Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 40 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2
Autor Wiadomość
#21 PostWysłany: 11 Kwi 2017 22:55 

Rejestracja: 07 Lip 2012
Posty: 303
niebieski
Znów lipa z fotkami (ostatni post tylko) :(
Góra
 Relacje PM off
lapka88 lubi ten post.
 
 
#22 PostWysłany: 12 Kwi 2017 08:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Paź 2014
Posty: 804
Loty: 139
Kilometry: 249 741
srebrny
Dziwne, bo wczoraj wszystkie zdjęcia widziałam, a dziś nic :( (dotyczy ostatniego posta)
_________________
Moje relacje:
Włochy - Liguria / Indonezja / Malmo+Kopenhaga / Dublin / Sri Lanka+Malediwy / Maroko / Amsterdam / Kaukaz
i: https://www.instagram.com/ola.javv/
Góra
 Relacje PM off
lapka88 lubi ten post.
 
 
#23 PostWysłany: 12 Kwi 2017 10:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Wrz 2014
Posty: 393
Loty: 52
Kilometry: 111 240
Kurcze nie wiem czemu ten gogle wariuje. W domu podziałam. Może będę dodawał jako załączniki, a nie linki...
_________________
Image

Moje relacje:
Filipiny | Indonezja
Góra
 Relacje PM off  
 
#24 PostWysłany: 12 Kwi 2017 13:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Kwi 2014
Posty: 149
Loty: 66
Kilometry: 194 772
ja też nie widzę :( a relacja superowa więc czekamy na fotki :)
Góra
 Relacje PM off
lapka88 lubi ten post.
 
 
#25 PostWysłany: 12 Kwi 2017 14:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Wrz 2014
Posty: 393
Loty: 52
Kilometry: 111 240
Wieczorem ok. 21 będą. Wrzucę jako załączniki.

Zdjęcia wrzucone. Jakość już niestety dużo gorsza ale co zrobić. Czas pożegnać się z googlem :)
_________________
Image

Moje relacje:
Filipiny | Indonezja
Góra
 Relacje PM off  
 
#26 PostWysłany: 13 Kwi 2017 21:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Wrz 2014
Posty: 393
Loty: 52
Kilometry: 111 240
Dzień 8

Po 9:00 ruszyliśmy na Tour C. Pogoda nie zapowiadała się na wymarzoną. Niestety przez cały dzień mżyło więc zdjęcia nie wyszły takie o jakich marzyłem. Nie mniej wycieczkę uważam za obowiązkowa w punkcie każdego kto znajdzie się w tym miejscu. Wg planu na początek idzie Helicopter Island. Nie jest oba zbyt urokliwa. Pewnie dlatego, że pogoda tragiczna i bardzo duże fale, któe uniemożliwiają jakikolwiek pobyt w wodzie.

Załącznik:
_DSC0146.jpg


Załącznik:
_DSC0158.jpg


Załącznik:
_DSC0167.jpg


Załącznik:
_DSC0174.jpg


Załącznik:
_DSC0181.jpg


Następne miejsce jakie oglądamy do Tilsay(chyba) Beach. Na samą plażę schodzimy wpław tylko jeśli chcemy bo jest okupowana przez kilka innych łodzi. Tam wszyscy urządzają sobie lunch, my jemy go na łódce - jedzenie całkiem znośne :) Jednak nie plaża urzeka, ale podwodne życie. I tutaj po raz pierwszy dzisiaj, żałuję, że nie wziąłem swojego pokrowca do lustrzanki Dicapac. Polecam ją każdemu komu zależy na zdjęciach w niezłej jakości jeśli chcemy robić zdjęcia większym aparatem. W tym miejscu zobaczyłem na żywo pierwszy raz skrzydlicę i do tego czarną(groźniejsza wersja :twisted: )

Załącznik:
_DSC0257.jpg


Załącznik:
_DSC0263.jpg


Załącznik:
_DSC0298.jpg


Załącznik:
_DSC0301.jpg


Załącznik:
_DSC0305.jpg


Załącznik:
_DSC0314.jpg


Załącznik:
_DSC0341.jpg


Załącznik:
_DSC0355.jpg


Dalej płyniemy do Secret Beach. Tutaj spotykamy też naszych nowych znajomych poznanych jeszcze w Batad - Adama i Olę. Pozdrawiamy :) Widok jest naprawdę fascynujący. Do uchwycenia piękna potrzebny by był szerokokątny obiektyw, którego nie miałem :) Więc uwierzcie mi na słowo lub po porostu tam jedźcie :)

Załącznik:
_DSC0384.jpg


Załącznik:
_DSC0397.jpg


Załącznik:
_DSC0402.jpg


Załącznik:
_DSC0413.jpg


Załącznik:
_DSC0432.jpg


Dalej płyniemy do Hiden Beach. Tutaj fale są jeszcze większe i droga do samej plaży polega na przepłynięciu ok 200m wpław. Ciężka sprawa przy tych falach ale dajemy radę. Niestety pech chciał, że podczas przeprawy mój aparat ulega uszkodzeniu - zalewa się w pękniętej na skale wodoodpornej torbie. Skroll do ustawiania trybu wariuje i zamiast trybu A pokazuje mi auto-portret. Gdy chcę ustawić manual ustawia tryb micro...i za nic nie chce mi złapaćmoich A i M :( Dlatego tylko dwa zdjęcia już nawet nie wiem na jakim trybie robione :(

Załącznik:
_DSC0459.jpg


Załącznik:
_DSC0461.jpg


Podłamani i zmęczeni wracamy do Corong-Corog. Idziemy na pizzę Dos Quardos. Cena trochę powala ale bierzemy dużą i najadamy się do syta. Bardzo smaczna za 400 PHP.

Kolekcję jemy w jednej uliczce w centrum El Nido. Wybieramy Falafela. I był to świetny wybór. Za 200 PHP zjemy coś co smakuje wybornie. Weźcie koniecznie hummus i wszystkie dodatki.

To tyle na dziś.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image

Moje relacje:
Filipiny | Indonezja
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#27 PostWysłany: 17 Kwi 2017 23:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Wrz 2014
Posty: 393
Loty: 52
Kilometry: 111 240
Dzień 9

Na szczęście dzisiaj będzie cały dzień słoneczny :) Wczoraj wieczorem udało nam się jeszcze kupić nowa torbę wodoodporną. Ocean Pack 20l. Udało się wytargować niezłą cenę bo 350 PHP. Wszędzie śpiewali 500-600 PHP. Taką cenę wytargowaliśmy już po zmroku niedaleko głównego wejścia na plażę w El Nido.

Zaczynamy dzień Tour A. Od razu powiem, że najbardziej właśnie ta wycieczka nam się podobała :)

Pierwszy punkt programu to Small Lagoon. Ludzi multum - ale i tak jest super. Na miejscu warto wypożyczyć kajak bo wpław dotrzeć bezpośrednio do laguny to kawałek drogi. Na miejscu mamy ok 30-40 min więc jest też czas na lekkie opalanie. Z tego miejsca mam mało zdjęć ponieważ, aparat odmawiał posłuszeństwa. Później już na szczęście było już tylko lepiej :)

Załącznik:
_DSC0010.jpg


Załącznik:
_DSC0011.jpg


Załącznik:
IMG_20170317_101342.jpg


Następnie płyniemy do Big Lagoon. Tutaj ruch już zdecydowanie mniejszy w widoki równie piękne. Tutaj już zdjęć znacznie więcej :)
Jemy w tym miejscu również lunch.

Załącznik:
_DSC0013.jpg


Załącznik:
_DSC0014.jpg


Załącznik:
_DSC0026.jpg


Załącznik:
_DSC0046.jpg


Załącznik:
_DSC0065.jpg


Załącznik:
_DSC0075.jpg


Załącznik:
_DSC0081.jpg


Załącznik:
_DSC0121.jpg


Załącznik:
_DSC0150.jpg


Następnym punktem było Secret Lagoon. Miejsce również piękne. Warto te odbić po obejrzeniu w prawo na plażę. Bardzo przyjemne miejsce :)

Załącznik:
_DSC0166.jpg


Załącznik:
_DSC0190.jpg


Załącznik:
_DSC0201.jpg


Załącznik:
_DSC0199.jpg


Ostatnim punktem wg planu miało być 7 Commandos Beach. Jednak chyba w związku z tym, że łódki absolutnie okupowały już całą plażę, kapitan Bohol(tak właśnie miał na imię, Bohol in Palawan :D ) cumuje do Papaya Beach. I wydaje mi się, że wybór był bardzo dobry. Zresztą sami spójrzcie :)

Załącznik:
_DSC0212.jpg


Załącznik:
_DSC0217.jpg


Załącznik:
_DSC0236.jpg


Załącznik:
_DSC0259.jpg


Załącznik:
_DSC0307.jpg


Do plaży dobijamy o 16:00. Świetnie się składa bo planujemy jeszcze uderzyć na Canopy Walk, a zamykają wejście o 16:30. Więc bierzemy trajkę i jedziemy w stronę El Nido. Cena za taką przyjemność do 400 PHP. I warto. Czas z wejściem i paroma fotkami to 30-40 min.

Załącznik:
_DSC0326.jpg


Załącznik:
_DSC0336.jpg


Załącznik:
_DSC0352.jpg


Załącznik:
_DSC0356.jpg


Załącznik:
_DSC0358.jpg


Załącznik:
_DSC0369.jpg


Załącznik:
_DSC0381.jpg


Na wymarzony i piękny zachód słońca na Corong-Corong trafiamy w punkt. Wcześniejsze dni nie dawały nam tego szczęścia, ale dziś pogoda nam się całkowicie zrehabilitowała :)

Załącznik:
_DSC0395.jpg


Załącznik:
_DSC0421.jpg


Załącznik:
_DSC0434.jpg


Załącznik:
_DSC0474.jpg


Załącznik:
_DSC0494.jpg


Kolację jemy w restauracji i hotelu kilka metrów obok naszej Telesfory. Green View. Jedzenie mają pyszne, ale odrobine droższe od tego w El Nido. Ryba Lapu-Lapu nazwana na cześć wodza z wyspy Matcan jest bardzo smaczna. Kosztuje tutaj 250 PHP dokładnie tyle samo co cały grillowany kalmar.

Po zjedzeniu bookujemy jeszcze na jutro transport w tym samym miejscu gdzie kupowaliśmy wycieczki. Wytargowana cena za Vana do Puerto Princessa to 450 PHP a osobę.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image

Moje relacje:
Filipiny | Indonezja
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#28 PostWysłany: 19 Kwi 2017 22:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Wrz 2014
Posty: 393
Loty: 52
Kilometry: 111 240
Dzień 10

To jest ten(już drugi) dzień na Filipinach, który uważamy za stracony. Głównie przez odległości i konieczność dojazdów. Dzisiaj mamy w planie Van, Samolot, Prom i Tricykl. Sprawy trochę się pokomplikują ale o tym zaraz.

Dzień jest wyjątkowo słoneczny. Szkoda tylko, że nie skorzystamy z tego. Ba. Żonę dopada ból brzucha. Ruszamy vanem o 8 rano.
Po drodze zatrzymujemy się w El Fredo. To jest jedyne miejsce na Filipinach gdzie zobaczyliśmy małpki. Niestety tylko w klatce :(
Można coś tam zjeść. My się na szczęście wcześniej zaopatrzyliśmy w piekarni w El Nido :)

Załącznik:
_DSC0532.jpg


Załącznik:
_DSC0530.jpg


Załącznik:
_DSC0526.jpg


Mieliśmy jechać 6h ale kierowca leciał jak opętany i dotarliśmy na lotnisko w 5h. Cieszyliśmy się bo chcieliśmy zrobić taki sam manewr jak w Manili. Jakież było nasze zdziwienie kiedy przy check-in okazało się, że nasz lot jest opóźniony o 3h. Czyli zamiast o 16 odlecieć mieliśmy o 19...i ja już wiedziałem, że dzisiaj na Bohol się nie dostaniemy, ponieważ ostatni prom Ocean Jet rusza o 18:35.

Mimo bólu brzucha żony ruszamy do Puerto Princessa. W ogóle nie mieliśmy w planie więc jedziemy Tricyklem(40 PHP) na Baywalk. Nie ma tam zupełnie nic. A przynajmniej nie w dzień, bo widać budki gdzie wieczorem zaczyna się nocne życie. Przypominają mi nasze "bazarowe szczęki".

Załącznik:
_DSC0566.jpg


Załącznik:
_DSC0568.jpg


Następnie idziemy do Muzeum Palawan(50 PHP) z nadzieją na obejrzenie największej perły na świecie, którą bodajże rok temu znaleziono przypadkiem u rybaka, który trzymał ją pod swoim łóżkiem. Nie znając jej wartości uważał, że przynosi mu szczęście.
Tam jednak perły nie znajdziemy, ponieważ znajduje się ona w miejskim ratuszu. A jako, że jest sobota, to możemy się ugryźć :)

Załącznik:
_DSC0573.jpg


Naprzeciwko muzeum znajduje się coś a`la otwarty teatr, gdzie dzieciaki na na boisku grają w popularną grę w Azji Sepak Takraw. Oglądałem kilka miesięcy temu jakieś mistrzostwa na Eurosporcie i robi to wrażenie :)

Załącznik:
_DSC0585.jpg


Załącznik:
_DSC0588.jpg


Załącznik:
_DSC0589.jpg


Po drodze odwiedzamy na szybkie zakupy i mały masaż NCCC Mall. To nie my(ale masaż całkiem niezły) oraz nie nasze zakupy, ale Filipińczycy robią tam niezłe zapasy. Ale wydaje się, że to właściciele hoteli i pensjonatów.

Załącznik:
_DSC0596.jpg


Załącznik:
_DSC0597.jpg


Obiad jemy w McDonald`s. Jest pysznie - jak w KFC :lol: :lol: :lol:
W drodze na lotnisko mijamy Palawan Provincial Capitol

Załącznik:
_DSC0601.jpg


Tego dnia odlatywały dwa samoloty Cebu do Cebu :) Ten nasz o 16 i godzinę wcześniejszy o 15(ten również opóźniony ale o 4h). Dziwnym zbiegiem okoliczności ostatecznie odlatujemy o 15 min szybciej niż ten, który miał lecieć szybciej.
Odlatując z Puerto Princessa trzeba obowiązkowo zapłacić po odprawie 200 PHP podatek lotniskowy.

Załącznik:
_DSC0604.jpg


Po wylądowaniu zamawiamy UBER na Pier 1. Mamy nadzieję, że jeszcze coś uda nam się złapać na Bohol, ale niestety tak jak myślałem nie zdążyliśmy już na żaden prom. Tzn. niby był ale jakiś powolny, który płynie 5h. A, że jest już po 21 to nie ma większego sensu. Rano pierwszy prom odpływa o 6:00. Postanawiamy zatem poszukać jakiegoś hotelu.

Najlepszą opcją byłby JSU- PSU Mariners' Court przy samym porcie ale niestety nie było już żadnych miejsc.
Po przebojach znajdujemy Sampaguita Suites z A/C i ciepłą wodą za 1300 PHP.

Myśleliśmy o wyjściu jeszcze na miasto ale ta część aż roi się od niebezpiecznego elementu więc postanawiamy iść spać. Jutro trzeba wcześnie wstać.

Także, dobranoc z widokiem z pokoju :)

Załącznik:
_DSC0609.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image

Moje relacje:
Filipiny | Indonezja
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#29 PostWysłany: 22 Kwi 2017 14:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Wrz 2014
Posty: 393
Loty: 52
Kilometry: 111 240
Dzień 11

Istny ogień. Wstajemy o 5:00. Szybki prysznic i wychodzimy o 5:30. O 5:45 jesteśmy przy kasie. Kupujemy bilety do Tagbilaran cena to 400 PHP. Po przejściu przez kasy idziemy do terminalu. Gdzie płacimy terminal fee czyli 25 PHP. Następnie odprawa(jak na lotnisku), nadajemy bagaże(czyt. plecaki) cena 50 PHP. I już. Jesteśmy na statku, który odpływa 2 minuty po naszym wejściu na pokład. Czyli punktualnie o 6:00 :) Na pokładzie zwracam jeszcze uwagę na nasze bilety na prom. Napisali moje imie: Przemescan...Yeah.

Filipińczycy za każdym razem pytając się o moje imię(Przemysław) starali się je wypowiedzieć. Nigdy im się to nie udawało więc umawialiśmy się na końcówkę czyli Mek(bez Prze). Jak widać powyżej przepisywać imienia też nie potrafili :D

Załącznik:
_DSC0614.jpg


Załącznik:
_DSC0615.jpg


Załącznik:
_DSC0617.jpg


Załącznik:
_DSC0619.jpg


Załącznik:
_DSC0623.jpg


Załącznik:
_DSC0630.jpg


Bye Bye Cebu

Załącznik:
_DSC0633.jpg


Majtek pokładowy zapomniał o wczorajszej higienie :)

Załącznik:
_DSC0637.jpg


Prom płynie ok 2h. Po wyjściu z portu łapiemy tricykla. Na mapie wyspa Panglao wydawała się niewielka :) Jakież było moje zdziwienie kiedy jechaliśmy do hotelu z portu całe 30 min. Dogadaliśmy się na 250 PHP. Kierowca obiecał też po nas zajechać za 3 dni.

Załącznik:
_DSC0653.jpg


Załącznik:
_DSC0656.jpg


Dojeżdżamy do naszego Chillout Guest House. Cena za 3 noce za dwie osoby 4800 PHP. Całkiem znośnie tyle że bez śniadań(płatne osobno).

Załącznik:
_DSC0658.jpg


Ocal golasa? :lol: Ale tak naprawdę to mają smaczną kuchnię tajską oraz włoską :D Ciekawy miks :)

Załącznik:
_DSC0666.jpg


Po 10 min dochodzimy do plaży Alona. Wiele osób internecie pisze, że jest ona brzydka i zatłoczona. Być może jest brzydka ale kiedy idzie się w prawo :) Ale po lewej stronie jest całkiem ładnie. Od tłumów to chyba nigdzie się nie opędzimy :) A na pewno nie w tak turystycznym miejscu jak Panglao. Rozkładamy się na pięknym białym piasku i zaczynamy nasz chillout. Można z plaży też trochę posknurkować. W samej wodzie zobaczymy mnóstwo rozgwiazd. Przy plaży jest sporo barów oraz restauracji.

Załącznik:
_DSC0667.jpg


Załącznik:
_DSC0669.jpg


Załącznik:
_DSC0671.jpg


Załącznik:
_DSC0673.jpg


Załącznik:
_DSC0675.jpg


Po chwili leżenia ruszamy na wschód plażą. Warto się przespacerować ale nie jest to typowy must have :)

Załącznik:
_DSC0690.jpg


Załącznik:
_DSC0691.jpg


Załącznik:
_DSC0693.jpg


Załącznik:
_DSC0700.jpg


Załącznik:
_DSC0701.jpg


Załącznik:
_DSC0713.jpg


Dzisiaj jeszcze wróciliśmy na Alona Beach poleżeć tym razem na leżakach przy "luksusowym" hotelu Henan Resort. I tak. Do póki spałem ochroniarze nas nie pogonili tylko gapili się na moją żonę. Jak tylko otworzyłem oczy podbiegł do nas i spytał się czy jesteśmy gośćmi hotelowymi. Odpowiadam dziarsko, że nie ale mogę kupić w barze drinka :D Hola, hola panie kochany. Drink to za mało. Płaćcie 800 PHP za leżak albo wypad :D No to my wypad bo akurat i tak się zbieraliśmy na kolację :D

Kolację jemy w przepysznej greckiej restauracji Hera Greek Taverna. Na prawdę polecam, chociaż na kanapki. Są pyszne.

Wypożyczamy jeszcze skuter na jutrzejszą eskapadę za 400 PHP. Oraz oddajemy rzeczy do prania. Nie wiem czemu ale wtym akurat miejscu przyjmują min. 3kg prania. My dajemy 1,5 ale płacimy jak za 3kg. Na nic się zdają negocjacje :) za tą przyjemność płacimy 90 PHP.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image

Moje relacje:
Filipiny | Indonezja


Ostatnio edytowany przez lapka88, 23 Kwi 2017 12:45, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#30 PostWysłany: 22 Kwi 2017 15:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Kwi 2015
Posty: 172
Loty: 212
Kilometry: 337 809
@‌lapka88‌ podziwiam eskapadę i zazdroszczę długiej podróży.
długiej bo w lutym lecimy tylko na tydzień na Filipiny,więc Twoja relacja będzie nam niedoścignionym wzorem.
A Ty nie jesteś czasem z Trójmiasta ? skoro "moja" plaża na Stogach jest ci dobrze znana?:)
Ooo po społeczności widzę ,że chyba tak ,i mieliśmy nawet okazję razem kiedyś lecieć :)
Góra
 Relacje PM off
lapka88 lubi ten post.
 
 
#31 PostWysłany: 22 Kwi 2017 17:45 

Rejestracja: 18 Gru 2015
Posty: 90
Loty: 50
Kilometry: 108 659
Bardzo fajna relacja, zdjęcia super - czekam co dalej :D :D
Góra
 Relacje PM off
lapka88 lubi ten post.
 
 
#32 PostWysłany: 23 Kwi 2017 12:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Wrz 2014
Posty: 393
Loty: 52
Kilometry: 111 240
@‌spty13‌ na Filipinach warto nawet być choć ten jeden tydzień :)

Tak, tak jestem z Gdańska :)
_________________
Image

Moje relacje:
Filipiny | Indonezja
Góra
 Relacje PM off  
 
#33 PostWysłany: 25 Kwi 2017 21:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Wrz 2014
Posty: 393
Loty: 52
Kilometry: 111 240
Dzień 12

Do Tarsier Sanctuary przy Corella ruszamy o godzinie 8:00 i meldujemy się chwilę przed 9:00. Wstęp do parku to 60 PHP.
Generalnie wpuszczają już o 8:00. Tam też spotykamy naszych znajomych podróżników Adama i Olę :) Ależ nasze drogi się podczas tego wyjazdu krzyżują :)

Samo sanktuarium zamieszkuje 5 małpek. Mają one rewelacyjne warunki. Miejsca mają dużo miejsca.
Jako, że prowadzą one nocny tryb życia(polują na małe owady), a w ciągu dnia śpią to pracownicy parku mają nie lada problem aby je odnaleźć.
Codziennie rano o 6 zaczynają oni swoją pracę polegającą na poszukiwaniu między drzewami Tarsierów. Pracę swoją wykonują genialnie bo co dzień rano udaje im się je odnaleźć właśnie dla nas - turystów :)

Nadzień dobry jednak wita nas nie Tarsier a wielki pająk z małymi pajkąko-dziećmi :D

Załącznik:
_DSC0801.jpg


Załącznik:
_DSC0798.jpg


Załącznik:
_DSC0772.jpg


Załącznik:
_DSC0774.jpg


Załącznik:
_DSC0779.jpg


Załącznik:
_DSC0783.jpg


Następnym punktem dzisiejszego dnia były Chocolate Hills. Jednak po drodze mijamy farmę(wylęgarnie) kogucich wojowników. Niedaleko farmy znajduje się też arena walk. My na szczęście mieliśmy to już za sobą.

Załącznik:
_DSC0805.jpg


Załącznik:
_DSC0802.jpg


Po drodze mijamy Tarsier Conservation Area. Kolejny park z Tarsierami ale oblegane przez masę turystów. Słyszeliśmy też, że tam ściągają małpki z drzew więc dla nas był to park do ominięcia. Jednak warto zatrzymać się naprzeciwko aby kupić ciekawe koszulki.
Albo kupić suszone robale.

Załącznik:
_DSC0814.jpg


Dojeżdżamy jednak do najodleglejszego celu czyli Chocolate Hills. Same wzgórza nie mają odcienia czekoladowego(jeszcze na to za wcześnie) jednak robią niesamowite wrażenie. Niestety cały swój urok tracą na punkcie widokowym gdzie jest miliard chińczyków...a gdzie ich nie ma? tfu...

Wejście kosztuje 60 PHP albo 100 PHP wybaczcie ale nie pamiętam. W notatkach mam 60 PHP ale na zdjęciu jakby nie liczyć wychodzi, że 100 PHP :D Jeśli chcecie też kupić pamiątki to warto to zrobić pod wzgórzami. Są tam narawdę atrakcyjne ceny. 2-3 razy mniejsze niż przy Alona Beach.

Załącznik:
_DSC0816.jpg


Załącznik:
_DSC0817.jpg


Załącznik:
_DSC0824.jpg


Załącznik:
_DSC0826.jpg


Załącznik:
_DSC0827.jpg


Załącznik:
_DSC0829.jpg


Czas wracać. Ale po drodze mamy jeszcze 3 punkty. Pierwszy to Man-Made Forest. Czyli zwyczajnie las. Taki sam jak u nas. Myśleliśmy, żeby go ominąć i nie robić zdjęć jak wszyscy na ulicy, ale jest też opcja wejścia do środka lasu jak kulturalni ludzie :)

Załącznik:
_DSC0902.jpg


Załącznik:
_DSC0910.jpg


Dalej jedziemy przejść się po Sipatan Twin Hanging Bridge. Samo wejście kosztuje jakieś grosze. Atrakcja raczej średnia ale skoro już ty byliśmy... :)

Załącznik:
_DSC0917.jpg


Załącznik:
_DSC0924.jpg


Kolejnym punktem jest Loboc Eco-Tourism Adventure Park. Czyli moja wymarzona tyrolka nad przepaścią. Żona się nie skusiła ale ja nie omieszkałem pojechać sobie na supermana :) Cena w 2 strony to 800 PHP. I jeśli macie swój, w miarę dobry aparat i kogoś kto ogarnia jak robić zdjęcia to nie warto kupować od nich płyty za 200 PHP ze zdjęciami jak ja :D Poniżej zdjęcia wykonane przez moją żonę i uważam je o 100 razy lepsze niż przez "profesjonalistę" :)

Załącznik:
_DSC0964.jpg


Załącznik:
_DSC0972.jpg


Można też skorzystać z kolejeczki na dzieci i dziadków :)

Załącznik:
_DSC0936.jpg


Atrakcję w postaci rejsu na rzece Loboc sobie podarowaliśmy przede wszystkim ze względu na czas. Ale jak jechaliśy skuterem i oglądaliśmy te biesiady chińczyków to zbierało się nam na wymioty. Wątpliwa atrakcja dla nudziarzy :)

Załącznik:
_DSC1001.jpg


Kolejną atrakcją dzisiaj miał być Baclayon Church. Ale coś nam się pokiełbasiło i zobaczyliśmy zupełnie inny kościół - Santa Monica Church. I to w remoncie. Pod sufitem mieszczą się malowidła. Z daleka wydają się bardzo ładne. Jednak dla wprawnego oka widać, że jest to na patencie :) Pomalowane blachy przy przywiercone do sufitu...kozak :mrgreen:

Dodatkowo pod kościołem straż pożarna urządziła sobie egzamin strażacki :D I trochę zajeżdżało spalenizną :D

Załącznik:
_DSC1006.jpg


Załącznik:
_DSC1007.jpg


Załącznik:
_DSC1005.jpg


Załącznik:
_DSC1010.jpg


Załącznik:
_DSC1016.jpg


Załącznik:
_DSC1026.jpg


Tutaj widzimy wyspę odwiedzaną przez innych forumowiczów Pamilacan. To będzie nasz punkt na następny wyjazd :) Praktycznie całkowite odludzie :)

Załącznik:
_DSC1028.jpg


Wracając już do naszego hotelu zahaczamy o White Beach na Panglao. Plaża ładna. Widać, że jeszcze nie w pełni zagospodarowana.
Ale miejscowe chłopaki dbają o jej czystość.

Załącznik:
_DSC1031.jpg


Załącznik:
_DSC1034.jpg


Dzień kończymy pięknym zachodem słońca oraz osobliwym gadżetem z Tarsierem :D

Załącznik:
_DSC0044.jpg


Załącznik:
_DSC0079.jpg


Załącznik:
_DSC0082.jpg


Załącznik:
_DSC0083.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image

Moje relacje:
Filipiny | Indonezja
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#34 PostWysłany: 26 Kwi 2017 18:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Wrz 2014
Posty: 393
Loty: 52
Kilometry: 111 240
Dzień 13

Wczoraj wieczorem kupiliśmy biletu na prom do Oslob aby zobaczyć rekiny wielorybie. Wytargowaliśmy bilet u nagabywacza za 600 PHP za osobę. Jednak na miejscu trzeba i tak zapłacić za dojazd tricyklem w dwie strony wychodzi 100 PHP + oczywiście wstęp na sam plac manewrowy 1100 PHP - nazywam to tak bo tłok jest tam tak wielki, że ciężko znaleźć sobie miejsce. Wychodzi łącznie 1800 PHP za osobę - nie mało.

Po drodze trafiamy na kilka miejsc gdzie spotykamy latające ryby. Samo wypatrywanie ich to fajna przygoda. Ciężko je sfotografować bo wypływają w zupełnie niespodziewanym momencie.

Wschód słońca w "porcie"

Załącznik:
_DSC0087.jpg


Załącznik:
_DSC0094.jpg


Do dużej łodzi dopływamy w całe 20 min takim spalinowym pierdzioszkiem :D

Załącznik:
_DSC0104.jpg


Załącznik:
_DSC0109.jpg


Uchwycona tęcza

Załącznik:
_DSC0120.jpg


Latająca ryba

Załącznik:
_DSC0135.jpg


Załącznik:
_DSC0142.jpg


Dopływamy do "portu" w Oslob

Załącznik:
_DSC0148.jpg


Ok i tak to wygląda. Ludzi w punkcie z którego ruszamy na rekiny jest miliard. W tym oczywiście Chińczycy. Podobno warto przenocować i ruszyć tuż o świcie, wtedy jest szansa na mały tłok. Przed udaniem się do wody jest krótki wykład instruujący w jaki sposób się zachowywać w wodzie. Większość ludzi ma to niestety głęboko w dupie... Nie wolno odpływać od łodzi, nie wolno płynąć za rekinami, a tym bardziej ich dotykać. Zasady jak najbardziej w porządku. Tylko to turyści się do nich nie stosują, a miejscowi przewodnicy ich nie ogarniają - w zasadzie nie ich wina.

Same rekiny robią ogromne wrażenie... Jako, że nie byliśmy wyposażeni w swoją podwodną kamerkę to wypożyczyliśmy ją na miejscu. Cena za taką przyjemność to 550 PHP. My nie robimy sobie nią zdjęć, ale przekazujemy ją przewodnikowi, który robi nam nią zdjęcia. Kamerka jest marnej jakości, są tylko dwa zdjęcia które jeszcze jako tako się nadawały do upublicznienia.

Generalnie rekiny wielorybie możemy spotkać na całym świecie wzdłuż równika(a przynajmniej blisko jego granic). Ale nie jest tak, że przebywają one stale w jednym miejscu. Są to zwierzęta migrujące. W Oslob zaburzyli ich zmysł poprzez dokarmianie. Nie jest to etyczne, ale z mojej perspektywy wielka krzywda się im nie dzieje. Mogę się oczywiście mylić. Niech każdy oceni to wg własnego sumienia. Ja mam mieszane uczucia...

Załącznik:
AMBA0013.jpg


Załącznik:
AMBA0029.jpg


Wracając wchodzimy na pobliski cmentarz w Oslob. Ma swój klimat.

Załącznik:
_DSC0150.jpg


Załącznik:
_DSC0151.jpg


Załącznik:
_DSC0154.jpg


Podczas powrotu udaje nam się wypatrzeć delfiny. Są one co prawda daleko od naszej łodzi ale dzień i tak uważamy za zaliczony :)
Latające ryby, rekiny wielorybie i delfiny :)

Załącznik:
_DSC0160.jpg


Po przybyciu do Alona Beach postanawiamy się zrelaksować przy drinkach w regge barze gdzie drinki cały czas są po 40 PHP :)

Załącznik:
_DSC0167.jpg


Załącznik:
_DSC0174.jpg


Tyle na dziś :)


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image

Moje relacje:
Filipiny | Indonezja
Góra
 Relacje PM off
QbaqBA lubi ten post.
 
 
#35 PostWysłany: 28 Kwi 2017 20:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Wrz 2014
Posty: 393
Loty: 52
Kilometry: 111 240
Dzień 14

To nasz ostatni dzień a w zasadzie 1/2 dnia na Panglao ponieważ o 16 mamy wylot do Manili.
Plan był taki, że pójdziemy oboje na plażę. Niestety wczoraj musiałem zjeść coś niedobrego w Tajskiej restauracji ISIS WTF!? i cały pobyt przesiedziałem w toalecie. Żona poszła na chwilę sama na plażę się poopalać. Budki były jednak wszystkie pozamykane, a napalony wzrok tubylców ją całkowicie zrezygnował, wiec wróciła do mnie z pyszną Colą :) Taka żona to skarb :)

Zbierała się umówione godzina na przyjazd naszego tricka więc zaczęliśy szybkie pakowanie a kierowca podjechał idealnie w punkt o 13.

Lot odbył się z 30 min opóźnieniem na pocieszenie udało mi się wygrać słynny już konkurs w samolotach Cebu Pacific. Dzisiaj jako nagrodą był voucher na przejazd Grab`em za 300 PHP. Po wylądowaniu zamówiliśmy auto i za tą kwotę dojechaliśmy do naszego hotelu Zen Rooms Ermita cena to 960 PHP za 2 osoby bez śniadania.

Po wypakowaniu szybki rekonesans okolicy i zaczęliśmy szukać czegoś do jedzenia. Na szczęście znaleźliśmy przepyszną chińsko-japońską restaurację Happy Nana Restaurant. Ja zamówiłem sobie wyśmienity ramen za jakieś 110 PHP, a żona jakieś danie główne w stylu chińskim za 200 PHP. Zupa mnie postawiła na nogi i następnego dnia byłem już jak młody bóg :D

Załącznik:
_DSC0176.jpg


Załącznik:
_DSC0179.jpg


Załącznik:
_DSC0180.jpg


Załącznik:
_DSC0185.jpg


Załącznik:
_DSC0191.jpg


Załącznik:
_DSC0197.jpg


Załącznik:
_DSC0198.jpg


Dzień 15

Ehhh to nasz ostatni dzień na Filipinach. Postanawiamy więc jeszcze coś zobaczyć. Idziemy więc do Rizal Park. Tam zwiedzamy plac główny oraz ogród chiński(warto), japoński(nie warto), oraz orchidarium(średnio warto). Niedaleko mieści się też pomnik wielkiego wodza Lapu-Lapu. Trafiamy też na ekipę filmowców. Może załapiemy się jako statyści w filipińskiej operze mydlanej :)

No nic. Nasza podróż dobiega końca. Żegna nas pożar w okolicy lotniska.'

Załącznik:
_DSC0215.jpg


Załącznik:
_DSC0218.jpg


Załącznik:
_DSC0222.jpg


Załącznik:
_DSC0223.jpg


Załącznik:
_DSC0227.jpg


Załącznik:
_DSC0229.jpg


Załącznik:
_DSC0235.jpg


Załącznik:
_DSC0237.jpg


Załącznik:
_DSC0242.jpg


Załącznik:
_DSC0243.jpg


Załącznik:
_DSC0245.jpg


Załącznik:
_DSC0249.jpg


Załącznik:
_DSC0253.jpg


Załącznik:
_DSC0257.jpg


Załącznik:
_DSC0260.jpg


Załącznik:
_DSC0261.jpg


Załącznik:
_DSC0267.jpg


Załącznik:
_DSC0283.jpg


Załącznik:
_DSC0287.jpg


Załącznik:
_DSC0288.jpg


Ważna rzecz. Jeśli planujecie zakupić pamiątki z Filipin nie róbcie tego na Terminal 1. Jest tam jedna buda z marnymi bibelotami. Wyboru jedzenia na tym terminalu też nie ma wielkiego więc radzę zjeść wcześniej.

China Southern generalnie nie powaliła nas tym razem jedzeniem na kolana. W drodze powrotnej zjadliwe było tylko piwo i owoce...

Jeśli miałbym podsumować Filipiny w jednym zdaniu to napisałbym tak: Kraj pełen kontrastów, gdzie bogactwo przeplata się z ogromną biedą, oraz kraj który swoją przyrodą zadowoli najbardziej wymagających podróżników.

Miałem nie wracać do Polski ale jednak wróciliśmy. Trochę zatęskniłem za naszym schabowym oraz przyjemnym chłodem :)

Jedno jest pewne:


JESZCZE TUTAJ WRÓCIMY :)


PS. Jutro postaram się jeszcze wrzucić podsumowanie kosztów :)


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image

Moje relacje:
Filipiny | Indonezja
Góra
 Relacje PM off
lukasz0207 lubi ten post.
 
 
#36 PostWysłany: 29 Kwi 2017 10:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Wrz 2014
Posty: 393
Loty: 52
Kilometry: 111 240
Jak obiecałem tak piszę :)

Przeloty + dojazd do Warszawy razem 2004zł(szczegóły w pierwszym poście)

Noclegi(na osobę):

Apitong Hotel(Manila na 7h) - 325 PHP
Indigenous(Sagada 1 noc bez śniadania) - 350 PHP
Hillside Inn(Batad 1 noc bez śniadania) - 250 PHP
Sannie Pension(Palawan 1 noc ze śniadaniem) - ok 45zł poszło z karty kredytowej
Telesfora(Palawan 4 noce ze śniadaniem) - 4000 PHP
Sampaguita Suites(Cebu 1 noc bez śniadania) - 650 PHP
Chillout Guesthouse(Panglao 3 noce bez śniadania) - 2400 PHP
Zen Rooms Ermita(Manila 1 noc bez śniadania) - ok 44 zł

Razem w przeliczeniu ok. 724 zł


Transport wewnętrzny(na osobę):

Manila - Banaue - Manila(bilety kupowane przez internet wcześniej): 900 PHP
Banaue - Sagada: 290 PHP
Sagada - Banaue 170 PHP
Banaue - Batad - Banaue 550 PHP
Puerto Princessa - El Nido - Puerto Princessa 525 PHP
Cebu - Bohol 475 PHP
Taxi + Tricykle ok 700 PHP
Skuter 2 doby w 2 miejscach na osobę 500 PHP

Razem 4110 PHP ok. 330 zł



Atrakcje:

Walka kogutów La Loma Cocpit Manila - 200 PHP
Przewodnik w Sagadzie + rejestracja - 375 PHP
Zip Line Palawan - 500 PHP
Tour C Palawan - 1200 PHP
Tour A Palawan - 1000 PHP
Canopy Walk Palawan - 400 PHP
Podatek Turystyczny Palawan - 200 PHP
Tarsier Sanctuary - 60 PHP
Chocolate Chills - 100 PHP
Zip Line Bohol - 800 PHP
Rekiny Wielorybie + kamerka - 2025 PHP

Razem: 6860 PHP ok. 550 zł


Jedzenia standardowo nie liczę, ale nie odmawialiśmy sobie.

Wszystko razem wyszło ok. 3564 zł. Z jedzeniem i pamiątkami wyszło na głowę ok 4600 zł i to jest nasz ostateczny wydatek.

Dodam jeszcze, że ze sobą braliśmy na osobę 600 $ i starczyło to w zupełności :) Hotele opłącaliśmy na miejscu z tejże kasy.
Oczywiście można taniej ale można i drożej.

Uważam jednak, że Filipiny nie są drogie i polecam je każdemu.


Jeżeli ktoś ma jakieś pytania to z przyjemnością na nie odpowiem.
Uwagi również przyjmę na klatę :)
_________________
Image

Moje relacje:
Filipiny | Indonezja
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#37 PostWysłany: 19 Gru 2018 00:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 Maj 2013
Posty: 431
lapka88 napisał(a):
@spty13 na Filipinach warto nawet być choć ten jeden tydzień :)

Tak, tak jestem z Gdańska :)

To przybywajcie latamy-z-gdanska-planowanie-wyjazdow-spotkania-w-realu,1564,44606?start=1140
_________________
http://www.fly4free.pl/forum/spoko-maro ... ,213,51100
norwegia-maj-czer-2016-25-dni-fiordy-lodowce-i-ryby,1507,97840
Góra
 Relacje PM off
maginiak lubi ten post.
 
 
#38 PostWysłany: 19 Gru 2018 00:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Paź 2016
Posty: 457
Loty: 220
Kilometry: 341 828
niebieski
Heh, urocze :)
Relacja stara jak świat (no dobra, może nie aż tak bardzo). I fajna. A najfajniejsze że docierasz do niej bo @pifko zaprasza Autora relacji @lapka88 na - niech zgadnę, pifko? w Gdańsku, prawie 2 lata po zakończeniu relacji :)
Lepiej późno niż wcale, tak trzymać!
Góra
 Relacje PM off  
 
#39 PostWysłany: 15 Sty 2019 20:34 

Rejestracja: 24 Mar 2017
Posty: 107
Loty: 17
Kilometry: 27 628
srebrny
Cześć. Fajna relacja:) W jakim miesiącu tam byliście? Bo albo nie było tego w tekście, albo mi umknęło?
Góra
 Relacje PM off  
 
#40 PostWysłany: 18 Lip 2019 08:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Wrz 2014
Posty: 393
Loty: 52
Kilometry: 111 240
Byliśmy w marcu. To już prawie 2,5 roku.
_________________
Image

Moje relacje:
Filipiny | Indonezja
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 40 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group