Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 6 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 13 Sty 2018 18:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Lut 2014
Posty: 975
Loty: 312
Kilometry: 429 977
srebrny
Od dawna chciałem zobaczyć Islandię. W X 2016 udało się kupić bilety na październik 2017, co prawda z Katowic, ale po 39 złotych. Powrót planowany na wtorek – czyli 3 pełne dni z żoną na Islandii. Po roku okazało się, że żona nie dostała urlopu, a ja muszę być w pracy w niedzielę. Takie życie… Ale można przecież wrócić w sobotę – czyli teoretycznie 25 godzin na Islandii. Jednak wylot z Katowic opóźnił się o 1,5 godziny (podobno zderzenie z ptakami na poprzednim locie i oczekiwanie na opinię techników) i zaliczyliśmy międzylądowanie w Stavanger. Na miejscu zamiast o 19:50 byłem więc o 22:30. Szybkie odebranie samochodu i wyruszyłem do hotelu w Skálholt na drodze do Gullfoss, do którego dotarłem około 1 w nocy. Na miejscu pierwsze zaskoczenie - kilka domków, ale ani jednej żywej duszy; otwarte drzwi do recepcji, zapalone światło na schodach prowadzące do pokoju na piętrze z karteczką – zapraszamy. Uznałem, że to dla mnie – co się oczywiście potwierdziło w rozmowie rano z właścicielką – to się nazywa zaufanie. Rano pyszne śniadanie – ciepły chlebek z własnego wypieku, kilka rodzajów chyba śledzia, konfitury, dobra kawka i wyruszyłem. Pogoda trafiła się świetna – trochę rześko, ale ani jednej chmurki. Widoki piękne.
Droga do Gullfoss
Załącznik:
1.jpg

liczne „Horse rentals”
Załącznik:
2a.jpg

Następnie udałem się z powrotem na lotnisko, po drodze mijając
parującą ziemię
Załącznik:
2.jpg

Wodospad Gullfoss
Załącznik:
3.jpg

Załącznik:
4.jpg

Gejzery
Załącznik:
5 - Kopia.jpg

Załącznik:
6 - Kopia.jpg

Załącznik:
7 - Kopia.jpg

Seljalandsfoss
Załącznik:
8 - Kopia.jpg

Załącznik:
9 - Kopia.jpg

Eyjafjallajökull
Załącznik:
10 - Kopia.jpg

Reynisfiara Beach
Załącznik:
11 - Kopia.jpg

Załącznik:
12 - Kopia.jpg

Załącznik:
13.jpg

Skógafoss
Załącznik:
14.jpg

Załącznik:
15.jpg

Ponieważ zrobiło się późno, zwiedzanie Reykiaviku odłożyłem na kiedy indziej.
Krótkie podsumowanie –loty tam 39 zł, powrót do Warszawy 46 euro, wypożyczenie samochodu 440 zł z pełnym ubezpieczeniem, nocleg – pokoj 309zł, benzyna – 61$ zupa z baraniny na czarnej plaży – ok 80 zł. Nie był to najtańszy mój wyjazd weekendowy, ale zdecydowanie było warto. Nawet na 1 dzień. A, i mam już bilety na kwiecień w trochę większym gronie, na całe 4 dni i urlop już zaklepany.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
8 ludzi lubi ten post.
 
 
#2 PostWysłany: 29 Maj 2021 18:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Lut 2014
Posty: 975
Loty: 312
Kilometry: 429 977
srebrny
Po jednodniowym rekonesansie na Islandii, przyszedł czas na kolejne wyjazdy - tym razem 4 dniowe w 2018 i 2019 i z kolejnymi członkami rodzinki, obejmujące okolicę od Reykiaviku - " Złoty Krąg" i południową częścią jedynki - do Hofn. Dłuższe wyjazdy miały nastąpić w 2020 i zimą 2021. Z wiadomych powodów nie doszły do skutku. Kiedy w marcu 2021 wybuchł wulkan Fagradalsfjall stwierdziłem, że najwyższy czas zużyć w końcu punkty Wizz i pod wpływem impulsu wziąłem bilety na cały pierwszy tydzień maja. Na początku było trochę niepewności - wpuszczą, nie wpuszczą ale na koniec okazało się, że wpis w żółtej książeczce o odbytych szczepieniach jest wystarczającą przepustką do wjazdu na Islandię. Musieliśmy tylko zaczekać na wynik obowiązkowego dla wszystkich testu pobranego na lotnisku. Samochód wypożyczyliśmy w Ice-Pol i kolejny raz mogę ich polecić. Tym razem mieliśmy Peugeot Expert przerobiony na mini kampera. Po nocy spędzonej na pustym parkingu na uboczu w okolicy wybrzeża południowego półwyspu Reykjanes. Jeśli chodzi o ten parking, nie było na nim zakazu "kamperowania". Jednak, co sprawdziłem po powrocie, nocowanie w samochodach i minikamperach dozwolone jest tylko i wyłącznie na polach namiotowych i nawet jeśli nie będzie znaku zakazu i tak można dostać mandat. Następnego dnia, po około 12 godzinach od pobrania testu przyszedł wynik negatywny i mogliśmy zacząć podróż. Zaczęliśmy od pola geotermalnego Krísuvík.
Załącznik:
Krísuvík.jpg

Jak w całej Islandii były pustki, to w okolicach wulkanu tłumy, budowane są nowe parkingi. Widoki wspaniałe a sam wulkan robi ogromne wrażenie.
Załącznik:
wulkan.jpg

Załącznik:
wulkan1.jpg

Załącznik:
przypomnienie o wirusie.jpg

Przez cały pobyt pogoda nam dopisywała - tzn świeciło słońce, prawie nie było mrozu, a co najdziwniejsze ani razu nie padał deszcz (bo śnieg to i owszem). Był za to wiatr, ale to normalne. Z racji długiego dnia udawało nam się robić po około 500 km dziennie i jednocześnie jeszcze coś zobaczyć. Ruszyliśmy wokół wyspy zgodnie ze wskazówkami zegara. Na pierwszy ogień poszedł półwysep Snaefellsnes.
Załącznik:
Budakirkja.jpg

Załącznik:
Londrangar Snaefell.jpg

Załącznik:
Kirkjufell.jpg

Załącznik:
Kirkjufell z boku.jpg


Wieczorem dojechaliśmy do Fiordów Zachodnich.
Załącznik:
F.zach.jpg

Załącznik:
f.zach1.jpg

Załącznik:
FZ1.jpg

Załącznik:
Latrabjarg.jpg

Trochę niepokoiliśmy się czy zastaniemy maskonury, okazało się, że niepotrzebnie.
Załącznik:
puffin.jpg

Załącznik:
puffin1.jpg

Załącznik:
puffin2.jpg


W zasadzie poza ptakami nikogo nie spotkaliśmy, również nieliczne muzea były pozamykane, co w sumie nie dziwi, bo turystów też nie spotkaliśmy.
Załącznik:
Fz2.jpg

Załącznik:
Isafjordur.jpg

Udało się za to upolować wieloryba.
Załącznik:
wieloryb.jpg

Załącznik:
Dynjandi.jpg

Załącznik:
parking pod Dynjandi.jpg

W drodze do Akureyri
Załącznik:
zagroda na owce.jpg

Załącznik:
zagroda.jpg

Załącznik:
Hvitserkur.jpg

Do Borgarvirki –( wyglądający jak ruiny średniowiecznej twierdzy szczyt wulkaniczny) drogę zagrodziły nam islandzkie urocze koniki i długo nie chciały przepuścić.
Załącznik:
Borgarvirki.jpg

Załącznik:
koniki2.jpg

Po przejechaniu Akureyri
Załącznik:
Godafoss.jpg

Załącznik:
Hverir.jpg

Załącznik:
Hverir2.jpg

Do wulkanu Krafla – tu już nie udało się podjechać, trzeba było przejść.
Załącznik:
IMGP6451.jpg

Załącznik:
Kravla.jpg

Wieczorem dojechaliśmy do Detifoss i Selfoss.
Załącznik:
Detifoss.jpg

Załącznik:
Selfoss.jpg

Jedynymi turystami jakich tam spotkaliśmy był Polak mieszkający pół roku na fiordach zachodnich, drugie pół w Polsce, oprowadzający po Islandii swoich rodziców, którzy lecieli z nami tym samym samolotem. Polecił nam nocleg w Möðrudalur – fantastyczne miejsce pośrodku „niczego”.
Załącznik:
Modrudalur2.jpg

Załącznik:
Modrudalur1.jpg

Cały ten dom był tylko nasz, naprawdę wyjątkowo urocze miejsce i na pewno tu wrócimy.
Załącznik:
Modrudalur.jpg

Następnego dnia celem było wschodnie wybrzeże. Po drodze zboczyliśmy do kanionu Stuðlagil, swojego czasu odkryty reklamą WOW Air
Załącznik:
Studlagil.jpg

Tuż przed wybrzeżem pogoda się troszkę popsuła
Załącznik:
F. wschodnie.jpg

ale i szybko poprawiła
Załącznik:
F.wsch.1.jpg

Znów udało się zobaczyć puffiny
Załącznik:
Puffin3.jpg

oraz wygrzewające się na kamieniach foczki
Załącznik:
Foczka.jpg

Następnie zaczęliśmy się kierować z powrotem do Keflaviku południowym wybrzeżem.
Na Diamentowej Plaży znów je spotkaliśmy
Załącznik:
foka.jpg

Tuż za Jökulsárlón jest kolejne jeziorko – Fjallsárlón, na którym można wykupić wycieczkę łódką
Załącznik:
Fjallsarlon.jpg

a parę kilometrów dalej lodowiec Svínafellsjökull.
Załącznik:
Svínafellsjokull.jpg

Ostatni nocleg przed powrotem spędziliśmy w Vik.
Załącznik:
Vik.jpg

Nie mogliśmy oczywiście pominąć Czarnej plaży, na której znów spotkaliśmy maskonury.
Załącznik:
Reynisfiara.jpg

Załącznik:
Puffin4.jpg

Ostatniego dnia przed powrotem postanowiliśmy cofnąć się jeszcze kawałek, by zobaczyć Fjaðrárgljúfur
Załącznik:
Fjadrárgljúfur.jpg

Następnie już powolutku skierowaliśmy się na lotnisko. Po drodze zatrzymaliśmy się w Dyrhólaey, Skógafoss, we Flúðir wykąpaliśmy się w Secret Lagoon.
Załącznik:
Dyrholaey.jpg

Załącznik:
Skógafoss.jpg


Na deser zostawiliśmy sobie Gulfoss, który dla mnie jest chyba najfajniejszym z islandzkich wodospadów które widziałem.
Załącznik:
Gulfoss.jpg

droga F35 zamknięta dla śmiertelników.
Załącznik:
F35.jpg

A na zupełny koniec posiedziałem sobie na ławeczce przed Strokkur mając nadzieję, że żonka się trochę zamoczy. Byliśmy zupełnie sami i pewnie dlatego gejzer się nadął i przez 20 minut pary nie puścił.
Załącznik:
Strokkur1.jpg


Podsumowując, udało nam się objechać Islandię wokół, specjalnie nie goniąc z wywieszonym jęzorem (przynajmniej w naszym odczuciu). Kolejny raz nie udało nam się wejść do Hallgrímskirkja. Udało się natomiast spełnić marzenie zobaczenia maskonurów i kawałka wieloryba. Trochę żałujemy, że nie widzieliśmy wulkanu wieczorem, ale jak to zwykle bywa zabrakło nam jednego dnia.
Jeśli chodzi o noclegi, to pomimo, że mieliśmy kampera i teoretycznie mogliśmy spać gdziekolwiek, nocowaliśmy w hotelach – nie mieliśmy najmniejszych problemów z miejscami. Wieczorem około 21-22 przez boo... rezerwowaliśmy pokój (ok 60-70E dwójka) i z reguły byliśmy jedynymi gośćmi, takie czasy...
Poza tym większość kempingów (ale specjalnie nie szukaliśmy) była pozamykana, więc nocowanie w samochodzie było mniej przyjemne. Ale w sezonie dla 2 osób taka Dacia Duster z namiotem na dachu jest pewnie świetnym rozwiązaniem (mam nadzieję sprawdzić w sierpniu).

Załącznik:
koniki.jpg

Załącznik:
A.jpg

Załącznik:
droga do.jpg

Załącznik:
Hverir 1.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
21 ludzi lubi ten post.
4 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#3 PostWysłany: 30 Maj 2021 20:49 

Rejestracja: 25 Sie 2011
Posty: 7966
Loty: 911
Kilometry: 876 816
platynowy
Rewelacja.
Ja specjalnie jechałem na Vestmannaeyjar, żeby zobaczyć maskonury, ale tak lało, że się pochowały.
Jest przynajmniej powód aby wrócić na Islandię.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
paweł p lubi ten post.
 
 
#4 PostWysłany: 06 Paź 2021 21:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Mar 2019
Posty: 262
niebieski
Piękne widoki. Córka namawia mnie na wycieczkę w przyszłym roku. Twoje zdjęcia mnie przekonały. ;)
Góra
 Relacje PM off
paweł p lubi ten post.
 
 
#5 PostWysłany: 10 Paź 2021 22:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Lut 2014
Posty: 975
Loty: 312
Kilometry: 429 977
srebrny
Na pewno się nie zawiedziesz :D
Ja się trochę w tej Islandii zauroczyłem - w sierpniu byłem z córką na tydzień. Jeśli chodzi o maskonury, to w sierpniu już ich niestety nie ma ani na Fiordach zachodnich ani wschodnich. - zostają same dziury.
Załącznik:
3.jpg

W Þingvellir ukoiliśmy nerwy
Załącznik:
Pingvellir.jpg

Odkryliśmy Landmannalaugar - tereny jak z bajki, zdjęcia tego nie oddają.
Załącznik:
2.jpg

Załącznik:
Landmannalaugar.jpg

"Upolowaliśmy" humbaka
Załącznik:
humbak.jpg

Załącznik:
humbak1.jpg

Załącznik:
humbak2.jpg

Udało się dotknąć Detifoss od strony wschodniej
Załącznik:
dotyk Detifoss.jpg

Odkryliśmy uroczy Aldeyjarfoss -
Załącznik:
4.jpg

I parę innych atrakcji. Z doświadczeń kulinarnych zupa homarowa w Seabaron cały czas pyszna
Załącznik:
zupa h.jpg

Jak również zupa z chrobotka
Załącznik:
Fjallagrasamjolk.jpg

Na zakończenie w końcu zwiedziliśmy Reykiavik z Hallgrímskirkja
Załącznik:
rey k.jpg

Załącznik:
rey tecza.jpg

I cały czas mam wrażenie, że za mało na Islandii widziałem i muszę to nadrobić.
Zapomniałem jeszcze dodać, że Islandia pod wodą też jest magiczna
Załącznik:
Pingvellir.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#6 PostWysłany: 30 Paź 2022 14:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Lut 2014
Posty: 975
Loty: 312
Kilometry: 429 977
srebrny
Jak ostatnio Wizz wrzucił fajne ceny na Islandię, to nie zastanawiałem się chwili i za 98 złociszy RT poleciałem na Islandię na dwa dni - wykąpać się. W pracy troszkę się dziwili i pukali w czoło. Na dwa dni wynajęliśmy kampera na bazie Fiata Dobro w rent.is. Teoretycznie z ogrzewaniem ale średnio dawało radę, więc troszkę w nocy marzliśmy.
Pierwszego dnia przeszliśmy tunelem lawowym - Raufarholshellir (48€ od osoby - troszkę za drogo, ale zobaczyć można ), następnie pojechaliśmy na kąpiel do Reykjadalur. Temperatura otoczenia plus 2. Potem jedynką przejechaliśmy na zachód słońca do Reynisfiara. Na nocleg wróciliśmy do Þingvellir.
Załącznik:
1a.jpg
Załącznik:
2a.jpg
Załącznik:
3a.jpg
Załącznik:
4a.jpg

Załącznik:
1.jpg
Załącznik:
2.jpg
Załącznik:
3.jpg
Załącznik:
4 Djúpagilsfoss.jpg
Załącznik:
5.jpg
Załącznik:
6.jpg
Załącznik:
7.jpg
Załącznik:
13.jpg
Załącznik:
12.jpg


Rano nacieszyliśmy się widokami i pojechaliśmy nad wodospad Gulfoss, sprawdziliśmy czy Strokkur nie zasnął i na kąpiel pojechaliśmy do Secret Lagoon Iceland w Flúðir. Dzień zakończyliśmy na zupie homarowej z szaszłykiem z tuska (bez wina) w Sægreifinn. Cały czas bardzo smaczna, ale jakby troszkę rzadsza niż kiedyś.
Załącznik:
14.jpg
Załącznik:
15.jpg
Załącznik:
16.jpg
Załącznik:
17.jpg
Załącznik:
18.jpg
Załącznik:
19.jpg
Załącznik:
20.jpg
Załącznik:
21.jpg


Ale najlepsze było to, co spotkało nas w drodze z Raynisfjary do Þingvellir - blisko dwugodzinny spektakl. Był warto.
Załącznik:
z1.jpg
Załącznik:
z2.jpg
Załącznik:
z3.jpg
Załącznik:
z4.jpg
Załącznik:
z5.jpg
Załącznik:
z6.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
10 ludzi lubi ten post.
 
 
 [ 6 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group