Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 43 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu: Re: Izrael w tydzień
#21 PostWysłany: 19 Wrz 2017 15:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 Maj 2017
Posty: 171
niebieski
dziś rano wróciłem z Izraela :) plan dobry!
Tel Aviv to idealne miasto na powitanie nowego roku, najbardziej imprezowe miasto.

w piątek nigdzie komunikacja miejska nie jeździ - więc tylko taxi


Ostatnio edytowany przez Japonka76, 19 Wrz 2017 17:24, edytowano w sumie 1 raz
Literówka
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Izrael w tydzień
#22 PostWysłany: 19 Wrz 2017 23:38 

Rejestracja: 29 Gru 2013
Posty: 7
-- 19 Wrz 2017 23:34 --

Wróciłem z Izraela przedwczoraj . Kraj petarda - warty odwiedzenia . Tygiel kulturowy i fascynujące przemieszanie kultur .
Przylecieliśmy do TLV . Najdłuższe wynajmowanie aut w mojej dość bogatej historii wynajmowania aut w różnych częściach świata . Chłopakom się nie spieszy ... potem przejazd 340 km do Eilatu . Po drodze pustynia Negev . Eilat - ruskie Vegas :) , łatwiej się dogadać po rosyjsku , niż angielsku . Temperatura 43 st.C . Piwko na plaży ok. 35 ILS . Pierwsza wizyta w markecie pokazała , że w Izraelu ceny są mocno norweskie ;) Może cieplutkie i ludzie sympatyczni.
Następny dzień : Masada (kolejka 67 ILS w dwie strony ) . Widoki super , ale przy 50 st.C w słońcu odechciewa się żyć . Zjechaliśmy do Ein Gedi , mijając wcześniej Ein Bokek . Mało ludzi i tu i tu . Bo tak naprawdę przy takich temperaturach , Morze Martwe to porażka ... no ewentualnie atrakcja na 20 minut . Słona woda o temperaturze grubo ponad 30 st.C , której nie można spłukać , bo z prysznica leci wrzątek . Zmusiło nas to , do wylądowania w EinGedi Spa ( 66 ILS wejście ). Czyli basenie z trzystoma Rosjanami w środku. I tak była to ulga w porównaniu do próby zamoczenia się w Morzu Martwym .
Wieczorem Jerozolima . Souki , trochę zakupów , knajpa i basen po całym dniu pocenia się w słońcu ...
Następnego dnia żelazne punkty Jerozolimy . Jak się patrzy na "święte miejsca" , to człowieka ogarnia refleksja , że Jezus , by się załamał patrząc np. na stacje Drogi Krzyżowej ... Bazar , komercja i tani jarmark .
Kolejny dzień to wyjazd na północ . Najpierw urokliwe Akko / Akka (jak kto woli) , potem jaskinie Rosz Ha Nikra (kolejka w dół 45 ILS ) , zdjęcia na libańskiej , oczywiście zamkniętej granicy i plażing w Nahirya .
Nazajutrz Betlejem . Autobus 234 z arabskiego dworca pod Damascus Gate . Bilet 5.90 ILS . Po wyjściu z autobusu , casting wśród palestyńskich taksówkarzy . Wzięliśmy 2 taksówki (8 osób) , które zawiozły nas do Bazyliki Narodzenia Pańskiego , graffiti Banksy'ego i na check point , by przejść z powrotem do Izraela . Cena 120 ILS za taksówkę , czyli po 30 ILS na głowę . pewnie można taniej , ale po narzekaniu taksówkarza na biedę po ich stronie muru , przestaliśmy się targować . Przed bazyliką pojawił się naganiacz , który za 10 ILS od osoby przeprowadził nas bez kolejki . Płacić łapówkę w takim miejscu , to jakaś paranoja - ale możliwość czekania 2-3 godziny w kolejce spowodowała , że rozterki moralne ucichły :) Po Betlejem i powrocie do Jerozolimy , wskoczyliśmy w auta i wylądowaliśmy w Tel Awiwie na Banana Beach . Wieczorem stara Jaffa . Klimatycznie i miło .
Tak nam się spodobało , że następnego dnia powtórzyliśmy Tel Awiw i plażę w oczekiwaniu na wieczorny lot .
Podsumowując , kraj naprawdę różnorodny i bardzo ciekawy . Drogo , ale absolutnie warto !
Trzeba się tylko przyzwyczaić do wszechobecnego widoku małolatów z bronią . Szczególne wrażenie robią osiemnastolatki , wyglądające na lat piętnaście z wielki karabinem na plecach . Ale jest bezpiecznie , a ludzie są bardzo życzliwi i pomocni .
Z pewnością wrócę .

-- 19 Wrz 2017 23:38 --

Sam nie wierzę , że napisałem morze przez "Ż" . Chyba jestem śpiący :)
Aha ... tankujcie w okolicach Eilatu . Jako , że jest to specjalna strefa ekonomiczna , paliwko macie po 5 , a nie 6 szekli ...


Ostatnio edytowany przez Japonka76, 20 Wrz 2017 00:04, edytowano w sumie 1 raz
dubel
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Izrael w tydzień
#23 PostWysłany: 20 Wrz 2017 11:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Kwi 2012
Posty: 1073
Loty: 42
Kilometry: 90 840
złoty
hristo napisał(a):
Po wyjściu z autobusu , casting wśród palestyńskich taksówkarzy . Wzięliśmy 2 taksówki (8 osób) , które zawiozły nas do Bazyliki Narodzenia Pańskiego , graffiti Banksy'ego i na check point , by przejść z powrotem do Izraela . Cena 120 ILS za taksówkę , czyli po 30 ILS na głowę . pewnie można taniej , ale po narzekaniu taksówkarza na biedę po ich stronie muru , przestaliśmy się targować .


Chyba warto nadmienić, że od wyjścia z autobusu do Bazyliki idzie się jakieś 10/15 minut, więc czasu taksówką przy ich układzie ulic raczej się nie oszczędzi. A narzekanie na biedę to taka metoda pozyskania klienta w każdej części świata, z dużą intensywnością wykorzystywana w Palestynie, nie zawsze zresztą uczciwie. Pamiętam, że właśnie w Betlejem bardzo natarczywi taksówkarze proponowali mi przejazdy w różne miejsca za horrendalne i nieproporcjonalne ceny nawet w stosunku do izraelskich. Szybko można było je zbić, podejrzewam że specyfika miejsca dostarcza im bardzo wielu turystów jeleni, którzy nie mając wiedzy o normalnych cenach przyjmują wszystkie proponowane oferty. Z doświadczenia mogę też wskazać, że większość zapytanych miejscowych o autobus, odsyła tylko do taksówek, a ich kierowcy już bez żadnego zażenowania będą próbowali wmówić, że żaden autobus na poszukiwanej trasie nie jeździ, jak jeździ to już nie dzisiaj, a jak nawet dzisiaj to daleko stąd jest przystanek. Podczas gdy busy odjeżdżają z miejsca oddalonego o 5 minut marszu, gdy tylko się zapełnią. Tak miałem właśnie w Betlejem szukając transportu do Hebronu.

hristo napisał(a):
Przed bazyliką pojawił się naganiacz , który za 10 ILS od osoby przeprowadził nas bez kolejki . Płacić łapówkę w takim miejscu , to jakaś paranoja - ale możliwość czekania 2-3 godziny w kolejce spowodowała , że rozterki moralne ucichły :)

Wydaje mi się, że dałeś się oszukać, bo mnie dwa lata temu przestrzegano na możliwość wystąpienia właśnie takiej sytuacji. Długa kolejka, która ciągnęła się do Bazyliki była przewidziana dla grup zorganizowanych, a turyści indywidualni mogli ją omijać bez wnoszenia opłaty naganiaczowi.
_________________
Przez Bliski Wschód i Kaukaz - Relacja z wyprawy do Turcji, Iranu, Armenii i Gruzji
Góra
 Relacje PM off
Japonka76 lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Izrael w tydzień
#24 PostWysłany: 20 Wrz 2017 23:47 

Rejestracja: 29 Gru 2013
Posty: 7
-- 20 Wrz 2017 23:27 --

Chyba troszkę zatarły Ci się wspomnienia ... Wg mnie od wyjścia z autobusu do Bazyliki , to z buta jakieś dobre pół godziny , jeśli nie dłużej ... Dodatkowo był straszny upał . Umowa obejmowała zawiezienie do Bazyliki , pod Banksy'ego i dalej na check point . Nie sądzę by 30 ILS od osoby to była wygórowana cena .
Jeśli zaś chodzi o "Łapówkę " w Bazylice , to rzeczywiście przy wejściu moi taksówkarze mnie uprzedzili , by nie czekać , bo kolejka jest dla zorganizowanych grup . Przeszliśmy obok bez problemu. Niestety już w samej Bazylice okazało się , że wewnątrz czeka dobrych kilkaset osób i dlatego skorzystałem z usług naganiacza . Dzięki temu mało chwalebnemu cwaniactwu , zaoszczędzony czas spędziłem na plaży w Tel Awiwie i nie żałuję :)



Pabloo napisał(a):
hristo napisał(a):
Po wyjściu z autobusu , casting wśród palestyńskich taksówkarzy . Wzięliśmy 2 taksówki (8 osób) , które zawiozły nas do Bazyliki Narodzenia Pańskiego , graffiti Banksy'ego i na check point , by przejść z powrotem do Izraela . Cena 120 ILS za taksówkę , czyli po 30 ILS na głowę . pewnie można taniej , ale po narzekaniu taksówkarza na biedę po ich stronie muru , przestaliśmy się targować .


Chyba warto nadmienić, że od wyjścia z autobusu do Bazyliki idzie się jakieś 10/15 minut, więc czasu taksówką przy ich układzie ulic raczej się nie oszczędzi. A narzekanie na biedę to taka metoda pozyskania klienta w każdej części świata, z dużą intensywnością wykorzystywana w Palestynie, nie zawsze zresztą uczciwie. Pamiętam, że właśnie w Betlejem bardzo natarczywi taksówkarze proponowali mi przejazdy w różne miejsca za horrendalne i nieproporcjonalne ceny nawet w stosunku do izraelskich. Szybko można było je zbić, podejrzewam że specyfika miejsca dostarcza im bardzo wielu turystów jeleni, którzy nie mając wiedzy o normalnych cenach przyjmują wszystkie proponowane oferty. Z doświadczenia mogę też wskazać, że większość zapytanych miejscowych o autobus, odsyła tylko do taksówek, a ich kierowcy już bez żadnego zażenowania będą próbowali wmówić, że żaden autobus na poszukiwanej trasie nie jeździ, jak jeździ to już nie dzisiaj, a jak nawet dzisiaj to daleko stąd jest przystanek. Podczas gdy busy odjeżdżają z miejsca oddalonego o 5 minut marszu, gdy tylko się zapełnią. Tak miałem właśnie w Betlejem szukając transportu do Hebronu.

hristo napisał(a):
Przed bazyliką pojawił się naganiacz , który za 10 ILS od osoby przeprowadził nas bez kolejki . Płacić łapówkę w takim miejscu , to jakaś paranoja - ale możliwość czekania 2-3 godziny w kolejce spowodowała , że rozterki moralne ucichły :)

Wydaje mi się, że dałeś się oszukać, bo mnie dwa lata temu przestrzegano na możliwość wystąpienia właśnie takiej sytuacji. Długa kolejka, która ciągnęła się do Bazyliki była przewidziana dla grup zorganizowanych, a turyści indywidualni mogli ją omijać bez wnoszenia opłaty naganiaczowi.


-- 20 Wrz 2017 23:47 --

tomlesz napisał(a):
Podłączę się z prośbą o konstruktywne uwagi co do planu na 7 dni w Izraelu.

Jako, że w czerwcowej promocji LOTu udało się kupić bilety RT LUZ-TLV po 165 zł w terminie 28.12 - 03.01, zabieram się za bardziej szczegółowe planowanie wyjazdu. Założenie wstępne jest takie, żeby zobaczyć jak najwięcej, a noc sylwestrową spędzić w Tel Avivie, bo wydaje mi się, że będzie tam najwięcej możliwości (otwarte knajpki, sklepy, plaża, itp.).

Wstępna wersja planu:
28.12 przylot do TLV o 10.55 wypożyczenie samochodu przejazd do Jerozolimy i do wieczora zwiedzanie Jerozolimy, nocleg w Jerozolimie
29.12 zwiedzanie Jerozolimy c.d., w drugiej części dnia Betlejem, nocleg w Jerozolimie (samochód zostaje cały czas pod hotelem/hostelem) tu pytanie czy w Jerozolimie komunikacja miejska funkcjonuje w piątek wieczorem (powrót z arabskiego dworca do hotelu?)
30.12 Masada, Ein Gedi, Morze Martwe, nocleg w tych okolicach lub przejazd na wieczór do Tel Avivu
31.12 Tel Aviv
1.12 Tel Aviv i przejazd do Haify, nocleg w tych okolicach
2.12 Haifa, Akka, Nazaret
3.12 Tyberiada, powrót do Tel Avivu, zdanie auta i lot do LUZ o 20.45

Moje podstawowe pytania: czy Tel Aviv rzeczywiście będzie najlepszym miejscem na noc sylwestrową? czy odwrócenie planu (w sensie 28-29.12 północ, 30.12 M. Martwe, 31.12-1.01 Tel Aviv i 2-3.01 Jerozolima i Betlejem) nie jest bardziej optymalne (wtedy nie będą w Szabas w Jerozolimie)? czy coś odpuścić / coś dodać?



Jeśli mogę na świeżo po przyjeździe coś doradzić ... Z TLV do Jerozolimy będziesz jechał ok. 40 minut . Ben Gurion airport jest ok 16 km od centrum Tel Awiwu w stronę Jerozolimy . Obyś trafił lepiej , niż ja , bo wypożyczanie samochodu trwało ponad 2 h . Sprawdź i zwróć uwagę na zarysowania . Ja korzystałem niby z wypożyczalni Alamo , ale de facto był to izraelski Eldan . Jeden agent reprezentuje tam chyba z siedem wypożyczalni... Chłopaki ewidentnie się nie spieszą ...
Jeśli chodzi o szabat , to byłem w niezłym szoku , bo w Tel Awiwie nie widać praktycznie żadnego szabatu Ludzie sie bawią , sklepy otwarte , plaża żyje ... Po godzinie , gdy dojechałem do Jerozolimy , wylądowałem w innym świecie ... jakby z filmu I'm the Legend . Ulice wyglądające jakby ktoś bombę spuścił . Nikogo . Czasami przemknie autko z wypożyczalni . Na ulicy nie ma kogo zapytać o drogę ... wszystko , ale to naprawdę wszystko zamknięte . Szabat w Jerozolimie , to coś zupełnie innego , niż w Tel Awiwie .
Jeśli Sylwester to chyba tylko w Tel Awiwie . Miasto imprezowe w którym dużo się dzieje . Pomysł fajny !
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Izrael w tydzień
#25 PostWysłany: 20 Wrz 2017 23:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Kwi 2012
Posty: 1073
Loty: 42
Kilometry: 90 840
złoty
No ale przecież jechałeś taksówką, a nie szedłeś, to jak szacujesz długość marszu? Google maps pokazuje 1,4 km i 19minut, ale od razu widać, że nie łączą się na mapie dwie ulice, które w rzeczywistości i jak widać na zdjęciach w lokalizacji google prowadzą bezpośrednio w stronę Bazyliki skracając trasę. Maks 15 minut.

Pamiętam również kolejki już wewnątrz Bazyliki do Groty Narodzenia Pańskiego, ale i je omijałem idąc wzorem właśnie innych zwykłych turystów. W tym czasie grupy zorganizowane stały i czekały(choć pewnie i wśród nich byli zagubieni i niepoinformowani indywidualni zwiedzający), a przed Bazyliką kręcili się naganiacze.

Piszę o tym dla kolejnych śmiałków z forum, co by wiedzieli jak można coś zobaczyć i przejechać najmniejszym kosztem zgodnie zresztą z koncepcją forum - „4free" ;) - a nie chcę stawiać Ci żadnego zarzutu. Większość osób poszukuje tu rozwiązań najmniej obciążających budżet, choćby dla samej satysfakcji czerpania świata małym kosztem. Tym bardziej, że 120 szekli to dość dużo, w przypadku, gdy busik do punktu kontrolnego kosztuje 1 szekl ;)
_________________
Przez Bliski Wschód i Kaukaz - Relacja z wyprawy do Turcji, Iranu, Armenii i Gruzji
Góra
 Relacje PM off
pablo1603 lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: Izrael w tydzień
#26 PostWysłany: 27 Paź 2017 08:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Wrz 2014
Posty: 393
Loty: 52
Kilometry: 111 240
@hristo do bazyliki z przystanku autobusowego idzie się 10 min bez przerw. Nawet w upale.

Jeszcze chciałbym zwrócić uwagę, że do Bazyliki Narodzenia Pańskiego można wejść bez kolejki ze swoją partnerką pod warunkiem, że jest w ciąży i widać już brzuszek. My nawet nie próbowaliśmy się "wbić" przed kolejkę, ale uprzejmy ksiądz który pilnował porządku przed ołtarzem, gdy o coś go zapytałem i zauważył brzuch mojej żony, od razu powiedział nam, że mamy wejść bez kolejki i do tego od strony wyjścia. Także czasu zaoszczędziliśmy naprawdę dużo.
_________________
Image

Moje relacje:
Filipiny | Indonezja
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Izrael w tydzień
#27 PostWysłany: 28 Mar 2019 15:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Lut 2016
Posty: 35
Loty: 38
Kilometry: 87 122
Odkopię trochę temat i przedstawię swój plan na tygodniowe zwiedzanie Izraela. Nam plan się sprawdził mega dobrze - wszędzie mieliśmy trochę wolnego czasu, nie było gonienia za atrakcjami, ostatnie dni były w ogóle wypoczynkiem na plaży. My mieliśmy wypożyczony samochód, bez niego realizacja tego planu byłaby niemożliwa.

Dzień 1
Przylot do Ovdy. Bus do Eilatu i odbiór auta. Zwiedzamy sobie Eilat (w zasadzie sam deptak nadmorski, nic szczególnie więcej tutaj nie ma), plażujemy, wieczorem pokaz na fontannie i nocleg w Eilacie

Dzień 2
Ruszamy nad Morze Martwe (Ein Bokek), potem Masada i Ein Gedi. Nocleg w okolicach Tel-Awiwu.
Na Masadzie czasami da się wejść bez biletów - parking podziemny jest darmowy i z niego przechodzi się do kas, a stamtąd z kolei wychodzi się na zewnątrz na Snake Trail. I generalnie na wejściu na trasę stoi kontroler biletów, ale z samego rana ponoć nikt tam nie pilnuje. My byliśmy w tym miejscu bodajże koło 10-11 i właśnie nikogo nie było, a bilety mieliśmy już zakupione. Jak wracaliśmy to już facet sprawdzał bilety tym którzy dopiero wchodzili.

Dzień 3
Rano ruszamy do Jerozolimy, zaliczamy wszystkie "kluczowe" miejsca, później Tel-Awiw. W Tel-Awiwie wypożyczyliśmy sobie hulajnogi Lime - świetna zabawa, śmigaliśmy deptakiem nadmorskim, ciągnie się on kilometrami, więc na nogach byłoby to praktycznie niemożliwe, a widoki po drodze świetne.

Dzień 4
Wymeldowanie z noclegu, ruszamy do Eilatu a po drodze zaliczamy En Avdat, Mitzpe Ramon i Ein Avdat. Nocleg w Eilacie

Dzień 5
Timna Park a resztę dnia poświęciliśmy na plażowanie w Eilacie.

Dzień 6
Całodniowe plażowanie w Eilacie.

Dzień 7
Rano pojechaliśmy na Dolphin Reef, z kolei resztę dnia poświęciliśmy plażowaniu.

Dzień 8
Z rana bus na lotnisko.

Gdyby ktoś miał jakieś pytania to chętnie coś opowiem/podpowiem.
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Izrael w tydzień
#28 PostWysłany: 10 Paź 2019 10:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 Sie 2016
Posty: 275
niebieski
Za miesiąc jadę do Izraela na tydzień (od środy do środy) i najbardziej mnie martwi,jak spędzić czas szabatu.
Będę zakwaterowany w Ashdod i będę miał wypożyczony samochód.
Z góry dziękuję za pomysły.
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Izrael w tydzień
#29 PostWysłany: 10 Paź 2019 10:22 

Rejestracja: 12 Wrz 2012
Posty: 540
niebieski
@tramin ja w Szabas pojechałbym do Jerozolimy. Np. Stare Miasto, Góra Oliwna i Betlejem. W tych miejscach nie poznasz, że jest Szabat (z wyjątkiem sklepików w Żydowskiej części Starego Miasta).
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Izrael w tydzień
#30 PostWysłany: 10 Paź 2019 13:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 Sie 2016
Posty: 275
niebieski
Więc Ściana płaczu,Bazylika Grobu Pańskiego,Góra Oliwna.To wszystko nie jest problemem w Szabas?
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Izrael w tydzień
#31 PostWysłany: 10 Paź 2019 13:15 

Rejestracja: 12 Wrz 2012
Posty: 540
niebieski
Zgadza się.
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Izrael w tydzień
#32 PostWysłany: 10 Paź 2019 16:04 

Rejestracja: 14 Lip 2018
Posty: 52
Pod Ścianą Płaczu nie porobisz w szabat zdjęć i jest tam więcej ludzi niż normalnie - tyle różnic w tym miejscu.
_________________
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Izrael w tydzień
#33 PostWysłany: 10 Paź 2019 19:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 Sie 2016
Posty: 275
niebieski
I inny pomysł gdzie w Szabat?
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Izrael w tydzień
#34 PostWysłany: 10 Paź 2019 19:48 

Rejestracja: 10 Wrz 2015
Posty: 220
niebieski
Sobota (start: Jerozolima)
1. Bus 231, 21 (nie: 234) z HaNevi'im Terminal przez Beit Jala do Bethlehem – 7 ILS
2. Bazylika Narodzenia (6:30-19:30)
3. Grota Mleczna (8:00-17:45)
4. Kościół św. Katarzyny + Grota św. Hieronima (6:00-19:00)
5. Bus 231,21 z Bab El-Zakak do Bramy Jaffy (wysiadamy na przystanku Hativat Yerushalayim/Yitshak Kariv)
6. Ormiańska Katedra św. Jakuba (6:30-7:30, 15:00-15:40)
7. Brama Syjońska
8. Grób Króla Dawida (08:00-17:00)
9. Wieczernik /Cenacle/ (08:00-18:00)
10. Bazylika Zaśnięcia NMP /Dormition Abbey/ (Pon-Sob: 09:00-17:30)
11. Kościół św. Piotra in Gallicantu (Pon-Sob 8:30-17:00, 10 ILS)
12. Brama Gnojna
13. Ściana Płaczu (Western Wall)
14. Bazylika Grobu Świętego – zamknięcie (05:00-20:30)
Góra
 Relacje PM off
tramin uważa post za pomocny.
 
 
 Temat postu: Re: Izrael w tydzień
#35 PostWysłany: 10 Paź 2019 20:40 

Rejestracja: 25 Sie 2011
Posty: 5106
Loty: 791
Kilometry: 744 474
platynowy
A może zamiast chłonąć historię przez mury i zwiedzać kościół za kościołem, lepiej poznać dzisiejszą rzeczywistość wybierając się do "prawdziwej" Palestyny, np. do Hebronu zamiast odpustowego Betlejem?
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Izrael w tydzień
#36 PostWysłany: 11 Paź 2019 07:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 Sie 2016
Posty: 275
niebieski
Pudelek napisał(a):
Pod Ścianą Płaczu nie porobisz w szabat zdjęć i jest tam więcej ludzi niż normalnie - tyle różnic w tym miejscu.


Ale zrobię zdjęcie gdzieś z góry, prawda?
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Izrael w tydzień
#37 PostWysłany: 11 Paź 2019 07:43 

Rejestracja: 12 Wrz 2012
Posty: 540
niebieski
Tak, na przykład schodząc schodami z dzielnicy Żydowskiej do Śniany Płaczu.
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Izrael w tydzień
#38 PostWysłany: 11 Paź 2019 10:58 

Rejestracja: 14 Lip 2018
Posty: 52
Ja robiłem na samym placu przed Murem, ale w pewnym oddaleniu, jeszcze przed tablicami z zakazem. Tam nikt się nie czepiał.
_________________
http://hanyswpodrozach.blogspot.com/
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Izrael w tydzień
#39 PostWysłany: 12 Paź 2019 21:46 

Rejestracja: 09 Sty 2018
Posty: 31
Loty: 36
Kilometry: 96 907
Temat brzmi Izrael w tydzień, właśnie tyle spędzę tam w grudniu.

Dzień:
1. wynajem samochodu, podróż nad Morze Martwe. Kąpiel :). Nocleg w okolicach Masady i tu POTRZEBUJĘ Waszego wsparcia: co polecacie? Najczęściej cytowany The Masada Hostel jest niedostępny.
2. Poranne wejście na Masadę, potem Rezerwat Ein Gedi. Podróż do Jerozolimy.
3-6 Szeroko pojęta Jerozolima i okolice.
6-8 Jaffa, tu szukam hostelu z tarasem z Waszego polecenia. Albo innej sugestii dot. noclegu. Nie musi być budżetowo, ale bez przesady :)

Jeszcze nie wiem kiedy porzucę samochód, albo drugiego dnia, po przyjeździe do Jerozolimy, albo chwilę później po szabacie.
Mąż upiera się na Maktesz Ramon na Pustyni Negew, ale ja się opieram, da się wcisnąć i nie robić za japońskiego turystę?

Wszystkie inne uwagi, sugestie, pomysły i wskazówki mile widziane.
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Izrael w tydzień
#40 PostWysłany: 13 Paź 2019 10:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 Sie 2016
Posty: 275
niebieski
@friend : fajny plan, ale gdzie radzisz mi zaparkować samochód,abym mógł zacząć od niego?Dzięki
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 43 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group