Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1 post ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 21 Wrz 2018 08:05 

Rejestracja: 16 Wrz 2017
Posty: 6
Nadszedł czas na kolejną relację z podróży. Miejscem do którego wybieraliśmy się już od ponad rokujJest Dubaj. Ale po koleji…

Dubaj był celem podróży poślubnej, ale w 2017 okazało się, że mam nieważny paszport. Ostatecznie wylądowaliśmy na Malcie, a o całym wyjeździe też napisałem relację. Temat Dubaju wrócił, gdy na Flyforfree pojawiła się ofera Emiratów, Bułgarii i Włoch w jednej podróży. Plan podróży trochę zmieniliśmy i w taki sposób 10 maja pojawiliśmy się na lotnisku KTW oczekując na lot w nieznane.

Image

Lot Wizzairem trwał około 5,5 godz (KTW – DWC). O godzinie 21:00 wylądowaliśmy w ZEA. Lotnisko DWC jest duże, ale puste. Łatwo było załatwić najważniejsze punkty, które nas interesowały: wymienić kasę z $ na AED oraz kupić kartę miejską NOL. Pierwsze co nam się rzuciło w oczy to oznakowanie wszystkiego. Tu się nie da zgubić, wszystko oznaczone, gdzie iść, gdzie taxi, gdzie bus.

Tu już pierwsza wskazówka. Polecam wszystkim aplikację Wojhati. Jest to nasze "jak dojadę". Działa świetnie, nie trzeba wpisywać przystanków, można nazwy miejsc które nas interesują. Aa, Roaming w Dubaju to szaleństwo, ale, wszędzie jest Wi-Fi.
Z lotniska autobusem F55 na metro, zmiana liny metra, i jesteśmy. Arabian Park Hotel, meldujemy się przed północą. Mimo, że godzina późna miasto tętni życem.

Pierwszy, a w sumie to już drugi dzień zwiedzania rozpoczęliśmy od Dubaj Mall. Jest to największe centrum handlowe na świecie. Dubaj Mall to takie miasto w mieście i centrum Dubaju. Żeby iść zobaczyć słynne fontanny – idziesz do Malla, żeby wjechać na Budża idziesz do Malla, masz fajną furę jedziesz do Malla, itp. W Mallu jest wszystko.

Image

W pierwszy dzień w Dubaju zaliczyliśmy Dubai Mall, Budż Khalifa, Dubai Marina, Atlantis Hotel, Mall of the Emirates. Było bardzo intensywnie. Krokomierz pokazał 15 km z buta.

W drugi dzień udaliśmy się na plażę. Wybraliśmy (Jumeirah Beach). Był maj, plaża mega pusta, szeroka, przyjemnie. W tyle słynny Burj Al Arab. Pod wieczór zobaczyliśmy jedną z atrakcji Dubaju. Oczywiście trzeba było udać się do Dubai Mall. Wieczorny pokaz fontann, który robi naprawdę wrażenie. Jest parę układów, które są puszczane co 30 min. Polecam wejść na taras Apple i z tamtąd oglądać. Jak już będziecie, poczekajcie chwile, bo co jakiś czas na Burdż Khalifie puszczany jest pokaz laserowy. Przynajmniej w maju 2018 był. W sumie na mnie zrobił większe wrażenie niż fontanny.

Image

Budząc się trzeciego dnia wycieczki zauważyłem, że coś nie gra za oknem. Nie było widać praktycznie budynków oddalonych o 100 metrów od hotelu. Burza piaskowa, pogoda w telefonie powiedziała KURZ. Było to dla nas o tyle niekorzystne, że w tym dniu mieliśmy kupione bilety na wjazd na 125 piętro Burdż Khalify. Wjazd dopiero o 14, co robić. Może w końcu pójdziemy na basen? No idziemy. „Drodzy goście, basen z przyczyn pogodowych w dniu dzisiejszym zamknięty”. Wyszliśmy przed hotel zobaczyć faktycznie jak to jest. No taki halny tylko, że w oczy jeszcze sypie piasek. Tego dnia nie zapamiętamy niestety dobrze. No cóż. Wjazd na Burdża odbył się. Na górze nie było nic widać. Wszędzie mleko. Jedynym plusem dnia było przeżyć burze piaskową oraz 42 stopnie. Popołudniu udalismy się jeszcze zobaczyć slynną Deirę, czyli tzw. Stary Dubai. Miejsce w ktorym wszystko się zaczęło. Jest tutaj zdecydowanie inaczej niż w centrum Dubaju. Trochę tak egipsko (chyba, nigdy nie byłem). Dużo bazarków, tutaj już zaczepiają turystów (w centrum to nie do pomyślenia). Można kupić tanio pamiątki. Deira nie zrobiła na nas wrażenia, raczej chcieliśmy z niej jak najszybciej uciec ;)

Image

Kolejnego dnia odwiedziliśmy dzielnicę Bur Dubai. Połaziliśmy trochę, przepłynęliśmy Dubai Creek za 1 AED z tubylcami łódką na drugą stronę do Deiry. Dzień wcześniej na forum flyforfree wyczytaliśmy, że z tutejszego portu płynie około 2 godzinny rejs wzdłuż całej zatoki. W sumie idealnie się wyrobiliśmy i byliśmy na pokładzie. Cena to 50 AED za osobę. Atrakcja jeszcze mało popularna, bo było nas parę osób. Rejs polecamy, można zobaczyć caly Dubaj od strony wody. Rejs zaczyna się w Al Ghubaiba i płyniemy do Dubai Mariny.

Image

Znowu wylądowaliśmy w Dubai Marinie, która bardzo mi się osobiście spodobała. Szybki obiad w Dubai Marina Mall i wróciliśmy do hotelu by trochę odpocząć. W końcu to nasz ostatni wieczór w Dubaju. Wieczorem udaliśmy się do w okolice Dubai Mall / Burj Khalifa. Ostatni raz zobaczyliśmy tańczące fontanny oraz podświetlonego Burdża. No robi cholerstwo wrażenie.

Image

Nastał poranek 15 maja. Był to nasz ostatni dzień w Dubaju. Wieczorem mieliśmy lot DWC -> Sofia. Udało nam się darmowo wydłużyć dobę hotelową, dlatego też rano po śniadaniu pierwszy i ostatni raz skorzystaliśmy z przyhotelowego basenu. Pakowanko, check out w hotelu, i jedziemy Metrem do Dubai Mallu by coś zjeść, bo czeka nas spora podróż. Ostatni rzut oka na Downtown i spadamy. Metrem do Ibn Batutta, potem busem F55 na lotnisko. Lotnisko DWC jest wyjątkowym miejscem, ponieważ kupisz tam na przykład 1,5L wody za około 2-3 AED, gdzie w Polsce rekordowo widziałem 9,99 za 0,5 wody. Tutaj jeszcze dwie rady. Trzeba zamienić bilet drukowany w domu bądź na telefonie na normalny bilet. Podchodzimy do punktu nadania bagażu (odprawy), tam obsługa lotniska wydrukuje nam bilet. Druga kwestia, Pani/Pan może poprosić o zważenie naszego bagażu podręcznego :)
Lotnisko jak większość rzeczy w Dubaju – w budowie.
Lotem do Sofii kończymy naszą przygodę z Dubajem. Przed powrotem do Polski spędziliśmy jeszcze 8 godzin w Sofii na lotnisku oraz 3 dni w Mediolanie.



W razie pytań jestem do dyspozycji :) co ciekawe mamy już kupione bilety na kolejną wycieczkę do Dubaju w 2019 roku.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1 post ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group