Kim II Sun, więc lokalni ludzie mają dzień wolny.
Nasz hotel to zbudowany po drugiej stronie rzeki Taedong wysoki budynek. Hotel ma 47 pięter, a na ostatnim jest restauracja z widokiem. Ja zostałem razem z Amerykaninem umieszczony na 24 piętrze z interesującym widokiem na miasto.
W hotelu dla cudzoziemców jest kasyno, basen, kręgielnia itp. Oczywiście są też sklepy z pamiątkami i poczta – wszystko płatne ekstra.

Cdn


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Pozdrawiam
Nico

Kiedyś jako Nico_world

http://globtr.blogspot.com


Ostatnio edytowany przez Nico_MUC 11 Maj 2015 06:52, edytowano w sumie 2 razy
Góra
 Relacje PM off
25 ludzi lubi ten post.
 
 
#2 PostWysłany: 07 Maj 2015 02:52 

Rejestracja: 10 Maj 2013
Posty: 483
niebieski
:mrgreen: czekamy na kontynuacje :mrgreen:
Góra
 Relacje PM off  
 
#3 PostWysłany: 07 Maj 2015 03:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 Cze 2013
Posty: 212
Widze, że paliwo mają od sąsiadów z Chin :D
Też czekam na więcej i trzymam kciuki aby wątek nie zamienił się w bicie piany o moralach i światopoglądach!
pzdr
_________________
http://www.chiny-info.pl
Góra
 Relacje PM off
KyokoMai lubi ten post.
 
 
#4 PostWysłany: 07 Maj 2015 21:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Mar 2015
Posty: 117
niebieski
Ogólnie, trudno jest napisać jakieś wskazówki, gdyż wszystko było zorganizowane, podane na tacy itp.
Na pewno warto pierwszej nocy zaznajomić się z tym co oferuje hotel.

Jeśli w mojej relacji będę się powtarzał, to wybaczcie ale praca do późna po urlopie i pisanie wspomnień, to troszkę sporo, ale do rzeczy..

Rano okazało się, że Korea Północna jest bardzo popularnym kierunkiem i nasz hotel Yanggakdo International Hotel wypełniony był turystami z zachodu oraz Chin. Po wczesnym śniadaniu wyruszyliśmy do Kumsuan Palace of the Sung gdzie spoczywają Kim II Sung i Kim Jong II. Dla turystów z zagranicy miejsce to otwarte jest tylko dwa razy w tygodniu, a miejscowi mogą odwiedzić to miejsce 4 razy w tygodniu.
jest to miejsce na tyle ważne, że każda osoba by okazać szacunek, powinna być odpowiednio ubrana - nie ma mowy o jeansach - tak mówił mój przewodnik, a ja widziałem dwie osoby, które w takim stroju weszły.

Wszyscy bardzo przestrzegają by w środku nie robić zdjęć, więc trzeba zostawić całą elektronikę w szatni. Co ciekawe wymagane było opróżnienie kieszeni ze wszystkiego. Ja zostawiłem sobie chusteczki do nosa, które musiałem zostawić razem z aparatami w szatni. Do kompleksu kursuje specjalny tramwaj dla lokalnych ludzi, ale że tego dnia był dzień odwiedzin dla grup z zagranicy, więc tramwaj woził powietrze.
Spacer trwał jakieś 2 godziny i kilkanaście razy trzeba się kłaniać przed leżącymi tam osobistościami.
Pałac ten najpierw był miejscem pracy Kim II Sung a potem stał się jego miejscem spoczynku, po jakimś czasie dołączył do niego syn
W budynku oprócz dwóch zmumifikowanych osobistości, są również dwa wagony pociągów, łódka, oraz dwa mercedesy - czyli sprzęt używany przez leżących tam właścicieli. Co ciekawe opony w mercedesie były nówka. :)
W gablotach z medalami i dyplomami dało się dostrzec polskie elementy min. od gen. Jaruzelskiego.

Jednej osobie z naszej grupy bardzo zachciało się do toalety i został przez 'kustoszkę' zaprowadzony do służbowej toalety, ot taka dodatkowa przygoda.

Kolejny punkt programu to Grand Monument Prezydenta Kim Il Sung i Leadera Kim Jong II. Tu też trzeba było się ukłonić i można było kupić kwiaty za 5e i je złożyć. Ogólnie za wszystko można płacić w Euro, USD lub RMB. Warto pytać ile co kosztuje w każdej walucie bo czasem 1 euro to 10 RMB (normalny kurs to 6,4RMB) a czasem 1 euro to 6 RMB. W Wonach z Korei Północnej płacić się nie da i ogólnie waluta ta zakazana jest dla turystów, jednak można kupić ją w sklepach z pamiątkami. Lunch mieliśmy w Moran Hill Chicken Restaurant. Typowe koreańskie jedzenie i oczywiście Kimczi, czy jak to się pisze:)

Ja skończyłem wcześniej i wyszedłem na zewnątrz 'restauracji' chwilę później była już przy mnie moja przewodniczka:) Nawet udało nam się odejść trochę od tej restauracji i udało mi się Ją namówić by kupiła mi paczkę orzeszków, co kosztowało ją 250 KPW (1,5 euro).
Od tej Pani ze straganu nie mógłbym nic kupić gdyż Ona mogła sprzedawać tylko w lokalnej walucie


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Pozdrawiam
Nico

Kiedyś jako Nico_world

http://globtr.blogspot.com
Góra
 Relacje PM off
19 ludzi lubi ten post.
 
 
#5 PostWysłany: 08 Maj 2015 10:45 

chiny-info.pl napisał(a):
Widze, że paliwo mają od sąsiadów z Chin :D
Też czekam na więcej i trzymam kciuki aby wątek nie zamienił się w bicie piany o moralach i światopoglądach!
pzdr


Super, że ktoś kolejny dotarł do tego niedostępnego kraju i podzielił się wrażeniami. Dzięki.
Nie rozumiem tylko wpisu @chin-info.
Przecież po to autor pisze relację, żeby inni przeczytali, obejrzeli zdjęcia i komentowali.
Podobny wątek

http://www.fly4free.pl/forum/korea-polnocna-jak-tam-jest,1125,48452

cieszył się dużym zainteresowaniem. A chyba o to chodzi ?
Góra
 PM off  
 
#6 PostWysłany: 08 Maj 2015 11:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Sty 2012
Posty: 3906
złoty
@Nico_MUC Mozna wiedziec jakie sa koszty takiej przygody ?
_________________
Jesli planujesz podroz dookola swiata to poczytaj tu o moich.. >>> Relacje
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#7 PostWysłany: 08 Maj 2015 17:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 Cze 2013
Posty: 212
Anonymous napisał(a):
chiny-info.pl napisał(a):
Widze, że paliwo mają od sąsiadów z Chin :D
Też czekam na więcej i trzymam kciuki aby wątek nie zamienił się w bicie piany o moralach i światopoglądach!
pzdr


Super, że ktoś kolejny dotarł do tego niedostępnego kraju i podzielił się wrażeniami. Dzięki.
Nie rozumiem tylko wpisu @chin-info.
Przecież po to autor pisze relację, żeby inni przeczytali, obejrzeli zdjęcia i komentowali.
Podobny wątek

http://www.fly4free.pl/forum/korea-polnocna-jak-tam-jest,1125,48452

cieszył się dużym zainteresowaniem. A chyba o to chodzi ?


Nie rozumiemy się. Nie twierdzę, że nikt nie powinien komentować, ale widziałem juz kilka wątków o Koreii Płn., które z turystycznych zamieniły się w wojnę trolli, gdzie zarzucano autorowi popieranie morderców etc. Później trzeba było sie przedzierać przez bezsensowne wpisy, które nic nie wnosiły do tematu.
Prawo do własnego zdania ma każdy, ale nie widze sensu prowadzenia tu takich sporów o podłożu polityczno-poglądowym.
Oczywiście jeśli OP nie ma nic przeciwko takim rozmowom w wątku to mi nic do tego ;)
pzdr

PS
Cytuj:
Rano okazało się, że Korea Północna jest bardzo popularnym kierunkiem i nasz hotel Yanggakdo International Hotel wypełniony był turystami z zachodu oraz Chin.

Chińczycy mają dużo łatwiej z wjazdem do DPRK, równiez duzo taniej.
_________________
http://www.chiny-info.pl
Góra
 Relacje PM off  
 
#8 PostWysłany: 08 Maj 2015 21:12 

Rejestracja: 20 Lut 2012
Posty: 4722
srebrny
chiny-info.pl napisał(a):
Widze, że paliwo mają od sąsiadów z Chin :D
pzdr
ok, nie rozumiem, po czym to widzisz ?
Góra
 Relacje PM off  
 
#9 PostWysłany: 08 Maj 2015 21:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Sty 2012
Posty: 3906
złoty
Zapewne po wiacie stacji benzynowej za Tu-204
_________________
Jesli planujesz podroz dookola swiata to poczytaj tu o moich.. >>> Relacje
Image
Góra
 Relacje PM off
chiny-info.pl lubi ten post.
 
 
#10 PostWysłany: 08 Maj 2015 22:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Mar 2015
Posty: 117
niebieski
Jeśli chodzi o koszty, to wszystko napiszę w podsumowaniu, ale nie jest to tania wycieczka - no cóż, raz się żyje:)


My jako grupa nie byliśmy w żadnym zakładzie pracy, szpitalu, czy podobnej instytucji, a wszędzie - prawie wszędzie woził nas autobus, jednak....

No właśnie jako iż wycieczka nazywała się 103 rocznica urodzin Kim II Sung, to wiele atrakcji było związanych z tym wydarzeniem.
Jedną z tych atrakcji było odwiedzenie parku Moranbong oraz uczestnictwo w tańcach na jednym z placów.

I tu pierwsza niespodzianka, wspinamy się na wzgórze w parku, wszędzie siedzą ludzie, piknikują, tańczą i nagle zapraszają nas do wspólnego tańca. Z racji, że grupa się trochę rozciągnęła, więc przewodnicy nawet nie mogli zareagować.

Dali nam chwilę się pobawić z lokalnymi ludźmi, a gdy ruszyliśmy zaczęli trochę bardziej pilnować - nie było to jednak łatwe zadanie, gdyż 17 osób, różne tempo. Ogólnie po tym tańcu wyglądało to w ten sposób, że przewodnicy starali się trzymać nas razem - nie udało im się to. Gdy ktoś z grupy był zapraszany do tańców, a przewodnik był blisko, to prosił by iść dalej, a jak przewodnik zareagował za późno - no cóż - tańczyło się:)

Ja brałem udział w 3 tańcach, co wspominam wspaniale, co ciekawe, częściej zapraszały starsze osoby niż młodzi.

Na jednym z wielu placów w stolicy odbywał się 1,5 godzinny taniec na cześć przywódcy, Tu było zaplanowane, że będziemy mogli potańczyć z uczniami różnych szkół - co ciekawe uczniowie byli różnym wieku, ale wiadomo - Korea Północna:)

Późnym wieczorem wybraliśmy się na pokaz sztucznych ogni. Tłum ludzi, i nasza grupa idąca szybkim krokiem by zdążyć na czas - zdążyliśmy, nikt się nie zgubił. W drugiej grupie, z tej samej firmy ale będącej na dłuższym wypadzie w drodze na pokaz sztucznych osób zgubiły się 3 osoby.
Wersje są różne - przewodnicy mówią, że byli cali w strachu - zagubieni uważają, że świetnie się bawili.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Pozdrawiam
Nico

Kiedyś jako Nico_world

http://globtr.blogspot.com
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#11 PostWysłany: 10 Maj 2015 11:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Mar 2015
Posty: 117
niebieski
DMZ

Byłem już po stronie południowej strefy zdemilitaryzowanej, teraz czas na północną.
Autobus jechał ponad 2 godziny, po półtorej godzinie mieliśmy przerwę, a potem jeszcze 3 punkty kontrolne, ruch na drodze zerowy, na punktach sprawdzali dokumenty przewodników i jechaliśmy dalej. W końcu mogłem zobaczyć prawdziwy kraj. Niska zabudowa, pełno pół uprawnych i specjalne miejsca do przygotowywania sadzonek ryżu. Teraz jest czas roznoszenia sadzonek ryżu na pola, więc teoretycznie cały kraj ma pomagać rolnikom.
Przed DMZ zakaz robienia zdjęć, a w środku opowieści jak to USA tą wojnę rozpoczęło, jak bronili się przed imperializmem i ani słowa o tym, że w 1976 został zabity żołnierz USA, który kierował akcją ścięcia drzewa. Ogólnie oni są dobrzy i biedni, a cała reszta zła. Fajnie było zauważyć, że jakaś propaganda i 'szpiegostwo' działa po dwóch stronach. Gdy staliśmy na górnym tarasie po stronie północnej, w budynku Korei Południowej otworzyło się okna i dało się zobaczyć obiektyw aparatu - więc mam pewnie dobrej jakości pamiątkowe zdjęcie.
Ciekawostką jest to, że był tu większy luz niż jak byłem po stronie południowej, znaczy luz jeśli chodzi o zwiedzanie i poruszanie się po obiektach, z zadawaniem drażliwych tematów mój przewodnik poprosił bym się wstrzymał, więc nie nadal nie wiem po co drążyli tunel na stronę południową.
Kolejna rzecz, którą zauważyłem, to podczas naszej wycieczki nie było po drugiej stronie żadnego żołnierza z południa. Podobno jednak zdarza się tak, że grupy wycieczek widzą się. Ja prywatnie dowiedziałem się gdzie stacjonowali Polacy, Wojska Polskie oraz Czesko-Słowackie zostały wyznaczone w 1953 do stacjonowania po stronie Północnej Korei by pilnować przestrzegania rozejmu.
Polacy opuścili swoje posterunki 1989 roku.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Pozdrawiam
Nico

Kiedyś jako Nico_world

http://globtr.blogspot.com
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#12 PostWysłany: 10 Maj 2015 14:30 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Mar 2015
Posty: 117
niebieski
UNESCO

Koryo Museum – jest to najstarszy uniwersytet w Korei, wpisany do zabytków UNESCO. We wnętrzu można było obejrzeć sporo ciekawych eksponatów, z których największą uwagę wzbudził wykres cen za niewolników. Najdroższa była młoda kobieta - jak tłumaczyła nasza przewodniczka, mogąc się rozmnażać dawała w przyszłości zarobek. Oczywiście był też sklep z pamiątkami i największym wyborem kartek i propagandowych plakatów.
Na lunch zatrzymaliśmy się w Keasong city w restauracji Thongil. Tu można do standardowego dania dodać zupę z psa. Smakowało to trochę jak baranina - ot mam nadzieję, że naprawdę spróbowałem psa:)
Restauracja zlokalizowana jest na małym wzgórzu na uboczu, wychodząc z restauracji widać figurkę lwa na wzniesieniu, ja się wdrapałem by podziwiać panoramę typowego Koreańskiego miasta - taki Chiński Hutong jeśli ktoś kiedyś widział. Oczywiście moi przewodnicy szybko zaczęli się za mną rozglądać i nie pozwolili mi zejść na dalsze zwiedzanie.

Pod koniec dnia udaliśmy się do miasta Sariwon, gdzie z Pagody umieszczonej na wzgórzu oglądaliśmy wspaniałe widoki na całe miasto. Co ciekawe, lokalni ludzie zostali wyproszeni byśmy mogli w spokoju zwiedzać to miejsce. Nikt z grupy tego nie zauważył. Ja do pagody szedłem jako pierwszy, a za mną gnał jakiś Koreańczyk i krzyczał coś do bawiących się dzieci, gdy schodziłem na terenie Pagody nie było już żadnych dzieci, a kilkanaście osób stało przed braą wejściową.
To był kolejny dzień, gdy znów gdzieś się im zapodziałem. Oczywiście, to nie jest tak, że znikałem im gdzieś całkowicie, ot sprawdzałem co się dzieje za rogiem, co robią ludzie siedzący w kręgu itp - zawsze miałem grupę lub nasz autobus na oku.
Tym razem była to grupa osób grająca w szachy, miły starszy człowiek nawet zdjął kaptur bym mógł mu zrobić lepsze zdjęcie.
Ostatnim punktem programu był przygotowany dla turystów pub. Nawet muzyki nie było, więc siedzieliśmy i piliśmy piwo, niektórzy z naszej grupy wykorzystali ten moment by pokazać przewodnikom zdjęcia z całego świata - zachwyt był spory - zwłaszcza młodej przewodniczki.
Po odpowiedniej dawce alkoholu w autobusie w drodze do hotelu urządziliśmy sobie Karaoke - przewodnicy też śpiewali.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Pozdrawiam
Nico

Kiedyś jako Nico_world

http://globtr.blogspot.com
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#13 PostWysłany: 10 Maj 2015 18:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Mar 2015
Posty: 117
niebieski
Miejsce urodzin Kim II Sung

Tego dnia odwiedziliśmy Mangyongdae, czyli miejsce urodzin prezydenta Kim II Sung. Akurat trafiliśmy na ponad 100 osobową delegacje z jakiegoś zakładu pracy, nasza przewodniczka chciała zatrzymać końcówkę delegacji byśmy weszli przed nimi, ale cała nasza grupa się zbuntowała i stwierdziła, iż możemy poczekać. To muzeum składało się z kilku chat, w których były narzędzia oraz zdjęcia rodzinny i przywódcy. Co ciekawe narzędzia, którymi pracował prezydent wyglądały na nowe – a były ‘oryginalne’ – więc miały ok. 80 lat
Pospacerowaliśmy po okolicy i pojechaliśmy na jeden z ciekawszych punktów programu – przejażdżka metrem. Przed wejściem do ruchomych schodów były normalne branki jak do metra i kto miał kartę - to przechodził po zeskanowaniu tej karty, większość osób wrzucała papierowe bilety do puszki, która stała koło pani pilnującej. My jako grupa nie musieliśmy mieć żadnych biletów. Na moją prośbę dostaliśmy na pamiątkę bilety i ruchomymi schodami zjechaliśmy do pierwszej stacji – była imponująca, wspaniałe mozaiki, na środku stojaki z gazetami i czysta. Spędziliśmy 10 min na stacji przepuszczając dwa pociągi metra i wsiedliśmy do trzeciego. Na następnej stacji wysiedliśmy by znów móc podziwiać i robić zdjęcia. Mieliśmy do pokonania 5 stacji metra, ale dwóch środkowych nie widzieliśmy – po prostu je przejechaliśmy, z tego co widziałem przez okno nie były tak imponujące, jak te, na których robiliśmy przerwy.
Ludzie w metrze zachowywali się normalnie, uśmiechali się, nie obawiali gdy ktoś usiadł blisko.

Tego dnia dostrzegłem również samochód z DHL - podobno jest to jedna z nielicznych firm zagranicznych operujących tu.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Pozdrawiam
Nico

Kiedyś jako Nico_world

http://globtr.blogspot.com
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
#14 PostWysłany: 10 Maj 2015 18:49 

Rejestracja: 14 Mar 2014
Posty: 1238
Loty: 85
Kilometry: 125 454
niebieski
cyt "była imponująca, wspaniałe mozaiki, na środku stojaki z gazetami i czysta." Kurczę pomyślałem o wódce czystej - oj to raj na ziemi, muszę przestać tyle pić ;) . Relacja zajefajna czytam z zapartym tchem. Moim marzeniem jest KRLD ale te koszty....brrr.
Góra
 Relacje PM off  
 
#15 PostWysłany: 10 Maj 2015 20:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Mar 2015
Posty: 117
niebieski
War Muzeum i Wieża Juche

Ogromny teren zajmuje muzeum wojny, do którego również się udaliśmy. Na zewnątrz po prawej stronie są zdobycze z wojny z Amerykanami. Co jest po prawej stronie nie zdążyłem się dowiedzieć. Zresztą mieliśmy mało czasu więc pokazali nam tylko tą część związaną z wojną z USA. Tu była prawdziwa propaganda i nienawiść do całej Ameryki. Nasza przewodniczka ubrana w wojskowy mundur z zapałem opowiadała jak to zdobyli czołgi, czy zestrzelili samolot. Z wielką radością opowiadała, ilu to Amerykanów zabili i na każdym kroku powtarzała, że walka toczyła się imperialistycznym krajem. Oczywiście pokazano nam również chlubę, czyli wzięty do niewoli w styczniu 1968 roku USS Pueblo. Co ciekawe jest to jedyny okręt USA, który nadal przebywa w niewoli. Większość osób zauważyła jak nasza przewodniczka podkreślała, że Ci imperialistyczni żołnierze mieli nawet automat do robienia lodów na swoim okręcie:)

Wielką przykrość nam sprawiło, gdy wchodząc do budynku dostaliśmy zakaz robienia zdjęć, szkoda. Jednak aparaty można było mieć zawieszone na szyi, czy nosić w ręku. Muzeum było doskonałe, wspaniałe makiety w skali rzeczywistej, przez które przechodziliśmy, zdjęcia i ogrom informacji na temat bohaterów po stronie Korei Północnej i przegranych po stronie USA. Żadnych informacji czy wzmianek o tym czy i jaką pomoc otrzymali od Chin, czy Rosji oraz żadnych wzmianek o przegranych bitwach - tylko zwycięstwa, a front sam się przesuwał raz w jedną, raz w drugą stronę.
Najważniejszym punktem i chyba najbardziej spektakularnym była panorama jednej z bitw. W okrągłej sali widać czołgi, transportery opancerzone, ludzi i budynki. Całość połączona była z wielkim malowidłem na ścianie, które tworzyło idealnie dopasowane tło. Niestety nie potrafię tego opisać, ale było to perfekcyjnie zrobione. Usiedliśmy na siedzenia, zgasło światło i nasza platforma na której byliśmy zaczęła się powoli obracać, a sytuacje, które opowiadał lektor (niestety po koreańsku) były podświetlane. Gdyby nie fakt, że wyczerpała mi się bateria w aparacie, to bym to wszystko nagrał - no cóż może następnym razem.

Pod koniec dnia udaliśmy się na Juche Tower – wjazd na samą górę kosztuje 5e i jest płatny ekstra. Z wieży wspaniały widok na całe miasto. Tego dnia trochę wiało. Przy wejściu do wieży wiele tablic pamiątkowych i z podziękowaniami za ideę Dżucze. Była i tablica od polskich robotników budujących Ambasadę Korei Północnej w Warszawie jako podziękowanie za tą wspaniałą ideę.

Każdy dzień w Korei kończył się po 23, tak byśmy byli zmęczeni i kładli się spać. Tego dnia odwiedziliśmy Taedonggan Diplomat’s Club, gdzie spotkałem rosyjskiego dyplomatę I-go Sekretarza. Porozmawialiśmy sobie trochę o życiu tutaj, więc nie było nudno. Z jego opowiadań wynikało, że On jako dyplomata, może spokojnie poruszać się po całym mieście bez żadnego przewodnika. W weekendy wyjeżdża sobie nad morze lub w góry, jednak płaci tylko zagraniczną walutą.

On uważa, że porusza się swobodnie i tam gdzie wie jak dojechać - wsiada w służbowy samochód i wyjeżdża, nawet poza miasto.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Pozdrawiam
Nico

Kiedyś jako Nico_world

http://globtr.blogspot.com
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#16 PostWysłany: 10 Maj 2015 22:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Mar 2015
Posty: 117
niebieski
Jedzenie i powrót pociągiem

W hotelu, w którym spaliśmy mieliśmy tylko śniadania. Każdego dnia na lunch i na obiad zatrzymywaliśmy się gdzieś na mieście. A to typowy Hot Pot, a to jakiś koreański grill, a to jakaś restauracja. Z ciekawych przeżyć, to zupa z psa, a tak jeśli ktoś był w Korei Południowej, to jedzenie dużo się nie różni. Oczywiście nie mieliśmy okazji zobaczyć, czy dowiedzieć się co jadają zwykli ludzie, a restauracje, do których byliśmy zabierani to były miejsca dla partyjniaków, zagranicznych dyplomatów i turystów.

Ostatniego dnia mojego pobytu o 10:00 wyruszyliśmy na stację kolejową. Pociąg planowo odjechał o 10:40. W zasadzie gdyby nie brudne szyby i brak możliwości ich otwarcia, to najlepsze zdjęcia były by właśnie podczas jazdy. Długa droga ok. 6 godzin do granicy, po drodze kilka małego znaczenia militarnych obiektów, pełno osób pracujących na polu i dużo wiosek. Część osób spała, część robiła zdjęcia, a część rozmawiała.
Jechał z nami w pociągu Duńczyk, który jest częstym gościem w tym kraju, poopowiadał kilka historii i ogólnie wywoził różnego rodzaju rzeczy z Korei. Twierdzi, że zbiera swoja własną kolekcję, ale.... kto go tam wie.
Na granicy standardowe sprawdzanie sprzętu, deklaracji celnych itp. Moja grupa miała szczęście, gdyż mówiący po chińsku celnik ucieszył się, że jednak z dziewczyn też włada tym językiem, więc starał się z Nią rozmawiać. Więc albo rozmowa albo sprawdzanie - wybrał rozmowę. Wygląda to tak, że każdy przedział ma swojego celnika, więc gdy nasz rozmawiał z koleżanką, drugi pił wodę, którą dostał od Duńczyka (podobno sposób na to by łaskawiej kontrolowali - długo pracują i bez wody), a trzeci siedział i przeglądał zdjęcia, ale bez większego zaangażowania.
Cała procedura, łącznie z zabraniem naszych blankietów z wizami trwała ok. 2 godzin, a my byliśmy zamknięci w pociągu. Do głównych bagaży nikt nie zaglądał, większość zdjęcia poprzenosiła na inne karty pamięci, więc obyło się bez żadnych problemów.
Po dojechaniu do Dandong (Chiny) przeszliśmy normalną chińską kontrolę i zmieniliśmy pociąg - przyjechaliśmy szybciej, więc mieliśmy ponad 2h do następnego pociągu.
Każdy kto miał dość koreańskiego jedzenia poszedł do KFC by coś zjeść i spokojnie wsiedliśmy do chińskiego pociągu. Do Pekinu dotarliśmy planowo następnego dnia o 9:00.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Pozdrawiam
Nico

Kiedyś jako Nico_world

http://globtr.blogspot.com
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
#17 PostWysłany: 11 Maj 2015 04:12 

Rejestracja: 20 Lut 2012
Posty: 4722
srebrny
fajnie fajnie :) prosimy o podsumowanie kosztow :)
czy caly czas byles pod ''opieka'' przewodnika ?
czy daliscie rady uciec z hotelu na miasto ?
Góra
 Relacje PM off  
 
#18 PostWysłany: 11 Maj 2015 06:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Mar 2015
Posty: 117
niebieski
Podsumowanie

Wyjazd do tego kraju jest bardzo drogi, w Polsce jest chyba jedno biuro, które organizuje takie wyjazdy, ale jak na razie to najłatwiej przez biuro w Chinach.
Koszt samego '5cio dniowego' wyjazdu to ponad tysiąc euro.
Piwo, nie wiem czy smaczne - bo nie pije kosztuje od 1 USD do 2 Euro zależy od miejsca.
Koszt pocztówki to 2 RMB, a wysłanie do europy to 1 Euro.
Woda to 2 RMB lub napełnianie butelki wodą na przy śniadaniu.
Pamiątki, to różnie, ale można było w niektórych miejscach się targować.
Ceny podaje tak jak płaciłem, czasem lepiej płacić w USD, innym razem w euro, a czasem w RMB.

Zawsze się obdarowuje przewodników, ja miałem książki po angielsku dla dzieci i słodycze, reszta dawała głównie papierosy kupione w sklepie na granicy.

Jeśli się mało pyta, wychyla, to mniej zwracają na ciebie uwagę i wtedy można gdzieś odejść i zrobić fajne zdjęcia.
Jest wiele okazji by zrobić ciekawych zdjęć, a jak się zrobi jakieś zakazane, to nie zawsze sprawdzają aparat, tylko upominają, że prosili by nie robić zdjęć.

Ja za dużo pytałem, często odchodziłem od grupy, zawsze szedłem z tyłu i na koniec poprosili mnie bym przyniósł aparat i laptop. Miałem czas by przegrać zdjęcia, które mogłyby się im nie spodobać. Skończyło się na tym, że jak powiedziałem, iż mam 2 tys zdjęć, to Pan, który nie był w naszej grupie podziękował za oglądanie. Podczas 30 min rozmowy ciągle wspominał, że zależy im na tym by kraj był pokazany w dobrym świetle.

Mimo iż mieliśmy pozwolenie na bieganie wokół hotelu, to nawet jeśli ktoś to robił w domu - tu po prostu nie było siły na to. Śniadanie na 7:00 powroty do hotelu po 23:00, do tego nieznajomość osób w grupie powodowało, że nie było szans na nocne lub poranne wyjście na miasto.
Nie mam nawet pojęcia czy i jak pilnowany był hotel, a podczas dnia, gdy zwiedzaliśmy - cały czas byli z nami przewodnicy.

Kilka 'zakazanych' zdjęć.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Pozdrawiam
Nico

Kiedyś jako Nico_world

http://globtr.blogspot.com
Góra
 Relacje PM off
10 ludzi lubi ten post.
 
 
#19 PostWysłany: 11 Maj 2015 12:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Lut 2010
Posty: 1414
Loty: 89
Kilometry: 106 172
srebrny
super:) człowiek naogląda się dokumentów o Korei a teraz ma szansę dowiedzieć się czegoś z pierwszej ręki. Pocztówki doszły do Europy?
Góra
 Relacje PM off  
 
#20 PostWysłany: 11 Maj 2015 21:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Mar 2015
Posty: 117
niebieski
Chyba wszystko doszło - z ponad 20stu wysłanych miałem odzew od 14 osób. Nawet list wysłany doszedł do kolegi, ale niestety nie odklejali koperty i nie ma na liście żadnego stempla typu CENZURA czy coś takiego, a szkoda - fajna pamiątka by była:)
_________________
Pozdrawiam
Nico

Kiedyś jako Nico_world

http://globtr.blogspot.com
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 38 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group