Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 8 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 19 Lut 2018 17:00 

Rejestracja: 16 Lut 2018
Posty: 4
Kalimera - Jako, że jest to mój pierwszy post na forum na początku chciałbym się przywitać. Korzystając z okazji, że dopiero co wróciliśmy ze stolicy Greckich Bogów, kolebki europejskiej Cywilizacji, kraju wielu kontrastów a dokładnie jego stolicy - Aten.

Skuszeni dobrą ofertą Ryanair'a oraz żądzy zaspokojenia naszych myśli wiecznie podążających w stronę podróżowania postanowiliśmy wraz z moją partnerką zarezerwować loty na lutową podróż do Grecji. Przelot w 2 strony z Lotniska w Katowicach wyniósł nas 140e - co jak na pierwszy lot w życiu było dla nas ceną dość korzystną.
Image

Po rezerwacji lotów przyszedł czas na znalezienie sobie jakiegoś lokum. Wielokrotne wyszukiwanie hotelów w korzystnych cenach niestety kończyło się rezygnacją z powodu odległości od centrum i (podobno) niezbyt przyjaznej oku okolicy.
Airbnb - ta opcja wygrała w każdym aspekcie z hotelami. Wybraliśmy pokój u wielokrotnie polecanej tutaj na forum Polki - Moniki(link https://www.airbnb.pl/rooms/8657610?s=3).
Jak się później okazało wybór ten okazał się strzałem w dziesiątkę. Monika mimo samej rezerwacji i oferowanego wysokiego standardu służyła pomocą praktycznie 24/h za co jeszcze raz serdecznie DZIĘKUJEMY! :D
Za 4 noce po 80-złotowym rabacie pierwszej rezerwacji airbnb zapłacilismy 80e.
Tak więc za przeloty w obie strony wraz z noclegiem wyniosły nas 220e.

Plan Naszej podróży zakładał poświecenie pierwszego dnia na zwiedzanie Aten i jego najważniejszych punktów turystycznych, drugi dzień poświęcony miał być na Korynt i jego okolice.W 3 dzień zaplanowany mieliśmy przylądek Sounio, lecz po 2 dniach spędzonych a ciągłej wędrówce ciągłych przejazdach pociągami i autobusami zamieniliśmy przylądek na plaże w Atenach oraz najprościej w świecie zagłębienie się w centrum, kosztowanie smaków Grecji oraz wiele wiele innych o czym później. Za cel postanowiliśmy wydać na całą podróż równowartość lotów i noclegów czyli 200e - co pozwoliło nam zamknąć całą podróż w cenie około 400e.

Na Lotnisko w Atenach dotarliśmy o godzinie 18:30 czasu Greckiego i dalej kupując bilety(6e norm. + 3e stud.) na Bus X95 pojechaliśmy na plac Syntagma. Sama podróż autobusem przebiegła bardzo sprawnie i o godzinie około 19:30 dotarliśmy na plac Syntagma witając się z nieznanym!
Image
Po wskazówkach Moniki do jej apartamentu dostać mogliśmy się troleybusem linii 2 lub 4 jednakże postanowiliśmy drogę tą (około 3km) przespacerować by poczuć po raz pierwszy klimat panujący na ulicach tego tak mocno popadającego w kontrasty miasta. Drobne zakupy, rozpakowanie w pokoju, lampka wina (litrowa plastikowa butelka za całe 2,5e w pobliskim sklepiku całodobowym) i lecimy spać. Od rana czeka nas wędrówka zaplanowana na cały dzień!

Dzień 1
Pobudka z samego rana, świeże kanapki (1,5e) z pobliskiej piekarni, przepyszna kawa (1,5-2e) pakujemy plecaki i ruszamy!
Wzorując się po części na poradniku Zeusa wybraliśmy wędrówkę pieszą. Niestety żadne z nas nigdy nie pasjonowało się szczególnie mitologią grecką więc odpuściliśmy wszelkie muzea a postawiliśmy na miłe dla oka turysty widoki i zabytki. Po przejściu spacerem drogi do syntagmy (tym razem o innej porze dnia) zdumieni ruchem drogowym w mieście a dokładnie na jakich zasadach się odbywa dotarliśmy na pierwszy ogień do Parlamentu.
Klasycznie zmiana warty, było wielokrotnie na forum więc nie będę się rozpisywał. Po zmianie warty ruszyliśmy drogą przez ogrody miejskie w kierunku Stadionu Olimpijskiego.
Po drodze przywitaliśmy się z żółwiami.
Image

Docieramy na stadion kupujemy bilety i oto on. Całość robi wrażenie i bilety (5e norm. 2.5e st.) są na prawdę warte swojej ceny żeby odwiedzić ten obiekt od środka a przy okazji zajrzeć do muzeum które znajduje się w środku.
Image

Kilka fotek i ruszamy dalej, na podbój Akropolis!
Po drodze mijamy Świątynie Zeusa oraz łuk Hadriana
ImageImage

Bilety Do Akropolu o tej porze roku kosztują 10e, studenci wejście mają darmowe. Podążając turystyczną scieżką mijamy najważniejsze
zabytki starożytnego miasta m.in. Teatr Dionizosa, Odeon Heroda Attyka, Erechtejon, Partenon. Ze Akropolu w oczy rzuca się nam wzgórze Likavittos, które mamy zamiar zdobyć tego wieczoru.
Image

Po wyjściu z Akropolis zaczepiła nas grupka młodych greków proponując nam zejście do dzielnicy Plaki - Anafiotiki. Dzielnica mimo, że jest mała można poczuć się tutaj jak na wyspie. Jest to coś niesamowitego, bo pomimo całego gwaru Aten jest to kawałek ziemi gdzie wszystko rządzi się swoimi prawami.

Zbliżała się godzina 14 wiec postanowiliśmy skosztować tak słynnych souvlaków. Ku naszemu zdziwieniu (jak się później okazało w każdej greckiej restauracji )podaje się darmową wodę do zamówienia. Danie kosztowało 2,5e i jak smakowało na prawdę dobrze!
Dalsza Droga na wzgórze to ciągłe zdumienie Atenami. Gwar, motocykliści bez kasków, nagminne używanie klaksonów, bezdomni, bezpańskie koty, jednakże Ateny mają w sobie coś niesamowitego - coś co trzeba poczuć będąc tutaj na miejscu..
Mijamy Agore Ateńska, Monastiraki(drobne zakupy, pamiątki) i mkniemy wprost pod same wzgórze Likavittos 8-)
Image
Widok z samego wzgórza to panorama całych Aten, Pireusu, Akropolu pobliskich wzgórz i morza.Widok który zapada na długo w pamięć.
Porównanie dwóch perspektyw na wzgórza.
ImageImage
Na wzgórzu czekając na zachód słońca postanawiamy skosztować po raz 2 souvlaków, które o dziwo mają tą samą cenę co w centrum Aten - 2,5e. Niestety chmury krzyżują plany uwiecznienia zachodu słońca.
Zakładamy plecaki i kierujemy się do naszego Pokoju.
Dzień pełen wrażeń, wielu kilometrów, pięknych widoków i rozmowy z tutejszymi ludźmi (nadmienić trzeba, że bardzo pomocnymi)
Wracamy do pokoju, kolejna lampka wina i idziemy spać, bo jutro czeka nas Korynt i kolejne podboje Grecji.
Yassas!
(Dalsza relacja wkrótce)
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#2 PostWysłany: 19 Lut 2018 18:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2014
Posty: 2296
srebrny
Nie żebym się czepiał, ale o tej porze to raczej Kalispera ;-)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#3 PostWysłany: 19 Lut 2018 18:33 

Rejestracja: 02 Cze 2014
Posty: 411
niebieski
Miło się czyta, witamy na forum :-). Ale nie pisz może "Pokój", "Droga" czy "Podroż" dużą literą w środku zdania, po co ? :-)
Góra
 Relacje PM off
jack.strong lubi ten post.
 
 
#4 PostWysłany: 02 Mar 2018 10:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Paź 2014
Posty: 2
Też planuję podróż do Grecji. Może jakieś wskazówki co odwiedzić. :roll:
_________________
Tworzenie stron internetowych
Góra
 Relacje PM off  
 
#5 PostWysłany: 02 Mar 2018 12:11 

Rejestracja: 02 Mar 2012
Posty: 5360
HON fly4free
@matipl95 Lecimy za tydzień,kończ Waść więc szybko,bo może będziemy stąpać po waszych śladach ;) Takie praktyczne relacje na świeżo są szczególnie przydatne :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 02 Mar 2018 12:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 Lip 2015
Posty: 492
Loty: 76
Kilometry: 104 894
srebrny
Witamy na forum, ciekawa relacja, pozdrawiam.
Góra
 Relacje PM off  
 
#7 PostWysłany: 06 Mar 2018 08:53 

Rejestracja: 16 Lut 2018
Posty: 4
@miriam Dziś wieczorem postaram się dokończyć relacje, coby przyczynić się choć troszeczkę do waszej podróży :)
Góra
 Relacje PM off
miriam lubi ten post.
 
 
#8 PostWysłany: 07 Mar 2018 00:07 

Rejestracja: 16 Lut 2018
Posty: 4
Dzień Drugi
Po całodziennej wędrówce po Atenach i dobrze przespanej nocy wstajemy nad ranem bo dziś czeka nas Koryn!
Dzień zaczynamy tradycyjnie od kawki ze sklepu tuż za rogiem oraz gotowych kanapek i ciastek z białym serem (spokojnie można wyrobić się do 5e na osobę).
Ostatnie przygotowania, pakowanie plecaków i ruszamy do dworca kolejowego (ΣΤ.ΛΑΡΙΣΗΣ). Po dotarciu kupujemy bilety za 12.5e w dwie strony i ruszamy!
Pamiętać należy żeby skasować bilety przed wejściem do pociągu w kasownikach (czego niestety my nie uczynilśmy :lol: ) co pozwoli uniknąć tłumaczeń u kontrolerów. Nasza Pani kontroler okazała się bardzo wyrozumiała i pomocna, z uśmiechem na ustach wytłumaczyła nam, że bilety kasuje się przed wejściem :D

Po około godzinie drogi mijając przepiękne widoki brzegu morza oraz gór docieramy na stacje w Koryncie, z której to spacerkiem udajemy się do miasta Korynt( około 25minut). Z miasta bierzemy busa do Starożytnego Koryntu (koszt 5e w 2 strony). Autobus jedzie około 50minut ponownie serwując nam wspaniałe widoki granicy lądu z tym razem zatoki Korynckiej.
Po dotarciu kupujemy bilety do muzeum starożytnego Koryntu (5e)
ImageImage

Kolejnym celem (chyba głównym) naszej wycieczki był Akrokorynt. Wspaniała "Forteca", która mieści się na wzgórzu zaraz przy starożytnym Koryncie. W planach podróży mieliśmy zdobycie Akrokoryntu spacerując. Jednakże pora była już dosyć późna dlatego zdecydowaliśmy się wjechać na szczyt taksówką. W drodze do muzeum poznaliśmy 2 Litwinów, którzy też mieli w planie dostać się na sam szczyt. Podzieliliśmy się kosztami taksówki (20e) co pozwoliło na całkiem tanią podróż.
Image

Po dojeździe taksówką pieszo trzeba przejść jeszcze około 40 minut drogi. Widoki na samej górze to coś, co warte jest sumy dużo większej niż musieliśmy zapłacić za taksówkę. To trzeba zobaczyć na własne oczy..
ImageImage

Wracamy do przystanku autobusowego po drodze kręcąc się jeszcze po okolicy. Koty, psy - Odnosimy wrażenie, że jest ich więcej niż w Atenach. Cała okolica Koryntu sprawia odczucie opuszczonej, cichej, bez gwaru jak w stolicy Grecji..
Image

Autobusem wracamy do Koryntu, spacer do Dworca kolejowego( Po drodze zahaczamy o greckiego Lidl'a. W mieszkaniu jesteśmy około godziny 19.
Wieczorem zdecydowaliśmy się poznać rozrywkową stronę Grecji. Po dotarciu do dzielnicy Monastiraki i zasięgnieciu pomocy u tutejszych udajemy się do Psyri. Tam spędzamy około 2 godzin na Piwku i rakamelo w jednym z pubów (świetna atmosfera, muzyka grana na żywo). Wracamy do mieszkania. Jutro czekają nas plaże Aten oraz chwila oddechu w samym centrum.

@BrunoJ Będę bronił się tym, że relacje pisałem rano, dlatego też użyłem słowa Kalimera :D
@asiasz Całkowita racja staram się z tym walczyć.
@miriam Może choć trochę pomogę :D Daj znać jak poszło!
@Giraffe Ciężko mi powiedzieć, bo była to pierwsza podóż do Aten i w ogóle pierwsza podóż za granice naszego kraju. Moim zdaniem Akropol jest warty swojej ceny, bo jest to tak jakby wizytówka Aten. Wzgórze Lykabytos o zachodzie słońca to też takie must have. Nam Do gustu najbardziej przypadł akrokorynt, trzeba się troche namęczyć żeby się dostać z Aten ale jest to warte swojej ceny.
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
 [ 8 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group