Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 2 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 02 Maj 2023 20:20 

Rejestracja: 15 Cze 2014
Posty: 1744
srebrny
Idę za ciosem - nie znalazłem za dużo info o Burundi na własną rękę, a da się!

Za taką wycieczkę zazwyczaj agencje krzyczą 100-150 USD. Da się taniej. Przede wszystkim obecnie w Burundi problemem jest paliwo. Trochę to podbija ceny agencji, ale poo części jest tez wymowka. Faktycznie widziałem kilkusetmetrowe kolejki do stacji paliw, ale bez przesady. :) Dlatego jeśli ktoś chce obniżyć koszty, a może bardziej poznać środkowoafrykanski koloryt - polecam zbiorkom. :)

Chociaż ludzie w Burundi najmniej przychylnie do białych są nastwieni właśnie w Buju to nie ma się czego obawiać. O ile nie będziecie strzelać fotek na lewo i prawo non stop to potraktują was bardziej jako atrakcje. Gdy targowaliśmy się z nimi, nie daliśmy sobie wmówić zawyzonych cen to się cieszyli (wszyscy poza kierowcami), ale gdy juz wsiedliśmy do busa, to cały busik wypchany na maxa zaczął skandować cos, co brzmiało "Mzungu, mzungu jada z nami". :) Pytajcie o bus do Bugarama albo Gitega (finalny przystanek).

Po dojeździe do Bugaramy idziemy na nocleg - Kibira Park Lodge. Jak na afrykańskie warunki - miodzio. Dobra knajpa z ciepłym jedzeniem, łóżka- uwaga- podgrzewane! Woda niestety zimna, ale warunki ok. To de facto duży ośrodek. Organizuja eventy dla dzianych Burundyjczykow. Nic dziwnego bo jest pięknie położony. My akurat trafilismy na event duzego banku komercyjnego. Właściciele i obsługa miła, choć nie trybia za dobrze (i nie mówię o jezyku). Raczej mówią po francusku, choć nie wszyscy. Angielski jako tako znało ze 2 chlopakow na 20 osob personelu.

Miejscowi chyba rzadko widzą białych bo byliśmy atrakcją. Przyjaźnie nastawieni, ale większość i tak liczy na kasę. Nie ma co się dziwić. Na palcach obu rak zliczę kraje, w których widziałem tak przytłaczająca biede jak w Burundi.

Jak się dostać do parku? Pytałem w kilku agencjach i w żadnej nikt mi nie chciał powiedzieć, gdzie dokładnie wejsc. :D Znalazłem pewien kontakt, którym się dziele.

Na whatsappie piszecie do pracownika parku. Nazywa się Deus i jest cudownym człowiekiem. Przyjedzie po was następnego dnia, o której chcecie i będzie z wami chodził, ile sobie życzycie. Musi się dzielić tym, co mu dacie z innymi pracownikami parku. Ceny są uznaniowe, ale niech będzie, że 20 USD od osoby.

W Bugaramie nikt nie ma samochodu. Aby dostać się do Kibira trzeba wezwać kogoś z Buju albo podjechać moto. Burundi to nie Rwanda - tutaj się jeździ w 4 osoby na tych samych motorach. Tak, przeżyliśmy. :)

Nie liczcie na bilety czy nawet bramki, oznaczenia. Kibira Park jest otwarty, więc można tam wejść samemu. Tylko gdzie? Takiej informacji nigdzie nie znalazłem, ale z chęcią się podzielę, bo już wiem. :)

Jeżeli zechcecie ominąć Deusa, to można samemu próbować. Bierzecie moto i prosicie o kurs do wioski Teza, zjazd z głównej drogi na wysokości Kinyamugera. Obie miejscowości na Maps.me. Tutaj trzeba się mocno targować- jak widzą białego podbijają stawkę kilka razy.

O ile Burundi jest prawie nietkniete przez turystykę, o tyle tutaj jest totalny odlot! 100% dziewicze tereny, ludzie wątpię żeby często widzieli białych. Nietknieta Afryka. Miejscowym opada szczeka na widok białego. Przyjaźnie nastawieni.

Spacer rozpoczynamy wydeptana droga, mijamy coś a la opuszczony tartak/skład drewna i dalej w pola herbaciane. Jak wrócę dodam jakieś foto (wiecie jak wkurza zmniejszanie zdjęć byle dopasować do wymogów forum). Pracujący miejscowi, czyste powietrze, tylko odglosy natury i miejscowego lasy tropikalnego. Przygoda życia.

Deusowi można ufać w 100%. Zadbał o nas jak najlepszy przyjaciel. W sumie pisze ten post dla niego, bo zasługuje na więcej turystów tam. Dusza człowiek! Pozdrówcie go koniecznie od Arka. Mówi po angielsku, jest słowny, punktualny, trzeźwy i używa WhatsAppa.

Polecam! Kto widział pola herbaciane czy las równikowy nie będzie totalnie zaskoczony, ale tutaj bardziej chodzi o doświadczenie. Mamy coraz mniej totalnie nietknietych turystyką miejsc na ziemi.

Krótkie podsumowanie:
1. Bus z Bujumbury (dworzec shared taxi obok Sioni Market) do Bugarama - 5.000 BRF/os.
2. Nocleg w Kibira Lodge (dobrze oznaczony na mapie) - 40.000 BRF/pokój dwuosobowy
3. Moto do Teza (przez Kinyamugera) - 5.000 BRF/one way
4. Przewodnik Deus (+25766499253) - 20 USD/os.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
10 ludzi lubi ten post.
3 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#2 PostWysłany: 15 Maj 2023 15:18 

Rejestracja: 15 Cze 2014
Posty: 1744
srebrny
Garść obiecanych zdjęć z Parku Kibira.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
Antia uważa post za pomocny.
 
 
 [ 2 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group