| Forum strony Fly4free.pl https://www.fly4free.pl/forum/ | |
| Kameralna i piękna SŁOWENIA. kameralna-i-piekna-slowenia,1510,115606 | Strona 1 z 1 |
| Autor: | Betlin [ 07 Sie 2017 20:36 ] |
| Temat postu: | Kameralna i piękna SŁOWENIA. |
Na ten wyjazd długo czekałam i się doczekałam. Moja rodzina (2+1) i przyjaciele (2+1) zwarci i gotowi wyruszyliśmy 7 lipca wieczorem do Słowenii. Droga przebiegała sprawnie i bez problemów, dlatego już o godz. 13:30 byliśmy na miejscu. Umówiliśmy się z właścicielką, że będziemy o godz. 15 więc pojechaliśmy na obiad na bogracza (najlepszy jaki jedliśmy przez cały pobyt). Na pierwszy tydzień wynajęliśmy dom w Podkoren koło Kranjskiej Gory https://www.booking.com/hotel/si/koca-vitranc.pl.html Podkoren k/Kranjskiej Gory to znany kompleks narciarski, który latem zmienia się w raj dla lubiących aktywnie spędzać urlop. Ścieżki rowerowe asfaltowe i szerokie na 4 m ciągną się kilometrami więc jeżeli chodzisz, jeździsz czy biegasz to jest idealne miejsce dla Ciebie. Wieczór upłynął na rozpakowaniu się i relaksie po długiej trasie. 9.07.2017 Po śniadaniu zaczynamy aktywną niedzielę - będziemy zdobywać Ciprnik 1745 m n.p.m. Żeby nie było falstartu Załącznik: Komentarz do pliku: Dom na Vitrancu. P7090147.JPG [ 243.27 KiB | Obejrzany 5869 razy ] Dalsza droga biegnie lasem i w połowie można podziwiać takie widoki. Załącznik: Komentarz do pliku: Planica. P7090168.JPG [ 236.6 KiB | Obejrzany 5869 razy ] Jest pięknie, ale trzeba iść dalej. Końcówka to wspinaczka po skałkach z linami. Jesteśmy zmęczeni, ale szczęśliwi. Widoki wspaniałe. Załącznik: Komentarz do pliku: Ciprnik 1745 m n.p.m. P7090187.JPG [ 165.91 KiB | Obejrzany 5869 razy ] Droga w dół była bardzo męcząca. Nachylenie trasy tak duże, że nogi odmawiały mi hamowania 10.07.2017 Na dzisiejszy dzień zaplanowaliśmy wycieczkę do Bled. Zaczynamy od Zamku Bledzkiego (wstęp 10 E dorośli, 5 E dziecko; przy zakupie dwóch biletów dla dorosłych dziecko do 14 l. gratis; parking przed zamkiem jak dobrze pamiętam 3 E). Z zamku jest świetny widok na całe jezioro wraz z wyspą z kilku tarasów. W zamku natomiast można obejrzeć winiarnię, kuźnię, muzeum czy drukarnię. Załącznik: Komentarz do pliku: Zamek Bledzki. P7100205.JPG [ 165.29 KiB | Obejrzany 5830 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Widok na Blejski Otok. P7100199.JPG [ 176.33 KiB | Obejrzany 5830 razy ] Załącznik: P7100219.JPG [ 147.86 KiB | Obejrzany 5830 razy ] Zjeżdżamy bliżej wody na parking (1 h - 2 E) i udajemy się na spacer. Miał być dookoła jeziora, ale upał jest straszny więc wsiadamy do gondoli i udajemy się na wycieczkę na Blejski Otok (14 E dorośli, 7 E dziecko). Załącznik: Komentarz do pliku: Gondola P7100232.JPG [ 216.18 KiB | Obejrzany 5830 razy ] Spacerujemy dookoła, podziwiamy rybki, ale nie decydujemy się wejść do Kościoła i na Wieżę - zakwasy jednak dokuczają. Do domu wracamy malowniczą boczną drogą, gdzie zatrzymujemy się na obiad w Gostilna Psnak, gdzie podają takie pyszności. Załącznik: Komentarz do pliku: Pyszny obiad - jagnięcina. P7100247.JPG [ 169.75 KiB | Obejrzany 5830 razy ] 11.07.2017 Dziś dzień zakrętów, serpentyn, agrafek i pięknych widoków. Po śniadaniu ruszamy drogą nr 206 na przełęcz Vrsic, która znajduje się na wysokości 1611 m n.p.m. Jedziemy bardzo wolno, bo przy tej ilości zakrętów po prostu inaczej się nie da. Mimo, że cały czas jest pod górę po drodze mijamy dzielnych rowerzystów. Widoki wspaniałe zarówno po lewej jak i po prawej stronie. Na przełęczy przywitanie przez owce. Załącznik: P7110265.JPG [ 129.54 KiB | Obejrzany 5782 razy ] Załącznik: P7110274.JPG [ 225.33 KiB | Obejrzany 5782 razy ] Załącznik: P7110297.JPG [ 151.3 KiB | Obejrzany 5782 razy ] Jazda w dół również dostarcza wielu pięknych widoków. W połowie drogi skręcamy zobaczyć źródło rzeki Soczy. Auto zostawiamy na parkingu (darmowy) i krótkim, ale intensywnym szlakiem podążamy do źródełka. Załącznik: P7110334.JPG [ 335.75 KiB | Obejrzany 5782 razy ] Załącznik: P7110327.JPG [ 197.2 KiB | Obejrzany 5782 razy ] Dzisiaj obiad i sprzęt do podgrzania mamy na aucie więc zatrzymujemy się nad rzeką na posiłek. Ktoś gotuje ryż, inny podgrzewa kotlety,dzieci rozkładają talerze i wtedy słyszymy pomruki burzy. Obiad jemy w przyspieszonym tempie i gdy ostatnie graty pakujemy do auta zaczyna padać. Panowie są jednak pewni, że to przejściowe więc nie rezygnujemy z planów i jedziemy w kierunku góry Mangart. Raz mocniej, raz słabiej ale cały czas pada, a właściwie leje. Gdy dojeżdżamy do budki gdzie trzeba uiścić opłatę za wjazd na drogę (5 E) pod Mangart kasują od nas tylko za jedno auto. Grzmi i leje, ale nasze męskie pogodynki wiedzą lepiej Załącznik: P7110348.JPG [ 182.52 KiB | Obejrzany 5782 razy ] Załącznik: P7110355.JPG [ 150.89 KiB | Obejrzany 5782 razy ] 12.07.2017 Dziś wycieczka na Bohinjskie Jezioro. W punkcie informacyjnym kupujemy pakiet TOP 5 za 29 E dorosły i 21 E dziecko. Cena obejmuje: - Gondolska Zicnica Vogel z lunchem - wodospad Savica - turystyczny rejs po jeziorze (2 strony) - Korita Mostnice - Cerkiew Sw. Janeza Krstnika Będzie intensywny dzień. GONDOLSKA ZICNICA VOGEL Parking przed kolejką linową jest bezpłatny. Mając ww pakiet i tak trzeba stanąć do kasy wymienić bilet papierowy na taki z kodem i odebrać talon na lunch. Do kasy praktycznie nie ma kolejki, za to do wagonika dosyć sporo, ale to mały problem bo mieści on kilkadziesiąt osób i w 4 minuty zawozi na wysokość 1535 m n.p.m. Z góry absolutnie fantastyczne widoki. Załącznik: P7120375.JPG [ 155.72 KiB | Obejrzany 5781 razy ] Załącznik: P7120379.JPG [ 190.27 KiB | Obejrzany 5781 razy ] Chcemy zobaczyć więcej więc korzystamy z wyciągu krzesełkowego (2 E dorośli, 1 E dziecko - w jedną stronę) i wjeżdżamy wyżej. Załącznik: P7120387.JPG [ 194.1 KiB | Obejrzany 5781 razy ] Wracając jemy byle jaki lunch i pędzimy do wodospadu. WODOSPAD SAVICA Zostawiamy auto na parkingu (3 E) i ruszamy łatwą drogą po blisko pięciuset schodach do wodospadu. Załącznik: Komentarz do pliku: Wodospad Savica. P7120389.JPG [ 275.98 KiB | Obejrzany 5781 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Wodospad Savica. P7120398.JPG [ 232.1 KiB | Obejrzany 5781 razy ] Do rejsu mamy trochę czasu więc korzystamy z szybkiej kąpieli. Załącznik: P7120415.JPG [ 156.36 KiB | Obejrzany 5781 razy ] TURYSTYCZNY REJS PO JEZIORZE Łódka odpływa zgodnie z planem od małej przystani przy moście na Camping i z powrotem. W trakcie młody chłopak opowiada o jeziorze i okolicy. CERKEV SV. JANEZA KRYSTNIKA Oglądamy z zewnątrz bo jest już zamknięta. Załącznik: P7120421.JPG [ 168 KiB | Obejrzany 5781 razy ] KORITA MOSTNICE Nie zdążyliśmy. Pakiety są ważne przez 7 dni, ale nie damy rady już tu wrócić. 13.07.2017 Od rana świeci słońce więc zbieramy się szybko i ponownie jedziemy pod Mangart. Trasa tak jak opisują przewodniki kręta, stroma ale też niepowtarzalna i spektakularna. Widoki naprawdę cudowne. Przy pierwszym parkingu stoją znaki zakaz wjazdu i zakaz ruchu pieszych ze względu na spadające kamienie. Grzecznie parkujemy. Widzimy jednak jak auta za nami jadą w górę na parking na wysokości 2050 m n.p.n. Ryzykujemy i jedziemy za nimi, a na górze mnóstwo samochodów. Załącznik: P7130436.JPG [ 192.92 KiB | Obejrzany 5750 razy ] Załącznik: P7130485.JPG [ 159.42 KiB | Obejrzany 5750 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Mangart P7130425.JPG [ 150.7 KiB | Obejrzany 5750 razy ] Droga w dół przynajmniej dla mnie bardziej stresująca niż do góry. Wracając do domu zobaczyliśmy jeszcze Fort Predil - tuż przed włoską granicą. Załącznik: Komentarz do pliku: Fort Predil. P7130489.JPG [ 256.7 KiB | Obejrzany 5750 razy ] Po wczesnym obiedzie stwierdziliśmy, że trzeba jeszcze coś zobaczyć i wykorzystać te ostatnie dni. Daniel, Tomek i ja pojechaliśmy na szlak do Wodospadów Martuljek. Najpierw płasko do kaskady. Załącznik: P7130498.JPG [ 303.39 KiB | Obejrzany 5750 razy ] Potem trochę w górę i podziwianie otoczenia. Załącznik: P7130502.JPG [ 298.27 KiB | Obejrzany 5750 razy ] Potem już w górę i doszliśmy do wodospadu. Uwielbiam taki mój efekt "łał". Wyszłam z za zakrętu i ... kilka niecenzuralnych słów z zachwytu. To lubię najbardziej i na to czekam. Załącznik: P7130509.JPG [ 306.48 KiB | Obejrzany 5750 razy ] Zgodnie stwierdziliśmy, że skoro pierwszy był taki piękny to drugi nie może być gorszy. Droga szła coraz wyżej i była coraz bardziej stroma, by na końcu kazać nam się wspinać po skałach i asekurować przy linie. Jeszcze mostek i ... nic. Nie ma wodospadu. I nagle małżonek wychyla się z góry i krzyczy aby po stopniach jeszcze podejść do góry. I znowu cudowny widok. Wielki i piękny wodospad. Panowie dojrzeli linę i postanowili wspiąć się do podnóża wodospadu. Huk wody i wiatr od spadającej wody podobno jest niesamowity. Załącznik: P7130540.JPG [ 253.93 KiB | Obejrzany 5750 razy ] W drodze powrotnej wstąpiliśmy do schroniska na piwo, a potem idąc w dół dyskutowaliśmy o wodospadach - naprawdę warto je zobaczyć. 14.07.2017 Dzisiaj jedziemy zobaczyć Vintgar (wstęp 5 E dorośli i 2,5 E dzieci, górny parking bezpłatny). Wąwóz ładny i ciekawy, ale na mnie większego wrażenia nie zrobił. Załącznik: Komentarz do pliku: Vintgar P7140585.JPG [ 304.58 KiB | Obejrzany 5750 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Vintgar P7140593.JPG [ 281.92 KiB | Obejrzany 5750 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Vintgar P7140599.JPG [ 304.32 KiB | Obejrzany 5750 razy ] Aby nie przebijać się z powrotem do wyjścia między turystami idziemy okrężną, bardzo widokową drogą przy Cerkwi Św. Katarzyny. Załącznik: P7140601.JPG [ 129.65 KiB | Obejrzany 5750 razy ] Pod wieczór dzieci i tatusie próbują jazdy na letnich sankach w Kranjskiej Gorze (10 E dorosły i 7 E dziecko). Bilety dosyć drogie, ale w cenę wchodzi wjazd wyciągiem na ok. 1100 m n.p.m. i zjazd na saneczkach ok. 5 min. jazdy. 15.07.2017 Do nowego lokum jedziemy okrężną drogą przez miejscowość Skofja Loka. Parkujemy w pobliżu dworca autobusowego - w sobotę parking od godz. 13 bezpłatny i idziemy na spacer. Zaraz za mostkiem zaczyna się alejka z wielkim potencjałem. Widać, że zaczęli odnawiać kamienice bo są naprawdę piękne. Załącznik: P7150665.JPG [ 170.76 KiB | Obejrzany 5739 razy ] Załącznik: P7150672.JPG [ 168.09 KiB | Obejrzany 5739 razy ] Zaraz za mostkiem po prawej stronie jest wyśmienita pizzeria - pizza najlepsza jaką jadłam w życiu (ceny od 8-12 E za średnicę ok. 35 cm.). Po drodze zajeżdżamy kupić na poniedziałek bilety do Jaskini Postojna i okazuje się, że to perfekcyjnie działające przedsiębiorstwo. Parking do 1 h bezpłatny, potem 5 E (parkingi bardzo duże po prawej i lewej stronie drogi). Zanim doszliśmy do kas zatrzymujemy się przy tablicach informacyjnych i pracownik na ulotce zaznacza po rozmowie z nami jakie i na co bilety chcemy kupić. Potem dopiero trzeba się udać do prawie pustych kas zapłacić. Za namową dzieci kupujemy dodatkowo bilety do Vivarium pooglądać "robale" - całość 31,80 E dorosły i 19,10 E dziecko. Teraz to już tylko nowe lokum na następne 7 dni. https://www.booking.com/hotel/si/prenoc ... ih.pl.html 16.07.2017 Po pysznym śniadaniu postanawiamy zwiedzić Jaskinie Szkocjańskie - będą bilety to idziemy, nie będą to trudno. Na miejscu okazuje się, że bilety są (kupujemy dodatkowo trasę nr 2 na ulotkach kolor pomarańczowy - wstęp na dwie trasy 21 E dorośli i 11 E dziecko) więc szybko się przebieramy w długie spodnie i bluzy i idziemy na miejsce zbiórki. Cała bardzo duża grupa turystów udaje się kilkaset metrów przed wejście do jaskini, a tam wszyscy są podzieleni na mniejsze grupki. Każda z przodu ma pilnująco-mówiącą Panią przewodnik, a na końcu Panią pilnującą - i to nie są żarty. Na trasie nr 1 obowiązuje całkowity zakaz robienia zdjęć i kręcenia filmów. Jak tylko Panie kogoś zauważą to najpierw jest "upomnienie wzrokowe", a jak to nie skutkuje to podchodzą i zwracają uwagę. Może to i dobrze, bo można się skupić na całym pięknie dookoła. Początkowo idzie się betonową ścieżką podziwiając na lewo i prawo stalaktyty (te od góry), stalagmity (te od dołu) czy stalagnaty (te połączone) i nieco później mostek zawieszony między skałami, który zdobi bilety i ulotki o jaskini. Jest naprawdę pięknie i majestatycznie. W lipcu spokojnie można było ubrać się w spodenki do kolan i t-shirt (nam było za gorąco w długich spodniach i bluzach). Druga część trasy do wąwóz, który zwiedza się spacerując w niektórych miejscach po zawieszonych ścieżkach. Załącznik: P7160695.JPG [ 313.76 KiB | Obejrzany 5739 razy ] Załącznik: P7160696.JPG [ 283.97 KiB | Obejrzany 5739 razy ] Załącznik: P7160705.JPG [ 287.08 KiB | Obejrzany 5739 razy ] Załącznik: P7160712.JPG [ 94.83 KiB | Obejrzany 5739 razy ] Dzień kończymy spacerem po miejscowości Sezana i relaksem przy basenie naszego pensjonatu. 17.07.2017 Dziś znowu pyszne śniadanie - włoskie przysmaki i ciepły sernik z sera ricotta. I jak tu zmusić się do aktywności przez cały dzień O doskonałej organizacji już trochę było, więc ciąg dalszy. Przed wejściem do jaskini zadaszenia dla turystów, aby się zbyt nie nagrzać przed wejściem do środka. Pod namiotami wiszą tabliczki z nazwą języka w jakim będzie oprowadzał przewodnik. Jako, że przy angielskim było bardzo dużo ludzi - poszliśmy do słoweńskiego Załącznik: P7170758.JPG [ 123.14 KiB | Obejrzany 5739 razy ] W Jaskini Postojna można robić zdjęcia i nagrywać filmy (bez lampy błsykowej). Załącznik: P7170771.JPG [ 199.89 KiB | Obejrzany 5739 razy ] Załącznik: P7170799.JPG [ 198.19 KiB | Obejrzany 5739 razy ] Niektóre nacieki są specjalnie nazwane ze względu na swój wygląd, np. boczek, spaghetti czy kura. Powrót odbywa się również pociągiem. Mimo naprawdę bardzo dużej liczby turystów wszystko jest perfekcyjnie zorganizowane. Nie widziałam przepychanek czy kolejek. Jak wcześniej pisałam wykupiliśmy dodatkowe bilety do Vivarium pooglądać robale. Nie warto. Odmieńca jaskiniowego - czyli płaza bez oczu i skóry można zobaczyć w dużym akwarium w jaskini. Dodatkowo jest tylko odmieniec w różnych fazach życia (od małego do dużego), pająki itp. Załącznik: P7170803.JPG [ 140.38 KiB | Obejrzany 5739 razy ] Do Postojnej warto ubrać się cieplej. Biletów na Predjamski Grad nie kupiliśmy, ale pojechaliśmy go chociaż zobaczyć. Załącznik: P7170808.JPG [ 294.41 KiB | Obejrzany 5739 razy ] Po intensywnym zwiedzaniu czas na relaks. Mieszkamy w regionie winnym Kras i tam jedziemy na degustację. Mamy mapkę rejonu z nazwą i adresem winnic, które w danym dniu oferują degustację. Zgodnie z nią degustacja jest od godz. 14-20 - cena 5 E za degustację 2 win i 10 E za 5 win. Pierwsza z brzegu jest nieczynna. W drugiej nie widać żywego ducha. Trzecia jak wymarła. Dalej postanawiamy nie próbować z listy tylko wjeżdżamy do pierwszej z brzegu i ... bingo. Sympatyczna Pani woła męża "bo to on się tym zajmuje". Pan wita nas serdecznie i zaprasza do środka. W pierwszym korytarzyku kilka rzędów dyplomów, w następnym drugie tyle za wina championy i pierwsze miejsca - chyba jakiś master nam się trafił? Potem dowiedzieliśmy się, że Pan Boris jest również sommelierem. Pan Boris Lisjak oprowadził nas potem po piwnicy gdzie leżakują beczki i zaprosił na próbowanie. Degustację wina białego, czerwonego czy winiaku przeplatał opowieściami jak powstały i jakie nagrody zdobyły. Bardzo sympatyczny i szczery człowiek. Pobyt w winnicy zakończyliśmy zakupami. Za degustację Pan Boris nie chciał od nas pieniędzy. http://www.lisjak.si Załącznik: P7170822.JPG [ 151.48 KiB | Obejrzany 5739 razy ] Załącznik: Komentarz do pliku: Boris Lisjak i mój mąż Daniel. P7170826.JPG [ 203.82 KiB | Obejrzany 5739 razy ] Po powrocie do domu od właścicielki dowiedzieliśmy się, że wizyta w tej właśnie winiarni trafiła się nam jak ślepej kurze ziarno. Wina Pana Borisa są jednymi z najlepszych w Słowenii, a on sam jest uznawany i ceniony również we Francji i Włoszech. 18.07.2017 Wtorek rozpoczynamy wycieczką do wodospadów Mały i Duży Kozjak. Przed końcem drogi przejeżdżamy przez Napoleon's Bridge i kierujemy się na parking (płatny), na którym niestety nie ma miejsc. Wystarczyło jednak przejechać kilkadziesiąt metrów dalej i skręcić w lewo pod zakaz wjazdu i zaparkować za darmo zaraz za znakiem (stało tam już kilka samochodów). Szlak jest krótki i łatwy, ale bardzo malowniczy. Załącznik: P7180860.JPG [ 282.1 KiB | Obejrzany 5735 razy ] Załącznik: P7180846.JPG [ 137.89 KiB | Obejrzany 5735 razy ] Załącznik: P7180837.JPG [ 178.74 KiB | Obejrzany 5735 razy ] Następnie jedziemy w miejsce polecone przez naszą właścicielkę noclegów nad rzekę Nadiża na "plażing". Nad rzeką są kamieniste miejsca do odpoczynku. Odpoczywają tu głównie miejscowi, a tłumów nie ma bo rzeka długa Załącznik: P7180876.JPG [ 226.39 KiB | Obejrzany 5735 razy ] Pyszny obiad jemy w miejscowości Slap. W centrum miasteczka, obok piekarni są drzwi do Gostilny Slap. W środku styl naszego prl'u, ale jedzenie wyśmienite. 19.07.2017 Urlop zbliża się do końca to znak, że nadszedł czas na wyjazd nad morze. Postanawiamy odwiedzić Piran i zjeść obiad w najlepszej restauracji wg TripAdvisor. Miasteczko jest bardzo ciasne i w wielu miejscach obowiązuje parkowanie tylko z kartami. Auto zostawiamy na wielopoziomowym parkingu - koszt za 5 h to 8,5 E, ale za to za darmo elektrycznym autobusem jedziemy do centrum. Wysiadamy przy Tartini Squar i rozpoczynamy długi spacer po mieście. Chodzimy alejkami, oglądamy z zewnątrz Cerkiew i wieże, ale słońce i upał wykańcza. Na głównym placu w jednej z kawiarenek zamawiamy napoje, a Pan kelner się pyta skąd jesteśmy. Gdy słyszy odpowiedź, że z Polski odpowiada - "a Lewandowski" Załącznik: P7190899.JPG [ 223.09 KiB | Obejrzany 5735 razy ] Załącznik: P7190900.JPG [ 188.3 KiB | Obejrzany 5735 razy ] Załącznik: P7190907.JPG [ 160.65 KiB | Obejrzany 5735 razy ] Jak pisałam wcześniej obiad jemy w Fritolin pri Cantini. Było naprawdę dużo i pysznie. Na przystawkę sardele - 6,50 E. Załącznik: Komentarz do pliku: Sardele P7190924.JPG [ 162.42 KiB | Obejrzany 5735 razy ] Potem danie główne. Każdy zamówił coś innego abyśmy mogli sobie popróbować. Smażone kalmary i ośmiorniczki z frytkami - 10 E. Załącznik: P7190920.JPG [ 169.76 KiB | Obejrzany 5735 razy ] Kalmary i ośmiorniczki bez panierki z ziemniakami i szpinakiem - 10 E. Załącznik: P7190922.JPG [ 186.72 KiB | Obejrzany 5735 razy ] Ryba orada z polentą - 12 E. Załącznik: P7190923.JPG [ 206.15 KiB | Obejrzany 5735 razy ] Do samochodu wróciliśmy pieszo odwiedzając po drodze niezliczone sklepiki z bibelotami. 20.07.2017 Pyszne śniadanie z ciepłym ciastem rozleniwia, ale trzeba się zbierać bo kolejna wycieczka czeka. Przejeżdżając przez Wąwóz Rakov Skocjan postanawiamy zostawić go sobie na drodze powrotnej - niestety już wiemy, że czasu zabraknie. Następnie jedziemy zobaczyć , a przynajmniej spróbować zobaczyć jezioro którego nie ma Załącznik: P7200925.JPG [ 143.39 KiB | Obejrzany 5725 razy ] Potem przez miejscowość Otok, która czasami jest wyspą jedziemy zobaczyć Zamek Śnieżnik. Załącznik: P7200929.JPG [ 256.68 KiB | Obejrzany 5725 razy ] Wracając dostrzegliśmy na szczycie wzgórza cerkiew. Postanawiamy, że tam dotrzemy. Trochę asfaltem, a trochę szuterkiem docieramy do końca drogi - pozostałą trasę trzeba przejść pieszo. Gdy wchodzimy na szlak okazuje się, że wzdłuż niego idzie droga krzyżowa z kapliczkami, która jest stroma, kamienista i wyczerpująca. Taka kara za jeden kawałek ciasta do śniadania Załącznik: P7200949.JPG [ 182.05 KiB | Obejrzany 5725 razy ] W miejscowości Żerovnica jemy pyszny obiad. 21.07.2017 Nasi przyjaciele postanawiają dziś spędzić czas na zakupach i relaksie, my zaś chcemy zakończyć pobyt z przytupem. Jedziemy w kierunku miejscowości Borovnica przejść Soteska Pekel. Piekielny Wąwóz jest trudny, śliski, ale jednocześnie zachwycający. Gdy dojeżdżamy na parking stoi tam tylko jeden samochód co oznacza, że możemy być prawie sami na szlaku Załącznik: P7210960.JPG [ 404.43 KiB | Obejrzany 5725 razy ] Załącznik: P7210964.JPG [ 203.65 KiB | Obejrzany 5725 razy ] Załącznik: P7210970.JPG [ 260.72 KiB | Obejrzany 5725 razy ] Załącznik: P7210972.JPG [ 251.93 KiB | Obejrzany 5725 razy ] Załącznik: P7210976.JPG [ 295.42 KiB | Obejrzany 5725 razy ] Załącznik: P7210981.JPG [ 232.58 KiB | Obejrzany 5725 razy ] Załącznik: P7210990.JPG [ 335.26 KiB | Obejrzany 5725 razy ] Załącznik: P7210993.JPG [ 305.58 KiB | Obejrzany 5725 razy ] Załącznik: P7211004.JPG [ 284.06 KiB | Obejrzany 5725 razy ] Załącznik: P7211016.JPG [ 334.49 KiB | Obejrzany 5725 razy ] Przez cały szlak w obie strony spotkaliśmy może 10 osób Byliśmy bardzo zmęczeni, ale i bardzo szczęśliwi - Soteska Pekel jest piękny. 22.07.2017 Żegnamy miejscowość Povir i https://www.booking.com/hotel/si/prenoc ... ih.pl.html O noclegu słów kilka. Pani właścicielka została nazwana przez nas "włoską mamą" ze względu na wygląd i styl mówienia. To kobieta perfekcyjna i pedantyczna. W ciągu tygodniowego pobytu mieliśmy raz zmienioną pościel i trzy razy ręczniki. Pokój był sprzątany codziennie. Na śniadanie kilka rodzajów serów, włoskie szynki, domowe dżemy, miód od sąsiada, płatki, suszone owoce i zawsze coś słodkiego - dwa razy ciepłe ciasto, a do tego kawa z ekspresu Lavazza. Aż nie chciało się wyjeżdżać, ale stolica czeka. Do Ljubljany przyjeżdżamy na tyle szybko, że nasze apartamenty nie są jeszcze gotowe. https://www.booking.com/hotel/si/alo-apartments.pl.html Odbieramy więc tylko klucze i idziemy na miasto. Do ścisłego centrum mamy ok 1300 metrów i większość drogi pokonujemy właściwie sami. Samochodów może kilka, ludzi zaledwie kilkanaście. Ruch niepodobny do stolicy. Zagęszczenie robi się dopiero koło mostu. Spacerując alejkami oglądamy: - Triple Bridge - Church of St. Nicholas - Butcher's Bridge - Ljubljana Castle (kolejka w dwie strony i wejście do zamku 26 E za 2 os. dorosłe + dziecko do 14 lat) Załącznik: P7221081.JPG [ 166.54 KiB | Obejrzany 5723 razy ] Załącznik: P7221082.JPG [ 218.12 KiB | Obejrzany 5723 razy ] Załącznik: P7221120.JPG [ 243.18 KiB | Obejrzany 5723 razy ] Załącznik: P7221124.JPG [ 251.24 KiB | Obejrzany 5723 razy ] Załącznik: P7221128.JPG [ 209.91 KiB | Obejrzany 5723 razy ] Załącznik: P7221130.JPG [ 164.17 KiB | Obejrzany 5723 razy ] Gdy jedliśmy obiad nad brzegiem rzeki taki oto osobnik wpadł na lunch Załącznik: P7221086.JPG [ 143.29 KiB | Obejrzany 5723 razy ] Jako, że dzień był wyjątkowo upalny poszliśmy na lody. Dzieciaki koniecznie chciały spróbować Tajskich Lodów (3,90 E). Drogie, ale w naszym mieście nie ma więc skusiliśmy się na ten oryginalnie przygotowywany deser. 23.07.2017 To już koniec fantastycznych wakacji na Słowenii. Pozostała nam długa i męcząca droga do domu. PODSUMOWANIE Paliwo ON - Irschenberg (Niemcy) 1,299 EURO/L - Ljubljana (Słowenia) 1,144 EURO/L - Kozina (Słowenia) 1,158 EURO/L Ceny w sklepach MERCATOR - woda 1,5 l 0,29 E - woda 0,5 l 0,19 E - piwo Lasko 0,5 l 1,09 E - piwo Zlatorog 0,5 l 0,99 E - napój jabłkowy 1 l 0,76 E - Kinder Bueno 0,64 E - chleb 1 kg 1,39 E TUS - woda 0,5 l 0,24 E - piwo Union 0,5 l 0,99 E - woda Aloe Vera 0,5 l 1,19 E - paczka żelek 0,82 E - Lays maxx 1,59 E LIDL - woda 0,5 l 0,13 E - pepsi cola 2 l 1,29 E - ciastko z jabłkiem 0,79 E - jabłka 1 kg 1,29 E - banany 1 kg 0,9 E - żelki nitki 1,19 E - bułki kajzerki 0,09 E Sklepy nawet w tej samej sieci są różnie czynne. CENY W RESTAURACJACH - GOSTILNY - postrv po trzasko (smażony pstrąg) 11 E - dunajski zrezek (kotlet schabowy w panierce) 9,50 E - tortijski zlikrofi (małe pierożki) 6 E - gobova juha (zupa grzybowa) 3,20 E - zrezek z gobami (schabowy z grzybami) 7,30 E - solata (sałata) 2,50-6,40 E - piwo 2-2,80 E - coca cola 1,50 E - sok pomarańczowy 2 E | |
| Autor: | marttynna [ 19 Sie 2017 17:04 ] |
| Temat postu: | Re: Kameralna i piękna SŁOWENIA. |
Fajna relacja | |
| Autor: | oskiboski [ 19 Sie 2017 17:16 ] |
| Temat postu: | Re: Kameralna i piękna SŁOWENIA. |
Świetna i inspirujaca relacja, dzieki | |
| Autor: | Betlin [ 20 Sie 2017 11:30 ] |
| Temat postu: | Re: Kameralna i piękna SŁOWENIA. |
@marttynna @oskiboski dzięki za miłe słowo W szufladzie trochę info (mapki, ulotki) jeszcze mam - jakby co dajcie znać. | |
| Autor: | Joanna/p2v [ 05 Wrz 2017 23:25 ] |
| Temat postu: | Re: Kameralna i piękna SŁOWENIA. |
Super wycieczka. My też widzieliśmy większość tego co Wy | |
| Autor: | Raphael [ 09 Wrz 2017 21:54 ] |
| Temat postu: | Re: Kameralna i piękna SŁOWENIA. |
Pomocna relacja z dużą ilością praktycznych wskazówek i inspiracji. Od siebie z ciekawych miejsc dodałbym jeszcze kościół Trójcy Świętej w Hrastovlje: https://en.wikipedia.org/wiki/Holy_Trinity_Church_(Hrastovlje) Betlin napisał(a): Wracając dostrzegliśmy na szczycie wzgórza cerkiew. Postanawiamy, że tam dotrzemy. Trochę asfaltem, a trochę szuterkiem docieramy do końca drogi - pozostałą trasę trzeba przejść pieszo. Gdy wchodzimy na szlak okazuje się, że wzdłuż niego idzie droga krzyżowa z kapliczkami, która jest stroma, kamienista i wyczerpująca. Taka kara za jeden kawałek ciasta do śniadania Ten szuter na drodze jest z gatunku "ugładzonych" czy raczej "wyboistych/sfalowanych/dziurawych". 12 cm prześwitu wystarczy ??? A gdy się już skończy, to ile zajmuje przejście ciągu dalszego pieszo ? Tak dopytuję, bo zastanawiam się nad potraktowaniem tego miejsca jako krótkiego przerywnika po drodze na Istrię. | |
| Autor: | Betlin [ 10 Wrz 2017 18:10 ] |
| Temat postu: | Re: Kameralna i piękna SŁOWENIA. |
Raphael napisał(a): Pomocna relacja z dużą ilością praktycznych wskazówek i inspiracji. Od siebie z ciekawych miejsc dodałbym jeszcze kościół Trójcy Świętej w Hrastovlje: https://en.wikipedia.org/wiki/Holy_Trinity_Church_(Hrastovlje) Betlin napisał(a): Wracając dostrzegliśmy na szczycie wzgórza cerkiew. Postanawiamy, że tam dotrzemy. Trochę asfaltem, a trochę szuterkiem docieramy do końca drogi - pozostałą trasę trzeba przejść pieszo. Gdy wchodzimy na szlak okazuje się, że wzdłuż niego idzie droga krzyżowa z kapliczkami, która jest stroma, kamienista i wyczerpująca. Taka kara za jeden kawałek ciasta do śniadania Ten szuter na drodze jest z gatunku "ugładzonych" czy raczej "wyboistych/sfalowanych/dziurawych". 12 cm prześwitu wystarczy ??? A gdy się już skończy, to ile zajmuje przejście ciągu dalszego pieszo ? Tak dopytuję, bo zastanawiam się nad potraktowaniem tego miejsca jako krótkiego przerywnika po drodze na Istrię. Szuter jest płaski i utwardzony, spokojnie przejedziesz osobówką. My jechaliśmy od Jaskini Krizna i tam jest szuter. Od drugiej strony (miasta) dojedziesz asfaltem. Droga Krzyżowa zajmuje max. ok. 1h tempem spacerowym. | |
| Strona 1 z 1 | Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni) |
| Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group http://www.phpbb.com/ | |