Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 85 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
#41 PostWysłany: 22 Paź 2014 16:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 5178
Zbanowany
michalp napisał(a):
...
1. np Hiszpanie mniej podrozuja. niewielu posiada wlasne (nawet na kredyt) nieruchomosci. Ale sluszna uwaga - mozliwe (a raczej pewne), ze po prostu inaczej wydaja pieniadze, w Polsce tez przeciez jest roznie
...

no to że mniej podróżują to akurat nie wynika z tego że nie mają za co...
przeciętne zarobki hiszpańskie pozwalają na wyjazd raz na jakiś czas, w to nie wątpię.
natomiast uważam, że większość po prostu nie jest ciekawa świata, nie znają języków(często się dziwią, że za granica hiszpański jest słabo znany) i preferują wycieczki z BP niż na własną rękę.
po za tym, typowe spędzanie wolnego czasu w hiszpanii to przesiadywanie godzinami w barze. no taka kultura! :)
_________________
Marzy Ci się wycieczka rowerowa po Hiszpanii? Zapytaj! Coś podpowiem ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#42 PostWysłany: 23 Paź 2014 09:44 

Rejestracja: 20 Lut 2012
Posty: 4667
srebrny
namteH napisał(a):
natomiast uważam, że większość po prostu nie jest ciekawa świata, nie znają języków(często się dziwią, że za granica hiszpański jest słabo znany) i preferują wycieczki z BP niż na własną rękę.

widze to podobnie, wrazenie jest wlasnie takie, ze nie sa ciekawi swiata i zamiast zobaczyć cos nowego
to jada np. do malagi po raz 50ty.
Góra
 Relacje PM off  
 
#43 PostWysłany: 23 Paź 2014 09:47 
Sezonowy Cebulion
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Lis 2011
Posty: 18597
michcioj napisał(a):
namteH napisał(a):
natomiast uważam, że większość po prostu nie jest ciekawa świata, nie znają języków(często się dziwią, że za granica hiszpański jest słabo znany) i preferują wycieczki z BP niż na własną rękę.

widze to podobnie, wrazenie jest wlasnie takie, ze nie sa ciekawi swiata i zamiast zobaczyć cos nowego
to jada np. do malagi po raz 50ty.


Typowo dla krajów śródziemnomorskich.
Grecy mają taką samą mentalność. Mogą do Chalkidiki/Mykonos jechać 50 razy i zapłacić tam tyle samo co za wyjazd do Włoch.
Góra
 Relacje PM off  
 
#44 PostWysłany: 23 Paź 2014 09:50 

Rejestracja: 11 Sie 2010
Posty: 929
srebrny
Czy ktoś z uprawnieniami mógłby poprawić (rażący) błąd w temacie? "na co dzień" (a potem można moją uwagę usunąć). Dziękuję.
Góra
 Relacje PM off
bygones lubi ten post.
Abcn uważa post za pomocny.
 
 
#45 PostWysłany: 23 Paź 2014 10:09 

Rejestracja: 28 Gru 2012
Posty: 41
michcioj napisał(a):
namteH napisał(a):
natomiast uważam, że większość po prostu nie jest ciekawa świata, nie znają języków(często się dziwią, że za granica hiszpański jest słabo znany) i preferują wycieczki z BP niż na własną rękę.

widze to podobnie, wrazenie jest wlasnie takie, ze nie sa ciekawi swiata i zamiast zobaczyć cos nowego
to jada np. do malagi po raz 50ty.



hmm spedzilam trochę czasu w hiszpanii jak i poznałam mnóstwo Hiszpanów i musze jednak stwierdzić, ze są bardzo ciekawi swiata, wielu z nich ma/miało ambitne plany wyjechania w celu szkolenia jezyka, nie mowie tylko o erazmusie ale również szukaniu pracy za granica, praktyki itp. chyba zaczynają sobie powoli zdawać sprawę ze hiszpański to nie wszystko i bez angielskiego jednak nie dadzą rady...

może tez nie trafiłam-nie wiem-ale nie znam ani jednego hiszpana który jeździ z BP...za to Polaków?:)nadal mnóstwo...również młodych
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#46 PostWysłany: 23 Paź 2014 11:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 5178
Zbanowany
maggie napisał(a):
...
hmm spedzilam trochę czasu w hiszpanii jak i poznałam mnóstwo Hiszpanów i musze jednak stwierdzić, ze są bardzo ciekawi swiata, wielu z nich ma/miało ambitne plany wyjechania w celu szkolenia jezyka, ...

mówisz o młodych czy w rożnym wieku?
_________________
Marzy Ci się wycieczka rowerowa po Hiszpanii? Zapytaj! Coś podpowiem ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#47 PostWysłany: 23 Paź 2014 11:14 
Redaktor F4F

Rejestracja: 08 Kwi 2012
Posty: 3850
Loty: 39
Kilometry: 33 222
Wszystko zależy, gdzie się tych Hiszpanów poznaje.

W Krakowie w IBM jest ich masa i choć są bardzo "hiszpańscy" i tęsknią za domem, to pracują również po angielsku i są bardzo ciekawi świata. Ludzie w różnym wieku.

Grupy erasmusowe to co do zasady dramat w tym sensie, że gdzie ich nie spotykałem to zawsze obracali się głównie w swoim towarzystwie, chodzili stadami i wrzeszczeli po hiszpańsku ;)

Airbnb w Sewilli ;) Nasz host urodzony tam był bardzo kosmopolityczny i dobrze znał angielski. Miał żonę i nie mieszkał z mamą. Szok, aczkolwiek mówił w koło, że nie jest gotowy na dzieci, bo nie pojechał jeszcze przynajmniej na rok do Australii :D
Góra
 Relacje PM off  
 
#48 PostWysłany: 23 Paź 2014 11:16 

Rejestracja: 28 Gru 2012
Posty: 41
ciacho_majonez napisał(a):


Grupy erasmusowe to co do zasady dramat w tym sensie, że gdzie ich nie spotykałem to zawsze obracali się głównie w swoim towarzystwie, chodzili stadami i wrzeszczeli po hiszpańsku ;)



to mnie akurat nigdy nie przestanie wkurzac:D

-- 23 Paź 2014 10:20 --

namteH napisał(a):
maggie napisał(a):
...
hmm spedzilam trochę czasu w hiszpanii jak i poznałam mnóstwo Hiszpanów i musze jednak stwierdzić, ze są bardzo ciekawi swiata, wielu z nich ma/miało ambitne plany wyjechania w celu szkolenia jezyka, ...

mówisz o młodych czy w rożnym wieku?



o młodych, wiadomo ze nie o starszych

ale tutaj nie widze nic dziwnego, u nas przecież jest tak samo-owszem emeryci jeśli maja kase to starają się gdzies pojechać z bp ale i tak nigdy nie dogonimy niemcow i francuzow;p

z kolei w hiszpanii jest swietna atmosfera dla osob starszych. nie wyobrażam sobie żeby moja babcia o 22 siedziała w knajpie z dziadkiem i popijała piwko albo rano robila sobie randke przy zajadaniu churros, tam to calkiem normalne:)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#49 PostWysłany: 23 Paź 2014 11:27 

Rejestracja: 03 Lip 2012
Posty: 1283
niebieski
Powyższe wypowiedzi odnośnie skłonności Hiszpanów do podróżowania są jakimś tam zbiorem naszych indywidualnych spostrzeżeń co do tej nacji. Mimo wszystko, wydaje mi się jednak, że Hiszpanie trochę podróżują. Z danych Banku Światowego wynika, że na turystykę zagraniczną wydają znacznie więcej niż Polacy. Na głowę to też wyjdzie kilka razy więcej ;-)

http://data.worldbank.org/indicator/ST.INT.XPND.CD
Góra
 Relacje PM off  
 
#50 PostWysłany: 23 Paź 2014 11:42 

Rejestracja: 18 Lip 2011
Posty: 162
Grzegorz40 napisał(a):
Na głowę to też wyjdzie kilka razy więcej ;-)

http://data.worldbank.org/indicator/ST.INT.XPND.CD


Wg danych które cytujesz to Hiszpanie wydają nie tyle kilka, co dwa razy więcej:
Hiszpania - 21 749 mln USD = ok. 470 USD/osobę
Polska - 9 038 mln USD = ok. 235 USD/osobę

Biorąc pod uwagę, że:
- Polacy mniej zarabiają - i wielu z nich nie tyle nie jeździ za granicę, co nie jeździ nigdzie bo ich nie stać
- Polacy jeżdżą najczęściej do tańszych krajów (Europa Wschodnia, Egipt, Turcja, itp)

... to obstawiam że jednak przeciętny Polak z klasy średniej (którego stać na zagraniczny wyjazd) spędza za granicą więcej czasu niż jego odpowiednik z Hiszpanii.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
michcioj lubi ten post.
 
 
#51 PostWysłany: 23 Paź 2014 15:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2014
Posty: 2664
niebieski
Może to tylko moje odczucie ale, mam wrażenie jest to oceniane trochę nieobiektywnie. Dlaczego Polacy jeżdzą za granice na wakacje ?(Ci co ich stać). Jeżdzą żeby zwiedzać, owszem, ale przede wszystkim jeżdżą żeby wypocząć, najczęściej z rodzinami, dziećmi itp.
Statystyki są fajne ale one nie podają ile ludzi wyjeżdża na wypoczynek i ewentualnie zwiedza przy okazji, a ile wyjeżdza realnie na zwiedzanie, chętni poznania świata.
Chorwacja nie jest aż tak popularna dlatego że jest super piękna, tylko dlatego że jest relatywnie tania, a "pogoda jest w cenie". Dodatkowo, z południa Polski to prawie jedno jechanie nad polskie morze czy nad chorwackie. Jestem mocno przekonany że gdybyśmy mieli ciepłe morze i stabilną pogodę latem, większość by w ogóle w stronę Chorwacji nie spojrzała. I nagle by się okazało że my też jesteśmy "leniwi" i nigdzie nie jeździmy (poza granice).
Ja w każdym razie nie widzę powodu dla którego Hiszpan miałby jechać do Włoch czy Grecji żeby tam plażować (i odwrotnie).
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#52 PostWysłany: 26 Paź 2014 23:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sty 2014
Posty: 250
Tak trochę wtrącę się do tego, co pisaliście na temat kryzysu w Hiszpanii, winy mieszkańców kraju i tak dalej.

Moim zdaniem wygląda to troszkę inaczej - Unia Europejska nieco na siłę pożeniła dwa zupełnie inne podejścia do biznesu, pracy, czy mówiąc bardziej generalnie życia:
- Z jednej strony mamy północ (na potrzeby tego załóżmy że północ zaczyna się we Francji ;) ), gdzie ważny jest sukces, czyli pozycja społeczna i pieniądze, państwo jest (a przynajmniej powinno być) nastawione pro-biznesowo, łatwo założyć firmę i tak dalej. Gdzie na wysłanego miala powinno się odpowiedzieć w ciągu kilku godzin, bo takie zasady ustalono w społeczeństwach tego regionu.
- Na drugim biegunie mamy kraje południa Europy, gdzie do dzisiaj są rzeczy ważniejsze niż sukces, na przykład rodzina, osobiste szczęście, życie, jakkolwiek banalnie by to nie zabrzmiało. Tutaj na maila zwrotnego czeka się kilka dni i nikogo to nie dziwi, jest biurokracja, nie ma "jednego okienka" i tak dalej.

UE, czy ściślej mówiąc, Niemcy oraz Francja, wymyśliły sobie, że każą całej Europie pracować według własnych standardów, według standardów, nazwijmy to "asap" i dziwią się, że Grecja, Włochy, Hiszpania, czy Portugalia nie dały rady. Tam jest standard "manana" i nie da się go wykorzenić tylko dlatego, że Berlin i Paryż przez Brukselę głoszą inaczej. Oczywiście rząd poszczególnych państw są ogromnie winne, bo kłamały, oszukiwały i ściemniały, stosowały kreatywną księgowość, zamiast od razu uczciwe przyznać, że tak to się nie da.

Natomiast wszystkim narzekającym, że południe ma tylko piękne krajobrazy i pogodę i nic więcej, proponuję zapoznać się z historią tych krajów, bo nie zawsze niemieccy i brytyjscy turyści utrzymywali swoimi pieniędzmi te kraje ;)

Pozdrawiam z południa.
Góra
 Relacje PM off  
 
#53 PostWysłany: 26 Paź 2014 23:17 
Redaktor F4F

Rejestracja: 08 Kwi 2012
Posty: 3850
Loty: 39
Kilometry: 33 222
Mikelek napisał(a):
Pozdrawiam z południa.

Z południa, którego akurat ta konkretna część należy do "północy" :D
Góra
 Relacje PM off  
 
#54 PostWysłany: 26 Paź 2014 23:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sty 2014
Posty: 250
ciacho_majonez napisał(a):
Mikelek napisał(a):
Pozdrawiam z południa.

Z południa, którego akurat ta konkretna część należy do "północy" :D


Oj, zdziwiłbyś się. Manana na ulicy Churchilla, to wciąż manana.
Góra
 Relacje PM off  
 
#55 PostWysłany: 26 Paź 2014 23:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 Wrz 2014
Posty: 76
Loty: 87
Kilometry: 157 933
młodzi Hiszpanie nie są ciekawi świata? dobre mi to
największa ilość Erasmusów to właśnie Hiszpanie (tak, swego czasu dostawali wielkie pieniądze na wyjazdy, może dlatego)
ale za każdym razem gdy poznaję Hiszpana na wymianie (poznałam już ich ok 150, w Polsce, Belgii, na Węgrzech), jest to osoba odwiedzająca oprócz kraju docelowego wymiany, minimum 2-3 dodatkowe.
Języki obce i ich znajomość idzie w dobrym kierunku..
Większość młodych Hiszpanów, których znam, narzeka na to, że oprócz Francji i Portugalii do innych krajów muszą latać, ponieważ dystans jest zbyt duży. Ci, którzy pracują i mają wolne weekendy, skazani są na samoloty, a promocyjne loty w dobie kryzysu już nie są tak kuszące jak niegdyś, gdy z portfela się wylewało
Moja ocena tego jest taka. Wszystko idzie w dobrą stronę, angielski na coraz wyższym poziomie, czasy siesty idą w niepamięć, a sami Hiszpanie widzą, że coś oprócz Hiszpanii ciekawego na świecie jeszcze można zobaczyć.
Góra
 Relacje PM off  
 
#56 PostWysłany: 08 Lis 2014 18:54 

Rejestracja: 03 Wrz 2011
Posty: 239
Loty: 14
Kilometry: 20 013
niebieski
Dziękuje wszystkim i każdemu z osobna za podjęcie się tematu i wiele ciekawych, zróżnicowanych opinii.

Czy może ktoś z szanownego grona forumowiczów ma rozeznanie w cenach hiszpańskich nieruchomości ? Ceny na portalach hiszpańskich np. pisos.com czy idealista.com są tak niskie w wielu przypadkach, że aż wydają się być nie realne.

Dla przykładu mieszkanie z regionu Alicante; http://www.segundamano.es/alicante/piso ... &st=s&c=58 , cena 36,000 Euro.

O co w tym chodzi, gdzie jest haczyk ? Rozumiem, że kryzys, że przejęcia bankowe, ale żeby tak tanio ?


Pozdrawiam,
K.
Góra
 Relacje PM off  
 
#57 PostWysłany: 08 Lis 2014 21:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sty 2012
Posty: 702
Loty: 140
Kilometry: 159 280
niebieski
Odpowiedź jest banalna. W Hiszpanii, kraju o wielkości porównywalnej z Polską, są 3 mln pustych mieszkań i domów. To jest dopiero nierealne.
_________________
Piłkarskie podróże - groundhopping i groundspotting
Góra
 Relacje PM off  
 
#58 PostWysłany: 08 Lis 2014 21:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2014
Posty: 2664
niebieski
Dodatkowo takie domy najcześciej wymagają remontu którego koszty sa nie do odzyskania (brak realnej mozliwosci odsprzedaży). A w okolicy nie ma żadnych widoków na prace zeby taki dom utrzymać.
Ale to nie tylko w Hiszpanii. I u nas sa takie miejsca szczególnie na wschodzie, w byłym ddr'ku (czyli na niemieckim wschodzie).
Na mojej ulicy w dobrym punkcie miasta od roku nie moze sie sprzedać dom za cenę za którą 3lata temu poszedł by od ręki. Ot, kryzys.


Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#59 PostWysłany: 10 Lis 2014 11:16 

Rejestracja: 20 Lut 2012
Posty: 4667
srebrny
pehape napisał(a):
Dla przykładu mieszkanie z regionu Alicante; http://www.segundamano.es/alicante/piso ... &st=s&c=58 , cena 36,000 Euro.

O co w tym chodzi, gdzie jest haczyk ? Rozumiem, że kryzys, że przejęcia bankowe, ale żeby tak tanio ?
.

po prostu często sa to mieszkania do remontu generalnego, potem i tak tego mieszkania
nie odsprzedasz ani na dobra sprawę tez nie wynajmiesz, nikt tam nie chce mieszkac,
jeszcze od morza daleko, nie ma pracy i pieniędzy na utrzymanie mieszkania, dlatego jest tak tanio wyceniane.
Góra
 Relacje PM off  
 
#60 PostWysłany: 11 Lis 2014 10:04 

Rejestracja: 03 Wrz 2011
Posty: 239
Loty: 14
Kilometry: 20 013
niebieski
Rozumiem, w takim razie mimo wszystko możliwy jest zakup mieszkania w w/w cenach. Tego typu ofert są setki, może nawet tysiące.

A jak kształtuje się cenowo życie w Hiszpanii ? Ceny prądu (1 kwh), ceny gazu (1m/3), ceny wody (1l/3) ? Czynsz za mieszkanie np. 50m/3 bez windy i basenu ?

Może ktoś z forumowiczów ma rozeznanie w tym temacie ?
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 85 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group