Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 7 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 15 Cze 2023 13:50 

Rejestracja: 17 Lut 2023
Posty: 33
-- 15 Cze 2023 14:37 --

Hej, po raz drugi spędzam kilka miesięcy na północnym wschodzie Brazylii u mojej dziewczyny, i przyszedł czas aby w końcu opisać trochę pobyt tutaj. Mieszkamy w Maceió (stan Alagoas), ale zacznę relację z naszej niedawnej (zeszły tydzień) podróży do Recife, a na Maceió i okolice tez pewnie przyjdzie czas (jesli ktos ma w miedzyczasie pytania o ten region, zapraszam na pw).

Do Recife pojechaliśmy na 3 noce z Maceió samochodem wypożyczonym w firmie Localiza, którą bardzo polecam. Mają dobre ceny, bardzo dobrze działającą stronę i aplikację, i nie ma problemu z wypozyczeniem auta bez CPF (odpowiednik PESEL-u). Mają często kody promocyjne ktore mozna latwo znalezc i rezerwując przez ich stronę są lepsze ceny, ponadto maja b. korzystną politykę anulacji: w trakcie rezerwacji podaje się kartę kredytową, ale nic sie nie płaci ani nie blokuje. W przypadku odwolania rezerwacji ponad 24h przed odbiorem auta nie placimy nic, a ponizej 24h placimy niewielka sume (u mnie to byly 24 BRL w porownaniu do 599 BRL, ktore mialem zaplacic za wypozyczenie). Jesli sie nie stawimy po auto, pobiora nam ok. dwukrotnosc tej kwoty. Ale przed godzina odbioru mozna za darmo zmienic rezerwacje, takze podejrzewam, że mozna zmienic na za kilka dni i odwolac za darmo. Jedyną kiepską stroną Localizy jest to, że dowiedziałem się, że wspierali próbę wdarcia się do kongresu w Brazylii w styczniu br. – słabo :/

Ale wracając do wyjazdu: Z Maceió jedziemy drogą BR101, główną trasą która wiedzie nad całym wschodnim wybrzeżem Brazylii. Droga jest dwujezdniowa na całej tej trasie za wyjątkiem ok. 10-15 km odcinka, także jedzie się dość komfortowo. Dodatkowo droga wiedzie przez wzgórza, które są pięknie zielone, wiec jest to naprawdę przyjemna podróż. Przejazd spokojnym tempem zajął 3h - tyle, ile pokazały mapy Google.

Samo Recife jest stolicą stanu Pernambuco. Jego obszar metropolitalny ma 4 mln mieszkańców i jest 7. największym w Brazylii oraz jednym z 3 głównych w regionie północno-wschodnim (Nordeste), wraz z Salvadorem i Fortalezą. Największa atrakcją dla odwiedzających Recife jest miasto Olinda, która przylega do Recife i została założona przez Portugalczyków na siedmiu wzgórzach (jak Rzym), aby mieć dobry widok na wypadek ewentualnego ataku. Miasto posiada piękną kolonialną architekturę, która niestety powstała kosztem okrutnego wyzysku na niewolnikach. Olinda jest tez jednym z miejsc, w którym odbywają się najhucnziejsze obchody karnawału w całym kraju. To wlasnie tam pojechalismy pierwszego dnia, i skusilismy sie na prywatny walking tour, ktory oferuja lokalni przewodnicy. Dzieki niemu dowiedzielismy sie sporo o historii miasta, a do tego fajnie bylo moc porozmawiac troche z lokalesem. Ale za to nie mielismy troche momentow, zeby sie zatrzymac i samemu popodziwiac architekture i chlonac klimat, a po 2h chodzenia juz nam sie troche nie chcialo wracac do niektorych miejsc. Do tego przewodnik troche nas oszukal, bo mialo to trwac "40min-1h" i kosztowac 150 BRL, z czego sam zaproponowal zejscie do 100 BRL, a koniec koncow trwalo 2h (nie pytal sie nas o nic w trakcie) i potem powiedzial, ze to 100 BRL to byla cena za godzine. Na pewno bym mogl zbic to do poczatkowych 150 ale juz sie nie wykłócałem, niech sobie zarobi, posiadał naprawde duza wiedze. PS tour byl po portugalsku, ale podejrzewam ze sa tez opcje po hiszp i ang.

CD w kolejnych postach :D

-- 15 Cze 2023 14:50 --

Reszta zdj z Olindy:


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#2 PostWysłany: 15 Cze 2023 18:32 

Rejestracja: 27 Mar 2014
Posty: 4182
złoty
Super, będę pytał o Maceio, jeśli tyle czasu tam już przebywasz. Tylko najpierw muszę trochę o nim poczytać, by pytania miały sens.
Recife piękne, jak cała Brazylia, już się nie mogę doczekać powrotu.
Góra
 Relacje PM off
mikapi22 lubi ten post.
 
 
#3 PostWysłany: 16 Cze 2023 11:26 

Rejestracja: 17 Lut 2023
Posty: 33
Jasne, chetnie podpowiem ;)

Olinda faktycznie jest piekna, samo Recife mnie delikatnie mówiąc niestety nie zachwyciło - o tym w kolejnym poście :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 17 Cze 2023 18:05 

Rejestracja: 17 Lut 2023
Posty: 33
-- 17 Cze 2023 18:50 --

Kolejnego dnia zwiedzamy samo Recife, które jest oczywiście głównym miastem obszaru metropolitalnego. Przyznam, że byłem bardzo ciekawy tego miasta, ponieważ Maceió, w którym przebywam, jest naprawdę „lubialnym” miastem o fajnym, turystycznym charakterze, ale zdecydowanie czuć tu prowincjonalność, mimo ponad miliona mieszkańców w aglomeracji – jeśli coś się w mieście dzieje, prawie na pewno jest to związane z turystyką. Nie ma prawie żadnych turystów z zagranicy poza Argentyńczykami i okazjonalnie osobami z innych krajów Mercosur. Angielski podczas 7 miesięcy słyszałem dosłownie raz. Brak też jest praktycznie większych firm biurowych – sprawia to wszystko dla mnie po pewnym czasie wrażenie lekkiego odklejenia, i miałem nadzieję, że Recife będzie w pewien sposób łączyć „fajność” Maceió z poczuciem wielkomiejskości. Niestety, ogólnie dość mocno się miastem zawiodłem. Ale zacznijmy po kolei.

W Recife mieszkamy w dzielnicy Boa Viagem. Jest to najpopularniejsza dzielnica wśród turystów, znajduje się nad samym morzem i jest jedną z lepszych w całym mieście. Jest tym samym odpowiednikiem dzielnicy Ponta Verde w Maceió, w której mieszkałem 5 miesięcy na przełomie 2021 i 2022 r. Byłem więc bardzo ciekawy porównania. Niestety, Boa Viagem jest od PV znacznie, znacznie gorsza:
• Chodniki i ulice wydają się bardziej zaniedbane, a już na pewno są bardziej niebezpieczne – po ulicach kręci się wiele dziwnych osób, po zmroku jest ciemno i pusto. Polecono nam, aby po 18 nie wychodzić na ulice z telefonem, podczas gdy w PV czuję się naprawdę bezpiecznie przynajmniej do ok. 20, a na samej plaży w weekend nawet do 22 lub później.
• Samo nabrzeże jest puste i nie sprawia wrażenie bezpiecznego, i jest średnio zadbane. Jest to zupełne przeciwieństwo Maceió, gdzie nad samą plażą jest bardzo bezpiecznie, wszystko jest czyste i zadbane. A w morzu nie można się kąpać, ponieważ z powodu jakiegoś błędu przy konstrukcji portu, pod sam brzeg wpływają rekiny. Chyba największa wada.
• Dzielnica jest zapełniona wieżowcami mieszkalnymi. To tak samo jak PV, ale w BV są one wyższe niż w Maceió, co dla mnie jest zdecydowaną wadą, są one zbyt wielkie i po prostu dla mnie przytłaczające. W nocy jazda w ich sąsiedztwie droga szybkiego ruchu, która prowadzi z centrum robi wrazenie filmu science-fiction – nie moje klimaty 😊 Nie mogę też nazwać ich ładnymi, raczej są to wielkie kloce, ustawione jeden obok drugiego, każdy trochę inny. W maceió przynajmniej mają one ok. 10 pięter, w Recife bardziej 25.
• Wieżowce są tu starsze, co samo w sobie nie musi być wadą, ale nie wszystkie wydają się zadbane. Moim zdaniem w Maceió stan budynków jest lepszy.

Samo nabrzeże zrobiło na nas tak złe wrażenie, ze po zatrzymaniu się autem nie mieliśmy nawet ochoty ani poczucia bezpieczeństwa przespacerować się tam chwilę. Powinienem jednak nadmienić, ze na nasze wrażenia na pewno wpłynęła pochmurna pogoda oraz „zimowy” (obecna zima tu to 27 stopni w dzień i chmury vs 30 stopni w lecie, ale wciąż) długi weekend (Boze Cialo), podczas którego wielu mieszkańców moglo wyjechać z miasta. Turystów było trochę, ale jednak stosunkowo niewielu, bo jest to tutaj okres poza sezonem.
Ogólnie cale miasto sprawia wrażenie właśnie takiego zaniedbanego i trochę niechcianego. Tak, jakby trochę nikogo nie obchodziło. O tym opowiem więcej w dalszej części.

Dzień zaczynamy od Recife Antigo – starego miasta, które posiada b. ładnie zachowaną starówkę, która moim zdaniem ma bardzo duży potencjał. Jak na razie ruch rozrywkowy skupia się wokół głównej ulicy, która jest ładna i zadrzewiona. Długi weekend na pewno wpłynął na brak ludzi, głownie byli tam okoliczni pracownicy na lunchu. Niestety poza większymi uliczkami czuć, ze jest trochę niebezpiecznie. W wielu częściach miasta czuć również smrod, ponieważ miasto ma bardzo niewydajna kanalizacje, i wiele nieczystości spływa bezpośrednio do rzeki i do morza (to drugi powód, dla którego nie zaleca się w nim kapać). Bardzo wpływa to na percepcje miasta, a smród czuc w naprawdę wielu miejscach, w przeciwieństwie do Maceió, gdzie takie zapachy są znacznie mniej powszechne.

Kolejnym przystankiem jest ogród botaniczny, który niestety jest bardzo mały wiec nie ma specjalnie co się rozpisywać. Byłem dość podekscytowany odwiedzinami ogrodu tak blisko równika (8. Równoleżnik na południe od równika), ale koniec koncow nie było to absolutnie nic specjalnego. W Maceió znajduje się Parque do Horto, który mimo nazywania się parkiem jest moim zdaniem atrakcyjniejszy dla fanów roślinności. Niestety, obecnie Parque do Horto jest zamknięty i nie wiadomo kiedy się otworzy, dlatego nie przyjezdzajcie tu z tego powodu :P

W dalszej kolejności pojechaliśmy do Instituto Ricardo Brennand, który jest połączeniem muzeum, parku i instytucji kultury. Został założony przez biznesmena, który był wnukiem Ricarda, który z kolei był kolekcjonerem sztuki. Budynek Instituto to zamek zbudowany na wzór europejski, który jest otoczony bardzo zadbanym terenem zielonym. Niestety, dostępny do zwiedzania obszar zielony nie jest zbyt duży. W samym zamku znajdują się obrazy holenderskich malarzy, który przybyli tu podczas epizodu holenderskiej kolonizacji – w na pocz. XVII w. Holendrzy odbili od Portugalczyków Recife i okolicę, a miasto było stolicą „Nowej Holandii” do 1651 r., kiedy Portugalczycy z powrotem je przejęli.

Wstęp do Instytutu jest dosyć drogi jak na lokalne warunki – kosztuje 50 BRL od osoby (ok. 42 PLN), choć moim zdaniem raczej warto. Instytut został niedawno wybrany jako najlepsze Muzeum Ameryki Lacinskiej, co wg mnie jest grubą przesadą :D nie mam zbyt wielu zdjęć eksponatow niestety
Ostatnim punktem na mapie jest dzielnica Gracas – zdaje się, że najlepsza w całym mieście. I faktycznie, na ulicach panuje większe poczucie bezpieczeństwa, a w dzielnicowym parku jest zupełnie bezpiecznie – masa ludzi biega po zmroku z telefonami w rękach. Wysokie budynki mieszkalne są bardzo luksusowe i nowsze niż w Boa Viagem, bardzo potęgując tez ogromne i aż niesmaczne nierówności widoczne w całym mieście. Na koniec przypadkowo trafiamy do.. polskiej restauracji! Udaje nam się poznać tez właściciela Kamila, który założył miejsce ok. 1,5 roku temu. W środku panuje fajny klimat i jest to bardzo mile doświadczenie pobyć w takim miejscu tak daleko od domu. Zdecydowanie polecam!

Na koniec opisze jeszcze, co wpłynęło na moje negatywne wrażenie z Recife, ponieważ nie chciałem narzekać na wstępie :D
• Poczucie niebezpieczeństwa, o którym wspominam wyżej
• Poza niewieloma małymi obszarami miasto jest naprawdę biedne i zaniedbane. Moim zdaniem robi gorsze wrażenie niż Maceió
• Ponadto, podczas gdy w Maceió jest spory ruch wokół wszystkiego związanego z turystami (w mieście coraz więcej się dzieje, jest ogólne poczucie rozwoju i perspektyw – o tym mówi wiele osób, a mam okazje dość sporo rozmawiać z lokalsami 😊 ) to w Recife wszystko wydaje się takie zapomniane, trochę niechciane. Osoby, z którymi rozmawialiśmy mówiły, ze robi się tam coraz bardziej niebezpiecznie (w MAceio przeciwnie), a brak nowych inwestycji potęguje to wrażenie.
• Kolejna sprawa która się dokłada do poczucia „olewactwa” jest infrastruktura miejska: ulice są bardzo chaotyczne, nie ma na nich wymalowanych pasów, nawet na nowych czy wyremontowanych odcinkach. Ludzie jeżdżą zupełnie byle jak, nie włączają migaczy, wciskają się wszędzie, a jeśli ktoś komuś wyjeżdża przed maskę, to nikt specjalnie nie trąbi, tak bardzo są do tego przyzwyczajeni. Naprawdę, pod tym względem Maceió to jak inny kraj: wszystkie nowe ulice mają wyraźnie wymalowane pasy, a w ruchu panuje jako taki porządek, znacznie częściej włącza się tez migacze. W Maceio już kilka razy słyszałem, ze ruch w Recife to tragedia, ale byłem zaskoczony, ze różnica jest tak ogromna. W Recife również kilka razy widzieliśmy jak ktoś wyrzucał śmieci przez okno z jadącego auta – w Maceió nigdy się to nie zdarzyło. W Recife również normalne jest omijanie korku poboczem – znowu, w Maceió się z tym nie spotkałem.

Ogolnie Recife naprawdę sprawia niestety wrazenie miasta, które jego mieszkańcy maja trochę gdzieś ☹ Dobrych stron miasta zauważyłem niestety niewiele. Wypisuje je poniżej, oczywiście ciężko mi nie porównywać go przy tym do Maceió:
• Pobliskie plaże i ciepły, choć b. wilgotny klimat (tu tak jak w Maceió) a także niesamowite bogactwo kulturowe stanu Pernambuco,
• Zadrzewienie – miasto jest zielone, posiada sporo skwerów i parkow, znacznie więcej niż Maceió
• Większa międzynarodowość – kilka razy słyszeliśmy osoby mówiące po angielsku, przepaść w porównaniu do Maceió 😊 no i jest nawet polska restauracja! Na pewno jest tez znacznie łatwiej znaleźć międzynarodowych znajomych jeśli się tam mieszka będąc z zagranicy. W maceio to praktycznie niemożliwe
• Większe lotnisko z tańszymi (niż Maceió) lotami po Brazylii oraz do Europy (na jednym bilecie przez Rio lub Sao Paulo z KL/AF/LH/LX/TP, codziennym bezpośrednim polaczeniem do Lizbony
• Inne zalety większego miasta, które jednak z perspektywy turysty/osoby pracującej zdalnie (ja 😊) nie maja większego znaczenia
o Na pewno atrakcyjniejszy rynek pracy, jeśli ktoś patrzy na to pod tym katem
o Więcej ciekawszych instytucji itd.
W powyższych kwestiach nie ma jednak na pewno porównania do Sao Paulo, Rio, Brasilii i podejrzewam ze również Belo Horizonte, a być może również Fortalezy i Salvadoru oraz miast południa Brazylii: Curitiby, Porto Alegre i Florianopolis.

Oczywiście do tych zalet nie włączam ślicznej Olindy, ale po 1. nie jest ona w samym Recife, po 2. Mam wrażenie, ze to trochę jak starówka w Warszawie – jak się tam mieszka, to za często się tam nie chodzi, a Olinda jest do tego nie w centrum miasta, tylko obok niego :D
W kolejnych postach wrzucę relacje z Wyspy Santo Aleixo oraz kilka fotek z plaży Antunes w Maragogi, już w stanie Alagoas (tym samym, co Maceió), w połowie drogi miedzy Maceió a Recife.

-- 17 Cze 2023 18:52 --

Boa Viagem nocą - wiecej zdjec z dzielnicy nie mam. Nie czulem sie specjalnie bezpiecznie z telefonem, a ponadto nie ma tam nic wartego uwiecznienia. W razie czego Street View oddaje klimat, nic wiecej tam nie ma :P

-- 17 Cze 2023 18:54 --

(Dalsze zdj)

-- 17 Cze 2023 19:02 --

cd zdjec

-- 17 Cze 2023 19:05 --

dod. zdj. polskiej restauracji, pozdrowienia dla Kamila!
https://www.smakbistropolones.com.br/


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
rw30 uważa post za pomocny.
 
 
#5 PostWysłany: 20 Cze 2023 12:51 

Rejestracja: 17 Lut 2023
Posty: 33
Cześc, nie wiem dlaczego, ale zdjecia z mojego watku sie nie laduja na stronie "spolecznosc.fly4free" - watek ze zdjeciami do obejrzenia tu: viewtopic.php?f=212&t=171768&p=1624112#p1624112
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 20 Cze 2023 16:12 

Rejestracja: 27 Mar 2014
Posty: 4182
złoty
Po tym poście, mam jeszcze większą ochotę, odwiedzić wreszcie to miasto, skoro na wielki plus odbiega od Recife.
W Recife-Boa Viagem można się kąpać, ale w miejscach, gdzie wstępują naturalne, skalne przeszkody dla rekinów,
Pogoda potrafi nastroić na plus i na minus. Wiele razy miała duży wpływ, na mój odbiór miasta.
Do Kurytybe się tak nie spieszy, bo jeśli Recife Cie zawiodło, to Kurytyba zdołuje 😉 Jest to jedyne miasto w BR, do którego nie mam ochoty wrócić.
Góra
 Relacje PM off
jaco027 lubi ten post.
 
 
#7 PostWysłany: 22 Cze 2023 15:19 

Rejestracja: 17 Lut 2023
Posty: 33
Wlasnie Kurytyba wydaje mi sie (z tego co slysze i widze na Street View) przeciwienstwem Recife? Zadbana, z b. duza iloscia zieleni i b. dobrym transportem publicznym (w tym bedacym wzorem dla wielu miast latynoamerykanskich BRT), wszyscy Brazylijczycy mowia ze swietne miasto do zycia. Zakladam ze ciekawie moze byc tez zobaczyc polskie akcenty Spodziewalbym sie, że ew. może być mniej porywajaca w kwestiach kulturowych niz niesamowicie barwne i bogate w tym zakresie Nordeste, ale w Recife nie czulem, zeby to kompensowało wady :D

Czemu nie masz ochoty tam wracać? :)

Co do kapieli w Boa Viagem - ja slyszlaem, ze nie mozna nigdzie, poniewaz rekiny wplywaja pod sam brzeg mimo obecności rafy, a z powodu duzego zanieczyszczenia i tak zdecydowanie odradzają kąpiel gdziekolwiek wzdluz obszaru metropolitalnego (Grande Recife). W Maceió nie ma porównania, kąpią się tłumy, lokalsi mowia ze najbezpieczniej jest odczekac ok. 72h po deszczu, ktory powoduje, ze wszystkie nieczystosci splywaja do morza szybciej. Ale w miesiacach letnich (Listopad-Marzec) nie ma z tym problemu bo bywa, ze nie pada przez 3-4 tygodnie :) Do tego woda tu ma w lecie wspanialy błękitny kolor, m.in. z powodu tego na Alagoas mowi się Caribe Brasileiro :)
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 7 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 3 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group