Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 16 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 02 Sie 2022 13:44 

Rejestracja: 30 Lip 2016
Posty: 100
niebieski
O co chodzi?
Pandemia koronawirusa umożliwiła pracownikom z niektórych branż pracę zdalną, w związku z czym na popularności zyskał nieco “workation”. Jest to model pracy zdalnej połączonej ze zwiedzaniem nowego miejsca.

Trochę się zdziwiłem, kiedy po wpisaniu w wyszukiwarkę forum fly4free.pl “workation” wyskoczył mi raptem jeden, jedyny, samotny post na ten temat… pomyślałem więc, że opiszę swoje doświadczenia z tego typu pracą w formie relacji na forum, być może kogoś to zaciekawi albo zachęci/zainspiruje do odbycia podobnej wycieczki. Tym bardziej, że ja ze swojego miesięcznego workation w hiszpańskim Alicante jestem niesamowicie zadowolony.

Nie będzie to typowa relacja podróży dzień po dniu, bo od poniedziałku do piątku skupiałem się głównie na pracy zawodowej i codziennych obowiązkach. W tym poście będzie za to garść porad, jak sobie takie workation zorganizowałem, a w kolejnych postach – opisy weekendowych wypadów poza miasto. Można więc tę relację traktować jako miniporadnik pod pracę zdalną, ale równie dobrze można po prostu skleić z moich weekendowych wypadów pomysł na wakacje w Hiszpanii. Up to you :)

Kiedy i po co?
Styczeń tego roku nie był dla mnie łaskawy. Już w grudniu warszawskie słońce schowało się na dobre za grubą warstwą szarych chmur, znajomi trochę się “zahibernowali” w oczekiwaniu na wiosnę, a u mnie pojawiły się oznaki depresji sezonowej. Uznałem, że czas na dłużej uciec od styczniowej aury w miejsce, w którym dzień będzie nieco dłuższy i przede wszystkim bardziej słoneczny. Jako że miesiąca urlopu bym nie dostał, to zdecydowałem się popracować zdalnie z Hiszpanii.

Dlaczego Hiszpania i dlaczego Alicante?
Wybór Hiszpanii na “miejsce przezimowania” był dla mnie dosyć prosty, bo to mój ulubiony kierunek na południu Europy. Ceny są niższe niż, przykładowo, w wielu regionach Włoch. Hiszpania ma też świetnie rozwiniętą kolej, która pozwala na weekendowe wycieczki poza miasto. Do tego jedzenie w moim odczuciu jest lepsze niż na przykład w Grecji. No a poza tym znam język, więc łatwiej się porozumiewać.

Od początku odrzuciłem Madryt: jak opisują to miasto sami Hiszpanie, nueve meses de invierno y tres de infierno (dziewięć miesięcy zimy i trzy miesiące piekła). W styczniu temperatury potrafią być zaskakująco niskie. Szukałem raczej czegoś na wybrzeżu i sprawdzałem Barcelonę (bo dużo się tam dzieje), Walencję (bo też jest tam co robić) oraz Malagę (bo leży mocno na południu). Niestety, mieszkania w tych miejscach były zbyt drogie. Okazało się jednak, że zakwaterowanie w przyzwoitej cenie znalazłem w Alicante. Nigdy tam nie byłem, ale Alicante leży nad morzem, ma bezpośrednie połączenie Ryanairem z Warszawą, temperatury porównywalne z Malagą, jest też nieźle rozwinięta infrastruktura, więc pomyślałem: czemu nie? Spoiler alert: było świetnie.

Wybór mieszkania
Jako że miałem z Hiszpanii pracować zdalnie, to potrzebowałem odpowiedniego zakwaterownia. Za 3300 zł wynająłem na airbnb niewielkie dwupokojowe mieszkanie na 4 pełne tygodnie z biurkiem do pracy, szybkim wifi i wszystkim, co niezbędne do codziennego życia (pralka, spora lodówka, wygodne łóżko, kuchnia do samodzielnego gotowania). Mieszkanie znajdowało się w dzielnicy Campoamor, 20 minut piechotą do plaży.

W Hiszpanii pewnym problemem jest brak grzejników w większości mieszkań. Zimą w nocy bywa chłodno, można dogrzewać się trochę klimatyzacją, ale zwykle nie jest ona podłączona w każdym pomieszczeniu. Na szczęście w styczniu bez problemu można w hiszpańskich marketach kupić prostą farelkę za 10-15 euro i w razie kryzysu się dogrzewać.

Zakupy codzienne i jedzenie
W różnych regionach Hiszpanii prym wiodą różne supermarkety, akurat w Alicante, które należy do wspólnoty autonomicznej Walencji, pod nosem miałem Mercadonę. Sklepy te są duże, wygodne, mają spory wybór produktów i przyzwoite ceny. Przypominają trochę polskiego Lidla, ale na sterydach: jest pokaźny dział z rybami/owocami morza, jest oddzielne stoisko z hiszpańskimi szynkami typu jamón, a także dział z jedzeniem na wynos, całkiem zresztą przyzwoitym. Można dostać m.n. hiszpańską tortillę z ziemniaków, a także kilka wersji paelli.

Jak się człowiek znudzi jedzeniem z supermarketu, to zawsze można skorzystać z hiszpańskiego nieśmiertelnika, czyli Mercado (hali targowej). Akurat w Alicante Mercado jest całkiem przyjemne, sporo stoisk w ładnym budynku i sporo tubylców faktycznie robiących tutaj codzienne zakupy.

Transport
Samo turystyczne centrum Alicante jest na tyle nieduże, że głównie poruszałem się po nim pieszo. W mieście funkcjonuje też jednak ciekawa hybryda tramwaju, metra i kolejki podmiejskiej o nazwie TRAM. Zasadniczo są to tramwaje, jednak w samym centrum wjeżdżają pod ziemię jak metro, a poza tym jedna z linii ciągnie się kilkadziesiąt kilometrów wzdłuż wybrzeża niczym kolejka podmiejska. Daje ona możliwość taniego transportu do turystycznie ciekawych miejsc: Vila Joiosa, Benidorm czy Altea.

Poza tym w mieście funkcjonują oczywiście autobusy, z których część może się przydać na wycieczki z dala od centrum. Jest też dworzec kolejowy, którym łatwo dostać się do ciekawej miejscowości Elche oraz trochę dalej do Murcji.
Góra
 Relacje PM off
16 ludzi lubi ten post.
12 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#2 PostWysłany: 02 Sie 2022 14:00 

Rejestracja: 02 Lip 2015
Posty: 2068
Loty: 44
Kilometry: 65 890
niebieski
Ja ze swojej strony polecę Costa Tropical.
Ogólnie szykuję się do relacjo/poradnika jak zakupić mieszkanie na hiszpańskim wybrzeżu i na co zwracać uwagę.
Tylko skończę remont tego co kupiłem, żeby przejść wszystkie szczeble tej niesamowitej pod każdym względem przygody.
_________________
Jeśli masz jakies pytania Poznań pomogę!
I klikamy "pomógł" jeśli tak faktycznie jest :) Status się sam nie zrobi...
Góra
 Relacje PM off
11 ludzi lubi ten post.
6 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#3 PostWysłany: 02 Sie 2022 14:10 

Rejestracja: 25 Sie 2011
Posty: 7669
Loty: 896
Kilometry: 864 152
platynowy
No to czekam na dalszy ciąg.
Najbliższa zima zapowiada się ciężko ze względu na oczekiwane podwyżki prądu, gazu itd., więc może warto poszukać jakiegoś cieplejszego miejsca do przezimowania.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
Chupacabra lubi ten post.
 
 
#4 PostWysłany: 02 Sie 2022 14:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sty 2012
Posty: 3094
HON fly4free
@Sudoku Dobry trop - ale lepiej chyba w Azji Pd.-Wsch.?
_________________
navigare necesse est
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#5 PostWysłany: 02 Sie 2022 14:33 

Rejestracja: 13 Lis 2018
Posty: 2229
złoty
@Sudoku dokładnie tak, już wcześniej taka Teneryfa była dużo tańsza od PL, a tu się zaraz okaże, że za koszt ogrzania domu, będzie można tam sobie pomieszkać. Nie wiem czy już tu było, ale na Kanarach, rząd Hiszpanii dotuje teraz paliwo 0,20E.

https://www.canarianweekly.com/posts/Petrol-stations-receive-notification-for-money-being-returned-for-fuel-discount
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 02 Sie 2022 15:45 

Rejestracja: 30 Lip 2016
Posty: 100
niebieski
jaco027 napisał(a):
@Sudoku Dobry trop - ale lepiej chyba w Azji Pd.-Wsch.?


Azja Pld-Wsch to super pomysł na zimę, ale Europa ma ten plus, że można łatwo ściągnąć do siebie zmarzniętych znajomych, jak ktoś lubi towarzystwo ludzi :D Alicante ma bezpośrednie połączenie z Warszawą, dzięki czemu połowę wyjazdu spędziłem ze znajomymi i drugą połówką. Zimą loty do Hiszpanii są tanie, znajomi kupili FR za jakieś 200-300 zł RT, a nocleg mieli u mnie gratis, więc zgodzili się przyjechać bez specjalnego namawiania :D
Góra
 Relacje PM off
gruby_inversia lubi ten post.
gruby_inversia uważa post za pomocny.
 
 
#7 PostWysłany: 02 Sie 2022 15:48 

Rejestracja: 02 Lip 2015
Posty: 2068
Loty: 44
Kilometry: 65 890
niebieski
-- 02 Sie 2022 14:45 --

jaco027 napisał(a):
@Sudoku Dobry trop - ale lepiej chyba w Azji Pd.-Wsch.?

Powiem tak, na Costa Tropical jak nie lubisz upałów to ci wystarczy.
Tam ogólnie jest 26 dni słonecznych nawet w zimowych miesiącach i w słońcu jest tak, że spokojnie można sobie posiedzieć na tarasie.
Jest jeden niewątpliwy plus mieszkania w ES. Łatwa droga do PL. Praktycznie codziennie Samolot do Berlina lub jakiegoś miasta w PL.
Trochę się pokomplikowało teraz jak ceny wzrosły, no ale ile można latać za cenę kawy w ES.

-- 02 Sie 2022 14:48 --

Sudoku napisał(a):
No to czekam na dalszy ciąg.
Najbliższa zima zapowiada się ciężko ze względu na oczekiwane podwyżki prądu, gazu itd., więc może warto poszukać jakiegoś cieplejszego miejsca do przezimowania.

Po za sezonem w Almunecar apartament na dłuższy okres, może nie w pierwszej linii, ale fajna lokalizacja, dwa pokoje z kuchnią około 600 euro da rade.
Jakby ktoś potrzebował jakieś namiary czy coś to dawajcie znać. Pomogę.
_________________
Jeśli masz jakies pytania Poznań pomogę!
I klikamy "pomógł" jeśli tak faktycznie jest :) Status się sam nie zrobi...
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
MTalma uważa post za pomocny.
 
 
#8 PostWysłany: 03 Sie 2022 08:46 

Rejestracja: 30 Lip 2016
Posty: 100
niebieski
@gruby_inversia A czy w takim Almuñécar da się funkcjonować bez samochodu? Jak tam można dojechać z lotniska i jak można uciec na wycieczkę poza miasto?
Góra
 Relacje PM off  
 
#9 PostWysłany: 03 Sie 2022 08:50 

Rejestracja: 02 Lip 2015
Posty: 2068
Loty: 44
Kilometry: 65 890
niebieski
Da się funkcjonować bez samochodu.
Samochód przerzucamy teraz dopiero z PL.
Do Malagi busy są co 2-3h, jeden nawet bezpośrednio na lotnisko. Tak więc z dojazdem nie ma problemu.
Do Grenady też są busy co 2-3h, także Alhambre można spokojnie zrobić autobusem.
Jak chcesz jakieś większą wycieczkę zrobić to w miejscowej wypożyczalni sobie bierzesz samochód.
_________________
Jeśli masz jakies pytania Poznań pomogę!
I klikamy "pomógł" jeśli tak faktycznie jest :) Status się sam nie zrobi...
Góra
 Relacje PM off
MTalma lubi ten post.
MTalma uważa post za pomocny.
 
 
#10 PostWysłany: 03 Sie 2022 11:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 Cze 2012
Posty: 985
Loty: 416
Kilometry: 386 729
niebieski
@gruby_inversia Czy poza AirBnB można gdzieś znaleźć domy (głównie mnie interesują) na wynajem 2/3 miesiące?
Myślę nad południem Hiszpanii, aby ten szary i smutny początek przyszłego roku spędzić w słońcu :)
Góra
 Relacje PM off
gruby_inversia lubi ten post.
 
 
#11 PostWysłany: 03 Sie 2022 11:35 

Rejestracja: 02 Lip 2015
Posty: 2068
Loty: 44
Kilometry: 65 890
niebieski
Tak są lokalne biura, a takim odpowiednikiem otodom jest tam https://www.idealista.com/pl. Wiele nieruchomości w turystycznych miejscowościach można wynajmować na 3-4 miesiące. Ja swoje znalazłem właśnie tam, a umowę podpisywałem z jakimś lokalnym biurem.
_________________
Jeśli masz jakies pytania Poznań pomogę!
I klikamy "pomógł" jeśli tak faktycznie jest :) Status się sam nie zrobi...
Góra
 Relacje PM off
cool_aka_romeo lubi ten post.
cool_aka_romeo uważa post za pomocny.
 
 
#12 PostWysłany: 04 Sie 2022 17:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 Lip 2010
Posty: 3040
srebrny
jaco027 napisał(a):
@Sudoku Dobry trop - ale lepiej chyba w Azji Pd.-Wsch.?


Kiepska różnica czasu jeśli ktoś musi pracować w europejskich godzinach. Ja wolę podróże lekko na zachód, w tym roku było już Cabo Verde na 6 tyg i Kanary (3 tyg), jeszcze na jesieni Brazylia (6 tyg).
Zwłaszcza Cabo Verde tanie i logistyka też prosta (chartery z Wawy bezpośrednie), choć oczywiscie nie aż tak jak Kanary. + nieco tam nudniej jednak, ale i tak spoko (+ ja tam jadę głównie, bo kajt, ale nawet do poplażowania / pomieszkania w cieplym i lekko exotycznym miejscu jest fajnie).

Alicante i okolice faktycznie, też jest bardzo fajnie i różnorodnie. Polecam też Walencję na kilka tyg, świetne miasto.

No i co do cen - Kanary chyba faktycznie już są tańsze niż Polska
_________________
"lepiej nie jechać i nie żałować niż jechać i żałować" - Tony Halik
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#13 PostWysłany: 04 Sie 2022 19:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 Lip 2010
Posty: 3040
srebrny
jeszcze jedno: pewnie większość z tych,którzy sporo podróżują jest tego świadoma, ale jakby komuś umknęło: sprawdźcie sobie czas zachodu słońca w miejscach do których się wybieracie zimą. To ciągle Europa, i choć dzień kończy się później niż u nas, to też nie jakoś przesadnie długi, i w zależności od godzin pracy w tygodniu może Wam zostać napawdę niewiele czasu na przyjemności
_________________
"lepiej nie jechać i nie żałować niż jechać i żałować" - Tony Halik
Image
Góra
 Relacje PM off
SPLDER lubi ten post.
 
 
#14 PostWysłany: 04 Sie 2022 20:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 Gru 2011
Posty: 1870
srebrny
gruby_inversia napisał(a):
Tak są lokalne biura, a takim odpowiednikiem otodom jest tam https://www.idealista.com/pl.

Oprocz tego polecam jeszcze https://www.habitaclia.com/ i https://www.fotocasa.es/en/, choc sporo ofert moze sie powtarzac miedzy serwisami.

Nie wiem jak pozostalej czesci Hiszpanii, ale w Katalonii prawie wszystkie oferty na portalach sa wrzucane przez agencje - a te pobieraja od najemcow prowizje, najczesciej 1-miesieczny czynsz (plus czesto VAT)... co przy 2-3 miesiecznych wynajmach sporo podwyzsza realny koszty najmu.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#15 PostWysłany: 06 Sie 2022 18:01 

Rejestracja: 30 Lip 2016
Posty: 100
niebieski
Hiszpania w pigułce: Alicante klasycznie
O samy Alicante zrobię kilka oddzielnych postów, bo przechodziłem kilkukrotnie typowo turystyczne trasy, ale zwiedziłem też chyba wszystkie muzea w mieście i zapuściłem się w mniej oczywiste dzielnice. Na rozgrzewkę moja trasa z pierwszego wolnego dnia, czyli największe turystyczne klasyki tego miasta, a częściowo też całej Hiszpanii: o Alicante czasem się mówi, że to najbardziej typowe hiszpańskie miasto.

Śniadanie zacząłem od hiszpańskich churros koło Mercado Central. Z jakiegoś powodu churros w Hiszpanii wszędzie wyglądają i smakują podobnie, ale w Polsce nigdzie jeszcze nie jadłem takich, które by przypominały oryginał. Potem zrobiłem szybką rundkę po Mercado Central. Trzeba przyznać, że Hiszpanie potrafią zaprezentować produkt :) mięsa, ryby, warzywa, owoce, wszystko w niezliczonych ilościach i kolorach, aż ślinka cieknie, i to w środku zimy.
Załącznik:
churros.jpg

Z Mercado można pójść w stronę plaży główną ulicą, którą miejscowi nazywają La Rambla. Zbieżność nazwy z La Ramblą barcelońską jest nieprzypadkowa: słowo rambla po hiszpańsku oznacza coś w rodzaju doliny/kanału, w którym zbiera się woda podczas intensywnych opadów (znalazłem polskie tłumaczenie “parów”, ale brzmi jakoś tak…). Przy La Rambli można podziwiać ogromne fikusy, zrobić zakupy w Ale-Hop (sklep z pierdołami, hiszpański odpowiednik duńskiego tigera) albo zjeść na szybko w jednej z sieciówek.
Załącznik:
fikus.jpg

Na końcu La Rambli czeka Explanada de España, reprezentacyjna promenada z czterema alejami palm i jednocześnie wizytówka turystyczna Alicante. Stąd łatwo już trafić na główną plażę w mieście, Playa del Postiguet. Poza sezonem plaża jest praktycznie pusta i bardzo przyjemna. Jeszcze przyjemniej jest zjeść coś w sieciówce 100 Montaditos zaraz obok. To hiszpański klasyk nad klasykami, małe kanapeczki w 100 różnych kombinacjach składników. W określone dni tygodnia każda z nich kosztuje 1 euro, więc można się najeść za bardzo przyzwoite pieniądze z widokiem na Morze Śródziemne. Zupełnie inny zimowy klimat niż w Polsce :)
Załącznik:
esplanada-de-espana.jpg

Załącznik:
plaza-postiguet.jpg

Załącznik:
100-montaditos-plaza.jpg

Z plaży widać też jeden z symboli miasta, zamek św. Barbary na wzgórzu Benacantil. Na wzgórze można dostać się od różnych stron, ja polecam wejść w okolicach przystanku TRAM “Marq – Castillo”. Byłem w Alicante akurat w okresie, kiedy opiekę nad zamkiem zaczynała sprawować firma prywatna. Zarówno przed zmianą zarządcy jak i po wstęp był darmowy (przynajmniej poza sezonem). Po wejściu prywaciarza pojawiły się za to dodatkowe osoby służące informacjami na temat zamku. Otwarto także kilka nowych, drobnych sal i zmieniono godziny. Najfajniejsze na zamku są widoki ze wzgórza, widać całe Alicante, inne położone w mieście wzgórzę (Serra Grossa), ale też położone w głąb lądu góry.
Załącznik:
zamek1.jpg

Załącznik:
zamek2.jpg

Załącznik:
zamek3.jpg

Po zwiedzeniu ruin zamku można zejść inną trasą przez park l’Ereta z widokami na centrum Alicante, a potem dalej do małej, urokliwej dzielnicy “Santa Cruz”, która sprawia wrażenie bardzo instagramowej. Można też podejść na Calle San Juan, przy którym stoi rząd niegdyś rybackich, kolorowych domów, a obok zjeść coś lub wypić w knajpie prowadzonej przez Polaka. A jeżeli ktoś bardzo zgłodnieje, to niedaleko jest restauracja “La Tasca Del Bario”, częsty wybór na paellę wśród turystów. Miejsce jest zasadniczo w porządku, choć paella dosyć droga (jak prawie wszędzie w Hiszpanii), a obsługa bardzo różna: w zależności od tego, kto Was będzie obsługiwał, będziecie zachwyceni albo zawiedzeni :)
Załącznik:
santa-cruz.jpg

Pamiętajcie też, że we wspólnocie autonomicznej Walencji na paellę często mówi się po prostu arroz (ryż) i przybiera ona różne postacie. Typowa dla Alicante jest wersja “biedna” arroz a banda, czyli ryż na wywarze rybnym, podawany bez dodatków albo ewentualnie w towarzystwie krewetek koktajlowych. Wersją bardziej na bogato będzie arroz marisco z owocami morza, a inną ciekawą opcją arroz negro (z tuszem z kałamarnicy). Najlepiej zamawiać, podając hiszpańskie nazwy dań, bo tłumaczenia w angielskim menu są dziwaczne i prowadzą do pomyłek.
Załącznik:
arroz-a-banda.jpg

Z innych typowo turystycznych miejsc w Alicante można wymienić Plaza del Ayuntamiento, gdzie pali się figury z kartonu podczas największego w mieście święta Hogueras (odpowiednik walenckiego Fallas). Jest też… ulica grzybków (Carrer de Las Setas), z którą do dzisiaj nie wiem, o co chodzi :D z portu w Alicante można też popłynąć na jednodniową wycieczkę na wyspę Tabarca, ale akurat z tej atrakcji nie skorzystałem przez cały wyjazd.

A gdyby ktoś chciał wieczorem poczuć typowy klimat tapas baru, to…
1. Tapa-Caña (D'Tablas): gwarno i tłoczno nawet poza sezonem, kelnerzy chodzą z tacami pełnymi różnych tapas na deseczkach i można sobie wybrać, co dusza zapragnie, płaci się potem za ilość deseczek. Jedzenie ogólnie poprawne, ale akurat panierowany w całości kalmar na bagietce z majonezem jest pycha!
2. Cervecería Sento Rambla: malutki lokal, świetne tapasy, można dogadać się z obsługą, żeby zrobili nam do jedzenia to, na co mamy ochotę. Z ciekawych przekąsek: piruletas (chrupiący bekon polany słodkim sosem na bazie pomidorów) i chupachups (pulpecik wieprzowy z sosem turronowo-orzechowym). Fajna jest też kanapeczka “montadito de Iván”, również z sosem orzechowym.
Załącznik:
sento-rambla.jpg

Tak mi mniej więcej minął pierwszy wolny dzień w mieście, kolejne wypady były już trochę mniej typowe :)


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
Captivity lubi ten post.
Captivity uważa post za pomocny.
 
 
#16 PostWysłany: 06 Sie 2022 18:33 

Rejestracja: 29 Cze 2015
Posty: 7125
srebrny
Cytuj:
Z innych typowo turystycznych miejsc w Alicante można wymienić Plaza del Ayuntamiento, gdzie pali się figury z kartonu podczas największego w mieście święta Hogueras

Figury pali się w kilkudziesięciu różnych miejscach Alicante, w zasadzie często na każdym większym skrzyżowaniu i placu.
Plaza del Ayuntamiento wcale nie jest ani centralnym punktem tego święta, ani jakimś wyjątkowym.

Co do Calle de las Setas, czyli Calle San Francisco - to po prostu grzybkowa niby-atrakcja dla turystów, głownie tych z dziećmi.

Co do paelli to dodam, że cena zwykle w lokalizacjach turystycznych podawana jest za porcję na osobę, a nie za całą patelnię - natomiast płaci się za patelnię. Trzeba zapytać, na ile porcji liczona jest całość.
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 16 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group